1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1545
Ksiega
1001 9 | krótki, gruby;~Rozciągnęły się, nawet skrzypnęły powrozy,~
1002 9 | wstydu i zgrozy~Przewrócił się i w ziemię schowawszy twarz
1003 9 | jak drewno.~ ~Wtem ozwały się bębny, naprzód z rzadka,
1004 9 | Nadaremnie Kropiciel dąsa się i miota.~ ~Sztab stał we
1005 9 | słońce wschodzi, krwawo się czerwieni,~Brzegiem tępym,
1006 9 | na poły w czerni chmur się chowa~Jak rozżarzona w węglach
1007 9 | kowalskich podkowa.~Wiatr wzmagał się i pędził obłoki ze wschodu,~
1008 9 | przebite po rogach~Ścisnęły się, jako psie paszczęki, na
1009 9 | deszczu, bo coraz wzmagała się słota,~Nadaremnie Kropiciel
1010 9 | Nadaremnie Kropiciel dąsa się i miota.~ ~Darmo Sędzia
1011 9 | lecz dobry człowiek, dał się udobruchać,~Cóż, kiedy sam
1012 9 | miasteczka Dzierowicz,~Nazywał się (jak słychać) po polsku
1013 9 | Płutowicz,~Lecz przechrzcił się; łotr wielki, jak się zwykle
1014 9 | przechrzcił się; łotr wielki, jak się zwykle dzieje~Z Polakiem,
1015 9 | fajką przed frontem, w boki się podpierał~I gdy mu kłaniano
1016 9 | podpierał~I gdy mu kłaniano się, nos w górę zadzierał,~A
1017 9 | ważniejsza, bez mieszań się rządu.~ ~Więc do majora
1018 9 | Raportu nie podamy, tak się nikt nie dowie.~Bóg dał
1019 9 | łajdaki mokną!~(I zaśmiał się na całe gardło, patrząc
1020 9 | Sędziemu szepnął, schyliwszy się, w ucho:~"Jeśli chcesz,
1021 9 | Sędzia chciał targować się, lecz Major nie słuchał,~
1022 9 | czarny baran, a łeb mu się jeży~Czterema rogami, z
1023 9 | których dwa jako kabłąki~Kręcą się koło uszu, ubrane we dzwonki,~
1024 9 | więźniów minął,~Zwrócił się ku nim twarzą, palcem na
1025 9 | zaczęła krzyczeć, skoro się pokazał,~On rzekł: "Głupi!" -
1026 9 | zaczął gadać, długo śmiał się: ~"Cha, cha, cha, cha,~Kłaniam,
1027 9 | równie przytula~I dziecko, co się lula, i zucha, co hula!~
1028 9 | Sędzi zdrowie!"~ ~Zdziwili się domowi, patrząc na Robaka,~
1029 9 | patrząc na Robaka,~Skąd mu się wzięła mina i wesołość taka.~
1030 9 | Ryków tak czynnie zaczęli się zwijać,~Tak łakomie połykać
1031 9 | Major syt i wesół w krześle się rozwalił,~Dobył fajkę, biletem
1032 9 | serwety,~Obrócił śmiejące się oczy na kobiety~I rzekł: "
1033 9 | ku damom bliżej schylił się wygięty~I puszczał na przemiany
1034 9 | wesoły łyka,~Za domem zaczęła się w wojsku pijatyka.~ ~Ryków
1035 9 | Major pił i razem damom się przymilał,~A wzmagał się
1036 9 | się przymilał,~A wzmagał się w nim coraz tańcowania zapał;~
1037 9 | podszedł do Zosi,~Kłaniając się, słaniając, do mazurka prosi:~"
1038 9 | całus, i policzek ozwały się razem,~Jeden za drugim,
1039 9 | zgłuszył i osmalił.~Porywa się z gitarą Ryków: "Bunt! bunt!" -
1040 9 | wylot ją wierci,~Schylił się na bok Ryków i tak uszedł
1041 9 | uszedł śmierci.~Lecz strwożył się; krzyknąwszy: ~"Jegry! bunt!
1042 9 | Dobył szpady, broniąc się zbliżał się do progu.~ ~
1043 9 | szpady, broniąc się zbliżał się do progu.~ ~Wtem z drugiej
1044 9 | czy nie dojrzał, czy zbyt się zapalił,~Bo nim szyje wytknęli,
1045 9 | bagnetach.~Moskale cofają się, Maciek ich wygania~Na dziedziniec. ~ ~
1046 9 | Chrzciciela na swą broń się zwalił.~Chrzciciel schyla
1047 9 | zwalił.~Chrzciciel schyla się, chwyta karabin za rurę~
1048 9 | Reszta zlękła od kłody cofa się z przestrachem:~Tak Kropiciel
1049 9 | więcej przybywa, mieszają się, tłuką;~Szlachta w zgiełku
1050 9 | za ząb o stal porwawszy się, pryska,~Bagnet o szablę,
1051 9 | Bagnet o szablę, kosa o gifes się łamie,~Pięść spotyka się
1052 9 | się łamie,~Pięść spotyka się z pięścią i z ramieniem
1053 9 | rozróżnić nie umie,~Woła: "Stroj się!" (co znaczy: formuj się
1054 9 | się!" (co znaczy: formuj się do szyku),~Ale komendy jego
1055 9 | zapasów niezdolny,~Rejterował się, czyniąc przed sobą plac
1056 9 | mistrz na bagnety; zebrał się sam w sobie,~Skurczył się,
1057 9 | się sam w sobie,~Skurczył się, a karabin porwał w ręce
1058 9 | w pół rury porywa,~Kręci się, podskakuje, czasem przysiadywa,~
1059 9 | kolanie wspiera,~I tak kręcąc się, skacząc, na Maćka naciera.~ ~
1060 9 | przy piersiach trzyma,~Cofa się, Gifrejtera ruch śledząc
1061 9 | śledząc oczyma,~Sam słania się na nogach, jakby był pijany;~
