1-500 | 501-586
Ksiega
1 1 | Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.~Ile cię trzeba
2 1 | ochraniasz z jego wiernym ludem!~Jak mnie dziecko do zdrowia
3 1 | bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,~Gdzie panieńskim
4 1 | wszerz smugów~Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby
5 1 | słońca blasku~Świecił się, jak korona na świętych obrazku.~
6 1 | się i klasnęła w dłonie,~Jak biały ptak zleciała z parkanu
7 1 | świecąca,~Nagła, cicha i lekka jak światłość miesiąca.~Nócąc
8 1 | podróżnego barwą spłonęła rumianą~Jak obłok, gdy z jutrzenką napotka
9 1 | krzyknęła boleśnie,~Niewyraźnie, jak dziecko przestraszone we
10 1 | pudermanie);~Wdział więc, jak mógł najprędzej, niedzielne
11 1 | świeciło,~Całe zaczerwienione, jak zdrowe oblicze~Gospodarza,
12 1 | Słońce nad nim czerwone jak pożar na dachu;~Wtem zapadło
13 1 | gospodarze.~"Pan świata wie, jak długo pracować potrzeba;~
14 1 | wylotem kontusza~Otarł prędko, jak kochał pana Tadeusza.~ ~
15 1 | goście proszeni.~Sień wielka jak refektarz, z wypukłym sklepieniem~
16 1 | pozostało~Puste miejsce, jak gdyby na kogoś czekało.~
17 1 | nich jedna króluje postać, jak w pogodę~Lilia jeziór skroń
18 1 | Ale co dzień postrzegam, jak młódź cierpi na tem,~Że
19 1 | jego nie korzystał dworze~Jak drudzy i wróciwszy w domu
20 1 | bo nie na tym kończy się, jak nogą~Zręcznie wierzgnąć,
21 1 | rządowy i byle nie w nędzy.~Jak ów Wespazyjanus nie wąchał
22 1 | Więc szanują przyjaciół jak pieniądze Żydzi".~ ~To mówiąc
23 1 | się człowiek uczy ważyć, jak przystało,~Drugich wiek,
24 1 | ważność zarazem poznaje;~Jak na szalach żebyśmy nasz
25 1 | śmieli;~I zląkł ich się jak dżumy jakiej cały naród,~
26 1 | Nogi miał długie, cienkie, jak od chmielu tyki,~W pończochach,
27 1 | Francuzem gada,~Pije wódkę; jak krzykną: ura! - kanonada.~
28 1 | tego lubię;~Gładź drużkę jak po duszy, a bij jak po szubie.~
29 1 | drużkę jak po duszy, a bij jak po szubie.~Ja mówię, będzie
30 1 | wytuza.~U nas w pułku gadano, jak szli na Francuza,~Że Bonapart
31 1 | rzędem siedzących i stołem~Jak bilardowa kula toczyła się
32 1 | Kusego, albo też Sokoła,~Ci jak znawcy, ci znowu jak naoczne
33 1 | Ci jak znawcy, ci znowu jak naoczne świadki.~ ~Sędzia
34 1 | Białą twarz, usta kraśne jak wiśnie bliźnięta;~U tej
35 1 | wszyscy Soplicowie~Są, jak wiadomo, krzepcy, otyli
36 1 | źrenice~Gorzały przeciw sobie jak roratne świéce.~ ~Pierwsza
37 1 | pośmiewiska celem,~I jąkał się jak żaczek przed nauczycielem.~
38 1 | pożycia nudach i kłopotach,~I jak bawić się trzeba, i jak
39 1 | jak bawić się trzeba, i jak czas podzielić,~By życie
40 1 | Rejent był zacietrzewiony:~Jak raz zaczął, bez przerwy
41 1 | Wyczha! poszli, a zając jak struna - smyk w pole,~Psy
42 1 | A on znowu fajt w lewo, jak wytnie dwa susy,~Psy za
43 1 | Utopił w Tadeusza wzrok jak bazyliszek.~Asesor mniej
44 1 | Chart bez ogona jest jak szlachcic bez urzędu...~
45 1 | gorzkim uśmiechem:~ ~"O, jak mnie to starego i smuci,
46 1 | worończańskim,~A od tylu lat siedzi jak mnich na swym dworze.~Nikt
47 1 | Wszyscy poszli za gośćmi, jak sługom należy,~Urządzając
48 1 | którym świecą gęste kutasy jak kity,~Z jednej strony złotogłów
49 1 | książeczkę z kieszeni,~Która mu jak Ołtarzyk złoty zawsze służy,~
50 1 | świadki;~I ogląda sam siebie, jak w żupanie białym,~W granatowym
51 1 | Niemna brzegów~Odbiła się, jak od skał, od Moskwy szeregów,~
52 1 | wieścią dla Rosyi straszną jak zaraza.~ ~Przecież nieraz
53 1 | Której już bronić nie mógł... Jak go wtenczas cała~Rodzina
54 1 | wtenczas cała~Rodzina pańska, jak go czeladka ściskała,~Zanosząc
55 1 | się przyciągnąć do Polski,~Jak on rodaków zbiera na Lombardzkiem
56 1 | zbiera na Lombardzkiem polu;~Jak Kniaziewicz rozkazy daje
57 1 | sto krwawych sztandarów;~Jak Jabłonowski zabiegł, aż
58 1 | takim wyrzekł tonem~Do ludu, jak oficer stojąc przed szwadronem;~
59 2 | Bo na Litwie myśliwiec, jak okręt na morzu,~Gdzie chcesz,
60 2 | buja po przestworzu!~Czyli jak prorok patrzy w niebo, gdzie
