Ksiega
1 1 | starodawne~Ogląda czule, jako swe znajome dawne.~Też same
2 1 | wzięto, już im hojnie dano,~Jako w porządnym domu, i obrok,
3 1 | jeszcze przez konary~Błysnęło jako świeca przez okienic szpary~
4 1 | biegało domysłów tysiące,~Jako po deszczu żabki po samotnej
5 1 | zakryty od oczu,~Świecił się jako gwiazda w komety warkoczu -~
6 1 | szybko, suwała się raczéj,~Jako osóbki, które na trzykrólskie
7 1 | siebie mimowolnie głowy,~Jako wierzchołki drzewa powiązane
8 1 | koło ucha~Brzęczało ciągle jako naprzykrzona mucha.~Pragnąłby
9 1 | było głucho w całym dworze~Jako po zadzwonieniu na pacierz
10 1 | Sędzia sam oczu nie zmruża:~Jako wódz gospodarstwa obmyśla
11 1 | historyje gadał.~ ~On opowiadał, jako jenerał Dąbrowski~Z ziemi
12 2 | Bo on szybuje w trawie jako szczupak w Niemnie;~Tam
13 2 | zająca,~Runie nań z góry jako gwiazda spadająca.~ ~Kiedyż
14 2 | podniosła, niby do chwytania;~Jako dziewczę, gdy rybki w kąpieli
15 2 | obie mocne~Jedną o drugą jako jaja wielkanocne,~Rozkrzyżował
16 3 | zielonymi świeciło ogórki:~Jako promień słoneczny, wykradłszy
17 3 | umilkła, oczy opuściła~I jako róży pączek cała się spłoniła.~ ~
18 3 | przez zagony,~Zieleniły się jako wieniec rozpleciony.~ ~"
19 3 | uroczysty obrzęd grzybobrania.~Jako ludzie rozsądni, umieją
20 3 | Na zielonym obrusie łąk jako szeregi~Naczyń stołowych
21 3 | dno wypukłe,~L e j k i, jako szampańskie kieliszki wysmukłe,~
22 3 | ledwie dosłyszany szepce,~Jako dziecię krzykliwe złożone
23 3 | Nagłego chwiał się z wiatrem jako liść łopuchu,~Spadając to
24 3 | to za trybunałem~Jadąc jako palestrant, to własne swe
25 3 | myśli,~Tem lepiej, więc go jako wojażera wyślij".~"Widzi
26 3 | lakierowanym, krótka i pękata~Jako kobieta mała, brzydka, lecz
27 3 | poczciwa brzezina,~Która jako wieśniaczka, kiedy płacze
28 3 | panny w jednym ręku niosły,~Jako wachlarz zwiniony, b o r
29 4 | drzew na drzewa, miga się jako błyskawica;~Na koniec w
30 4 | zebrane~Bruśnice świeże jako jej usta rumiane;~Obok młodzieniec
31 4 | trwogi,~Zniknęli nagle z oczu jako leśne bogi.~ ~W Soplicowie
32 4 | krótki, jasnozłoty,~W drobne, jako śnieg białe, zwity papiloty~
33 4 | Oknami wzajem sobie grożąc jako wrogi;~Stara należy z prawa
34 4 | śpiczasty, zadarty,~Pogięty jako kołpak żydowski podarty.~
35 4 | zgniłe i stawione krzywo~Jako w wieży pizańskiej, nie
36 4 | niższe, podobne do stoła~Jako dzieci do ojca. ~ ~Na stołkach
37 4 | człowiek na rumaku,~Wielki jako chrząszcz, siedział, pewnie
38 4 | przysłowie:~Szczęśliwy człowiek, jako kwestarz w Niehrymowie!"~"
39 4 | wielkiej puszczy, która, jako oko sięga,~Czerniła się
40 4 | ukląkł, ziemię uchem pyta;~Jako w twarzy lekarza wzrok przyjacioł
41 4 | źwierza wytknęli flint rury~Jako dwa konduktory w łono ciemnej
42 4 | niedźwiedzią; ja rękami memi~Jako sekundant skórę rozciągnę
43 5 | łakoci,~A sama, kręcąc sito jako tanecznica~Bębenek i w takt
44 5 | przedstawia:~Naprzód Tadeuszowi, jako krewną bliską;~Zosia grzecznie
45 5 | wszyscy. Nigdy pono,~Od czasu jako mury zamku podźwigniono,~
46 5 | z przechadzki,~A raczej, jako myślił Tadeusz, z zasadzki;~
47 5 | piegi.~Nuż oczy Tadeusza, jako chytre szpiegi,~Odkrywszy
48 5 | promieniem:~Już ten wzrok, jako księżyc światły, a bez ciepła,~
49 5 | szlachtą, to właśnie tak czyni~Jako myśliwiec, który nabój rdzawi
