1-500 | 501-1000 | 1001-1347
Ksiega
1001 10| sobie spójrzeli,~Westchnęli; na znak zgody głowami skinęli.~ ~
1002 10| Nieszczęściem, krótkość czasu była na zawadzie,~Że się nie stało
1003 10| wszakże kiedy okiem rzuci na pierścionek~I przypomni
1004 10| dość podobną!"~ ~To mówiąc, na pierścionek z czułością
1005 10| godniejszym obaczy,~Może stałością na jej wzajemność zarobię,~
1006 10| twoje obietnice,~Wtenczas na klęczkach drogą powitam
1007 10| Teraz porzucam Litwę może na czas długi,~Może Zosi tymczasem
1008 10| chcę; prosić o wzajemność,~Na którąm nie zasłużył, byłaby
1009 10| wielkie jagody~Pereł, dwie łzy na wielkich błękitnych źrenicach~
1010 10| obrazek i relikwijarzyk:~Na obrazku tym była święta
1011 10| odjeżdżasz tak prędko? Ja Panu na drogę~Dam podarunek mały
1012 10| Która mię przymusiła dostać na was szpady.~Postrzegam błąd
1013 10| przedmioty,~Pośpieszymy obadwa na miecze, na groty;~Walczmy
1014 10| Pośpieszymy obadwa na miecze, na groty;~Walczmy z sobą stałością,
1015 10| ścigajmy ramieniem".~Rzekł i na Telimenę spójrzał, ale ona~
1016 10| Wyznaję, że dziś chciałem na cześć Telimenie~U ołtarzów
1017 10| Francuzów zdziwił~Dając na skarb milijon; jak książę
1018 10| Obróć czułe spójrzenie na kolor kochanki!~(Tu wstążkę
1019 10| sukni, zrobiła~Kokardę i na piersiach Hrabi przyszpiliła).~
1020 10| Niech cię ten kolor wiedzie na działa ogniste,~Na kopije
1021 10| wiedzie na działa ogniste,~Na kopije błyszczące i deszcze
1022 10| drugiem okiem pogląda z wysoka~Na Hrabię, który żegnał ją
1023 10| przycisnąwszy skronie~I na głowie mu na krzyż położywszy
1024 10| przycisnąwszy skronie~I na głowie mu na krzyż położywszy dłonie,~
1025 10| Robaka rozkazy~I usiada na łóżku przy nim; a Gerwazy~
1026 10| Stoi, łokieć przytwierdza na główni rapiera,~A czoło
1027 10| rapiera,~A czoło pochylone na dłoniach opiera.~ ~Robak,
1028 10| naprzód miękką rękę składa~Na ciele chorującem, nim ostrzem
1029 10| oczach Gerwazego wodził,~Na koniec, jakby ślepym chciał
1030 10| Jacek Soplica..."~ ~Klucznik na to słowo~Pobladnął, pochylił
1031 10| Wygięty naprzód, stanął, zwisł na jednej nodze,~Jak głaz lecący
1032 10| ręką Bożą;~Zaklinam cię na imię Tego, co świat zbawił~
1033 10| Tego, co świat zbawił~I na krzyżu zabójcom swoim błogosławił,~
1034 10| Stolnik zapraszał~Często mnie na biesiady; zdrowie moje wnaszał,~
1035 10| dygnitarskie progi~Za wysokie na Jacka podczaszyca nogi>>.~
1036 10| on, chytrze dumny, wpadł na koncept nowy:~Udawał, że
1037 10| Potrzebując mej szabli lub kreski na sejmie,~Gdy musiałem nawzajem
1038 10| ściskałem,~Chcąc plunąć na tę przyjaźń i wnet szabli
1039 10| pułk zgromadzić~I opuścić na zawsze powiat i Ojczyznę,~
1040 10| Ojczyznę,~Wynieść się gdzie na Moskwę lub na Tatarszczyznę~
1041 10| się gdzie na Moskwę lub na Tatarszczyznę~I zacząć wojnę.