61 2 | widnych strzeleckiemu oku,~Czy jak czarownik gada z ziemią,
62 2 | Zaszumiał, strasząc wróble jak kometa cary;~Zaś jastrząb,
63 2 | błękity,~Trzepie skrzydłem jak motyl na szpilce przybity,~
64 2 | otworu czarnej strzechy, jak z warkocza wstęgi;~I słońce
65 2 | promykiem poranka~Draźni, jak dziewczę kłosem budzące
66 2 | gęgnął gęsior, a za nim jak echo~Odezwały się chorem
67 2 | Tak kręcił się, że w siano jak w wodę utonął,~I spał twardo,
68 2 | dojeżdżaczów smycze,~Psy jak szalone cwałem śmigają po
69 2 | Rozmawiali przyjaźnie, jak ludzie honoru~Idąc na rozstrzygnienie
70 2 | pod opoką siedział martwy jak opoka.~Tymczasem kurz na
71 2 | konno sługi~W kapeluszach jak grzybki, czarnych, lśniących,
72 2 | niebo poglądał żałośnie~Jak kot, gdy ujrzy wróble na
73 2 | strzelby błąkał się po gaju~Jak rekrut zbiegły; często siadał
74 2 | schyliwszy głowę nad potokiem,~Jak czapla wszystkie ryby chcąca
75 2 | naciętą od licznych kordów jak nasieka;~Gładził ją ręką,
76 2 | wnoszono zdrowie, trąby jak w dniu sądnym~Grzmiały z
77 2 | córki Kasztelana,~Który był, jak wiadomo, wujem mego Pana.~
78 2 | jedyne dziecię,~Córkę piękną jak anioł; więc się zalecało~
79 2 | częściej jeździł,~W końcu u nas jak w swoim domu się zagnieździł~
80 2 | Wziąłem go na cel, zbójca stał jak skamieniały!~Dwa razy dałem
81 2 | Korelicze,~Upiekł się tam jak piskorz; a tych nie policzę,~
82 2 | Ciebie osadzę w murach jak mego burgrabię;~Twoja powieść,
83 2 | daleką stronę~Wtoczył się jak gość między buraki czerwone.~
84 2 | mami.~W środku kwiatów, jak pełnia pomiędzy gwiazdami,~
85 2 | patrzył z wyciągniętą szyją, jak dziobaty~Żuraw, z dala od
86 2 | chwilę, aż się uspokoił,~Jak woda, którą ptaszek skrzydłami
87 2 | potem gwar i krzyk wesoły,~Jak w ulu pustym, kiedy weń
88 2 | butelki;~Mężczyźni, tak jak weszli, w swych zielonych
89 2 | do śmietanki.~Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym
90 2 | barbarzyństwa~Polować tak jak u nas, bez żadnego względu~
91 2 | dziedzica wiedzy;~Wiosną równie jak latem zbiegać pola, knieje,~
92 2 | batystową chusteczką ramiona,~"Jak mamę kocham - rzekła - Hrabia
93 2 | Gdy im nieraz mówiłam, jak tam z wielu względów~Godna
94 2 | pamiątkę; rozumna, żywa jak wiewiórka,~Mam jej portrecik,
95 2 | drżący i prawie bez duszy.~<<Jak śmiesz>> - krzyknął Kiryło
96 2 | być psem, nie jeleniem.~<<Jak to? - krzyknął Kiryło -
97 2 | że dwie odskoczyły głowy,~Jak rozdarte piorunem dwie drzewa
98 2 | nagłym wybuchem hałasu.~Jak strzelcy gdy na lisa zaciągną
99 2 | strzelców i psów tłuszczy,~Jak gdyby się ozwały wszystkie
100 2 | natrafi na przedmiot wielki, jak na dzika.~Dzikiem rozmów
101 2 | gdzie szmer jeszcze słyszał, jak ksiądz kropielnicą,~Tam
102 2 | trzonek z powagą do góry~Jak laskę marszałkowską, nakazał
103 2 | jest dziś taki strzelec jak szlachcic Żegota,~Co kulą
104 2 | którego robota~Równie cudna jak kamień, co się na nim świeci.~
105 2 | koszyczek z kołka: "Panowie, jak widzę,~Chcecie zostać w
106 3 | otwory~I wcisnął się po cichu jak wilk do obory;~Nieszczęściem,
107 3 | suchego agrestu.~Ogrodniczka, jak gdyby zlękła się szelestu,~
108 3 | rękach, po trawie,~Skacząc jak żaba, cicho, przyczołgał
109 3 | włosy na nich krótkie, jak len białe;~Szyje nagie do
110 3 | Na której główki białe, jak na tle obrazku,~Rzucone
111 3 | wkoło kręgiem pawich oczu~Jak wiankiem gwiazd, świeciły
112 3 | gwiazd, świeciły w zbożu jak w przezroczu,~Pomiędzy kukuruzy
113 3 | pleciona,~A powiewna od wiatru jak lekka zasłona.~ ~Nad gęstwą
114 3 | kłosów i badylów~Wisiała jak baldakim jasna mgła motylów~
115 3 | poczwórne skrzydełka,~Lekkie jak pajęczyna, przejrzyste jak
116 3 | jak pajęczyna, przejrzyste jak szkiełka,~Gdy w powietrzu
117 3 | Zbliżył się, czołgając się jak wąż przez zagony;~Aż wyskoczył
118 3 | ramiona,~I zrywała się lecieć jak kraska spłoszona,~I już
119 3 | się, lecz musiała wrócić,~Jak niechętny duch, wróżka przyzwany
120 3 | Jej kolana i tuląc główki jak pisklęta~Pod skrzydło matki.
