Ksiega
1 1 | stracił, a Pan może zyska,~Bo przecież o ten zamek dziś toczy się
2 1 | Rosyi straszną jak zaraza.~ ~Przecież nieraz nowina, niby kamień
3 2 | nie dostaje.~Szanowano go przecież, bo pan z prapradziadów,~
4 2 | zamku podwoje~Stały otworem, przecież wynalazł drzwi dwoje,~Sam
5 3 | lecz nic nie spostrzegła;~Przecież ku drugiej stronie ogrodu
6 3 | Amaltei.~ ~Tak zatrudniona, przecież obracała głowę~Na pamiętne
7 3 | tysiącach zwrotów~Rad był przecież, że wyszedł w końcu na gościniec,~
8 3 | wszystkich grzybobranie.~Tadeusz przecież zważał i w bok strzelał
9 3 | Dba o podobne fraszki? Przecież są w estymie~U ludzi, bo
10 3 | nad ojczystym krajem.~ ~A przecież wokoło nich ciągnęły się
11 3 | z ust tak wielu,~Dążyły przecież wszystkie do jednego celu.~ ~"
12 4 | przerwał Birbasz. - ~Przecież ja z tatarskich hrabiów~
13 4 | Ba - przerwał Rymsza - przecież widziałem za młodu~Kościuszkę,
14 4 | Mospanie? -~Odparł Wilbik. - To przecież zwano taratatką".~"Ale tamta
15 4 | żyć, wracać z obławy.~ ~Przecież i bez tych przypraw potrawą
16 5 | przynajmniej komu,~Mamy przecież uczciwe towarzystwo w domu.~
17 5 | Nie odgadła wszystkiego, przecież pomieszana~Bawi gości, a
18 5 | rannych kłótniach swoich, przecież się zgodzili;~I nie wiedzieć,
19 5 | i głęboko wzdycha.~Widać przecież, pomimo tak zręczne łudzenie,~
20 5 | zbogacić,~Postaramy się przecież za proch mu zapłacić;~Uręczamy,
21 5 | zręcznością, biegłością i męstwem.~Przecież dwóch dziś odznaczył los
22 5 | o miedzę.~Nasza wyprawa przecież krwi rozlanie wróży;~Odbyłem
23 6 | włożyć swą woźnieńską odzież.~Przecież żupana ani kontusza nie
24 6 | grzędach już porosły brzozki;~Przecież ten folwark zdał się być
25 7 | kraju~Szabli nie nosił; przecież z dawnego zwyczaju~Na wspomnienie
26 8 | Akademiji naonczas rektorem,~Przecież w końcu katedrę i teleskop
27 8 | spisku zerwałbym osnowę.~ ~Przecież dziś tam być muszę! widzieć,
28 8 | nie ważył się, wstydził.~Przecież ta Zosia, taka piękna, taka
29 9 | skrępowany we swym własnym pasie;~Przecież zwinął się i tak sprężyście
30 9 | powrozy na ręku i nogach,~A przecież się uwalniał; wiedział o
31 9 | kłotliwa~I porywcza do bitew, przecież nie jest mściwa.~Biegą więc
32 9 | rani,~Ledwie który zabije; przecież dwóch Maciejów~Już zraniono
33 10| jest moja przyszła żona.~Przecież powiem otwarcie: dziś te
34 10| porzuca?~Gdzie odjeżdża? przecież ją ten odjazd zasmuca.~Pierwszy
35 10| się poruszy~I pokaże mi przecież trochę ludzkiej duszy,~Jak
36 10| jako plama w chorym oku.~Przecież nie byłem zdrajcą kraju!...~ ~
37 10| przebacza!~Wiedziałem to, a przecież - nie mogłem.~ ~*~ ~Uciekłem
38 11| tak cudną~Jak ów omen, a przecież do pojęcia trudną.~Wiesz,
39 12| mówił, że to gości znudzi!~A przecież, ile wnoszę z Panów zadziwienia,~
|