Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
niczyich 1
niczyjego 1
niczyjej 1
nie 976
nieba 14
niebacznie 1
niebaczny 1
Frequency    [«  »]
1545 sie
1444 z
1347 na
976 nie
667 ze
618 a
588 do
Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz

IntraText - Concordances

nie

1-500 | 501-976

    Ksiega
501 6 | nigdy z moskiewską partyją nie trzymał;~Na sam widok Moskala 502 6 | pienił się i zżymał.~By nie spotkać Moskala, po kraju 503 6 | Niech Pociej Macieja,~A nie Maciej Pocieja ma za dobrodzieja".~ 504 6 | Odmówił więc folwarku i nie przyjął płacy;~Sam wróciwszy 505 6 | był najwięcej czczony,~Nie tylko jako rębacz Rózeczką 506 6 | kalendarz gospodarski zgadnie.~Nie dziw tedy, że czy to siejbę 507 6 | czyli zawierać układy,~Nie działo się w Dobrzynie nic 508 6 | takiego starzec bynajmniej nie szukał,~Owszem, chciał się 509 6 | Rady rzadko udzielał i nie lada komu,~Ledwie w niezmiernie 510 6 | że się wypogadza; mgła nie szła do góry,~Jak się dziać 511 7 | Ten tak rzecz kończył: ~ ~"Nie jest to, Panie Macieju,~ 512 7 | wszystkich Ojcze Dobrodzieju,~Nie jest to marna pomoc. Ja 513 7 | Kościuszki świat takiego nie miał genijusza~Wojennego 514 7 | Niby dla interesu, niby nic nie wiemy,~ tu widzimy: wszystkie 515 7 | na lekarstwo Niemca byś nie dostał!~ ~Gdyby się tak 516 7 | drze koty, to on wojuje nie żartem:~Bohater pierwszy 517 7 | Macieja wyroku.~Maciej głowy nie ruszył ani podniósł wzroku,~ 518 7 | od zaboru kraju~Szabli nie nosił; przecież z dawnego 519 7 | Moskalom naszych zamiarów nie zdradzić".~ ~He! czekać? 520 7 | potem uciekać.~Ja w Prusach nie bywałem; rozum królewiecki~ 521 7 | cokolwiek uciszać się gwary.~"Nie drwijcie - rzekł - z Robaka; ~ 522 7 | odwrócił,~Lękając się, żebym go nie zaczął spowiadać;~Ale to 523 7 | spowiadać;~Ale to rzecz nie moja, wiele o tym gadać!~ 524 7 | wiele o tym gadać!~On tu nie przyjdzie, próżno wzywać 525 7 | prócz tej nowiny nic więcej nie wiecie,~Więc po coście tu 526 7 | pierś ręką -~Choć kropidła nie noszę, drągiem od wiciny~ 527 7 | pójdzie, kiedy, gdzie iść, my nie wiemy sami!~Bracia Szlachta! 528 7 | w Polszcze się rodził;~Nie wiedzieć pewnie, czyli ze 529 7 | szlachty pochodził,~Lecz o to nie pytano; i wszyscy Buchmana~ 530 7 | że rząd umową się tworzy,~Nie pochodząc, jak mylnie sądzą, 531 7 | Czy diabeł, ja z Waszecią nie będę się kłócić;~Panie Buchman, 532 7 | cara zmoczyć,~To już by on nie wrócił ni kijowskim traktem,~ 533 7 | węzłowata: Strasz, sam się nie strachaj -~Bij, nie daj 534 7 | się nie strachaj -~Bij, nie daj się - postępuj często, 535 7 | krzyknął: "Ja zgody nigdy nie pochwalam!~To mój system!" 536 7 | Ktoś drugi wrzasnął: "Nie pozwalam!"~Inni z kątów 537 7 | rzeczy dziać się miały,~Że tu nie o Dobrzyńskich, lecz o powiat 538 7 | Robak bąkał,~Choć nigdy nie dokończył i zawsze się jąkał,~ 539 7 | sąsiadów wezwali przez gońców.~Nie sami tu, Panowie Dobrzyńscy, 540 7 | obca szlachta woła w głos: "Nie pozwalamy!"~Rozstrycha się 541 7 | przeciwne strony,~Tamci: "Nie pozwalamy!" - ci krzyczą: " 542 7 | poglądali.~Kto podniósł? nie widać, lecz zaraz zgadniono:~" 543 7 | szlachta Dobrzyńscy! Ja nie będę radził~Nic a nic, powiem 544 7 | Dyskusyje publicznej sprawie nie zaszkodzą.~Proszę milczeć! 545 7 | Krakowie~Lub w Warszawie, nie u nas, w zaścianku, w Dobrzynie;~ 546 7 | Dobrzynie;~Aktów konfederackich nie piszą w kominie~Kredą, nie 547 7 | nie piszą w kominie~Kredą, nie na wicinie, lecz na pergaminie:~ 548 7 | wicinie, lecz na pergaminie:~Nie nam to pisać akta, ma Polska 549 7 | tu na świadki,~Czy Robak nie powiadał, że wprzód nim 550 7 | chłop przed nim do ziemi nie kłaniał,~Mówiąc, że to grzech. 551 7 | Płacił za włość podatki, a nie tak jest w Klecku,~Choć 552 7 | modom moskiewskim przystępu nie daje.~Ilekroć z Prus powracam, 553 7 | wasz brat, ale Sędziego~Nie pozwolę pokrzywdzić, nie 554 7 | Nie pozwolę pokrzywdzić, nie będzie nic z tego.~Nie tak, 555 7 | nie będzie nic z tego.~Nie tak, Panowie Bracia, w Wielko - 556 7 | Nikt tam podobną fraszką nie śmiał rady mieszać!"