1062 9 | Popychając karabin, a tak się wysilił~Pchnięciem i wagą
1063 9 | Pchnięciem i wagą broni, że się aż pochylił;~Maciek tam,
1064 9 | tam, kędy bagnet wkłada się na rurę,~Podstawia swą rękojeść,
1065 9 | z dala, tam Brzytwa wił się śród Moskali,~Ten ich w
1066 9 | Wymyślili i która młockarnią się zowie,~A jest razem sieczkarnią,
1067 9 | śmierci Gifrejtera~Mszcząc się, Proporszczyk z długim szpontonem
1068 9 | człowiek młody, zręcznie się uwijał;~Ilekroć mu przeciwnik
1069 9 | na bok odbijał,~On cofał się; młodego nie mógł Maciek
1070 9 | górę berdysz, do cięcia się składał:~Chrzciciel nie
1071 9 | szponton z rąk upuszcza,~Słania się; wpada Chrzciciel, za nim
1072 9 | Biegą zmieszani; wszczął się bój koło Kropidła.~ ~Chrzciciel,
1073 9 | włos mu wplątali;~Upiąwszy się nogami, ciągną jako liny~
1074 9 | ciska ślepe razy,~Chwieje się - a wtem postrzegł, że blisko
1075 9 | poznawszy po krzyku,~Odwrócił się i spuścił ostrze płytkiej
1076 9 | i ręce Moskali.~Cofnęli się, wydawszy przeraźliwe głosy,~
1077 9 | wplątana we włosy,~Została się, wisząca i krwią buchająca.~
1078 9 | uczepi,~A zając, targnąwszy się, orła wpół rozszczepi,~Prawa
1079 9 | szpona u drzewa zostaje się w lesie,~A lewą, zakrwawioną,
1080 9 | mocno w kroku~I pilnując się z bliska Gerwazego boku,~
1081 9 | pułk kozacki.~ ~Dosyć, że się tak stało, jak przewidział
1082 9 | Dwudziestu trzech na ziemi wala się zabitych,~Trzydziestu kilku
1083 9 | Wielu pierzchło, skryło się w sad, w chmiele, nad rzekę,~
1084 9 | bronią kanony~Księdzu bić się), lecz jako człowiek doświadczony~
1085 9 | teraz woła, aby do niego się łączyć,~Uderzyć na Rykowa,
1086 9 | dźwięki.~Cały szereg zdaje się być ruchawym płazem,~Który
1087 9 | niewiela rusznic z rzadka się odstrzela,~Chce szablami
1088 9 | karabelę;~Śpieszy, łączy się z szlachtą i staje na czele.~
1089 9 | ostyga w zapale,~Ogląda się, cofa; widzą to Moskale;~
1090 9 | dworem owładać.~ ~"Formuj się do ataku! - zawołał - na
1091 9 | tyki,~Schyla głowy, zrusza się i przyśpiesza kroku;~Darmo
1092 9 | Krzyczy: "Sędzio! poddaj się, bo dwór spalić każę!"~"
1093 9 | jeśli dotąd całe~Świecą się pod lipami twoje ściany
1094 9 | sakiewkę,~Nie chciał bić się; powiadał, że sobie nie
1095 9 | sobie chylił;~Dopiero gdy się dobrze rozgrzał i posilił,~
1096 9 | tej fali płynie, schyla się do ziemi~I nurkuje pomiędzy
1097 9 | rosła pokrzywa,~Zasadza się, a Saka gestami przyzywa.~ ~
1098 9 | puszcza drugi tuzin, jegry się zmięszali.~Przerażony zasadzką
1099 9 | Przerażony zasadzką szereg w kłąb się zwija,~Cofa się, rzuca rannych;
1100 9 | szereg w kłąb się zwija,~Cofa się, rzuca rannych; Chrzciciel
1101 9 | Stodoła już daleko; bojąc się odwodu~Długiego, Ryków skoczył
1102 9 | Uprowadza; a szlachcie każe się rozstąpić,~Lepiej mierzyć,
1103 9 | nadaremnych skąpić,~Kryć się za płoty, studnię, za ściany
1104 9 | sztab; zaczem Ryków gniewa się i dąsa.~Tupa nogami, szpady
1105 9 | gniewem:~"Panie Polak, wstydź się Pan chować się za drzewem,~
1106 9 | Polak, wstydź się Pan chować się za drzewem,~Nie bądź tchórz,
1107 9 | tchórz, wyjdź na środek, bij się honorowie,~Po żołniersku". -
1108 9 | śmiałym rycerzem,~A czegoż ty się chowasz za jegrów kołnierzem?~
1109 9 | w twarz, jam przecie bić się z tobą gotów!~Po co krwi
1110 9 | wyjdź na pojedynek~I pomścij się za jego raniejszy uczynek.~
1111 9 | machnął chustką białą.~Pyta się Tadeusza, jaką broń podoba;~
1112 9 | układach - na szpady zgodzili się oba.~Tadeusz broni nie miał;
1113 9 | Birbante-rokko".~ ~Uciszyli się wszyscy, ustało strzelanie,~
1114 9 | odkrywają głowy~I kłaniają się grzecznie (zwyczaj honorowy:~
1115 9 | przyjdzie do zabójstwa, naprzód się przywitać).~Już spotkały
1116 9 | przywitać).~Już spotkały się szpady i zaczęły zgrzytać;~
1117 9 | przed swym frontem,~Naradzał się po cichu z gifrejterem Gontem,~
1118 9 | odwodzi karabin, do zamka się chyli,~Wierni go towarzysze
1119 9 | środek kapelusza.~Okręcił się Tadeusz, aż Kropiciel wpada~
1120 9 | zdołał Ryków~Zrejterować się i wpaść we środek swych
1121 9 | Dobrzyńscy, widząc jak się Podhajski wykręca~Tuż przed
1122 9 | samym parkanem,~O który się opierał Ryków swym trójgranem,~
1123 9 | klatki.~W niej świeciły się białych serów mnogie kopy;~
