Ksiega
1 1 | że on zająca pochwycił;~Asesor zaś dowodził na złość Rejentowi,~
2 1 | Wyczha! puściliśmy razem~Ja i Asesor, razem, jakoby dwa kórki~
3 1 | miał czasu.~ ~Na to zadrżał Asesor, puścił z rąk kieliszek,~
4 1 | Tadeusza wzrok jak bazyliszek.~Asesor mniej krzykliwy i mniej
5 1 | Podkomorzynie,~Tadeusz Telimenie, Asesor Krajczance,~A pan Rejent
6 2 | długim;~W środku jechali obok Asesor z Rejentem,~A choć na siebie
7 2 | Pan Rejent wiódł Kusego, Asesor Sokoła.~Z tyłu damy w pojazdach,
8 2 | stoją, a środkiem po roli~Asesor i pan Rejent kłusują powoli;~
9 2 | za nim Sokoł chyży,~Tuż Asesor z Rejentem razem wrzaśli
10 2 | niż zwykle rozmowach:~Bo Asesor i Rejent, oba mówcy wielcy,~
11 2 | pleczysty.~Właśnie kiedy Asesor podbiegł do Jurysty,~Gdy
12 2 | salarijum złożę".~"Ja - rzekł Asesor - stawię me złote obroże,~
13 3 | grzybów szukała na drzewie;~Asesor ją złośliwiej równał do
14 3 | krzyknął na chłopca Asesor po rusku -~Tasak mój Sanguszowski
15 3 | wszyscy - mieć na pogotowiu!"~Asesor wołał ciągle: "Ołowiu, ołowiu!~
16 4 | jak kapelusz z głowy,~Gdy Asesor z Rejentem wyskoczyli z
17 4 | obłoki.~ ~"A co? - krzyknął Asesor, kręcąc strzelby rurą -~
18 4 | Jak to - parsknął Asesor - do kroćset niedźwiedzi!~
19 4 | nim pobiegły.~Rejent też i Asesor chcieli końmi natrzeć;~Lecz
20 4 | ogonem wywija.~ ~Rejent, Asesor patrzą, otworzyli usta,~
21 4 | pobladnął jak chusta,~Zbladł i Asesor, widzą - fatalnie się dzieje,~
22 4 | piersiom zasępione czoło,~Asesor rzucał okiem, ale niewesoło,~
23 5 | myślili więc nad tem.~ ~Zaś Asesor i Rejent, prócz wspólnych
24 5 | pochylonem ku misie obliczem.~Asesor nowe jeszcze miał powody
25 5 | słowo: "źwierzyny",~Gdy Asesor półgębkiem podszepnął: "
26 5 | Rejent szepnął: "kobiety", Asesor: "kokiety",~Utkwiwszy w
27 5 | nawrócił~Znowu w ostęp. Asesor z Rejentem się kłócił,~Jeden
28 7 | żołnierzy hurma,~Wszystko jegry! Asesor w domu; tylko świśnie,~Tak
29 8 | sprzymierzeńcy".~ ~Wtem Asesor nadbiegał krzycząc: "Areszt
30 8 | uderzył płazem.~Padł zgłuszony Asesor i skrył się w pokrzywy;~
31 11| charty na przesmyku.~Bieży Asesor, ciągnąc za obróż Sokoła,~
32 11| szacunku".~ ~A na to rzekł Asesor, wesoł z podarunku:~"Ja
33 11| weszła druga para narzeczona:~Asesor, niegdyś cara, dziś Napoleona~
34 11| Tekla Hreczeszanka;~Bo Asesor już dawno Telimenę rzucił~
|