121 3 | W tym cię parku zamkowym jak zaklętą strzeże!~Godna,
122 3 | odtąd twem skinieniem,~Jak rządzisz sercem mojem, tak
123 3 | rozweselonym słuchała obliczem.~Jak dziecię lubi widzieć obrazki
124 3 | dom o tysiąc kroków widny jak na dłoni,~A Hrabia drogi
125 3 | blisko ogrodu?~Czy na wsi? Jak to było, żem Panny we dworze~
126 3 | wielka ukryta~W samotności, jak róża śród lasów rozkwita;~
127 3 | kilkoro przodem~Zaganiając jak gąski, szła dalej ogrodem.~ ~
128 3 | w ogrodzie;~Dusza jego, jak ziemia po słońca zachodzie,~
129 3 | Kibić miała wysmukłą, ale jak nieskładną!~A owa pulchność
130 3 | głowę odwracał od sadu,~Jak złodziej od śpichlerza,
131 3 | rozpuszczonych szatach, jak śnieg jasnych;~Tamten pod
132 3 | jasnych;~Tamten pod kapeluszem jak obręcz szerokim,~Ten z gołą
133 3 | Ten z gołą głową; inni, jak gdyby obłokiem~Obwiani,
134 3 | zasłony,~Ciągnące się za głową jak komet ogony.~Każdy w innej
135 3 | siebie, niby senny kroczy~Jak po linie, ni w prawo, ni
136 3 | się strony~Aż do ziemi, jak gdyby wybijać pokłony.~Jeżeli
137 3 | kapelusze,~Stąd biali wyglądają jak czyscowe dusze.~Młodzież
138 3 | napełnione;~K o ź l a k, jak przewrocone kubka dno wypukłe,~
139 3 | napełniona~P u r c h a w k a, jak pieprzniczka - zaś innych
140 3 | szal powiewny, czerwony jak krwawnik,~I podobna pływaczce,
141 3 | szalu,~W sukni długiej, jak gdyby w powłoce koralu,~
142 3 | lica,~Wydawała się z dala jak pstra gąsienica,~Gdy wpełźnie
143 3 | prosto, przysuwał się bokiem.~Jak strzelec, gdy w ruchomej
144 3 | Widzi Aśćka, od czasu jak tu u nas gości~Tadeuszek,
145 3 | wstała nieco i usiadła.~ ~"Jak mamę kocham - rzekła - czy
146 3 | pomiędzy ludzie, prosto jak wędrowca,~Jak czeladnika,
147 3 | ludzie, prosto jak wędrowca,~Jak czeladnika, który terminuje
148 3 | wstrząsając nad uchem,~Odpędzając jak owad nieprzyjemne słowa~
149 3 | pasterskim rumieńcem,~Leszczyna jak menada z zielonemi berły,~
150 3 | zielonemi berły,~Ubranemi, jak w grona, w orzechowe perły;~
151 3 | liśćmi wzięły się za ręce~Jak do tańca stające panny i
152 3 | kark garbaty,~Wspiera się, jak na grobów połamanych słupach,~
153 3 | naszemi?~Czy aloes z długiemi jak konduktor pałki?~Czy cytryna,
154 3 | wygląda na grobie:~Jest to jak lokaj Niemiec we dworskiej
155 3 | warkoczy!~Niema z żalu, postawą jak wymownie szlocha!~Czemuż
156 3 | przy Cesarzu, na dworze, jak w raju,~A nie uwierzy Hrabia,
157 3 | raju,~A nie uwierzy Hrabia, jak tęsknił po kraju!~Lubił
158 3 | Te Państwa niebo włoskie, jak o niem słyszałem,~Błękitne,
159 3 | Błękitne, czyste, wszak to jak zamarzła woda!~Czyż nie
160 3 | przykład jesienna~Pełźnie jak żółw leniwa, ulewą brzemienna~
161 3 | ziemi spuszcza długie smugi~Jak rozwite warkocze, to są
162 3 | strugi;~Chmura z gradem jak balon szybko z wiatrem leci,~
163 3 | Państwo, te białe chmurki, jak odmienne!~Zrazu jak stada
164 3 | chmurki, jak odmienne!~Zrazu jak stada dzikich gęsi lub łabędzi,~
165 3 | łabędzi,~A z tyłu wiatr jak sokoł do kupy je pędzi;~
166 3 | niebios sklepie~Przelatują jak tabun rumaków po stepie:~
167 3 | stepie:~Wszystkie białe jak srebro, zmieszały się -
168 3 | białego: była to rączka jak lilija;~Pochwycił ją, całował
169 3 | usty po cichu~Utonął w niej jak pszczoła w liliji kielichu;~
170 3 | smutny wcale ani pogrzebowy,~Jak się Hrabiemu zdało, owszem,
171 3 | rzucał dokoła wejrzenie,~Jak gdyby kogoś szukał; z wolna
172 3 | którym wisiał gruby zegarek jak gruszka:~"Jutro - rzekł -
173 4 | Wilno, które w lasach siedzi~Jak wilk pośrodku żubrów, dzików
174 4 | Z tego to miasta Wilna, jak z rzymskiej wilczycy,~Wyszedł
175 4 | Olgierdowicy,~Równie myśliwi wielcy jak sławni rycerze,~Czyli wroga
176 4 | których niegdyś pełzałem jak dziecię...~Czy żyje wielki
177 4 | którym cień wasz tak miły jak ptakom.~Wszak lipa czarnolaska,
178 4 | gałęzie u góry~Wisiały jak zielone, gęste, niskie chmury;~
179 4 | wiszące szalało.~ ~Na dole jak ruiny miast: tu wywrot dębu~
180 4 | ogromnego zrębu;~Na nim oparte, jak ścian i kolumn obłamy:~Tam
181 4 | drzewa źwierz żółtawym pasem,~Jak promień, kiedy wpadłszy
182 4 | dziobem nie przestaje pukać,~Jak dziecko, gdy schowane woła,
183 4 | zawiesiła kitkę nad oczyma,~Jak pióro nad szyszakiem u kirasyjera;~
