Ksiega
1 1 | Sędzia tuż przy Bernardynie,~Bernardyn zmówił krótki pacierz po
2 2 | drzwi otwarto z trzaskiem~I bernardyn ksiądz Robak wszedł z węzlastym
3 2 | wyraźnie, co chce, wytłumaczył,~Bernardyn odpowiedzieć ni spójrzeć
4 2 | plecach i skroni;~Był to bernardyn, kwestarz Robak, a miał
5 3 | Sędzia tuż przy Bernardynie.~Bernardyn zmówił krótki pacierz po
6 4 | Kuryjerze?"~"Nieprawda - rzekł Bernardyn - nie! Pan Najjaśniejszy,~
7 4 | karczmie szmery;~Ksiądz Bernardyn uciekł się do swej tabakiery,~
8 4 | grzeczność i kilkakroć kichnął;~Bernardyn korzystając z przerwy mówił
9 4 | wyje".~ ~"Mospanie - rzekł Bernardyn - babska rzecz narzekać,~
10 4 | nas" - Terajewicz,~"Żaden bernardyn głodny nie wyszedł z Pucewicz".~
11 6 | polska krwi!" - zawołał Bernardyn wzruszony,~Z otwartemi skoczywszy
12 6 | sąd arbitrów będzie..."~Bernardyn trzasnął drzwiami. "No,
13 7 | kwita!~Ja chcę żyć, bić! Bernardyn po co? czy my żaki?~Co mi
14 9 | ustawia gromadę,~Każe czekać. ~Bernardyn wstąpił do pokoju.~Zaledwie
15 9 | twą duszę proszę.~Jakem bernardyn, bardzo myślę o twej duszy!~
16 10| ważne toczą się narady;~Bernardyn leżał w łóżku, zmordowany,
17 10| jest czucie pychy..."~ ~Tu Bernardyn osłabiał i upadł na łoże,~
|