Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
zdziwily 1
zdziwiona 1
zdziwiony 6
ze 667
zebami 1
zebem 1
zebów 2
Frequency    [«  »]
1444 z
1347 na
976 nie
667 ze
618 a
588 do
586 jak
Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz

IntraText - Concordances

ze

1-500 | 501-667

    Ksiega
501 10| Horeszkowie odmówili dziewkę!~Że mnie, Jackowi, czarną podano 502 10| sobie poradzić,~Umyśliłem ze szlachty mały pułk zgromadzić~ 503 10| pożegnać Stolnika,~W nadziei, że gdy ujrzy wiernego stronnika,~ 504 10| w kraj świata~Jadącego - że może starzec się poruszy~ 505 10| Bez przytomności, ledwie że trupem nie padła,~Nie mogła 506 10| mówisz na to?~Wiesz Wasze, że mam córkę piękną i bogatą,~ 507 10| się już nieraz na świecie,~Że kto pokochał pańskie lub 508 10| zaręczynach:~Powiadano, że Ewa, gdy brała obrączkę~ 509 10| Z rąk Wojewody, mdlała, że wpadła w gorączkę,~Że ma 510 10| mdlała, że wpadła w gorączkę,~Że ma początki suchot, że ustawnie 511 10| Że ma początki suchot, że ustawnie szlocha;~Zgadywano, 512 10| ustawnie szlocha;~Zgadywano, że kogoś potajemnie kocha...~ 513 10| strasząc zamki pańskie!~A potem ze mnie dzieci śmiały się włościańskie!~ 514 10| tryumfem wychodzi?~Odjeżdżałem ze wstydem - właśnie był poranek,~ 515 10| miotał,~I zdało mi się, że mnie szczególniej urągał,~ 516 10| mnie szczególniej urągał,~Że mnie poznał i ku mnie rękę 517 10| dwóch ocalił.~Jeśli prawda, że jesteś księdzem zakonnikiem,~ 518 10| Córka Stolnika, ze swym mężem Wojewodą~Gdzieś 519 10| kwestarz, zwałem się Robakiem,~Że jako robak w prochu...~ ~" 520 10| powstanie przyśpieszył!~Ta myśl, że dóm Sopliców pierwszy się 521 10| Sopliców pierwszy się uzbroi,~Że pierwszą Pogoń w Litwie 522 10| umierającego smuci, wiem, że grzeszy.~Powiem tobie coś, 523 10| nie mógł, lecz dał znak, że zbójcy przebaczył.~Ja też 524 10| się z gniewu wściekłem,~Że o tym krzyżu nigdy i słowa 525 10| księciem Józefem.~Donosi, że w cesarskim tajnym gabinecie~ 526 10| pod progiem~Dzwonek: znak, że przyjechał pleban z Panem 527 10| złotem oblicze i skronie,~Że błyszczał jako święty w 528 11| wygnano na wiosnę,~Uważano, że chociaż zgłodniałe i chude,~ 529 11| Wszyscy na północ! Rzekłbyś, że wonczas z wyraju~Za ptastwem 530 11| pewni zwycięstwa, wołają ze łzami:~"Bóg jest z Napoleonem, 531 11| utrudzenia~Skarżyli się, że król im marszu nie dozwala;~ 532 11| oboz czterdziestu tysięcy~I ze sztabami swemi jenerał Dąbrowski,~ 533 11| Dąbrowski oświadczył z wieczora,~Że chce mieć obiad polski. ~ ~ 534 11| zakwitnąć na nowo~Sławne niegdyś ze drobiu swego Soplicowo.~ 535 11| świeci z głębi, jako perły ze dna~Przez fale; z boku chmurka 536 11| Czasem poranny wietrzyk, gdy ze wschodu wionie,~Zrywa wianki 537 11| odwrotu zbierał,~Nie wiedząc, że Kniaziewicz ciągnie ku odsieczy,~ 538 11| Ryszpansowi,~Donoszące, że nasi biorą tył wrogowi.