109-boryk | borzd-czelu | czem--dziec | dzied-grota | grote-kaszy | katan-krzyk | krzyw-mater | matko-napas | napel-obraz | obreb-osnut | osobi-pobud | pobyc-pospo | posre-przes | przet-rosol | rosom-sedzi | sejma-sposo | spost-szkod | szkol-uciek | ucier-wertu | wesel-wszcz | wszed-zaboj | zabok-zawst | zawsz-zolni | zolta-zzyma
bold = Main text
Ksiega grey = Comment text
1002 10| żebym ci powiedział~To, o czem-em z pewnością wczoraj się
1003 10| Czemuż, ach, mój Gerwazy, czemuś wtenczas chybił?~Łaskę byś
1004 2 | pałacu dżokeje.~ ~Czwałująca czereda zleciała na błonia,~Gdy
1005 4 | Przymawiali śród gwaru i wrzasku czeredy.~ ~Wojski jechał pośrodku;
1006 3 | poważne i tak pełne krasy! -~Czeremchy oplatane dzikich chmielów
1007 9 | Na wpół widne, na poły w czerni chmur się chowa~Jak rozżarzona
1008 11| żelazem szeregi;~Z lasów czernią się czapki, rzęd bagnetów
1009 12| krajobraz zimowy;~W środku czerniał ogromny bór konfiturowy:~
1010 8 | olszynach,~Które na widnokręgu czerniały kończynach,~Wznosząc swe
1011 Ob| mając takiego posła". ~Nb. Czerniecki sam był kuchmistrzem Ossolińskiego.~ ~ ~
1012 Ob| wydana przez Stanisława Czernieckiego.~ ~ ~Ks. XI w. 121:~Którym
1013 1 | jedno i jakoby zlewa;~I bór czernił się na kształt ogromnego
1014 4 | która, jako oko sięga,~Czerniła się na całym brzegu widnokręga.~ ~
1015 5 | bijąca śród kwiatów fontanna;~Czerpie z sita i sypie na skrzydła
1016 2 | wysoki, siwy, twarz miał czerstwą, zdrową,~Marszczkami pooraną,
1017 1 | spadku po rodzicach wziął czerstwość i zdrowie.~Nazywał się Soplica;
1018 12| sławy.~I proszę, takiś dotąd czerstwy, taki żwawy!~Ileż to lat
1019 3 | są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada,~I dziwna;
1020 12| trawy pożółkniały, liścia czerwienieją,~Sypią się, rzekłbyś, iż
1021 11| Uwiązaną w kokardę wstążeczkę czerwoną~I krzyż biały gwiaździsty
1022 4 | aż tu z pyska~Wielkiego, czerwonego dwa rzędy kłów błyska~I
1023 1 | żołnierzy~Ani jarmułek, ani czerwonych kołnierzy,~Wtenczas, kim
1024 2 | uszy nadstawiając,~Okiem czerwonym spotkał myśliwców wejrzenie~
1025 1 | kiedyś demokratą.~Bo Paryż częstą mody odmianą się chlubi,~
1026 4 | Powtarzano: "Tabaka z Polski? Częstochowa?~Dąbrowski? z ziemi włoskiej?"
1027 4 | niech mnie czekają z tabaką~Częstochowską, nie biorę innej, tylko
1028 12| się podobna okazyja zdarzy~Częstować w Soplicowie takich dygnitarzy.~
1029 12| stołu nie siedli;~Zajęci częstowaniem włościan, chodząc jedli.~
1030 11| piją, tabakierką z kory~Częstując się nawzajem, toczą rozhowory.~ ~"
1031 4 | Lecz wciąż wrzask krótki, częsty, ucinany, zjadły;~To nie
1032 1 | opieki nie wypuścił, aż człowiekiem zrobił.~W mym domu wiecznie
1033 10| żołniersku żyją.~Skąd by się człowiekowi tyle złości wzięło~Gniewać
1034 8 | Telimeno, cóż by świat mówił o człowieku -~Rzekł Tadeusz - który
1035 12| gryka wyrabiana sztucznie z czokolady,~I kwitnące gruszkami i
1036 6 | ogromne szyszaki,~Ozdoby czół marsowych: dziś Wenery ptaki,~
1037 3 | przeciwnej strony~Zbliżył się, czołgając się jak wąż przez zagony;~
1038 3 | Kokosznicka, z domu Jendykowi-~czówna; jej wynalazek epokę stanowi~
1039 4 | koncept, który ja lat temu czterdzieście~Wymyśliłem - przedziwny! -
1040 11| książęcy,~A w Soplicowie oboz czterdziestu tysięcy~I ze sztabami swemi
1041 7 | wiciny~Sprawiłem raz Prusakom czterem dobre chrzciny,~Którzy mię
1042 4 | I głową na dół runął, i czterma łapami~Przewróciwszy się
1043 5 | wszak to dziś zaczynasz~Rok czternasty, czas rzucić indyki i kurki;~
1044 5 | Horeszków był przez lat czterysta;~Część gruntów oderwano
1045 6 | starożytny wiedli.~A choć od lat czterystu na Litwie osiedli,~Zachowali
1046 4 | tabaka, co to idzie aż do czuba;~Od czasu jak nos dźwigam (
1047 9 | Podkomorzy, i mocno się czubi.~Wy dobrzy do wypitki, dobrzy
1048 11| że gdy się z chłopiętami czubił,~Zawsze ich zbił; więc ilekroć
1049 5 | dzioby bursztynowe, tam czubki z korali~Wznoszą się z gęstwi
1050 11| były to białych czapel czuby~(Na fest kładnie się tylko
1051 3 | Był on prostak, lecz umiał czuć wdzięk przyrodzenia~I patrząc
1052 8 | kobiercu!~I gada mnie o czuciach! o niezmiennym sercu!~Łgarz
1053 10| Soplica! - Kto zna, co jest czucie pychy..."~ ~Tu Bernardyn
1054 10| rozstrzygnie:~Walczmy, kto kogo czuciem miłości wyścignie!~Zostawim
1055 2 | wejrzenie~I, jakby urzeczony, czując przeznaczenie,~Ze strachu
1056 11| ni namów cioci;~Jeśli nie czujesz dla mnie nic oprócz dobroci,~
1057 2 | Stojąc na jednej nodze, z czujnemi oczyma,~I, by nie zasnąć,
1058 2 | względów~Godna pochwały czujność i srogość urzędów.~Byłam
1059 10| mówiąc, na pierścionek z czułością spozierał~I odwróconą ręką
1060 3 | przyjaźni,~Wylania się serc czułych! - gdy śpiż z dala ryknie,~
1061 6 | potrzeby. ~Woźny patrzy, czuwa -~Cicho wszędzie - w konopie
1062 2 | pojazdach, młodzieńcy stronami,~Czwałując tuż przy kołach, gadali
1063 2 | w jego pałacu dżokeje.~ ~Czwałująca czereda zleciała na błonia,~
1064 Ob| Niektóre miejsca w pieśni czwartej są pióra Stefana Witwickiego.~ ~ ~
1065 9 | ust jego tykają wąsami~I czworgiem rąk wokoło wiją jak skrzydłami;~
