Ksiega
1 1 | talerzem ogórki,~Rzekł: "Muszę ja wam służyć, moje panny córki,~
2 1 | jachał szlachcic młody,~Ja sam lat dziesięć byłem dworskim
3 1 | uczciwości, w grzeczności; a ja powiem śmiało:~Grzeczność
4 1 | młodzież teraźniejsza,~Że ją nudzi rzecz długa, choć
5 1 | widzę mniej zgorszenia.~Ach, ja pamiętam czasy, kiedy do
6 1 | Warszawy!~He! Ojczyzna! Ja nie szpieg, a po polsku
7 1 | polsku umiem -~Ojczyzna! Ja to czuję wszystko, ja rozumiem!~
8 1 | Ojczyzna! Ja to czuję wszystko, ja rozumiem!~Wy Polaki, ja
9 1 | ja rozumiem!~Wy Polaki, ja Ruski, teraz się nie bijem,~
10 1 | duszy, a bij jak po szubie.~Ja mówię, będzie wojna u nas.
11 1 | ubiór zwrócił oczy; wszyscy ją witali;~Prócz Tadeusza,
12 1 | Prócz Tadeusza, widać, że ją wszyscy znali.~Kibić miała
13 1 | swoję tokował~I gestami ją bardzo dobitnie malował.~(
14 1 | Wyczha! puściliśmy razem~Ja i Asesor, razem, jakoby
15 1 | Ojcu Podkomorzego sam król ją darował,~Po ojcu Podkomorzy
16 1 | Po ojcu Podkomorzy godnie ją piastował;~Gdy w nię dzwonił,
17 1 | tylko są łąki i knieje,~Więc ja w domu podobnych spraw nie
18 1 | palcach i długo dumał, nim ją w końcu zażył;~Kichnął,
19 2 | kordów jak nasieka;~Gładził ją ręką, podszedł i jeszcze
20 2 | twarz zakrył rękami, a gdy ją odsłonił,~Miała wyraz żałości
21 2 | całym był tylko pan Stolnik, ja, Pani,~Kuchmistrz i dwóch
22 2 | Strzelali z dolnych pięter, a ja i Pan z ganku.~Wszystko
23 2 | Ale miał sługi wierne; ja w krew jego rany~Obmoczyłem
24 2 | jest synowca krewną,~Choć ją stryj zowie siostrą, bo
25 2 | nieźmierne Sędziemu usługi;~Stąd ją Sędzia szanował bardzo i
26 2 | Rzekł Rejent mimojazdem: "Ja mówiłem wczora,~Że polowanie
27 2 | Hrabia się nie myli.~Znam ja dobrze Rosyją. Państwo nie
28 2 | i srogość urzędów.~Byłam ja w Petersburgu nie raz, nie
29 2 | rozkoszna psina!~Miałam ją w podarunku od księcia Sukina~
30 2 | chcę iść do biórka.~Widząc ją zadławioną, z wielkiej alteracji~
31 2 | i źwierząt rodzaju~Niżli ja, Kozodusin, Carski Jegermajster?~
32 2 | każą spisać śledztwo:~<<Ja - rzecze Kozodusin - wydaję
33 2 | dostrzegł takową muchę, wnet ją gonił.~Właśnie teraz mu
34 2 | rozejm kłótni, Kwestarz ją uśmierzył:~Człowiek stary,
35 2 | temu sumiennie zawierzcie.~Ja uproszę Sędziego, ażeby
36 2 | sędziemu w salarijum złożę".~"Ja - rzekł Asesor - stawię
37 2 | Chcecie zostać w pokoju, ja idę na rydze;~Kto łaska,
38 2 | najpiękniejszej panienki usiędzie;~Sam ją sobie wybierze. Jeśli znajdzie
39 3 | śród lasów rozkwita;~Dosyć ją wynieść na świat, postawić
40 3 | wpędzić nazad w zboże?"~"Ja ptastwo pędzać?" - krzyknął
41 3 | nimfie upatrywał,~W tyle ją cudów ubrał, tyle odgadywał!~
42 3 | była to marchewka!~Widział ją w ustach dziecka pożeraną
43 3 | szukała na drzewie;~Asesor ją złośliwiej równał do samicy,~
44 3 | myślę,~Żeby do Peterburka? Ja pewnie tej zimy~Pojadę tam
45 3 | między ludźmi przetrzeć.~Ja za młodu niemało świata
46 3 | Co Wać Państwu do Zosi? Ja jej ręką rządzę,~Ja sama!
