Ksiega
1 1 | zdrowia powróciłaś cudem~(Gdy od płaczącej matki pod Twoją
2 1 | Tym bielsze, że odbite od ciemnej zieleni~Topoli,
3 1 | zieleni~Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.~Dóm mieszkalny
4 1 | We dworze pusto, bo drzwi od ganku zamknięto~Zaszczepkami
5 1 | któremi się zabawiać lubił od powicia;~Lecz mniej wielkie,
6 1 | zostawiony nóżkami drobnemi~Od kogoś, co zaledwie dotykał
7 1 | W takim nigdy nie bywa od mężczyzn widziana:~Więc
8 1 | Dziwnie ozdabiał głowę, bo od słońca blasku~Świecił się,
9 1 | wypadła~Suknia, a twarz od strachu i dziwu pobladła.~
10 1 | ubranie~Nagotowane z rana, bo od rana wiedział,~Że u wieczerzy
11 1 | u nas towarzystwo liczne~Od kilku dni zbiera się na
12 1 | się rzuciło~Kilku młodych od stołu i pannom służyło.~
13 1 | nasi synowie i wnuki~Mają od starych więcej książkowej
14 1 | Wtargnęli do nas hordą gorszą od Nogajów!~Prześladując w
15 1 | przepuszcza,~Odbiera naprzód rozum od obywateli.~I tak mędrsi
16 1 | miał długie, cienkie, jak od chmielu tyki,~W pończochach,
17 1 | nich brylant, niby zakryty od oczu,~Świecił się jako gwiazda
18 1 | Kolor musiał pochodzić od słońca promieni,~Któremi
19 1 | lat blisko dwadzieście~I od dzieciństwa mieszkał w Wilnie,
20 1 | mniej pilni.~ ~Tadeusz się od przodków swoich nie odrodził:~
21 1 | udawał),~Psy tuż, i hec! od lasu odsadzili kawał;~Sokoł
22 1 | pół rozmowy,~Odstrychnęli od siebie mimowolnie głowy,~
23 1 | krzykliwy i mniej był ruchawy~Od Rejenta, szczuplejszy i
24 1 | w zamku worończańskim,~A od tylu lat siedzi jak mnich
25 1 | Nazywam się Hreczecha, a od króla Lecha~Żaden za zającami
26 1 | Wojskiego zagłuszył.~Wstano od stołu; pierwszy Podkomorzy
27 1 | dziś toczy się sprawa.~My od dzisiaj do zamku nabyliśmy
28 1 | orły złote obok srebrnych,~Od puszcz libijskich latał
29 1 | Brzemienna imionami rycerzy, od Nilu~Szła hucząc ku północy,
30 1 | brzegów~Odbiła się, jak od skał, od Moskwy szeregów,~
31 1 | Odbiła się, jak od skał, od Moskwy szeregów,~Które broniły
32 1 | czeladka ściskała,~Zanosząc się od płaczu! On za stołem siadał~
33 1 | stołem siadał~I dziwniejsze od baśni historyje gadał.~ ~
34 1 | skradał się tajemnie,~Ścigany od Moskali, skakał kryć się
35 1 | wzniesionymi zwracał się rękami~Od ołtarza do ludu, by mówić: "
36 1 | Sędziego, który już spał od godziny,~Przychodzi budzić;
37 2 | przeznaczenie,~Ze strachu od ich oczu nie mógł zwrócić
38 2 | dach z blachy złocił się od słońca,~Pod nim błyszczała
39 2 | Rozpadliny i szczerby zakryła od oka.~Krzyk dalekich myśliwców
40 2 | z wesołości słynął;~Ale od bitwy, w której dziedzic
41 2 | Gerwazy się odmienił i już od lat wielu~Ani był na kiermaszu,
42 2 | starego szlachcica.~Czasem też od przysłowia, które bez ustanku~
43 2 | świecącą z daleka~I naciętą od licznych kordów jak nasieka;~
44 2 | Szabli, i wielkich wąsów od ucha do ucha.~Owoż pan Stolnik
45 2 | Moskali,~Krzycząc: <<ura!>> od bramy wali po tarasie;~My
46 2 | nienawidzą rodu Sopliców od wieka.~ ~Tak zginął pan
47 2 | widać brzuch harbuza,~Który od swej łodygi aż w daleką
48 2 | licem wielkiem, gorejącem,~Od wschodu do zachodu kręci
49 2 | kapeluszem osłoniła głowę,~Od skroni powiewały dwie wstążki
50 2 | jak dziobaty~Żuraw, z dala od stada gdy odprawia czaty~
