Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
98 1
981 1
982 1
a 618
á 1
absolucja 1
aby 26
Frequency    [«  »]
1347 na
976 nie
667 ze
618 a
588 do
586 jak
542 to
Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz

IntraText - Concordances

a

1-500 | 501-618

    Ksiega
1 1 | rumieńcem dzięcielina pała,~A wszystko przepasane, jakby 2 1 | ostrzem zwrócony do łona,~A przed nim leży Fedon i żywot 3 1 | Moskali,~Siekąc wrogów, a Praga już się wkoło pali.~ 4 1 | Stary stryj nie był żonaty,~A ciotka w Petersburgu mieszkała 5 1 | krzesła poręczu rozpięta.~A na oknach donice z pachnącymi 6 1 | rąk jej wypadła~Suknia, a twarz od strachu i dziwu 7 1 | lasu bawić się strzelbami,~A starzy i kobiety żniwo oglądają~ 8 1 | zwykł mawiać pan Sędzia, a Sędziego wola~Była ekonomowi 9 1 | Panny tuż za starszemi, a młodzież na boku;~Panny 10 1 | mężczyzn i dam nie ustawiał,~A każdy mimowolnie porządku 11 1 | ucałowawszy, uprzejmie pozdrowił;~A choć przez wzgląd na gości 12 1 | dalekim krewnym po kądzieli,~A resztę rozdzielono między 13 1 | wina w szklankę panny Róży,~A młodszej przysunąwszy z 14 1 | uczciwości, w grzeczności; a ja powiem śmiało:~Grzeczność 15 1 | i pana~Dla sług swoich, a w każdej jest pewna odmiana.~ 16 1 | historyja żyjąca krajowa,~A między szlachtą dzieje domowe 17 1 | sojusz - tak myślili starzy.~A zatem..." ~ ~Tu pan Sędzia 18 1 | Gadających przez nosy, a często bez nosów,~Opatrzonych 19 1 | Krzyczano na modnisiów, a brano z nich wzory:~Zmieniano 20 1 | kielni siedziały dwa pieski,~A na kozłach niemczysko chude 21 1 | ekwipaż parskali ze śmiechu,~A chłopi żegnali się, mowiąc, 22 1 | runa~On lubił porównywać, a my do kołtuna.~Jeśli kto 23 1 | tytuły przychodzą z Paryża,~A natenczas tam w modzie był 24 1 | mody odmianą się chlubi,~A co Francuz wymyśli, to Polak 25 1 | teraz Napoleon, człek mądry a prędki,~Nie daje czasu szukać 26 1 | gawędki.~Teraz grzmi oręż, a nam starym serca rosną,~ 27 1 | świecie głośno;~Jest sława, a więc będzie i Rzeczpospolita!~ 28 1 | lata wleką~W nieczynności! a oni tak zawsze daleko!~Tak 29 1 | wojsku wie Jegomość?"~ ~"Nic a nic - odpowiedział Robak 30 1 | Ojczyzna! Ja nie szpieg, a po polsku umiem -~Ojczyzna! 31 1 | Gładź drużkę jak po duszy, a bij jak po szubie.~Ja mówię, 32 1 | się? szukać Bonaparta -~A on zmienił się w lisa, tak 33 1 | przerzuca,~Dalej drzeć pazurami, a Suwarów w kuca.~Obaczcież, 34 1 | ławy umiała się wtłoczyć,~A potem między rzędem siedzących 35 1 | stoła naprzód ciche szmery,~A potem się zaczęły wpółgłośne 36 1 | dorodniejsza,~Bo ubrana, a ubiór powiększa i zmniejsza.~ 37 1 | widział krótki, jasnozłoty,~A u tej krucze, długie zwijały 38 1 | dziewczynką zdawała się małą,~A pani ta niewiastą już w 39 1 | piękność zda się rówiennicą,~A niewinnemu każda kochanka 40 1 | czuł się rześki, młody,~A w spadku po rodzicach wziął 41 1 | początek~Dać małą wieś, a potem cały swój majątek.~ ~ 42 1 | obie kłóciły się strony,~A najstraszniej pan Rejent 43 1 | dwórórki;~Wyczha! poszli, a zając jak struna - smyk 44 1 | nim w prawo psy głupie,~A on znowu fajt w lewo, jak 45 1 | fajt na lewo, on w las, a mój Kusy~Cap !!" - tak krzycząc 46 1 | faworyty,~Rzekł z uśmiechem, a był to uśmiech jadowity:~ ~" 47 1 | chartom pomaga do pędu,~A Pan kusość uważasz za dowód 48 1 | złota, z brylantów oprawa,~A w środku jej był portret 49 1 | sieci w zamku worończańskim,~A od tylu lat siedzi jak mnich 50 1 | był zwierzem szlacheckim,~A zwierzę nie mające kłów, 51 1 | Nazywam się Hreczecha, a od króla Lecha~Żaden za 52 1 | Telimenie, Asesor Krajczance,~A pan Rejent na końcu Wojskiej 53 1 | gośćmi poszedł do stodoły,~A czuł się pomieszany, zły 54 1 | wieczerzę przy boku sąsiadki,~A szczególniej mu słowo "ciocia" 55 1 | Złotą na dzień galowy, a czarną w żałobie.~Sam Woźny 56 1 | na tem nic nie stracił, a Pan może zyska,~Bo przecież 57 1 | Maleski z Mickiewiczem, a na koniec Hrabia~Z Soplicą: 58 1 | trybunałem;~Jedna ręka na szabli, a drugą do stoła~Przywoławszy 59 1 | Tam wódz Murzyny gromi, a wzdycha do kraju.