Ksiega
1 1 | to rzecz zakonna, to są nasze sprawy~Bernardyńskie; cóż
2 1 | nie decyduję~I posiedzenie nasze na jutro solwuję,~I dalszych
3 2 | mówiłem wczora,~Że polowanie nasze udać się nie może:~Jeszcze
4 2 | nadzieje,~Która ma wsławiać nasze ostępy i knieje,~Która,
5 2 | Takich mężów widziały niegdyś nasze lasy!~Jeśli do sporu przyszło,
6 4 | taniec parami?~ ~Pomniki nasze! ileż co rok was pożera~
7 4 | dawnym zwyczajem~Na pojedynek nasze pozwolenie dajem.~ ~Pamiętam,
8 4 | Miasto Gdańsk! niegdyś nasze, będzie znowu nasze!"~I
9 4 | niegdyś nasze, będzie znowu nasze!"~I lał srebrzysty likwor
10 5 | Klucznik - i wieś, oboje to nasze".~"Stryja, synowca - wołał
11 6 | Nasz Józef, nasz Dąbrowski, nasze orły białe!~Już są w drodze,
12 6 | Ciągniemy! Napoleon widząc nasze lance~Pyta: <<Co to za wojsko?>>
13 9 | jutro gnijem,~To tylko nasze, co dziś zjemy i wypijem!~
14 10| serce.~Niech we krwi wrogów nasze utoną urazy,~Nie będziem
15 10| mnie zrekuzował,~Bo znał nasze uczucia; gdyby nie przyjmował~
16 10| Ach, gdyby ona była jak nasze szlachcianki,~Silna i zdrowa!
17 11| potem w Hiszpaniji, gdy nasze ułany~Zdobyły Samosiery
18 11| bracie Protazeńku! że to oczy nasze~Widzą! że znowu do nas ci
19 1 | swobodę obwieści,~Gdy orły nasze lotem błyskawicy~Spadną
|