~ ~" 557 7 | śmiał rady mieszać!"~ ~"To nie fraszka - zawołał Klucznik - 558 7 | duża.~Ja Żyd, o wojnach nie wiem, a byłem w Bielicy~ 559 7 | czekajcie; wszak dwór Soplicowa~Nie budka kramna, co się rozbierze, 560 7 | będzie;~A pan Sędzia to nie jest żydek na arendzie,~ 561 7 | jest żydek na arendzie,~Nie uciecze, to jego można znaleźć 562 7 | teraz rozejdźcie się, a nie gadać głośno~O tem, co było, 563 7 | wołał: "Precz stąd, Żydzie!~Nie tkaj palców między drzwi, 564 7 | tkaj palców między drzwi, nie o ciebie idzie!~Panie Prusak! 565 7 | Marszałkostwa, kredensu nie zwierzał nikomu,~Tylko Dobrzyńskim: 566 7 | prosiłem na córki wesele;~Poję, nie chce pić, mówi: <<Nie piję 567 7 | Poję, nie chce pić, mówi: <<Nie piję tak wiele~Jak wy szlachta; 568 7 | delikacik z marymonckiej mąki!~Nie pił, leliśmy w gardło; krzyczał: << 569 7 | wdzięczność na świecie? ~- nie ma jej w Dobrzynie.~Bracia! 570 7 | kiedyś na tym Scyzoryku).~Nie wspomnę innych wielkich 571 7 | wyrabia,~Już nikt z was pomóc nie chce biednemu sierocie!~ 572 7 | który żywił krocie,~Dziś nie ma przyjaciela oprocz mnie - 573 7 | rzekł Brzytwa - Bracia nie odpędzą;~Już co wy namydlicie, 574 7 | wami ruszyć wolę,~Gdy ich nie można zgodzić na obior marszałka;~ 575 7 | pospolitem, głupi, u was zwada?~Nie można było, głupi, ani się 576 7 | milczkiem, oklep; Prusak równie,~Nie słuchany, choć jeszcze rozprawiał 577 8 | Naprawiać go archanioł Michał nie pozwala.~ ~I to wiadomo 578 8 | chrzczą astronomowie,~Jest nie wężem, lecz rybą. Lewiatan 579 8 | miał wzrok Wojski stary~I nie mógł w niebie dojrzeć nic 580 8 | Dziś mało go słuchano, nie zważano wcale~Na Sito ni 581 8 | prosty, choć w publiczne nie mieszał się rady,~Zgadnął 582 8 | dziecięciu,~Pamiętam, choć nie miałem wówczas lat dziesięciu,~ 583 8 | gdyby mnie Dobrodziej Sędzia nie przeszkodził,~Ja bym u stołu 584 8 | krwi, lecz do myślistwa~Nie bardzo pochopni, pewno 585 8 | bardzo pochopni, pewno nie z lenistwa,~Lecz z gustów 586 8 | francusku. Co tam gadał, nie wiem,~Ale ta zgoda był to 587 8 | Tej sztuki ledwie własnym nie przypłacił zdrowiem,~A spłatał 588 8 | zażywa, kończyć powieści nie raczy,~Jak gdyby chciał 589 8 | jeszcze, nim spać pójdzie; nie śmie do drzwi stukać.~Sędzia 590 8 | Słyszy wewnątrz szlochanie; nie trącając klamek,~Ostróżnie 591 8 | Ojczyźnie poświęcony cały,~Nie służąc pysze, ziemskiej 592 8 | służąc pysze, ziemskiej nie szukając chwały,~Żyłem dotąd 593 8 | chciałem umrzeć bernardynem,~Nie wydając nazwiska nie tylko 594 8 | bernardynem,~Nie wydając nazwiska nie tylko przed gminem,~Ale 595 8 | czekać, a szlachta pono nie dotrzyma.~Możem zanadto 596 8 | słyszę, pobiegł do Dobrzyna!~Nie mogłem go uprzedzić, ważna 597 8 | Scyzoryk szyję.~Nic Klucznika nie wstrzyma! mniejsza o 598 8 | dni te minęły jak chwilka;~Nie miałem czasu z twoim domem 599 8 | prawda, fanfaron, lecz mu nie brak męstwa,~Na miejsce 600 8 | kazał~Służyć w wojsku, a nie wiem, kto testament zmazał".~ ~" 601 8 | nieszczęście! już trudno naprawić!~Nie, drogi Stryju, dłużej nie 602 8 | Nie, drogi Stryju, dłużej nie mogę tu bawić!~Błąd młodości! 603 8 | Błąd młodości! Stryjaszku, nie pytaj o więcej,~Ja muszę 604 8 | stojąc w kątkach jakby mruki, nie gadają~Do siebie, czasem 605 8 | piękną i córkę bogacza.~Teraz nie mógłbym z panną Różą się 606 8 | Sam Waci Zosię! He! cóż, nie skoczysz z radości?"~ ~Tadeusz 607 8 | łaska Stryja Dobrodzieja~Nie przyda się już na nic! Ach! 608 8 | nadzieja!~Bo pani Telimena nie odda mi Zosi!"~"Będziem 609 8 | rzekł Sędzia. ~"Nikt jej nie uprosi -~Przerwał prędko 610 8 | Przerwał prędko Tadeusz - nie, czekać nie mogę,~Stryjaszku, 611 8 | prędko Tadeusz - nie, czekać nie mogę,~Stryjaszku, muszę 612 8 | uciekasz? młokosie,~To się Waci nie uda; lubisz czy nie lubisz,~ 613 8 | Waci nie uda; lubisz czy nie lubisz,~Zapowiadam Asanu, 614 8 | Asanu, że Zosię poślubisz,~A nie, to bizun - jutro staniesz 615 8 | jeszcze spokojnie zasnąć nie dozwoli!~Idź mi Waść spać!"~ 616 8 | rękę? a cóż Telimena powie?