Ksiega
1 1 | ozdobie~Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.~ ~Panno
2 1 | bramę.~We dworze pusto, bo drzwi od ganku zamknięto~
3 1 | Dawno domu nie widział, bo w dalekim mieście~Kończył
4 1 | Dziwnie ozdabiał głowę, bo od słońca blasku~Świecił
5 1 | domu, i obrok, i siano;~Bo Sędzia nigdy nie chciał,
6 1 | folwark dążył po kryjomu~(Bo nie mógł wyjść spotykać
7 1 | ubranie~Nagotowane z rana, bo od rana wiedział,~Że u wieczerzy
8 1 | Dobrze, mój Tadeuszu (bo tak nazywano~Młodzieńca,
9 1 | ekonomowi poczciwemu świętą;~Bo nawet wozy, w które już
10 1 | mimowolnie porządku pilnował.~Bo Sędzia w domu dawne obyczaje
11 1 | nigdy sługom nie poruczy,~Bo Sędzia wie, że oko pańskie
12 1 | rozprawiali, nieco poróżnieni,~Bo w niebytność Wojskiego Woźny
13 1 | żaden wziąść nie chciał, bo w szlacheckim stanie~Trudno
14 1 | i mami...~Już nie puste, bo on je napełnił myślami.~
15 1 | łatwą ani małą.~Niełatwą, bo nie na tym kończy się, jak
16 1 | uśmiechem witać lada kogo;~Bo taka grzeczność modna zda
17 1 | należy, lecz każdemu inna;~Bo nie jest bez grzeczności
18 1 | gości obejrzał porządkiem;~Bo choć zawsze i płynnie mówił,
19 1 | wielką moc ta tłuszcza;~Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród
20 1 | dżumy jakiej cały naród,~Bo już sam wewnątrz siebie
21 1 | przechrzciłby się kiedyś demokratą.~Bo Paryż częstą mody odmianą
22 1 | w paryskich kawiarniach.~Bo teraz Napoleon, człek mądry
23 1 | kręciła wachlarz dla zabawki~(Bo nie było gorąca); wachlarz
24 1 | krótka, oko nie zobaczy,~Bo biegła bardzo szybko, suwała
25 1 | zostawionem.~Trudno było; bo krzeseł dla gości nie stało:~
26 1 | teraz wzrostem dorodniejsza,~Bo ubrana, a ubiór powiększa
27 1 | piękności metrykę nie pyta,~Bo młodzieńcowi młodą jest
28 1 | spotkał się młodzieniec:~Bo z pierwszej lękliwości całkiem
29 1 | się w drugim końcu stoła,~Bo tam, wzmógłszy się nagle,
30 1 | reducie, balu i sejmiku,~Bo powiadano o nim: ma żądło
31 1 | nieraz jego zasięgała zdania,~Bo nikt lepiej nad niego nie
32 1 | Białopiotrowiczowi samemu odmówił!~Bo cóż by on na waszych polowaniach
33 1 | Trzymano wprawdzie chartów, bo z łowów wracając,~Trafia
34 1 | Wojskiego też nie widział, bo zaraz z wieczerzy~Wszyscy
35 1 | stracił, a Pan może zyska,~Bo przecież o ten zamek dziś
36 2 | nie poznasz, że cudza!~Bo na Litwie myśliwiec, jak
37 2 | łąki, szukać go daremnie,~Bo on szybuje w trawie jako
38 2 | Tadeusz jeszcze senny leży,~Bo też najpóźniej zasnął; z
39 2 | zdała się dwakroć wyższa, bo stercząca~Nad mgłą ranną;
40 2 | Szanowano go przecież, bo pan z prapradziadów,~Bogacz,
41 2 | Choć nie miał co otwierać, bo zamku podwoje~Stały otworem,
42 2 | łaskawym chlebie,~Nie chciał, bo wszędzie tęsknił i czuł
43 2 | znaczył w województwie,~Bo rodzinę Sopliców miał jakby
44 2 | Moskal już wrota wywalał;~Bo po śmierci Stolnika stałem
45 2 | służą grzędom za obronę,~Bo przez ich liście nie śmie
46 2 | jaką przeleciała drogą,~Bo liść zielony, w biegu potrącony
47 2 | Na wsi nietrudno o nię: bo kawiarka z rana,~Przystawiwszy
48 2 | ciszszych niż zwykle rozmowach:~Bo Asesor i Rejent, oba mówcy
49 2 | ją stryj zowie siostrą, bo wspólni rodzice~Tak ich
