Ksiega
1 1 | brylant, niby zakryty od oczu,~Świecił się jako gwiazda
2 1 | Usnęli wszyscy. Sędzia sam oczu nie zmruża:~Jako wódz gospodarstwa
3 2 | że o kurów pianiu~Jeszcze oczu nie zmrużył, a na swym posłaniu~
4 2 | przeznaczenie,~Ze strachu od ich oczu nie mógł zwrócić oka~I pod
5 2 | bob obraca na nią tysiąc oczu;~Owdzie podnosi złotą kitę
6 3 | Obrysowane wkoło kręgiem pawich oczu~Jak wiankiem gwiazd, świeciły
7 3 | Przeświecało coś na wskróś, jakby oczu dwoje.~ ~Samotny Hrabia
8 4 | trwogi,~Zniknęli nagle z oczu jako leśne bogi.~ ~W Soplicowie
9 4 | błyszczało dwoje jasnych oczu,~Szeroko otworzonych, jak
10 4 | wstydu nie śmieją wznieść oczu,~I zamiast iść do panów,
11 5 | ludzie? Można im zejść z oczu,~W inne strony wyjechać,
12 5 | tulipanów wodnych;~Tysiące oczu jak gwiazd błyskają ku Zosi.~ ~
13 5 | Wszystkie jej ruchy, rzuty oczu jej uważa,~Słowa jej podsłuchiwa
14 5 | pomieszana~Bawi gości, a z oczu nie spuszcza młodziana.~
15 5 | wolna ustępował,~Zniknął z oczu, szukano, gdzie się pod
16 5 | ręki, że silnie uderzy,~A z oczu łacno zgadnąć, że w Hrabiego
17 6 | Jeszcześ - rzekł Robak - z oczu moich nie wyczytał?~Jeszcze
18 8 | złoci,~Aż nagle zniknie z oczu we mchu lub paproci:~Tak
19 8 | wiatr zdmuchnął,~Zniknął z oczu; słyszano, jak w kapustę
20 10| spozierał~I odwróconą ręką łzy z oczu ocierał.~"Bracie - kończył -
21 10| Tak Robak wyraz bystrych oczu swych złagodził,~Długo niemi
22 11| domu, wodze i żołnierze;~Oczu tylko Wojskiego sen słodki
|