1066 9 | dwóch silnych Moskali~I czworo rąk zarazem we włos mu wplątali;~
1067 4 | świątynia:~Korab, istna Noego czworogranna skrzynia,~Znany dziś pod
1068 4 | śmierci,~Ptaki składają pióra, czworonogi sierci.~Niedźwiedź, gdy
1069 5 | pomyślić o Hrabiego losie -~Czyby się nie udało podsunąć mu
1070 4 | niebezpieczeństwem:~Dalej co krok czyhają, niby wilcze doły,~Małe
1071 1 | wejrzeniem~Odgadnął zaraz, czyim miało być siedzeniem.~Rumienił
1072 3 | wyborem~Obywatelskim, nie zaś czyimś tam faworem".~ ~Telimena
1073 1 | zatrzymywał,~Myślał o nich i, czyje były, odgadywał.~Przypadkiem
1074 1 | na drzwi poglądał,~Jakby czyjegoś przyjścia był pewny i żądał.~
1075 1 | młodziana;~Uczepiwszy falbaną o czyjeś kolana,~Pośliznęła się nieco
1076 1 | sił mówić o tobie!~ ~Ach! czyjeż usta śmią pochlebiać sobie,~
1077 2 | mi o krwawych rozpowiadał czynach;~Szkoda, że masz niewielki
1078 9 | niezdolny,~Rejterował się, czyniąc przed sobą plac wolny~Na
1079 2 | krwawym lub zdradzieckim czynie,~Po którym zemsta spływa
1080 1 | przed nim i za nim. Sława czynów tylu,~Brzemienna imionami
1081 2 | Bardzo się nad zuchwalstwem czynownika zdumiał~I odwiodłszy na
1082 12| monety~(Taki rosoł krew czyści i pokrzepia zdrowie).~Dalej
1083 9 | rannych opatrzyć, z trupów czyścić pole,~A jegrów rozbrojonych
1084 5 | stół, drżąca~Niby dusza czyscowa; z podziemu, przez dziury~
1085 3 | Stąd biali wyglądają jak czyscowe dusze.~Młodzież także przebrana,
1086 5 | rozegnać,~Odmawiał litaniją o czyscowych duszach.~ ~Znowu wzrok mu
1087 4 | szczwacze zadziwieni~Mocą, czystością, dziwną harmoniją pieni.~
1088 4 | dalsza,~Coraz cichsza i coraz czystsza, doskonalsza,~Aż znikła
1089 1 | zawsze zostanie~Święty i czysty jak pierwsze kochanie,~Nie
1090 3 | Żołnierze po obozie broń czyszczą i jedzą~Lub na płaszczach
1091 3 | Karmieniu psów, zbieraniu i czyszczeniu broni;~U wieczerzy zaledwie
1092 1 | koniec Hrabia~Z Soplicą: i czytając, z tych imion wywabia~Pamięć
1093 1 | tych nie dostał pewnie przy czytaniu mszału.~Ale nie tylko groźne
1094 7 | zwiedził świata;~Gazet pilny czytelnik, polityki świadom,~Mógł
1095 Ob| koniec jej kwoli ciekawemu czytelnikowi.~Rejtan, obruszony przechwałkami
1096 6 | o wojnie,~O Francuzach, Dąbrowskim, o Napoleonie.~Miałyżby
1097 4 | Napełnił wnet, ożywił knieje i dąbrowy,~Jakby psiarnię w nie wpuścił
1098 6 | miota~Dla wróblów; spada z dachów krzykliwa hołota.~ ~Gdy
1099 6 | nadzwyczaj stare, zgniłe; domu dachy~Świeciły się, jak gdyby
1100 2 | jest w pałacach wiejskich (dacza wioskę znaczy).~Mieszkałam
1101 2 | petersburski zwykł mieszkać na daczy,~To jest w pałacach wiejskich (
1102 6 | Mężczyznom próżno karty dają do mariasza:~Nie chcą bawić
1103 4 | skrzypiące kolasy,~Ni odgłos trąb dających hasło polowania~Nie mogły
1104 4 | Litwini?~Wy tylko grosz dajecie do moskiewskiej skrzyni".~"
1105 8 | ni kochać się - fraszki! dajmy pokój!~Proszę cię, moja
1106 12| złota straci,~Że za nie dałbyś ucztę na stu szlachty braci.~
1107 Ob| Konopie, zabrawszy głos, tak dalece odstąpił od materii, że
1108 11| podgarle szare,~Drugi czarne; dalejże tłuc się po podwórzu,~Przewracać
1109 Ob| Radziwiłł-Sierota odbył dalekie podróże i wydał opis peregrynacji
1110 2 | jak skamieniały!~Dwa razy dałem ognia, i oba wystrzały~Chybiły;
1111 7 | ręku.~Co dwaj, to dwaj! Dalibóg, mój Gerwazy! ty miecz,~
1112 11| dostatek,~Co się zgromadzić dało i z domu, i z jatek,~I z
1113 2 | różnie sądzą strony~I spór na dalsze czasy trwał nie rozstrzygniony.~ ~
1114 6 | radzą o rzeczy publicznej - Dalszy ciąg wyprawy Protazego,
1115 1 | nasze na jutro solwuję,~I dalszych replik stronom dzisiaj nie
1116 1 | gościa~Wysoko siadł przy damach obok Jegomościa;~Między
1117 6 | swoi, i nieprzyjaciele~Jego damaskowaną krzywą karabelę,~Którą piki
1118 12| stanął, jak gdyby chciał swą damę pytać,~Pochyla ku niej głowę,
1119 11| cudnie wystrojony~I usługiwał damie, swojej narzeczonéj,~Biegając
1120 11| wyszli z ogrodu~Do pokoju damskiego, do owej komnaty,~Kędy Tadeusz
1121 Ob| teatralnych. Na sławnej uczcie danej w Rzymie dla Leona X znajdował
1122 3 | Przemijały w milczeniu talerze i dania;~Przerwał nareszcie nudny
1123 2 | wniesiono zrazy na ostatnie danie:~Takie bywało w domu Sędziego
1124 7 | co było, bo to gadać, to daremno!~A czyja łaska Panów Szlachty,
1125 10| dusił,~Byłem jakby szalony, darmom siebie musił~Zająć się gospodarstwem
1126 6 | wszyte w aksamit zielonej darniny.~Już króliki na łapkach
1127 3 | Hrabia - racz mej śmiałości darować,~Przychodzę i przepraszać,
1128 11| z podarunku:~"Ja niegdyś darowane od księcia Sanguszki~Stawiłem
1129 11| dziedzicznej wioski~Sumką z daru Sędziego powiększała wnioski.~ ~
1130 2 | smutnie: "Mopanku Panisko,~Daruj mnie, że tak mówię, Jaśnie
1131 10| brylantami.~ ~Tadeusz, biorąc dary i całując rękę,~Rzekł: "
1132 4 | kryształowy~(Dostał go Sędzia w darze od księdza Robaka):~Wódka
1133 5 | Wojski, w ręce wasze!~Jeśli datkiem nie możem Kwestarza zbogacić,~
1134 8 | Sędzia szedł podróżnemu dawać posłuchanie.~ ~Inni już
1135 8 | niesłusznie pospólstwo zwie go Dawidowym,~Gdyż to jest wóz Anielski.
