Ksiega
1 1 | Słudzy czekają, nim się pan Wojski ubierze,~Który teraz
2 1 | mnóstwem gości siedział.~ ~Pan Wojski poznał z dala, ręce
3 1 | nowych powitań.~Gdy się pan Wojski dosyć napytał, nabadał,~
4 1 | z panem Hrabią sporu;~I pan Hrabia ma jutro sam zjechać
5 1 | Podkomorstwo i szanowne damy".~ ~Pan Wojski z Tadeuszem idą pod
6 1 | łące~Ucichły i stanęły: tak pan Sędzia każe,~U niego ze
7 1 | kończą pracę gospodarze.~"Pan świata wie, jak długo pracować
8 1 | pola".~Tak zwykł mawiać pan Sędzia, a Sędziego wola~
9 1 | szedł z Podkomorzyną,~Obok pan Podkomorzy otoczon rodziną;~
10 1 | zwaliska.~Po cóż te przenosiny? Pan Wojski się krzywił~I przepraszał
11 1 | litewski milcząc żwawo jedli.~ ~Pan Tadeusz, choć młodzik, ale
12 1 | Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy,~Wlawszy kropelkę
13 1 | starzy.~A zatem..." ~ ~Tu pan Sędzia nagłym zwrotem głowy~
14 1 | wielką moc ta tłuszcza;~Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród
15 1 | oszmiańskim powiecie~Przyjechał pan Podczaszyc na francuskim
16 1 | Siedział gość Moskal; był to pan kapitan Ryków;~Stary żołnierz,
17 1 | bliskiej wiosce na kwaterze,~Pan Sędzia go przez grzeczność
18 1 | rzekł, podniosłszy głowę:~"Pan Podkomorzy! Oj, Wy! Pan
19 1 | Pan Podkomorzy! Oj, Wy! Pan zawsze ciekawy~O Bonaparta,
20 1 | charta,~Którego posiadaniem pan Rejent się szczycił~I utrzymywał,
21 1 | strony,~A najstraszniej pan Rejent był zacietrzewiony:~
22 1 | Był dawniej adwokatem pan rejent Bolesta,~Zwano go
23 1 | Kusy~Cap !!" - tak krzycząc pan Rejent, na stół pochylony,~
24 1 | Chwytny? - krzyknął pan Rejent. - Mój pies faworytny~
25 1 | chartom pomaga do pędu,~A Pan kusość uważasz za dowód
26 1 | Piękna byłaby sława, ażeby pan taki~Wedle dzisiejszej mody
27 1 | dworskich ciurów;~Żaden pan nigdy przyjąć nie chciałby
28 1 | Telimenie, Asesor Krajczance,~A pan Rejent na końcu Wojskiej
29 1 | na tem nic nie stracił, a Pan może zyska,~Bo przecież
30 1 | ołtarza do ludu, by mówić: "Pan z wami",~To nieraz tak się
31 2 | spadająca.~ ~Kiedyż nam Pan Bóg wrócić z wędrówki dozwoli~
32 2 | zawziętości ich poznać nie zdoła;~Pan Rejent wiódł Kusego, Asesor
33 2 | kamienia,~Nad którym stał pan Sędzia; on zwierza obaczył~
34 2 | środkiem po roli~Asesor i pan Rejent kłusują powoli;~Tadeusz,
35 2 | wśród kamieni.~Pokazał mu pan Sędzia; siedział biedny
36 2 | goniono, tymczasem~Ukazał się pan Hrabia pod zamkowym lasem.~
37 2 | Wiedziano w okolicy, że ten pan nie może~Nigdy nigdzie stawić
38 2 | pantalonach białych;~Sługi, które pan Hrabia tym kształtem odzieje,~
39 2 | zarysy budowy;~Zadziwił się pan Hrabia na widok tak nowy.~
40 2 | Szanowano go przecież, bo pan z prapradziadów,~Bogacz,
41 2 | Horeszkowie;~Ostatni Stolnik, pan mój, miał takie przysłowie.~
42 2 | Czyż to prawda, Mopanku, że Pan grosza skąpisz~Na proces
43 2 | Soplicowie? Mopanku Panisko,~Pan żartuje, co? Zamek, Horeszków
44 2 | pójść w ręce Sopliców? Niech Pan tylko raczy~Zsiąść z konia,
45 2 | pódźmy w zamek, niech no Pan obaczy,~Pan sam nie wie,