184 4 | niewidzialny otwór pnia przepada,~Jak wracająca w drzewo rodzime
185 4 | Ubrany padłszy w łóżko, spał jak bobak w norze.~Nikt z młodzieży
186 4 | przebudzenie.~Czuł się rzeźwym jak ptaszek, z lekkością oddychał,~
187 4 | oczu,~Szeroko otworzonych, jak zwykle wejrzenie,~Kiedy
188 4 | roztulone nieco,~I ząbki, co jak perły śród koralów świecą,~
189 4 | dłonią~Różową, same całe jak róże się płonią.~ ~Tadeusz
190 4 | od słońca blasku~Świeciły jak korona na świętych obrazku.~ ~
191 4 | krzyku,~Teraz pusto i głucho jak na mogilniku:~Wszyscy ruszyli
192 4 | nadstawił~Uszu i ręce do nich jak trąbki przyprawił,~Słuchał,
193 4 | więc flintę, skoczył nań i jak opętany~Pędził ku karczmom,
194 4 | postawił Soplica.~W tamtej, jak w swym dziedzictwie, rej
195 4 | dziedziczym.~ ~Karczma z przodu jak korab, z tyłu jak świątynia:~
196 4 | przodu jak korab, z tyłu jak świątynia:~Korab, istna
197 4 | kolumn rzędzie;~Kolumny, co jak wielkie architektów dziwo,~
198 4 | wyrzezane sklutem,~Krzywe jak szabasowych ramiona świeczników;~
199 4 | gdy się modląc kiwa:~Dach jak czapka, jak broda strzecha
200 4 | modląc kiwa:~Dach jak czapka, jak broda strzecha roztrzęśniona.~
201 4 | roztrzęśniona.~Ściany dymne i brudne jak czarna opona,~A z przodu
202 4 | z przodu rzeźba sterczy jak cyces na czole.~ ~W środku
203 4 | środku karczmy jest podział jak w żydowskiej szkole:~Jedna
204 4 | niej i kichała szlachta jak możdzerze.~ ~"Reverendissime -
205 4 | idzie aż do czuba;~Od czasu jak nos dźwigam (tu głasnął
206 4 | przez połowę,~Lecz nas drą jak na łyka". - "Cham! - Skołuba
207 4 | tyś, chłopie, przywyknął~Jak węgórz do odarcia; lecz
208 4 | Wszyscy jedynogłośnie, jak na dane hasło,~Krzyknęli: "
209 4 | malowaną armiją, malenką~Jak rój much; w środku jeden
210 4 | wódz orszaku;~Spinał konia, jak gdyby chciał skakać w niebiosa,~
211 4 | tak świeci się w złocie jak szczupak w szafranie".~"
212 4 | strzelą,~To Moskale półkami jak trawa się ścielą.~Półk za
213 4 | się oczy mrużą,~A Moskal jak nas trzymał, tak trzyma
214 4 | Jakże to dom oczyścić? Jak to Ksiądz rozumie?~Jużci
215 4 | Szczęśliwy człowiek, trafił jak ksiądz do Zubkowa".~"I do
216 4 | brodate,~Siedzą wokoło wody jak czarownic kupa~Grzejąca
217 4 | A za tą mgłą na koniec (jak wieść gminna głosi)~Ciągnie
218 4 | świat ich plemiona;~W niej, jak w arce Noego, z wszelkich
219 4 | dla płodu.~W samym środku (jak słychać) mają swoje dwory:~
220 4 | bystry~I żarłoczny Rosomak, jak czujne ministry;~Dalej zaś,
221 4 | czujne ministry;~Dalej zaś, jak podwładni szlachetni wasale,~
222 4 | pojedynków ni wojennej sztuki.~Jak ojce żyły w raju, tak dziś
223 4 | niemało czasu~Już przeszło, jak ogary wpadły w otchłań lasu.~ ~
224 4 | myśliwi natężają ucha;~Próżno, jak najciekawszej mowy, każdy
225 4 | Psy nurtują po puszczy jak pod morzem nurki,~A strzelcy
226 4 | strzelbą gotową~Wygiął się jak łuk naprzód, z wciśnioną
227 4 | trzask łomu,~Aż z gęstwy, jak z chmur, wypadł niedźwiedź
228 4 | wyłamał drzewo,~Kręcąc nim jak maczugą na prawo, na lewo,~
229 4 | Zdarłby mu czaszkę z mozgów jak kapelusz z głowy,~Gdy Asesor
230 4 | i trzej w jednej chwili~Jak gdyby na komendę razem wystrzelili.~
231 4 | Niedźwiedź wyskoczył w górę jak kot przed chartami~I głową
232 4 | długi, cętkowany, kręty~Jak wąż boa, oburącz do ust
233 4 | przycisnął,~Wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął,~
234 4 | zapas ducha.~I zagrał: róg jak wicher niewstrzymanym dechem~
235 4 | gdzieniegdzie ton twardszy jak grzmot - to strzelanie.~ ~
236 4 | Jedne drugim pieśń niosą jak z choru do choru.~I szła
237 4 | moja? Niewielka ptaszyna,~A jak się popisała? To jej nie
238 4 | woła:~<<Stój na miejscu!>> Jak tam stać? Niedźwiedź w pole
239 4 | pole wali,~Rwąc z kopyta jak zając, coraz daléj, daléj,~
240 4 | a tu rzadko w kniei...~Jak też wziąłem na oko; postójże,
241 4 | po angielsku zdobił)".~ ~"Jak to - parsknął Asesor - do
242 4 | czasu.~Ja byłem sekundantem; jak się wszystko działo,~Opowiem
243 4 | grzmi, dym bucha, bigos jak kamfora ginie,~Zniknął,
244 4 | czeluściach saganów~Wre para jak w kraterze zagasłych wulkanów.~ ~
245 4 | wąs Dowejki.~ ~Wreszcie, jak na dobitkę, trzeba jeszcze
246 4 | się rozłączyć:~Dwóch nas, jak dwóch słońc, pono zanadto