1124 9 | mnogie kopy;~Wkoło zaś wahały się suszące się snopy~Szałwiji,
1125 9 | Wkoło zaś wahały się suszące się snopy~Szałwiji, benedykty
1126 9 | Stary słup dębowy~Pochylił się, bo już był wygnił do połowy,~
1127 9 | słup: już sernica chwieje się i wali~Z brzemieniem drzew
1128 9 | sierżantem na czele~Bronią się; bieży Klucznik; oni stoją
1129 9 | że broni nie złoży,~Bije się, gdy ku niemu podszedł Podkomorzy~
1130 9 | zwalczony powagą,~Skłonił się i oddał mu swoję szpadę
1131 9 | Ruskie przysłowie mówi: Kto się mocno lubi,~Ten, Panie Podkomorzy,
1132 9 | Panie Podkomorzy, i mocno się czubi.~Wy dobrzy do wypitki,
1133 9 | krzaku pokrzywy~Zarywszy się głęboko, leżał jak nieżywy;~
1134 10| JACEK~Treść:~Narada tycząca się zabezpieczenia losu zwycięzców -
1135 10| wyższą nieba stronę,~Coraz się zgromadzały; ledwie słońce
1136 10| coraz gęstniała, zwieszała się niżej,~Aż jedną stroną na
1137 10| zbóż, co wprzódy, kładąc się na ziemi~I znowu w górę
1138 10| powracać leniwe,~Teraz zbiega się tłumnie, pasterzy nie czeka~
1139 10| wieprz marudzi w tyle, dąsa się i zgrzyta,~I snopy zboża
1140 10| chwyta.~ ~Ptastwo skryło się w lasy, pod strzechy, w
1141 10| obstąpiwszy stawy,~Przechadzają się sobie poważnemi kroki,~Czarne
1142 10| ciągną, podobne wznoszącej się chmurze.~Ostatnia z ptaków,
1143 10| walkę zakończyli~I chronią się gromadnie w domy i stodoły,~
1144 10| ziarniste.~ ~Nagle wichry zwarły się, porwały się wpoły,~Borykają
1145 10| wichry zwarły się, porwały się wpoły,~Borykają się, kręcą,
1146 10| porwały się wpoły,~Borykają się, kręcą, świszczącemi koły~
1147 10| Upadają na rolę, tarzają się, ryją,~Rwą skiby, robią
1148 10| trzeciemu,~Który wydarł się z roli jak słup czarnoziemu,~
1149 10| słup czarnoziemu,~Wznosi się, jak ruchoma piramida toczy,~
1150 10| oczy,~Co krok wszerz wydyma się, roztwiera ku górze~I ogromną
1151 10| rykły pioruny,~Krople zlały się razem; to jak proste stróny~
1152 10| warstami całemi.~Już zakryły się całkiem niebiosa i ziemia,~
1153 10| zatrzasnął piorunem.~Znowu wzmaga się burza, ulewa nawalna~I ciemność
1154 10| chwilę uśnie;~Znowu wzbudzi się, ryknie i znów wodą chluśnie.~
1155 10| i znów wodą chluśnie.~Aż się uspokoiło wszystko; tylko
1156 10| fortecę.~O tem więc, co się działo w obozie Soplicy,~
1157 10| Dziś nie mogła rozejść się wieść po okolicy,~A właśnie
1158 10| izbie Sędziego ważne toczą się narady;~Bernardyn leżał
1159 10| Przerwał Robak - i cóż się tedy z nami stanie,~Jeśli
1160 10| Jeśli nie chcesz zgodzić się? Wszakże dałeś słowo~Załatwić
1161 10| żołniersku żyją.~Skąd by się człowiekowi tyle złości
1162 10| tyle złości wzięło~Gniewać się o przegranę! Oczakowskie
1163 10| Za ten dar nie gniewaj się, dobry przyjacielu,~Nie
1164 10| pomazujcie złotem,~Będzie kręcić się. Ale teraz powiem o tem,~
1165 10| już byłeś u Płuta, czyś się z nim naradził?"~ ~Gerwazy
1166 10| naradził?"~ ~Gerwazy obejrzał się, łysinę pogładził,~Kiwnął
1167 10| rozmowę, i rzekł: "Klnę się Scyzorykiem,~Że Płut nie
1168 10| dziwem na siebie, wzajem się badali.~I posępne milczenie
1169 10| wiedział".~ ~Ksiądz porwał się z poduszek i posępny siedział.~
1170 10| Chrystus zabrania mścić się nawet i nad wrogiem!~Oj,
1171 10| jak gdyby wpadł w wodę.~Co się z nim stało, różnie powiadano
1172 10| Rosyją jeszcze nieprędko się zacznie,~Tymczasem, kto
1173 10| nie może bezpieczny zostać się na Litwie;~Musicie więc
1174 10| A mianowicie Maciej, co się Chrzciciel zowie,~Tadeusz,
1175 10| że kto z ruskim carem raz się zwadził,~Ten już z nim na
1176 10| na tej ziemi nie zgodzi się szczérze~I musi albo bić
1177 10| szczérze~I musi albo bić się, albo gnić w Sybirze.~Więc
1178 10| zawżdy rzucić go, puścić się w kraj świata,~W nędzy i
1179 10| wyjeżdżać gotowi.~Tylko się to nie zdało panu Buchmanowi:~
1180 10| człowiek rozsądny, w bitwę się nie wmieszał,~Ale słysząc,
1181 10| czasu była na zawadzie,~Że się nie stało zadość Buchmanowej
1182 10| Buchmanowej radzie.~Szlachta żegna się śpiesznie i już w drogę
1183 10| czem-em z pewnością wczoraj się dowiedział,~Że nasz Tadeusz
1184 10| przeszkadza.~Zosia także się z wolą opiekunów zgadza.~
1185 10| o me szczęście ustawnie się trudzi!~Ach, dobry Stryju!
