1-500 | 501-586
Ksiega
501 11| jarzynę pługi~Nie cieszą się, jak zwykle, z końca zimy długiéj,~
502 11| za półkiem, a środkiem, jak stopione śniegi,~Płyną drogami
503 11| wiosno! kto cię widział, jak byłaś kwitnąca~Zbożami i
504 11| dwór i pole;~Widać tylko, jak cienie, błądzące patrole~
505 11| Zwijają się kuchciki czarne jak szatany:~Ci niosą drwa,
506 11| kryształ przezroczyste,~Potem jak brylant światłe, na koniec
507 11| światłe, na koniec ogniste,~Jak księżyc wielkie, jako gwiazda
508 11| wschodem wokoło kaplicy,~Jak gdyby na nowego ogłoszenie
509 11| lud znał imiona i czcił jak patronów,~Których wszystkie
510 11| warkoczy,~Śród głów męskich, jak w zbożu bławat i kąkole.~
511 11| Chylą się wszystkie głowy jak kłosy na łanie.~ ~Wieśniaczki
512 11| klęczących skronie,~I rozlewa jak z mszalnej kadzielnicy wonie.~ ~
513 11| Ten Jacek nie był umarł (jak głoszono) w Rzymie,~Tylko
514 11| ranny dwa razy!~Następnie, jak wysłaniec, z tajnemi rozkazy~
515 11| Statutu~Karzących tak militem, jak i skartabela,~Co by siał
516 11| barwistego maku~Stał ułan jak słonecznik w błyszczącym
517 11| dziewczę, w zielonej sukience jak ruta~Pozioma, wznosi oczki
518 11| Pozioma, wznosi oczki błękitne jak bratki~Ku oczom chłopca;
519 11| I naszej Litwy! wszak to jak małżonków dwoje!~Bóg złączył,
520 11| rzecz, choć nie tak cudną~Jak ów omen, a przecież do pojęcia
521 11| Jam kłótnię panów zgodził, jak to wam opowiem".~ ~Ale Wojskiego
522 11| pamiątka Pana,~Coś niby jak rozsada w jesieni zasiana,~
523 11| wiatr i drżą niecierpliwie,~Jak dwie strzały złożone na
524 11| dwóch stron w jednej chwili, jak dwa skrzydła ptaka.~I zęby
525 11| skrzydła ptaka.~I zęby mu jak szpony zatopili w grzbiecie.~
526 11| grzbiecie.~Kot jęknął raz, jak nowo narodzone dziecię.~
527 11| wygodny, trwały, a piękny jak cacko:~Kulbaczka wąska,
528 11| kulami siedzisz wygodnie jak w łóżku;~A gdy w galop puścisz
529 11| sprzęt osobliwy,~Zdobyty (jak wieść niesie) w boju podhajeckim~
530 11| której robota~Równie droga jak kamień, co się na niej świeci.~
531 11| traw oszlifowany,~Jasny jak nów miesięczny nad czołem
532 11| hiszpańska.~Sędzia poznał: "Jak się masz, mój Jaśnie Wielmożny~
533 12| Którego równie drogi kruszec jak robota.~Jest podanie, że
534 12| Piankami i cukrami białemi jak śniegi:~Udawał przewybornie
535 12| kandydatów~Z różnym skutkiem, jak widać z miny szlachty bratów.~ ~
536 12| kuchni refektarza,~Patrz, jak oczy wytrzeszczył, jak pogląda
537 12| jak oczy wytrzeszczył, jak pogląda śmiało,~Usta otworzył,
538 12| zawołał: <<Veto!>>~Patrzcie, jak za tą nagłą do kłótni podnietą~
539 12| pamiętacie tego, Państwo młodzi,~Jak wśród naszej burzliwej szlachty
540 12| sława!~W innych krajach, jak słyszę, trzyma urząd drabów,~
541 12| Wyniesion z refektarza; patrz, jak szlachta braty~Rzucają czapki,
542 12| wiosną.~Wychodzą różne zboża, jak na drożdżach rosną,~Pszenicy
543 12| przedłużyć:~Już serwis, jak planeta koniecznym obrotem,~
544 12| że nie cierpi zbytków,~Je jak Żyd, skąpi gościom potraw
545 12| Rózga twoja kwitnie pono jak przed czasy;~Słyszałem,
546 12| błyszcząca~Ukazała się nagle jak pełnia miesiąca,~Trzykroć
547 12| zręcznie temperuje pióra, jak on głowy.~Długo liczyć!
