Ksiega
1 1 | biegła do zwierciadła;~Wtem ujrzała młodzieńca i z rąk
2 1 | czerwone jak pożar na dachu;~Wtem zapadło do głębi; jeszcze
3 1 | Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy,~Wlawszy
4 1 | przychodził już do wniosków mowy.~Wtem brząknął w tabakierkę złotą
5 1 | Tu Ryków przerwał i jadł; wtem z potrawą czwartą~Wszedł
6 1 | coraz straszniej, srożéj...~Wtem, wielkim szczęściem, dwakroć
7 2 | ołówek i kreślił figury.~Wtem, spójrzawszy w bok, ujrzał
8 2 | rzekł: <<Za mną, Gerwazy!>>~Wtem strzelono spod bramy, Stolnik
9 2 | jej wzroku promienie.~ ~Wtem pomiędzy ich usta mignęła
10 2 | strzały, psiarni granie,~A wtem dojeżdżacz dzika ruszył
11 3 | kapeluszu~I wydobył ołówek. Wtem przykry dla uszu~Odezwał
12 4 | dryjada.~Znowu cicho. ~ ~Wtem gałąź wstrząsła się trącona~
13 4 | migające orzechy dziewczyna.~ ~Wtem usłyszeli odgłos rogów i
14 4 | otworzyli usta,~Dech wstrzymali; wtem Rejent pobladnął jak chusta,~
15 5 | i księciu Denassow".~ ~A wtem ozwał się Sędzia nalewając
16 5 | I Panże to zniesie?"~ ~Wtem Protazy zawołał trzykroć: "
17 5 | korda! Tomasz, karabelę!"~ ~Wtem do Podkomorzego skoczą przyjaciele;~
18 5 | Już goni, ma ją szarpać, wtem śród psiego wrzasku~Trzasło
19 5 | Soplicę w stodole podpala -~ ~Wtem ciężka marzeniami na pierś
20 6 | czyta głośno oświadczenie.~A wtem usłyszał tarkot, uczuł serca
21 7 | Polszcze, jak teraz na Litwie;~Wtem nagle rozeszła się wieść
22 7 | bernardyńskim chowa się kapturze".~ ~Wtem znowu głowę z wolna podniósł
23 7 | wieszać!"~ ~Szmer wzmagał się; wtem Jankiel posłuchania prosił,~
24 8 | pozwolę skrzywdzić się!" - Wtem Sędziego słudzy~Biegli,
25 8 | są moi sprzymierzeńcy".~ ~Wtem Asesor nadbiegał krzycząc: "
26 8 | dwóchsetnym ukazem,~Że jak zło..." Wtem go Hrabia w twarz uderzył
27 8 | u drzwi stawi straże.~ ~Wtem "Hajże na Sopliców!" wpada
28 8 | czapkę, ale chybił celu;~Wtem zatrzeszczały tyki, już
29 9 | leżał nieczuły jak drewno.~ ~Wtem ozwały się bębny, naprzód
30 9 | dobywszy szpady,~Biegł przebić; wtem Ksiądz dostał z rękawa krócicę:~"
31 9 | zbliżał się do progu.~ ~Wtem z drugiej strony izby wpada
32 9 | ślepe razy,~Chwieje się - a wtem postrzegł, że blisko Gerwazy~
33 9 | żelazem nad głowę wzniesionem.~Wtem Ryków krzyknął: "Ognia pół
34 9 | prawym grożąc sobie okiem;~Wtem lewymi rękami odkrywają
35 10| sita, w gęstych kroplach; wtem rykły pioruny,~Krople zlały
36 10| Weź za syna lub zabij!>> Wtem Stolnik posępny,~Zimny jako
37 10| wstydem - właśnie był poranek,~Wtem ujrzałem, poznałem: wystąpił
38 10| pokojem!"~ ~Wszyscy uklękli; a wtem ozwał się pod progiem~Dzwonek:
39 11| czekamy, kto kogo pokona;~Wtem Zosieńka, nad ptastwem litością
40 11| złożone na jednej cięciwie.~Wtem Wojski krzyknął: "Wycz-ha!"~
41 11| rozdzielone złączyli prawice.~ ~Wtem rzekł Rejent: ~"Stawiłem
42 11| dygała w kolej, zapłoniona.~ ~Wtem jenerał Kniaziewicz wziął
43 12| wolność - nie uwierzę".~ ~Wtem dzwoniąc w tabakierę rzekł
44 12| trafem wpadła w moje ręce".~ ~Wtem szmer powstał za drzwiami;
45 12| takty nagli i tony natęża;~A wtem puścił fałszywy akord jak
|