Ksiega
1 2 | Upiera się; przewidział, że mię znudzić może.~Dłużej też
2 2 | powieść, Gerwazy, zajęła mię mocno.~Szkoda, żeś mię nie
3 2 | zajęła mię mocno.~Szkoda, żeś mię nie przywiódł tu w godzinę
4 4 | Zażył, kichnął, dwakroć mię po ramieniu klasnął:~<<Księże
5 5 | gazety,~Palcami wskazywały mię wszystkie kobiety.~Nawet
6 6 | trzeba tę rzecz zatrzeć.~Już mię znudziło wreszcie na tyle
7 7 | czterem dobre chrzciny,~Którzy mię po pjanemu chcieli w Preglu
8 10| naszej smutnej zwady,~Która mię przymusiła dostać na was
9 10| Rębajło - rzekł Ksiądz - już mię nie zatrwożą~Gniewy ludzkie,
10 10| się tak rozrzewniał,~Gdy mię tak ściskał i o przyjaźni
11 10| wściekłość najmniejsza wprawiała mię sprzeczka,~Ja wtenczas,
12 10| Jadę pod bramę, szatan mię tam wabił.~Patrz, jak on
13 10| Na widok ich klęski~Złość mię znowu porwała. - Ten Stolnik
14 10| Moskal do mnie palił,~Tyś mię rzucił o ziemię, tak nas
15 10| Żyd, choć się pokłonił,~To mię z boku szyderskim przebijał
16 10| durum - a Pan Bóg wybawił mię cudem~I pozwolił umierać
17 11| do Wilna jeździła,~Wzięła mię tam na zimę, alem ja tęskniła~
18 12| Lecz biada rywalowi, co mię tak znieważa!~Po moim chyba
19 12| szepnęła - Rejent nie wziął mię za żonę;~Jeżeli Pan przeszkadzasz,
|