1186 10| Może Zosi tymczasem podobać się drugi;~Więzić jej woli nie
1187 10| błękitnych źrenicach~I stoczyły się szybko po rumianych licach.~ ~
1188 10| czułe pożegnanie,~Wzruszył się i rzuciwszy wzrok ku Telimenie:~"
1189 10| okrętem w burzy, rozłączyć się muszą!~Zaiste! nic tak uczuć
1190 10| nie rozpala,~Jako kiedy się serce od serca oddala.~Czas
1191 10| utoną urazy,~Nie będziem się zbójczemi rozpierać żelazy.~
1192 10| rozpierać żelazy.~Niech się inaczej spór nasz zalotny
1193 10| jesteś dość bogaty,~Wykupisz się od więzień połową intraty".~ ~"
1194 10| które ruchem tajnym~Rwą się ku stronom obcym, dziełom
1195 10| przygodach.~Dziś otwiera się nowa i dla mnie epoka!~Brzmiała
1196 10| odgłos równie w Polszcze się rozszerzył!"~Skończył i
1197 10| deszcze siarczyste,~A kiedy się rozsławisz walecznemi czyny~
1198 10| rzekł: ~"Mój Hrabio, śpiesz się, bo już późno".~A ksiądz
1199 10| z miną groźną. -~Spiesz się, Wasze!" - Tak rozkaz Sędziego
1200 10| Biedny chłopiec, jeszcze się nie dowie~O niczem! przed
1201 10| biedny, że ma ojca,~Który się skrył przed światem jak
1202 10| Mówiłeś, że wiesz domek, gdzie się masz przechować;~Powiedz,
1203 10| słowo~Pobladnął, pochylił się, i ciała połową~Wygięty
1204 10| czarnym swym końcem chwiał się w różne strony.~I Klucznik
1205 10| w oczy myśliwemu,~Wydyma się kłębuszkiem, mruczy, krwawe
1206 10| przyjął prośbę łotra, byś się udobruchał~I to, co mam
1207 10| wysłuchał;~Sam przyznałem się; muszę dla ulgi sumnienia~
1208 10| pacierza; Klucznik cofnął się zdumiony,~Uderzał ręką w
1209 10| wolniejszemi słowy~I często zarywał się.~*~ ~"Wszak sam wiesz, Gerwazeńku,
1210 10| Myślili, że on ze mną duszą się podzieli.~On przyjaciel?
1211 10| przyjaciel? on wiedział, co się wtenczas działo~W duszy
1212 10| podczaszyca nogi>>.~Ja śmiałem się, udając, że drwiłem z magnatów~
1213 10| bym odjechał,~Pogniewał się, połajał, w końcu go zaniechał.~
1214 10| przyszło do głowy,~Żeby ja mógł się starać o związek takowy.~
1215 10| nieraz przy kieliszkach, gdy się tak rozrzewniał,~Gdy mię
1216 10| Zgadywała, nie wiem jak, co się we mnie działo,~Patrzyła
1217 10| co nie Stolnikowi,~Alebym się pokrzywdzić nie dał i królowi,~
1218 10| serce me otworzyć~I już się nawet przed nim do prośb
1219 10| Imieniowi Sopliców, żeby się nie zniżyć~Przed panem prośbą
1220 10| powiat i Ojczyznę,~Wynieść się gdzie na Moskwę lub na Tatarszczyznę~
1221 10| Jadącego - że może starzec się poruszy~I pokaże mi przecież
1222 10| Choćby iskierkę czucia, gdy się z nim rozdziela,~Dobędzie
1223 10| nim rozdziela,~Dobędzie się iskierka ta przy pożegnaniu,~
1224 10| mogła nic przemówić, aż się jej rzuciły~Strumieniem
1225 10| pierwszy raz w życiu jam się łzami zalał~Z radości i
1226 10| i z rozpaczy, zapomniał się, szalał.~Już chciałem znowu
1227 10| upaść ojcu jej pod nogi,~Wić się jak wąż u kolan, wołać: <<
1228 10| winy!~Bo wszakże zdarzało się już nieraz na świecie,~Że
1229 10| królewskie dziecię,~Starał się gwałtem zdobyć, przemyślał
1230 10| przemyślał wykradać,~Mścił się otwarcie - ale tak chytrze
1231 10| ucieczki, pogoni~Nie zlękła się i mogła słuchać szczęku
1232 10| Nie mogłem! Nie.~ ~Mścić się otwarcie, szturmem zamek
1233 10| boby powiedziano, żem mścił się rekuzy!~Kluczniku, twoje
1234 10| lepsze plany raić:~Zemścić się krwawo, ale powód zemsty
1235 10| w niepamięć Ewę, z inną się ożenić,~A potem, potem jaką
1236 10| wynaleźć zaczepkę,~Pomścić się.~ ~I zdało mi się zrazu,
1237 10| Pomścić się.~ ~I zdało mi się zrazu, żem już serce zmienił,~
1238 10| byłem z wymysłu, i - jam się ożenił~Z pierwszą, którąm
1239 10| darmom siebie musił~Zająć się gospodarstwem albo interesem;~
1240 10| pamięci na chwilę~Ani pozbyć się, chociaż przebiegłem ziem
1241 10| potem ze mnie dzieci śmiały się włościańskie!~Tak zrobiłem
1242 10| włościańskie!~Tak zrobiłem się nagle w oczach ludzkich
1243 10| to dawno. takeś zestarzał się z żalu!~Jakżem ciebie nie
1244 10| Jacek wąs kręci, trzęsą się zaścianki,~A komu na swym
1245 10| Patrzyłem; różne myśli snuły się po głowie,~Zrazu z uśmiechem
1246 10| Czekając, rychło zacznie palić się i walić;~Czasem myśl przychodziła:
1247 10| Stolnika...~*~ ~Broniliście się, ty wiesz, dzielnie i przytomnie.~
1248 10| i przytomnie.~Zdziwiłem się; Moskale padali wkoło mnie,~
1249 10| tak-że mu na świecie wszystko się powodzi?~I z tej strasznej
1250 10| dumny miotał,~I zdało mi się, że mnie szczególniej urągał,~
1251 10| mieczem zabija,~Musi składać się, natrzeć, odbija, wywija,~
1252 10| rękę wyciągnął - cofnął się Gerwazy:~"Nie mogę - rzekł -
1253 10| na łoże upadłszy,~Zwrócił się ku Sędziemu, a był coraz
1254 10| gangrena~Już tu - znam się na ranach, patrz, jaka krew
1255 10| był lękliwy, z dala witał się i stronił;~Nawet lada chłop,
1256 10| lada chłop, lada Żyd, choć się pokłonił,~To mię z boku
1257 10| brzmiał w uszach, odbijał się echem~W domie, w polu; ten
1258 10| wyraz od rana do zmroku~Wił się przede mną, jako plama w
1259 10| Gdybym wtenczas chciał się przemoskwicić!~Szatan radził -
1260 10| jedyne objawić.~Poprawić się potrzeba było i naprawić,~
1261 10| głowę, kwestarz, zwałem się Robakiem,~Że jako robak
1262 10| przykłady,~Krwią, poświęceniem się...~ ~Biłem się za kraj;
1263 10| poświęceniem się...~ ~Biłem się za kraj; gdzie? jak? zmilczę;
1264 10| których nikt...~ ~Udało mi się nieraz do kraju przedzierać,~
1265 10| że dóm Sopliców pierwszy się uzbroi,~Że pierwszą Pogoń
1266 10| moi!...~Ta myśl... zdaje się czysta...~ ~Chciałeś zemsty?