1042 10| ślimak rogów!~ ~Ach! kto choć na dnie serca ma dla przyjaciela~
1043 10| przyjaciel, cóż ty mówisz na to?~Wiesz Wasze, że mam
1044 10| pamiętam już zgoła, co mu na to rzekłem,~Podobno nic -
1045 10| to rzekłem,~Podobno nic - na konia wsiadłem i uciekłem!"~ ~*~ ~"
1046 10| zdarzało się już nieraz na świecie,~Że kto pokochał
1047 10| albo interesem;~Wszystko na próżno! Zemsty opętany biesem,~
1048 10| mogłem pociechy~W niczem na świecie - ~i tak z grzechów
1049 10| nie mogłem zapić pamięci na chwilę~Ani pozbyć się, chociaż
1050 10| habicie jestem Bożym sługą,~Na łożu, we krwi... O niej
1051 10| spokojny, wesoły,~Dawał na zamku bale, zbierał przyjacioły,~
1052 10| przyjacioły,~Mnie już nie prosił - na cóż byłem mu potrzebny?~
1053 10| nałóg haniebny~Podały mnie na wzgardę i na śmiech przed
1054 10| Podały mnie na wzgardę i na śmiech przed światem!~Mnie,
1055 10| Bernardyn osłabiał i upadł na łoże,~A Klucznik rzekł wzruszony: "
1056 10| trzęsą się zaścianki,~A komu na swym wąsie węzełek zawiąże,~
1057 10| wysączył..."~ ~Tymczasem Ksiądz na łożu usiadł i tak kończył:~"
1058 10| salach muzyka!~I ten zamek na łysą głowę mu nie runie...~
1059 10| z uśmiechem głupim, jak na pożar dziecko,~Patrzyłem,
1060 10| Bydlęta, źle strzelają! - Na widok ich klęski~Złość mię
1061 10| Stolnik zwycięski!~I tak-że mu na świecie wszystko się powodzi?~
1062 10| ujrzałem, poznałem: wystąpił na ganek~I brylantową szpinką
1063 10| strzałem,~Ileż klęsk spadło na nas i na twą rodzinę,~A
1064 10| Ileż klęsk spadło na nas i na twą rodzinę,~A wszystko
1065 10| wszakże gdy dziś jegry Hrabię na cel wzięli,~Ostatniego z
1066 10| Scyzorykiem.~Bądź zdrów, więcej na Waszym nie postanę progu,~
1067 10| Ale Jacek, z poduszek na łoże upadłszy,~Zwrócił się
1068 10| księdza plebana,~I wołał na Klucznika: "Zaklinam Waćpana,~
1069 10| gangrena~Już tu - znam się na ranach, patrz, jaka krew
1070 10| Ziemskiej biegłem tylekroć na miecze, na strzały.~Milej
1071 10| biegłem tylekroć na miecze, na strzały.~Milej sobie wspominam
1072 10| me plecy,~Raz już wiedli na Sybir; potem Austryjacy~
1073 10| Ostatnie moje ziemskie uczucie na świecie,~Którem tulił, hodował,
1074 10| strzały brylantowe,~Odbiły się na łożu o chorego głowę~I ubrały
1075 11| Zaczem goście zgromadzają się na biesiadę - Przedstawienie
1076 11| pierwszy raz bydło wygnano na wiosnę,~Uważano, że chociaż
1077 11| zgłodniałe i chude,~Nie biegło na ruń, co już umaiła grudę,~
1078 11| umaiła grudę,~Lecz kładło się na rolę i schyliwszy głowy,~
1079 11| I wieśniacy ciągnący na jarzynę pługi~Nie cieszą
1080 11| leniwo,~Jakby nie pamiętali na zasiew i żniwo.~Co krok
1081 11| ziemi zmarzłej brały błoto na swe domki.~W wieczór słychać
1082 11| szumią ponad lasem,~I znużone na popas spadają z hałasem,~
1083 11| i chorągiewek~Zajaśniały na wzgórkach, spadają na błonie:~