548 12| grając w mariasza z Moskalem,~Jak o tem pieśń powiada? - Ja
549 12| połknął, prosto, nieruchawo,~Jak żóraw; nie śmie spójrzeć
550 12| że jest w męce,~Nie wie, jak się pokłonić, gdzie ma podziać
551 12| końcach ziemi,~Rozmawiają jak gwiazdy promieńmi drżącemi:~
552 12| Ażeby ślub mój zerwać, to jak Bóg na niebie,~Że z temi
553 12| wsi? z daleka od świata!~Jak ziemianka!"~A na to Zosia
554 12| Gospodarstwa, obaczysz, jak ja się wyuczę!"~ ~Gdy Zosia
555 12| brodę o podstawek~I smyk jak konia w zawód puścił po
556 12| stojący obok kobeźnicy,~Jak gdyby w skrzydła bijąc,
557 12| patrzy z rozkoszą~I z dumą; jak weteran w służbę powołany,~
558 12| Potem gęściej siekł stróny jak deszczem nawalnym;~Dziwią
559 12| drążki tak lekkiemi ruchy,~Jak gdyby zadzwoniło w stronę
560 12| wtem puścił fałszywy akord jak syk węża,~Jak zgrzyt żelaza
561 12| fałszywy akord jak syk węża,~Jak zgrzyt żelaza po szkle -
562 12| cienkich strónek jęczy,~Jak kilka much, gdy z siatki
563 12| potężne,~Że stróny zadzwoniły jak trąby mosiężne~I z trąb
564 12| nasza~Czekała... długo, jak my Żydzi Mesyjasza.~Ciebie
565 12| myśli wyczytać: ~Oto stanął, jak gdyby chciał swą damę pytać,~
566 12| znowu skręcało się koło,~Jak wąż olbrzymi, w tysiąc łamiący
567 12| pańskich, żołnierskich, jak łuska błyszcząca,~Wyzłocona
568 12| dawniejsze do Zosi konkury:~Jak lubił dla niej nosić kwiaty,
569 12| się wkradał,~Żeby patrzeć, jak ona pleła swe ogródki,~Rwała
570 12| niewidzialnym lotem,~Rządząc tańcem, jak anioł nocnych gwiazd obrotem:~
571 12| Ówdzie nieco drobniejsze, jak stada cyranek.~Na zachód
572 Ob| półki, niektórzy nawet, jak książęta Radziwiłłowie,
573 Ob| Stąd przysłowie: Latać jak za rarogiem.~ ~ ~Ks. I w.
574 Ob| chorągwie.~ ~ ~Ks. I w. 924:~Jak Jabłonowski zabiegł, aż
575 Ob| czasach pogańskich czczony jak świętość. We wnętrzu tego
576 Ob| Wyrwawszy się Bóg wie skąd, jak Filip z konopi.~Raz na sejmie
577 Ob| urosło przysłowie: Wyrwał się jak Filip z konopi.~ ~ ~Ks.VI
578 Ob| Ks. IX w. 468-469:~I jak jeden mieszczanin, zwany
579 1 | Wrogi ich wabią z dala jak grabarze,~Gdy w niebie nawet
580 1 | zostanie~Święty i czysty jak pierwsze kochanie,~Nie zaburzony
581 1 | człowiek po świecie~Biegł jak po łące, a znał tylko kwiecie~
582 1 | szczęśliwy, ubogi i ciasny,~Jak świat jest boży, tak on
583 1 | wszystko do nas należało!~Jak pomnim wszystko, co nas
584 1 | każdego strumienia, kamienia,~Jak każdy kątek ziemi był znajomy~
585 1 | rzucali mnie słowo za słowem -~Jak bajeczne żurawie nad dzikim
586 1 | tej sierocie, co piękna jak zorze~Zaganiać gąski szła
1-500 | 501-586 |