~ 539 11| konfederacką ogłaszam wam laską:~Że Jacek wierną służbą i cesarską 540 11| infamiją na obywatela;~A że teraz jest równość, więc 541 11| Legiji Honorowej krzyża,~Że późno przyszedł, nic to 542 11| krzyż biały gwiaździsty ze złotą koroną;~Przeciw słońcu 543 11| Ach, bracie Protazeńku! że to oczy nasze~Widzą! że 544 11| że to oczy nasze~Widzą! że znowu do nas ci Koronijasze~ 545 11| to dziw - rzekł Protazy - że o tej to Zosi,~O której 546 11| podwórzu,~Przewracać kulki, że zaryli się w kurzu;~My 547 11| tymczasem szepcą sobie sługi,~Że ten czarny niech będzie 548 11| Zosię, gadały po cichu,~Że pewnie przeznaczeniem będzie 549 11| zwaśnione rodziny.~A widzę, że się dzisiaj ziścił omen 550 11| ziścił omen babi.~Prawdać to, że naonczas myślano o Hrabi,~ 551 11| nieźmierniem polubił.~Uważałem, że gdy się z chłopiętami czubił,~ 552 11| się ten chłopiec; szkoda, że Soplica!~Któż by zgadł, 553 11| Soplica!~Któż by zgadł, że w nim zamku powitam dziedzica,~ 554 11| miał na temlaku, widać, że był ranny),~Z takiemi odezwał 555 11| muszę o tem wiedzieć.~I cóż, że przeszłej zimy byłaś już 556 11| tak z przywiązania,~Tylko że stryj i ciotka do tego cię 557 11| nas nie nagli, zwłaszcza że wczora wieczorem~Dano mi 558 11| się dawniej działo;~Wiem, że wszyscy mówili, za mąż 559 11| burzę nocną,~Widziałam, że Pan jadąc żałował nas mocno:~ 560 11| serca; odtąd Panu wierzę,~Że mnie lubisz; ilekroć mówiłam 561 11| mojem sercu się krzewiła,~Że jako mówię Panu - ustawniem 562 11| pokoiku i cóś mi szeptało,~Że tam znów Pana znajdę, i 563 11| zapustach;~Panny mówiły, że ja jestem zakochana:~Jużci, 564 11| Gdy się tak Rejent bawi ze swą narzeczoną,~Kuchcik 565 11| razem spadli na szaraka~Ze dwóch stron w jednej chwili, 566 11| Jaszczurem wykładane, z kolcami ze złota,~I utkaną z jedwabiu 567 11| pewnie mieć będę, wiesz, że się dziś żenię;~Ale ten 568 11| domu oznajmić za stołem,~Że się skończył spór między 569 11| i Sokołem.~ ~Była wieść, że zająca tego Wojski w domu~ 570 11| sztukę zrobił tajemniczo,~Że oszukał zupełnie całe Soplicowo.~ 571 11| dawne ich miłostki; więc ze łzami prawie~Skupili się 572 11| twarzy przypadnie),~Dosyć, że Zosia pierwszy raz w życiu 573 11| stroju, wymogła płaczem,~Że tak zostawiono, w ubraniu 574 11| Niedawny żołnierz, lecz że wielkie miał dochody~I swoim 575 11| sługi;~Wracają: powiadają, że trzeci małżonek,~Pan Rejent, 576 12| wziął miejsce zaszczytne:~Ze słoniowym poręczem krzesło 577 12| jak robota.~Jest podanie, że książę Radziwiłł-Sierota~ 578 12| w dom szlachecki.