50 5 | ustąpi (jestem tego pewny),~Jako młodszy i jako gospodarza
51 5 | tego pewny),~Jako młodszy i jako gospodarza krewny;~Więc
52 5 | kurcie Półkozicach.~Stąpał jako słup prosto, niemy i surowy,~
53 5 | mocy;~Pęk żelaza wyleciał jako kamień z procy.~Pewnie łeb
54 5 | pałasza!~Puszczę go w taniec jako niedźwiadka na kiju".~Lecz
55 5 | krzyknęła gromada.~ ~Jako wilk obskoczony znienacka
56 6 | rozwlokłe,~Obrzydłe gospodarzom jako wróżby słoty.~Gospodarze
57 6 | Moskwę natarło,~Powstanie jako pożar wkoło rozpostarło,~
58 6 | bury~Wznosi się nad tumany jako sęp nad chmury.~ ~Woźny
59 6 | biorąc konopie na świadki:~Jako raz zapozwany szlachcic
60 6 | gęstwę badylów, w jarzynie~Jako rybak pod wodą nurkujący
61 6 | sami pracować na siebie~Jako zaciężne chłopstwo! Tylko
62 6 | Lub wady, tak mężczyźni, jako i kobiety.~Mężczyznom czasem
63 6 | najwięcej czczony,~Nie tylko jako rębacz Rózeczką wsławiony,~
64 6 | Rózeczką wsławiony,~Lecz jako człek mądrego i pewnego
65 6 | królików spod ziemi wytrysnął.~Jako narcyzy nagle wykwitłe nad
66 7 | każdy drży, blednieje,~Jako owad prusaczy, gdy wrzątkiem
67 7 | pierwsza ustawa,~Z której jako ze źródła płyną wszystkie
68 7 | Dobrzyńskich Bartków i Maciejów,~Jako dobrych sąsiadów, panów
69 8 | zbiera,~Kręci się, grając jako harmoniki sfera;~Ucho Zosi
70 8 | chórem podwójnym dwa stawy,~Jako zaklęte w górach kaukaskich
71 8 | łozach, błyskały wilcze oczy jako świeczki,~A dalej, u ścieśnionych
72 8 | połowie,~Drzemały obok siebie jako małżonkowie~Szczęśliwi:
73 8 | stropie,~Tak dla osobliwości, jako dla pamiątki,~Anieli zawiesili
74 8 | planetę, kometę,~Uważają tak jako mieszczanie karetę;~Wiedzą,
75 8 | Tak w czasie polowania, jako i biesiady,~Rejent kłócił
76 8 | sieniach się zwija,~Chodząc jako wartownik około drzwi stryja,~
77 8 | pochyliły ku sobie oblicza~Jako para kochanków: prawy staw
78 8 | miał wody~Gładkie i czyste jako dziewicze jagody;~Lewy,
79 8 | Lewy, ciemniejszy nieco, jako twarz młodziana~Smagława
80 8 | światełko drgające migoce.~Jako piękny wąż żmudzki, zwany
81 8 | rowie młyn ukryty siedzi;~Jako stary opiekun, co kochanków
82 8 | Sędzię objąwszy rękami,~Jako dziecko od Żydów kłute igiełkami.~ ~
83 8 | Sopliców w domu zamknąć każe~Jako więźniów wojennych; u drzwi
84 8 | wielkim tej wyprawy celu.~Jako człek doświadczony i biegły
85 9 | silnymi rękoma~I przewracani jako na przewiąsłach słoma.~ ~
86 9 | go duchy~Spowiły ciasno, jako niemowlę w pieluchy;~Zląkł
87 9 | głowach się toczył,~Miotał się jako szczupak, gdy się w piasku
88 9 | w piasku rzuca.~A ryczał jako niedźwiedź, bo miał silne
89 9 | wschodu,~Gęste i poszarpane jako bryły lodu;~Każdy obłok
90 9 | po rogach~Ścisnęły się, jako psie paszczęki, na nogach.~
91 9 | Czterema rogami, z których dwa jako kabłąki~Kręcą się koło uszu,
92 9 | razem,~Jeden za drugim, jako wyraz za wyrazem.~ ~Major
93 9 | Lgnąc do ściany, czatował jako kot na szczury,~Aż ciął
94 9 | szablicy~Uciera bagnet z rury jako knot ze świécy;~Tam machnąwszy
95 9 | rzeza, tamten w głowy wali;~Jako machina, którą niemieccy
96 9 | Upiąwszy się nogami, ciągną jako liny~Sprężyste, uwiązane
97 9 | Bramy szczycie,~Widziała, jako Dejów, moskiewski jenerał,~
98 9 | kanony~Księdzu bić się), lecz jako człowiek doświadczony~Dawał