247 4 | dalszej ani z bliższej mety~Jak przez skórę niedźwiedzią;
248 4 | Rwał w pole, słuchy wytknął jak dwa różki sarnie,~Sam szarzał
249 4 | ziemię trąca~Po wierzchu, jak jaskółka wodę całująca.~
250 4 | pole suwała się źmija,~Kot jak głowa, pył z tyłu jakby
251 4 | jakby modra szyja,~A psami jak podwójnym ogonem wywija.~ ~
252 4 | wstrzymali; wtem Rejent pobladnął jak chusta,~Zbladł i Asesor,
253 4 | oba słuchaczom wywodzić:~Jak ich charty bez smycza nie
254 4 | smycza nie nawykły chodzić,~Jak kot znienacka wypadł, jak
255 4 | Jak kot znienacka wypadł, jak źle był poszczuty~Na roli,
256 4 | Wszak wiecie Waćpanowie, jak królowa Dydo~Przypłynęła
257 5 | źwierzów dwóch; szuka sposobu,~Jak by razem obsaczyć i ułowić
258 5 | wita, i żegna z weselem,~Jak skromną ucztę, którą dzielim
259 5 | młodego małżeństwa byłaby jak matka.~ ~Po tej z sobą odbytej,
260 5 | krzykliwej żony;~Owdzie pawie jak tratwy długimi ogony~Sterują
261 5 | gdzieniegdzie z góry~Upada jak kiść śniegu gołąb srebrnopióry.~
262 5 | Wznoszą się z gęstwi pierza jak ryby spod fali.~Wysuwają
263 5 | tulipanów wodnych;~Tysiące oczu jak gwiazd błyskają ku Zosi.~ ~
264 5 | bieliznę ubrana,~Kręci się jak bijąca śród kwiatów fontanna;~
265 5 | na skrzydła i głowy~Ręką jak perły białą gęsty grad perłowy~
266 5 | w biegu płoszy,~Leciały jak przed wozem bogini rozkoszy.~ ~
267 5 | A chodzisz i ruszasz się jak parafijanka.~Już ja temu
268 5 | widziałam gości!~Od czasu, jak tu żyję z kury i indyki,~
269 5 | świecie.~Ja wiem lepiej, jak długo trzeba się sposobić~
270 5 | wody wylano konewkę;~Zosia, jak wróbel w piasku, trzepioce
271 5 | Odbijał bardzo pięknie, jak od zboża kłosów!~Zdjęto
272 5 | I tak cała wygląda biała jak lilija.~ ~Poprawiwszy raz
273 5 | pastuchami! Tak nogi rozszerzasz,~Jak chłopiec, okiem w prawo
274 5 | Trochę z ludźmi, obaczysz, jak się ja poprawię".~ ~"Już -
275 5 | wyrzuty;~Porwał się i Tadeusz jak żądłem ukłuty;~Spojrzał
276 5 | bramę, biegł prosto na pole;~Jak szczupak, gdy mu oścień
277 5 | zadatek kochania,~Miejsce, jak wiemy, zwane Świątynią dumania.~ ~
278 5 | bieliźnie, na kamieniu, sama jak kamienna;~Twarz schyloną
279 5 | zgodzili;~I nie wiedzieć, jak długo trwałaby rozmowa,~
280 5 | Tadeusz widział dobrze, jak mu raz i drugi~Pokazał się
281 5 | szturmował~I kredens doń (jak mówi) zaintromitował.~ ~
282 5 | Sędzia, kiedy już gości jak trzeba ustawił,~Żegnając
283 5 | Wyrwawszy się Bóg wie skąd, jak Filip z konopi,~Przepisał
284 5 | omykiem ćwiczy po sercach jak biczem.~Siedzieli z pochylonem
285 5 | pogardą;~Potem przysiadł się, jak mógł najbliżej, do Zosi,~
286 5 | Niestety! Czuł Tadeusz, jak jest niepotrzebnie~Rzecz
287 5 | piękną nazbyt ściśle zważać; jak haniebnie~Być szpiegiem
288 5 | szpiegiem swej kochanki; nawet jak szkaradnie~Odmieniać smak
289 5 | Okropną miał biesiadę. Jak w ogrodzie źmija~Dwoistem
290 5 | wrzawa,~Miła uchu myśliwców jak druga obława.~Wiem, wiem,
291 5 | że oba panicze~Zwierzowi jak należy kroku nie dostali,~
292 5 | Toż wystrzelić na oślep (jak to robi wielu),~Nie przypuściwszy
293 5 | przypuści do siebie zwierza jak należy,~Jeśli chybił, cofnąć
294 5 | Utkwiwszy w Telimenie oczy jak sztylety.~ ~Nie myślił wcale
295 5 | jednego człeka,~Co tak celnie jak Robak mógł strzelić z daleka;~
296 5 | dziku~I o strzale powiem wam jak naoczny świadek,~Bo to był
297 5 | każdy coś powiadał,~Tamten - jak zwierza znalazł, ten - jak
298 5 | jak zwierza znalazł, ten - jak ranę zadał,~Tamten psiarnię
299 5 | ucieszył;~Nie wiedział, jak boleśnie serce jego przeszył.~
300 5 | nawet przy obiedzie;~Nie tak jak modni wieku twojego panicze,~
301 5 | zaczął wywodzić~Porządnie (jak zwykł zawsze) plan przyszłej
302 5 | wreszcie wszystkie głowy, jak kłosy schylone~Wstecznym
303 5 | zuchwalstwem Hrabiego rażony jak gromem,~Oparłszy się o kielich
304 5 | z drugiej strony wyszedł jak spod ziemi,~Podniosłszy
305 5 | ramiony silnemi,~Okręcił się jak wiatrak, oczyścił pół sieni,~
306 5 | Obrał drugie; już ławę jak taran murowy~W tył dźwignął
307 5 | talerzach~Zlanych winem, jak rycerz na krwawych puklerzach,~
308 5 | trzykroć krzyknęły puszczyki~Jak guślarze; zdają się witać
309 5 | proces, Mopanku! Sprawa jak dzień czysta:~Zamek w ręku
310 5 | oderwano w czasie Targowicy~I, jak Pan wie, oddano władaniu