1267 10| Ja też pojąłem, ale tak się z gniewu wściekłem,~Że o
1268 10| nadzieją źrenice~I zalał się ostatnich łez rozkosznych
1269 10| Wszyscy uklękli; a wtem ozwał się pod progiem~Dzwonek: znak,
1270 10| strzały brylantowe,~Odbiły się na łożu o chorego głowę~
1271 11| dziewczyną - Rozstrzyga się spór o Kusego i Sokoła -
1272 11| Zaczem goście zgromadzają się na biesiadę - Przedstawienie
1273 11| umaiła grudę,~Lecz kładło się na rolę i schyliwszy głowy,~
1274 11| jarzynę pługi~Nie cieszą się, jak zwykle, z końca zimy
1275 11| Jakby z tej strony miał się objawić cud jaki,~I uważają
1276 11| nadciągnąwszy pułki,~Gromadziły się ponad wodami jaskułki~I
1277 11| szeregi;~Z lasów czernią się czapki, rzęd bagnetów błyska,~
1278 11| rzęd bagnetów błyska,~Roją się niezliczone piechoty mrowiska.~ ~
1279 11| wpół, na przednich nogach się opiera~I potrząsając brodą,
1280 11| to zbłąkany granat, kręci się, wre, świszcze,~Pękł z hukiem
1281 11| pierwszy raz w życiu~Zląkł się i uciekł w głębszem schować
1282 11| uciekł w głębszem schować się ukryciu.~ ~Bitwa! gdzie?
1283 11| mimo utrudzenia~Skarżyli się, że król im marszu nie dozwala;~
1284 11| świętem rodziny;~Jutro odbyć się mają trzech par zaręczyny,~
1285 11| Jako kuchmistrz białym się fartuchem opasał,~Wdział
1286 11| włoskiej krainie,~Którym się Ojciec Święty Urban Ósmy
1287 11| nożów w stoły tętni,~Zwijają się kuchciki czarne jak szatany:~
1288 11| puchów chmury,~Obnażają się głuszce, cietrzewie i kury.~
1289 11| był wielki dostatek,~Co się zgromadzić dało i z domu,
1290 11| hojny pan uczty szuka,~Łączą się w Soplicowie: dostatek i
1291 11| ludzi przytrzymany~Spóźnił się, śpieszy wracać między spółniebiany.~ ~
1292 11| Jeszcze smagławe, lewą coraz się rumieni;~A dalej okrąg,
1293 11| powieka szeroka,~Rozsuwa się i w środku widać białek
1294 11| wylata,~Tysiąc rac krzyżuje się po okręgu świata,~A oko
1295 11| Jeszcze nieco senne~Przymruża się, drżąc wstrząsa swe rzęsy
1296 11| szafirowe razem,~Razem krwawi się w rubin i żółknie topazem,~
1297 11| żółknie topazem,~Aż rozlśniło się jako kryształ przezroczyste,~
1298 11| z całej okolicy~Zebrało się przed wschodem wokoło kaplicy,~
1299 11| biały albo płowy,~Pozłacał się jako łan dojrzałego żyta;~
1300 11| na wiatru powianie,~Chylą się wszystkie głowy jak kłosy
1301 11| czapel czuby~(Na fest kładnie się tylko kitka tak bogata,~
1302 11| Wieśniacy i żołnierstwo ścisnęło się kołem.~On rzekł :~ ~"Bracia!
