Ksiega
1 1 | Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.~ ~Panno Święta, co
2 1 | szacie~Siedzi Rejtan żałośny po wolności stracie,~W ręku
3 1 | usłyszeć mazurek.~ ~Biegał po całym domu i szukał komnaty,~
4 1 | toczył zdumione źrenice~Po ścianach: w tej komnacie
5 1 | skłonił,~Oczyma ciekawymi po drożynach gonił~I znowu
6 1 | płotki, przez kwiaty,~I po desce opartej o ścianę komnaty,~
7 1 | gościa, na folwark dążył po kryjomu~(Bo nie mógł wyjść
8 1 | zbożach i grabliska suwane po łące~Ucichły i stanęły:
9 1 | niebytność Wojskiego Woźny po kryjomu~Kazał stoły z wieczerzą
10 1 | były pod lasem zwaliska.~Po cóż te przenosiny? Pan Wojski
11 1 | przeprosić i w pustki prowadzić.~Po drodze Woźny ciągle Sędziemu
12 1 | cząstce spadły dalekim krewnym po kądzieli,~A resztę rozdzielono
13 1 | guberskim rządzie;~Wreszcie po wielu kosztach i ukazach
14 1 | wyryte~I stoi wypisany każdy po imieniu;~Herb Horeszków,
15 1 | Bernardyn zmówił krótki pacierz po łacinie.~Mężczyznom dano
16 1 | on je napełnił myślami.~Po tem miejscu biegało domysłów
17 1 | biegało domysłów tysiące,~Jako po deszczu żabki po samotnej
18 1 | tysiące,~Jako po deszczu żabki po samotnej łące;~Śród nich
19 1 | maszkarada, zapustna swawola,~Po której miał przyjść wkrótce
20 1 | człowiek, co w Litwie chodził po francusku.~Biegali wszyscy
21 1 | dwókolna dryndulka,~Która się po francusku zwała karyjulka.~
22 1 | żegnali się, mowiąc, że po świecie~Jeździ wenecki diabeł
23 1 | Wyjeżdża za granicę, to już nie po odzież,~Nie szukać prawodawstwa
24 1 | Ojczyzna! Ja nie szpieg, a po polsku umiem -~Ojczyzna!
25 1 | lubię;~Gładź drużkę jak po duszy, a bij jak po szubie.~
26 1 | jak po duszy, a bij jak po szubie.~Ja mówię, będzie
27 1 | politycznych sprawach rozmawiał po cichu.~ ~Gdy tak były zajęte
28 1 | rześki, młody,~A w spadku po rodzicach wziął czerstwość
29 1 | świéce.~ ~Pierwsza z nim po francusku zaczęła rozmowę;~
30 1 | mówiąc, ręce ciągnął wzdłuż po stole~I palcami ruch chartów
31 1 | Podkomorzego sam król ją darował,~Po ojcu Podkomorzy godnie ją
32 1 | głucho w całym dworze~Jako po zadzwonieniu na pacierz
33 1 | podniebnych,~Ciskając grom po gromie: w Piramidy, w Tabor,~
34 1 | Mowy starca krążyły we wsi po kryjomu;~Chłopiec, co je
35 1 | opis zwycięstwa lub zgonu.~Po wielu latach pierwszy raz
36 1 | ale powiedzieć nie śmiano,~Po kim była żałoba, tylko zgadywano~
37 1 | Sędzią rozmawiał osobno;~Po tych rozmowach zawsze jakowaś
38 1 | żywotów świętych, a jeżdżąc po kweście,~Często zastanawiał
39 1 | wysyłał posłańców, ale gdzie i po co,~Nie powiadał; częstokroć
40 2 | jaką chcesz drogą, buja po przestworzu!~Czyli jak prorok
41 2 | w stodołę się wkradło:~I po ciemnozielonym, świeżym,
42 2 | jak szalone cwałem śmigają po dworze,~Potem biegą i kładą
43 2 | z damami.~ ~Ksiądz Robak po dziedzińcu wolnym chodził
44 2 | podjechał;~Robak palcem po nosie dawał mu znak groźby:~
45 2 | wszyscy, stoją, a środkiem po roli~Asesor i pan Rejent