311 5 | czele!~I ogląda sam siebie, jak na koniu siwym,~Z podniesionym
312 6 | Mgła wisiała nad ziemią, jak strzecha ze słomy~Nad ubogą
313 6 | żniwiarki swą piosnkę zwyczajną,~Jak dzień słotny ponurą, tęskną,
314 6 | sierpy, kosy~I pieśni brzmią jak muzyk niewidzialnych głosy.~ ~
315 6 | furmanka~Skrzypi, lecąc jak poczta, stąd szlachecka
316 6 | Z lewej drogi posłaniec jak kuryjer goni,~Z prawej przebiegło
317 6 | poznać we mgle. Jezdni migają jak duchy,~Tylko słychać raz
318 6 | Bo woźni przed procesem, jak szpiegi przed bojem,~Muszą
319 6 | razem. Obmyślmy więc środki,~Jak się jej pozbyć, bo stąd
320 6 | wieczerzy,~Poświadczyłbyś, jak Hrabia srodze mnie obraził".~"
321 6 | tych ruin łaził?~Wiesz, jak zamku nie cierpię; odtąd
322 6 | Ale, Sędzio, cóż będzie, jak się Jacek dowie?~Wszak on
323 6 | Prawda - zawołał Robak - jak Pan Bóg na niebie!"~"Błogosławioneż
324 6 | od tej chwili~Kocham cię, jak gdybyśmy bracią sobie byli!~
325 6 | wyszedł ku domowi Hrabi.~Jak lis bywalec, gdy go woń
326 6 | wznosi kitę~I wiatr nią jak wachlarzem ku swym nozdrzom
327 6 | tchu w konopie uciekać.~Jak później Wołodkowicz, pan
328 6 | Woźny niby jeść zaczął, jak człowiek roztropny,~Aż skradłszy
329 6 | strachu,~Odmyka klamkę - pusto jak w zaklętym gmachu;~Dobywa
330 6 | m n a d M a ć k a m i.~ ~Jak on nad Dobrzyńskimi, dom
331 6 | stajnie,~Wszystko w kupie, jak bywa u szlachty zwyczajnie.~ ~
332 6 | domu dachy~Świeciły się, jak gdyby od zielonej blachy,~
333 6 | mchu i trawy, która buja jak na łące.~Po strzechach gumien -
334 6 | Pod bramą dotąd w trawie, jak dziecięca głowa~Wielka,
335 6 | otwarte~Bywało o tę kulę jak o głaz oparte.~Na dziedzińcu
336 6 | plamie~Siedzi we środku kula jak trzmiel w ziemnej jamie.~ ~
337 6 | znajdziesz rynsztunków, jak w starej zbrojowni.~Pod
338 6 | od chaty do chaty,~Budzi jak na pańszczyznę; wstają szlachta
339 6 | n a k o ś c i e l e,~Że jak kurek za wiatrem chorągiewkę
340 6 | zaborze~Siedział w domu, jak niedźwiedź, gdy ssie łapę
341 6 | Wrócili oba, każdy pokłuty jak sito.~Pan Pociej, zacny
342 6 | Zarówno świadom prawa, jak i gospodarstwa.~Wiedział
343 6 | mgła nie szła do góry,~Jak się dziać zwykło, kiedy
344 6 | posrebrza, wyzłaca, rumieni.~Jak para mistrzów w Słucku lity
345 6 | jaskrawe~Przeświecają się oczki jak krwawe rubiny~Gęsto wszyte
346 6 | na ramiona;~On, sam biały jak królik, lubi ich gromadzić~
347 7 | Spuścił się w czasie wojny jak na czterech tuzów:~Lud bitny,
348 7 | miał genijusza~Wojennego jak wielki Cesarz Bonaparte.~ ~
349 7 | pokój w Wielko - Polszcze, jak teraz na Litwie;~Wtem nagle
350 7 | uciekających; niemczyska jak mrowie~Pełzną, ciągną pojazdy,
351 7 | wleką pudła, bety;~Drapią, jak mogą; a my milczkiem wchodzim
352 7 | kilkakroć uderzył po boku,~Jak gdyby szabli szukał (od
353 7 | ta cała nowina pochodzi?~Jak daleko Francuzi? Kto nimi
354 7 | gardłem tak szerokiem,~Że zeń, jak z konwi tuzin kulek lał
355 7 | się tworzy,~Nie pochodząc, jak mylnie sądzą, z woli Bożéj.~
356 7 | Chrzciciela do Maćka biegając jak cewka,~Od jednej strony
357 7 | końcu maczugi~Wspartą kręcił jak tykwą wbitą na kij długi~
358 7 | zgromadził,~A co robić, jak robić, decydujcie sami.~
359 7 | z królami~Pójdą za łby, jak zwykle między monarchami;~
360 7 | wielcy wielkich, małych mali,~Jak zaczniem ciąć, tak całe
361 7 | niemczyzny,~Wpadam do Soplicowa jak w centrum polszczyzny:~Tam
362 7 | nad głowy wznosił~Brodę jak wiechę, co mu aż do pasa
363 7 | swat; szanuję Sopliców,~Jak panów bardzo dobrych i moich
364 7 | wraz przymaszerują, stoją jak umyślnie.~A co będzie? A
365 7 | schowa~I pojedzie - dwór jak stał, do wiosny stać będzie;~
366 7 | wyrosło z szlachciury,~A jak dmie się, phu phu phu, jak
367 7 | jak dmie się, phu phu phu, jak nos drze do góry!~Pamiętacie,
368 7 | mówi: <<Nie piję tak wiele~Jak wy szlachta; wy szlachta
369 7 | wy szlachta ciągniecie jak bąki!>>~Ot, magnat! delikacik
370 7 | kropię;~A on beczy i beczy jak maleńkie chłopie:~<<Ojcze,
371 7 | mała, czekaj ze trzy lata,~Jak sama zechce>>. Łotr! łże,
372 7 | Ługomowicz;~Pamiętacie, jak Wołka wzięliśmy w niewolę,~
373 7 | Wołka wzięliśmy w niewolę,~Jak chcieliśmy go wieszać na
374 7 | których wyszliśmy zawsze, jak szlachcie przystało,~I z
