Ksiega
1 2 | przodków Soplicom zagrabię,~Ciebie osadzę w murach jak mego
2 3 | sprowadza,~Obca-li więzi ciebie na padole władza?~Ach, domyślam
3 5 | zaradzę;~Od dziś zacznę, dziś ciebie na świat wyprowadzę,~Do
4 5 | karabelę! Ja tu~Nauczę ciebie mores, błaźnie! Daj go katu!~
5 6 | twojego, tułacza;~Zawszem ciebie szanował, ale od tej chwili~
6 7 | palców między drzwi, nie o ciebie idzie!~Panie Prusak! że
7 8 | nietwarde~Mam serce ani ciebie unikam przez wzgardę,~Ale
8 8 | przytomne,~I dalibógże, nigdy ciebie nie zapomnę".~ ~Telimena
9 8 | śmieszże odmówić? proszą ciebie damy;~Okrutniku, nas pierwej
10 9 | Sędzio, dobry kruczek i na ciebie.~Wszak Jankiel, szpieg,
11 10| tyle; dziś bijesz, jutro ciebie biją;~Czy o to gniew? Tak
12 10| dala.~Panie Soplico! Miałem ciebie za rywala;~Ten błąd był
13 10| zestarzał się z żalu!~Jakżem ciebie nie poznał po owym wystrzale,~
14 10| trafił doskonale?~Bo nad ciebie nie miała strzelca Litwa
15 10| Powiem tobie coś, pewnie to ciebie pocieszy:~Kiedy nieboszczyk
16 11| narzeczonych.~ ~ ~O roku ów! kto ciebie widział w naszym kraju!~
17 11| widział w naszym kraju!~Ciebie lud zowie dotąd rokiem urodzaju,~
18 11| nadzieją brzemienna!~Ja ciebie dotąd widzę, piękna maro
19 12| Maciej, zwany Rózga! Znam ciebie ze sławy.~I proszę, takiś
20 12| paznokciami przyskoczę do ciebie~I..."~ ~"Nie będę - rzekł
21 12| żonie.~ ~"Zofijo! muszę ciebie w bardzo ważnej rzeczy~Radzić
22 12| posiadać,~Wedle prawa na ciebie powinna by spadać.~A chłopi
23 12| żywią i bogacą.~Lecz muszę ciebie ostrzec, że tych ziem nadanie~
24 12| Panie Soplico, wnoszę się do ciebie,~Będę żył u mej Pani na
25 12| rzucił:~"Jenerale! - rzekł - ciebie długo Litwa nasza~Czekała...
26 12| jak my Żydzi Mesyjasza.~Ciebie prorokowali dawno między
27 12| dawno między ludem~Śpiewaki, ciebie niebo obwieściło cudem.~
|