Ksiega
1 3 | bardzo młodzi,~Szczególnie Zosia mała, lecz to nic nie szkodzi;~
2 3 | podoba, a to mi rzecz ważna!~Zosia nie będzie, prawda, partyja
3 3 | winy~Nie dojdą Tadeusza z Zosią zaręczyny.~Teraz sam będę
4 5 | bawiącą się w sadzie.~ ~Zosia w porannym stroju i z głową
5 5 | zaprawy litewskich rosołów;~Zosia je wykradając z szafek ochmistrzyni~
6 5 | tłumnie furknęło do góry.~Zosia, stopami ledwie dotykając
7 5 | wozem bogini rozkoszy.~ ~Zosia przez okno z krzykiem do
8 5 | mnie wstydu nie zrobiła".~ ~Zosia skoczyła z miejsca i klasnęła
9 5 | srebrne wody wylano konewkę;~Zosia, jak wróbel w piasku, trzepioce
10 5 | izbę), włos namaszcza gumą.~Zosia kładnie pończoszki białe,
11 5 | puderman, całe ubranie gotowe.~Zosia białą sukienkę wrzuciła
12 5 | Ciociu! - rzekła smutnie Zosia - cóż ja winna?~Ciotka mnie
13 5 | Tadeuszowi, jako krewną bliską;~Zosia grzecznie dygnęła, on skłonił
14 5 | go wabi:~Podsłuchiwać, co Zosia mówiła do Hrabi.~Dziewczyna,
15 5 | hurmem, gdy na szczęście~Zosia, widząc szturm, skoczy i
16 6 | kokietką i trzpiotką!~Kiedy Zosia została dzieckiem w biednym
17 8 | rumienił.~Co począć? jeśli Zosia o wszystkiem się dowie?~
18 8 | stryja! więc to dziecko?~Zosia? wpadła ci w oko? i na nią
19 8 | się, wstydził.~Przecież ta Zosia, taka piękna, taka miła!~
20 8 | postrzeżenie,~Że Hrabia z Zosią jakieś ma porozumienie,~
21 9 | tym dworze mieszkała jego Zosia droga,~Od której choć w
22 10| już nam nie przeszkadza.~Zosia także się z wolą opiekunów
23 10| najszczęśliwszy z ludzi,~Gdyby mi Zosia była dzisiaj zaręczona,~
24 10| Nie pytaj więcej. Jeśli Zosia czekać raczy,~Może mnie
25 10| rumianych licach.~ ~Ale Zosia ciekawa z głębiny alkowy~
26 10| pobiegły łzy szczodre,~A Zosia z zamkniętymi stojąc powiekami,~
27 11| kochana Zosiu?"~ ~Na to Zosia rzecze,~Wznosząc głowę i
28 11| całując jej ręce, wodzowie.~Zosia znowu dygała w kolej, zapłoniona.~ ~
29 11| ciekawie.~Ci proszą, aby Zosia wzniosła nieco czoło~I oczy
30 11| twarzy przypadnie),~Dosyć, że Zosia pierwszy raz w życiu dziś
31 11| rozmarynu.~Wstążki warkoczów Zosia rzuciła na barki,~A na czoło
32 12| Jak ziemianka!"~A na to Zosia rzekła skromnie:~"Jestem
33 12| jak ja się wyuczę!"~ ~Gdy Zosia domawiała ostatnie wyrazy,~
34 12| Kłaniając się umyka; gdy to Zosia widzi,~Podbiega i na białej
35 12| Dobrzyńskiego stałość.~ ~Zosia tańczy wesoło; lecz choć
36 12| odszedł bez nadziei.~Aż Zosia, już strudzona, spotkała
|