1-500 | 501-667
Ksiega
501 10| Horeszkowie odmówili dziewkę!~Że mnie, Jackowi, czarną podano
502 10| sobie poradzić,~Umyśliłem ze szlachty mały pułk zgromadzić~
503 10| pożegnać Stolnika,~W nadziei, że gdy ujrzy wiernego stronnika,~
504 10| w kraj świata~Jadącego - że może starzec się poruszy~
505 10| Bez przytomności, ledwie że trupem nie padła,~Nie mogła
506 10| mówisz na to?~Wiesz Wasze, że mam córkę piękną i bogatą,~
507 10| się już nieraz na świecie,~Że kto pokochał pańskie lub
508 10| zaręczynach:~Powiadano, że Ewa, gdy brała obrączkę~
509 10| Z rąk Wojewody, mdlała, że wpadła w gorączkę,~Że ma
510 10| mdlała, że wpadła w gorączkę,~Że ma początki suchot, że ustawnie
511 10| Że ma początki suchot, że ustawnie szlocha;~Zgadywano,
512 10| ustawnie szlocha;~Zgadywano, że kogoś potajemnie kocha...~
513 10| strasząc zamki pańskie!~A potem ze mnie dzieci śmiały się włościańskie!~
514 10| tryumfem wychodzi?~Odjeżdżałem ze wstydem - właśnie był poranek,~
515 10| miotał,~I zdało mi się, że mnie szczególniej urągał,~
516 10| mnie szczególniej urągał,~Że mnie poznał i ku mnie rękę
517 10| dwóch ocalił.~Jeśli prawda, że jesteś księdzem zakonnikiem,~
518 10| Córka Stolnika, ze swym mężem Wojewodą~Gdzieś
519 10| kwestarz, zwałem się Robakiem,~Że jako robak w prochu...~ ~"
520 10| powstanie przyśpieszył!~Ta myśl, że dóm Sopliców pierwszy się
521 10| Sopliców pierwszy się uzbroi,~Że pierwszą Pogoń w Litwie
522 10| umierającego smuci, wiem, że grzeszy.~Powiem tobie coś,
523 10| nie mógł, lecz dał znak, że zbójcy przebaczył.~Ja też
524 10| się z gniewu wściekłem,~Że o tym krzyżu nigdy i słowa
525 10| księciem Józefem.~Donosi, że w cesarskim tajnym gabinecie~
526 10| pod progiem~Dzwonek: znak, że przyjechał pleban z Panem
527 10| złotem oblicze i skronie,~Że błyszczał jako święty w
528 11| wygnano na wiosnę,~Uważano, że chociaż zgłodniałe i chude,~
529 11| Wszyscy na północ! Rzekłbyś, że wonczas z wyraju~Za ptastwem
530 11| pewni zwycięstwa, wołają ze łzami:~"Bóg jest z Napoleonem,
531 11| utrudzenia~Skarżyli się, że król im marszu nie dozwala;~
532 11| oboz czterdziestu tysięcy~I ze sztabami swemi jenerał Dąbrowski,~
533 11| Dąbrowski oświadczył z wieczora,~Że chce mieć obiad polski. ~ ~
534 11| zakwitnąć na nowo~Sławne niegdyś ze drobiu swego Soplicowo.~
535 11| świeci z głębi, jako perły ze dna~Przez fale; z boku chmurka
536 11| Czasem poranny wietrzyk, gdy ze wschodu wionie,~Zrywa wianki
537 11| odwrotu zbierał,~Nie wiedząc, że Kniaziewicz ciągnie ku odsieczy,~
538 11| Ryszpansowi,~Donoszące, że nasi biorą tył wrogowi.~
539 11| konfederacką ogłaszam wam laską:~Że Jacek wierną służbą i cesarską
540 11| infamiją na obywatela;~A że teraz jest równość, więc
541 11| Legiji Honorowej krzyża,~Że późno przyszedł, nic to