~ ~Mowy 60 1 | Niźli żywotów świętych, a jeżdżąc po kweście,~Często 61 1 | wieśniakami rozprawiał niemało,~A zawsze o tem, co się w cudzych 62 2 | trzykroć gęgnął gęsior, a za nim jak echo~Odezwały 63 2 | Jeszcze oczu nie zmrużył, a na swym posłaniu~Tak kręcił 64 2 | obok Asesor z Rejentem,~A choć na siebie czasem patrzyli 65 2 | ręką dawał znak milczenia,~A wszyscy obrócili oczy do 66 2 | Pojęli wszyscy, stoją, a środkiem po roli~Asesor 67 2 | Lecz on zwał się Rębajło, a o jego herbach~Nie wiadomo. 68 2 | Hrabia. - Koszt wielki, a nuda~Jeszcze większa; chcę 69 2 | powieściami i żarty się bawił,~A młodzież na dziedzińcu biła 70 2 | rozliczne instrumenty grała;~A gdy wnoszono zdrowie, trąby 71 2 | całej Rzeczypospolitej,~A na koniec, po piątej szklenicy 72 2 | brzmiał do poranku;~A już gotowe stały cugi i 73 2 | skłonił~I twarz zakrył rękami, a gdy odsłonił,~Miała wyraz 74 2 | strzelb dziesięciu palnęli: <<a zasie!>>~Nic tam nie było 75 2 | Strzelali z dolnych pięter, a ja i Pan z ganku.~Wszystko 76 2 | Trzech było strzelców, a szedł ogień nieustanny;~ 77 2 | Więc uciekli pod lamus; a już był poranek.~Pan Stolnik 78 2 | wychylił,~On dawał zaraz ognia, a nigdy nie mylił;~Za każdym 79 2 | dzielna, człek w człeka,~A nienawidzą rodu Sopliców 80 2 | Upiekł się tam jak piskorz; a tych nie policzę,~Którym 81 2 | płaszczem siadłbym na ruinach,~A ty byś mi o krwawych rozpowiadał 82 2 | ruszył uroczystym krokiem,~A Gerwazy szedł z tyłu w milczeniu 83 2 | śmie przecisnąć się żmija.~A ich woń gąsienice i owad 84 2 | bernardyn, kwestarz Robak, a miał w dłoni~Podniesione 85 2 | ptaszek skrzydłami rozkroił.~A na miejscu, gdzie stała, 86 2 | natężył ucho,~Zawsze dumał, a strzelcy zawsze nieruchomie~ 87 2 | Podkomorstwo i Sędzia przy stole, a w kątku~Panny szeptały z 88 2 | rzeczy sobie oświadczyli;~A wszystko to się stało w 89 2 | Charty w runi uszczują, a raczej zamęczą,~Z wielką 90 2 | charty poszły na powrozy,~A czynownik na cztery tygodnie 91 2 | znienacka~Naprzód mucha, a za nią tuż Wojskiego placka.~ ~ 92 2 | huczą i nieznośnie brzęczą,~A tak silne, że tkankę przebiją 93 2 | strzały, psiarni granie,~A wtem dojeżdżacz dzika ruszył 94 2 | Nie śmiano łajać mnicha; a po takiej probie~Nikt też 95 2 | dawniej niźli wy myśliwych,~A sądziłem ich nieraz sądem 96 2 | sędziów najpierwej obierzcie,~A co wyrzekną, temu sumiennie 97 2 | samą głowę dał pocałowanie,~A potem, trzykroć ręką klasnąwszy 98 2 | Podkomorstwa wzięła w jedną rękę,~A drugą podchyliła do kostek 99 2 | rozjęcia krzykliwego sporu,~A więc krzyknął: "Panowie, 100 3 | sługi odprawił do domu,~A sam ku ogrodowi ruszył po 101 3 | stronie ogrodu pobiegła.~A Hrabia bokiem, między wielkie 102 3 | wąsaty,~Proso, groszek, a nawet krzewiny i kwiaty.~ 103 3 | Szyje nagie do ramion; a pomiędzy niemi~Dziewczyna 104 3 | srebra i złota pleciona,~A powiewna od wiatru jak lekka 105 3 | kroków widny jak na dłoni,~A Hrabia drogi pyta? Ale Hrabia 106 3 | Drugie wzięła za rękę, a kilkoro przodem~Zaganiając 107 3 | wysmukłą, ale jak nieskładną!~A owa pulchność liców i rumieńca 108 3 | powietrzu rozleci się puchem,~A w ręku widzi tylko badacz 109 3 | dziedziniec.~Szedł przy płocie, a głowę odwracał od sadu,~ 110 3 | osłaniają po wierzchu kontusze,~A na głowy słomiane wdziali 111 3 | Wszyscy dybią na r y d z a; ten wzrostem skromniejszy~ 112 3 | krągłymi brzegi~S u r o j a d k i srebrzyste, żółte 113 3 | winem napełnione;~K o ź l a k, jak przewrocone kubka 114 3 | kieliszki wysmukłe,~B i e 1 a k i krągłe, białe, szerokie 115 3 | pyłkiem napełniona~P u r c h a w k a, jak pieprzniczka - 116 3 | napełniona~P u r c h a w k a, jak pieprzniczka - zaś 117 3 | Od ludzi nie ochrzczone; a jest ich bez liku.~Ni wilczych, 118 3 | nikt dotknąć nie raczy,~A kto schyla się ku nim, gdy 119 3 | Telimena, zowiąc je Ś w i ą t y n i ą d u m a n i a.~ ~ 120 3 | zowiąc je Ś w i ą t y n i ą d u m a n i a.~ ~Stanąwszy 121 3 | Ś w i ą t y n i ą d u m a n i a.~ ~Stanąwszy nad strumieniem, 122 3 | ą t y n i ą d u m a n i a.