1136 9 | Majora! ja do Kapitana~Mam dawniejszą urazę: on do zamku mego~("
1137 10| pora.~Miałem tam strzał dawniejszy, dostałem pod Jena,~Źle
1138 5 | i w sądzie.~Co się tycze dawniejszych z Soplicami sprzéczek,~Jest
1139 1 | Widząc gościa, na folwark dążył po kryjomu~(Bo nie mógł
1140 3 | razem z ust tak wielu,~Dążyły przecież wszystkie do jednego
1141 3 | powiecie nieco zamożniejszych,~Dba o podobne fraszki? Przecież
1142 6 | ludzkie gadanie;~Nigdy nie dbałem bardzo o pochwały świata,~
1143 5 | przyjaciela był niezmiernie dbały.~Przypatrywał się zatem
1144 5 | Hrabio, mój sąsiedzie,~Że dbasz o interesa nawet przy obiedzie;~
1145 11| czy jemiołę oberwać na dębie,~Czyli z najwyższej sosny
1146 4 | Moskal w las idzie pytać się dębiny,~Kto jej dał patent rosnąć
1147 8 | dobywa~Beczki starej siwuchy, dębniaku i piwa.~Jedne wnet odgwożdżono,
1148 4 | sztuki,~Powtarzały je dęby dębom, bukom buki.~ ~Dmie znowu:
1149 3 | grobów połamanych słupach,~Na dębów, przodków swoich, skamieniałych
1150 1 | spoczynek zwiną -~Wtenczas, dębowem liściem uwieńczeni,~Rzuciwszy
1151 9 | gniazdo bocianie. Stary słup dębowy~Pochylił się, bo już był
1152 4 | jak ruiny miast: tu wywrot dębu~Wysterka z ziemi na kształt
1153 4 | arcydzieło sztuki,~Powtarzały je dęby dębom, bukom buki.~ ~Dmie
1154 4 | jak wicher niewstrzymanym dechem~Niesie w puszczę muzykę
1155 7 | A co robić, jak robić, decydujcie sami.~Wiecie, słuch dawno
1156 1 | domu podobnych spraw nie decyduję~I posiedzenie nasze na jutro
1157 7 | Wszak Hrabia wygrał, zyskał dekretów niemało;~Tylko je egzekwować!
1158 Ob| aktowi zarządzają kancelarią, dekretowi piszą wyroki, wszyscy zaś
1159 Ob| Taka egzekucja zbrojna dekretu nazywała się zajazdem. ~
1160 7 | Sąsiad wasz, sprawę toczy, dekrety wyrabia,~Już nikt z was
1161 Ob| i wyznaczyli w tym celu delegacją do cesarza; ale rząd rozkazał
1162 7 | jak bąki!>>~Ot, magnat! delikacik z marymonckiej mąki!~Nie
1163 5 | Względy, urzędy nudzą, uszko delikatne!~Ja cię tu zaraz po tych
1164 12| rapier do góry.~Mówiono, że Dembiński, sławny ręki siłą,~Podźwignąłby
1165 1 | sam markiż przybrał tytuł demokraty;~Wreszcie z odmienną modą,
1166 Ob| wydał dzieło o zodiaku w Denderah i obserwacjami swemi pomógł
1167 2 | porzucony~Koszyk mały z rokity, denkiem wywrócony,~Pogubiwszy owoce,
1168 4 | wycierając chustką zabrudzone denko,~Pokazał malowaną armiją,
1169 11| muszą do sadu wyprawił.~Depcąc, świszcząc i klaszcząc,
1170 3 | oprócz Brejgela, lecz nie Van der Helle,~Ale peizażysty (bo
1171 6 | się, bieży, rzekłbyś, iż derkacza tropi,~Aż nagle skoczył
1172 1 | płotki, przez kwiaty,~I po desce opartej o ścianę komnaty,~
1173 1 | niemczysko chude na kształt deski;~Nogi miał długie, cienkie,
1174 10| Na kopije błyszczące i deszcze siarczyste,~A kiedy się
1175 Ob| i Stadnickiego, zwanego Diabłem. ~Zepsucie publicznych obyczajów
1176 4 | Wielkie jest podobieństwo, że diabły tam siedzą).~Woda tych studni
1177 3 | krwawnikowym szalu,~W sukni długiej, jak gdyby w powłoce koralu,~
1178 11| jak zwykle, z końca zimy długiéj,~Nie śpiewają piosenek,
1179 10| chwili, a życiem nie naprawi długiém!~Jedno słowo Stolnika, jakżebyśmy
1180 7 | Był to rapier sążnistej długości, szeroki~Na całą piędź,
1181 4 | sztuczne, nie rylcem, nie dłutem,~Ale zręcznie ciesielskim
1182 4 | źmija im dalej, tym bardziej dłużeje,~Już rwie się wpół, już
1183 5 | Hrabiego zabawić,~Wyzwać w dłuższą rozmowę, w lepszy humor
1184 3 | głową wyższa, z włosami dłuższemi;~Tuż za dziećmi paw siedział
1185 12| bijąc, częstym ramion ruchem~Dmą w miechy i oblicza wypełniają
1186 11| piecu siedzi, w mieszki dmucha.~Wojski, ażeby ogień tem
1187 8 | chodząc, pod nos sobie dmuchał:~Że trafny strzał dowodzi
1188 3 | je pieścić, zbliża się, dmuchnie, i z podmuchem~Cały kwiat
1189 4 | rozbieram z uwagą.~ ~Ledwie dniało, już z jednej strony taradejką~
1190 10| gdy się z nim rozdziela,~Dobędzie się iskierka ta przy pożegnaniu,~
1191 3 | szczerze chciałem interesu dobić;~Tylko bez gniewu; jeśli
1192 3 | ogrodowi ruszył po kryjomu;~Dobiegł wkrótce parkanu, znalazł
1193 9 | rannych; Chrzciciel ich dobija.~ ~Stodoła już daleko; bojąc
1194 4 | Dowejki.~ ~Wreszcie, jak na dobitkę, trzeba jeszcze było,~Żeby
1195 1 | tokował~I gestami ją bardzo dobitnie malował.~(Był dawniej adwokatem
1196 10| Wyjeżdżać? Wierz mi, w twoich dobrach siedź bezpiecznie.~Szlachtę