~Nie - czuł, że nie mógł dłużej 617 8 | Telimena powie?~Nie - czuł, że nie mógł dłużej zostać w Soplicowie.~ ~ 618 8 | kto jesteś! - mężczyzna!~Nie znając kokieterii, nie chciałam 619 8 | Nie znając kokieterii, nie chciałam cię dręczyć,~Uszczęśliwiłam; 620 8 | kobiétą,~Jeśli z miłości nie dbam, choćby mnie odkryto,~ 621 8 | dalbóg, Telimeno, już go nie odmienię".~"Ja - rzekła 622 8 | Ja - rzekła Telimena - nie chcę ci zagradzać~Drogi 623 8 | prawdziwem kochaniem,~Że to nie był żart tylko, nie rozpusta 624 8 | Że to nie był żart tylko, nie rozpusta płocha,~Lecz miłość; 625 8 | by się w tej chwili i sam nie dowiedział,~Czyli kochał, 626 8 | dowiedział,~Czyli kochał, czy nie. - Więc żywo powiedział:~" 627 8 | dalibógże, nigdy ciebie nie zapomnę".~ ~Telimena skoczywszy 628 8 | Rzekła mu Telimena. "Nie, nigdy! - zawoła~Tadeusz. 629 8 | zawoła~Tadeusz. Ja żenić się nie mam teraz zgoła~Zamiaru 630 8 | z osobna.~Zostać dłużej nie mogę; nie, nie, jechać muszę,~ 631 8 | Zostać dłużej nie mogę; nie, nie, jechać muszę,~Bądź 632 8 | Zostać dłużej nie mogę; nie, nie, jechać muszę,~Bądź zdrowa, 633 8 | mógłbyś wiarę złamać,~Lecz nie wiedziałam, że tak podle 634 8 | bezeceństwa;~Twe sztuki już nie zwiodą innych, jak mnie 635 8 | szlachcica,~I której żaden nigdy nie słyszał Soplica,~Zadrżał 636 8 | zbrzydził;~O Zosi, ach! pomyślić nie ważył się, wstydził.~Przecież 637 8 | by jego żoną była,~Gdyby nie szatan, co go plącząc w 638 8 | zemścić się!" A za co? Sam nie wie!~I ten gniew wielki, 639 8 | szczęście?"~ ~Wpadł w rozpacz i nie widział innego sposobu,~ 640 8 | Chciała go skarać, ale nie myśliła zgubić;~Więc puściła 641 8 | Stój! głupstwo! kochaj czy nie! żeń się sobie~Czy jedź! 642 8 | arfy eolskie~(Żadne żaby nie grają tak pięknie jak polskie),~ 643 8 | upada do dołu;~Upada, lecz nie ginie, bo w rowu ciemnotę~ 644 8 | Pana na świecie znaczeniem?~Nie pozwolę skrzywdzić się!" - 645 8 | krwią bezbronnych ta szpada nie splami;~Soplicowie, jesteście 646 8 | wyszukują wroga.~Do domu nie wpuszczeni, biegą do folwarku,~ 647 8 | hrabiowskiej warty.~Więc nie mogąc zemścić się na nieprzyjacielu,~ 648 8 | wiesz, tak szczekaj,~Nic nie opuszczaj!" ~ ~"Panie Kluczniku, 649 8 | rozkazy,~Ale ostrzegam, że akt nie będzie miał mocy,~Wymuszony 650 8 | gwałty? - rzekł Klucznik - tu nie ma napaści,~Wszak proszę 651 8 | tak dąsać?~Jestem woźny, nie moja rzecz sprawę roztrząsać;~ 652 8 | jest posłem prawa, a posłów nie karzą,~Nie wiem tedy, za 653 8 | prawa, a posłów nie karzą,~Nie wiem tedy, za co mnie trzymacie 654 8 | suszyły się belki),~Wlazł na nie i zarazem, jakby go wiatr 655 8 | Nigdy już odtąd gniewnej nie przebłagasz Zosi.~ ~Gerwazy 656 9 | tak twardym snem, że ich nie budzi~Blask latarek i wniście 657 9 | twardszy niż sen muszy:~Żaden nie bzyka, leżą wszyscy jak 658 9 | Konewka, któremu w powiecie~Nie znajdziesz równie mocnej 659 9 | wnet oko zawiera,~Leży nie dysząc, stygnie, ledwie 660 9 | dysząc, stygnie, ledwie nie umiera!~ ~Lecz Kropiciel 661 9 | w pętach, Hrabia siedzi nie związany,~Lecz bezbronny; 662 9 | skrzypnęły powrozy,~Ale nie pękły! Klucznik ze wstydu 663 9 | o tem,~Lecz nikt pewnie nie wiedział ni wtenczas, ni 664 9 | Majorowi nikt za to nic nie da.~Wiesz co, Major? ot, 665 9 | końce wsadź do wody.~Raportu nie podamy, tak się nikt nie 666 9 | nie podamy, tak się nikt nie dowie.~Bóg dał ręce, żeby 667 9 | służba cesarska,~A służba nie jest drużba, stary, głupi 668 9 | kłótnię. Kto zaczął? on, nie ja.~On, gdy tańczyłem, krzyknął: << 669 9 | targować się, lecz Major nie słuchał,~Znowu biegał po 670 9 | do prawa,~Cóż wygrasz? Tu nie zaszła żadna bitwa krwawa,~ 671 9 | zaszła żadna bitwa krwawa,~Nie było ran; że zjedli kury 672 9 | nawiązki.~Ja na pana Hrabiego nie zanoszę skargi,~To tylko 673 9 | porywcza do bitew, przecież nie jest mściwa.~Biegą więc 674 9 | Zaledwie go poznano, choć nie zmienił stroju,~Tak przybrał 675 9 | bogacz, panicz z antenatów,~Nie wypuszczaj go z klatki bez 676 9 | rzecze Major - lecz w tem nie ma musu".