47 3 | Zosi? Ja jej ręką rządzę,~Ja sama! Że pan Jacek dawał
48 3 | Telimena ostygła z zapału:~"Ja nic nie rekuzuję, Braciszku,
49 3 | często bywał,~Lecz mało ją uważał; zadziwił się zrazu,~
50 3 | i gust ubrania~Zmieniły ją, zaledwie była do poznania.~
51 3 | dumania świadkiem;~Tyle ją obraziłem! Winienem jej
52 3 | rączka jak lilija;~Pochwycił ją, całował i usty po cichu~
53 4 | wieszczowi tyle cudów śpiewa!~ ~Ja ileż wam winienem, o domowe
54 4 | Królowej Korony~Polskiej; zowią ją dotąd i Księżną Litewską!~
55 4 | uszlachcony szlacha;~Ale ja, z kniaziów! pytać u mnie
56 4 | przerwał Birbasz. - ~Przecież ja z tatarskich hrabiów~Pochodzę,
57 4 | piosence,~Na koniec chciał ją przerwać; wziął w obiedwie
58 4 | zawołał Cydzik - a w kapocie?~Ja myśliłem, że wielcy ludzie
59 4 | tak rozpryska~Rozmowa, jął ją znowu zbierać do ogniska,~
60 4 | nareszcie~Powie: <<Obejdę się ja bez was, kto jesteście?>>~
61 4 | książęcia Sanguszki mam ją w podarunku".~Tu pokazywał
62 4 | zaczął wyliczać jej cnoty.~ ~"Ja biegłem - przerwał Rejent,
63 4 | śpiewano za owego czasu.~Ja byłem sekundantem; jak się
64 4 | obwiązaną w sznurki),~Lecz nie ja wystrzeliłem. O, trzeba
65 4 | Wznowić koncept, który ja lat temu czterdzieście~Wymyśliłem -
66 4 | rury oparłszy na brzuchy?~Ja nie pozwolę; zgoda, że na
67 4 | przez skórę niedźwiedzią; ja rękami memi~Jako sekundant
68 4 | skórę rozciągnę na ziemi~I ja sam was ustawię. Waść po
69 4 | karczma Usza.~Rozjechali się. Ja zaś do Wirgilijusza".~ ~
70 4 | Prawie rura w rurę!>>~A ja w śmiech, bo mnie uczył
71 4 | ziemi stanęła Kartago!~Więc ja to sobie w nocy rozbieram
72 4 | się na ziemi~Od śmiechu, a ja z księdzem słowy poważnemi~
73 5 | się jak parafijanka.~Już ja temu wszystkiemu na przyszłość
74 5 | wielkim niebywały świecie.~Ja wiem lepiej, jak długo trzeba
75 5 | modę raz młoda osoba,~Każdy ją chwalić musi, choć i nie
76 5 | plecionkę daje Telimenie;~Ta ją do głowy Zosi przyszpila
77 5 | Zosi krzyknęła z rozpaczy:~"Ja nieszczęśliwa! Zosiu, widzisz,
78 5 | rzekła smutnie Zosia - cóż ja winna?~Ciotka mnie zamykała;
79 5 | ludźmi, obaczysz, jak się ja poprawię".~ ~"Już - rzekła
80 5 | Głupi! cóż ona winna, że się ja pomylił!"~Więc z wolna głowę
81 5 | rdzawi w strzelbie;~Dlatego ja rozmowność naszych przodków
82 5 | poprawiać - to kolej strzelecka.~Ja sam, chociaż ze strzelbą
83 5 | mógł strzelić z daleka;~Ja zaś znałem drugiego; równie
84 5 | Ocalił on dwóch panów; sam ja to widziałem,~Kiedy do nalibockich
85 5 | lub gwałtem zabiorę,~Albo ją mnich ustąpić musi przez
86 5 | musi przez pokorę,~Albo ją kupię choćby dziesiątkiem
87 5 | panicze,~Żyjący bez rachunku. Ja tuszę i życzę~Zgodą zakończyć
88 5 | Nocą włazi, ten puszczyk, i ja go wystraszę".~ ~"Za drzwi
89 5 | Uciszcie się!~Na ustąp! Ja, Protazy Baltazar Brzechalski,~
90 5 | wrzasnął Klucznik. - Ja cię wnet nauczę!"~I dobywszy
91 5 | na starca skargę, niech ją mnie przełoży".~ ~Zyzem
92 5 | wyleciało: "Błaźnie!~Grafiątko! ja cię... Tomasz, karabelę!
