Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
omylka 1
omylke 1
omylki 1
on 142
ona 24
one 9
onegdaj 1
Frequency    [«  »]
149 tylko
146 jako
146 mu
142 on
142 tu
141 czy
140 mnie
Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz

IntraText - Concordances

on

    Ksiega
1 1 | domem urządzał wieczerzę.~On Pana zastępuje i on w niebytności~ 2 1 | wieczerzę.~On Pana zastępuje i on w niebytności~Pana zwykł 3 1 | mami...~Już nie puste, bo on je napełnił myślami.~Po 4 1 | Podkomorzemu ścisnął za kolana);~On mnie radą do usług publicznych 5 1 | zacz? kto go rodzi?~Z kim on żył, co porabiał? Każdy, 6 1 | potakiwał.~Sędzia milczał, on jeszcze skinieniem przyzwalał;~ 7 1 | zawiązanym w miechu.~Starzy na on ekwipaż parskali ze śmiechu,~ 8 1 | peruce, którą do złotego runa~On lubił porównywać, a my do 9 1 | figurka!~Bez Suworowa to on może nas wytuza.~U nas w 10 1 | się? szukać Bonaparta -~A on zmienił się w lisa, tak 11 1 | szczycił~I utrzymywał, że on zająca pochwycił;~Asesor 12 1 | wychowanie niczego nie skąpił.~On wolał z flinty strzelać 13 1 | nim w prawo psy głupie,~A on znowu fajt w lewo, jak wytnie 14 1 | Psy za nim fajt na lewo, on w las, a mój Kusy~Cap !!" - 15 1 | Wiwat!" - krzyknęli wszyscy; on się wszystkim skłonił~I 16 1 | ust nie śmieli otwierać.~On rzekł:~ ~"Wielmożni Szlachta, 17 1 | niego nie znał polowania.~On milczał, szczyptę wziętą 18 1 | samemu odmówił!~Bo cóż by on na waszych polowaniach łowił?~ 19 1 | Zanosząc się od płaczu! On za stołem siadał~I dziwniejsze 20 1 | baśni historyje gadał.~ ~On opowiadał, jako jenerał 21 1 | przyciągnąć do Polski,~Jak on rodaków zbiera na Lombardzkiem 22 1 | był Robak podobno:~Często on z panem Sędzią rozmawiał 23 1 | zestarzał się murze.~Miał on nad prawym uchem, nieco 24 2 | szukać go daremnie,~Bo on szybuje w trawie jako szczupak 25 2 | którym stał pan Sędzia; on zwierza obaczył~I rąk skinieniem 26 2 | miał w szczerbach;~Lecz on zwał się Rębajło, a o jego 27 2 | lamusa Moskal łeb wychylił,~On dawał zaraz ognia, a nigdy 28 2 | wstrzymać konie; stali.~On patrzył z wyciągniętą szyją, 29 2 | świadectwo,~Że to łani; on plecie, że to pies domowy.~ 30 2 | gestami grozili szermierze,~On raptem porwał obu z tyłu 31 3 | gniewu wytrzymać.~ ~Był on prostak, lecz umiał czuć 32 3 | całe zwróciło zebranie;~On, odetchnąwszy nieco, rzekł: " 33 4 | sennym całkiem zapomniano.~ ~On chrapał. Słońce w otwór, 34 4 | prosto sennemu na czoło;~On jeszcze chciał zadrzemać 35 4 | wesele~I chrzciny obchodzono; on w każdą niedzielę~Kazał 36 4 | całej okolicy~Głosiła, że on pierwszy przywiózł z zagranicy~ 37 4 | sławę dobrego Polaka.~ ~On pierwszy zgodził kłótnie, 38 4 | słudzy sędziego Soplicy.~On sam powagę umiał utrzymać 39 4 | zawołali. - "Tak, tak, on jenerał;~Byłem w obozie, 40 4 | jenerał;~Byłem w obozie, gdy on Gdańsk Niemcom odbierał;~ 41 4 | Życzyli sobie zdrowia, on rzecz ciągnął daléj:~"Gdy 42 4 | Moskalów nie sztuka.~Jużci on Szwabom skórę trzy razy 43 4 | Przeprowadzała księdza; on już był za drzwiami.~ ~On 44 4 | on już był za drzwiami.~ ~On już pierwej przez okno ujrzał 45 4 | półgłosem, zerwał się na nogi.