1303 11| do gminy~W rzeczy, która się tycze Sopliców rodziny,~
1304 11| jenerał~Na pół pobity już się do odwrotu zbierał,~Nie
1305 11| powraca do cześci~I znowu się w rzęd prawych patryjotów
1306 11| a woźny obwieści.~ ~Co się tycze Legiji Honorowej krzyża,~
1307 11| potem do kaplicy~Złoży się jako wotum dla Boga Rodzicy".~ ~
1308 11| tabakierką z kory~Częstując się nawzajem, toczą rozhowory.~ ~"
1309 11| Iż proces nasz skończy się dziwnie, ja nie przeczę;~
1310 11| pamiętam procesy,~W których się działy gorsze niż u nas
1311 11| Borzdobohatymi pogodził się Łopot,~Krepsztulowie z Kupściami,
1312 11| wzięła królowa Jadwiga,~To się bez sądów owa skończyła
1313 11| dwu braci rodzonych;~Stąd się tyle procesów litewskich
1314 11| Skoro dziś znowu Litwa łączy się z Koroną,~Toć tem samym
1315 11| poddasza~Dwóch wroblów bijących się, oba samcy stare,~Jeden,
1316 11| Drugi czarne; dalejże tłuc się po podwórzu,~Przewracać
1317 11| Przewracać kulki, że aż zaryli się w kurzu;~My patrzym, a tymczasem
1318 11| spadał, wołali: <<Popraw się, Soplica!~Nie daj się magnatowi,
1319 11| Popraw się, Soplica!~Nie daj się magnatowi, to wstyd na szlachcica!>>~
1320 11| szlachcica!>>~Tak śmiejąc się czekamy, kto kogo pokona;~
1321 11| rączką te rycerze;~Jeszcze się w ręku bili, aż leciało
1322 11| zwaśnione rodziny.~A widzę, że się dzisiaj ziścił omen babi.~
1323 11| polubił.~Uważałem, że gdy się z chłopiętami czubił,~Zawsze
1324 11| imprezów podżegał.~Wszystko mu się udało; czy wydrzeć gołębie~
1325 11| szczęśliwą gwiazdą~Urodził się ten chłopiec; szkoda, że
1326 11| gołębica,~Mignęła świecąca się kuchmistrza szlafmyca.~Wojski
1327 11| który miał bitwą zakończyć się krwawą,~Gdy polujący w głębi
1328 11| ranny),~Z takiemi odezwał się słowami do panny:~ ~"Zofijo,
1329 11| byłem taki próżny, ażebym się łudził,~Żem jednem mem spójrzeniem
1330 11| rzecz wielkiej wagi;~Radź się serca własnego, niczyjej
1331 11| instruktorem~W pułku tutejszym, nim się z mych ran nie wyleczę.~
1332 11| pamiętam już dobrze, co się dawniej działo;~Wiem, że
1333 11| mąż iść trzeba~Za Pana; ja się zawsze zgadzam z wolą Nieba~
1334 11| całą zimę w mojem sercu się krzewiła,~Że jako mówię
1335 11| znów Pana znajdę, i tak się też stało.~Mając to w głowie,
1336 11| przed źwierciadłem, radząc się bóstw wdzięku;~Pokojowe
1337 11| pracują około falbonki.~ ~Gdy się tak Rejent bawi ze swą narzeczoną,~
1338 11| postrzeżono!~Kot, wykradłszy się z łozy, prześmignął po łące~
1339 11| przy płocie ustawił,~A sam się z placką muszą do sadu wyprawił.~
1340 11| wezwanie~Szczwacze zwrócili na się rozjaśnione lice~I długo
1341 11| konia z rzędem,~Opisałem się także przed ziemskim urzędem,~
1342 11| postawiony w zakład wracać się nie może.~Pierścień niechaj
1343 11| łóżku;~A gdy w galop puścisz się (tu rejent Bolesta,~Który,
1344 11| Potem galop udając powoli się kiwał),~A gdy w galop puścisz
1345 11| A gdy w galop puścisz się, natenczas z czapraka~Blask
1346 11| Równie droga jak kamień, co się na niej świeci.~Chciałem
1347 11| pewnie mieć będę, wiesz, że się dziś żenię;~Ale ten sprzęt,
1348 11| co długiemi laty~Toczył się i nareszcie zakończył zaszczytnie~
1349 11| domu oznajmić za stołem,~Że się skończył spór między Kusym
1350 11| wejrzeniem,~Zapłoniwszy się, gości witała dygnieniem~(
1351 11| tułaczém~Tak długo błąkali się w obcych stronach świata,~
1352 11| ze łzami prawie~Skupili się do stołu, patrzyli ciekawie.~
1353 11| ci, ażeby wkoło~Raczyła się obrócić; dziewczyna wstydliwa~
1354 11| dziewczyna wstydliwa~Obraca się, lecz oczy rękami zakrywa.~
1355 11| jako pączek pod listkiem się tuli.~Od ramion świecą białe
1356 11| z pestek wiszni,~Których się wyrobieniem Sak Dobrzyński
1357 11| hiszpańska.~Sędzia poznał: "Jak się masz, mój Jaśnie Wielmożny~
1358 11| pierwszej zaraz bitwie wybornie się sprawił,~Cesarz go półkownikiem
1359 11| długi.~Sędzia niecierpliwi się i wysyła sługi;~Wracają:
1360 11| gotowalni, choć śpieszy się sama~I choć jej pomagają
1361 12| KSIĘGA DWUNASTA~KOCHAJMY SIĘ~Treść:~Ostatnia uczta staropolska -
1362 12| koncertami - Polonez - Kochajmy się!~ ~ ~Na koniec z trzaskiem
1363 12| głową zadartą,~Nie wita się i miejsca za stołem nie
1364 12| Pan Sędzia skłoniwszy się opuścił biesiadę;~On na
1365 12| aktory na scenie,~Zdawały się przedstawiać jakoweś zdarzenie;~
1366 12| Stoją kupkami, każda kupka się naradza.~Patrzcie, iż w
1367 12| i niże w pamięci;~Cieszy się mowca, widząc, że są nawróceni,~
1368 12| w trzeciem gronie dzieje się inaczéj;~Tu mówca musi łowić
1369 12| słuchaczy.~Patrzcie! wyrywają się i cofają uszy;~Patrzcie,
1370 12| jako ten słuchacz od gniewu się puszy,~Wzniosł ręce, grozi
1371 12| pochwyci na rogi;~Ci biorą się do szabel, tamci poszli
1372 12| że człek bezstronny, waha się i boi;~Za kim dać kreskę?