46 2 | zamek, niech no Pan obaczy,~Pan sam nie wie, co robi; niech
47 2 | wie, co robi; niech się Pan nie wzbrania,~Zsiadaj Pan!" -
48 2 | Pan nie wzbrania,~Zsiadaj Pan!" - i przytrzymał strzemię
49 2 | krzesłach w poobiedniej porze.~Pan godził spory włościan lub
50 2 | Brukowanej nie znajdziesz Pan tyle kamieni,~Ile tu pękło
51 2 | wujem mego Pana.~Słuchaj Pan historyi swej własnej rodzinnej,~
52 2 | nie innej.~ ~"Nieboszczyk pan mój, Stolnik, pierwszy pan
53 2 | pan mój, Stolnik, pierwszy pan w powiecie,~Bogacz i familijant,
54 2 | wąsów od ucha do ucha.~Owoż pan Stolnik nieraz wzywał tego
55 2 | to za Kościuszki czasów; Pan popierał~Prawo trzeciego
56 2 | W zamku całym był tylko pan Stolnik, ja, Pani,~Kuchmistrz
57 2 | z dolnych pięter, a ja i Pan z ganku.~Wszystko szło pięknym
58 2 | lamus; a już był poranek.~Pan Stolnik wesoł wyszedł ze
59 2 | kulę, wpadła w piersi same;~Pan, słaniając się, palcem ukazał
60 2 | wrzask kobiet, spójrzałem, - Pan nie żył".~ ~Tu Gerwazy umilknął
61 2 | Sopliców od wieka.~ ~Tak zginął pan potężny, pobożny i prawy,~
62 2 | Scyzorykiem zwany~(Zapewne Pan o moim słyszał Scyzoryku,~
63 2 | ma urząd, jest sędzią!~I Pan mu zamek oddasz? niecne
64 2 | natrąci lub dostrzeże okiem.~ ~Pan Hrabia, zachwycony tak cudnym
65 2 | moda nowa;~Przy śniadaniach pan Sędzia, choć nierad, pozwalał~
66 2 | Nie dziw, Mospanie,~Bo też Pan drogo płaci za taką zwierzynę.~
67 2 | dziesięć kłosów żyta,~To Pan mu kopę oddasz, i jeszcze
68 2 | przydatku dostali;~Wierz mi Pan, że się chłopstwo bardzo
69 2 | dwiema strony~Plac zajęli. Pan Wojski, jakby przebudzony~
70 3 | krzyczeć? czy to grzecznie? Ten pan was się zlęknie.~Ten pan
71 3 | pan was się zlęknie.~Ten pan nie przyszedł straszyć;
72 3 | szkaradny.~To gość, dobry pan, patrzcie tylko, jaki ładny".~ ~
73 3 | W istocie był to piękny pan: słusznej urody,~Twarz miał
74 3 | wzgardzony miłośnik,~Jaki pan możny albo opiekun zazdrośnik~
75 3 | koniec zapytała: "Skąd tu Pan przychodzi?~I czego tu po
76 3 | czego tu po grzędach szuka Pan Dobrodziéj?"~ ~Hrabia oczy
77 3 | Odwróciwszy się rzekła: "Czy też Pan nie może~Rozbiegłe moje
78 3 | głową w górę zadartą. Więc pan Rejent w gniewie~Mówił o
79 3 | ręku ogromna laska: tak pan Sędzia kroczy.~Schyliwszy
80 3 | moje utrapienie!~Wiesz, że pan Jacek, brat mój, Tadeusza
81 3 | kiedy mam trudności nowe!~Pan Jacek nie wypuszcza z opieki
82 3 | gniewem - sądź o tem sam Wać Pan Dobrodziéj!~Mnie nic do
83 3 | ręką rządzę,~Ja sama! Że pan Jacek dawał był pieniądze~
84 3 | powstawszy, odszedł zamyślony;~Pan Tadeusz z przeciwnej przybliżył
85 3 | niemało talentu.~Tylko Pan nie zaniedbuj; szczególniej
86 3 | skamieniałych trupach.~ ~Pan Tadeusz kręcił się nudząc
87 3 | wymownie szlocha!~Czemuż Pan Hrabia, jeśli w malarstwie
88 3 | plebana~Dać znać - dodał pan Sędzia - żeby jutro z rana~
89 4 | stukanie~I słowa: "Niech Pan wstaje, czas na polowanie,~
90 4 | wstaje, czas na polowanie,~Pan zaspał". Skoczył z łóżka
91 4 | rzekł Bernardyn - nie! Pan Najjaśniejszy,~Napoleon,
92 4 | Ojczyzny, dla Polski; sam Pan Bóg tak każe.~Skarbcem Ojczyzny
