Ksiega
1 1| którą zhańbiono, sypiąc w nią śrut cienki!~Trzymano wprawdzie
2 2| Wysmukły bob obraca na nią tysiąc oczu;~Owdzie podnosi
3 2| powieści połyszał~I tak nią był zajęty, że z zadartą
4 2| znienacka~Naprzód mucha, a za nią tuż Wojskiego placka.~ ~
5 2| pomiędzy ich lica;~I tam za nią mignęła Wojskiego prawica.~
6 2| sukienkę.~Tadeusz milczkiem za nią na grzyby pośpieszył.~ ~
7 3| podobną do piór strusich pęku;~Nią zdała się oganiać główki
8 3| przychodzi~Rękami Telimena, z nią panicze młodzi.~ ~Goście
9 5| strwożył,~Że stojąc niemy przed nią, to płonął, to bladnął;~
10 5| zmarszczył, spójrzał na nią ledwie nie z pogardą;~Potem
11 5| legnie,~Grożąc stopie, co na nią nieostróżnie biegnie,~Tak
12 6| to być rzecz pewna, gdy z nią są panowie.~Biegę do niego
13 6| coraz, wznosi kitę~I wiatr nią jak wachlarzem ku swym nozdrzom
14 7| dziś przy sobie.~Stanął za nią, na gałce zwiesił ręce obie,~
15 7| kocha!~Chciałby popatrzyć na nią! Żal mi nieboraka;~Mówię
16 8| Stanisława);~Zadzwonił w nią palcami, zażył i rzekł: "
17 8| Zosia? wpadła ci w oko? i na nią zdradziecko~Dybiesz! Zaledwieś
|