1373 12| powierzy:~Jeśli palce trafią się, da afirmatywę,~A jeżeli
1374 12| da afirmatywę,~A jeżeli się chybią, rzuci negatywę.~ ~
1375 12| do kłótni podnietą~Tłoczy się do drzwi ciżba, pewnie idą
1376 12| wnet szable chowa, żegna się i klęka,~A ksiądz tam się
1377 12| się i klęka,~A ksiądz tam się obraca, gdzie jeszcze broń
1378 12| domem czeka, zgadła, co się dzieje,~Biedna! oto na ręku
1379 12| zmienił~I odarty ze śniegu już się zazielenił,~Bo lekka, ciepłem
1380 12| powoli rozgrzana,~Roztopiła się lodu cukrowego piana~I dno
1381 12| liścia czerwienieją,~Sypią się, rzekłbyś, iż wiatr jesienny
1382 12| Wojski rzekł, kłaniając się: "Nie, Jaśnie Wielmożny~
1383 12| czy wszędzie w Litwie ten się zwyczaj chowa?~Niestety!
1384 12| widzenia!~ ~Nie wiem, czy się podobna okazyja zdarzy~Częstować
1385 12| Jenerał na biesiadach zna się.~Niechaj przyjmie tę książkę,
1386 12| tę książkę, ona Panu zda się,~Gdy będziesz dla monarchów
1387 12| kościele!"~Ciżba tłoczy się w salę, a Maciej na czele.~
1388 12| to lat minęło! Patrz, jam się podstarzał,~Patrz, i Kniaziewiczowi
1389 12| Patrz, i Kniaziewiczowi już się włos poszarzał,~A ty jeszcze
1390 12| wszyscy Dobrzyńscy schronili się w Księstwie;~Zapewne do
1391 12| Wachmistrza Dobrzyńskiego, co się zwie Kropidło,~A Mazury
1392 12| nie egzulował,~Ale bojąc się śledztwa, przed Moskwą się
1393 12| się śledztwa, przed Moskwą się schował;~Całą zimę nieborak
1394 12| Całą zimę nieborak tułał się po lasach,~Teraz dopiero
1395 12| wojennych czasach~Mógłby się na co przydać, jest rycerskim
1396 12| łysina błyszcząca~Ukazała się nagle jak pełnia miesiąca,~
1397 12| obłoku;~Klucznik idąc kłaniał się, aż dobył się z tłoku~I
1398 12| idąc kłaniał się, aż dobył się z tłoku~I rzekł : ~ ~"Jaśnie
1399 12| Pokaż no - rzekł śmiejąc się jenerał Dąbrowski -~A to
1400 12| najsłuszniejszy,~Pokazało się, iż był w ręku najsilniejszy.~
1401 12| Szkoły Kadetów.~ ~Gdy śmiejąc się fechtował, Rębajło już klęczał,~
1402 12| To sztych Puławskich! Tak się Dzierżanowski składał!~To
1403 12| wynalazek, dalbóg mój, ja się nie chwalę,~To cięcie znane
1404 12| przy mym boku!~A kiedym się zestarzał, nad łóżkiem na
1405 12| Jenerał wpół śmiejąc się, a na wpół wzruszony:~"Kolego -
1406 12| furgonie schowały go sługi.~Co się z nim stało, różnie powiadają
1407 12| A ty co, Kolego?~Zdaje się, żeś ty nierad z przybycia
1408 12| Maciej - słyszałem, widzę, co się dzieje!~Ale, Panie, dwóch
1409 12| Panie, dwóch orłów razem się nie gnieździ!~Łaska pańska,
1410 12| Jeśli Cesarz Jegomość wybrał się bez Boga!~Słyszałem, że
1411 12| Warunkiem intercyzy wyrzec się kontusza;~Więc się Rejent
1412 12| wyrzec się kontusza;~Więc się Rejent rad nierad po francusku
1413 12| jest w męce,~Nie wie, jak się pokłonić, gdzie ma podziać
1414 12| Nie masz pasa - tylko się po żołądku gładził;~Postrzegł
1415 12| omyłkę; bardzo zmięszał się, spiekł raka~I ręce obie
1416 12| szeptów i drwinek,~Wstydząc się za frak, jakby za niecny
1417 12| I tak strasznie zgorszył się z Rejenta przebrania,~Że
1418 12| bez pożegnania~Wymknąwszy się, wsiadł na koń, wrócił do
1419 12| powstali, Rejent okropnie się zmieszał,~Podkomorzy rywalów
1420 12| gotów, żebyś ze mną zaraz się ożenił?~Zaraz, dziś? - Jeśli
1421 12| byłaś poetyczną,~A teraz mi się zdajesz całkiem prozaiczną;~
1422 12| miesiąca,~Że wiecznie patrzą na się i najkrótszą drogą~Biegą
1423 12| do siebie - ale zbliżyć się nie mogą!"~"Dość już tego -
1424 12| miodu dzbany,~Muzyka już się stroi i wzywa na tany;~Szukają
1425 12| bardzo ważnej rzeczy~Radzić się; już pytałem stryja, on
1426 12| człowiek, sam własnych kaprysów się boję;~Bezpieczniej zrobię,
1427 12| Bezpieczniej zrobię, kiedy władzy się wyrzekę~I oddam los włościanów
1428 12| posiadanie ziemi,~Na której się zrodzili, którą krwawą pracą~
1429 12| młode lata;~Czyż zgodzisz się żyć na wsi? z daleka od
1430 12| mąż wydana.~Wsi nie lękam się; jeśli w wielkim mieście
1431 12| miasto nudzi;~Przekonałam się zimą po krótkim pobycie~
1432 12| Soplicowa.~Pracy też nie lękam się, bom młoda i zdrowa,~Umiem
1433 12| Gospodarstwa, obaczysz, jak ja się wyuczę!"~ ~Gdy Zosia domawiała
1434 12| nie pojmuję, co to ściąga się do włości!~Boję się, żeby
1435 12| ściąga się do włości!~Boję się, żeby to coś nie było z
1436 12| ale szlachecka!~Prawda, że się wywodzim wszyscy od Adama,~
1437 12| Żydami w chłopskiej stajni się urodził,~Odtąd więc wszystkie