1197 8 | interesem czeka.~ ~Sędzia, dając dobranoc, żegnał całe grono;~Natychmiast
1198 10| zdrady,~Trzeba było okupić dobremi przykłady,~Krwią, poświęceniem
1199 10| Czymże zdołam odwdzięczyć dobremu Stryjowi,~Który tak o me
1200 6 | tam szedł, gdzie Ojczyzny dobro upatrywał?~Kto wie! To pewna,
1201 8 | Tadeusz rzekł po chwili: "Dobroć Jegomości~Dziwi mnie! Lecz
1202 3 | myślisz Tadeusza zostać dobrodziejem,~Jeśli młodego chłopca zrobisz
1203 7 | dobrych sąsiadów, panów dobrodziejów;~A mówię tak: jeżeli Państwo
1204 10| przykład ten młodzieniec,~Sam dobrowolnie ślubny swój zrywając wieniec~
1205 7 | wskrzeszeniu Polski była rada,~O dobru pospolitem, głupi, u was
1206 6 | czarne oczy, orle nosy;~Z Dobrzyńskiej Ziemi ród swój starożytny
1207 12| szlachecki.~Dziś ze skarbca dobyty zajął środek stoła~Ogromnym
1208 12| serwis cudny ze skarbca dobywał,~To nawet Podkomorzy, i
1209 12| ziem nadanie~Zmniejszy nasz dochod; w miernym musimy żyć stanie.~
1210 8 | mądra i bogata~Pani, oddała dochód z wioski dwiestu chłopów~
1211 11| żołnierz, lecz że wielkie miał dochody~I swoim kosztem cały pułk
1212 5 | Cofali się ku drzwiczkom; już dochodzą progów,~Gerwazy stanął,
1213 1 | Słońce ostatnich kresów nieba dochodziło,~Mniej silnie, ale szerzej
1214 8 | wie, żem dotąd tajemnic dochował,~Którem z żalu za grzechy
1215 10| Boga~Dotąd mej narzeczonej dochowałem wiary,~I nie bywszy małżonkiem,
1216 11| w świecie; kto wszystko dociecze!~Ja też powiem Waszeci rzecz,
1217 1 | mieście~Kończył nauki, końca doczekał nareszcie.~Wbiega i okiem
1218 11| Potem, spuściwszy oczęta,~Dodała: "Przed odjazdem, jeśli
1219 9 | Maćki, niech żyją Mazury!"~Dodawszy wzajem serca, biegą na Moskali;~
1220 2 | My z rzadka, ale celniej dogrzewali z góry.~Trzy razy aż pode
1221 3 | że nie z mojej winy~Nie dojdą Tadeusza z Zosią zaręczyny.~
1222 4 | Kto zabił niedźwiedzicę? dojdźże! jaki sposób?~ ~Tu już krzyknęli: <<
1223 4 | wspomnę.~Ale mu nie czas teraz dojeżdżać niedźwiedzi:~Pewnie po same
1224 2 | psiarni granie,~A wtem dojeżdżacz dzika ruszył niespodzianie,~
1225 2 | Widząc rumaki szczwaczów, dojeżdżaczów smycze,~Psy jak szalone
1226 2 | Sędziego, ażeby nie bronił~Dojeżdżaczowi, choćby po pszenicy gonił;~
1227 9 | zwalił,~Lecz stary, czy nie dojrzał, czy zbyt się zapalił,~Bo
1228 1 | ta niewiastą już w latach dojrzałą;~Lecz młodzież o piękności
1229 12| na parkanie siadał,~By ją dójrzeć przez okna! w konopie się
1230 10| dwoje łez w źrenicach.~Choć dojść nie mogła wątku w jego tajemnicach:~
1231 6 | Polak, dla kraju rad bym coś dokazać,~Choć duszę oddać. W szable
1232 6 | I tam z Rózeczką cudów dokazał odwagi.~Wiadomo, że sam
1233 9 | zaraz ubroczył.~ ~Co potem dokazywał, jakie klęski szerzył,~Daremnie
1234 10| lecz chciał przeinaczyć,~Dokładniej go rozwinąć, jaśniej wytłumaczyć,~
1235 12| zróbże mi tę łaskę,~Zaraz dokończę scenę ostatnią sejmików:~
1236 9 | Uderzyć na Rykowa, zwycięstwo dokończyć.~Tymczasem przez posłańca
1237 10| czarna~Jak sadza; co tu doktor? Ale to rzecz marna;~Raz
1238 10| źle opatrzono - zaraz po doktora,~W apteczce jest..."~Ksiądz
1239 5 | przerwała ciotka - ciągle mi dokuczał,~Żeby cię na świat wywieść,
1240 1 | architektury;~Choć Sędzia z dokumentów przekonywał o tem,~Że architekt
1241 4 | ogary rozpierzchnioną zgrają~Doławiają się, wrzeszczą, wpadli na
1242 4 | natychmiast podbiegał~I rozkazał dolewać lipcowego miodu.~Słychać,
1243 3 | Podkomorzemu węgrzyna, szampana~Dolewał, służył pilnie, ściskał
1244 1 | pieni!~Gdy świat obecnej doli pozazdrości,~Będą czas mieli
1245 2 | trwogę wypalić,~Podwoje dolne zamknąć i ryglem zawalić.~
1246 2 | bez ustanku~Strzelali z dolnych pięter, a ja i Pan z ganku.~
1247 11| Bóg niż pan Rymsza;~Ja zaś dołożę: lepszy miód od Scyzoryka".~
1248 4 | krok czyhają, niby wilcze doły,~Małe jeziorka trawą zarosłe
1249 12| się wyuczę!"~ ~Gdy Zosia domawiała ostatnie wyrazy,~Podszedł
1250 Ob| Naddunajską, umarł w Saint Domingo i cała prawie Legia tam
1251 11| Sławny ów proces Rymszów z dominikanami,~Aż wygrał wreszcie syndyk
1252 1 | rozmyślał: Ogiński z Wizgirdem,~Dominikanie z Rymszą, Rymsza z Wysogierdem,~
1253 11| zmarzłej brały błoto na swe domki.~W wieczór słychać w zaroślach
1254 5 | widząc świateł mnóstwo w domostwie Soplicy:~"Iluminujcie! -
1255 9 | macierzanki:~Cała zielna domowa apteka Wojszczanki.~Sernica
1256 8 | grozi jakiem nieszczęściem domowem.~Mieliśmy wczora dosyć rozterku