~Dziś ze skarbca dobyty zajął środek 579 12| Cieszy się mowca, widząc, że nawróceni,~Gładzi kieszeń, 580 12| kształt byka,~Powiedziałbyś, że mówcę pochwyci na rogi;~ 581 12| szlachcic cichy stoi,~Widać, że człek bezstronny, waha się 582 12| paznokcia mierzy,~Widać, że kreskę swoję kabale powierzy:~ 583 12| izbę całą:~Łatwo zgadnąć, że szlachcic ten zawołał: << 584 12| odłoży~Te historyje; prawda, że sejmik ciekawy,~Ale my głodni, 585 12| serwis barwę zmienił~I odarty ze śniegu już się zazielenił,~ 586 12| Niejeden panicz krzyczy, że nie cierpi zbytków,~Je jak 587 12| karty tyle złota straci,~Że za nie dałbyś ucztę na stu 588 12| Kiedym ten serwis cudny ze skarbca dobywał,~To nawet 589 12| mnie przedrwiwał,~Mówiąc, że to machina zmudna, staroświecka,~ 590 12| machina zmudna, staroświecka,~Że to ma pozor niby zabawki 591 12| Sędzio! i Sędzia mówił, że to gości znudzi!~A przecież, 592 12| takich dygnitarzy.~Widzę, że Pan Jenerał na biesiadach 593 12| dla jadła~Przybyłem, tylko że mnie ciekawość napadła~Obejrzeć 594 12| talerz dnem do góry~Na znak, że jeść nie będzie, i milczał 595 12| zwany Rózga! Znam ciebie ze sławy.~I proszę, takiś dotąd 596 12| człekiem,~Szkoda tylko, że trochę przyciśniony wiekiem.~ 597 12| ale z hartu nabył sławy,~Że nawet o nim Jaśnie Wielmożny 598 12| rapier do góry.~Mówiono, że Dembiński, sławny ręki siłą,~ 599 12| Które też umiał, bo był ze Szkoły Kadetów.~ ~Gdy śmiejąc 600 12| klęczał,~Objął go za kolana i ze łzami jęczał~Za każdym zwrotem 601 12| Ja mam dosyć na tem,~Że mój Scyzoryk jeszcze zabłyśnie 602 12| Jenerał wziął Scyzoryk, lecz że bardzo długi,~Nie mógł nosić, 603 12| uchem?~Maćku, myśliłem, że ty większym jesteś zuchem;~ 604 12| gadać o tem wiele!~Pamiętam, że Puławscy, moi przyjaciele,~ 605 12| poglądając na Dymuryjera,~Że dla Polski polskiego trzeba 606 12| basta.~ ~Wojsko! Mówią, że polskie! Lecz te fizyliery,~ 607 12| się bez Boga!~Słyszałem, że już podpadł pod klątwy biskupie;~ 608 12| francusku przebrał.~Widno, że mu frak duszy połowę odebrał.~ 609 12| gęsta, lecz z miny widać, że jest w męce,~Nie wie, jak 610 12| obrócił tak ostry i dziki,~Że Rejent zbladnął, zaczął 611 12| zapinać guziki,~Myśląc, że Maciej wzrokiem suknie z 612 12| się z Rejenta przebrania,~Że zaraz wstał od stołu i bez 613 12| zmiennicza!~I nie skryjesz ze wstydu pod ziemię oblicza?~ 614 12| odmienił,~Czyś gotów, żebyś ze mną zaraz się ożenił?~Zaraz, 615 12| zawsze miłą dla miesiąca,~Że wiecznie patrzą na się i 616 12| zerwać, to jak Bóg na niebie,~Że z temi paznokciami przyskoczę 617 12| szczęśliwą zmianą~Tyle tylko, że pana innego dostaną?~Prawda, 618 12| innego dostaną?~Prawda, że byli dotąd rządzeni łaskawie,~ 619 12| Lecz muszę ciebie ostrzec, że tych ziem nadanie~Zmniejszy 620 12| nie dbam o to;~Tyle pomnę, że byłam ubogą, sierotą,~Że 621 12| że byłam ubogą, sierotą,~Że od Sopliców byłam za córkę 622 12| zawsze lubiłam;~I wierz mi, że mnie moje kogutki i kurki~ 623 12| dzieciństwa; wiem teraz, że mnie miasto nudzi;~Przekonałam 624 12| krótkim pobycie~W Wilnie, że ja na wiejskie urodzona 625 12| ale szlachecka!