~"Daj, Sędzio - 677 9 | Słowo majorskie, Panno, nie Rosyjaninem~Jestem, jeżeli 678 9 | mazurzysta.~Pódźże, Panienko! nie bądź taka narowista!~Bo 679 9 | zwalił,~Lecz stary, czy nie dojrzał, czy zbyt się zapalił,~ 680 9 | lecz zalany krwią proch już nie spalił;~Sierżant u nóg Chrzciciela 681 9 | tłuką;~Szlachta w zgiełku nie może ciąć krzyżową sztuką,~ 682 9 | ciąć krzyżową sztuką,~Jegry nie mogą strzelać, już walczą 683 9 | bitwę tak bezładną,~Gdzie nie używszy broni, pod pięściami 684 9 | pięściami padną.~Gniewny, że sam nie może dać ognia, bo w tłumie~ 685 9 | Moskalów od Polaków rozróżnić nie umie,~Woła: "Stroj się!" ( 686 9 | szyku),~Ale komendy jego nie słychać śród krzyku.~ ~Stary 687 9 | odbijał,~On cofał się; młodego nie mógł Maciek zgonić,~I tak, 688 9 | mógł Maciek zgonić,~I tak, nie raniąc, musiał tylko siebie 689 9 | się składał:~Chrzciciel nie zdoła dobiec, lecz staje 690 9 | że tej przysługi życiem nie przypłacił,~Bo przypadło 691 9 | guzy, i sęki~(Nikt by go nie podźwignął prócz Chrzciciela 692 9 | Daremnie śpiewać, nikt by muzie nie uwierzył,~Jak nie wierzono 693 9 | muzie nie uwierzył,~Jak nie wierzono w Wilnie ubogiej 694 9 | Robak tryumfów szlachty nie podziela.~ ~On dotąd sam 695 9 | podziela.~ ~On dotąd sam nie walczył (bo bronią kanony~ 696 9 | wysiekać.~ ~Kapitan Ryków wcale nie prosił pardonu;~Zebrawszy 697 9 | faworytny i z nim kul sakiewkę,~Nie chciał bić się; powiadał, 698 9 | się; powiadał, że sobie nie ufa~Na czczo; szedł więc, 699 9 | tego będzie?~Wkrótce tu nie zostanie nikt z nas przy 700 9 | Pan chować się za drzewem,~Nie bądź tchórz, wyjdź na środek, 701 9 | chowasz za jegrów kołnierzem?~Nie tchórzę ja przed tobą, wynidź 702 9 | od działa do szpilki;~A nie, to was wystrzelam jako 703 9 | widzi, Major hańby swej nie zmyje.~Trzeba tego szlachcica 704 9 | szlachcica na pole wywabić,~Nie można z karabina, to choć 705 9 | szpadą zabić.~Co puka, to nie sztuka; to wolę, co kole -~ 706 9 | poruczników.~Ja major, ja nie mogę odstąpić żołnierzy,~ 707 9 | zgodzili się oba.~Tadeusz broni nie miał; gdy szukano szpady,~ 708 9 | płaszczami okryli;~Mierzy nie w żebro, ale w głowę Tadeusza,~ 709 9 | Zniknął w ciemności, ale bitwy nie zaniechał,~Bo przeze drzwi 710 9 | został, krzyczy, że broni nie złoży,~Bije się, gdy ku 711 9 | poważnym tonem:~"Kapitanie! nie splamisz czci twojej pardonem,~ 712 9 | braty!~Oj, biada mnie, żem nie miał choć jednej armaty!~ 713 9 | kamrat,~Żebyś nigdy na Lachów nie chodził bez armat!>>~Cóż! 714 10| zbiega się tłumnie, pasterzy nie czeka~I opuszczając strawę, 715 10| działo w obozie Soplicy,~Dziś nie mogła rozejść się wieść 716 10| tedy z nami stanie,~Jeśli nie chcesz zgodzić się? Wszakże 717 10| dla Lacha; ale cóż? Car nie pozwala!"~ ~Sędzia mu na 718 10| od lat wielu;~Za ten dar nie gniewaj się, dobry przyjacielu,~ 719 10| się, dobry przyjacielu,~Nie chcieliśmy cię skrzywdzić; 720 10| się Scyzorykiem,~Że Płut nie wyda! gadać już nie będzie 721 10| Płut nie wyda! gadać już nie będzie z nikim!"~Potem dłonie 722 10| palec Boży!~Lecz ja tej krwi nie winien, jam o tym nie wiedział".~ ~ 723 10| krwi nie winien, jam o tym nie wiedział".~ ~Ksiądz porwał 724 10| restrykcyja: jeśli popełniono~Nie z zemsty głupiej, ale pro 725 10| Pro publico bono!~ ~Więcej nie było mowy o Płucie majorze;~ 726 10| o tem,~Lecz nikt pewnie nie wiedział ni wtenczas, ni 727 10| Klucznika dręczono;~Nic nie wyrzekł prócz tych słów: 728 10| Zbłądziliśmy i nikt tu z nas nie jest bez winy:~Ksiądz Robak, 729 10| najczynniejszy w bitwie,~Ten nie może bezpieczny zostać się 730 10| rodzeństwa ocalim.~Żegnam was nie na długo; pewne nadzieje,~ 731 10| Ten już z nim na tej ziemi nie zgodzi się szczérze~I musi 732 10| gnić w Sybirze.~Więc nic nie mówiąc, smutnie po sobie 733 10| wyjeżdżać gotowi.~Tylko się to nie zdało panu Buchmanowi:~Buchman, 734 10| człowiek rozsądny, w bitwę się nie wmieszał,~Ale słysząc, że 735 10| była na zawadzie,~Że się nie stało zadość Buchmanowej 736 10| Mówiłem z Telimeną; już nam nie przeszkadza.