Ksiega
1 1 | Rejent. - Mój pies faworytny~Żeby nie miał być chwytny?" Więc
2 3 | przecie, by w domu pozostał~I żeby się ożenił. Jużbyć żony
3 3 | pojętne to dziecię,~Warto, żeby na wielkim przetarło się
4 3 | lub wie Brat, co myślę,~Żeby do Peterburka? Ja pewnie
5 3 | rozrządzać. - Aśćka pomyśl o tem,~Żeby się to zrobiło z najmniejszym
6 3 | znać - dodał pan Sędzia - żeby jutro z rana~Mszę miał w
7 4 | Niedźwiedź, gdy zjadłszy zęby, strawy nie przeżuwa,~Jeleń
8 4 | żelazny włożyć~Psom między zęby i tak paszczęki roztworzyć.~
9 4 | środek paszczęki! Tak mu zęby wybić!~Panowie! Długo żyję,
10 4 | dobitkę, trzeba jeszcze było,~Żeby na polowaniu tak się wydarzyło,~
11 5 | ciotka - ciągle mi dokuczał,~Żeby cię na świat wywieść, ciągle
12 5 | sejmikowych radach;~Przywykł, żeby mu zawsze coś bębniło w
13 5 | Mleł w ustach, aż przez zęby wyleciało: "Błaźnie!~Grafiątko!
14 6 | mnie na zwiady~Z rozkazem, żeby byli Litwini gotowi~Dowieść
15 6 | na zwiady,~Szukając sług, żeby się rozpytać o Hrabię;~W
16 7 | tym konszachty~Hrabiego. - Żeby Sędzia był ciężki dla szlachty,~
17 8 | otwierał~I zawołał Woźnego, żeby go rozbierał.~ ~Tadeusz
18 9 | nie dowie.~Bóg dał ręce, żeby brać, to ruskie przysłowie".~ ~
19 9 | Jeśli chcesz, Sędzio, żeby to uszło na sucho,~Za każdą
20 9 | prędzej i, pewny wygranej,~Żeby uchodzącego tem łacniej
21 10| rozszerzał,~Grożąc białemi zęby, a wąsy najeżał;~Rapier
22 10| mu z serca,~Ale i on...~ ~Żeby już raz otwarcie był mnie
23 10| nawet nie przyszło do głowy,~Żeby ja mógł się starać o związek
24 10| Wszystko to, prawda, z pychy, żeby nie ubliżyć~Imieniowi Sopliców,
25 10| ubliżyć~Imieniowi Sopliców, żeby się nie zniżyć~Przed panem
26 11| odwracając głowy~Od kochanków, żeby im nie mięszać rozmowy.~ ~
27 11| jak dwa skrzydła ptaka.~I zęby mu jak szpony zatopili w
28 12| bezpieczeństwa strzeże,~Żeby w tych krajach była wolność -
29 12| Darmo proszą Wojskiego, żeby je przedłużyć:~Już serwis,
30 12| się do włości!~Boję się, żeby to coś nie było z niemiecka!~
31 12| rzekł do Jenerała:~"Każ Pan, żeby się jeszcze kapela wstrzymała;~
32 12| rękę grzecznie wznosi~I żeby mimo przeszli, pokornie
33 12| w konopie się wkradał,~Żeby patrzeć, jak ona pleła swe
34 1 | kiedy dożył tej pociechy,~Żeby te księgi zbłądziły pod
35 1 | zbłądziły pod strzechy,~Żeby wieśniaczki, kręcąc kołowrotki,~
|