93 5 | cię... Tomasz, karabelę! Ja tu~Nauczę ciebie mores,
94 5 | nudzą, uszko delikatne!~Ja cię tu zaraz po tych zauszniczkach
95 5 | młodzi?~Na mnie się zdajcie, ja go należycie skarcę;~A Waszeć,
96 5 | ucztę przerwie,~Już goni, ma ją szarpać, wtem śród psiego
97 5 | sługi i wasale,~Wpadliśmy; ja dwóch zbojców ręką mą zabiłem,~
98 5 | późno, drugi kur już pieje;~Ja tu będę pilnować zamku,
99 6 | w biednym stanie,~Jacek ją Telimenie dał na wychowanie,~
100 6 | pono Tadeuszka wabi;~Śledzę ją; albo może bierze się do
101 6 | głupstw patrzeć.~Ważniejsze ja mam sprawy niż godzić pieniaczy,~
102 6 | jej opłacał drogo.~Chciał ją Tadeuszkowi swojemu wyswatać~
103 6 | Sędzia - co do mnie należy?~Ja się nie znałem, nawet nie
104 6 | kisielu!~I ma mnie lżyć? a ja go zapraszać do zgody!"~ ~"
105 6 | gadają wszędzie,~O czem ja wiadomostki przynosiłem
106 6 | szlachta na koń wsiędzie,~Ja z synowcem na czele i? -
107 6 | wyjść nie czas jeszcze;~Ja sam wyznaczę miejsce i czas
108 7 | Nie jest to marna pomoc. Ja bym na Francuzów~Spuścił
109 7 | łeb, na szyję, wygrana!>>~Ja, z konia zsiadłszy, zaraz
110 7 | zwał Kropidełkiem; miał ją dziś przy sobie.~Stanął
111 7 | brem, a potem uciekać.~Ja w Prusach nie bywałem; rozum
112 7 | księdza niech woła, i kwita!~Ja chcę żyć, bić! Bernardyn
113 7 | mową krzykliwą i cienką.~"I ja chcę bić się - wołał, tłukąc
114 7 | wspólnej obrony,~Obmyśla ją; i to jest najpierwsza obrada.~
115 7 | cara narzucić,~Czy diabeł, ja z Waszecią nie będę się
116 7 | strony.~Buchman krzyknął: "Ja zgody nigdy nie pochwalam!~
117 7 | milcząc na broń poglądali.~Kto ją podniósł? nie widać, lecz
118 7 | Bracia szlachta Dobrzyńscy! Ja nie będę radził~Nic a nic,
119 7 | krop a krop, i kwita".~"Ja zawsze gotów golić" - ozwał
120 7 | tem zyska,~Pan Klucznik ją z nowego zważa stanowiska".~ ~"
121 7 | niego gromada~Chłopska, ja sam widziałem, do stołu
122 7 | Ojczyzny!~Dalbóg, Dobrzyńscy! ja wasz brat, ale Sędziego~
123 7 | Nu, Panowie Dobrzyńscy, ja sobie żydzisko;~Mnie Sędzia
124 7 | daleko jeszcze, droga duża.~Ja Żyd, o wojnach nie wiem,
125 7 | powiła małego Jankielka,~Ja dziś traktuję wszystkich,
126 7 | dzieje!>>~Czekaj no, niech no ja mu z Konewki naleję".~ ~"
127 7 | zawołał Chrzciciel - oj, i ja go kropnę~Za swoje. Mój
128 7 | zechce>>. Łotr! łże, już ją komuś swata.~Słyszałem;
129 7 | komuś swata.~Słyszałem; już ja się tam na wesele wkręcę,~
130 7 | się tam na wesele wkręcę,~Ja im łoże małżeńskie Kropidłem
131 7 | Strach wam turmy! czyż to ja wzywam na rozboje?~Broń
132 7 | Broń Boże! Szlachta Bracia! ja przy prawie stoję.~Wszak
133 7 | gdzie ty, Gerwazeńku,~Tam i ja, póki ręka, póki plusk plask
134 7 | mój Gerwazy! ty miecz,~Ja mam Kropidło; dalbóg! ja
135 7 | Ja mam Kropidło; dalbóg! ja kropię, a ty siecz,~I tak
136 7 | Już co wy namydlicie, to ja wszystko zgolę".~"I ja -
137 7 | to ja wszystko zgolę".~"I ja - przydał Konewka - z wami
138 8 | muzyka wieczoru.~ ~Zaczął ją puszczyk, jęcząc na poddaszu
139 8 | co słyszałeś w szkole.~Ja o cudzie - prostaków poradzić
140 8 | prostaków poradzić się wolę.~I ja astronomiji słuchałem dwa
141 8 | Amen - rzekł na to Sędzia - ja wróżbę Waszeci~Przyjmuję;
142 8 | Sędzia nie przeszkodził,~Ja bym u stołu obu przeciwników
143 8 | nowogrodzkim posłem~I w którego ja domu od dzieciństwa wzrosłem.~