1438 12| moja, Zofija, na wszystko się zgadza;~Jej rozkazać, mnie
1439 12| Sejm potwierdzi. ~A niech się mąż Pani nie trwoży,~Iż
1440 12| Nowemu gospodarstwu dziś zda się w potrzebie; ~A więc, Panie
1441 12| więc, Panie Soplico, wnoszę się do ciebie,~Będę żył u mej
1442 12| czasie wojny zawżdy synowie się rodzą".~ ~Ledwie ostatnie
1443 12| przystąpił Protazy,~Skłonił się i wydobył z zanadrza kontusza~
1444 12| zwrócisz twarz piękną,~Złamią się wnet oszczepy i tarcze rozpękną,~
1445 12| na zawadzie,~Że nie stało się zadość Buchmanowej radzie.~ ~
1446 12| Jenerała:~"Każ Pan, żeby się jeszcze kapela wstrzymała;~
1447 12| naszej rodziny~Zaręczać się i żenić przy wiejskiej muzyce.~
1448 12| Poczciwi muzykanci - już się skrzypak zżyma,~A kobeźnik
1449 12| zżyma,~A kobeźnik kłania się i żebrze oczyma;~Jeżeli
1450 12| Niechaj ci zaczną, niech się i lud podweseli,~Potem będziem
1451 12| wiedzieć gdzie bawił,~Teraz się nagle z głównym sztabem
1452 12| podają cymbały;~Żyd wzbrania się, powiada, że ręce zgrubiały,~
1453 12| grania, nie śmie i panów się wstydzi;~Kłaniając się umyka;
1454 12| panów się wstydzi;~Kłaniając się umyka; gdy to Zosia widzi,~
1455 12| ze ściany,~Dziad śmieje się, choć miecza dawno nie miał
1456 12| deszczem nawalnym;~Dziwią się wszyscy - lecz to była tylko
1457 12| drążki uderzył:~Zdumieli się słuchacze... ~Razem ze strón
1458 12| janczarska kapela~Ozwała się z dzwonkami, z zelami, z
1459 12| z dźwiękiem w przeszłość się uniosły,~W owe lata szczęśliwe,
1460 12| instrument niestrojny? czy się muzyk myli?~Nie zmylił się
1461 12| się muzyk myli?~Nie zmylił się mistrz taki! On umyślnie
1462 12| much, gdy z siatki wyrwą się pajęczéj.~Lecz strón coraz
1463 12| rozpierzchłe tony~Łączą się i akordów wiążą legijony,~
1464 12| Poznali ją żołnierze, wiara się skupiła~Wkoło mistrza; słuchają,
1465 12| jakby sam swojej dziwił się piosence,~Upuścił drążki
1466 12| rękami, spod rąk łez potok się rzucił:~"Jenerale! - rzekł -
1467 12| rękę Zosi,~I skłoniwszy się grzecznie, w pierwszą parę
1468 12| Podkomorzym szereg w pary się gromadzi;~Dano hasło, zaczęto
1469 12| blask z karabeli, świeci się pas suty,~A on stąpa powoli,
1470 12| Dama głowę odwraca, wstydzi się, nie słucha,~On zdjął konfederatkę,
1471 12| zdjął konfederatkę, kłania się pokornie,~Dama raczyła spójrzeć,
1472 12| spójrzenie śledzi~I zaśmiał się na koniec - rad z jej odpowiedzi,~
1473 12| rad ze swą damą wymknąć się z gromady;~Czasem staje
1474 12| zamyśla zręcznie na bok się uchylić,~Odmienia drogę,
1475 12| tanecznemi skręty;~Więc gniewa się, prawicę na rękojeść składa,~
1476 12| zazdrośnikom biada!"~Zwraca się z dumą w czole i z wyzwaniem
1477 12| zmieniwszy szyki,~Puszczają się znów za nim. ~Brzmią zewsząd
1478 12| hucznie i wesoło,~Rozkręcało się, znowu skręcało się koło,~
1479 12| Rozkręcało się, znowu skręcało się koło,~Jak wąż olbrzymi,
1480 12| olbrzymi, w tysiąc łamiący się zwojów;~Mieni się cętkowata,
1481 12| łamiący się zwojów;~Mieni się cętkowata, różna barwa strojów~
1482 12| słucha, ani tańczy, ani się weseli.~Ręce w tył założywszy
1483 12| dójrzeć przez okna! w konopie się wkradał,~Żeby patrzeć, jak
1484 12| warta;~Tam dla rozerwania się zaczął grać w drużbarta~
1485 12| ramiona, ku niej zgiełk się tłoczy.~Darmo się Podkomorzy
1486 12| zgiełk się tłoczy.~Darmo się Podkomorzy zostać przy niej
1487 12| szczęśliwy Dąbrowski niedługo się cieszył,~Ustąpił ją drugiemu,
1488 12| Tadeusza, i dalszej lękając się zmiany,~I chcąc przy nim
1489 12| Jeszcze blaskiem zachodu tlił się i rozżarzał,~Aż powoli pożółkniał,
1490 Ob| musiał po egzekucją udawać się do stanu rycerskiego, to
1491 Ob| zbrojna dekretu nazywała się zajazdem. ~W dawnych czasach,
1492 Ob| najmożniejsi panowie nie śmieli się opierać wyrokom, rzadko
1493 Ob| wyrokom, rzadko zdarzały się zbrojne napaści, a gwałt
1494 Ob| Ks. I w. 150~...nim się Pan Wojski ubierze.~Wojski (
1495 Ob| ten, bez obowiązków, stał się tytularnym. ~W Litwie jest
1496 Ob| iż osobom poważnym nadaje się przez grzeczność jakikolwiek
1497 Ob| który używaniem uprawnia się. Mianują, na przykład, sąsiedzi
1498 Ob| za rządu rosyjskiego stał się tylko tytularnym. Sądził
1499 Ob| jaskułki, tłumnie upędzają się. Stąd przysłowie: Latać
1500 Ob| Asesora z Rejentem wzmogła się uparta~Asesorowie składają
1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1545 |