93 4 | Państwo, że z tej tabakiery~Pan jenerał Dąbrowski zażył
94 4 | Ekonom - rad będzie Księdzu pan Chorąży;~Wszakże na Litwie
95 4 | tuż za niedźwiedziem; a pan Wojski woła:~<<Stój na miejscu!>>
96 4 | niedźwiedzi!~To to niby Pan zabił? co też to Pan bredzi?"~"
97 4 | niby Pan zabił? co też to Pan bredzi?"~"Słuchaj no - odparł
98 5 | westchnęła i siadła.~ ~Hrabia pan! zmienni w gustach są ludzie
99 5 | tak siedzieć w alkowie;~Pan Sędzia nawet mówi, że to
100 5 | Zosiu, jest tu Hrabia młody,~Pan, dobrze wychowany, krewny
101 5 | Pierwsza wpadła młodzież,~Pan Tadeusz i Hrabia, co żywo
102 5 | żółcią zarażona.~ ~Nawet pan Podkomorzy, nadzwyczaj ponury,~
103 5 | Nawet nie zawsze trafiał pan Rejtan nieboszczyk.~O Rejtanie
104 5 | Skórę Jaśnie Wielmożny Pan nasz Podkomorzy~Temu da,
105 5 | najbliżsi pazura:~Tadeusz i pan Hrabia; im należy skóra.~
106 5 | Hrabia; im należy skóra.~Pan Tadeusz ustąpi (jestem tego
107 5 | Zawołał Klucznik. - Widzisz Pan, co się wyrabia?~Czy nie
108 5 | jeszcze Pański honor plami,~Że Pan jadasz i pijasz z temi Soplicami?~
109 5 | Sędzia porwał mu rękę: "Stój Pan, to rzecz nasza,~Mnie tu
110 5 | wieś i ziemie~Zabieraj Pan!" To mówiąc zwrócił się
111 5 | zwrócił się do Hrabi:~"Jeśli Pan chce mieć pokój, niech wszystko
112 5 | czasie Targowicy~I, jak Pan wie, oddano władaniu Soplicy.~
113 5 | szlachciców;~To rzecz moja. Pan niechaj do pałacu wraca~
114 5 | jutro będzie wielka praca;~Pan spać lubi, już późno, drugi
115 5 | zaścianku".~ ~Na te słowa pan Hrabia ustąpił z krużganku;~
116 6 | Prawda - zawołał Robak - jak Pan Bóg na niebie!"~"Błogosławioneż
117 6 | pod mądrych władzą.~Hrabia pan, ma u szlachty wielkie zachowanie;~
118 6 | pięści, siedzi cicho, aż się pan wyfuka.~I nawet często zbiegli
119 6 | Jak później Wołodkowicz, pan dumny, zuchwały,~Co rozpędzał
120 6 | babie,~Od których słyszy, że pan i dworska drużyna~Ruszyli
121 6 | każdy pokłuty jak sito.~Pan Pociej, zacny człowiek,
122 7 | Proszę o głos!" - zawołał pan komisarz z Klecka,~Człowiek
123 7 | Słuchamy! Sprawa na tem zyska,~Pan Klucznik ją z nowego zważa
124 7 | obadwa bogaci;~Niechaj pan drze się z panem, cóż to
125 7 | panem, cóż to do nas braci?~Pan Sędzia ciemiężyciel! On
126 7 | do wiosny stać będzie;~A pan Sędzia to nie jest żydek
127 7 | basetlę, dwie skrzypiec,~A pan Maciej Dobrodziej lubi stary
128 7 | I łotr, przyjaciel jego, pan Wołk z Ługomowicz;~Pamiętacie,
129 7 | tem wspominać! Dziś darmo pan Hrabia,~Sąsiad wasz, sprawę
130 8 | rana z panem Asesorem,~A pan Tadeusz wyzwał Hrabiego
131 8 | który mieszka w Jatrze,~Pan Tyzenhauz tancerzy przysłał,
132 8 | przysłał, a kapele~Ogiński i pan Sołtan, co mieszka w Zdzięciele.~
133 8 | wojskowej pomocy!~A wiesz Pan, że kto zbrojnie śmie napadać
134 8 | tak rzecze:~"Panie Woźny, pan Hrabia śmie Waćpana prosić,~
135 9 | Wprawdzie oficer rotny, pan Nikita Ryków,~Moskal, lecz
136 9 | lepiej tę sprawę zagodzić,~Pan Sędzia Majorowi musi trud
137 9 | Co to za żółta księga?" pan Sędzia zapytał.~ ~"Księga -
138 9 | księdza Kwestarza.~Więc pan Sędzia, powinność znając