144 8 | przypłacił zdrowiem,~A spłatał ją nazajutrz, jak to wnet opowiem".~ ~
145 8 | Stryjaszku, nie pytaj o więcej,~Ja muszę z Soplicowa wyjeżdżać
146 8 | miała kwaśną minkę.~Znam ja te wszystkie głupstwa; kiedy
147 8 | przywieść was do zgody.~Znam ja te wszystkie głupstwa, wszakże
148 8 | Powiedz mi Wasze wszystko; ja może nawzajem~Coś odkryję
149 8 | Bardzo, choć tylko parę razy ją widziałem;~A mówią, że Stryj
150 8 | sercu!~Łgarz jesteś! pfe! ja z Waści, Panie Tadeuszu,~
151 8 | Tadeuszu,~Zrobię śledztwo, ja Waści jeszcze natrę uszu!~
152 8 | Niewiniątko! baranek! Ja, będąc kobiétą,~Jeśli z
153 8 | już go nie odmienię".~"Ja - rzekła Telimena - nie
154 8 | sam nie dowiedział,~Czyli ją kochał, czy nie. - Więc
155 8 | gdzie? po co?~Jechać ze mną? Ja, będąc sam prostym żołnierzem,~
156 8 | nigdy! - zawoła~Tadeusz. Ja żenić się nie mam teraz
157 8 | droga, rozmyśl się! uspokój!~Ja jestem tobie wdzięczen,
158 8 | tych skargach tem mocniej ją zbrzydził;~O Zosi, ach!
159 8 | taka miła!~Stryj swatał ją! może by jego żoną była,~
160 8 | szybkim biegiem~Wyprzedził ją daleko; już - stanął nad
161 8 | zemdlona - Hrabia skoczył ją ratować,~Zadziwiony i nieco
162 9 | już długimi nogi~Obejmuje ją wkoło i dusi mistrz srogi.~
163 9 | głupi Ryków!~Czy ty oszalał? ja mam puszczać buntowników!~
164 9 | czasie! Ha, pany Polaki,~Ja was nauczę buntu! Ha, szlachta
165 9 | łajdaki,~Dobrzyńscy, oj, ja znam was! Niech łajdaki
166 9 | kłótnię. Kto zaczął? on, nie ja.~On, gdy tańczyłem, krzyknął: <<
167 9 | ambarasy,~A jemu co do tego? Ja tańczę mazura,~On krzyczy
168 9 | Statutu zapłacą nawiązki.~Ja na pana Hrabiego nie zanoszę
169 9 | powiększa dwa razy.~Apelujcie, ja może wynajdę w potrzebie,~
170 9 | trzy grosze~I dla mnie, bo ja zawżdy za twą duszę proszę.~
171 9 | oczy na kobiety~I rzekł: "Ja, piękne Panie, lubię was
172 9 | do diabłów trzysta!~Wszak ja w jegierskim pułku pierwszy
173 9 | gdy wychylę flaszę,~To i ja, choć ksiądz, habit czasami
174 9 | weź gitarę,~I mazurka! ja, Major, idę w pierwszą parę".~
175 9 | bądź taka narowista!~Bo ja po oficersku ukarzę Panienkę..."~ ~
176 9 | Uderza w dno gitary, na wylot ją wierci,~Schylił się na bok
177 9 | wężowej paszczęki,~I znowu ją w tył cofa, na kolanie wspiera,~
178 9 | każę!"~"Pal - woła Sędzia - ja cię w tym ogniu usmażę".~ ~
179 9 | został pogardzony,~Kochał ją zawsze, zginąć rad dla jej
180 9 | kołnierzem?~Nie tchórzę ja przed tobą, wynidź no zza
181 9 | nami była zwada,~Niechajże ją rozstrzygnie pistolet lub
182 9 | kogo z naszych poruczników.~Ja major, ja nie mogę odstąpić
183 9 | naszych poruczników.~Ja major, ja nie mogę odstąpić żołnierzy,~
184 9 | Pana,~Pan wyzwałeś Majora! ja do Kapitana~Mam dawniejszą
185 9 | carem, bo on miał komendę,~Ja, Panie Podkomorzy, wasz
186 10| obległo~Ogromną chmurą; wiatr ją pędził coraz chyżej,~Chmura
187 10| słowo! Co po waszej zgubie?~Ja człek poczciwy, ja was,
188 10| zgubie?~Ja człek poczciwy, ja was, Państwo Lachy, lubię,~
189 10| pluton kosami.~I cóż stąd? To ja znowu u Maciejowiców~Zabiłem
190 10| Oj! wy Lachy! Ojczyzna! ja to wszystko czuję,~Ja Ryków;
191 10| Ojczyzna! ja to wszystko czuję,~Ja Ryków; car tak każe, a ja
192 10| Ja Ryków; car tak każe, a ja was żałuję;~Co nam do Lachów?