542 11| krzyż biały gwiaździsty ze złotą koroną;~Przeciw słońcu
543 11| Ach, bracie Protazeńku! że to oczy nasze~Widzą! że
544 11| że to oczy nasze~Widzą! że znowu do nas ci Koronijasze~
545 11| to dziw - rzekł Protazy - że o tej to Zosi,~O której
546 11| podwórzu,~Przewracać kulki, że aż zaryli się w kurzu;~My
547 11| tymczasem szepcą sobie sługi,~Że ten czarny niech będzie
548 11| Zosię, gadały po cichu,~Że pewnie przeznaczeniem będzie
549 11| zwaśnione rodziny.~A widzę, że się dzisiaj ziścił omen
550 11| ziścił omen babi.~Prawdać to, że naonczas myślano o Hrabi,~
551 11| nieźmierniem polubił.~Uważałem, że gdy się z chłopiętami czubił,~
552 11| się ten chłopiec; szkoda, że Soplica!~Któż by zgadł,
553 11| Soplica!~Któż by zgadł, że w nim zamku powitam dziedzica,~
554 11| miał na temlaku, widać, że był ranny),~Z takiemi odezwał
555 11| muszę o tem wiedzieć.~I cóż, że przeszłej zimy byłaś już
556 11| tak z przywiązania,~Tylko że stryj i ciotka do tego cię
557 11| nas nie nagli, zwłaszcza że wczora wieczorem~Dano mi
558 11| się dawniej działo;~Wiem, że wszyscy mówili, iż za mąż
559 11| burzę nocną,~Widziałam, że Pan jadąc żałował nas mocno:~
560 11| serca; odtąd Panu wierzę,~Że mnie lubisz; ilekroć mówiłam
561 11| mojem sercu się krzewiła,~Że jako mówię Panu - ustawniem
562 11| pokoiku i cóś mi szeptało,~Że tam znów Pana znajdę, i
563 11| zapustach;~Panny mówiły, że ja jestem zakochana:~Jużci,
564 11| Gdy się tak Rejent bawi ze swą narzeczoną,~Kuchcik
565 11| razem spadli na szaraka~Ze dwóch stron w jednej chwili,
566 11| Jaszczurem wykładane, z kolcami ze złota,~I utkaną z jedwabiu
567 11| pewnie mieć będę, wiesz, że się dziś żenię;~Ale ten
568 11| domu oznajmić za stołem,~Że się skończył spór między
569 11| i Sokołem.~ ~Była wieść, że zająca tego Wojski w domu~
570 11| sztukę zrobił tajemniczo,~Że oszukał zupełnie całe Soplicowo.~
571 11| dawne ich miłostki; więc ze łzami prawie~Skupili się
572 11| twarzy przypadnie),~Dosyć, że Zosia pierwszy raz w życiu
573 11| stroju, aż wymogła płaczem,~Że ją tak zostawiono, w ubraniu
574 11| Niedawny żołnierz, lecz że wielkie miał dochody~I swoim
575 11| sługi;~Wracają: powiadają, że trzeci małżonek,~Pan Rejent,
576 12| wziął miejsce zaszczytne:~Ze słoniowym poręczem krzesło
577 12| jak robota.~Jest podanie, że książę Radziwiłł-Sierota~
578 12| w dom szlachecki.~Dziś ze skarbca dobyty zajął środek
579 12| Cieszy się mowca, widząc, że są nawróceni,~Gładzi kieszeń,
580 12| kształt byka,~Powiedziałbyś, że mówcę pochwyci na rogi;~
581 12| szlachcic cichy stoi,~Widać, że człek bezstronny, waha się
582 12| paznokcia mierzy,~Widać, że kreskę swoję kabale powierzy:~
583 12| izbę całą:~Łatwo zgadnąć, że szlachcic ten zawołał: <<
584 12| odłoży~Te historyje; prawda, że sejmik ciekawy,~Ale my głodni,