46 2 | bez strzelby błąkał się po gaju~Jak rekrut zbiegły;
47 2 | Rzeczypospolitej,~A na koniec, po piątej szklenicy wypitej,~
48 2 | Jesteś krewnym Stolnika po matce Łowczynie,~Która się
49 2 | ura!>> od bramy wali po tarasie;~My im ze strzelb
50 2 | łotra Soplicę! Poznałem!~Po wzroście i po wąsach! Jego
51 2 | Poznałem!~Po wzroście i po wąsach! Jego to postrzałem~
52 2 | Moskal już wrota wywalał;~Bo po śmierci Stolnika stałem
53 2 | brat szlachty; i nie miał po sobie~Syna, który by zemstę
54 2 | lub zdradzieckim czynie,~Po którym zemsta spływa na
55 2 | majowej zieloności tonąc po kolana;~Z grząd zniżając
56 2 | się nie stąpać,~Ale pływać po liściach, w ich barwie się
57 2 | chwila~Z rękami i koszykiem po owoc się schyla,~Który stopą
58 2 | zielonej jeszcze się kołysał.~ ~Po chwili wszędzie było samotnie
59 2 | około śniadania.~ ~Jakoż po wszystkich izbach panował
60 2 | talerzami, z szklankami chodząc po pokojach,~Jedli, pili lub
61 2 | izby do izby przechodził,~Po obu stronach oczy roztargnione
62 2 | kopców ani miedzy,~Jeździć po cudzym gruncie bez dziedzica
63 2 | I odwiodłszy na stronę, po bratersku radził,~By przyznał
64 2 | psy nas nie ogłodzą,~Że po jarzynach albo po życie
65 2 | ogłodzą,~Że po jarzynach albo po życie pochodzą;~Na morgach
66 2 | szlachcic nad uchem zadzwonił;~Po dwakroć Wojski machnął,
67 2 | Nie śmiano łajać mnicha; a po takiej probie~Nikt też nie
68 2 | bronił~Dojeżdżaczowi, choćby po pszenicy gonił;~I tuszę,
69 2 | trzykroć ręką klasnąwszy po pysku,~Rzekł: <<Mianuję
70 2 | więc krzyknął: "Panowie, po grzyby do boru!~Kto z najpiękniejszym
71 3 | A sam ku ogrodowi ruszył po kryjomu;~Dobiegł wkrótce
72 3 | nim otwory~I wcisnął się po cichu jak wilk do obory;~
73 3 | liście łopuchu, na rękach, po trawie,~Skacząc jak żaba,
74 3 | zbliżała dzieciom do ust po kolei,~Miało zaś kształt
75 3 | Pan przychodzi?~I czego tu po grzędach szuka Pan Dobrodziéj?"~ ~
76 3 | Dusza jego, jak ziemia po słońca zachodzie,~Ostygała
77 3 | tak wiejskie, tak gminne!~"Po cóż się łudzić? - krzyknął -
78 3 | łudzić? - krzyknął - zgaduję po czasie!~Moja nimfa tajemna
79 3 | pożeraną chciwie:~Więc było po uroku! po czarach! po dziwie!~ ~
80 3 | chciwie:~Więc było po uroku! po czarach! po dziwie!~ ~Tak
81 3 | było po uroku! po czarach! po dziwie!~ ~Tak chłopiec,
82 3 | drogę skracał,~Stąpając po jarzynach, kwiatach i agreście,~
83 3 | Około miedz i zielska, po tysiącach zwrotów~Rad był
84 3 | zarosły, wysłany murawą;~Po jej kobiercach, na wskroś
85 3 | ubior: istne duchy~Błądzące po księżycu. Tamci w czarnych,
86 3 | siebie, niby senny kroczy~Jak po linie, ni w prawo, ni w
87 3 | płócienne,~Którymi osłaniają po wierzchu kontusze,~A na
88 3 | oprocz Telimeny~I kilku po francusku chodzących. ~ ~
89 3 | drugiego czarny trzewik, po bokach błyszcząca~Śnieżną
90 3 | ręce załamie, roztoczy~Po ramionach do ziemi strumienie
91 3 | uwierzy Hrabia, jak tęsknił po kraju!~Lubił ciągle wspominać