193 10| i tak sobie żyję;~Otóż ja was obronię i, jak będzie
194 10| Płut pierwszy komendant, ja drugi:~Płut został żywy,
195 10| był w tem palec Boży!~Lecz ja tej krwi nie winien, jam
196 10| trzeba, zgotuje na drogę~I ja pieniędzmi, ile zdołam,
197 10| siłę ma ślubna obrączka.~ ~Ja sam przed lat trzydziestu
198 10| jego tajemnicach:~Dlaczego ją pokochał? dlaczego porzuca?~
199 10| Gdzie odjeżdża? przecież ją ten odjazd zasmuca.~Pierwszy
200 10| Pan odjeżdżasz tak prędko? Ja Panu na drogę~Dam podarunek
201 10| rękę,~Rzekł: "Pani! Już ja muszę pożegnać Panienkę;~
202 10| ty wzdychał ku pasterce,~Ja zaś tej pięknej Nimfie oddałem
203 10| Na Hrabię, który żegnał ją mocno wzruszony.~Ona wzdychała,
204 10| prawą ręką imał,~Cisnąc ją; rapier, z tyłu za nim wyciągniony,~
205 10| przecinał,~Jak gdyby już ją kończył, i znowu zaczynał.~ ~
206 10| Jacka podczaszyca nogi>>.~Ja śmiałem się, udając, że
207 10| Żądał córy, a król mu oddał ją bez sromu.~Sopliców czyż
208 10| biedy i przestępstwa!...~Ja skarżyć nie mam prawa, ja
209 10| Ja skarżyć nie mam prawa, ja jego morderca,~Ja skarżyć
210 10| prawa, ja jego morderca,~Ja skarżyć nie mam prawa, przebaczam
211 10| przyszło do głowy,~Żeby ja mógł się starać o związek
212 10| we mnie złość wrzała, że ja obracałem~Ślinę w gębie,
213 10| miałem~Odwagi zagniewać ją, zatrwożyć - milczałem.~
214 10| zatrwożyć - milczałem.~I ja, zawadyjaka sławny w Litwie
215 10| wprawiała mię sprzeczka,~Ja wtenczas, zły i pjany, milczał
216 10| mowy,~Gdyby wiedziano, że ja, Jacek...~ ~Soplicy Horeszkowie
217 10| krat i zza klamek~Wydarłbym ją, rozbiłbym w puch ten jego
218 10| broni!~Lecz ona biedna! tak ją rodzice pieścili,~Słaba,
219 10| Wiosenna gąsieniczka! I tak ją zagrabić,~Dotknąć ją zbrojną
220 10| tak ją zagrabić,~Dotknąć ją zbrojną ręką - byłoby ją
221 10| ją zbrojną ręką - byłoby ją zabić.~Nie mogłem! Nie.~ ~
222 10| najpoczciwsza dusza -~Ale ja dawną miłość i złość w sercu
223 10| niebogę,~Tyle lat! gdziem ja nie był! a dotąd nie mogę~
224 10| myśl przychodziła: skoczyć, ją ocalić,~Nawet Stolnika...~*~ ~
225 10| Zakończyć... Panie Klucznik!... ja umrę tej nocy!"~ ~"Co, bracie? -
226 10| Klucznik, przebaczysz mnie, ja skończyć muszę!~ ~*~ ~Jest
227 10| córkę, małą Zosię,~Kazałem ją hodować.~ ~*~ ~"Bardziej
228 10| wszedłem między mnichy,~ ~Ja, niegdyś dumny z rodu, ja,
229 10| Ja, niegdyś dumny z rodu, ja, com był junakiem,~Spuściłem
230 10| wijatyk,~Księże Jacku, toć ja nie luter, nie syzmatyk!~
231 10| pan mój upadał zraniony,~A ja, klęcząc nad jego piersią
232 10| znak, że zbójcy przebaczył.~Ja też pojąłem, ale tak się