139 9 | Prusak w kubraku wytartym,~A pan Zan z Mickiewiczem jechali
140 9 | Panie Polak, wstydź się Pan chować się za drzewem,~Nie
141 9 | z przeproszeniem Pana,~Pan wyzwałeś Majora! ja do Kapitana~
142 9 | on do zamku mego~("Mów Pan - przerwał Protazy - do
143 10| świętościami do pokoju wchodzi.~ ~"Pan odjeżdżasz tak prędko? Ja
144 10| także przestrogę:~Niechaj Pan zawsze z sobą relikwije
145 10| pamięta o Zosi.~Niech Pana Pan Bóg w zdrowiu i szczęściu
146 10| ręka!"~Tu mu podała rękę. ~Pan Hrabia przyklęka,~Całuje;
147 10| izby wypędza.~ ~Tymczasem pan Tadeusz stryja obejmował~
148 10| pracy,~W carcer durum - a Pan Bóg wybawił mię cudem~I
149 10| pocieszy:~Kiedy nieboszczyk pan mój upadał zraniony,~A ja,
150 10| ranę, zemstę zaprzysiągnął,~Pan głowę wstrząsnął, rękę ku
151 11| Dwie rzeczy, których hojny pan uczty szuka,~Łączą się w
152 11| tu zbroił nieboszczyk - pan Jacek Soplica;~Ale kiedy
153 11| Ten wyrok marszałkowski pan pisarz umieści~W aktach
154 11| jest przysłowie: Większy Pan Bóg niż pan Rymsza;~Ja zaś
155 11| przysłowie: Większy Pan Bóg niż pan Rymsza;~Ja zaś dołożę: lepszy
156 11| konfederaty!~Gdyby nieboszczyk pan mój Stolnik dożył chwili!~
157 11| Przed odjazdem, jeśli Pan pamięta,~Kiedy umarł ksiądz
158 11| burzę nocną,~Widziałam, że Pan jadąc żałował nas mocno:~
159 11| jadąc żałował nas mocno:~Pan łzy miał w oczach; te łzy,
160 11| zawsze przed oczami~Stał Pan z temi dużemi, błyszczącemi
161 11| tego pokoiku,~Gdzie mnie Pan naprzód w wieczór spotkał
162 11| może.~Pierścień niechaj Pan Wojski na pamiątkę przymie~
163 11| wkoło stołu rozmawiali,~Gdy pan Sędzia w mundurze wojewódzkim
164 11| powiadają, że trzeci małżonek,~Pan Rejent, szczując kota, zgubił
165 12| wściąż otwarto.~Wchodzi pan Wojski w czapce i z głową
166 12| porządkiem, gdzie Wojski ukaże.~ ~Pan Sędzia skłoniwszy się opuścił
167 12| dzwoniąc w tabakierę rzekł pan Podkomorzy:~"Panie Wojski,
168 12| A tam po drugiej stronie pan przekreskowany,~Sam jeden,
169 12| sztucznie gotowany,~Do którego pan Wojski z dziwnemi sekrety~
170 12| takich dygnitarzy.~Widzę, że Pan Jenerał na biesiadach zna
171 12| Scyzoryku,~O którym mnie Pan Wojski tyle prawił cudów,~
172 12| nawet o nim Jaśnie Wielmożny Pan wiedział.~Gdyby on gadać
173 12| wziął mię za żonę;~Jeżeli Pan przeszkadzasz, odpowiedzże
174 12| należą do mnie.~Wszakże Pan będziesz mężem; ja do rady
175 12| mężem; ja do rady młoda.~Co Pan urządzisz, na to całym sercem
176 12| Zakonie,~Ale skoro Chrystus Pan, choć z krolów pochodził,~
177 12| jako za Moskali,~Kiedy pan Karp nieboszczyk włościan
178 12| Drugim niech swą Leliwę nada Pan Soplica.~Natenczas i Rębajło
179 12| wiodą muzykę wojskową;~Ale pan Sędzia w ucho rzekł do Jenerała:~"
180 12| rzekł do Jenerała:~"Każ Pan, żeby się jeszcze kapela
181 Ob| Ks. I w. 150~...nim się Pan Wojski ubierze.~Wojski (
182 Ob| w. 333:~...Wołodkowicz, pan dumny, zuchwały.~Po licznych
183 Ob| Ks. XII w. 555:~Kiedy pan Karp nieboszczyk włościan
184 1 | A przy stoliku drzemiący pan włodarz~Albo ekonom, lub
|