Ksiega
1 1 | oglądają~Pod lasem, i tam pewnie na młodzież czekają.~Pójdziemy,
2 1 | odgadywać zwykła;~Myślił, że pewnie miała czarniutkie oczęta,~
3 1 | postrzału;~Ran tych nie dostał pewnie przy czytaniu mszału.~Ale
4 1 | godziny,~Przychodzi budzić; pewnie ma jakieś nowiny.~ ~
5 2 | Psy powróciły same: i nikt pewnie nie wie,~Czy źwierz uszedł,
6 3 | władza?~Ach, domyślam się - pewnie wzgardzony miłośnik,~Jaki
7 3 | Żeby do Peterburka? Ja pewnie tej zimy~Pojadę tam dla
8 3 | Soplicowie oddane na mamki,~Umrze pewnie. Mój Hrabio, oprawię to
9 4 | Prawdziwa bernardynka, pewnie z Kowna rodem,~Miasta sławnego
10 4 | jako chrząszcz, siedział, pewnie wódz orszaku;~Spinał konia,
11 4 | teraz dojeżdżać niedźwiedzi:~Pewnie po same wąsy hultaj w piekle
12 5 | wyleciał jako kamień z procy.~Pewnie łeb Protazemu rozbiłby na
13 6 | potrzebniejszy będzie.~Słyszałeś pewnie, o czem już gadają wszędzie,~
14 6 | albo noszą szabel znaki:~Pewnie tu probowano hartu zygmuntówek,~
15 7 | się rodził;~Nie wiedzieć pewnie, czyli ze szlachty pochodził,~
16 8 | Ho - rzekł stryj - pewnie jakieś miłośne zatargi!~
17 8 | polach, po niebios obszarze:~Pewnie układał w myśli nocne peizaże.~ ~
18 9 | słychać o tem,~Lecz nikt pewnie nie wiedział ni wtenczas,
19 9 | stoły Sędziego zasiada,~Pewnie tam piją często za Konewki
20 10| powiadano o tem,~Lecz nikt pewnie nie wiedział ni wtenczas,
21 10| grzeszy.~Powiem tobie coś, pewnie to ciebie pocieszy:~Kiedy
22 11| Zosię, gadały po cichu,~Że pewnie przeznaczeniem będzie tej
23 11| dziedzictwie dla dzieci;~Dzieci pewnie mieć będę, wiesz, że się
24 12| widać liczne szlachty grono:~Pewnie ich przed sejmikiem na ucztę
25 12| grozi mówcy, usta mu zatyka,~Pewnie słyszał pochwały swego przeciwnika;~
26 12| Tłoczy się do drzwi ciżba, pewnie idą w kuchnię;~Dostali szable,
27 12| kuchnię;~Dostali szable, pewnie krwawy bój wybuchnie.~ ~
28 12| powiadają o tem,~Lecz nikt pewnie nie wiedział ni wtenczas,
|