109-boryk | borzd-czelu | czem--dziec | dzied-grota | grote-kaszy | katan-krzyk | krzyw-mater | matko-napas | napel-obraz | obreb-osnut | osobi-pobud | pobyc-pospo | posre-przes | przet-rosol | rosom-sedzi | sejma-sposo | spost-szkod | szkol-uciek | ucier-wertu | wesel-wszcz | wszed-zaboj | zabok-zawst | zawsz-zolni | zolta-zzyma
bold = Main text
Ksiega grey = Comment text
2503 6 | różni się od chłopskich katanek:~Zwykle chodzą w drylichach
2504 8 | rektorem,~Przecież w końcu katedrę i teleskop rzucił,~Do klasztoru,
2505 2 | i Sędzia przy stole, a w kątku~Panny szeptały z sobą; nie
2506 11| zwykle bywa z duchowieństwem~Katolickiem albo też z bliskiem pokrewieństwem,~
2507 4 | Najjaśniejszy,~Napoleon, katolik jest najprzykładniejszy;~
2508 1 | przed nim leży Fedon i żywot Katona.~Dalej Jasiński, młodzian
2509 7 | Nie pozwalam!"~Inni z kątów wtórują. Nareszcie głos
2510 12| piękny scyzoryk, istny miecz katowski!"~I z zadziwieniem wielki
2511 5 | ciebie mores, błaźnie! Daj go katu!~Względy, urzędy nudzą,
2512 1 | Bo naród bywa na takiej katuszy,~Że kiedy zwróci wzrok ku
2513 8 | stawy,~Jako zaklęte w górach kaukaskich jeziora,~Milczące przez
2514 9 | najpierwszy z Moskalów,~Kawaler trzech krzyżyków i czterech
2515 11| bohaterskie~Legiji Honorowej znaki kawalerskie.~ ~Owoż te wszystkie rzeczy
2516 5 | palestra z fajkami! To mi kawalery!~Nabrałabyś się od nich
2517 2 | sam nic nie posiadał prócz kawałka roli,~Szabli, i wielkich
2518 4 | skórą nakryć dawał;~Na tym kawałku ziemi stanęła Kartago!~Więc
2519 2 | wcześniej wstawszy piły kawę,~Teraz drugą dla siebie
2520 1 | wymowy uczyć się w paryskich kawiarniach.~Bo teraz Napoleon, człek
2521 12| suche, dunajeckie,~Wyzyny, kawijary weneckie, tureckie,~Szczuki
2522 Ob| nakryć dawał.~Królowa Dydo kazała porznąć na pasy skórę wołową
2523 11| kościele było po mszy i kazaniu,~Wyszedł przewodniczący
2524 1 | rejent Bolesta,~Zwano go kaznodzieją, że zbyt lubił gesta).~Teraz
2525 10| wyrywane włosy,~Zmieszane z kędziorami snopów; wiatry wyją,~Upadają
2526 4 | Zapomniawszy o łowach usiadłem na kępie,~A koło mnie srebrzył się
2527 3 | łaski nieba~Zostawię mu kęs niezły szlacheckiego chleba;~
2528 3 | wzniesiona~Wysmukłością kibici i barwy powabem:~Brzoza
2529 4 | tabakierze;~Brano z niej i kichała szlachta jak możdzerze.~ ~"
2530 4 | obiedwie ręce~Tabakierkę, kichaniem melodyję zmieszał~I nim
2531 4 | Reverendissime - rzekł kichnąwszy Skołuba -~To mi tabaka,
2532 2 | podpaliłem w drewnianym budynku,~Kiedyśmy zajeżdżali z Rymszą Korelicze,~
2533 4 | rzymskiej wilczycy,~Wyszedł Kiejstut i Olgierd, i Olgierdowicy,~
2534 12| w drużbarta~Z wiarusami, kielichem osładzając żałość.~Taka
2535 5 | szparagi,~W towarzystwie kielichów węgrzyna, malagi;~Jedzą,
2536 10| Ach, nieraz przy kieliszkach, gdy się tak rozrzewniał,~
2537 1 | karyjulka.~Zamiast lokajów w kielni siedziały dwa pieski,~A
2538 2 | od lat wielu~Ani był na kiermaszu, ani na weselu;~Odtąd jego
2539 5 | wyprowadzić,~Kroki jego kierować, pomagać mu, radzić,~Serce