~ ~Stanąwszy nad strumieniem, 123 3 | włóczy, niby jedzie miedzą,~A coraz się przybliża, kędy 124 3 | synowi oznajmić, że żyje,~A ciągle nim zarządza. Naprzód 125 3 | wstęp w najpierwsze domy,~A kiedy będzie ważnym osobom 126 3 | wszystkie wie jego zamysły;~A więc o Tadeusza już wyrzekli 127 3 | Na powrót w usta mówcy. ~"A! a! to rzecz nowa!~Czy to 128 3 | powrót w usta mówcy. ~"A! a! to rzecz nowa!~Czy to Tadeuszowi 129 3 | myślił o jej szczęściu".~"A jeśli ona szczęście znajdzie 130 3 | gruszka;~Podoba, nie podoba, a to mi rzecz ważna!~Zosia 131 3 | nad ojczystym krajem.~ ~A przecież wokoło nich ciągnęły 132 3 | grona, w orzechowe perły;~A niżej dziatwa lesna: głóg 133 3 | małżonkiem swym grabem.~A dalej, jakby starce na dzieci 134 3 | Jest formą, tłem, materią, a duszą natchnienie,~Które 135 3 | na dworze, jak w raju,~A nie uwierzy Hrabia, jak 136 3 | dzikich gęsi lub łabędzi,~A z tyłu wiatr jak sokoł do 137 3 | ręką pokazał im chmurę,~A drugą ścisnął z lekka rączkę 138 3 | Telimenie:~"Cóż zostaje?" - a ona mu rzekła: "Wspomnienie!"~ 139 3 | chusteczki,~Pełne grzybów; a panny w jednym ręku niosły,~ 140 3 | rozlicznej barwy s u r o j a d k i:~Wojski miał m u c 141 3 | Wojski miał m u c h o m o r a. Z próżnemi przychodzi~Rękami 142 3 | dumne opuszczał wejrzenie,~A Tadeusz ukradkiem spozierał 143 3 | wszyscy odgadli: że zwierz z m a t e c z n i k a~Wyszedł, 144 3 | zwierz z m a t e c z n i k a~Wyszedł, że w Zaniemeńską 145 3 | Pies zowie się Sprawnikiem, a suka Strapczyną;~Zakneblować 146 3 | siodłach śpią próżni kłopotu,~A wodze wśród cichego dumają 147 4 | pieśni mądrego Lizdejki,~A Wiliji widokiem i szumem 148 4 | łowach usiadłem na kępie,~A koło mnie srebrzył się tu 149 4 | czarnej zgniecionej jagody,~A tam się czerwieniły wrzosiste 150 4 | wymyślony od tyryjskich cieśli,~A potem go Żydowie po świecie 151 4 | dotąd we swych szkołach,~A szkoł rysunek widny w karczmach 152 4 | brudne jak czarna opona,~A z przodu rzeźba sterczy 153 4 | wielu dzierżawił karczmę, a nikt z włości,~Nikt ze szlachty 154 4 | sławną dziś na całym świecie,~A którą po raz pierwszy na 155 4 | mieście był też podrabinkiem,~A zawsze miłym wszędzie gościem 156 4 | może wkrótce będzie więcéj,~A któż wojsko opłaci? Czy 157 4 | tatarskich hrabiów~Pochodzę, a mam krzyże nad herbem Korabiów".~" 158 4 | człowiek - zawołał Cydzik - a w kapocie?~Ja myśliłem, 159 4 | narodu:~Wielki człowiek! A chodził w krakowskiej sukmanie,~ 160 4 | Francuzi tak stali~Z armatami, a na nich biegła ćma Moskali;~ 161 4 | wygląda, się oczy mrużą,~A Moskal jak nas trzymał, 162 4 | babska rzecz narzekać,~A żydowska rzecz ręce założywszy 163 4 | zebrać i stoły pownosić,~A przed ucztą potrzeba dom 164 4 | bladem, posępnem obliczem,~A konia ustawicznie bodł i 165 4 | się, plamista rdzą krwawą.~A z wnętrza ciągle dymi, zionąc 166 4 | trzęskich oparzelisk wznosi.~A za mgłą na koniec (jak 167 4 | dla osad za granicę lasu,~A sami we stolicy używają 168 4 | swoim strzelcy zowią: m a t e c z n i k i.~ ~Głupi 169 4 | puszczy jak pod morzem nurki,~A strzelcy obróciwszy do lasu 170 4 | śpieszą,~Tamci kurki odwodzą, a wszyscy się cieszą,~Jeden 171 4 | między ostępem i puszczą;~A niedźwiedź, odstraszony 172 4 | Rejentem wyskoczyli z boków,~A Gerwazy biegł z przodu o 173 4 | skomlą - to psów granie;~A gdzieniegdzie ton twardszy 174 4 | Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.~ ~Zadął znowu; 175 4 | Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.~Wysłuchawszy 176 4 | Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.~Ile drzew, 177 4 | ostatnie znikające tony.~A tymczasem zagrzmiało tysiące 178 4 | lewej strony Strapczyna, a z prawej zawisał~Sprawnik 179 4 | wiwat uderzył w obłoki.~ ~"A co? - krzyknął Asesor, kręcąc 180 4 | kręcąc strzelby rurą -~A co, fuzyjka moja? Górą nasi, 181 4 | fuzyjka moja? Górą nasi, górą!~A co, fuzyjka moja? Niewielka 182 4 | moja? Niewielka ptaszyna,~A jak się popisała? To jej 183 4 | Biegłem tuż za niedźwiedziem; a pan Wojski woła:~<<Stój 184 4 | spojrzę w prawo: sadzi, a tu rzadko w kniei...