~Zosia także 737 10| Jeśli dziś ślubem pary nie możem uwieńczyć,~Toćby ich, 738 10| Byliśmy zaręczeni; Bóg nie błogosławił~Związkowi temu 739 10| narzeczonej dochowałem wiary,~I nie bywszy małżonkiem, jestem 740 10| zaręczyny~Do skutku przyjść nie mogą; różne przyczyny...~ 741 10| mogą; różne przyczyny...~Nie pytaj więcej. Jeśli Zosia 742 10| się drugi;~Więzić jej woli nie chcę; prosić o wzajemność,~ 743 10| o wzajemność,~Na którąm nie zasłużył, byłaby nikczemność".~ ~ 744 10| w źrenicach.~Choć dojść nie mogła wątku w jego tajemnicach:~ 745 10| mnie! Zofijo!..." Więcej nie mógł mówić.~ ~Lecz Hrabia, 746 10| Zaiste! nic tak uczuć w sercu nie rozpala,~Jako kiedy się 747 10| wrogów nasze utoną urazy,~Nie będziem się zbójczemi rozpierać 748 10| Telimenę spójrzał, ale ona~Nic nie odpowiadała, strasznie zadziwiona.~ ~" 749 10| Hrabia - z moim charakterem;~Nie mogę być kochankiem, będę 750 10| rzekła - widzę, że cię nic nie wstrzyma!~Rycerzu mój, w 751 10| zapytał Sędzia - nic mu brat nie powie~I teraz? Biedny chłopiec, 752 10| Biedny chłopiec, jeszcze się nie dowie~O niczem! przed odjazdem?" - ~" 753 10| niczem! przed odjazdem?" - ~"Nie - rzekł Ksiądz - o niczem~( 754 10| w twoim wieku i chorobie~Nie zdołałby z innymi razem 755 10| czeka zaprzężona bryka.~Czy nie najlepiej w puszczę, do 756 10| rzekł Ksiądz - już mię nie zatrwożą~Gniewy ludzkie, 757 10| Sędzia wielu rzeczy zgoła nie rozumiał.~Oba pilnie słuchali, 758 10| podniósłszy szklenicę,~Że nie miał przyjaciela nad Jacka 759 10| magnatów~I z córek ich, i nie dbam o arystokratów;~Że 760 10| przyjaźni to robię,~A za żonę nie pojmę, tylko równą sobie.~ 761 10| bez sromu.~Sopliców czyż nie równe Tęczyńskim zaszczyty~ 762 10| jednej chwili, a życiem nie naprawi długiém!~Jedno słowo 763 10| przestępstwa!...~Ja skarżyć nie mam prawa, ja jego morderca,~ 764 10| jego morderca,~Ja skarżyć nie mam prawa, przebaczam mu 765 10| znał nasze uczucia; gdyby nie przyjmował~Mych odwiedzin; 766 10| nowy:~Udawał, że mu nawet nie przyszło do głowy,~Żeby 767 10| Więc on niby miłości mojej nie dostrzegał,~Przyjmował mnie 768 10| i postać,~Zgadywała, nie wiem jak, co się we mnie 769 10| pogodny!~Taki anielski, że już nie wiem, już nie miałem~Odwagi 770 10| anielski, że już nie wiem, już nie miałem~Odwagi zagniewać 771 10| pany nieraz drżały,~Com nie żył dnia bez bitki, co nie 772 10| nie żył dnia bez bitki, co nie Stolnikowi,~Alebym się pokrzywdzić 773 10| Alebym się pokrzywdzić nie dał i królowi,~Co we wściekłość 774 10| to, prawda, z pychy, żeby nie ubliżyć~Imieniowi Sopliców, 775 10| Imieniowi Sopliców, żeby się nie zniżyć~Przed panem prośbą 776 10| Przed panem prośbą próżną, nie dostać odmowy,~Bo jakież 777 10| W końcu, sam już nie wiedząc, jak sobie poradzić,~ 778 10| przytomności, ledwie że trupem nie padła,~Nie mogła nic przemówić, 779 10| ledwie że trupem nie padła,~Nie mogła nic przemówić, 780 10| Cóż mi radzisz, bracie?>>~Nie pamiętam już zgoła, co mu 781 10| przyczyny~Wynajdujesz; cóż? one nie zmniejszą twej winy!~Bo 782 10| w zmowie z Moskalem!"~ ~"Nie byłem w zmowie! -~Jacek 783 10| gdyby ucieczki, pogoni~Nie zlękła się i mogła słuchać 784 10| ręką - byłoby zabić.~Nie mogłem! Nie.~ ~Mścić się 785 10| byłoby zabić.~Nie mogłem! Nie.~ ~Mścić się otwarcie, szturmem 786 10| Kluczniku, twoje serce poczciwe nie umie~Uczuć, ile jest piekła 787 10| ale powód zemsty taić,~Nie bywać w zamku, miłość z 788 10| jakże byłem ukarany srogo!~Nie kochałem jej. Biedna matka 789 10| Zły, opryskliwy, znaleźć nie mogłem pociechy~W niczem 790 10| niebogę,~Tyle lat! gdziem ja nie był! a dotąd nie mogę~Jej 791 10| gdziem ja nie był! a dotąd nie mogę~Jej zapomnieć i zawżdy 792 10| oczyma jakby malowana!~Piłem, nie mogłem zapić pamięci na 793 10| zbierał przyjacioły,~Mnie już nie prosił - na cóż byłem mu 794 10| kobiety szalały! Wąsalu!~Nie tak to dawno. takeś zestarzał 795 10| się z żalu!~Jakżem ciebie nie poznał po owym wystrzale,~ 796 10| doskonale?