Ksiega
1 1 | lecz w porządku; naprzód dzieci małe~Z dozorcą, potem Sędzia
2 2 | zostawić w dziedzictwie dla dzieci,~Jeślibym się ożenił; ten
3 3 | że naczynie do karmienia dzieci,~Bo je zbliżała dzieciom
4 3 | wionęły nad liściem,~Kiedy dzieci, przelękłe podróżnego wniściem~
5 3 | A dalej, jakby starce na dzieci i wnuki,~Patrzą siedząc
6 4 | niższe, podobne do stoła~Jako dzieci do ojca. ~ ~Na stołkach
7 4 | powtarzam, oczyścić dom, dzieci!"~ ~Nastąpiło milczenie,
8 4 | puszczy, światu niewidzialne,~Dzieci swe ślą dla osad za granicę
9 5 | Lubiłam z nudy ptastwo paść i dzieci niańczyć;~Ale poczekaj,
10 7 | króla dla was chleb łaskawy,~Dzieci wasze kopami pomieszczał
11 8 | wszystkie głupstwa; kiedy dzieci para~Kocha się; to tam u
12 8 | Tylu żonatych od żon, od dzieci uchodzi~Za granicę, pod
13 10| pańskie!~A potem ze mnie dzieci śmiały się włościańskie!~
14 11| zostawić w dziedzictwie dla dzieci;~Dzieci pewnie mieć będę,
15 11| dziedzictwie dla dzieci;~Dzieci pewnie mieć będę, wiesz,
16 12| Podobna do pyzatych Boreasza dzieci.~Brakło cymbałów. ~ ~Było
17 12| słychać wystrzały,~Jęk dzieci, płacze matek. - Tak mistrz
18 Ob| z urzędu opiekunem żon i dzieci szlachty w czasie pospolitego
|