375 7 | Sędziemu mieli swe urazy,~Jak zwyczajnie w sąsiedztwie,
376 7 | Diabłów!!!..."~Ucichli wszyscy jak rażeni gromem!~Ale razem
377 7 | kroju,~Szeroki, bez rękawów, jak wielka opona,~Spięty klamrą
378 7 | trzy strugi:~Jeden biały jak srebro, krwawnikowy drugi,~
379 8 | skrywszy się pod zasłonę ciemną~Jak kochankowie, wszczęli rozmowę
380 8 | wiją~I bekając raz po raz jak w bębenki biją.~ ~Na finał
381 8 | gadały do siebie przez pola,~Jak grające na przemian dwie
382 8 | i t a,~Przez które Bóg (jak mówią) przesiał ziarnka
383 8 | gwiazd krocie zagarnął jak siecią~I ciągnie je za sobą,
384 8 | postrzegano, że psy ziemię ryły~I jak gdyby śmierć wietrząc, przeraźliwie
385 8 | strażnicy boru~Widzieli, jak przez smętarz szła dziewica
386 8 | karetą~Ogon targowiczanów, jak za tą kometą -~Lud prosty,
387 8 | wielka Mahometa,~I ów taki, jak dziś go widzimy, kometa".~ ~"
388 8 | A spłatał ją nazajutrz, jak to wnet opowiem".~ ~Tu Wojski
389 8 | kończyć powieści nie raczy,~Jak gdyby chciał zaostrzyć ciekawość
390 8 | Przebawiłem tu, dni te minęły jak chwilka;~Nie miałem czasu
391 8 | wodzie, czy też kręcisz jak lis szczwany,~Co indziej
392 8 | onegdaj wieczorem?~Czego Asan jak wyżeł tropił pode dworem?~
393 8 | się z objęcia przemocą:~"Jak to? - rzekł - czyś z rozumu
394 8 | Telimena okiem~I twarzą, jak Meduzy głową; musiał zostać~
395 8 | życia!~Aż wyciągając rękę jak miecz do przebicia,~Z palcem
396 8 | waszą niecnotę,~Wiem, że jak inni, tak ty mógłbyś wiarę
397 8 | sztuki już nie zwiodą innych, jak mnie zwiodły!~Precz! gardzę
398 8 | Tadeusz, twarz mu pobladła jak trupia,~Tupnąwszy nogą,
399 8 | wie!~I ten gniew wielki, jak się zajął w mgnieniu oka,~
400 8 | usta~Ku nim: bo samobójstwo jak każda rozpusta~Jest wymyślną;
401 8 | Owych chorów, co brzmiały jak arfy eolskie~(Żadne żaby
402 8 | żaby nie grają tak pięknie jak polskie),~Wstrzymał konia
403 8 | piaskiem połyskał się wkoło~Jak gdyby włosem jasnym; a lewego
404 8 | szatę.~ ~Z nich dwa strugi, jak ręce związane pospołu,~Ściskają
405 8 | lekkie, niewyraźne oku,~Jak duchy na wpół widne, na
406 8 | tysiącznym dwóchsetnym ukazem,~Że jak zło..." Wtem go Hrabia w
407 8 | zapału i gniewu,~Przemyślał, jak by skończyć bój bez krwi
408 8 | rebus~Et quibusdam alijis. Jak tam wiesz, tak szczekaj,~
409 8 | Waszeci~Zaraz w ślepiach jak w siedmiu kościołach zaświeci".~ ~"
410 8 | Zniknął z oczu; słyszano, jak w kapustę buchnął;~Widziano,
411 8 | protestacyi, która się ozwała~Jak na zdobytych wałach ostatni
412 8 | iskrzącym się puchem,~Unoszony jak kółmi gęsich skrzydeł ruchem,~
413 8 | ochoczo~Szlachta, gęsta jak mrówie, porywają, toczą~
414 9 | Którzy wpadli na szlachtę, jak pająki ścienne~Nazwane k
415 9 | nie bzyka, leżą wszyscy jak bez duszy,~Chociaż byli
416 9 | czworgiem rąk wokoło wiją jak skrzydłami;~Zląkł się, chciał
417 9 | rękę chwyta,~Ręka prawa jak gdyby do boku przybita;~
418 9 | Wiąż! wiąż!"~Dokoła leżą jak barany~Dżokeje w pętach,
419 9 | kurczy, wydyma się, pręży,~Jak wąż, głowę i ogon gdy chowa
420 9 | Zamknąwszy oczy, leżał nieczuły jak drewno.~ ~Wtem ozwały się
421 9 | czerwieni,~Brzegiem tępym, jak gdyby odartym z promieni,~
422 9 | w czerni chmur się chowa~Jak rozżarzona w węglach kowalskich
423 9 | Dzierowicz,~Nazywał się (jak słychać) po polsku Płutowicz,~
424 9 | przechrzcił się; łotr wielki, jak się zwykle dzieje~Z Polakiem,
425 9 | odprowadza;~Przemyślają, jak by rzecz zakończyć bez sądu,~
426 9 | Sędzia - brać w areszt? jak śmiesz bez rozkazu?"~I przychodziło
427 9 | góry~I z miną rozjaśnioną, jak kwestarz rubacha,~Nim zaczął
428 9 | klatki bez trzystu dukatów;~A jak weźmiesz, na klasztor daj
429 9 | I po płótnie tak utnie, jak i po kapturze,~I po fryzurze
430 9 | kapturze,~I po fryzurze równie, jak i po mundurze.~Śmierć matula,
431 9 | Śmierć matula, powiada Baka, jak cebula~Łzy wyciska, gdy
432 9 | piękne Panie, lubię was jak wety!~Na me szlify majorskie,
433 9 | gadanie~Z paniami tak pięknemi jak wy, piękne Panie!~ ~Wiecie
434 9 | Tadeuszku! - krzyknął - pal jak w jasną świécę!"~Tadeusz
435 9 | karabin za rurę~I wijąc jak kropidłem, podnosi go w
436 9 | prawej ręki~Suwa naprzód, jak żądło z wężowej paszczęki,~
437 9 | nikt by muzie nie uwierzył,~Jak nie wierzono w Wilnie ubogiej
