Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
gniezdzie 1
gniezdzily 1
gnijem 1
go 154
godlem 3
godna 5
godne 2
Frequency    [«  »]
173 byl
158 rzekl
156 nim
154 go
149 tylko
146 jako
146 mu
Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz

IntraText - Concordances

go

    Ksiega
1 1 | ciemnej zieleni~Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.~ 2 1 | wbiegł do domu, pragnął go powitać.~Dawno domu nie 3 1 | i sam nie wiedział, czy go miało śmieszyć~To dziwaczne 4 1 | jedno puste miejsce nęci go i mami...~Już nie puste, 5 1 | wszyscy o nim wiedzą, lekce go nie ważą;~Więc szlachcic 6 1 | nie pytaj: co zacz? kto go rodzi?~Z kim on żył, co 7 1 | na kwaterze,~Pan Sędzia go przez grzeczność prosił 8 1 | ramieniu.~Przeprosiwszy go grzecznie, na miejscu swem 9 1 | za dozorcę księdza, który go pilnował~I w dawnej surowości 10 1 | szablą robić;~Wiedział, że go myślano do wojska sposobić,~ 11 1 | pan rejent Bolesta,~Zwano go kaznodzieją, że zbyt lubił 12 1 | nie ma narowu,~Żałował, że go tylko widział idąc z lasu~ 13 1 | mnich na swym dworze.~Nikt go na polowanie uprosić nie 14 1 | wypytać~O pani Telimenie, lecz go nie mógł schwytać;~Wojskiego 15 1 | już bronić nie mógł... Jak go wtenczas cała~Rodzina pańska, 16 1 | cała~Rodzina pańska, jak go czeladka ściskała,~Zanosząc 17 2 | wrzasnął z łąki, szukać go daremnie,~Bo on szybuje 18 2 | czegoś nie dostaje.~Szanowano go przecież, bo pan z prapradziadów,~ 19 2 | oczyma kamienie.~Poznał go zaraz, ale musiał kilka 20 2 | ustanku~Powtarzał, nazywano go także "Mopanku";~Czasem " 21 2 | dym szedł z rury!~Wziąłem go na cel, zbójca stał jak 22 2 | Przysiągłem wyszczerbić go na Sopliców karkach;~Ścigałem 23 2 | Na taki nieporządek, lecz go nie pochwalał.~ ~Różne też 24 2 | wpadł zając: już Kusy, już go Sokół imał,~Gdy Sędzia dojeżdżaczy 25 3 | sekretem od niewielu osób,~Nim go wydał kalendarz, pod tytułem: 26 3 | błękitne oczęta,~Zdawała się go badać, ciekawością zdjęta:~ 27 3 | śpichlerza, aby nie dać śladu,~Że go myśli nawiedzić albo już 28 3 | Hrabia był ostróżny, choć go nikt nie śledził;~Patrzył 29 3 | Naprzód w legijony~Chciał go posyłać; byłem okropnie 30 3 | Dobrze Brat zrobi, gdy go do stolicy wyśle;~Na przykład 31 3 | myśli,~Tem lepiej, więc go jako wojażera wyślij".~" 32 3 | sami o nim radźcie,~Zróbcie go ekonomem lub w karczmie 33 3 | że szukanie grzybów tam go zwabia;~W tymże kierunku 34 3 | kwiatek niezabudek.~Hrabia go ucałował i na pierś przyśpilał;~ 35 3 | Puszczę się przemyka,~Że go trzeba wnet ścigać, wszyscy 36 4 | dziecko, gdy schowane woła, by go szukać.~Bliżej siedzi wiewiórka, 37 4 | w łapkach trzyma,~Gryzie go; zawiesiła kitkę nad oczyma,~ 38 4 | młodzieży nie myślił szukać go po dworze;~Każdy sobą zajęty 39 4 | tyryjskich cieśli,~A potem go Żydowie po świecie roznieśli:~ 40 4 | budowniczym~Wcale nie znany; my go od Żydów dziedziczym.~ ~ 41 4 | wystawili cieśle.~Żydzi go naśladują dotąd we swych 42 4 | wziął w dzierżawę;~Szanowali go równie i starzy stronnicy~ 43 4 | Robak zajmował;~Jankiel go tam posadził; widać, że 44 4 | rozprawiał,~Tłum szlachty go otaczał i uszy nadstawiał,~ 45 4 | najprzykładniejszy;~Wszak go papież namaścił, żyją z 46 4 | czterema ramiony.~Wydzierali go sobie; spojrzą, tu z 47 4 | Waląc tuż pod Hrabiego, zbił go z nóg na ziemię.~Jeszcze 48 4 | wąż boa, oburącz do ust go przycisnął,~Wzdął policzki 49 4 | Pjawki Podkomorzego dzierżą go pod uszy,~Z lewej strony 50 4 | pobiegł w pole szybko, jakby go kto łowił.