1257 3 | nawet krzewiny i kwiaty.~Domowemu to ptastwu taki ochmistrzyni~
1258 12| Ledwie ostatnie słowa domówił Gerwazy,~Gdy poważnemi kroki
1259 10| Dawnego przyjaciela, prawie domownika,~Z którym pił i wojował
1260 9 | dawno śledzi,~Jest twoim domownikiem, w karczmie twojej siedzi.~
1261 3 | ciebie na padole władza?~Ach, domyślam się - pewnie wzgardzony
1262 1 | poręczu rozpięta.~A na oknach donice z pachnącymi ziołki,~Geranium,
1263 10| polskiej pod księciem Józefem.~Donosi, że w cesarskim tajnym gabinecie~
1264 8 | Bracia, uciszcie się!"~ ~I by donośniej mówić, wstąpił na stos wielki~
1265 8 | któś przysłał człowieka,~Donosząc, że z niezwłocznym interesem
1266 11| Kniaziewicza listy Ryszpansowi,~Donoszące, że nasi biorą tył wrogowi.~
1267 10| Porządkował w pamięci i dopełniać umiał;~Lecz Sędzia wielu
1268 12| trzeba było policyi żadnej;~Dopóki wiara kwitła, szanowano
1269 10| pieniędzmi, ile zdołam, dopomogę".~ ~Czuła szlachta, że mądrze
1270 Ob| Nassau, przez Wojskiego nie doprowadzona do końca, wiadoma jest z
1271 4 | wszędzie gościem i domowym~Doradcą; znał się dobrze na handlu
1272 1 | zdała się teraz wzrostem dorodniejsza,~Bo ubrana, a ubiór powiększa
1273 11| w głąb ogrodu,~Gdzie ów dorodny ułan rozmawiał z panienką.~
1274 Ob| rozdać wici. Każdy człowiek dorosły stanu rycerskiego obowiązany
1275 7 | koszcie, odzieży i wikcie;~Dorosłych promowował także swym nakładem.~
1276 8 | Uciekaj, lecz cię moje dościgną przeklęctwa -~Lub zostań,
1277 11| Tak radzi by co prędzej doścignąć Moskala.~ ~W mieście pobliskim
1278 2 | Książę Radziwiłł nie mógł dosiedzieć na koniu;~Zsiadł i objąwszy
1279 9 | uchodzącego tem łacniej dosięgnął,~Powstał i całą prawą rękę
1280 4 | cichsza i coraz czystsza, doskonalsza,~Aż znikła gdzieś daleko,
1281 4 | głębokie, że ludzie dna ich nie dośledzą~(Wielkie jest podobieństwo,
1282 3 | wrzawy,~Niewidzialny i ledwie dosłyszany szepce,~Jako dziecię krzykliwe
1283 4 | kreskę Dowejce!>>,~A ten nie dosłyszawszy dał kreskę Domejce.~Gdy
1284 2 | Tadeusz udawał, że jej nie dosłyszy~W tłumie rozmów: więc szepcąc,
1285 3 | grubieją, rosną, nowe dziwy!~Dostają krzywych karków, rozpuszczają
1286 2 | mówili, że mu czegoś nie dostaje.~Szanowano go przecież,
1287 2 | zadławioną, z wielkiej alteracji~Dostałam mdłości, spazmów, serca
1288 10| Miałem tam strzał dawniejszy, dostałem pod Jena,~Źle zgojony, a
1289 9 | tobą, wynidź no zza płotów,~Dostałeś w twarz, jam przecie bić
1290 5 | No, Zosio, toaletę rób, dostań tam z biórka,~Nagotowane
1291 9 | tam pod piątym żebrem,~To dostaniesz ode mnie cztery ruble srebrem".~
1292 1 | izba nie ma obszerności~Dostatecznej dla tylu, tak szanownych
1293 12| wolność z porządkiem i z dostatkiem sława!~W innych krajach,
1294 1 | złośliwe, ostre. Dawniej człek dostatni,~Schedę ojca swojego i majątek
1295 11| Zbytek ten dozwolony jest w dostatnim domu).~Kuchciki sypią w
1296 10| książęcy!~Kiedym szablę dostawał, to kilka tysięcy~Szabel
1297 12| tańczyć, chłopcy w miejscu nie dostoją -~Lecz starców myśli z dźwiękiem
1298 8 | długich śledztwach za piecem dostrzega.~Wnet porywa za kołnierz,
1299 5 | ciotkę, to na siostrzenicę.~Dostrzegła Telimena, iż pierwsze spojrzenie~
1300 4 | osłoniona, dokoła spoziera;~Dostrzegłszy gościa, skacze gajów tanecznica~
1301 8 | pociąga do siebie~Nowy gość, dostrzeżony niedawno na niebie:~Był
1302 10| wieniec~I biegąc serca swego doświadczać w przeszkodach~Zmiennych
1303 4 | rzecz wyłuszczali szczwacze doświadczeni;~Myśliwi z tych mów wiele
1304 6 | potrzebne dziwaki,~Wiem z doświadczenia; nawet głupi się przydadzą,~
1305 5 | wiedziała,~Bo i rozum, i wielkie doświadczenie miała.~ ~Lecz co powiedzą
1306 11| ziemi,~Gdzie by jej huk nie doszedł; pomiędzy ciemnemi~Puszczami
1307 10| przy skonaniu!~Raz ostatni dotknąwszy przyjaciela skroni,~Częstokroć
1308 1 | toczyła się kołem.~W biegu dotknęła blisko naszego młodziana;~
1309 7 | swych głosach wymownych~Dotknęli wszystkich punktów stanowczych
1310 1 | koronek~Poprawiała, to lekkim dotknieniem się ręki~Muskała włosów
1311 8 | czekać, a szlachta pono nie dotrzyma.~Możem zanadto czynnie z
1312 2 | Szczęściem, nikt nie uważał, bo dotychczasowa~Żywa, głośna, lecz dosyć
1313 7 | rewolucyjnej władzy się dotycze;~Podział jest trafny, tylko
1314 10| mego szlachectwa obrazy~Dotykać rękę, takiem morderstwem
1315 1 | drobnemi~Od kogoś, co zaledwie dotykał się ziemi.~ ~Podróżny długo