1084 11| Zajaśniały na wzgórkach, spadają na błonie:~Konnica! dziwne
1085 11| piechoty mrowiska.~ ~Wszyscy na północ! Rzekłbyś, że wonczas
1086 11| orły dniem i nocą~Płyną; na niebie górą tu i ówdzie
1087 11| lasu granice,~Który innych na niebie nie rozumiał krzyków~
1088 11| krzyków~Prócz wichrów, a na ziemi prócz bestyi ryków,~
1089 11| spółleśników -~Teraz widzi: na niebie dziwna łuna pała,~
1090 11| długie włosy grzywy,~Wstaje na wpół, na przednich nogach
1091 11| grzywy,~Wstaje na wpół, na przednich nogach się opiera~
1092 11| brodą, zdziwiony spoziera~Na błyskające nagle między
1093 11| nie bierze ;~Bo Wojski ma na jutro biesiadę wyprawić,~
1094 11| Którą chce dom Sopliców na wiek wieków wsławić:~Biesiadę
1095 11| Odpędza wpadający chciwie na przysmaki;~Drugą ręką przetarte
1096 11| polskich; podług niej Hrabia na Tęczynie~Dawał owe biesiady
1097 11| której sława~Dotąd żyje na Litwie we gminnej powieści.~ ~
1098 11| Rozkazał stopionego masła na drwa nalać~(Zbytek ten dozwolony
1099 11| ogień suche pęki łomu.~Inni na rożny sadzą ogromne pieczenie~
1100 11| Dobrzyński Sak krwawy~Zrobił na kurnik, kędy Zosi gospodarstwo~
1101 11| nie zostawiwszy sztuki na lekarstwo -~Jeszcze nie
1102 11| mogło ptastwem zakwitnąć na nowo~Sławne niegdyś ze drobiu
1103 11| perły gwiazd zamierzchły i na dnie~Niebios zgasły, i niebo
1104 11| bladnie,~Prawą skronią złożone na wezgłowiu cieni,~Jeszcze
1105 11| jako złoty grot zawisnął.~Na ten strzał, na dnia hasło,
1106 11| zawisnął.~Na ten strzał, na dnia hasło, pęk ogniów wylata,~
1107 11| Potem jak brylant światłe, na koniec ogniste,~Jak księżyc
1108 11| wokoło kaplicy,~Jak gdyby na nowego ogłoszenie cudu.~
1109 11| ciekawości: bo dziś w Soplicowie~Na nabożeństwie mają być jenerałowie,~
1110 11| Całego zgromadzenia; lud na trawie klęka,~Patrząc we
1111 11| różnobarwny tłum okrywa pole,~A na głos dzwonka, niby na wiatru
1112 11| A na głos dzwonka, niby na wiatru powianie,~Chylą się
1113 11| wszystkie głowy jak kłosy na łanie.~ ~Wieśniaczki dziś
1114 11| łanie.~ ~Wieśniaczki dziś na ołtarz Matki Zbawiciela~
1115 11| wionie,~Zrywa wianki i rzuca na klęczących skronie,~I rozlewa
1116 11| karabela z głownią jaszczurową;~Na szyi świecił wielką szpinką
1117 11| brylantową;~Konfederatka biała, a na niej pęk gruby~Drogich piórek;
1118 11| to białych czapel czuby~(Na fest kładnie się tylko kitka
1119 11| kosztuje dukata).~Tak ubrany, na wzgórek wstąpił przed kościołem,~
1120 11| Bracia! Ogłosił wam ksiądz na ambonie~Wolność, którą Cesarz-Król
1121 11| Czas i zasługi jego ogłosić na świecie:~Obecni tu są naszych
1122 11| Hohenlinden, gdy Ryszpans jenerał~Na pół pobity już się do odwrotu
1123 11| tajemne wiązać i zakładać;~Na koniec w Soplicowie, w swem
1124 11| gotował powstanie, zginął na zajeździe.~Właśnie o jego
1125 11| te wszystkie rzeczy mając na uwadze,~Ja, reprezentujący