~Bo nad ciebie nie miała strzelca Litwa nasza,~ 797 10| ha! bezkarnie ujść tobie nie może,~Przysiągłem: kto Horeszków 798 10| ten zamek na łysą głowę mu nie runie...~Pomyśl o zemście, 799 10| Ledwiem przyłożył, prawie nie mierzył - wypala!~Wiesz!...~*~ ~ 800 10| zdrów, więcej na Waszym nie postanę progu,~Z nami kwita - 801 10| wyciągnął - cofnął się Gerwazy:~"Nie mogę - rzekł - bez mego 802 10| skrwawioną~Z prywatnej zemsty, nie zaś pro publico bono".~ ~ 803 10| Ksiądz przerwał: "Bracie, już nie pora.~Miałem tam strzał 804 10| Jest w tem zasługa: nie chcieć zostać winowajcą~ 805 10| plama w chorym oku.~Przecież nie byłem zdrajcą kraju!...~ ~ 806 10| Wiedziałem to, a przecież - nie mogłem.~ ~*~ ~Uciekłem z 807 10| Uciekłem z kraju!~Gdziem nie był! com nie cierpiał!~ ~ 808 10| kraju!~Gdziem nie był! com nie cierpiał!~ ~ Bóg raczył 809 10| kraj; gdzie? jak? zmilczę; nie dla chwały~Ziemskiej biegłem 810 10| strzały.~Milej sobie wspominam nie dzieła waleczne~I głośne, 811 10| wijatyk,~Księże Jacku, toć ja nie luter, nie syzmatyk!~Kto 812 10| Jacku, toć ja nie luter, nie syzmatyk!~Kto umierającego 813 10| powietrzu naznaczył;~Mówić nie mógł, lecz dał znak, że 814 10| tym krzyżu nigdy i słowa nie rzekłem".~ ~Tu rozmowę przerwały 815 11| chociaż zgłodniałe i chude,~Nie biegło na ruń, co już umaiła 816 11| ciągnący na jarzynę pługi~Nie cieszą się, jak zwykle, 817 11| zwykle, z końca zimy długiéj,~Nie śpiewają piosenek, pracują 818 11| piosenek, pracują leniwo,~Jakby nie pamiętali na zasiew i żniwo.~ 819 11| pioruny. -~ ~Wojna! wojna! Nie było w Litwie kąta ziemi,~ 820 11| ziemi,~Gdzie by jej huk nie doszedł; pomiędzy ciemnemi~ 821 11| dziady i rodzice~Pomarli nie wyjrzawszy za lasu granice,~ 822 11| Który innych na niebie nie rozumiał krzyków~Prócz wichrów, 823 11| bestyi ryków,~Gości innych nie widział oprócz spółleśników -~ 824 11| Skarżyli się, że król im marszu nie dozwala;~Tak radzi by co 825 11| tylko Wojskiego sen słodki nie bierze ;~Bo Wojski ma na 826 11| gospodarstwo~Zniszczył, nie zostawiwszy sztuki na lekarstwo -~ 827 11| sztuki na lekarstwo -~Jeszcze nie mogło ptastwem zakwitnąć 828 11| mówiących.~ ~Wyszła msza. Nie obejmie świątynia maleńka~ 829 11| co wam mowię.~Ten Jacek nie był umarł (jak głoszono) 830 11| się do odwrotu zbierał,~Nie wiedząc, że Kniaziewicz 831 11| przyszedł, nic to sławie nie ubliża;~Jeśli Jackowi nie 832 11| nie ubliża;~Jeśli Jackowi nie mógł służyć ku ozdobie,~ 833 11| głowy~Od kochanków, żeby im nie mięszać rozmowy.~ ~Ale starce 834 11| skończy się dziwnie, ja nie przeczę;~Wszakże były przykłady; 835 11| wtenczas sprawy skończyć nie można małżeństwem.~Stąd 836 11| trzeba,~Bo już dorosła, nie jest dziewczyną maluczką,~ 837 11| Popraw się, Soplica!~Nie daj się magnatowi, to wstyd 838 11| naonczas myślano o Hrabi,~Nie zaś o Tadeuszu". ~ ~Na to 839 11| powiem Waszeci rzecz, choć nie tak cudną~Jak ów omen, a 840 11| Tej sztuki omal własnem nie przypłacił zdrowiem;~Jam 841 11| słowo mnie? Ja wtenczas nie przyjąłem słowa:~Bo i cóż 842 11| bardzo krótko w Soplicowie;~Nie byłem taki próżny, ażebym 843 11| miłość w tobie wzbudził.~Ja nie fanfaron; chciałem własną 844 11| Może mnie bierzesz, Zosiu, nie tak z przywiązania,~Tylko 845 11| własnego, niczyjej powagi~Tu nie słuchaj, ni stryja groźb, 846 11| groźb, ni namów cioci;~Jeśli nie czujesz dla mnie nic oprócz 847 11| odwlekać;~Więzić twej woli nie chcę, będziem, Zosiu, czekać.~ 848 11| Zosiu, czekać.~Nic nas nie nagli, zwłaszcza że wczora 849 11| tutejszym, nim się z mych ran nie wyleczę.~I cóż, kochana 850 11| patrząc w oczy mu nieśmiało:~"Nie pamiętam już dobrze, co 851 11| stoliku,~Potem pożegnał; nie wiem, skąd pamiątka Pana,~ 852 11| postawiony w zakład wracać się nie może.~Pierścień niechaj 853 11| zaprzeczył i nikt kuchcie nie uwierzył.~ ~Już goście, 854 11| Telimeny za upor łajana,~Nie chcąc modnego stroju, 855 11| rangi winszował,~Ale Hrabia nie słuchał, a pilnie rysował.~ ~ 856 11| serdeczne obrócił.