1316 10| ciemność gruba, gęsta, prawie dotykalna.~Znowu deszcz ciszej szumi,
1317 2 | Rada była pani,~Że jej dowcip tak bardzo Tadeusza bawił;~
1318 1 | ma żądło w języku.~Tak dowcipne żarciki umiał komponować,~
1319 2 | ani na weselu;~Odtąd jego dowcipnych żartów nie słyszano~I uśmiechu
1320 4 | do domu,~Dziwnym trafem z Dowejką zjechał się u promu;~Gdy
1321 4 | porzniętej na szmaty.~Postawiłem Dowejkę na zwierza ogonie~Z jednej
1322 4 | Domejko pojął siostrę szwagra, Dowejkównę,~Podzielili majątek na dwie
1323 3 | piękne, wymalować da się!~Dowiesz się o tem wszystkim z książek
1324 1 | strony przeciwnej zajadłość~Dowiodę, że zamczysko wzięliśmy
1325 1 | nawet o rzeźbiarstwie!~Dowiodła, że zna równie pędzel, noty,
1326 12| szwadronu, Dwernicki,~I dowódca plutonu, porucznik Różycki,~
1327 5 | dotąd prawnie włada,~Czego dowodem jawnym jest, że w zamku
1328 2 | rozzuchwali,~Jeśli..."~Resztę dowodów pana ekonoma~Nie mógł usłyszeć
1329 11| Tadeusz, rad z takiego miłości dowodu,~Wziął ją pod rękę, ścisnął
1330 9 | Konewka dotąd małe dał męstwa dowody;~Choć najpierwszy ze szlachty
1331 Ob| rośnie.~Książę Jabłonowski, dowodzący Legią Naddunajską, umarł
1332 4 | z Ewanieliji, z statutów dowodzić;~Nie ma rady: - śmieli się
1333 Ob| Hohenlinden korpus polski pod dowództwem jenerała Kniaziewicza zdecydował
1334 2 | rodzinę Sopliców miał jakby w dowództwie~I trzystu ich kreskami rządził
1335 4 | zgodzić.~ ~Spor ich potem w dozgonną przyjaźń się zamienił,~I
1336 6 | Że wielkich i że częstych doznawał napadów.~Pod bramą dotąd
1337 2 | polowaniu są ukazy cara~I dozor policyi, i na winnych kara".~ ~
1338 1 | porządku; naprzód dzieci małe~Z dozorcą, potem Sędzia szedł z Podkomorzyną,~
1339 1 | wielkim mieście,~Miał za dozorcę księdza, który go pilnował~
1340 1 | jakim stanie jest obora;~Dozoru tego nigdy sługom nie poruczy,~
1341 11| się, że król im marszu nie dozwala;~Tak radzi by co prędzej
1342 1 | obyczaje chował~I nigdy nie dozwalał, by chybiano względu~Dla
1343 11| na drwa nalać~(Zbytek ten dozwolony jest w dostatnim domu).~
1344 6 | mu folwark pięciu dymów w dożywocie~I wyznaczył mu rocznie tysiąc
1345 4 | bieda przez połowę,~Lecz nas drą jak na łyka". - "Cham! -
1346 9 | dwaj z gołemi bagnety~Stoją drabi. - Poznał ich Gerwazy, niestety!~
1347 6 | pierścieniasty pancerz służą za drabinę,~W którą chłopiec zarzuca
1348 8 | Sak wpadł do kurniku~I z drabinek, stryczkami łowiąc, ciągnie
1349 4 | szlachectwa przeczą, każą nam drabować~Papiery i szlachectwa papierem
1350 Ob| zatykać w każdej parafii drąg wysoki z uwiązaną na wierzchu
1351 12| figatelów,~Cybetów, piżm, dragantów, pinelów, brunelów;~Owe
1352 2 | skarb się mieści,~Tyle scen dramatycznych i tyle powieści!~Skoro zamek
1353 4 | karczmach i stodołach.~Dach z dranic i ze słomy, śpiczasty, zadarty,~
1354 7 | imbryczkami, wleką pudła, bety;~Drapią, jak mogą; a my milczkiem
1355 Ob| Dzioby wielkich ptaków drapieżnych z wiekiem coraz bardziej
1356 10| Jena,~Źle zgojony, a teraz draśniono - gangrena~Już tu - znam
1357 12| Porzuca prymy, bieży z drążkami do basów.~Słychać tysiące
1358 10| wszakże to w senacie~Niskie, drążkowe krzesło. Cóż mi radzisz,
1359 2 | sennych promykiem poranka~Draźni, jak dziewczę kłosem budzące
1360 10| Daremnie pytaniami Klucznika dręczono;~Nic nie wyrzekł prócz tych
1361 8 | kokieterii, nie chciałam cię dręczyć,~Uszczęśliwiłam; takżeś
1362 12| szkle - przejął wszystkich dreszczem~I wesołość pomięszał przeczuciem
1363 9 | drugą belką je zamyka.~Oba drewna goździami przebite po rogach~
1364 9 | Tadeusz; stał ukryty za drewnianą studnię;~A że trzeźwy i
1365 9 | oczy, leżał nieczuły jak drewno.~ ~Wtem ozwały się bębny,
1366 8 | Wzdłuż miesięczne światełko drgające migoce.~Jako piękny wąż
1367 8 | płynie,~Bo na jego ruchomej, drgającej powłoce~Wzdłuż miesięczne
1368 1 | Chybkim był zostawiony nóżkami drobnemi~Od kogoś, co zaledwie dotykał
1369 12| murawie śpiące,~Ówdzie nieco drobniejsze, jak stada cyranek.~Na zachód
1370 8 | błaga~Czule, i tylko takiej drobnostki wymaga,~Wzruszył się, przejęły
1371 1 | angielskiej i mięty.~Drewniany, drobny, w cyfrę powiązany płotek~
1372 1 | drożynach gonił~I znowu je na drobnych śladach zatrzymywał,~Myślał
1373 1 | i pończoszki;~Na piasku drobnym, suchym, białym na kształt
1374 11| Zbłądziwszy z pola bitwy, dróg w lesie szukała,~Rwąc pnie,