~Prawda, że się wywodzim wszyscy od 626 12| od Adama,~Alem słyszał, że chłopi pochodzą od Chama,~ 627 12| uczy na ambonie...~Powiada, że to było tak w Starym Zakonie,~ 628 12| inaczej nie można!~Zwłaszcza że, jako słyszę, i Jaśnie Wielmożna~ 629 12| obyczajem~Uszlachcić i ogłosić, że im herb nasz dajem,~Pani 630 12| Zdrowie Państwu naszemu!" - ze łzami krzyknęli;~Tadeusz 631 12| czasu była na zawadzie,~Że nie stało się zadość Buchmanowej 632 12| kapela wstrzymała;~Wiesz, że dzisiaj synowca mego zaręczyny,~ 633 12| wypełniają duchem;~Myśliłbyś, że ta para w powietrze uleci,~ 634 12| zjawił).~Wiedzą wszyscy, że mu nikt na tym instrumencie~ 635 12| Żyd wzbrania się, powiada, że ręce zgrubiały,~Odwykł od 636 12| lubił; kiwnął brodą~Na znak, że nie odmawia; więc go w środek 637 12| ciężki jego miecz ciągną ze ściany,~Dziad śmieje się, 638 12| miał w dłoni,~Lecz uczuł, że dłoń jeszcze nie zawiedzie 639 12| się słuchacze... ~Razem ze strón wiela~Buchnął dźwięk, 640 12| o w i c a!"~I wnet pękła ze świstem strona złowróżąca.~ ~ 641 12| Wydał okropność szturmu, że wieśniaczki drżały,~Przypominając 642 12| drżały,~Przypominając sobie ze łzami boleści~R z e ź P 643 12| pieśni i z powieści,~Rade, że mistrz na koniec strónami 644 12| sztuczne, tak było potężne,~Że stróny zadzwoniły jak trąby 645 12| w jego ślady,~On by rad ze swą damą wymknąć się z gromady;~ 646 Ob| główni w guberniach. Ale że apelacja idzie do Petersburga, 647 Ob| Wojski z woźnym Protazym ze świecami w sieni...~Woźny 648 Ob| uchwałą trybunalską lub sądową ze szlachty osiadłej, roznosił 649 Ob| gatunku jastrzębia. Wiadomo, że za jastrzębiami drobne ptastwo, 650 Ob| rarogiem.~ ~ ~Ks. I w. 525:~Że Bonapart czarował...~Mnóstwo 651 Ob| tak się w kabłąk skrzywi,~Że zamknięty na wieki już gardła 652 Ob| Raz na sejmie poseł Filip ze wsi dziedzicznej Konopie, 653 Ob| dalece odstąpił od materii, że wzbudził śmiech powszechny 654 Ob| życiem obywateli. Wiadomo, że od roku 1821 do rewolucji 655 Ob| mnie zaszczycić.~Zdaje się, że Stolnik zabity został około 656 Ob| Wszyscy na północ! Rzekłbyś, że wonczas z wyraju.~Wyraj 657 Ob| domu, i apparament stołu... że jeden z książąt rzymskich 658 Ob| Hohenlinden...~Wiadomo, że pod Hohenlinden korpus polski 659 Ob| XII w. 28:~Jest podanie, że książę Radziwiłł-Sierota.~ 660 Ob| podatek zwiększony. ~Wiadomo, że w roku 1818 obywatele gubernii 661 1 | EPILOG~ ~O tem że dumać na paryskim bruku,~ 662 1 | nadziei nie widzą -~Nie dziw, że ludzi, świat, sobie ohydzą,~ 663 1 | ludzi, świat, sobie ohydzą,~Że utraciwszy rozum w mękach 664 1 | bywa na takiej katuszy,~Że kiedy zwróci wzrok ku jego 665 1 | usta śmią pochlebiać sobie,~Że dzisiaj znajdą to serdeczne 666 1 | łez brzemienne~I sprawia, że łza przystygła wypłynie?~ 667 1 | dziewczynie, co tak grać lubiła,~Że przy skrzypeczkach gąski


1-500 | 501-667

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License