~Jak 185 4 | Jeden zwał się Domejko, a drugi Dowejko,~Do niedźwiedzicy 186 4 | ładunku, do flinty przyłożył;~A potem, dłoń podnosząc i 187 4 | ku mnie oba paniczowie,~A niedźwiedź z tyłu już - 188 4 | ku Hrabiemu i Tadeuszowi,~A widząc, że obadwa cali 189 4 | ten swej Sanguszkówki,~A ten - bałabanowskiej swej 190 4 | Daj kreskę Dowejce!>>,~A ten nie dosłyszawszy dał 191 4 | krzyknęli: <<Domejko!>>~A kto siedział w pośrodku, 192 4 | pono zanadto na świecie!>>~A więc do szerpentynek i stają 193 4 | stronie~Stanie na końcu pyska, a Waść na ogonie>>.~<<Zgoda!>> - 194 4 | tyłu jakby modra szyja,~A psami jak podwójnym ogonem 195 4 | pewna! Prawie rura w rurę!>>~A ja w śmiech, bo mnie uczył 196 4 | pogodzicie>>.~Oni w złość; a tu szlachta kładnie się 197 4 | się na ziemi~Od śmiechu, a ja z księdzem słowy poważnemi~ 198 4 | majątek na dwie części równe,~A w miejscu, gdzie się zdarzył 199 4 | karczmę nazwali N i e d ź w i a d e k".~  ~ 200 5 | skończywszy łowy, wraca z boru,~A Telimena w głębi samotnego 201 5 | blondyni nie zbyt namiętni!~A Tadeusz? prostaczek! poczciwy 202 5 | ogony~Sterują się po łące, a gdzieniegdzie z góry~Upada 203 5 | ptastwu ostatek łakoci,~A sama, kręcąc sito jako tanecznica~ 204 5 | okropnie płeć, czysta Cyganka,~A chodzisz i ruszasz się jak 205 5 | podsłuchiwa i drugim powtarza;~A kiedy wejdzie w modę raz 206 5 | przecież pomieszana~Bawi gości, a z oczu nie spuszcza młodziana.~ 207 5 | prawo pod ogród się skrada,~A Tadeusz na lewo biegł do 208 5 | węgrzyna, malagi;~Jedzą, piją, a milczą wszyscy. Nigdy pono,~ 209 5 | powrócił z przechadzki,~A raczej, jako myślił Tadeusz, 210 5 | wcięta głęboko,~Nieskromnie - a dopiero, kiedy podniosł 211 5 | wzrok, jako księżyc światły, a bez ciepła,~Błyskał po wierzchu 212 5 | zazdrości,~Zdawał się obojętny, a pękał ze złości.~ ~W najweselszem 213 5 | się, krzycząc z trwogą: "A Słowo stało się..."~ ~Wojski 214 5 | dawał znak Podkomorzemu,~A ręką od ust lekko skinął 215 5 | myśliwych lepszych od was, a chybiali;~Trafiać, chybiać, 216 5 | lecz z własnej ochoty,~A nie z musu: gdyż oszczep 217 5 | obrony.~Tak było po staremu: a więc mnie zawierzcie~I waszej 218 5 | słowo, ci: "źwierzyny",~A drudzy, w głos śmiejąc się, 219 5 | dzisiejszemu podobny przypadek,~A zdarzył się największym 220 5 | Rejtanowi i księciu Denassow".~ ~A wtem ozwał się Sędzia nalewając 221 5 | Mimowolnie wzrok podniosł: a te łby jelenie,~Te gałęziste 222 5 | swych odwiecznych wrogów!~A przy tem zawiść, którą czuł 223 5 | poważnie na zegar położył,~A lewą wziął się pod bok; 224 5 | Wróbel mniejszy niż puszczyk, a na swoich wiorach~Śmielszy 225 5 | potrafię~Zuchwałego szlachetkę; a Waść, Mości Grafie,~Przed 226 5 | ja go należycie skarcę;~A Waszeć, panie śmiałku, co 227 5 | trzonkiem do paznokcia~Indeksu, a żelazem zwrócony do łokcia,~ 228 5 | ręki, że silnie uderzy,~A z oczu łacno zgadnąć, że 229 5 | dziedzic; wygraj w polu, a wygrasz i w sądzie.~Co się 230 5 | procesu lepszy Scyzoryczek;~A jeśli Maciej w pomoc da 231 5 | pilnować zamku, rozdnieje,~A ze słoneczkiem stanę w Dobrzyńskim 232 6 | oku.~Dawno wszedł dzień, a jeszcze ledwie jest widomy.~ 233 6 | pozew zoczył;~Stał poważnie, a rad by z radości podskoczył.~ 234 6 | strawił życie tocząc wojnę,~A na starość w szpitalach 235 6 | osoba dobra, świat znająca,~A postrzegam, że ona coś tu 236 6 | skończyłem, zerwałem".~"A to co? - przerwał Robak. - 237 6 | Zgodzić? Cóż to znaczy!~A idźże mi Waść wreszcie z 238 6 | ta cała historyja babia!~A potem, czegoż jeszcze wlazł 239 6 | kisielu!~I ma mnie lżyć? a ja go zapraszać do zgody!"~ ~" 240 6 | Prusaka pobił,~Wkracza do nas! A on - co? Pokój w Tylży zrobił!~ 241 6 | Francuzi uderzają z przodu?...~A gdyby z tyłu zrobić powstanie 242 6 | pierwsi zrobili powstanie!"~ ~A na to Sędzia: "Mniejsza 243 6 | słoniny wabi,~Bieży ku niej, a strzelców zna fortele skryte,~ 244 6 | się pod dworską ścianę,~A z tyłu, pospolicie stykając 245 6 | czyta głośno oświadczenie.~A wtem usłyszał tarkot, uczuł 246 6 | pilnie rusznice i szpady,~A potem do folwarku wybrał 247 6 | kapoty białe w czarne pręgi,~A w niedzielę kontusze. Strój 248 6 | trzewiczkach,~I żną zboże, a nawet przędą - w rękawiczkach.~ ~ 249 6 | swój starożytny wiedli.