~ ~Tymczasem na 51 4 | kufel kryształowy~(Dostał go Sędzia w darze od księdza 52 4 | Smyknął szarak; już Kusy, już go Sokoł goni.~Psy wzięto na 53 5 | efektów nie wzbudzi,~Gdy go wszyscy przywykną widzieć 54 5 | Ten wdzięczny głos zbudził go dziś na polowanie.~ ~ 55 5 | Ulitował się, uczuł, że go żal porusza,~Długo poglądał 56 5 | Tymczasem zły duch nową pokusą go wabi:~Podsłuchiwać, co Zosia 57 5 | spoczywać w gwarze;~Milczenie go budziło ze snu: tak młynarze,~ 58 5 | pośród tych rogaczy,~ mi go Sędzia razem z zamkiem oddać 59 5 | kształt mary.~Gerwazy! Poznano go po wzroście, po licach,~ 60 5 | włazi, ten puszczyk, i ja go wystraszę".~ ~"Za drzwi 61 5 | ciebie mores, błaźnie! Daj go katu!~Względy, urzędy nudzą, 62 5 | Protazy, pałasza!~Puszczę go w taniec jako niedźwiadka 63 5 | Na mnie się zdajcie, ja go należycie skarcę;~A Waszeć, 64 5 | rzuca się hałasem~I skubie go po kudłach, zwierz zwraca 65 5 | Bezwładną kiwnął szyją, czuł, że go sen bierze;~Zaczął wedle 66 6 | kucharza, hałasu kuchcików;~ go powoli wprawił w przyjemne 67 6 | szpitala~Tak prędko, że go ledwie może złowić młodzież.~ ~ 68 6 | nogą. - Patrzcie mnicha!~Że go przyjmuję grzecznie, chce 69 6 | kisielu!~I ma mnie lżyć? a ja go zapraszać do zgody!"~ ~" 70 6 | Hrabi.~Jak lis bywalec, gdy go woń słoniny wabi,~Bieży 71 6 | bezpieczniej niż w chruście,~Bo go dla gęstwi ziela ani chart 72 6 | i e m Dobrzyńscy mianują go sami,~A Litwini nazwali 73 6 | upatrywał?~Kto wie! To pewna, że go nigdy nie uwiodły~Ani chęć 74 6 | szukał,~Owszem, chciał się go pozbyć, klijentów swych 75 7 | chciał mówić, ale zgłuszono go zgiełkiem~I śmiechem: "Precz - 76 7 | rzekł - z Robaka; ~znam go, to ćwik klecha,~Ten robaczek 77 7 | was zgryzł orzecha;~Raz go tylko widziałem, ledwiem 78 7 | odwrócił,~Lękając się, żebym go nie zaczął spowiadać;~Ale 79 7 | trafny, tylko przewrócić go życzę.~Naprzód zacząć od 80 7 | Buchmana kontraktem,~Aniby go wskrzesili z mocy Bożej 81 7 | Najlepszego z Polaków, kto go okradł, zgrabił?~I jeszcze 82 7 | Pisnął Brzytewka. - "Więc go kropić!" - dodał Chrzciciel.~" 83 7 | Banita bratem, to co? karać go za brata!~To mi po chrześcijańsku! 84 7 | wy tylko sami~Pozywacie go, a on zgody szuka z wami,~ 85 7 | zawołał Chrzciciel - oj, i ja go kropnę~Za swoje. Mój syn - 86 7 | Teraz tak zgłupiał, że go nazywają Sakiem.~A z przyczyny 87 7 | przez konopie;~Złowiłem go, a zatem za uszy i kropię;~ 88 7 | niewolę,~Jak chcieliśmy go wieszać na belce w stodole,~ 89 7 | nad nim zlitowali!~(Upiec go muszę kiedyś na tym Scyzoryku).~ 90 8 | niesłusznie pospólstwo zwie go Dawidowym,~Gdyż to jest 91 8 | cwał w niebieskie progi,~ go Michał zbił z wozu, a wóz 92 8 | gwiazdami się wala,~Naprawiać go archanioł Michał nie pozwala.~ ~ 93 8 | drogę ich jazdy.~ ~Dziś mało go słuchano, nie zważano wcale~ 94 8 | nuncjusz papieski żegnał go na drogę,~A poseł austryjacki 95 8 | Mahometa,~I ów taki, jak dziś go widzimy, kometa".~ ~"Amen - 96 8 | dziś bohater; może~Kometa go przywiedzie do nas; co daj 97 8 | do Dobrzyna!~Nie mogłem go uprzedzić, ważna w tym przyczyna:~ 98 8 | Bóg pobłogosławi,~Ukarzę go, a potem za Łososny brzegi~ 99 8 | ci ojcem (mówiąc gładził go pod brodę).~Już w ucho szepnął 100 8 | I zawołał Woźnego, żeby go rozbierał.~ ~Tadeusz cicho 101 8 | Szukałeś wzroku mego, teraz go unikasz,~Szukałeś rozmów 102 8 | I dalbóg, Telimeno, już go nie odmienię".