92 3 | grzywy,~Wysuwają nóg rzędy i po niebios sklepie~Przelatują
93 3 | Przelatują jak tabun rumaków po stepie:~Wszystkie białe
94 3 | wspaniale płynie~Cicho, z wolna, po niebios błękitnej równinie!"~ ~
95 3 | Pochwycił ją, całował i usty po cichu~Utonął w niej jak
96 3 | Bernardyn zmówił krótki pacierz po łacinie,~Podano w kolej
97 3 | krzyknął na chłopca Asesor po rusku -~Tasak mój Sanguszowski
98 3 | zwykła świętego Huberta".~ ~Po wydanych rozkazach nastało
99 3 | uderzywszy ręką poważnie po stole,~Pociągnął złocistego
100 3 | bitwę zapowiedzą,~Żołnierze po obozie broń czyszczą i jedzą~
101 4 | młodzieży nie myślił szukać go po dworze;~Każdy sobą zajęty
102 4 | Dwie chyliły się karczmy po dwóch stronach drogi,~Oknami
103 4 | cieśli,~A potem go Żydowie po świecie roznieśli:~Rodzaj
104 4 | ptastwa gromady~I płazów choć po parze, są też i owady.~Część
105 4 | łbach zawieszają~I które po swojemu "cyces" nazywają.~
106 4 | ekonom sam siedział z osobna.~Po rannej mszy z kaplicy, że
107 4 | instrumentem,~Chadzał niegdyś po dworach i graniem zdumiewał,~
108 4 | na całym świecie,~A którą po raz pierwszy na ziemi Auzonów~
109 4 | Zażył, kichnął, dwakroć mię po ramieniu klasnął:~<<Księże
110 4 | Napoleon w potyczce zażywa~Raz po raz, to znak pewny, że bitwę
111 4 | więc Cesarz, widząc, że po walce,~Spojrzał na nich,
112 4 | ciekawego, z okna wytknął głowę,~Po chwili rzekł powstając: "
113 4 | Waszmościów z drogi zajadę po kweście".~ ~"Niech też do
114 4 | litewskich łoża,~Zna je ledwie po wierzchu, ich postać, ich
115 4 | nich z daleka.~Psy nurtują po puszczy jak pod morzem nurki,~
116 4 | to pobudka;~Potem jęki po jękach skomlą - to psów
117 4 | Polskie strzelby, ale je po angielsku zdobił)".~ ~"Jak
118 4 | prapradziadów,~Mieszkali po dwóch stronach nad rzeką
119 4 | niedźwiedzią skórę:~To mi to po szlachecku, prawie rura
120 4 | Ostatniego z Horeszków! chociaż po kądzieli.~<<Jezus Maria!>>
121 4 | dojeżdżać niedźwiedzi:~Pewnie po same wąsy hultaj w piekle
122 4 | Księdza; wiedzą tylko tyle,~Że po zabiciu źwierza zjawił się
123 4 | niedźwiedzicy.~Prawda, że po ich strzale upadła bez duchu,~
124 4 | ja sam was ustawię. Waść po jednej stronie~Stanie na
125 4 | rusza, tylko ziemię trąca~Po wierzchu, jak jaskółka wodę
126 5 | zapytała o radę zwierciadła;~Po chwili wzrok spuściła, westchnęła
127 5 | służą lata!~ ~Tak myśląc, po alkowie śmiało i wesoło~
128 5 | małżeństwa byłaby jak matka.~ ~Po tej z sobą odbytej, stanowczej
129 5 | długimi ogony~Sterują się po łące, a gdzieniegdzie z
130 5 | wzdłuż i wszerz przejść się po pokoju;~Telimena uważa znawczyni
131 5 | jeszcze nie wchadzali,~Musieli po komnatach odmieniać swą
132 5 | nieszczęśliwym bardzo - poznał Zosię!~Po wzroście i po włosach światłych,
133 5 | poznał Zosię!~Po wzroście i po włosach światłych, i po
134 5 | po włosach światłych, i po głosie;~Tę kibić i tę główkę
135 5 | mogąc już powstać, kręci się po darni.~Widać z jej ruchów,