~A choć od lat czterystu na 250 6 | zawzdy zwał się Bartłomiejem,~A znowu Bartłomieja syn zwał 251 6 | szlachcic inaczej w Dobrzynie,~A pod innym nazwiskiem u sąsiadów 252 6 | przydomki, zwane i m i o n i s k a.~Teraz ich każda prawie 253 6 | każda prawie używa rodzina,~A rzadki wie, mają początek 254 6 | zwan był K u r k i e m n a k o ś c i e l e.~Potem z 255 6 | przydomek, ochrzcił się Z a b o k i e m;~Toż K r ó 1 256 6 | Dobrzyńscy mianują go sami,~A Litwini nazwali M a ć k 257 6 | sami,~A Litwini nazwali M a ć k i e m n a d M a ć k 258 6 | nazwali M a ć k i e m n a d M a ć k a m i.~ ~Jak on 259 6 | nazwali M a ć k i e m n a d M a ć k a m i.~ ~Jak on nad 260 6 | ć k i e m n a d M a ć k a m i.~ ~Jak on nad Dobrzyńskimi, 261 6 | klatki albo królikarni.~ ~A dawniej był obronny! Pełno 262 6 | dawniej K u r k i e m n a k o ś c i e l e,~Że jak 263 6 | Niech Pociej Macieja,~A nie Maciej Pocieja ma za 264 6 | Było dość majętniejszych; a z całego rodu~Maciek, prostak 265 6 | całą~Wiatr tumanami osnuł, a słońce dzierżgało.~ ~Maciej 266 6 | ciepły ich puch gładzić,~A drugą ręką z czapki proso 267 6 | króliki znikły w ziemi, a gromady~Wróblów na dach 268 6 | starzec odpowiedział,~A gdy się o ważności poselstwa 269 7 | Panie Macieju,~Bracie mój, a nas wszystkich Ojcze Dobrodzieju,~ 270 7 | czterech tuzów:~Lud bitny, a od czasów pana Tadeusza~ 271 7 | z Gdańskiem~Handlowałem, a krewnych mam wielu w Poznańskiem.~ 272 7 | teraz jest rejmentu szefem,~A podówczas żył na wsi blisko 273 7 | bety;~Drapią, jak mogą; a my milczkiem wchodzim w 274 7 | z hofratów drzeć schaby,~A herów oficerów łowić za 275 7 | oficerów łowić za harcaby -~A jenerał Dąbrowski wpada 276 7 | Bohater pierwszy w świecie, a wojsk ma bez liku!~He, cóż 277 7 | Wymawiając z przyciskiem, a w takt kiwał głową:~ ~"Cicho! 278 7 | cichu uzbrajać całą okolicę,~A tymczasem ostrożnie całą 279 7 | Sejmikować! Hem, trem, brem, a potem uciekać.~Ja w Prusach 280 7 | królewiecki~Dobry dla Prus, a u mnie jest rozum szlachecki.~ 281 7 | Bernardyńska kwestować, a moja rzecz: kropić,~Kropić, 282 7 | Prusak wciąż wołał, a głos coraz wyżej wznosił,~ 283 7 | kowieńskiej brygadzie~Krótka a węzłowata: Strasz, sam się 284 7 | Jest marszałek nasz Maciej, a laska Rózeczka".~"Niech 285 7 | to, Państwo Dobrzyńscy! a to co się święci?~A my czy 286 7 | Dobrzyńscy! a to co się święci?~A my czy to będziemy spod 287 7 | zapraszano z naszego zaścianku,~A zapraszał nas klucznik Rębajło 288 7 | Dobrzyńscy krzyczą: "Zapraszamy!"~A obca szlachta woła w głos: " 289 7 | zwieszony rękoma~Na maczudze, a głową na końcu maczugi~Wspartą 290 7 | wciąż wołał: "Golić!" - a drugi: "Zalewać!"~Maciek 291 7 | szeroki~Na całą piędź, a sieczny na obadwa boki.~ 292 7 | Ja nie będę radził~Nic a nic, powiem tylko, po com 293 7 | po com Was zgromadził,~A co robić, jak robić, decydujcie 294 7 | Klucznik - stąd przyciąga, a stamtąd car ruski:~Więc 295 7 | zwykle między monarchami;~A nam czy siedzieć cicho? 296 7 | powtórzył Chrzciciel - krop a krop, i kwita".~"Ja zawsze 297 7 | Słyszeliście to wszyscy, a czy rozumiecie?~Któż jest 298 7 | to? Mamże wam gadać?"~ ~"A jużci Soplica -~Przerwał 299 7 | Panowie Bracia! aj! aj! a na boskie rany!~Co znowu? 300 7 | tylko sami~Pozywacie go, a on zgody szuka z wami,~Ustępuje 301 7 | Płacił za włość podatki, a nie tak jest w Klecku,~Choć 302 7 | sąsiadów, panów dobrodziejów;~A mówię tak: jeżeli Państwo 303 7 | możecie się pobić,~Zabić... - A asesory? a sprawnik? a turma?~ 304 7 | pobić,~Zabić... - A asesory? a sprawnik? a turma?~Bo w 305 7 | A asesory? a sprawnik? a turma?~Bo w wiosce u Soplicy 306 7 | przymaszerują, stoją jak umyślnie.~A co będzie? A jeśli czekacie 307 7 | jak umyślnie.~A co będzie? A jeśli czekacie Francuza,~ 308 7 | Żyd, o wojnach nie wiem, a byłem w Bielicy~I widziałem 309 7 | stoi nad rzeką Łososną,~A wojna jeśli będzie, to chyba 310 7 | do wiosny stać będzie;~A pan Sędzia to nie jest żydek 311 7 | jego można znaleźć wiosną;~A teraz rozejdźcie się, a 312 7 | A teraz rozejdźcie się, a nie gadać głośno~O tem, 313 7 | bo to gadać, to daremno!