1126 11| skartabela,~Co by siał infamiją na obywatela;~A że teraz jest
1127 11| ku pamiątce, wieszam go na grobie.~Trzy dni tu będzie
1128 11| wydobył z pokrowca~I zawiesił na skromnym krzyżyku grobowca~
1129 11| Jacka chwały.~Tymczasem lud na klęczkach Anioł Pański mowi,~
1130 11| Wszystkich do Soplicowa wzywa na biesiadę.~ ~Ale na przyźbie
1131 11| wzywa na biesiadę.~ ~Ale na przyźbie domu usiedli dwaj
1132 11| Soplicą Horeszki,~A gdy na rozum wzięła królowa Jadwiga,~
1133 11| strony mają panny albo wdowy~Na wydaniu: to zawsze kompromis
1134 11| aż wygrał Jagiełło.~Stąd na koniec pendebat długo przed
1135 11| Prawda! prawda! - rzekł na to Gerwazy wzruszony. -~
1136 11| jej losie, widziałem znak na własne oczy.~ ~Przed rokiem
1137 11| więc ilekroć szary był na górze,~Krzyczą: <<Wiwat
1138 11| się magnatowi, to wstyd na szlachcica!>>~Tak śmiejąc
1139 11| maleńkiem lichu.~Baby, patrząc na Zosię, gadały po cichu,~
1140 11| Nie zaś o Tadeuszu". ~ ~Na to Klucznik rzecze:~"Dziwne
1141 11| udało; czy wydrzeć gołębie~Na wieży, czy jemiołę oberwać
1142 11| wieży, czy jemiołę oberwać na dębie,~Czyli z najwyższej
1143 11| dłoń lewą ręką~(Prawą miał na temlaku, widać, że był ranny),~
1144 11| słowo powtórzyć;~Czymże na tyle łaski umiałem zasłużyć?~
1145 11| I cóż, kochana Zosiu?"~ ~Na to Zosia rzecze,~Wznosząc
1146 11| jeździła,~Wzięła mię tam na zimę, alem ja tęskniła~Do
1147 11| głowie, często też miałam na ustach~Imię Pana - było
1148 11| proszki, i muszki;~Wesoł, na pannę młodą patrzył tryumfalnie.~
1149 11| uszczuć, postawiwszy charty na przesmyku.~Bieży Asesor,
1150 11| trzymając każdy charta na obroży,~Ukazują palcami,
1151 11| nadstawiły uszy,~Wytknęły pyski na wiatr i drżą niecierpliwie,~
1152 11| Jak dwie strzały złożone na jednej cięciwie.~Wtem Wojski
1153 11| Wycz-ha!"~Zając smyk zza płotu~Na łąkę, charty za nim, i wnet
1154 11| Sokół i Kusy razem spadli na szaraka~Ze dwóch stron w
1155 11| A wy podpiszcie zgodę". ~Na starca wezwanie~Szczwacze
1156 11| wezwanie~Szczwacze zwrócili na się rozjaśnione lice~I długo
1157 11| Pierścień niechaj Pan Wojski na pamiątkę przymie~I każe
1158 11| pamiątkę przymie~I każe na nim wyryć albo swoje imię,~
1159 11| z turecka kozacką,~Kula na przodzie, w kuli są drogie
1160 11| wyścieła siedzenie,~A kiedy na łęk wskoczysz, na tym miękkim
1161 11| kiedy na łęk wskoczysz, na tym miękkim puszku~Między
1162 11| gesta,~Rozstawił nogi, jakby na konia wskakiwał,~Potem galop
1163 11| strzemiona srebrne pozłacane;~Na rzemieniach munsztuka i
1164 11| rzemieniach munsztuka i na uździenicy~Połyskają guziki
1165 11| niesie) w boju podhajeckim~Na jakimś bardzo znacznym szlachcicu
1166 11| dowód mojego szacunku".~ ~A na to rzekł Asesor, wesoł z
1167 11| droga jak kamień, co się na niej świeci.~Chciałem sprzęt
1168 11| zamian za twój rzęd bogaty~I na pamiątkę sporu, co długiemi