585 12| serwis barwę zmienił~I odarty ze śniegu już się zazielenił,~
586 12| Niejeden panicz krzyczy, że nie cierpi zbytków,~Je jak
587 12| karty tyle złota straci,~Że za nie dałbyś ucztę na stu
588 12| Kiedym ten serwis cudny ze skarbca dobywał,~To nawet
589 12| mnie przedrwiwał,~Mówiąc, że to machina zmudna, staroświecka,~
590 12| machina zmudna, staroświecka,~Że to ma pozor niby zabawki
591 12| Sędzio! i Sędzia mówił, że to gości znudzi!~A przecież,
592 12| takich dygnitarzy.~Widzę, że Pan Jenerał na biesiadach
593 12| dla jadła~Przybyłem, tylko że mnie ciekawość napadła~Obejrzeć
594 12| talerz dnem do góry~Na znak, że jeść nie będzie, i milczał
595 12| zwany Rózga! Znam ciebie ze sławy.~I proszę, takiś dotąd
596 12| człekiem,~Szkoda tylko, że trochę przyciśniony wiekiem.~
597 12| ale z hartu nabył sławy,~Że nawet o nim Jaśnie Wielmożny
598 12| rapier do góry.~Mówiono, że Dembiński, sławny ręki siłą,~
599 12| Które też umiał, bo był ze Szkoły Kadetów.~ ~Gdy śmiejąc
600 12| klęczał,~Objął go za kolana i ze łzami jęczał~Za każdym zwrotem
601 12| Ja mam dosyć na tem,~Że mój Scyzoryk jeszcze zabłyśnie
602 12| Jenerał wziął Scyzoryk, lecz że bardzo długi,~Nie mógł nosić,
603 12| uchem?~Maćku, myśliłem, że ty większym jesteś zuchem;~
604 12| gadać o tem wiele!~Pamiętam, że Puławscy, moi przyjaciele,~
605 12| poglądając na Dymuryjera,~Że dla Polski polskiego trzeba
606 12| basta.~ ~Wojsko! Mówią, że polskie! Lecz te fizyliery,~
607 12| się bez Boga!~Słyszałem, że już podpadł pod klątwy biskupie;~
608 12| francusku przebrał.~Widno, że mu frak duszy połowę odebrał.~
609 12| gęsta, lecz z miny widać, że jest w męce,~Nie wie, jak
610 12| obrócił tak ostry i dziki,~Że Rejent zbladnął, zaczął
611 12| zapinać guziki,~Myśląc, że Maciej wzrokiem suknie z
612 12| się z Rejenta przebrania,~Że zaraz wstał od stołu i bez
613 12| zmiennicza!~I nie skryjesz ze wstydu pod ziemię oblicza?~
614 12| odmienił,~Czyś gotów, żebyś ze mną zaraz się ożenił?~Zaraz,
615 12| zawsze miłą dla miesiąca,~Że wiecznie patrzą na się i
616 12| zerwać, to jak Bóg na niebie,~Że z temi paznokciami przyskoczę
617 12| szczęśliwą zmianą~Tyle tylko, że pana innego dostaną?~Prawda,
618 12| innego dostaną?~Prawda, że byli dotąd rządzeni łaskawie,~
619 12| Lecz muszę ciebie ostrzec, że tych ziem nadanie~Zmniejszy
620 12| nie dbam o to;~Tyle pomnę, że byłam ubogą, sierotą,~Że
621 12| że byłam ubogą, sierotą,~Że od Sopliców byłam za córkę
622 12| zawsze lubiłam;~I wierz mi, że mnie moje kogutki i kurki~
623 12| dzieciństwa; wiem teraz, że mnie miasto nudzi;~Przekonałam
624 12| krótkim pobycie~W Wilnie, że ja na wiejskie urodzona
625 12| ale szlachecka!~Prawda, że się wywodzim wszyscy od
626 12| od Adama,~Alem słyszał, że chłopi pochodzą od Chama,~