50 2 | cywilizacyja większa u Moskali,~Bo tam o polowaniu są ukazy
51 2 | nieszczęście: tak się też zdarzyło.~Bo gdym szła do ogrodu pewnego
52 2 | rzekł: "Nie dziw, Mospanie,~Bo też Pan drogo płaci za taką
53 2 | Nie mógł usłyszeć Sędzia, bo pomiędzy dwoma~Rozprawami
54 2 | trzy dni będzie bzykać,~Bo z pająkiem sam na sam może
55 2 | Szczęściem, nikt nie uważał, bo dotychczasowa~Żywa, głośna,
56 2 | zrobili wiele w jedną chwllę;~Bo razem wyrzucili słów i obelg
57 2 | dla mych włosów siwych;~Bo znałem większych dawniej
58 3 | naczynie do karmienia dzieci,~Bo je zbliżała dzieciom do
59 3 | badać, ciekawością zdjęta:~Bo dom o tysiąc kroków widny
60 3 | znalazł! nadto się spodziewał!~Bo gdy zagonem pełznął ku owej
61 3 | Co są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada,~I dziwna;
62 3 | pochyło wyniosły,~Ocieniony, bo drzewa gęściej na nim rosły.~
63 3 | Przecież są w estymie~U ludzi, bo szanujem w nich ród, dobre
64 3 | wreszcie wydobyć z zamknięcia,~Bo wszakci to już pono wyrasta
65 3 | się, że się udobruchał,~Bo rzekł dosyć wesoło: "No,
66 3 | się nie godzi;~Radziłem, bo brat kazał; nikt tu nie
67 3 | się w Zosi nie przymusza,~Bo serce nie jest sługa, nie
68 3 | der Helle,~Ale peizażysty (bo są dwaj Brejgele),~I oprócz
69 3 | obrazów z samej gry obłoków!~Bo każda chmura inna: na przykład
70 4 | podług modelów~Greckich, bo są bez podstaw i bez kapitelów.~
71 4 | zdumiewał,~I pieśniami, bo biegle i uczenie śpiewał.~
72 4 | szanował~Wysoko Bernardyna, bo skoro dostrzegał~Ubytek
73 4 | rozwalać i skarbiec zabierze,~Bo to wszystko w Litewskim
74 4 | ludzie chodzą w złocie,~Bo u Moskalów lada jenerał,
75 4 | wie, co się w nich dzieje.~Bo gdybyś przeszedł bory i
76 4 | nawet zapuszczać się okiem,~Bo tam już wszystko mglistym
77 4 | zwierzętami~Dobre są obyczaje, bo rządzą się sami;~Jeszcze
78 4 | zbłądzi do tego ostępu,~Bo Trud i Trwoga, i Śmierć
79 4 | wpuścił i rozpoczął łowy.~Bo w graniu była łowów historyja
80 4 | Gerwazym nie wspomniał nikt, bo wszyscy biegli~Z boków i,
81 4 | jest przynajmniej za co,~Bo to, Panowie, nie jest ow
82 4 | w oczach mi się ćmiło!~Bo prosto biegli ku mnie oba
83 4 | potrawą nie lada~Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie
84 4 | chybili i że się cofnęli:~Bo na Litwie - kto zwierza
85 4 | podobieństwa~Bardzo niewygodnego. Bo gdy w czas sejmików~Przyjaciele
86 4 | zaraz dół wykopie klecha:~Bo taki spór nie może skończyć
87 4 | w rurę!>>~A ja w śmiech, bo mnie uczył mój przyjaciel
88 5 | uczuciach są od dziadów stalsi, bo sumienni.~Długo serce młodzieńca
89 5 | Telimena dokładnie wiedziała,~Bo i rozum, i wielkie doświadczenie
90 5 | dziecka żywość i urodę~(Bo prawdziwie kochała swą wychowanicę).~
91 5 | do ubrania.~Spiesz się, bo lada chwila wrócą z polowania".~ ~
92 5 | w lepszy humor wprawić,~Bo Hrabia dziwnie kwaśny powrócił
93 5 | tylko na złość Telimenie;~Bo głowę odwracając niby nieumyślnie,~
94 5 | nikt nie chwali~Ani gani: bo zmykać, mając naboj w rurze~
95 5 | wam jak naoczny świadek,~Bo to był dzisiejszemu podobny
96 5 | kto jest po nim drugi,~Bo wszyscy zdają mi się mieć
97 5 | boleśnie serce jego przeszył.~Bo Hrabia na strzeleckiej komnaty