136 5 | gospodarny~Snuł się wkoło po trawie, ruchawy i czarny;~
137 5 | Od stołecznego wzgórka aż po źródła brzegi~Wydeptał drogę,
138 5 | stołu; miejsce Bernardyna~Po prawej stronie męża ma Podkomorzyna.~
139 5 | trzeba ustawił,~Żegnając po łacinie, stół pobłogosławił;~
140 5 | zabielany milcząc żwawo jedli.~ ~Po chłodniku szły raki, kurczęta,
141 5 | urąga,~I tym omykiem ćwiczy po sercach jak biczem.~Siedzieli
142 5 | światły, a bez ciepła,~Błyskał po wierzchu duszy, która do
143 5 | ogrodzie spotkaniu,~O jakiemś po łopuchach i grzędach stąpaniu.~ ~
144 5 | upraszać młodzieży,~Ażeby po staremu bawić u wieczerzy,~
145 5 | naszych przodków wielbię.~Po łowach szli do stołu, nie
146 5 | mając naboj w rurze~Znaczyło po staremu: być tchórzem nad
147 5 | tylko dla obrony.~Tak było po staremu: a więc mnie zawierzcie~
148 5 | Ani uważał, co tam szepcą po kryjomu;~Rad bardzo, że
149 5 | niełacno rozsądzić, kto jest po nim drugi,~Bo wszyscy zdają
150 5 | mary.~Gerwazy! Poznano go po wzroście, po licach,~Po
151 5 | Poznano go po wzroście, po licach,~Po srebrzystych
152 5 | po wzroście, po licach,~Po srebrzystych na żółtej kurcie
153 5 | honoru obrazy.~Do widzenia po trzeźwu - pódź za mną, Gerwazy!"~ ~
154 5 | delikatne!~Ja cię tu zaraz po tych zauszniczkach płatnę!~
155 5 | Ostatniego z Horeszków, chociaż po kądzieli).~Mniej baczni
156 5 | półkorcze... wilk zna je po trzasku,~Śledzi okiem, postrzega,
157 5 | się hałasem~I skubie go po kudłach, zwierz zwraca się
158 5 | świeżo wbite tkwiały.~ ~Po chwili w Horeszkowskim samotnym
159 5 | chodził kroki wielkiemi po sali;~Obadwa zamyśleni,
160 5 | niech wszystko zagrabi.~Po co proces, Mopanku! Sprawa
161 5 | najechać, zajechać!~Tak było po dawnemu: kto raz grunt posiądzie,~
162 5 | gdzie wymieniony jestem po imieniu.~Romans ma tytuł:
163 5 | we włości ich szukać, ale po zaściankach:~W Dobrzynie,
164 5 | wierzch głowy łysy,~Gerwazy po nim kryślił palcem różne
165 5 | Leci, jezdnych i pieszych po drodze obala~I na koniec
166 6 | Lecz idzie niewesoło i po drodze drzemie.~ ~Za przykładem
167 6 | duchy,~Tylko słychać raz po raz tętent kopyt głuchy~
168 6 | Soplicowie domowi i goście, po kłótni~Wczorajszej wstali
169 6 | lata, gdy z pozwami chodził~Po guzy, ale razem po zapłaty
170 6 | chodził~Po guzy, ale razem po zapłaty hojne.~Tak żołnierz,
171 6 | Hrabia srodze mnie obraził".~"Po coś Waść - krzyknął Robak -
172 6 | Zwołując podkomorskie sądy po raz trzeci.~Od dzisiaj nie
173 6 | myślisz o procesie?~I jeszczeż po tem wszystkim, com tobie
174 6 | biczem konie, łechce lejcami po bokach;~Furknęła kałamaszka,
175 6 | woźnieńskie przypadki,~Jedne po drugich, biorąc konopie
176 6 | dworem wyjechał na łowy?~Ale po coż broń ręczna? Tu szabla
177 6 | która buja jak na łące.~Po strzechach gumien - niby
178 6 | By nie spotkać Moskala, po kraju zaborze~Siedział w
179 6 | zacny człowiek, chciał zaraz po wojnie~Obrońcę Dobrzyńskiego