1375 11| jak stopione śniegi,~Płyną drogami kute żelazem szeregi;~Z
1376 2 | Rozkrzyżował ramiona na kształt drogoskazu~I we dwa kąty izby rzucił
1377 3 | dwóch kołach podjeżdża na dropie,~Albo na siewki idąc, przy
1378 12| Wychodzą różne zboża, jak na drożdżach rosną,~Pszenicy szafranowej
1379 5 | Telimena siedziała śród drożki;~Mrówki znęcone blaskiem
1380 1 | skłonił,~Oczyma ciekawymi po drożynach gonił~I znowu je na drobnych
1381 1 | Nie szukać prawodawstwa w drukarskich kramarniach~Lub wymowy uczyć
1382 1 | zna równie pędzel, noty, druki;~Aż osłupiał Tadeusz na
1383 7 | wymowna,~Ale wymowa - szum, drum; kropić - to rzecz głowna".~ ~"
1384 9 | cesarska,~A służba nie jest drużba, stary, głupi Ryków!~Czy
1385 12| rozerwania się zaczął grać w drużbarta~Z wiarusami, kielichem osładzając
1386 7 | się, dalbóg, pobijem na druzgi~Moskala; Brzytew idzie pod
1387 1 | biję, tego lubię;~Gładź drużkę jak po duszy, a bij jak
1388 6 | słyszy, że pan i dworska drużyna~Ruszyli tłumnie, zbrojnie -
1389 7 | uciszać się gwary.~"Nie drwijcie - rzekł - z Robaka; ~znam
1390 10| śmiałem się, udając, że drwiłem z magnatów~I z córek ich,
1391 12| przez rózgi śród szeptów i drwinek,~Wstydząc się za frak, jakby
1392 4 | wracająca w drzewo rodzime dryjada.~Znowu cicho. ~ ~Wtem gałąź
1393 6 | katanek:~Zwykle chodzą w drylichach albo perkaliczkach,~Bydło
1394 1 | Stanęła Podczaszyca dwókolna dryndulka,~Która się po francusku
1395 12| Rozmawiają jak gwiazdy promieńmi drżącemi:~Kto wie! może dlatego ziemia
1396 8 | Światło w rowie na drobne drzazgi się roztrąca,~Chwyta je
1397 8 | pomroku odkryte w połowie,~Drzemały obok siebie jako małżonkowie~
1398 1 | Wiesławie.~A przy stoliku drzemiący pan włodarz~Albo ekonom,
1399 6 | usłyszał tarkot, uczuł serca drżenie,~Chciał uciec, gdy ode drzwi
1400 4 | imperatory.~Około nich na drzewach gnieździ się Ryś bystry~
1401 6 | weźmiem je, zaraz zrobim drzewca,~Szabel nam nie zabraknie,
1402 3 | niej, że grzybów szukała na drzewie;~Asesor ją złośliwiej równał
1403 5 | Horeszków, Stolnika,~Z małych drzwiczek, ukrytych pomiędzy filary~
1404 1 | wyszła; jeszcze kołyszą się drzwiczki~Świeżo trącone; blisko drzwi
1405 5 | zasłonieni~Cofali się ku drzwiczkom; już dochodzą progów,~Gerwazy
1406 9 | trzeźwy i dobrze strzelał z dubeltówki~(Mógł trafić do rzuconej
1407 3 | objechałem:~Byłem w Piotrkowie, w Dubnie, to za trybunałem~Jadąc
1408 5 | zapomniana~Puknie na toast duchom butelka szampana.~ ~Ale
1409 11| Najdłuższy proces zwykle bywa z duchowieństwem~Katolickiem albo też z bliskiem
1410 2 | Przez szacunek należny duchownej osobie~Nie śmiano łajać
1411 11| każde pióreczko kosztuje dukata).~Tak ubrany, na wzgórek
1412 10| Rzucając na stół kiesę ciężką dukatami:~"Państwo Lachy, już jest
1413 9 | go z klatki bez trzystu dukatów;~A jak weźmiesz, na klasztor
1414 10| chcieliśmy cię skrzywdzić; te oto dukaty~Śmieliśmy złożyć, wiedząc,
1415 3 | kłopotu,~A wodze wśród cichego dumają namiotu.~ ~Przerwał się
1416 1 | długo w oknie stał patrząc, dumając,~Wonnymi powiewami kwiatów
1417 5 | Zdawał się pogrążony w dumaniu głębokiem;~Dopiero gdy się
1418 2 | stronników.~Wąsal tak wzbił się w dumę łaskawem przyjęciem,~Że
1419 10| jest piekła w obrażonej dumie.~ ~Szatan dumy zaczął mi
1420 3 | gadatliwi.~Hrabia na kwiatek dumne opuszczał wejrzenie,~A Tadeusz
1421 12| Spójrzał z góry, instrument dumnym okiem zmierzył,~Wzniosł
1422 10| obrażonej dumie.~ ~Szatan dumy zaczął mi lepsze plany raić:~
1423 12| Owe ryby! łososie suche, dunajeckie,~Wyzyny, kawijary weneckie,
1424 1 | Pachnące kwitną lasy; z legiją Dunaju~Tam wódz Murzyny gromi,
1425 10| lochach do pracy,~W carcer durum - a Pan Bóg wybawił mię
1426 7 | wielki wielkiego~Będzie dusić, my duśmy mniejszych, każdy
1427 10| dawną miłość i złość w sercu dusił,~Byłem jakby szalony, darmom
1428 7 | wielkiego~Będzie dusić, my duśmy mniejszych, każdy swego.~
1429 4 | prawej zawisał~Sprawnik i dusząc gardziel, krew czarną wysysał.~ ~
1430 5 | Odmawiał litaniją o czyscowych duszach.~ ~Znowu wzrok mu skleił
1431 12| O, niewierna istoto, o, duszo zmiennicza!~I nie skryjesz
1432 7 | jest daleko jeszcze, droga duża.~Ja Żyd, o wojnach nie wiem,
1433 11| przed oczami~Stał Pan z temi dużemi, błyszczącemi łzami.~Potem
1434 12| zaś tylko szef szwadronu, Dwernicki,~I dowódca plutonu, porucznik
1435 6 | sejmików~Wyzwałem i zraniłem dwoch braci Buzwików,~Którzy...