~"Ja - rzekła 103 8 | Wzruszył się, przejęły go szczery żal i litość,~I 104 8 | bokiem,~Chcąc iść; lecz go wstrzymała Telimena okiem~ 105 8 | wielką krzywdę Telimenie,~Że go słusznie skarżyła, mówiło 106 8 | była,~Gdyby nie szatan, co go plącząc w grzech za grzechem,~ 107 8 | wywietrzał; znow zdjęła go żałość głęboka.~Myślił: " 108 8 | kocha Zosię szczerze,~Może go ona kocha? za męża wybierze!~ 109 8 | śmiał Tadeusz lubić,~Chciała go skarać, ale nie myśliła 110 8 | co się z nim dzieje,~Już go chwycili; biegą do dworu, 111 8 | ukazem,~Że jak zło..." Wtem go Hrabia w twarz uderzył płazem.~ 112 8 | Obstępuje dwór wkoło i bierze go szturmem,~Tym łacniej, że 113 8 | więc za Woźnym biega,~ go po długich śledztwach za 114 8 | na nie i zarazem, jakby go wiatr zdmuchnął,~Zniknął 115 9 | lewą, niestety! czuje, że go duchy~Spowiły ciasno, jako 116 9 | wpół zasłoniwszy lice,~Ale go wnet poznano, bo gdy więźniów 117 9 | wstąpił do pokoju.~Zaledwie go poznano, choć nie zmienił 118 9 | antenatów,~Nie wypuszczaj go z klatki bez trzystu dukatów;~ 119 9 | wijąc jak kropidłem, podnosi go w górę,~Robi młynka, dwóch 120 9 | tylko na flocie~Używają go; wówczas służył i piechocie).~ 121 9 | w guzy, i sęki~(Nikt by go nie podźwignął prócz Chrzciciela 122 9 | wiązal mych dżokejów.~Skarzę go, jakom zbójców skarał pod 123 9 | zamka się chyli,~Wierni go towarzysze płaszczami okryli;~ 124 9 | krzycząc: "Zdrada!"~Tadeusz go zasłania, ledwie zdołał 125 10| zaręczył?"~ ~Klucznik zły, że go Ryków pytaniami dręczył,~ 126 10| majorze;~Nazajutrz daremnie go szukano we dworze,~Daremnie 127 10| rodzinny,~Gotów zawżdy rzucić go, puścić się w kraj świata,~ 128 10| przeinaczyć,~Dokładniej go rozwinąć, jaśniej wytłumaczyć,~ 129 10| Pogniewał się, połajał, w końcu go zaniechał.~Ale on, chytrze 130 10| musiałem nawzajem ściskać go uprzejmie,~To tak we mnie 131 10| chociaż po kądzieli,~Tyś go zasłonił, i gdy Moskal do 132 11| służy ku pamiątce, wieszam go na grobie.~Trzy dni tu będzie 133 11| ilekroć do zamku biegał,~Jam go zawsze do trudnych imprezów 134 11| Tam siedzi, wystraszyć go łacno z rozsadniku~I uszczuć, 135 11| poznał rysownika,~Choć go bardzo odmienił mundur pułkownika,~ 136 11| wybornie się sprawił,~Cesarz go półkownikiem dziś właśnie 137 12| Kropidło,~A Mazury zowią go litewskim niedźwiedziem.~ 138 12| Jeśli Jenerał każe, to go tu przywiedziem".~"Jest - 139 12| na tym Scyzoryku~I żaden go nie splamił zbojecki uczynek,~ 140 12| kolej pokazywał;~Probowali go wszyscy, ale ledwie który~ 141 12| Podźwignąłby szablicę, lecz go tam nie było.~Z obecnych 142 12| Rębajło już klęczał,~Objął go za kolana i ze łzami jęczał~ 143 12| rana do mroku~Pieściłem go, on w nocy sypiał przy mym 144 12| przykazanie!~Myśliłem zakopać go razem z ręką w grobie,~Lecz 145 12| nosić, w furgonie schowały go sługi.~Co się z nim stało, 146 12| siebie Rejentem ogłosił;~Nikt go nie poznał; dotąd polskie 147 12| uzna chłopa rownym,~Gdy go ujrzy szlachcicem wielmożnym, 148 12| dziedziczce należy;~Pilnowałem go w zamku jako oka w głowie~ 149 12| półtrzecia arkusza.~Skomponował go rymem podoficer młody,~Który 150 12| Pochwalał projekt, lecz go rad by przeinaczył,~A naprzód 151 12| znak, że nie odmawia; więc go w środek wiodą,~Podają krzesło, 152 12| towarzyszów zmylić,~Lecz go szybkimi kroki ścigają natręty~ 153 12| Zazdrośnicy już z pierwszej pary go odbili;~I szczęśliwy Dąbrowski 154 Ob| rosyjskim, tylko przybrać go do familii. Jakoż wielu


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License