~Panna nie nadto młoda, już pono półwieczna,~ 857 11| pomagają służebne kobiety,~Nie mogła w żaden sposób skończyć 858 12| czapce i z głową zadartą,~Nie wita się i miejsca za stołem 859 12| się i miejsca za stołem nie bierze,~Bo Wojski występuje 860 12| Tadeusz i Zofija do stołu nie siedli;~Zajęci częstowaniem 861 12| wojny szwedzkiéj,~Przeszedł, nie wiedzieć jaką drogą, w dom 862 12| nakryty stolik; nikt gości nie sadza,~Stoją kupkami, każda 863 12| boi;~Za kim dać kreskę? nie wie i sam z sobą w walce,~ 864 12| szlachcic na zgodę powszechną nie zważa.~Patrz, wytknął głowę 865 12| uciszy i zgodzi.~ ~Ach! wy nie pamiętacie tego, Państwo 866 12| szlachty samowładnej,~Zbrojnej, nie trzeba było policyi żadnej;~ 867 12| tych krajach była wolność - nie uwierzę".~ ~Wtem dzwoniąc 868 12| je wypowie!~Kto zrozumie nie znane już za naszych czasów~ 869 12| końcu sekret kucharski: ryba nie krojona,~U głowy przysmażona, 870 12| Wojski rzekł, kłaniając się: "Nie, Jaśnie Wielmożny~Jenerale, 871 12| Jaśnie Wielmożny~Jenerale, nie jest to żaden kunszt bezbożny!~ 872 12| Niejeden panicz krzyczy, że nie cierpi zbytków,~Je jak Żyd, 873 12| tyle złota straci,~Że za nie dałbyś ucztę na stu szlachty 874 12| tego Podkomorzy za złe mi nie bierze)~Kiedym ten serwis 875 12| godzien był widzenia!~ ~Nie wiem, czy się podobna okazyja 876 12| rzekł Dobrzyński - ja tu nie dla jadła~Przybyłem, tylko 877 12| do góry~Na znak, że jeść nie będzie, i milczał ponury.~ ~" 878 12| Scyzoryk - rzecze Wojski - choć nie egzulował,~Ale bojąc się 879 12| moim Scyzorykiem, który nie z oprawy~Ani z napisów, 880 12| nosów i uszu bez liku!~A nie ma żadnej szczerby na tym 881 12| tym Scyzoryku~I żaden go nie splamił zbojecki uczynek,~ 882 12| Podźwignąłby szablicę, lecz go tam nie było.~Z obecnych zaś tylko 883 12| wynalazek, dalbóg mój, ja się nie chwalę,~To cięcie znane 884 12| po śmierci ten rapier mój nie zerdzewieje!~Otóż nie zerdzewieje! 885 12| mój nie zerdzewieje!~Otóż nie zerdzewieje! Mój Jaśnie 886 12| najdroższego na świecie posiadam.~Nie miałem nigdy żony, nie miałem 887 12| Nie miałem nigdy żony, nie miałem dziecięcia,~On był 888 12| mojego objęcia~Nigdy on nie wychodził; od rana do mroku~ 889 12| Scyzoryk, lecz że bardzo długi,~Nie mógł nosić, w furgonie schowały 890 12| o tem,~Lecz nikt pewnie nie wiedział ni wtenczas, ni 891 12| kwaśny? I jakże, serce ci nie skacze,~Gdy widzisz orły 892 12| jesteś zuchem;~Jeśli szabli nie weźmiesz i na koń nie siędziesz,~ 893 12| szabli nie weźmiesz i na koń nie siędziesz,~Przynajmniej 894 12| Panie, dwóch orłów razem się nie gnieździ!~Łaska pańska, 895 12| polskiego trzeba bohatera,~Nie Francuza, ani też Włocha, 896 12| umoczył w supie~I jedząc nie dokończył ostatniego słowa.~ ~ 897 12| dokończył ostatniego słowa.~ ~Nie w smak Podkomorzemu poszła 898 12| Rejentem ogłosił;~Nikt go nie poznał; dotąd polskie suknie 899 12| nieruchawo,~Jak żóraw; nie śmie spójrzeć ni w lewo, 900 12| miny widać, że jest w męce,~Nie wie, jak się pokłonić, gdzie 901 12| lubił! ręce za pas sadził -~Nie masz pasa - tylko się po 902 12| Daremnie pisać, pióro tego nie wypowie,~Chyba pędzel by 903 12| o, duszo zmiennicza!~I nie skryjesz ze wstydu pod ziemię 904 12| Jeszcze - szepnęła - Rejent nie wziął mię za żonę;~Jeżeli 905 12| kochasz, czyś dotąd serca nie odmienił,~Czyś gotów, żebyś 906 12| wasze małżeństwa, jeśli nie łańcuchy,~Które związują 907 12| Które związują tylko ręce, a nie duchy?~Wierzaj, oświadczenia, 908 12| siebie - ale zbliżyć się nie mogą!"~"Dość już tego - 909 12| Dość już tego - przerwała - nie jestem planetą~Z łaski Bożej! 910 12| przyskoczę do ciebie~I..."~ ~"Nie będę - rzekł Hrabia - szczęścia 911 12| już pytałem stryja, on nie przeczy.~Wiesz, znaczna 912 12| powinna by spadać.~A chłopi nie moi, lecz twoi poddani,~ 913 12| moi, lecz twoi poddani,~Nie śmiałbym ich urządzić bez 914 12| Jestem kobietą, rządy nie należą do mnie.~Wszakże 915 12| moim rodzie mało wiem i nie dbam o to;~Tyle pomnę, że 916 12| hodowana i za mąż wydana.~Wsi nie lękam się; jeśli w wielkim 917 12| do Soplicowa.~Pracy też nie lękam się, bom młoda i zdrowa,~ 918 12| już o tej wolności!