Ksiega
1 1 | znajome dawne.~Też same widzi sprzęty, też same obicia,~
2 1 | najlepiej z wieczora~Gospodarz widzi, w jakim stanie jest obora;~
3 1 | i że się stempel na nim widzi,~Więc szanują przyjaciół
4 3 | rozleci się puchem,~A w ręku widzi tylko badacz zbyt ciekawy~
5 3 | taką ozwał się przemową:~ ~"Widzi Aśćka, od czasu jak tu u
6 3 | jako wojażera wyślij".~"Widzi Siostra - rzekł Sędzia,
7 3 | No, to i cóż robić!~Bóg widzi, szczerze chciałem interesu
8 5 | tłoczą się i wiją:~Klucznik widzi Horeszki, swoje dawne pany,~
9 5 | się, zadzwoniło w uszach -~Widzi tłum szlachty konnej, błyszczą
10 8 | klucza zagląda przez zamek.~Widzi rzecz dziwną! Sędzia i Robak
11 8 | drogę zaszło; spójrzał, widzi marę,~Całą w bieliźnie,
12 8 | Wyskoczył wpół ubrany Sędzia; widzi zgraję~Zbrojną, myśli, że
13 9 | życia; przemknął jedno oko~I widzi! istne zmory! dwie okropne
14 9 | własnego rapiera;~Patrzy, widzi przy oknie ludzi uzbrojonych,~
15 9 | I spojrzał na plac boju; widzi, że błyszcząca~Fala bagnetów
16 9 | krzycząc bieży~Na ratunek, bo widzi: jegry na cel wzięli~Ostatniego
17 9 | kto inny zabije,~To, Major widzi, Major hańby swej nie zmyje.~
18 9 | kręcąc ostrze Scyzoryka.~Widzi to Ksiądz, zabiega Klucznikowi
19 10| jak łotr, jak zabojca?~Bóg widzi, jak pragnąłbym, ale z tej
20 10| brakło mu oddechu.~ ~"Bóg widzi - rzecze Klucznik -~szczerze
21 11| oprócz spółleśników -~Teraz widzi: na niebie dziwna łuna pała,~
22 12| się umyka; gdy to Zosia widzi,~Podbiega i na białej podaje
|