51 2 | masz ogórki.~Wara, Panie, od szkody, na tutejszej grzędzie~
52 2 | rozstrzygniony.~ ~Wojski stary od izby do izby przechodził,~
53 2 | Niewielki oddzielał ich od słuchaczów przedział,~Więc
54 2 | chował się w obcych krajach od dzieciństwa~I powiada, że
55 2 | Newą rzeką,~Niezbyt blisko od miasta i niezbyt daleko,~
56 2 | psina!~Miałam ją w podarunku od księcia Sukina~Na pamiątkę;
57 2 | Niechaj Wielkopolanie uczą się od Szwabów~Prawować się o lisa
58 2 | szerszą, brzuch większy od gminnych,~Latając bardzo
59 2 | wybił;~Aż mucha, odurzona od tyla łoskotu,~Widząc dwóch
60 2 | dwa kąty izby rzucił ich od razu;~Chwilę z rozciągnionemi
61 2 | tuszę, że tę łaskę otrzymam od Pana".~To wyrzekłszy, Sędziego
62 2 | daje wodzom swoim księstwa~Od miejsc, na których wielkie
63 3 | podany,~Przyjęty pod sekretem od niewielu osób,~Nim go wydał
64 3 | słońca letniego pożoga,~Od niej ptaki w zbożowym ukryły
65 3 | złota pleciona,~A powiewna od wiatru jak lekka zasłona.~ ~
66 3 | oganiać główki niemowlęce~Od złotego motylów deszczu.
67 3 | blisko,~O cztery grzędy od niej, i kłaniał się nisko.~
68 3 | płocie, a głowę odwracał od sadu,~Jak złodziej od śpichlerza,
69 3 | odwracał od sadu,~Jak złodziej od śpichlerza, aby nie dać
70 3 | zajęczym lub wilczym języku,~Od ludzi nie ochrzczone; a
71 3 | ciszy,~Oddalała się z wolna od swych towarzyszy~I szła
72 3 | gdyby w powłoce koralu,~Od której odbijał się włos
73 3 | Słomiany, podwiązany kapelusz od ruchu~Nagłego chwiał się
74 3 | przemową:~ ~"Widzi Aśćka, od czasu jak tu u nas gości~
75 3 | Na koniec nie mógł dłużej od gniewu wytrzymać.~ ~Był
76 3 | brusku,~Wiesz, tasak, co od Księcia miałem w podarunku;~
77 3 | obławnicy".~ ~Rzekł i ruszył od stołu, za nim szedł gajowy;~
78 4 | rozsunione grona~Kraśniejsze od jarzębin zajaśniały lica:~
79 4 | koralów świecą,~I lica, choć od słońca zasłaniane dłonią~
80 4 | srebrzyste strączki, co od słońca blasku~Świeciły jak
81 4 | niczyjego śladu.~Niedaleko od okna był parkan od sadu,~
82 4 | Niedaleko od okna był parkan od sadu,~Na nim chmielowe liście
83 4 | wiatr przyniosł, wiejący od puszczy,~Odgłosy trąb i
84 4 | wzoru,~Który był wymyślony od tyryjskich cieśli,~A potem
85 4 | budowniczym~Wcale nie znany; my go od Żydów dziedziczym.~ ~Karczma
86 4 | powszechnie znany z poczciwości,~Od lat wielu dzierżawił karczmę,
87 4 | miejsce Gerwazego, najdalsze od progu,~Między dwiema ławami,
88 4 | co to idzie aż do czuba;~Od czasu jak nos dźwigam (tu
89 4 | krzyknął Wilbik - gwałtem od nas biorą".~"Oj, Dobrodzieju!" -
90 4 | dalej:~ ~"Oj, wielcy ludzie od tej tabaki kichali!~Czy
91 4 | dymi, zionąc woń plugawą,~Od której drzewa wkoło tracą
92 4 | Teraz Wojski z obławą, już od matecznika~Postawiwszy szeregi,
93 4 | pobiegli. Trzy strzelby huknęły od razu;~Potem wciąż kanonada,
94 4 | Wojski obiedwie ręce odjąwszy od rogu~Rozkrzyżował; róg opadł,
95 4 | na wiatr żadnego ładunku,~Od książęcia Sanguszki mam
96 4 | wszystko działo,~Opowiem od początku historyję całą".~ ~
97 4 | Dostał go Sędzia w darze od księdza Robaka):~Wódka to
98 4 | moich czasów~Głośny był od tej puszczy do poleskich
99 4 | zapalczywiej godzą.~Zmienili broń; od szabel szło na pistolety.~