98 5 | znowu; tryumf był niedługi:~Bo nad głowami tłumu Klucznik
99 5 | ogromne piwnice,~Ale puste! Bo wino wypili Soplice".~"Dżokejów -
100 5 | pałacu wraca~I wyśpi się, bo jutro będzie wielka praca;~
101 6 | ekonoma i cieszy, i straszy.~Bo choć na Litwie było naonczas
102 6 | pałkę i ruszył piechotą.~Bo woźni przed procesem, jak
103 6 | że w drogę pospieszył,~Bo niedługo by swoim pozwem
104 6 | środki,~Jak się jej pozbyć, bo stąd mogą urość plotki,~
105 6 | bezpieczniej niż w chruście,~Bo go dla gęstwi ziela ani
106 6 | śmiały, uczuł nieco strachu,~Bo przypomniał z samego rośliny
107 6 | zmianie~Wiedzieć nie mógł, bo dawno już pozwów nie naszał.~
108 6 | dworem~I bardzo spieszył, bo drzwi zostawił otworem.~
109 6 | Niegdyś możny i ludny; bo gdy król Jan Trzeci~Obwołał
110 6 | zwiedzany, mieszka w nim hołota,~Bo brama sterczy bez wrot,
111 6 | osobą na czele wyprawy;~Bo bijatykę lubił niezmiernie
112 7 | spółrodaków~Przez żart, bo nienawidził okropnie Prusaków,~
113 7 | czekać bernardyna~Robaka, bo od niego pochodzi nowina;~
114 7 | To kto wie, w jakim celu: bo to bies księżyna!~Jeśli
115 7 | powiedzieć -~Wołał Prusak - bo jakże lud ruszy za nami?~
116 7 | asesory? a sprawnik? a turma?~Bo w wiosce u Soplicy jest
117 7 | gadać głośno~O tem, co było, bo to gadać, to daremno!~A
118 7 | was tu jest z Dobrzyna.~Bo pamiętacie, starzy, słyszeliście
119 7 | nic! -~Przerwał Konewka - bo to wyrosło z szlachciury,~
120 7 | pociągnął wymowny Gerwazy:~Bo wszyscy ku Sędziemu mieli
121 7 | u was zgoda!~Precz stąd! bo jakem Maciek, was, do milijonów~
122 8 | tudzież z innych znaków;~Bo zbyt często słyszano krzyk
123 8 | obu przeciwników zgodził.~Bo chciałem opowiedzieć wypadek
124 8 | wielkim niebezpieczeństwem, bo z bliska wypalił.~Każdy
125 8 | to popioł nad żarzewiem,~Bo Rejtan wziął do serca, okazyi
126 8 | ciekawą, tak pilnie słuchaną!~Bo do Sędziego nagle któś przysłał
127 8 | wartownik około drzwi stryja,~Bo musi w ważnych rzeczach
128 8 | nic! Ach! próżna nadzieja!~Bo pani Telimena nie odda mi
129 8 | kochasz mnie, więc żyję!~Bo dzisiaj miałam dni me własną
130 8 | i otworzył usta~Ku nim: bo samobójstwo jak każda rozpusta~
131 8 | Upada, lecz nie ginie, bo w rowu ciemnotę~Unosi na
132 8 | lecz widać, że płynie,~Bo na jego ruchomej, drgającej
133 8 | między wrzosem,~Pełźnie, bo na przemiany srebrzy się
134 8 | oddaj szpadę,~Panie Hrabio, bo wezwę wojskowej pomocy!~
135 8 | zawołał; pewny był ucieczki,~Bo za sobą miał łozę i bagniska
136 9 | bronić się - po czasie!~Bo już był skrępowany we swym
137 9 | ryczał jako niedźwiedź, bo miał silne płuca.~Ryczał: "
138 9 | na chłodzie~I na deszczu, bo coraz wzmagała się słota,~
139 9 | lice,~Ale go wnet poznano, bo gdy więźniów minął,~Zwrócił
140 9 | gniewów ostygać powoli.~Bo szlachta polska, chociaż
141 9 | weźcież ich na munsztuk, bo też szlachta bryka!~Winszuję
142 9 | trzy grosze~I dla mnie, bo ja zawżdy za twą duszę proszę.~
143 9 | nie bądź taka narowista!~Bo ja po oficersku ukarzę Panienkę..."~ ~
144 9 | dojrzał, czy zbyt się zapalił,~Bo nim szyje wytknęli, rąbnął
145 9 | sam nie może dać ognia, bo w tłumie~Moskalów od Polaków