1169 11| Asesora skłócić z Rejentem na nowo;~Ale próżno krzywdzące
1170 11| wyuczona).~Miała wianek na głowie jako narzeczona,~
1171 11| sierp błyszczący poprawia na głowie.~Brali ziółka, całując
1172 11| złożywszy ojcowski całus na jej czole,~Podniosł w górę
1173 11| górę dziewczynę, postawił na stole,~A wszyscy, klaszcząc
1174 11| Sak był jej zalotnikiem);~Na kołnierzyku wiszą dwa sznurki
1175 11| wiszą dwa sznurki bursztynu,~Na skroniach zielonego wianek
1176 11| warkoczów Zosia rzuciła na barki,~A na czoło włożyła
1177 11| Zosia rzuciła na barki,~A na czoło włożyła zwyczajem
1178 11| pierścionek~Ślubny, szuka na łące; a Rejenta dama~Jeszcze
1179 11| toalety;~Ledwie będzie gotowa na godzinę czwartą.~ ~ ~
1180 12| Polonez - Kochajmy się!~ ~ ~Na koniec z trzaskiem sali
1181 12| koniec z trzaskiem sali drzwi na wściąż otwarto.~Wchodzi
1182 12| Marszałka dworu; laskę ma na znak urzędu~I tą laską z
1183 12| krzesło aksamitne;~Obok na prawej stronie jenerał Dąbrowski,~
1184 12| stronie jenerał Dąbrowski,~Na lewej siadł Kniaziewicz,
1185 12| ziemianie,~Mężczyźni i kobiety, na przemian po parze~Usiadają
1186 12| się opuścił biesiadę;~On na dziedzińcu włościan traktował
1187 12| Zebrawszy ich za stołem na dwa staje długim,~Sam siadł
1188 12| staje długim,~Sam siadł na jednym końcu, a pleban na
1189 12| na jednym końcu, a pleban na drugim.~Tadeusz i Zofija
1190 12| zwyczaj, iż dziedzice nowi~Na pierwszej uczcie sami służyli
1191 12| czekający w sali,~Z zadziwieniem na wielki serwis poglądali,~
1192 12| Radziwiłł-Sierota~Kazał ten sprzęt na urząd w Wenecyi zrobić~I
1193 12| środek stoła~Ogromnym kręgiem na kształt karetnego koła.~ ~
1194 12| śronu cukrowwemi pianki;~Na krawędziach naczynia, stoją
1195 12| strojach; jakoby aktory na scenie,~Zdawały się przedstawiać
1196 12| Państwu objaśnię.~ ~"Oto na prawo widać liczne szlachty
1197 12| Pewnie ich przed sejmikiem na ucztę sproszono.~Czeka nakryty
1198 12| I palcem eksplikuje, i na dłoni znaczy.~Ci mowcy zalecają
1199 12| drugi, pochyliwszy czoło na kształt byka,~Powiedziałbyś,
1200 12| Powiedziałbyś, że mówcę pochwyci na rogi;~Ci biorą się do szabel,
1201 12| chybią, rzuci negatywę.~ ~Na lewej druga scena: refektarz
1202 12| refektarz klasztoru,~Obrócony na salę szlacheckiego zboru.~
1203 12| szlacheckiego zboru.~Starsi rzędem na ławach siedzą, młodsi stają~
1204 12| głoszą.~ ~Jeden szlachcic na zgodę powszechną nie zważa.~
1205 12| bój wybuchnie.~ ~Lecz tam, na korytarzu, Państwo uważacie~
1206 12| chłopiec w komży dzwoni i na ustąp prosi;~Szlachta wnet
1207 12| Panie Wojski, niech Wasze na potem odłoży~Te historyje;
1208 12| Wać przynosić potrawy".~ ~Na to Wojski, skłaniając aż
1209 12| sejmików:~Oto nowy marszałek na ręku stronników~Wyniesion
1210 12| Sam jeden, czapkę wcisnął na łeb zadumany,~Żona przed
1211 12| się dzieje,~Biedna! oto na ręku pokojowej mdleje.~Biedna!