233 10| po całym świecie~Ogłasza ją; sejm walny w Warszawie
234 11| zdarzenia, nadzieją brzemienna!~Ja ciebie dotąd widzę, piękna
235 11| niewoli, okuty w powiciu,~Ja tylko jedną taką wiosnę
236 11| zwołujące walny sejm uniwersały.~Ja tylko mam słów parę przemówić
237 11| rzeczy mając na uwadze,~Ja, reprezentujący województwa
238 11| nasz skończy się dziwnie, ja nie przeczę;~Wszakże były
239 11| Pan Bóg niż pan Rymsza;~Ja zaś dołożę: lepszy miód
240 11| Koronijasze~Zawitali! Służyłem ja z nimi przed laty,~Pamiętam,
241 11| przerwał Klucznik - zwać ją trzeba,~Bo już dorosła,
242 11| kto wszystko dociecze!~Ja też powiem Waszeci rzecz,
243 11| Zakąście wasz miodek.~A ja wam też opowiem historią
244 11| już gotowa~Dać słowo mnie? Ja wtenczas nie przyjąłem słowa:~
245 11| miłość w tobie wzbudził.~Ja nie fanfaron; chciałem mą
246 11| mąż iść trzeba~Za Pana; ja się zawsze zgadzam z wolą
247 11| Wzięła mię tam na zimę, alem ja tęskniła~Do Soplicowa i
248 11| zapustach;~Panny mówiły, że ja jestem zakochana:~Jużci,
249 11| takiego miłości dowodu,~Wziął ją pod rękę, ścisnął i wyszli
250 11| spór wasz długi i zażarty;~Ja, któregoście sędzią zakładu
251 11| Asesor, wesoł z podarunku:~"Ja niegdyś darowane od księcia
252 11| jenerał Kniaziewicz wziął ją za ramiona~I złożywszy ojcowski
253 11| aż wymogła płaczem,~Że ją tak zostawiono, w ubraniu
254 12| zwyczajem?~Powiedz mi, bo ja życie strawiłem za krajem".~ ~
255 12| wcześnie - rzekł Dobrzyński - ja tu nie dla jadła~Przybyłem,
256 12| Mój wynalazek, dalbóg mój, ja się nie chwalę,~To cięcie
257 12| wdowstwo osłodzić?"~ ~"Czy ja Cybulski? - rzecze na to
258 12| Jak o tem pieśń powiada? - Ja mam dosyć na tem,~Że mój
259 12| żywe wejrzenie.~ ~Poznał ją zaraz Hrabia, z zadziwienia
260 12| łaski Bożej! Dość, Hrabio, ja jestem kobietą;~Już wiem
261 12| miernym musimy żyć stanie.~Ja przywykłem do życia oszczędnego
262 12| Wszakże Pan będziesz mężem; ja do rady młoda.~Co Pan urządzisz,
263 12| krótkim pobycie~W Wilnie, że ja na wiejskie urodzona życie;~
264 12| Gospodarstwa, obaczysz, jak ja się wyuczę!"~ ~Gdy Zosia
265 12| to sposób. - W zamku wiem ja pewną skrzynię,~W której
266 12| polskiemu tak miła!~Poznali ją żołnierze, wiara się skupiła~
267 12| czołem wstrząsa,~Aż włożył ją na bakier i podkręcił wąsa.~
268 12| razy na parkanie siadał,~By ją dójrzeć przez okna! w konopie
269 12| niedługo się cieszył,~Ustąpił ją drugiemu, a już trzeci śpieszył;~
270 12| pamięć pozostała święta!~I ja tam z gośćmi byłem, miód
271 Ob| kartaczami nabitą, wymierzył ją w Bramę i zapalił. Ten jeden
272 Ob| Ks. XII w. 356-357:~"Czy ja Cybulski? - rzecze na to
|