Ksiega
1 9 | kwestarskie są wróżbą ratunku - Major Płut zbytnią zalotnością
2 9 | chłodny i słotny.~ ~Tymczasem Major belki schnące pode dworem~
3 9 | ręce~Na plecach szlachty; Major, ku większej ich męce,~Kazał
4 9 | Płuta musiał słuchać!~ ~Ten major, Polak rodem, z miasteczka
5 9 | rzekł kapitan Ryków:~"Panie Major! co nam z tych wszystkich
6 9 | to nic nie da.~Wiesz co, Major? ot, lepiej tę sprawę zagodzić,~
7 9 | przysłowie".~ ~Słysząc to Major wstaje i od gniewu parska:~"
8 9 | chciał targować się, lecz Major nie słuchał,~Znowu biegał
9 9 | A czy Sędzia - rzekł Major -~ż ó ł t ą k s i ę g ę
10 9 | zapytał.~ ~"Księga - rzekł Major - lepsza niż wasze statuty,~
11 9 | ogromne pół wazy.~ ~Więc Major syt i wesół w krześle się
12 9 | Sędzio, daj beczkę siwuchy!~Major pozwoli, niechaj piją jegry
13 9 | zuchy!"~"Prosiłbym - rzecze Major - lecz w tem nie ma musu".~"
14 9 | kielichy wychylał,~Lecz Major pił i razem damom się przymilał,~
15 9 | weź gitarę,~I mazurka! ja, Major, idę w pierwszą parę".~Kapitan
16 9 | pięćdziesiątym~Jegierskim major Płut jest pierwszy mazurzysta.~
17 9 | jako wyraz za wyrazem.~ ~Major osłupiał, oczy przetarł,
18 9 | szlachcica kto inny zabije,~To, Major widzi, Major hańby swej
19 9 | zabije,~To, Major widzi, Major hańby swej nie zmyje.~Trzeba
20 9 | bierze do celu".~Na to rzekł Major: "Ryków! miły przyjacielu!~
21 9 | naszych poruczników.~Ja major, ja nie mogę odstąpić żołnierzy,~
22 9 | strzelca.~"Gonto - rzekł Major - widzisz ty tego wisielca?~
23 9 | Cóż! jegry byli pjani, Major pić pozwolił!~Och, major
24 9 | Major pić pozwolił!~Och, major Płut, on dzisiaj bardzo
25 10| wyznaczono za trupa nagrodę,~Major zginął bez śladu, jak gdyby
26 Ob| 165:~"A czy Sędzia - rzeki Major - żółtą księgę czytał?"~"
|