1212 12| A znów tylko Wielmożną na lat trzy została!"~ ~Tu
1213 12| Wychodzą różne zboża, jak na drożdżach rosną,~Pszenicy
1214 12| wiatr jesienny powiewa;~Na koniec owe chwilę przedtem
1215 12| Tryumfujące oczy obracał na gości.~ ~Henryk Dąbrowski
1216 12| szampańskie;~Potem w wieczor na karty tyle złota straci,~
1217 12| Że za nie dałbyś ucztę na stu szlachty braci.~Nawet (
1218 12| szlachty braci.~Nawet (bo co na sercu mam, dziś powiem szczerze,~
1219 12| dygnitarzy.~Widzę, że Pan Jenerał na biesiadach zna się.~Niechaj
1220 12| Zawołało: "Niech żyje Kurek na kościele!"~Ciżba tłoczy
1221 12| tłoczy się w salę, a Maciej na czele.~Sędzia gościa za
1222 12| przewrócił talerz dnem do góry~Na znak, że jeść nie będzie,
1223 12| co z tromblonem jeździ na flankiery;~Są także w pułku
1224 12| wojennych czasach~Mógłby się na co przydać, jest rycerskim
1225 12| Jam jest Rębajło, staję na twe zawołanie~Z tym moim
1226 12| by powiedział~Cokolwiek na pochwałę i tej starej ręki,~
1227 12| A nie ma żadnej szczerby na tym Scyzoryku~I żaden go
1228 12| żelaznym drągiem;~I tak rapier na probę szedł z rąk do rąk
1229 12| spokojnie! Jest przecie na świecie~Człowiek, który
1230 12| To jest, co najdroższego na świecie posiadam.~Nie miałem
1231 12| się zestarzał, nad łóżkiem na ścianie~Wisiał, jako nad
1232 12| Jenerał wpół śmiejąc się, a na wpół wzruszony:~"Kolego -
1233 12| Czy ja Cybulski? - rzecze na to Klucznik z żalem -~Co
1234 12| powiada? - Ja mam dosyć na tem,~Że mój Scyzoryk jeszcze
1235 12| Jeśli szabli nie weźmiesz i na koń nie siędziesz,~Przynajmniej
1236 12| Łaska pańska, Hetmanie, na pstrym koniu jeździł~Cesarz
1237 12| przyjaciele,~Mawiali, poglądając na Dymuryjera,~Że dla Polski
1238 12| pożegnania~Wymknąwszy się, wsiadł na koń, wrócił do zaścianka.~ ~
1239 12| miała sukienkę, jaki strój na głowie,~Daremnie pisać,
1240 12| Telimena wziąwszy Hrabiego na stronę:~"Jeszcze - szepnęła -
1241 12| przeszkadzasz, odpowiedzże na to,~A odpowiedz mi zaraz,
1242 12| obowiązania!~Dwa serca, pałające na dwóch końcach ziemi,~Rozmawiają
1243 12| miesiąca,~Że wiecznie patrzą na się i najkrótszą drogą~Biegą
1244 12| ślub mój zerwać, to jak Bóg na niebie,~Że z temi paznokciami
1245 12| skończyli jeść lody~I z zamku na dziedziniec wyszli dla ochłody.~ ~
1246 12| Muzyka już się stroi i wzywa na tany;~Szukają Tadeusza,
1247 12| Szukają Tadeusza, który stał na stronie~I coś pilnego szeptał
1248 12| mam posiadać,~Wedle prawa na ciebie powinna by spadać.~