~A czyja łaska Panów Szlachty, 314 7 | dziś traktuję wszystkich, a muzyka wielka!~Każę przynieść 315 7 | basetlę, dwie skrzypiec,~A pan Maciej Dobrodziej lubi 316 7 | mazurka; mam nowe mazurki,~A wyuczyłem śpiewać fein moje 317 7 | promowował także swym nakładem.~A dlaczego to robił? Że wam 318 7 | dobrego zrobił on?"~"Nic a nic! -~Przerwał Konewka - 319 7 | to wyrosło z szlachciury,~A jak dmie się, phu phu phu, 320 7 | że go nazywają Sakiem.~A z przyczyny Sędziego został 321 7 | przez konopie;~Złowiłem go, a zatem za uszy i kropię;~ 322 7 | zatem za uszy i kropię;~A on beczy i beczy jak maleńkie 323 7 | zabij, muszę tam iść>> - a wciąż szlocha .~Co tobie? 324 7 | wciąż szlocha .~Co tobie? A on mówi, że Zosię kocha!~ 325 7 | lepszych od siebie, rujnować?~A Horeszków i pamięć, i imię 326 7 | ruskim wieść imperatorem,~A boicie się wojny z Soplicowskim 327 7 | dekret, szlachta wypełniała,~A szczególniej Dobrzyńscy, 328 7 | był tyran dla chłopstwa, a sługa Moskali;~Ale się chłopi 329 7 | Kropidło; dalbóg! ja kropię, a ty siecz,~I tak szach mach, 330 7 | przestankiem i przyciskiem: "A głupi! a głupi!~A głupi 331 7 | i przyciskiem: "A głupi! a głupi!~A głupi wy! Na kim 332 7 | przyciskiem: "A głupi! a głupi!~A głupi wy! Na kim się mleło, 333 7 | postanowić~Wodza nad wami, głupi! A niech no kto podda~Osobiste 334 7 | napierać;~Klucznik wyszedł, a za nim tłum przeze drzwi 335 7 | jeszcze rzekł: "Głupi!"~ ~A tymczasem się szlachta do 336 7 | troistą grają w górze tęczą,~A spadając w sto kubków, we 337 8 | wilcze oczy jako świeczki,~A dalej, u ścieśnionych widnokręgu 338 8 | Jeden zowie się L i t w ą, a drugi K o r o n ą.~ ~ 339 8 | Jeden zowie się L i t w ą, a drugi K o r o n ą.~ ~Dalej 340 8 | t w ą, a drugi K o r o n ą.~ ~Dalej niebieskiej W a 341 8 | ą.~ ~Dalej niebieskiej W a g i dwie szale błyskają;~ 342 8 | okrąg gwiaździstego S i t a,~Przez które Bóg (jak mówią) 343 8 | ogrojca.~ ~Nieco wyżej D a w i d a w ó z, gotów do 344 8 | Nieco wyżej D a w i d a w ó z, gotów do jazdy,~Długi 345 8 | go Michał zbił z wozu, a wóz zrucił z drogi.~Teraz, 346 8 | także u starych Litwinów~(A wiadomość pono wzięli 347 8 | niebie:~Był to k o m e t a pierwszej wielkości i mocy,~ 348 8 | siecią~I ciągnie je za sobą, a sam wyżej głową~Mierzy, 349 8 | Co wróży głód lub wojnę; a strażnicy boru~Widzieli, 350 8 | czołem nad najwyższe drzewa,~A w lewym ręku chustką skrwawioną 351 8 | ona milijon wymiecie".~ ~A na to rzekł z ukłonem Wojski: " 352 8 | papieski żegnał go na drogę,~A poseł austryjacki całował 353 8 | z rana z panem Asesorem,~A pan Tadeusz wyzwał Hrabiego 354 8 | Tyzenhauz tancerzy przysłał, a kapele~Ogiński i pan Sołtan, 355 8 | nad spodziw zabawy~W domu, a w lasach wielkie robiono 356 8 | śmiele;~Warte dziki tygrysów, a spis karabele>> - ~I zaczynali 357 8 | nie przypłacił zdrowiem,~A spłatał nazajutrz, jak 358 8 | rozmawia;~Tadeusz końca czeka, a ucha nadstawia.~ ~Słyszy 359 8 | przeminie zima,~Trzeba czekać, a szlachta pono nie dotrzyma.~ 360 8 | Stary Maciek mnie poznał, a jeśli odkryje,~Potrzeba 361 8 | się nacieszyć~I z tobą, a odjeżdżać muszę, muszę śpieszyć~ 362 8 | Zaraz, dzisiaj, Stryjaszku, a jutro najdaléj:~Wszak pamiętacie, 363 8 | się stawi,~Rozprawim się; a jeśli Bóg pobłogosławi,~ 364 8 | pobłogosławi,~Ukarzę go, a potem za Łososny brzegi~ 365 8 | testamentem kazał~Służyć w wojsku, a nie wiem, kto testament 366 8 | szczwany,~Co indziej kitą wije, a sam indziej bieży?~Wyzwaliśmy, 367 8 | Tadeuszku, przyznaj mi się Waść, a szczerze".~ ~"Jużci - bąknął 368 8 | parę razy widziałem;~A mówią, że Stryj dla mnie 369 8 | byś wypłatał~Odjeżdżając: a co Waść powiesz, gdybym 370 8 | trzpiot, Asan kłamstwa gadał.~A gdzież to Asan chodził onegdaj 371 8 | Asanu, że Zosię poślubisz,~A nie, to bizun - jutro staniesz 372 8 | się dowie?~Prosić o rękę? a cóż Telimena powie?~Nie - 373 8 | Choćby mnie osławiono; a ty, ty mężczyzna?~Cóż szkodzi 374 8 | jedną nieszczęsną oszukał,~A jużeś pod jej bokiem nowych 375 8 | Zginąć albo zemścić się!" A za co? Sam nie wie!