~Lecz nie pojmuję, co to ściąga się 919 12| włości!~Boję się, żeby to coś nie było z niemiecka!~Wszak 920 12| niemiecka!~Wszak wolność nie jest chłopska rzecz, ale 921 12| tak będzie, kiedy inaczej nie można!~Zwłaszcza że, jako 922 12| ostrzegam, byśmy wolności nie dali~Pustej i słownej tylko, 923 12| potwierdzi. ~A niech się mąż Pani nie trwoży,~ oddanie ziem 924 12| Państwo tak bardzo zuboży;~Nie da Bóg, abym rączki córy 925 12| Niby chwaląc, w istocie nie chcąc słuchać daléj.~ ~Już 926 12| Buchman radości podzielać nie raczył,~Pochwalał projekt, 927 12| czasu była na zawadzie,~Że nie stało się zadość Buchmanowej 928 12| płakać;~Lud przy innej muzyce nie potrafi skakać;~Niechaj 929 12| wielu,~Ale żaden z nich nie śmiał zagrać przy Jankielu~( 930 12| Jankiel przez całą zimę nie wiedzieć gdzie bawił,~Teraz 931 12| nikt na tym instrumencie~Nie wyrówna w biegłości, w guście 932 12| zgrubiały,~Odwykł od grania, nie śmie i panów się wstydzi;~ 933 12| kiwnął brodą~Na znak, że nie odmawia; więc go w środek 934 12| śmieje się, choć miecza dawno nie miał w dłoni,~Lecz uczuł, 935 12| Lecz uczuł, że dłoń jeszcze nie zawiedzie broni.~ ~Tymczasem 936 12| tańczyć, chłopcy w miejscu nie dostoją -~Lecz starców myśli 937 12| niestrojny? czy się muzyk myli?~Nie zmylił się mistrz taki! 938 12| tryumfalny: "Jeszcze Polska nie zginęła!"~"Marsz, Dąbrowski, 939 12| głowę odwraca, wstydzi się, nie słucha,~On zdjął konfederatkę, 940 12| rękojeść składa,~Jakby rzekł: "Nie dbam o was, zazdrośnikom 941 12| Prosto w tłum; tłum tancerzy nie śmie dostać w kroku;~Ustępują 942 12| Dobrzyński Sak ani kapeli~Nie słucha, ani tańczy, ani 943 Ob| gdzie władza wykonawcza nie miała prawie żadnej policji 944 Ob| woźnego zdobywali, często nie bez rozlewu krwi, dobra 945 Ob| prawa, najmożniejsi panowie nie śmieli się opierać wyrokom, 946 Ob| napaści, a gwałt prawie nigdy nie uszedł bezkarnie. Wiadomy 947 Ob| Ks. I w.148-9:~... ale nie myśl wcale,~Aby w domu Sędziego 948 Ob| nigdy w krajach zdobytych nie obala od razu praw i instytucji 949 Ob| także asesorami, ale tu nie o nich mowa.~Rejenci aktowi 950 Ob| zboża i biorąc w zamian za nie towary kolonialne.~ ~ ~Ks. 951 Ob| zamknięty na wieki już gardła nie żywi.~Dzioby wielkich ptaków 952 Ob| dostępnych, kędy człowiek gości,~Nie znajdują się nigdy martwych 953 Ob| zwierząt kości.~Rzeczywiście, nie ma przykładu, aby znaleziono 954 Ob| wyczytał opis tego zdarzenia nie w Eneidzie, ale zapewne 955 Ob| płócze się wodą, póki nie oddzielą się wszystkie cząstki 956 Ob| zasadzki odstąpiła od miasta. Nie wiem z pewnością nazwiska 957 Ob| później jeszcze zajazdy, lubo nie tak sławne, dosyć jednak 958 Ob| 1812.~ ~ ~Ks. XI w. 12:~Nie biegło na ruń...~Ruń jest 959 Ob| kuglarz. Kiedy u nas gościł, nie wiemy.~ ~ ~Ks. XII w. 356- 960 Ob| Nassau, przez Wojskiego nie doprowadzona do końca, wiadoma 961 Ob| wyswobodził.~Rząd rosyjski nie uznaje ludzi wolnych - prócz 962 Ob| umorzyć i nigdy więcej o nim nie wspominać. Nie ma innego 963 Ob| więcej o nim nie wspominać. Nie ma innego sposobu uwolnić 964 1 | A gdy na żale ten świat nie ma ucha,~Gdy ich co chwila 965 1 | Gdy w niebie nawet nadziei nie widzą -~Nie dziw, że ludzi, 966 1 | nawet nadziei nie widzą -~Nie dziw, że ludzi, świat, sobie 967 1 | O sławie, która jeszcze nie przebrzmiała -~O nich pomyślić - 968 1 | przebrzmiała -~O nich pomyślić - nie mieliśmy duszy!...~Bo naród 969 1 | klątwami ciężarne,~Tam myśl nie śmiała zwrócić lotów,~W 970 1 | świeżo w grobie~Złożona - nie ma sił mówić o tobie!~ ~ 971 1 | wtenczas łza ta ich lica nie splami.~ ~Dziś dla nas, 972 1 | czysty jak pierwsze kochanie,~Nie zaburzony błędów przypomnieniem,~ 973 1 | zaburzony błędów przypomnieniem,~Nie podkopany nadziei złudzeniem~ 974 1 | Gdziem rzadko płakał, a nigdy nie zgrzytał,~Te kraje rad bym 975 1 | rzucił,~Ku pożytecznym oka nie odwrócił.~ ~Ten kraj szczęśliwy, 976 1 | ekonom, lub nawet gospodarz,~Nie bronił czytać i sam słuchać


1-500 | 501-976

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License