146 9 | przysługi życiem nie przypłacił,~Bo przypadło nań z tyłu dwóch
147 9 | On dotąd sam nie walczył (bo bronią kanony~Księdzu bić
148 9 | Krzyczy: "Sędzio! poddaj się, bo dwór spalić każę!"~"Pal -
149 9 | stanął z szturmakiem u proga,~Bo w tym dworze mieszkała jego
150 9 | parkan ogrodu.~Dobrze zrobił, bo jazda nań od zamku wali.~ ~
151 9 | krzycząc bieży~Na ratunek, bo widzi: jegry na cel wzięli~
152 9 | wyjdź, Majorze, w pole,~Bo on nas powystrzela; patrz,
153 9 | słup dębowy~Pochylił się, bo już był wygnił do połowy,~
154 9 | ale bitwy nie zaniechał,~Bo przeze drzwi jęk słychać,
155 9 | On odpowie przed carem, bo on miał komendę,~Ja, Panie
156 10| był czas najburzliwszy;~Bo nawalnica, boju plac mrokiem
157 10| kruczka~Takiego, że zginiecie, bo to chytra sztuczka;~Trzeba
158 10| zaręczyć~Przed odjazdem; bo serce młode i podróżne,~
159 10| Mój Hrabio, śpiesz się, bo już późno".~A ksiądz Robak: "
160 10| zatrwożą~Gniewy ludzkie, bo jestem już pod ręką Bożą;~
161 10| otwarcie był mnie zrekuzował,~Bo znał nasze uczucia; gdyby
162 10| próżną, nie dostać odmowy,~Bo jakież by to były między
163 10| nie zmniejszą twej winy!~Bo wszakże zdarzało się już
164 10| niedźwiedzia trafił doskonale?~Bo nad ciebie nie miała strzelca
165 10| zamek szturmowali.~ ~*~ ~Bo fałsz, żebym był w jakiej
166 11| trwogą wracające ptaki.~Bo już bocian przyleciał do
167 11| sen słodki nie bierze ;~Bo Wojski ma na jutro biesiadę
168 11| A w części z ciekawości: bo dziś w Soplicowie~Na nabożeństwie
169 11| bliskiem pokrewieństwem,~Bo wtenczas sprawy skończyć
170 11| Klucznik - zwać ją trzeba,~Bo już dorosła, nie jest dziewczyną
171 11| wtenczas nie przyjąłem słowa:~Bo i cóż mi po takiem wymuszonem
172 11| równą odprawę~Wezmą pieski, bo równą pozyskali sławę;~Równa
173 11| jakby złoto kapało z rumaka,~Bo tabenki są gęsto złotem
174 11| strojem litewskim prostaczym;~Bo dla tych wodzów, którzy
175 11| Czy instynktem wiedziała (bo dziewczyna zgadnie~Zawsze
176 11| strojnie, Tekla Hreczeszanka;~Bo Asesor już dawno Telimenę
177 11| osoba stateczna~I posażna, bo oprócz swej dziedzicznej
178 12| miejsca za stołem nie bierze,~Bo Wojski występuje w nowym
179 12| nawróceni,~Gładzi kieszeń, bo kreski ich już ma w kieszeni.~ ~
180 12| śniegu już się zazielenił,~Bo lekka, ciepłem letnim powoli
181 12| ucztują zwyczajem?~Powiedz mi, bo ja życie strawiłem za krajem".~ ~
182 12| stu szlachty braci.~Nawet (bo co na sercu mam, dziś powiem
183 12| t ó w,~Które też umiał, bo był ze Szkoły Kadetów.~ ~
184 12| przytuli moje drogie dziecię;~Bo wszak nad tem od dawna dzień
185 12| była długa, rozciągnięta,~Bo to długie; a zawsze od lewego
186 12| Jeśli syn - a syn będzie, bo wojny nadchodzą,~A w czasie
187 12| zadość Buchmanowej radzie.~ ~Bo na dziedzińcu zamku już
188 12| lecz to była tylko proba,~Bo wnet przerwał i w górę podniosł
189 12| Ale je wnet podnieśli, bo mistrz tony wznosi,~Natęża,
190 12| Zgadniesz, gdzie jest, bo ku niej obrócone oczy,~Wyciągnięte
191 1 | nieśli za granicę głowy!~Bo gdzie stąpili, szła przed
192 1 | nie mieliśmy duszy!...~Bo naród bywa na takiej katuszy,~
193 1 | dotychczas sprzymierzeńcy pewni!~Bo któż tam mieszkał? - Matka,
|