100 4 | szlachta kładnie się na ziemi~Od śmiechu, a ja z księdzem
101 5 | zmienni,~W uczuciach są od dziadów stalsi, bo sumienni.~
102 5 | wszystkiemu na przyszłość zaradzę;~Od dziś zacznę, dziś ciebie
103 5 | dawno nie widziałam gości!~Od czasu, jak tu żyję z kury
104 5 | wszyscy przywykną widzieć od maleńka.~Lecz niechaj ukształcona,
105 5 | prawej strony na lewo: kwiat od bladych włosów~Odbijał bardzo
106 5 | Odbijał bardzo pięknie, jak od zboża kłosów!~Zdjęto puderman,
107 5 | kawalery!~Nabrałabyś się od nich pięknej manijery.~Teraz
108 5 | samotna, w myślach pogrążona,~Od wczorajszej postacią i strojem
109 5 | zwiedzać Świątynię dumania;~Od stołecznego wzgórka aż po
110 5 | milczą wszyscy. Nigdy pono,~Od czasu jako mury zamku podźwigniono,~
111 5 | Oszmianie i Lidzie,~Które od wieków walczą z tutejszym
112 5 | rumiane Telimeny lice,~Odkrył od razu wielką, straszną tajemnicę!~
113 5 | bielidła~Karmin, lżejszy od pyłków motylego skrzydła.~
114 5 | powiecie,~Milczące, zaniedbane od milczącej młodzi.~Gościnnego
115 5 | zabitym był fajki,~Wymyślonej od Niemców, by nas scudzoziemczyć;~
116 5 | znak Podkomorzemu,~A ręką od ust lekko skinął ku Sędziemu,~
117 5 | Znałem myśliwych lepszych od was, a chybiali;~Trafiać,
118 5 | chociaż ze strzelbą włoczę się od dziecka,~Chybiałem; chybiał
119 5 | Soplicami sprzéczek,~Jest na to od procesu lepszy Scyzoryczek;~
120 5 | hałasu~Wyprawą niesłychaną od dawnego czasu.~I sami się
121 5 | górach jego zięcia~I okupu od krewnych żądali zuchwale;~
122 6 | Na gościńcu i drogach od samego ranka~Panuje ruch
123 6 | kręcących pieczenie.~ ~Sędzia od rana pisał, zamknąwszy się
124 6 | zamknąwszy się w izbie,~Woźny od rana czekał pod oknem na
125 6 | podkomorskie sądy po raz trzeci.~Od dzisiaj nie ma zgody; nie
126 6 | także, że część gruntów od zamku dziedzica~Zabrała
127 6 | Zawszem ciebie szanował, ale od tej chwili~Kocham cię, jak
128 6 | Lecz książę Józef słyszał od pana Biniona,~Francuza;
129 6 | I nawet często zbiegli od rekruta chłopi,~Gdy ich
130 6 | było zwyczajem~Opędzać się od pozwów szablą lub nahajem~
131 6 | ledwie wynalazł dwie babie,~Od których słyszy, że pan i
132 6 | szlachcianek~Najuboższych różni się od chłopskich katanek:~Zwykle
133 6 | starożytny wiedli.~A choć od lat czterystu na Litwie
134 6 | Brali różne przydomki, od jakiej zalety~Lub wady,
135 6 | wioski,~Iż kształtniejszy od innych chat, bardziej rozległy,~
136 6 | Świeciły się, jak gdyby od zielonej blachy,~Od mchu
137 6 | gdyby od zielonej blachy,~Od mchu i trawy, która buja
138 6 | leżała kula żelazna działowa~Od czasów szwedzkich; niegdyś
139 6 | spichrz i chatę,~Ujrzy ściany od ziemi do szczytu pstrokate~
140 6 | Dobrzynie~Konny posłaniec; biega od chaty do chaty,~Budzi jak
141 7 | chadzał,~Nazwany był Prusakiem od swych spółrodaków~Przez
142 7 | czterech tuzów:~Lud bitny, a od czasów pana Tadeusza~Kościuszki
143 7 | Przybiegł do nas posłaniec od pana Todwena,~Grabowski
144 7 | Jak gdyby szabli szukał (od zaboru kraju~Szabli nie
145 7 | czekać bernardyna~Robaka, bo od niego pochodzi nowina;~Tymczasem
146 7 | Ochrzczony Kropicielem od wielkiej maczugi,~Którą
147 7 | Bartek, zwan Brzytewka,~Od szabli cienkiej, tudzież
148 7 | tudzież Maciej, zwan Konewka,~Od sztućca, który naszał, z