~I ten 376 8 | czele dżokejów szeregu,~A zachwycony wdziękiem nocy 377 8 | Jak gdyby włosem jasnym; a lewego czoło~Najeżone łozami, 378 8 | pozłotę;~Woda warstami spada, a na każdej warście~Połyskają 379 8 | głąb niesie toń uciekająca,~A z góry znów garściami spada 380 8 | leje z bezdennego dzbanka,~A drugą ręką w wodę dla zabawki 381 8 | ciekawie~W oczy panu Hrabiemu, a nóż miał w rękawie.~ ~Już 382 8 | wezwę wojskowej pomocy!~A wiesz Pan, że kto zbrojnie 383 8 | Stają dwa chory: ci pić, a ci jeść wołają;~Odgłos leci 384 8 | zaprasza~I dyktuje mu, co chce, a woźny ogłasza.~Woźny jest 385 8 | Woźny jest posłem prawa, a posłów nie karzą,~Nie wiem 386 8 | kto latarkę przyniesie,~A tymczasem ogłaszam: Bracia, 387 8 | dwa cielce w łby zakropił,~A Brzytewka im szablę w gardzielach 388 8 | Konewka, jedne ptaki zdusza,~A drugie żywcem wiąże do pasa 389 8 | Jedne wnet odgwożdżono, a drugie ochoczo~Szlachta, 390 9 | zwyciężca wspaniałomyślny.~  ~  ~A chrapali tak twardym snem, 391 9 | pająki ścienne~Nazwane k o s a r z a m i na muchy wpółsenne:~ 392 9 | ścienne~Nazwane k o s a r z a m i na muchy wpółsenne:~ 393 9 | okropne twarze~Tuż nad sobą, a każda ma wąsów po parze;~ 394 9 | gdy się w piasku rzuca.~A ryczał jako niedźwiedź, 395 9 | powrozy na ręku i nogach,~A przecież się uwalniał; wiedział 396 9 | Sztab stał we dworze, a z nim zbrojnej szlachty 397 9 | się, nos w górę zadzierał,~A za odpowiedź, na znak gniewnego 398 9 | dymu i poszedł do dworu.~ ~A tymczasem Rykowa Sędzia 399 9 | rzecz zakończyć bez sądu,~A co jeszcze ważniejsza, bez 400 9 | szlachcie wielka bieda,~A Panu Majorowi nikt za to 401 9 | tu przyszli dla wizyty,~A tak i kozy całe, i wilk 402 9 | Ryków? to służba cesarska,~A służba nie jest drużba, 403 9 | miałem wielkie ambarasy,~A jemu co do tego? Ja tańczę 404 9 | Ura!>>~Skrzywdzili mnie - a co? wpadł w me szpony szlachciura.~ 405 9 | przyjdzie do woza~Koza - a co? Dobrzyński, widzisz! 406 9 | sąsiedzkie zatargi".~ ~"A czy Sędzia - rzekł Major -~ 407 9 | rzekł Major -~ż ó ł t ą k s i ę g ę czytał?"~"Co 408 9 | lepsza niż wasze statuty,~A w niej pisze co słowo: stryczek, 409 9 | bieży~Ogromny, czarny baran, a łeb mu się jeży~Czterema 410 9 | uszu, ubrane we dzwonki,~A dwa, od czoła na bok wysuwając 411 9 | Prusak w kubraku wytartym,~A pan Zan z Mickiewiczem jechali 412 9 | Mickiewiczem jechali na czwartym.~ ~A tymczasem Podhajscy i Isajewicze,~ 413 9 | Zwyczajnie ponury,~Zamyślony, a teraz głowę wzniósł do góry~ 414 9 | klatki bez trzystu dukatów;~A jak weźmiesz, na klasztor 415 9 | Łzy wyciska, gdy ściska, a równie przytula~I dziecko, 416 9 | wiesz, Majorze,~My tu pijem, a jegry tam zmarzną na dworze?~ 417 9 | razem damom się przymilał,~A wzmagał się w nim coraz 418 9 | Jeżeli kłamię; spytaj, a oficerowie~Wszyscy poświadczą, 419 9 | trzy błyszczące bagnety,~A za nimi trzy czarne schylone 420 9 | sam w sobie,~Skurczył się, a karabin porwał w ręce obie,~ 421 9 | przysiadywa,~Lewą rękę opuszcza, a broń z prawej ręki~Suwa 422 9 | wyciągnął~Popychając karabin, a tak się wysilił~Pchnięciem 423 9 | która młockarnią się zowie,~A jest razem sieczkarnią, 424 9 | za nim szlachty tłuszcza,~A za szlachtą Moskale od lewego 425 9 | ślepe razy,~Chwieje się - a wtem postrzegł, że blisko 426 9 | zwierza, o drzewo uczepi,~A zając, targnąwszy się, orła 427 9 | drzewa zostaje się w lesie,~A lewą, zakrwawioną, źwierz 428 9 | ręką szturmak wymierza, a lewą~Ciągnie za sobą długie, 429 9 | chwyta,~Chrząsnęła broń, a była już dawno nabita;~Krzyknął: " 430 9 | Robak z jednej strony,~A z drugiej Maciej; szlachta 431 9 | rosła pokrzywa,~Zasadza się, a Saka gestami przyzywa.~ ~ 432 9 | ostry wystawując z przodu,~A dwa boki opiera o parkan 433 9 | konia dobywa,~Uprowadza; a szlachcie każe się rozstąpić,~ 434 9 | ukryty za drewnianą studnię;~A że trzeźwy i dobrze strzelał 435 9 | honorowie,~Po żołniersku". - A na to Tadeusz odpowie:~" 436 9 | jesteś tak śmiałym rycerzem,~A czegoż ty się chowasz za 437 9 | wybor, od działa do szpilki;~A nie, to was wystrzelam jako 438 9 | I to mówiąc wystrzelił, a tak dobrze mierzył,~Że porucznika 439 9 | Kropiciel wpada~Na Rykowa, a za nim szlachta, krzycząc: " 440 9 | stąpał ostrożny Protazy,~A Wojski mu po cichu wydawał 441 9 | wszerz sążni półczwarta.