1436 8 | Zastrzeżono tysiącznym dwóchsetnym ukazem,~Że jak zło..." Wtem
1437 5 | biesiadę. Jak w ogrodzie źmija~Dwoistem żądłem zioło zatrute wypija,~
1438 1 | progiem~Stanęła Podczaszyca dwókolna dryndulka,~Która się po
1439 1 | gościnę zaprasza.~ ~Właśnie dwókonną bryką wjechał młody panek~
1440 2 | usłyszeć Sędzia, bo pomiędzy dwoma~Rozprawami wszczęło się
1441 1 | palcem spuszczone u jednej dwórórki;~Wyczha! poszli, a zając
1442 1 | częstokroć wymykał się nocą~Do dworów pańskich, z szlachtą ustawicznie
1443 4 | Żyjący z pańskich stołów dworscy zausznicy.~Te pary zwierząt
1444 1 | Zostawiano dla płatnych sług i dworskich ciurów;~Żaden pan nigdy
1445 5 | jedyna trudność jest o fundum dworskie.~Mam już projekt zamiany,
1446 3 | to jak lokaj Niemiec we dworskiej żałobie,~Nie śmiejący rąk
1447 2 | Pozostały ostatni z Horeszki dworzanów;~Starzec wysoki, siwy, twarz
1448 11| nieskończonych,~Idąc z Lecha i Rusa, dwu braci rodzonych;~Stąd się
1449 9 | ulegli mocy przeciwników.~Dwudziestu trzech na ziemi wala się
1450 2 | progu,~Podobną Janusowi, dwulicemu bogu.~ ~Tadeusz z Telimeną
1451 12| KSIĘGA DWUNASTA~KOCHAJMY SIĘ~Treść:~Ostatnia
1452 4 | wydrążonym, jakby w dobrym domie,~Dwunastu ludzi mogło wieczerzać za
1453 3 | grzybów półkownikiem.~Wszyscy dybią na r y d z a; ten wzrostem
1454 7 | On znowu smyk do Zosi, dybie przez konopie;~Złowiłem
1455 8 | oko? i na nią zdradziecko~Dybiesz! Zaledwieś jedną nieszczęsną
1456 5 | aż Sędzia krzyknął: "W dyby tego zucha!~Hola, chłopcy!" -
1457 8 | w wielkie kłopoty - Nowa Dydo- Zajazd - Ostatnia woźnieńska
1458 11| dygnieniem~(Od Telimeny pięknie dygać wyuczona).~Miała wianek
1459 12| brodzie starca głaska~I dygając: "Jankielu - mówi - jeśli
1460 11| ręce, wodzowie.~Zosia znowu dygała w kolej, zapłoniona.~ ~Wtem
1461 5 | bliską;~Zosia grzecznie dygnęła, on skłonił się nisko,~Chciał
1462 5 | gniewa się i zżyma;~Aż na dygnienie Zosi krzyknęła z rozpaczy:~"
1463 11| Zapłoniwszy się, gości witała dygnieniem~(Od Telimeny pięknie dygać
1464 5 | uderzasz,~Czysta rozwódka! - Dygnij, patrz, jaka niezwinna!"~ ~"
1465 10| Soplica!~Daremnie konkurujesz; dygnitarskie progi~Za wysokie na Jacka
1466 5 | domu senatorskiego, jest dygnitarzówna.~Jeżeliby do skutku przyszło
1467 12| Częstować w Soplicowie takich dygnitarzy.~Widzę, że Pan Jenerał na
1468 11| nów miesięczny nad czołem Dyjany.~ ~Wszyscy chwalą, klaskają.
1469 8 | strona woźnego zaprasza~I dyktuje mu, co chce, a woźny ogłasza.~
1470 4 | krwawą.~A z wnętrza ciągle dymi, zionąc woń plugawą,~Od
1471 4 | strzecha roztrzęśniona.~Ściany dymne i brudne jak czarna opona,~
1472 6 | Dawał mu folwark pięciu dymów w dożywocie~I wyznaczył
1473 11| syndyk klasztorny ksiądz Dymsza,~Skąd jest przysłowie: Większy
1474 12| Mawiali, poglądając na Dymuryjera,~Że dla Polski polskiego
1475 4 | KSIĘGA CZWARTA ~DYPLOMATYKA I ŁOWY~Treść:~Zjawisko w
1476 Ob| przez armię włoską, złożył Dyrektoriatowi zdobyte chorągwie.~ ~ ~Ks.
1477 10| Spieszyłem znowu jak najzimniej dyskurować~O sprawach, o sejmikach,
1478 4 | użycie tabakiery zwraca dyskusję na właściwą drogę - Matecznik -
1479 7 | zgodzić zdania.~Dwie części dyskusyi całej uważałem,~Podział
1480 7 | stanowczych i głownych,~Dyskusyją na wyższe wznieśli stanowisko;~
1481 7 | Niech się głupi godzą!~Dyskusyje publicznej sprawie nie zaszkodzą.~
1482 9 | każda ma wąsów po parze;~Dyszą nad nim, ust jego tykają
1483 9 | wnet oko zawiera,~Leży nie dysząc, stygnie, ledwie nie umiera!~ ~
1484 8 | z, gotów do jazdy,~Długi dyszel kieruje do Polarnej Gwiazdy.~
1485 9 | dziewiątym,~W drugiej pieszej dywizji, w pułku pięćdziesiątym~
1486 8 | zdrój leje z bezdennego dzbanka,~A drugą ręką w wodę dla
1487 12| kończy ucztę, krążą miodu dzbany,~Muzyka już się stroi i
1488 10| drugim lecą, miecąc krople dżdżyste,~Wielkie, jasne, okrągłe,
1489 9 | napisał Baka, że śmierć dżga za katy~W szkarłaty i po
1490 5 | zmienni,~W uczuciach są od dziadów stalsi, bo sumienni.~Długo
1491 5 | sam nie wie, co plecie,~Dziaduś, nigdy na wielkim niebywały
1492 1 | chmurą pułków, tysiącem dział zbrojny,~Wprzągłszy w swój
1493 6 | Wielka, leżała kula żelazna działowa~Od czasów szwedzkich; niegdyś
1494 6 | lat liczył Maciej, starzec dziarski,~Niskiego wzrostu, dawny
1495 3 | uczuła, że jest nieroztropnie~Dziatwę małą, przelękłą i samą porzucić:~
1496 4 | głowami Sokoły i Orłowie dzicy,~Żyjący z pańskich stołów
1497 11| pieczenie~Wołowe, sarnie, cąbry dzicze i jelenie;~Ci skubią stosy
1498 6 | bramą dotąd w trawie, jak dziecięca głowa~Wielka, leżała kula
1499 3 | najkrzykliwszym bawić się dziecięciem,~Siadła przy niem na ziemi,
1500 1 | Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,~A wszystko przepasane,
1501 6 | chłopiec zarzuca źrebcom dzięcielinę.~W kuchni kilka rapierów
1502 4 | I znowu cichość w dole. Dzięcioł na jedlinie~Stuka z lekka
|