1249 12| dziedzictwo posiadanie ziemi,~Na której się zrodzili, którą
1250 12| lata;~Czyż zgodzisz się żyć na wsi? z daleka od świata!~
1251 12| świata!~Jak ziemianka!"~A na to Zosia rzekła skromnie:~"
1252 12| młoda.~Co Pan urządzisz, na to całym sercem zgoda!~Jeśli
1253 12| pobycie~W Wilnie, że ja na wiejskie urodzona życie;~
1254 12| Jużci pleban inaczej uczy na ambonie...~Powiada, że to
1255 12| Wielmożna~Pani moja, Zofija, na wszystko się zgadza;~Jej
1256 12| pracy gospodarskiej.~Jest na to sposób. - W zamku wiem
1257 12| zostanie,~Obrócić grosz na murów wyreperowanie;~Nowemu
1258 12| ciebie,~Będę żył u mej Pani na łaskawym chlebie~I kołysząc
1259 12| i rozkoszne męki!~Która na szyk Bellony gdy zwrócisz
1260 12| rozkazu Sędziego pleban stał na stole~I ogłaszał włościanom
1261 12| głosów zdrowia grzmiały na przemiany.~ ~Tylko Buchman
1262 12| by... Krótkość czasu była na zawadzie,~Że nie stało się
1263 12| Buchmanowej radzie.~ ~Bo na dziedzińcu zamku już stali
1264 12| zawód puścił po skrzypicy.~Na to hasło stojący obok kobeźnicy,~
1265 12| Wiedzą wszyscy, że mu nikt na tym instrumencie~Nie wyrówna
1266 12| Zosia widzi,~Podbiega i na białej podaje mu dłoni~Drążki,
1267 12| nieraz przyrzekałeś grać na mym weselu!"~ ~Jankiel nieźmiernie
1268 12| Zosię lubił; kiwnął brodą~Na znak, że nie odmawia; więc
1269 12| cymbały przynoszą,~Kładą mu na kolanach. On patrzy z rozkoszą~
1270 12| cymbałach klęczą,~Stroją na nowo struny i probując brzęczą;~
1271 12| Jankiel z przymrużonemi na poły oczyma~Milczy i nieruchome
1272 12| powieści,~Rade, że mistrz na koniec strónami wszystkiemi~
1273 12| głodu przymierając czasem,~Na koniec pada u nóg konika
1274 12| sobie~Ów czas okropny, kiedy na Ojczyzny grobie~Zanucili
1275 12| w kraj świata;~Przywodzą na myśl długie swej wędrówki
1276 12| lisia spadła mu z głowy na ramiona,~Powiewała poważnie
1277 12| poważnie broda podniesiona,~Na jagodach miał kręgi dziwnego
1278 12| błyszczał żar młodzieńca,~Aż gdy na Dąbrowskiego starzec oczy
1279 12| spójrzenie śledzi~I zaśmiał się na koniec - rad z jej odpowiedzi,~
1280 12| Stąpa prędzej, pogląda na rywalów z góry~I swą konfederatkę
1281 12| konfederatkę z czaplinymi pióry~To na czole zawiesza, to nad czołem
1282 12| czołem wstrząsa,~Aż włożył ją na bakier i podkręcił wąsa.~
1283 12| z gromady;~Czasem staje na miejscu, rękę grzecznie
1284 12| Czasem zamyśla zręcznie na bok się uchylić,~Odmienia
1285 12| Więc gniewa się, prawicę na rękojeść składa,~Jakby rzekł: "