438 9 | Kozaków, już bramę otwierał~I jak jeden mieszczanin, zwany
439 9 | Dosyć, że się tak stało, jak przewidział Ryków:~Jegry
440 9 | szereg, rury wytknąwszy jak tyki,~Schyla głowy, zrusza
441 9 | stała spirytusu kufa,~Ręką jak łyżką strumień do ust sobie
442 9 | stronnictw niezgody~Walczą jak bracia, jeden drugiego zachęca.~
443 9 | zachęca.~Dobrzyńscy, widząc jak się Podhajski wykręca~Tuż
444 9 | Skołubowie zaś, widząc, jak waleczny Brzytwa,~Choć ranny,
445 9 | Zarywszy się głęboko, leżał jak nieżywy;~Wyszedł wreszcie,
446 10| ranne, zrazu rozpierzchnione~Jak czarne ptaki, lecąc w wyższą
447 10| wychylona i wszerz rozpostarta,~Jak wielki żagiel, biorąc wszystkie
448 10| kłosami złotemi,~Wrzały jak fale, teraz stoją nieruchome~
449 10| warkocz posrebrzony -~Teraz jak martwe, z niemej wyrazem
450 10| czarny obłok przeszywa jak strzała,~Wreszcie spada
451 10| strzała,~Wreszcie spada jak kula. ~ ~Właśnie w owej
452 10| światła, a za słońcem leci,~Jak gdyby je pochwycić chciała
453 10| Wielkie, jasne, okrągłe, jak grady ziarniste.~ ~Nagle
454 10| Który wydarł się z roli jak słup czarnoziemu,~Wznosi
455 10| czarnoziemu,~Wznosi się, jak ruchoma piramida toczy,~
456 10| głębiach puszczy~Ryknęły jak niedźwiedzie. ~ ~A już deszcz
457 10| już deszcz wciąż pluszczy,~Jak z sita, w gęstych kroplach;
458 10| Krople zlały się razem; to jak proste stróny~Długim warkoczem
459 10| wiążą niebiosa do ziemi,~To jak z wiader buchają warstami
460 10| Otóż ja was obronię i, jak będzie śledztwo,~Słowo uczciwe,
461 10| pogładził,~Kiwnął niedbale ręką, jak gdyby znać dawał,~Że już
462 10| naginał,~A potem machnął ręką, jak gdyby przecinał~Dalszą rozmowę,
463 10| opuścił i palcami chrząsnął,~Jak gdyby tajemnicę całą z rąk
464 10| Major zginął bez śladu, jak gdyby wpadł w wodę.~Co się
465 10| Honorowym, staruszek milczał jak zaklęty.~ ~Po zawarciu układów
466 10| Litwa, co was teraz żegna jak tułaczy,~Wkrótce jako zwycięskich
467 10| tajemne rozmowy;~Słyszała, jak Tadeusz po prostu i śmiało~
468 10| pasterki z wojownika duszą,~Jak łódź z okrętem w burzy,
469 10| możesz usztyftować rotę,~Jak Włodzimierz Potocki, co
470 10| Dając na skarb milijon; jak książę Radziwiłł~Dominik,
471 10| był Tadeusz za progiem.~ ~"Jak to? - zapytał Sędzia - nic
472 10| się skrył przed światem jak łotr, jak zabojca?~Bóg widzi,
473 10| przed światem jak łotr, jak zabojca?~Bóg widzi, jak
474 10| jak zabojca?~Bóg widzi, jak pragnąłbym, ale z tej pociechy~
475 10| poślij do plebana,~Aby tu jak najrychlej przybył z wijatykiem.~
476 10| zwisł na jednej nodze,~Jak głaz lecący z góry, zatrzymany
477 10| I tu złożył ręce obie~Jak do pacierza; Klucznik cofnął
478 10| często rzecz przecinał,~Jak gdyby już ją kończył, i
479 10| Wszak sam wiesz, Gerwazeńku, jak Stolnik zapraszał~Często
480 10| przyjaciela nad Jacka Soplicę;~Jak on mnie ściskał! Wszyscy,
481 10| Rzeczypospolitéj!~ ~*~ ~Jak łatwo może człowiek popsuć
482 10| dostrzegał,~Przyjmował mnie jak dawniej, a nawet nalegał,~
483 10| postać,~Zgadywała, nie wiem jak, co się we mnie działo,~
484 10| wtenczas, zły i pjany, milczał jak owieczka!~Jak gdybym Sanctissimum
485 10| pjany, milczał jak owieczka!~Jak gdybym Sanctissimum ujrzał!~ ~*~ ~
486 10| spotkawszy wejrzenia~Zimne jak lód, wstyd mi było mojego
487 10| wzruszenia;~Spieszyłem znowu jak najzimniej dyskurować~O
488 10| końcu, sam już nie wiedząc, jak sobie poradzić,~Umyśliłem
489 10| przecież trochę ludzkiej duszy,~Jak ślimak rogów!~ ~Ach! kto
490 10| Strumieniem łzy - poznałem, jak jej byłem miły!~ ~*~ ~Pomnę,
491 10| ojcu jej pod nogi,~Wić się jak wąż u kolan, wołać: <<Ojcze
492 10| zaścianki.~Ach, gdyby ona była jak nasze szlachcianki,~Silna
493 10| potajemnie kocha...~Ale Stolnik, jak zawsze, spokojny, wesoły,~
494 10| szatan mię tam wabił.~Patrz, jak on hula! co dzień w zamku
495 10| Stałem patrząc; wiesz, jak wasz zamek szturmowali.~ ~*~ ~
496 10| Zrazu z uśmiechem głupim, jak na pożar dziecko,~Patrzyłem,
497 10| patrz, jaka krew czarna~Jak sadza; co tu doktor? Ale
498 10| Biłem się za kraj; gdzie? jak? zmilczę; nie dla chwały~
499 10| Którem tulił, hodował, jak najmilsze dziecię,~Tyś zabił
500 11| Jakieś dziwne przeczucie, jak przed świata końcem,~Jakieś
1-500 | 501-586 |