99 9 | A nie, to was wystrzelam jako w jamie wilki".~I to mówiąc
100 9 | wisząc, pchają z całej siły,~Jako flisy uwięzłą na rapach
101 9 | drwa, trupy, sery białe jako śniegi,~Krwią i mozgiem
102 10| wierzby i topole,~Co pierwej, jako płaczki przy grobowym dole,~
103 10| traw przekosy~Na wiatr, jako garściami wyrywane włosy,~
104 10| żegna jak tułaczy,~Wkrótce jako zwycięskich swych zbawców
105 10| podróżne,~Wiesz dobrze, jako miewa tentacyje różne;~A
106 10| chłopiec młody,~Zaświeciły mu, jako dwie wielkie jagody~Pereł,
107 10| Milczała, sypiąc łzami jako brylantami.~ ~Tadeusz, biorąc
108 10| uczuć w sercu nie rozpala,~Jako kiedy się serce od serca
109 10| milczenie chował tajemnicze.~A jako chirurg naprzód miękką rękę
110 10| otwarty~W kraju, gdzie, jako wiecie, szlachcic urodzony~
111 10| iskierka ta przy pożegnaniu,~Jako ostatni płomyk życia przy
112 10| Wtem Stolnik posępny,~Zimny jako słup soli, grzeczny, obojętny,~
113 10| zdrajcy przylgnęło do mnie jako dżuma.~Odwracali ode mnie
114 10| zmroku~Wił się przede mną, jako plama w chorym oku.~Przecież
115 10| zwałem się Robakiem,~Że jako robak w prochu...~ ~"Zły
116 10| słoneczne;~Wpadły przez szyby jako strzały brylantowe,~Odbiły
117 10| i skronie,~Że błyszczał jako święty w ognistej koronie.~
118 11| służą, on sam gospodarzy.~Jako kuchmistrz białym się fartuchem
119 11| wokoło ziemi obciągnięte,~Jako morze wiszące, ciche, wklęsło-wgięte;~
120 11| Kilka gwiazd świeci z głębi, jako perły ze dna~Przez fale;
121 11| przebłysnął~I w białej chmurce jako złoty grot zawisnął.~Na
122 11| topazem,~Aż rozlśniło się jako kryształ przezroczyste,~
123 11| ogniste,~Jak księżyc wielkie, jako gwiazda migające:~Tak po
124 11| albo płowy,~Pozłacał się jako łan dojrzałego żyta;~Gdzieniegdzie
125 11| potem do kaplicy~Złoży się jako wotum dla Boga Rodzicy".~ ~
126 11| promienie gwiazdy zajaśniały~Jako ostatni odbłysk ziemskiej
127 11| okna stały~Otworem i dym jako z pożaru buchały,~Aż z kłębów
128 11| mojem sercu się krzewiła,~Że jako mówię Panu - ustawniem tęskniła~
129 11| tu rejent Bolesta,~Który, jako wiadomo, bardzo lubił gesta,~
130 11| Miała wianek na głowie jako narzeczona,~Zresztą ubior
131 11| sznurowany w pręgi;~Pod nim pierś jako pączek pod listkiem się
132 11| świecą białe rękawy koszuli,~Jako skrzydła motyle do lotu
133 12| urzędu~I tą laską z kolei, jako mistrz obrzędu,~Wskazuje
134 12| i gości usadza.~Naprzód, jako najpierwsza województwa
135 12| i cofają uszy;~Patrzcie, jako ten słuchacz od gniewu się
136 12| łóżkiem na ścianie~Wisiał, jako nad Żydem Boże przykazanie!~
137 12| od Sema,~A więc panujem jako starsi nad obiema.~Jużci
138 12| nie można!~Zwłaszcza że, jako słyszę, i Jaśnie Wielmożna~
139 12| Pustej i słownej tylko, jako za Moskali,~Kiedy pan Karp
140 12| od grabieży;~Pani Zofiji jako dziedziczce należy;~Pilnowałem
141 12| należy;~Pilnowałem go w zamku jako oka w głowie~Od Moskalów
142 12| szlochał.~Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał!~Dąbrowski
143 12| lekkie i świecące,~Tam jako trzody owiec na murawie
144 Ob| rozum nieprzebranego Pana jako i splendor domu, i apparament
145 1 | przeraża~Bijąca z Polski jako dzwon smętarza,~Gdy im prędkiego
146 1 | do ręki~Te księgi, proste jako ich piosenki!~ ~Tak za dni
|