1286 12| On jeszcze!... Ile razy na parkanie siadał,~By ją dójrzeć
1287 12| Niewdzięczna! Spuścił głowę, i na koniec świsnął~Mazurka,
1288 12| Mazurka, potem kaszkiet na uszy nacisnął~I szedł w
1289 12| Ledwie widna z daleka; na wielkim obszarze~Zarosłego
1290 12| zasłany,~U góry błękitnawy, na zachód różany;~Chmurki wróżą
1291 12| świecące,~Tam jako trzody owiec na murawie śpiące,~Ówdzie nieco
1292 12| drobniejsze, jak stada cyranek.~Na zachód obłok na kształt
1293 12| cyranek.~Na zachód obłok na kształt rąbkowych firanek,~
1294 Ob| tytule:]~OSTATNI ZAJAZD NA LITWIE~Za czasów Rzeczypospolitej
1295 Ob| o obrazie cudownym N.P. na Jasnej Górze w Częstochowie.
1296 Ob| i roztacza. W Małorosji na przykład utrzymano aż do
1297 Ob| używaniem uprawnia się. Mianują, na przykład, sąsiedzi przyjaciela
1298 Ob| śmiesznością okryć, a wprowadzić na ich miejsce tytułowanie
1299 Ob| niekiedy sprawy graniczne, ale na koniec i tę część jurysdykcji
1300 Ob| złotogłowu i pasów litych na całą Polskę; udoskonalona
1301 Ob| podługowata książeczka, na której spisywano nazwiska
1302 Ob| dawnych zamkach stawiano na chorach organ.~ ~ ~Ks. II
1303 Ob| Wiciny są to wielkie statki na Niemnie, któremi Litwini
1304 Ob| dowodził. Umarł we Francji. Na nim zgasła linia męska książąt
1305 Ob| zgasła linia męska książąt na Ołyce i Nieświeżu, największych
1306 Ob| o grzybach wychodzących na wojnę pod wodzą borowika.
1307 Ob| Znany malarz rodzajowy; na kilka lat przed śmiercią
1308 Ob| pijawkami", służy do łowów na wielkiego zwierza, szczególniej
1309 Ob| książę Gedymin miał sen na Górze Ponarskiej o wilku
1310 Ob| podniesiony starożytnym obyczajem na stolicę Wielkiego Księstwa
1311 Ob| 263:~...znał się dobrze na handlu zbożowym,~Na wicinnym...~
1312 Ob| dobrze na handlu zbożowym,~Na wicinnym...~Ob. przyp. do
1313 Ob| kabłąk skrzywi,~Że zamknięty na wieki już gardła nie żywi.~
1314 Ob| bardziej zakrzywiają się i na koniec wierzchnie ostrze,
1315 Ob| Zaczęło złoto kapać i błyskać na słońcu.~W butelkach wódki
1316 Ob| butelkach wódki gdańskiej bywają na dnie listki złota.~ ~ ~Ks.
1317 Ob| Królowa Dydo kazała porznąć na pasy skórę wołową i tym
1318 Ob| jak Filip z konopi.~Raz na sejmie poseł Filip ze wsi
1319 Ob| Horeszkom dziesiąta woda na kisielu!~Kisiel, potrawa
1320 Ob| parafii drąg wysoki z uwiązaną na wierzchu mietłą, czyli wicią.
1321 Ob| moskiewskim i pobił Turków na Lemanie, potem sam na głowę
1322 Ob| Turków na Lemanie, potem sam na głowę pobity od Szwedów.
1323 Ob| będące w stanie wojny i na mocy żółtej księgi oddaje
1324 Ob| opuszczonego Wilna. Jenerał Dejów na czele sztabu wjeżdżał przez
1325 Ob| miał koniec zajazd ostatni na Litwie.~Bywały i później
1326 Ob| województwie nowogródzkim pobił na zajeździe cały garnizon
1327 Ob| Ks. XI w. 12:~Nie biegło na ruń...~Ruń jest to zieleniejąca
1328 Ob| Ks. XI w. 43:~Wszyscy na północ! Rzekłbyś, że wonczas
1329 Ob| wędrowne odlatują; lecieć na wyraj - jest to lecieć w
1330 Ob| konfederacje i obrano posłów na sejm.~ ~ ~Ks. XI w. 246:~
1331 Ob| zmienił.~W szesnastym i na początku siedmnastego wieku
1332 Ob| symbolów i scen teatralnych. Na sławnej uczcie danej w Rzymie
1333 Ob| swe bisy?~Pinety, sławny na całą Polskę kuglarz. Kiedy
1334 Ob| Czy ja Cybulski? - rzecze na to Klucznik z żalem -~Co
1335 Ob| mariasza z Moskalem..."~Znajoma na Litwie pieśń żałośna o pani
1336 Ob| suknie francuskie grasowała na prowincjach od roku 1800
1337 Ob| przebrało się przed ożenieniem na żądanie narzeczonych.~ ~ ~
1338 Ob| Nassau, stanął obok niego na przesmyku; właśnie ogromny
1339 Ob| strzałami i szczwalnią, leciał na przesmyk. Rejtan wyrywa
1340 Ob| gubernii wileńskiej uchwalili na sejmiku projekt uwolnienia
1341 1 | EPILOG~ ~O tem że dumać na paryskim bruku,~Przynosząc
1342 1 | najprędzej ducha.~ ~A gdy na żale ten świat nie ma ucha,~
1343 1 | w mękach długich,~Plwają na siebie i żrą jedni drugich!~ ~
1344 1 | duszy!...~Bo naród bywa na takiej katuszy,~Że kiedy
1345 1 | spłyną,~I skrzydła wreszcie na spoczynek zwiną -~Wtenczas,
1346 1 | porze,~Gdyby też wzięły na koniec do ręki~Te księgi,
1347 1 | Czytano nieraz pod lipą na trawie~Pieśń o Justynie,
1-500 | 501-1000 | 1001-1347 |