149 7 | Ten robaczek większego od was zgryzł orzecha;~Raz
150 7 | wzywać Bernardyna.~Jeśli od niego wyszła ta cała nowina,~
151 7 | kropidła nie noszę, drągiem od wiciny~Sprawiłem raz Prusakom
152 7 | hajże na koń! powstajem od razu!"~ ~"Proszę o głos!" -
153 7 | go życzę.~Naprzód zacząć od władzy; skoro pojmiem władzę,~
154 7 | trąc, Bartek Brzytewka,~Od Chrzciciela do Maćka biegając
155 7 | Maćka biegając jak cewka,~Od jednej strony krosien przerzucana
156 7 | Brzytewka ruchawy~Ciągle od Kropiciela do Macieja ławy.~
157 7 | wszerz izbę przechodził~Od Dobrzyńskich do szlachty,
158 7 | zdrajca! - My się z nim od infimy znamy:~Poczciwe było
159 7 | Bielicy~I widziałem tam żydków od samej granicy;~Słychać,
160 7 | dawnych panów, lepszych od siebie, rujnować?~A Horeszków
161 7 | Kazał sobie trzy podać od kontuszów pasy,~Na nich
162 8 | wiadomość tę pono wzięli od rabinów),~Że ów zodyjakowy
163 8 | posłem~I w którego ja domu od dzieciństwa wzrosłem.~Owoż
164 8 | sposób~Kochania się: uciekać od kochanych osób!~Dobrze,
165 8 | niemu z wyciągniętą ręką,~Od której odbijał się drżący
166 8 | tyle młodzi,~Tylu żonatych od żon, od dzieci uchodzi~Za
167 8 | młodzi,~Tylu żonatych od żon, od dzieci uchodzi~Za granicę,
168 8 | uśmiechem.~Złajany, pogardzony od wszystkich! w dni parę~Zmarnował
169 8 | objąwszy rękami,~Jako dziecko od Żydów kłute igiełkami.~ ~
170 8 | Hrabia, mając lepsze konie od szlachciców~I chcąc spotkać
171 8 | furażowanie.~ ~Gerwazy, od pokojów Sędziego odparty,~
172 8 | czasy.~Każe sobie podawać od kontuszów pasy~I nimi z
173 9 | przysłowie: Lepsza zgoda od niezgody;~Zaplątaj dobrze
174 9 | Słysząc to Major wstaje i od gniewu parska:~"Czy ty oszalał,
175 9 | wszystkich wziąć w areszt od razu".~"Mnie - rzekł Sędzia -
176 9 | ubrane we dzwonki,~A dwa, od czoła na bok wysuwając końce,~
177 9 | ugadza kaprala;~Reszta zlękła od kłody cofa się z przestrachem:~
178 9 | ognia, bo w tłumie~Moskalów od Polaków rozróżnić nie umie,~
179 9 | tłuszcza,~A za szlachtą Moskale od lewego skrzydła~Biegą zmieszani;
180 9 | mieszkała jego Zosia droga,~Od której choć w zalotach został
181 9 | Dobrze zrobił, bo jazda nań od zamku wali.~ ~Hrabia, który
182 9 | Daję ci broń na wybor, od działa do szpilki;~A nie,
183 9 | Brzytwa błyska,~Siecze Rózga, od dworu wpada szlachty tłuszcza,~
184 9 | szlachty tłuszcza,~A Hrabia od bram jazdę na rozpierzchłych
185 10| Aż jedną stroną na wpół od niebios oddarta,~Ku ziemi
186 10| wszystkie wiatry w siebie,~Od południa na zachód leciała
187 10| i ziemia,~Noc je z burzą od nocy czarniejszą zaciemia.~
188 10| zaciemia.~Czasem widnokrąg pęka od końca do końca,~I anioł
189 10| właśnie zawisł szlachty los od tajemnicy.~ ~W izbie Sędziego
190 10| za męstwo szpadę,~Także od Feldmarszałka trzy zadowolnienia,~
191 10| których na kwaterach stałeś od lat wielu;~Za ten dar nie
192 10| rozpala,~Jako kiedy się serce od serca oddala.~Czas jest
193 10| zdmuchnie,~Wielki pożar od wiatru tem mocniej wybuchnie.~
194 10| dość bogaty,~Wykupisz się od więzień połową intraty".~ ~"
195 10| Tu wstążkę oderwawszy od sukni, zrobiła~Kokardę i
196 10| domie, w polu; ten wyraz od rana do zmroku~Wił się przede
197 10| głośno czytać każe.~List od Fiszera, który był natenczas