~On słyszał! Oni jeszcze słuchali - 46 4 | psy gonią, straszą, rwą; on wstał na nogi~Tylne i spojrzał 47 4 | mówić, Gerwazy spór zgodził;~On niedźwiedzia z uwagą dokoła 48 4 | pomoc księdza Bernardyna.~On nas wszystkich zawstydził; 49 4 | cyngla dotknąć nie ośmielił,~On mi z rąk flintę wyrwał, 50 4 | Chwała Księdzu! Dwom ludziom on życie ocalił,~Może i trzem; 51 4 | Wilejką,~Pyta sąsiada: kto on? odpowie: Dowejko;~Nie czekając 52 5 | Zosia grzecznie dygnęła, on skłonił się nisko,~Chciał 53 5 | bladnął;~Co było w jego sercu, on sam nie odgadnął.~Uczuł 54 5 | Telimena mu leje wino, on się gniewa~Na natrętność; 55 5 | trafnym strzałem~Ocalił on dwóch panów; sam ja to widziałem,~ 56 5 | uwagę~Stron interesowanych, on pociągnął wagę:~Zgrzytnęły 57 5 | Brzechalski Protazy.~On, za krzesłem Sędziego stojąc 58 6 | jak się Jacek dowie?~Wszak on umrze z rozpaczy! Czyliż 59 6 | Wszak wiesz, przyjacielu,~On Horeszkom dziesiąta woda 60 6 | pobił,~Wkracza do nas! A on - co? Pokój w Tylży zrobił!~ 61 6 | powiat ruszy się, jeśli on powstanie;~Znając jego majątek, 62 6 | a d M a ć k a m i.~ ~Jak on nad Dobrzyńskimi, dom jego 63 6 | kolana skacze, na ramiona;~On, sam biały jak królik, lubi 64 7 | Bonapartem~Moskwa drze koty, to on wojuje nie żartem:~Bohater 65 7 | moja, wiele o tym gadać!~On tu nie przyjdzie, próżno 66 7 | cara zmoczyć,~To już by on nie wrócił ni kijowskim 67 7 | Mopanku!"~ ~Wnet Gerwazy (to on był) przez tłum się przecisnął~ 68 7 | tylko sami~Pozywacie go, a on zgody szuka z wami,~Ustępuje 69 7 | Pan Sędzia ciemiężyciel! On pierwszy zabraniał,~Ażeby 70 7 | wicin?~Stąd się zbogacił i on, i jego rodzina;~Ba, nawet 71 7 | ojciec i dobrodziéj:~Kogoż on komisarzem słał do swych 72 7 | Dobrzyńskich miał w domu!~On forytował wasze w trybunałach 73 7 | wasze w trybunałach sprawy,~On wyrabiał u króla dla was 74 7 | kiedy wam dobrego zrobił on?"~"Nic a nic! -~Przerwał 75 7 | niech cię Bóg uchowa!>>~On znowu smyk do Zosi, dybie 76 7 | zatem za uszy i kropię;~A on beczy i beczy jak maleńkie 77 7 | wciąż szlocha .~Co tobie? A on mówi, że Zosię kocha!~ 78 7 | Sędzio, daj Zosię dla Saka!>>~On mówi: <<Jeszcze mała, czekaj 79 7 | za domem:~"Wiwat Hrabia!" On wjeżdżał na folwark Maciejów,~ 80 7 | Więc do kordów, i hajże! On się rejteruje,~Odcina się, 81 8 | rozpusta~Jest wymyślną; on w głowy szalonym zawrocie~ 82 8 | jedź! tylko stój!" - Ale on już szybkim biegiem~Wyprzedził 83 8 | sycząc napastnika szczypią.~On bieży; osypany iskrzącym 84 9 | kłótnię. Kto zaczął? on, nie ja.~On, gdy tańczyłem, 85 9 | Kto zaczął? on, nie ja.~On, gdy tańczyłem, krzyknął: << 86 9 | tego? Ja tańczę mazura,~On krzyczy z tyłu: <<Złodziej!>> - 87 9 | krzyczeć, skoro się pokazał,~On rzekł: "Głupi!" - i ręką 88 9 | Macieja starego po radę.~On koło wozów całą ustawia 89 9 | przeciwnik broń na bok odbijał,~On cofał się; młodego nie mógł 90 9 | szlachty nie podziela.~ ~On dotąd sam nie walczył (bo 91 9 | wyjdź, Majorze, w pole,~Bo on nas powystrzela; patrz, 92 9 | Kapitana~Mam dawniejszą urazę: on do zamku mego~("Mów Pan - 93 9 | Protazy - do zamku naszego")~On wpadł - rzekł kończąc Hrabia - 94 9 | Hrabia - na czele złodziejów,~On, poznałem Rykowa, wiązal 95 9 | prosto w łeb Klucznika;~On leci na strzał, kręcąc ostrze 96 9 | pozwolił!