Ksiega
1 1 | ważniejsze przyczyny.~ ~O dwa tysiące kroków zamek stał
2 1 | lokajów w kielni siedziały dwa pieski,~A na kozłach niemczysko
3 1 | paznokcie,~Przedstawiając dwa smycze chartów tym obrazem.~
4 1 | i Asesor, razem, jakoby dwa kórki~Jednym palcem spuszczone
5 1 | fajt w lewo, jak wytnie dwa susy,~Psy za nim fajt na
6 1 | Teraz mu z całej psiarni dwa charty zostały,~I jeszcze
7 2 | zbójca stał jak skamieniały!~Dwa razy dałem ognia, i oba
8 2 | śniadanie.~ ~We dwóch izbach dwa różne skupiły się grona:~
9 2 | Petersburgu nie raz, nie dwa razy!~Miłe wspomnienia!
10 2 | kształt drogoskazu~I we dwa kąty izby rzucił ich od
11 3 | temu z robocizny~Wytrącić dwa szarwarki i pięć dni pańszczyzny".~ ~"
12 4 | przez trawy zielenie,~Jakby dwa wodotryski, dwa rogi jelenie~
13 4 | zielenie,~Jakby dwa wodotryski, dwa rogi jelenie~I mignie między
14 4 | jeden pies wrzasnął, potem dwa, dwadzieście,~Wszystkie
15 4 | wytknęli flint rury~Jako dwa konduktory w łono ciemnej
16 4 | pyska~Wielkiego, czerwonego dwa rzędy kłów błyska~I łapa
17 4 | pole, słuchy wytknął jak dwa różki sarnie,~Sam szarzał
18 5 | w stolicy~Urosłaś. Choć dwa lata mieszkasz w okolicy,~
19 5 | nazbyt krótkie, uwito w dwa sploty,~Zostawując na czole
20 5 | zabity dziś w boru~Przez dwa lata wystarczy na kuchnię
21 5 | sieni, wsparte o filary,~Dwa kurantowe, w szafach zamknięte
22 5 | czasu.~I sami się zabawim. Dwa lata tu siedzę,~Jakąż bitwę
23 6 | Tadeuszkowi swojemu wyswatać~I tak dwa poróżnione domy znowu zbratać,~
24 6 | Maciejowi.~ ~Siedemdziesiąt dwa lat liczył Maciej, starzec
25 8 | Odezwały się chórem podwójnym dwa stawy,~Jako zaklęte w górach
26 8 | hordy,~Oba chory zgodzone w dwa wielkie akordy.~Ten fortissimo
27 8 | tamten tylko wzdycha;~Tak dwa stawy gadały do siebie przez
28 8 | ja astronomiji słuchałem dwa lata~W Wilnie, gdzie Puzynina,
29 8 | okolica była malownicza!~Dwa stawy pochyliły ku sobie
30 8 | zieloności szatę.~ ~Z nich dwa strugi, jak ręce związane
31 8 | Między szlachty zgrają~Stają dwa chory: ci pić, a ci jeść
32 8 | w oborze,~Jednego wołu i dwa cielce w łby zakropił,~A
33 9 | Konewka, co mógł wypić lipcu dwa antały,~Nim mu splątał się
34 9 | swej często karę powiększa dwa razy.~Apelujcie, ja może
35 9 | Czterema rogami, z których dwa jako kabłąki~Kręcą się koło
36 9 | uszu, ubrane we dzwonki,~A dwa, od czoła na bok wysuwając
37 9 | strzelby; Konewka znalazł dwa szturmaki~I worek kul; wsypał
38 9 | ostry wystawując z przodu,~A dwa boki opiera o parkan ogrodu.~
39 10| zastawił dobra swe i sprzęty~I dwa uzbroił nowe konne regimenty.~
40 11| Kozietulskiego był ranny dwa razy!~Następnie, jak wysłaniec,
41 11| Mając u kolan pełne miodu dwa półgarce;~Patrzą w sad,
42 11| stron w jednej chwili, jak dwa skrzydła ptaka.~I zęby mu
43 11| Dobrzyński pyszni~(Były tam dwa serduszka z grotem i płomykiem,~
44 11| zalotnikiem);~Na kołnierzyku wiszą dwa sznurki bursztynu,~Na skroniach
45 12| Zebrawszy ich za stołem na dwa staje długim,~Sam siadł
46 12| także w pułku strzelców dwa grenadyjery~Dobrzyńscy". ~ ~"
47 12| obowiązki nawet bez obowiązania!~Dwa serca, pałające na dwóch
48 12| Wzniosł ręce, spuścił razem, w dwa drążki uderzył:~Zdumieli
49 12| Złączył ręce, oburącz w dwa drążki uderzył:~Uderzenie
|