Ksiega
1 1 | nadobnej sąsiadki~Ledwie słów kilka wyrzekł, do Podkomorzanki;~
2 2 | Poznał go zaraz, ale musiał kilka razy~Krzyknąć, nim głos
3 2 | gospody".~ ~Przeszli już kilka komnat; Gerwazy w milczeniu~
4 2 | powiewały dwie wstążki różowe~I kilka puklów światłych, rozwitych
5 2 | Niesiołowskiemu borsuk kosztował wsi kilka!~I wy, Panowie, pójdźcie
6 3 | Sławny malarz (mam jego kilka szkiców w biórku),~Mieszkał
7 3 | z lekka rączkę Telimeny.~Kilka już upłynęło minut cichej
8 4 | Wojski, Tadeusz, Hrabia, z kilką obławników.~ ~Tu las był
9 5 | śmiało i wesoło~Przeszła się kilka razy - znów spuściła czoło.~ ~
10 6 | plebaniji u księdza jest kilka armatek;~Przypominam, iż
11 6 | kobiety.~Mężczyznom czasem kilka dawano przydomków~Na znak
12 6 | źrebcom dzięcielinę.~W kuchni kilka rapierów kucharka bezbożna~
13 8 | Dobrodzieju - rzekł - ledwie dni kilka~Przebawiłem tu, dni te minęły
14 10| chciała przed zachodem.~Kilka wichrów raz po raz prześwisnęło
15 10| posępne milczenie trwało minut kilka,~Aż Ryków rzekł: "Nosił
16 10| Kiedym szablę dostawał, to kilka tysięcy~Szabel błyszczało
17 11| ciche, wklęsło-wgięte;~Kilka gwiazd świeci z głębi, jako
18 11| tak!" - powtórzyli zgodnie kilka razy,~Kiwając w takt głowami;
19 11| Soplicowo.~Kuchcik w lat kilka później szepnął o tem słowo,~
20 12| dziwnemi sekrety~Wrzucił kilka perełek i sztukę monety~(
21 12| brzęczenia~Lekkie i ciche, kilka cienkich strónek jęczy,~
22 12| cienkich strónek jęczy,~Jak kilka much, gdy z siatki wyrwą
23 Ob| Znany malarz rodzajowy; na kilka lat przed śmiercią malować
|