180 6 | ludzi roztropnych, którzy po łacinie~Umieli i w palestrze
181 6 | Właśnie staruszek chodził po samotnym dworze,~Nucąc piosenkę: "
182 6 | Posłowie wyprawieni do Maćka po radę.~Z dala witając starca
183 7 | Tylko ręką kilkakroć uderzył po boku,~Jak gdyby szabli szukał (
184 7 | pewnych szpiegów nad granicę~I po cichu uzbrajać całą okolicę,~
185 7 | chcę żyć, bić! Bernardyn po co? czy my żaki?~Co mi tam
186 7 | więcej nie wiecie,~Więc po coście tu przyszli? i czego
187 7 | dobre chrzciny,~Którzy mię po pjanemu chcieli w Preglu
188 7 | Proszę o głos!" - powtórzył, po dwakroć odchrząknął,~Ukłonił
189 7 | Brzytwa - to mi regulament!~Po co tu pisać akta, po co
190 7 | regulament!~Po co tu pisać akta, po co psuć atrament?~Konfederacji
191 7 | Nic a nic, powiem tylko, po com Was zgromadził,~A co
192 7 | zawołał Klucznik - u mnie po staremu:~O wielkich rzeczach
193 7 | karać go za brata!~To mi po chrześcijańsku! Są tu w
194 7 | Panie Buchman, rządzisz po niemiecku.~Sędzia zdrajca! -
195 7 | głupcem takim.~Mówiłem: <<Po co tobie leźć do Soplicowa?~
196 7 | powszechnym, i z chwałą!~ ~Po cóż o tem wspominać! Dziś
197 7 | ciętych w ręce, ktoś dostał po uchu.~Reszta wsiadała na
198 8 | gdzie wnet ciśnie grom po gromie:~Tej ciszy chwila
199 8 | duchy w kraje marzeń.~ ~Po wieczerzy i Sędzia, i goście
200 8 | porwawszy się wiją~I bekając raz po raz jak w bębenki biją.~ ~
201 8 | Który gwiaździste wije po niebie przeguby,~Którego
202 8 | mieszkał w morzach, ale po potopie~Zdechł z niedostatku
203 8 | Lecz kto w niej jechał? po co? co z królem rozmawiał?~
204 8 | pomnę, na sejm do Warszawy.~Po drodze zwiedzał szlachtę,
205 8 | Był człek żywy, uderzył po szabli i mówi:~<<Mości Książę!
206 8 | te rozprawy,~Godząc ich po francusku. Co tam gadał,
207 8 | całe grono;~Natychmiast się po różnych stronach rozpierzchniono:~
208 8 | Inni już śpią. Tadeusz po sieniach się zwija,~Chodząc
209 8 | płacząc obejmował;~Wreszcie po ćwierćgodzinnem przerwaniu
210 8 | przerwaniu rozmowy~Robak po cichu tymi odezwał się słowy:~ ~"
211 8 | włożył~I okienicę tylną po cichu otworzył,~Widać było,
212 8 | wygania,~To gadaj szczerze, po co takie omawiania?~Jestem
213 8 | radości?"~ ~Tadeusz rzekł po chwili: "Dobroć Jegomości~
214 8 | z rozumu obrana? gdzie? po co?~Jechać ze mną? Ja, będąc
215 8 | sumnienie;~Lecz czuł, że po tych skargach tem mocniej
216 8 | Dziwnym zrządzeniem losów, po tym samym brzegu~Jechał
217 8 | słuchał ciekawie.~Oczy wodził po polach, po niebios obszarze:~
218 8 | Oczy wodził po polach, po niebios obszarze:~Pewnie
219 8 | sejmikiem,~"Jeść! jeść!" - po trzykroć zgodnym wezwali
220 8 | więc za Woźnym biega,~Aż go po długich śledztwach za piecem
221 8 | Gerwazeńku - rzekł Woźny - po co się tak dąsać?~Jestem
222 8 | kapustę buchnął;~Widziano, po konopiach ciemnych jego
223 8 | łozę i bagniska rzeczki.~ ~Po tej protestacyi, która się
224 8 | szurpate i czubate kury;~Jedne po drugich dusi i składa do
