Ksiega
1 1 | płonął.~Również patrzyła ona, i cztery źrenice~Gorzały
2 2 | Bawiące się z jej nóżką, tak ona co chwila~Z rękami i koszykiem
3 2 | mimo lat różnicę;~Że potem ona, żyjąc w stolicy czas długi,~
4 3 | pisklęta~Pod skrzydło matki. Ona rzekła: "Czy to pięknie~
5 3 | ramieniem".~Wyciągnął ramię. ~Ona z rumieńcem dziewiczym,~
6 3 | krzyknął Hrabia z zadziwieniem.~Ona tymczasem znikła, zakryta
7 3 | jej szczęściu".~"A jeśli ona szczęście znajdzie w tym
8 3 | Telimenie:~"Cóż zostaje?" - a ona mu rzekła: "Wspomnienie!"~
9 4 | Co się tabaki tyczy, hem, ona pochodzi~Z dalszej strony,
10 4 | jej nie nowina.~Nie puści ona na wiatr żadnego ładunku,~
11 4 | nie jest z waszej broni,~Ona z tej Horeszkowskiej wyszła
12 5 | gwiazd błyskają ku Zosi.~ ~Ona w środku wysoko nad ptastwem
13 5 | wkoło rzuca, postrzega: to ona!~Telimena, samotna, w myślach
14 5 | siebie z gniewem:~"Głupi! cóż ona winna, że się ja pomylił!"~
15 6 | znająca,~A postrzegam, że ona coś tu nam zamąca,~Intryguje
16 8 | tej komecie,~I powiada, że ona milijon wymiecie".~ ~A na
17 8 | dziewczynkę,~Widziałem, że i ona miała kwaśną minkę.~Znam
18 8 | Zosię szczerze,~Może go ona kocha? za męża wybierze!~
19 10| na Telimenę spójrzał, ale ona~Nic nie odpowiadała, strasznie
20 10| żegnał ją mocno wzruszony.~Ona wzdychała, ale ruszyła ramiony.~ ~
21 10| cztery zaścianki.~Ach, gdyby ona była jak nasze szlachcianki,~
22 10| słuchać szczęku broni!~Lecz ona biedna! tak ją rodzice pieścili,~
23 12| Niechaj przyjmie tę książkę, ona Panu zda się,~Gdy będziesz
24 12| wkradał,~Żeby patrzeć, jak ona pleła swe ogródki,~Rwała
|