627 12| uczy na ambonie...~Powiada, że to było tak w Starym Zakonie,~
628 12| inaczej nie można!~Zwłaszcza że, jako słyszę, i Jaśnie Wielmożna~
629 12| obyczajem~Uszlachcić i ogłosić, że im herb nasz dajem,~Pani
630 12| Zdrowie Państwu naszemu!" - ze łzami krzyknęli;~Tadeusz
631 12| czasu była na zawadzie,~Że nie stało się zadość Buchmanowej
632 12| kapela wstrzymała;~Wiesz, że dzisiaj synowca mego zaręczyny,~
633 12| wypełniają duchem;~Myśliłbyś, że ta para w powietrze uleci,~
634 12| zjawił).~Wiedzą wszyscy, że mu nikt na tym instrumencie~
635 12| Żyd wzbrania się, powiada, że ręce zgrubiały,~Odwykł od
636 12| lubił; kiwnął brodą~Na znak, że nie odmawia; więc go w środek
637 12| ciężki jego miecz ciągną ze ściany,~Dziad śmieje się,
638 12| miał w dłoni,~Lecz uczuł, że dłoń jeszcze nie zawiedzie
639 12| się słuchacze... ~Razem ze strón wiela~Buchnął dźwięk,
640 12| o w i c a!"~I wnet pękła ze świstem strona złowróżąca.~ ~
641 12| Wydał okropność szturmu, że wieśniaczki drżały,~Przypominając
642 12| drżały,~Przypominając sobie ze łzami boleści~R z e ź P
643 12| pieśni i z powieści,~Rade, że mistrz na koniec strónami
644 12| sztuczne, tak było potężne,~Że stróny zadzwoniły jak trąby
645 12| w jego ślady,~On by rad ze swą damą wymknąć się z gromady;~
646 Ob| główni w guberniach. Ale że apelacja idzie do Petersburga,
647 Ob| Wojski z woźnym Protazym ze świecami w sieni...~Woźny
648 Ob| uchwałą trybunalską lub sądową ze szlachty osiadłej, roznosił
649 Ob| gatunku jastrzębia. Wiadomo, że za jastrzębiami drobne ptastwo,
650 Ob| rarogiem.~ ~ ~Ks. I w. 525:~Że Bonapart czarował...~Mnóstwo
651 Ob| tak się w kabłąk skrzywi,~Że zamknięty na wieki już gardła
652 Ob| Raz na sejmie poseł Filip ze wsi dziedzicznej Konopie,
653 Ob| dalece odstąpił od materii, że wzbudził śmiech powszechny
654 Ob| życiem obywateli. Wiadomo, że od roku 1821 aż do rewolucji
655 Ob| mnie zaszczycić.~Zdaje się, że Stolnik zabity został około
656 Ob| Wszyscy na północ! Rzekłbyś, że wonczas z wyraju.~Wyraj
657 Ob| domu, i apparament stołu... że jeden z książąt rzymskich
658 Ob| Hohenlinden...~Wiadomo, że pod Hohenlinden korpus polski
659 Ob| XII w. 28:~Jest podanie, że książę Radziwiłł-Sierota.~
660 Ob| podatek zwiększony. ~Wiadomo, że w roku 1818 obywatele gubernii
661 1 | EPILOG~ ~O tem że dumać na paryskim bruku,~
662 1 | nadziei nie widzą -~Nie dziw, że ludzi, świat, sobie ohydzą,~
663 1 | ludzi, świat, sobie ohydzą,~Że utraciwszy rozum w mękach
664 1 | bywa na takiej katuszy,~Że kiedy zwróci wzrok ku jego
665 1 | usta śmią pochlebiać sobie,~Że dzisiaj znajdą to serdeczne
666 1 | łez brzemienne~I sprawia, że łza przystygła wypłynie?~
667 1 | dziewczynie, co tak grać lubiła,~Że przy skrzypeczkach gąski
1-500 | 501-667 |