225 9 | nad sobą, a każda ma wąsów po parze;~Dyszą nad nim, ust
226 9 | zerwał się bronić się - po czasie!~Bo już był skrępowany
227 9 | padł na piersi sennych, po głowach się toczył,~Miotał
228 9 | drewna goździami przebite po rogach~Ścisnęły się, jako
229 9 | Nazywał się (jak słychać) po polsku Płutowicz,~Lecz przechrzcił
230 9 | nie słuchał,~Znowu biegał po izbie, dymem gęsto buchał,~
231 9 | więc do Macieja starego po radę.~On koło wozów całą
232 9 | dżga za katy~W szkarłaty i po suknie nieraz dobrze stuknie,~
233 9 | nieraz dobrze stuknie,~I po płótnie tak utnie, jak i
234 9 | płótnie tak utnie, jak i po kapturze,~I po fryzurze
235 9 | utnie, jak i po kapturze,~I po fryzurze równie, jak i po
236 9 | po fryzurze równie, jak i po mundurze.~Śmierć matula,
237 9 | śniadanie,~Najlepszą jest po zrazach zakąską gadanie~
238 9 | bądź taka narowista!~Bo ja po oficersku ukarzę Panienkę..."~ ~
239 9 | nim szyje wytknęli, rąbnął po kaszkietach,~Zdarł je; Rózga
240 9 | Rózga spadając brząkła po bagnetach.~Moskale cofają
241 9 | zaraz szeregowych zwala~Po ramionach i w głowę ugadza
242 9 | trwogę Chrzciciela poznawszy po krzyku,~Odwrócił się i spuścił
243 9 | koleją!" - grzmią jeden po drugim;~Ten strzela, ten
244 9 | dziedziniec oczyszczą.~Już aż po szybach dworu zaczynają
245 9 | Bez niego już by było dziś po Soplicowie!~ ~Konewka dotąd
246 9 | batalijonem!"~Przeleciała po zamkach wzdłuż nitka ognista~
247 9 | Ostatniego z Horeszków, chociaż po kądzieli.~Robak był bliższy,
248 9 | feldfebera.~Potem z dwóch rur raz po raz dwóch sierżantów sprząta,~
249 9 | sierżantów sprząta,~Mierzy to po galonach, to w środek trójkąta,~
250 9 | środek, bij się honorowie,~Po żołniersku". - A na to Tadeusz
251 9 | przecie bić się z tobą gotów!~Po co krwi rozlew! Między nami
252 9 | Tadeusza, jaką broń podoba;~Po układach - na szpady zgodzili
253 9 | swym frontem,~Naradzał się po cichu z gifrejterem Gontem,~
254 9 | ostrożny Protazy,~A Wojski mu po cichu wydawał rozkazy.~ ~
255 9 | szpadę nagą,~Skrwawioną po rękojeść, i rzekł: "Lachy
256 9 | wreszcie, ujrzawszy, że było po bitwie.~ ~Taki miał koniec
257 10| południa na zachód leciała po niebie.~ ~I była chwila
258 10| zachodem.~Kilka wichrów raz po raz prześwisnęło spodem,~
259 10| świszczącemi koły~Krążą po stawach, mącą do dna wody
260 10| Wpadli na łąki, świszczą po łozach i trawach,~Pryskają
261 10| Wichry w las uderzyły i po głębiach puszczy~Ryknęły
262 10| mogła rozejść się wieść po okolicy,~A właśnie zawisł
263 10| Rzecze Ryków - ot, słowo! Co po waszej zgubie?~Ja człek
264 10| Czy o to gniew? Tak u nas po żołniersku żyją.~Skąd by
265 10| staruszek milczał jak zaklęty.~ ~Po zawarciu układów wyszedł
266 10| nic nie mówiąc, smutnie po sobie spójrzeli,~Westchnęli;
267 10| źrenicach~I stoczyły się szybko po rumianych licach.~ ~Ale
268 10| rozmowy;~Słyszała, jak Tadeusz po prostu i śmiało~Opowiedział
269 10| Hrabio - przerwał Sędzia -~po co chcesz koniecznie~Wyjeżdżać?