~Och, major Płut, on dzisiaj bardzo poswawolił!~ 97 9 | dzisiaj bardzo poswawolił!~On odpowie przed carem, bo 98 9 | odpowie przed carem, bo on miał komendę,~Ja, Panie 99 9 | niewolę.~Długo szukano Płuta; on, w krzaku pokrzywy~Zarywszy 100 10| wszystko z winy tego Płuta!~On komendant, on za to przed 101 10| tego Płuta!~On komendant, on za to przed carem odpowie.~ 102 10| Płut został żywy, może on wam zagiąć kruczka~Takiego, 103 10| myślisz? Zrobim zaręczyny?~On kocha, a mam słowo ciotki 104 10| oddala.~Czas jest to wiatr: on tylko małą świecę zdmuchnie,~ 105 10| przyjaciela nad Jacka Soplicę;~Jak on mnie ściskał! Wszyscy, którzy 106 10| to widzieli,~Myślili, że on ze mną duszą się podzieli.~ 107 10| mną duszą się podzieli.~On przyjaciel? on wiedział, 108 10| podzieli.~On przyjaciel? on wiedział, co się wtenczas 109 10| dotąd byśmy żyli,~Może i on przy swojem kochanem dziecięciu,~ 110 10| przebaczam mu z serca,~Ale i on...~ ~Żeby już raz otwarcie 111 10| końcu go zaniechał.~Ale on, chytrze dumny, wpadł na 112 10| wszyscy ziemianie.~Więc on niby miłości mojej nie dostrzegał,~ 113 10| mię tam wabił.~Patrz, jak on hula! co dzień w zamku pijatyka,~ 114 11| Pięciu ich było; służą, on sam gospodarzy.~Jako kuchmistrz 115 11| żołnierstwo ścisnęło się kołem.~On rzekł :~ ~"Bracia! Ogłosił 116 11| i przez wielkie czyny.~ ~On to pod Hohenlinden, gdy 117 11| Kniaziewicz ciągnie ku odsieczy,~On to Jacek, zwan Robak, śród 118 11| nasi biorą tył wrogowi.~On potem w Hiszpaniji, gdy 119 12| skłoniwszy się opuścił biesiadę;~On na dziedzińcu włościan traktował 120 12| To nawet Podkomorzy, i on mnie przedrwiwał,~Mówiąc, 121 12| przyciśniony wiekiem.~Lecz owóż on!..."~ ~Tu Wojski palcem 122 12| Wielmożny Pan wiedział.~Gdyby on gadać umiał, może by powiedział~ 123 12| zręcznie temperuje pióra, jak on głowy.~Długo liczyć! A nosów 124 12| nie miałem dziecięcia,~On był żoną i dzieckiem; z 125 12| z mojego objęcia~Nigdy on nie wychodził; od rana do 126 12| rana do mroku~Pieściłem go, on w nocy sypiał przy mym boku!~ 127 12| gdzie ma podziać ręce,~On, co tak gesty lubił! ręce 128 12| się; już pytałem stryja, on nie przeczy.~Wiesz, znaczna 129 12| przynoszą,~Kładą mu na kolanach. On patrzy z rozkoszą~I z dumą; 130 12| zmylił się mistrz taki! On umyślnie trąca~Wciąż 131 12| podawał rękę i dziękował,~On, czapkę zdjąwszy, wodza 132 12| hasło, zaczęto taniec - on prowadzi.~ ~Nad murawą czerwone 133 12| świeci się pas suty,~A on stąpa powoli, niby od niechcenia;~ 134 12| wstydzi się, nie słucha,~On zdjął konfederatkę, kłania 135 12| spójrzeć, lecz milczy upornie;~On krok zwalnia, oczyma jej 136 12| zazdroszczą, biegą w jego ślady,~On by rad ze swą damą wymknąć 137 12| choć mu ojciec bronił,~On jeszcze!... Ile razy na 138 Ob| wiejskich.~ ~ ~Ks. VI w. 169:~On Horeszkom dziesiąta woda 139 Ob| sejm.~ ~ ~Ks. XI w. 246:~On to pod Hohenlinden...~Wiadomo, 140 1 | Polaka:~Kraj lat dziecinnych! On zawsze zostanie~Święty i 141 1 | Jak świat jest boży, tak on był nasz własny!~Jakże tam 142 1 | chłopcu jedno pióro zrucił,~On zrobił skrzydła i do swoich


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License