~A u dołu na jednym wielkim 442 9 | Trójkąt w sztuki pryska,~A już w środku Kropidło grzmi, 443 9 | wpada szlachty tłuszcza,~A Hrabia od bram jazdę na 444 9 | z trupów czyścić pole,~A jegrów rozbrojonych prowadzić 445 10| otwiera i wzdycha głęboko;~A wieprz marudzi w tyle, dąsa 446 10| Wyławia resztki światła, a za słońcem leci,~Jak gdyby 447 10| Ryknęły jak niedźwiedzie. ~ ~A już deszcz wciąż pluszczy,~ 448 10| rozejść się wieść po okolicy,~A właśnie zawisł szlachty 449 10| sławną rejteradę~Spod Zurich; a miał także i za męstwo szpadę,~ 450 10| Austerlicem całą utraciłem rotę;~A pierwej wasz Kościuszko 451 10| Ja Ryków; car tak każe, a ja was żałuję;~Co nam do 452 10| rota skłuta!~Moja rota! A wszystko z winy tego Płuta!~ 453 10| to przed carem odpowie.~A wy te grosze sobie zabierzcie, 454 10| kapitański mój żołd lada jaki,~A dosyć mnie na ponczyk i 455 10| ponczyk i lulkę tabaki.~A was lubię, że z wami sobie 456 10| trochę sobie podchmielili,~A Płut przypadkiem ognia zakomenderował,~ 457 10| wielki ku ziemi naginał,~A potem machnął ręką, jak 458 10| układów wyszedł z izby Ryków,~A Robak kazał wezwać szlachtę 459 10| Księstwa uciekać, Panowie,~A mianowicie Maciej, co się 460 10| rozwinąć, jaśniej wytłumaczyć,~A naprzód komisyją legalnie 461 10| jako miewa tentacyje różne;~A wszakże kiedy okiem rzuci 462 10| Zrobim zaręczyny?~On kocha, a mam słowo ciotki i dziewczyny".~ ~ 463 10| tym była święta Genowefa,~A w relikwiji suknia świętego 464 10| relikwije nosi~I ten obrazek, a niech pamięta o Zosi.~Niech 465 10| rzęsów pobiegły łzy szczodre,~A Zosia z zamkniętymi stojąc 466 10| stałością, żalem i cierpieniem,~A wrogów naszych mężnym ścigajmy 467 10| konne regimenty.~Jedź, jedź, a weź pieniądze; rąk tam dosyć 468 10| błyszczące i deszcze siarczyste,~A kiedy się rozsławisz walecznemi 469 10| zbliżyła do oka~Chustkę, a drugiem okiem pogląda z 470 10| śpiesz się, bo już późno".~A ksiądz Robak: "Dość tego! - 471 10| Panem Bogiem!"~I zapłakał... A już był Tadeusz za progiem.~ ~" 472 10| usiada na łóżku przy nim; a Gerwazy~Stoi, łokieć przytwierdza 473 10| przytwierdza na główni rapiera,~A czoło pochylone na dłoniach 474 10| milczenie chował tajemnicze.~A jako chirurg naprzód miękką 475 10| rozszerzał,~Grożąc białemi zęby, a wąsy najeżał;~Rapier z rąk 476 10| ulgi sumnienia~Pozyskać, a przynajmniej prosić przebaczenia.~ 477 10| czoło i ruszał ramiony.~ ~A Ksiądz zaczął swą dawną 478 10| słuchali, pochyliwszy głowy,~A Jacek mówił coraz wolniejszemi 479 10| nich, z przyjaźni to robię,~A za żonę nie pojmę, tylko 480 10| królewskiego domu~Żądał córy, a król mu oddał bez sromu.~ 481 10| drugim~W jednej chwili, a życiem nie naprawi długiém!~ 482 10| starać o związek takowy.~A byłem mu potrzebnym, miałem 483 10| Przyjmował mnie jak dawniej, a nawet nalegał,~Abym częściej 484 10| Abym częściej przyjeżdżał; a ilekroć sami~Byliśmy, widząc 485 10| obracałem~Ślinę w gębie, a dłonią rękojeść ściskałem,~ 486 10| błagająca, lice jej bledniało;~A był to taki piękny gołąbek, 487 10| O sprawach, o sejmikach, a nawet żartować.~Wszystko 488 10| mam córkę piękną i bogatą,~A kasztelan witebski! wszakże 489 10| Ewę, z inną się ożenić,~A potem, potem jaką wynaleźć 490 10| Zostawiwszy to dziecię, a mnie rozpacz żarła!~ ~*~ ~ 491 10| lat! gdziem ja nie był! a dotąd nie mogę~Jej zapomnieć 492 10| strasząc zamki pańskie!~A potem ze mnie dzieci śmiały 493 10| osłabiał i upadł na łoże,~A Klucznik rzekł wzruszony: " 494 10| kręci, trzęsą się zaścianki,~A komu na swym wąsie węzełek 495 10| poznał i ku mnie rękę t a k wyciągał,~Szydząc i grożąc. - 496 10| na nas i na twą rodzinę,~A wszystko to przez Waszą, 497 10| Waszą, Panie Jacku, winę!~A wszakże gdy dziś jegry Hrabię 498 10| Zwrócił się ku Sędziemu, a był coraz bladszy~I niespokojnie 499 10| dostałem pod Jena,~Źle zgojony, a teraz draśniono - gangrena~ 500 10| przebacza!~Wiedziałem to, a przecież - nie mogłem.~ ~*~ ~


1-500 | 501-618

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License