270 10| zakrytem rękami obliczem).~I po cóż by miał wiedzieć biedny,
271 10| swych złagodził,~Długo niemi po oczach Gerwazego wodził,~
272 10| Było to właśnie wkrótce po jej zaręczynach;~Wszędzie
273 10| Soplico? pod kapturem? żyłeś po żebracku!~Ty, którego pamiętam,
274 10| Jakżem ciebie nie poznał po owym wystrzale,~Kiedyś tak
275 10| Litwa nasza,~Byłeś także po Maćku pierwszy do pałasza!~
276 10| Patrzyłem; różne myśli snuły się po głowie,~Zrazu z uśmiechem
277 10| Ostatniego z Horeszków, chociaż po kądzieli,~Tyś go zasłonił,
278 10| Niewielka, co ty mówisz? po księdza plebana?~Może źle
279 10| Może źle opatrzono - zaraz po doktora,~W apteczce jest..."~
280 10| Stanęła wojna; Cesarz już po całym świecie~Ogłasza ją;
281 11| zajęli część Litwy od Grodna po Słonim,~Gdy król rozkazał
282 11| już promień wytrysnął,~Po okrągłych niebiosach wygięty
283 11| Tysiąc rac krzyżuje się po okręgu świata,~A oko słońca
284 11| jako gwiazda migające:~Tak po nieźmiernem niebie szło
285 11| A gdy w kościele było po mszy i kazaniu,~Wyszedł
286 11| z tajnemi rozkazy~Biegał po różnych stronach ducha ludzi
287 11| dalej panny rwały kwiatki~Po ogrodzie, umyślnie odwracając
288 11| czarne; dalejże tłuc się po podwórzu,~Przewracać kulki,
289 11| patrząc na Zosię, gadały po cichu,~Że pewnie przeznaczeniem
290 11| przyjąłem słowa:~Bo i cóż mi po takiem wymuszonem słowie?~
291 11| się z łozy, prześmignął po łące~I wskoczył w sad pomiędzy
292 11| Wyhodował i w ogród puścił po kryjomu,~Ażeby szczwaczów
293 12| Mężczyźni i kobiety, na przemian po parze~Usiadają porządkiem,
294 12| I wedle własnych planów po polsku ozdobić.~Serwis,
295 12| Serwis ten był nalany ode dna po brzegi~Piankami i cukrami
296 12| otwarli - wiwaty!~A tam po drugiej stronie pan przekreskowany,~
297 12| Przyjeżdżasz bardzo późno, prawie po obiedzie".~ ~"Jem wcześnie -
298 12| Jenerale - rzekł Sędzia - po owem zwycięstwie~Prawie
299 12| zimę nieborak tułał się po lasach,~Teraz dopiero wyszedł;
300 12| dzień i noc boleję,~Czy po śmierci ten rapier mój nie
301 12| ten kijek; weźmij szablę po szlachecku!~Oto ten mój
302 12| Więc się Rejent rad nierad po francusku przebrał.~Widno,
303 12| Nie masz pasa - tylko się po żołądku gładził;~Postrzegł
304 12| przysięgi?~O łatwowierny! Po cóż nosiłem te wstęgi!~Lecz
305 12| rywalowi, co mię tak znieważa!~Po moim chyba trupie pójdzie
306 12| rządzeni łaskawie,~Lecz po mej śmierci Bóg wie komu
307 12| nudzi;~Przekonałam się zimą po krótkim pobycie~W Wilnie,
308 12| jak konia w zawód puścił po skrzypicy.~Na to hasło stojący
309 12| stróny dzwoni;~Drugą rączką po siwej brodzie starca głaska~
310 12| szczęśliwe, gdy senat i posły~Po dniu Trzeciego Maja w ratuszowej
311 12| węża,~Jak zgrzyt żelaza po szkle - przejął wszystkich
312 12| długie swej wędrówki lata~Po lądach, morzach, piaskach
313 12| poloneza wodzi!"~ ~I szły pary po parach hucznie i wesoło,~
314 12| Przejrzysty, sfałdowany, po wierzchu perłowy,~Po brzegach
315 12| sfałdowany, po wierzchu perłowy,~Po brzegach pozłacany, w głębi
316 Ob| uzyskawszy dekret, musiał po egzekucją udawać się do
317 Ob| kryminalnych. Obierani więc są po dawnemu sędziowie ziemscy
318 Ob| Wołodkowicz, pan dumny, zuchwały.~Po licznych burdach pochwycony
319 Ob| hrabia Pociej, wróciwszy po wojnie do Litwy, wspierał
320 Ob| tygrysem brzmiał wówczas po wszystkich gazetach europejskich.~ ~ ~
321 Ob| zniosł cały pułk kozacki.~Po powstaniu Jasińskiego, kiedy
322 Ob| francuskich i polskich zawiązano po województwach konfederacje
323 1 | dzieciństwa, gdzie człowiek po świecie~Biegł jak po łące,
324 1 | człowiek po świecie~Biegł jak po łące, a znał tylko kwiecie~
325 1 | kątek ziemi był znajomy~Aż po granicę, po sąsiadów domy!~ ~
326 1 | był znajomy~Aż po granicę, po sąsiadów domy!~ ~I tylko
327 1 | żałuje oręża~Niż tu syn ojca; po psie płaczą szczerze~I dłużej
328 1 | szczerze~I dłużej niż tu lud po bohaterze.~ ~I przyjaciele
|