Ksiega
1 2 | tyla łoskotu,~Widząc dwóch ludzi w progu broniących odwrotu,~
2 3 | zajęczym lub wilczym języku,~Od ludzi nie ochrzczone; a jest ich
3 3 | Przecież są w estymie~U ludzi, bo szanujem w nich ród,
4 4 | w dobrym domie,~Dwunastu ludzi mogło wieczerzać za stołem?~
5 4 | popłaca,~Jedna miłość u ludzi, wsławia i wzbogaca:~Jankiel
6 4 | sobą w zgodzie~I nawracają ludzi w francuskim narodzie,~Który
7 4 | niedźwiedź, odstraszony psów i ludzi tłuszczą,~Zwrócił się nazad
8 4 | kamienie~Rwał, waląc w psów i w ludzi; aż wyłamał drzewo,~Kręcąc
9 5 | że kto rośnie na widoku ludzi,~Choć piękny, choć rozumny,
10 6 | i w takt kują w młotki.~Ludzi we mgle nie widać, tylko
11 6 | Ach, gdyby jakie tysiąc ludzi,~Gdyby choć pięćset z tyłu
12 6 | dość w Dobrzynie~Starych ludzi roztropnych, którzy po łacinie~
13 8 | ponura,~Kiedy nad głowy ludzi przyleciawszy chmura~Stanie
14 8 | gdzie szyby okien, twarze ludzi świecą;~Niżej zaś - niedoperzów
15 9 | i wniście kilkudziesiąt ludzi,~Którzy wpadli na szlachtę,
16 9 | Patrzy, widzi przy oknie ludzi uzbrojonych,~W czarnych,
17 10| Byłbym najszczęśliwszy z ludzi,~Gdyby mi Zosia była dzisiaj
18 11| Stróża,~Który nocną modlitwą ludzi przytrzymany~Spóźnił się,
19 11| po różnych stronach ducha ludzi badać,~Towarzystwa tajemne
20 12| Nieprzyzwoitej dla tak znakomitych ludzi!~Sędzio! i Sędzia mówił,
21 12| czasem tęskniłam do zabaw, do ludzi,~To z dzieciństwa; wiem
22 Ob| Rząd rosyjski nie uznaje ludzi wolnych - prócz szlachty.
23 1 | nie widzą -~Nie dziw, że ludzi, świat, sobie ohydzą,~Że
|