Ksiega
1 1 | swojej nadobnej sąsiadki~Ledwie słów kilka wyrzekł, do Podkomorzanki;~
2 1 | rodziców, którzy te pogonie~Ledwie raczyli widzieć, cóż kłócić
3 2 | konie, zajeżdżają bryki,~Ledwie dziedziniec taką gromadę
4 2 | Moskwa zamek opasała w nocy:~Ledwie był czas z możdzerza na
5 2 | Hrabia lubił myślistwo; ledwie strzelców zoczył,~Zapomniawszy
6 3 | bez wrzawy,~Niewidzialny i ledwie dosłyszany szepce,~Jako
7 4 | I miał je tuż nad sobą, ledwie nie na twarzy;~Nie wiedział,
8 4 | do jądra gęstwiny?~Rybak ledwie u brzegów nawiedza dno morza;~
9 4 | litewskich łoża,~Zna je ledwie po wierzchu, ich postać,
10 4 | Jeleń zgrzybiały, gdy już ledwie nogi suwa,~Zając sędziwy,
11 4 | obławą zajęci.~ ~Wojski ledwie raz okiem za zającem rzucił;~
12 4 | nocy rozbieram z uwagą.~ ~Ledwie dniało, już z jednej strony
13 5 | do góry.~Zosia, stopami ledwie dotykając ziemi,~Zdawała
14 5 | zmarszczył, spójrzał na nią ledwie nie z pogardą;~Potem przysiadł
15 5 | bystrzejsze teraz miał źrenice:~Ledwie spójrzał w rumiane Telimeny
16 5 | młynarze,~Uśpieni kół tarkotem, ledwie staną osie,~Budzą się, krzycząc
17 5 | i białych kłów zgrzytem~Ledwie pogrozi, psiarnia pierzcha
18 6 | wszedł dzień, a jeszcze ledwie jest widomy.~Mgła wisiała
19 6 | szpitala~Tak prędko, że go ledwie może złowić młodzież.~ ~
20 6 | pozwów szablą lub nahajem~I ledwie woźny czasem usłyszał łajanie,~
21 6 | Hrabię;~W pustym folwarku ledwie wynalazł dwie babie,~Od
22 6 | udzielał i nie lada komu,~Ledwie w niezmiernie ważnych sporach
23 8 | W polu koncert wieczorny ledwie jest zaczęty;~Właśnie muzycy
24 8 | Niemcowi przyrzekał;~Tej sztuki ledwie własnym nie przypłacił zdrowiem,~
25 8 | Stryjaszku Dobrodzieju - rzekł - ledwie dni kilka~Przebawiłem tu,
26 8 | Soplicowie.~ ~Tak zadumany, ledwie zrobił kroków parę,~Gdy
27 8 | weszli, widok garków,~Ogień ledwie zagasły, potraw zapach świeży,~
28 9 | Leży nie dysząc, stygnie, ledwie nie umiera!~ ~Lecz Kropiciel
29 9 | obronie Maćka oręż stracił,~Ledwie że tej przysługi życiem
30 9 | chybiają, rzadko który rani,~Ledwie który zabije; przecież dwóch
31 9 | Zdrada!"~Tadeusz go zasłania, ledwie zdołał Ryków~Zrejterować
32 9 | kiedy pluton ognia dawał;~Ledwie ołów prześwisnął, już Gerwazy
33 10| Coraz się zgromadzały; ledwie słońce zbiegło~Z południa,
34 10| spuściła głowę; oczki modre~Ledwie stuliła, z rzęsów pobiegły
35 10| pobladła,~Bez przytomności, ledwie że trupem nie padła,~Nie
36 10| Abyś został; wnet skończę, ledwie mam dość mocy~Zakończyć...
37 11| Lud ich otacza, patrzy, ledwie oczom wierzy,~Oglądając
38 11| Patrzy w Zosię, rysuje. Ledwie Sędzia zoczył~Papiery i
39 11| miał w komendzie,~A choć ledwie dwadzieścia godzin był w
40 11| sposób skończyć toalety;~Ledwie będzie gotowa na godzinę
41 12| gruszkami i jabłkami sady.~ ~Ledwie mają czas goście darów lata
42 12| Probowali go wszyscy, ale ledwie który~Z oficerów mógł podnieść
43 12| zawżdy synowie się rodzą".~ ~Ledwie ostatnie słowa domówił Gerwazy,~
44 12| skrzydło muchy,~Wydając ciche, ledwie słyszalne brzęczenia.~Mistrz
45 12| jakby wbił do ziemi.~ ~Ledwie słuchacze mieli czas wyjść
46 12| choć w pierwszej parze,~Ledwie widna z daleka; na wielkim
47 Ob| sądach więc miejscowych ledwie pozostał cień dawnej powagi
|