Ksiega
1 4 | najwyższe za stołem brał miejsce Protazy.~ ~Nowa karczma nie była
2 4 | Gerwazy groźny ręką, językiem Protazy.~ ~Gerwazego nie było; ruszył
3 5 | Wieczerzano w zamczysku. Uparty Protazy,~Nie dbając na wyraźne Sędziego
4 5 | Panże to zniesie?"~ ~Wtem Protazy zawołał trzykroć: "Uciszcie
5 5 | Uciszcie się!~Na ustąp! Ja, Protazy Baltazar Brzechalski,~Dwojga
6 5 | Mnie tu naprzód wyzwano; Protazy, pałasza!~Puszczę go w taniec
7 5 | placu bitwy? - Brzechalski Protazy.~On, za krzesłem Sędziego
8 6 | może złowić młodzież.~ ~Protazy śpieszył włożyć swą woźnieńską
9 6 | strojem.~ ~Dobrze zrobił Protazy, że w drogę pospieszył,~
10 6 | strzelcy jadła nie zatruli:~Protazy zeszedł z drogi i wzdłuż
11 6 | przed nieprzyjacielem.~ ~Protazy, choć człek śmiały, uczuł
12 6 | czasem usłyszał łajanie,~Ale Protazy o tej obyczajów zmianie~
13 8 | śmiało, ręce za pas włożywszy Protazy -~Gotów jestem wypełniać
14 8 | zatrzeszczały tyki, już Protazy w chmielu -~"Protestuję!" -
15 9 | mego~("Mów Pan - przerwał Protazy - do zamku naszego")~On
16 9 | boku jego stąpał ostrożny Protazy,~A Wojski mu po cichu wydawał
17 11| Gerwazeńku" - rzekł woźny Protazy.~"Tak to, tak!" - powtórzyli
18 11| zgładzono".~ ~"I to dziw - rzekł Protazy - że o tej to Zosi,~O której
19 11| wnuczką".~"Owoż - kończył Protazy - był to znak proroczy~O
20 11| Gerwazy". - "Tak, Panie Protazy".~ ~Przyzba tykała kuchni,
21 12| poważnemi kroki przystąpił Protazy,~Skłonił się i wydobył z
|