198 11| puszczy łoskot, to kula od jakiegoś działa,~Zbłądziwszy
199 11| przy wielkiej drodze,~Którą od strony Niemna ciągnęli dwaj
200 11| Już zajęli część Litwy od Grodna po Słonim,~Gdy król
201 11| Lecz kur niewiele było; od owej wyprawy,~Którą w czasie
202 11| naszych wojsk jenerałowie,~Od których usłyszałem wszystko,
203 11| grotów i mieczy~Przeniosł od Kniaziewicza listy Ryszpansowi,~
204 11| umyślnie odwracając głowy~Od kochanków, żeby im nie mięszać
205 11| zaś dołożę: lepszy miód od Scyzoryka".~To mówiąc, półgarcówką
206 11| dziewczyny~Pogodzić dwie od dawna zwaśnione rodziny.~
207 11| tego chłopczynę,~Tadeusza, od dziecka nieźmierniem polubił.~
208 11| podarunku:~"Ja niegdyś darowane od księcia Sanguszki~Stawiłem
209 11| gości witała dygnieniem~(Od Telimeny pięknie dygać wyuczona).~
210 11| w życiu dziś z rana~Była od Telimeny za upor łajana,~
211 11| zielony, różowemi wstęgi~Od łona aż do szyi sznurowany
212 11| pączek pod listkiem się tuli.~Od ramion świecą białe rękawy
213 12| Patrzcie, jako ten słuchacz od gniewu się puszy,~Wzniosł
214 12| drzewa -~Teraz, jakby odarte od wichrów i śronu,~Stoją nagie;
215 12| tylko w Rębajłów zaścianku,~Od mojego imienia zwane c i
216 12| dziecię;~Bo wszak nad tem od dawna dzień i noc boleję,~
217 12| Nigdy on nie wychodził; od rana do mroku~Pieściłem
218 12| Bo to długie; a zawsze od lewego ucha~Ciąć oburącz,
219 12| Ciąć oburącz, to przetniesz od głowy do brzucha".~ ~Jenerał
220 12| przebrania,~Że zaraz wstał od stołu i bez pożegnania~Wymknąwszy
221 12| blaski swej urody~I ubior od stóp do głów co najświeższej
222 12| zadziwienia blady,~Wstał od stołu i szukał koło siebie
223 12| się żyć na wsi? z daleka od świata!~Jak ziemianka!"~
224 12| byłam ubogą, sierotą,~Że od Sopliców byłam za córkę
225 12| że się wywodzim wszyscy od Adama,~Alem słyszał, że
226 12| słyszał, że chłopi pochodzą od Chama,~Żydowie od Jafeta,
227 12| pochodzą od Chama,~Żydowie od Jafeta, my szlachta od Sema,~
228 12| Żydowie od Jafeta, my szlachta od Sema,~A więc panujem jako
229 12| Stolnika, w ziemi skryty od grabieży;~Pani Zofiji jako
230 12| zamku jako oka w głowie~Od Moskalów i od was, Państwo
231 12| oka w głowie~Od Moskalów i od was, Państwo Soplicowie.~
232 12| że ręce zgrubiały,~Odwykł od grania, nie śmie i panów
233 12| A on stąpa powoli, niby od niechcenia;~Ale z każdego
234 Ob| krajach zdobytych nie obala od razu praw i instytucji cywilnych,
235 Ob| czasie pospolitego ruszenia. Od dawnego czasu urząd ten,
236 Ob| obywateli, czasem naznaczeni od rządu; ci ostatni zowią
237 Ob| głos, tak dalece odstąpił od materii, że wzbudził śmiech
238 Ob| szlachecką, dla różnicy od właściwych wsi, czyli sioł,
239 Ob| potem sam na głowę pobity od Szwedów. Bawił czas jakiś
240 Ob| czytał?"~"Żółta Księga", od okładek tak nazwana, księga
241 Ob| życiem obywateli. Wiadomo, że od roku 1821 aż do rewolucji
242 Ob| się młody dąb i nacina się od dołu do góry siekierą tak,
243 Ob| lękając się zasadzki odstąpiła od miasta. Nie wiem z pewnością
244 Ob| grasowała na prowincjach od roku 1800 do 1812. Najwięcej
245 1 | usiadł przy kominie,~Drzwi od Europy zamykał hałasów,~
246 1 | wszystko, co nas otaczało:~Od lipy, która koroną wspaniałą~
|