2540 9 | trzymał szpadę~I ostrzem jej kierował swych drabów gromadę,~Szepcąc: "
2541 8 | gotów do jazdy,~Długi dyszel kieruje do Polarnej Gwiazdy.~Starzy
2542 3 | grzybów tam go zwabia;~W tymże kierunku z wolna posuwa się Hrabia.~ ~
2543 10| słowy,~Rzucając na stół kiesę ciężką dukatami:~"Państwo
2544 12| szlacheckiemu dziecku~Nosić ten kijek; weźmij szablę po szlachecku!~
2545 10| fortecy,~Trzy razy Moskwa kijmi zraniła me plecy,~Raz już
2546 7 | Otóż są i kontrakty! kijowskie czy mińskie? -~Rzekł stary
2547 7 | już by on nie wrócił ni kijowskim traktem,~Ni mińskim, ni
2548 5 | taniec jako niedźwiadka na kiju".~Lecz Tadeusz Sędziego
2549 6 | prawej przebiegło w zawód kilkanaście koni,~Wszyscy spieszą, ku
2550 Ob| książęta Radziwiłłowie, kilkunastotysięczne wojska. Żałujący więc, uzyskawszy
2551 6 | się stare szczęty krzyżów kilkunastu~Na ziemi nieświęconej; znak,
2552 8 | drzwi na klucz zamknął, z kimś tajnie rozmawia;~Tadeusz
2553 4 | Jak pióro nad szyszakiem u kirasyjera;~Chociaż tak osłoniona,
2554 4 | czekając dobywa rapier spod kirejki:~Czach, czach, i za Domejkę
2555 5 | gdzieniegdzie z góry~Upada jak kiść śniegu gołąb srebrnopióry.~
2556 Ob| dziesiąta woda na kisielu!~Kisiel, potrawa litewska, rodzaj
2557 11| I szpaków, stada jasnych kit i chorągiewek~Zajaśniały
2558 8 | lis szczwany,~Co indziej kitą wije, a sam indziej bieży?~
2559 4 | trzyma,~Gryzie go; zawiesiła kitkę nad oczyma,~Jak pióro nad
2560 3 | krzyku i hałasu.~ ~Hrabia kiwnąwszy głową rzekł poważnym tonem:~"
2561 3 | mu zawiążesz! Wierz mi, kląć was kiedyś będzie!~Zakopać
2562 8 | nadbiegał krzycząc: "Areszt kładę~W imię Imperatorskiej Mości;
2563 11| co już umaiła grudę,~Lecz kładło się na rolę i schyliwszy
2564 8 | wiedziałam, że tak podle umiesz kłamać!~Słuchałam pode drzwiami
2565 8 | Precz! gardzę tobą! jesteś kłamca, człowiek podły!"~ ~Na obelgę
2566 6 | drzwi domostwa wszystkie klamki, ćwieki, haki,~Albo ucięte,
2567 7 | jak wielka opona,~Spięty klamrą u szyi, spadał przez ramiona;~
2568 1 | pończochach, ze srebrnymi klamrami trzewiki,~Peruka z harbajtelem
2569 8 | grzechem,~W kłamstwo za kłamstwem, wreszcie odstąpił z uśmiechem.~
2570 8 | w grzech za grzechem,~W kłamstwo za kłamstwem, wreszcie odstąpił
2571 9 | boki się podpierał~I gdy mu kłaniano się, nos w górę zadzierał,~
2572 5 | zwraca się czasem,~Spojrzy, klapnie paszczęką, i białych kłów
2573 1 | kraty;~Pas taki można równie kłaść na strony obie:~Złotą na
2574 11| Dyjany.~ ~Wszyscy chwalą, klaskają. Jeden z oficerów~Dobył
2575 12| Tadeusz i Zofija ustawnie klaskali,~Niby chwaląc, w istocie
2576 2 | A potem, trzykroć ręką klasnąwszy po pysku,~Rzekł: <<Mianuję
2577 12| do Polski!" - I wszyscy klasnęli,~I wszyscy "Marsz Dąbrowski"
2578 3 | różowe Cezarów ogrody!~Wy, klasyczne Tyburu spadające wody~I
2579 11| Aż wygrał wreszcie syndyk klasztorny ksiądz Dymsza,~Skąd jest
2580 1 | kapturze~Chodził i nie w klasztornym zestarzał się murze.~Miał
2581 1 | zadzwonieniu na pacierz w klasztorze;~Ciszę przerywał tylko głos
2582 1 | żałobami czarne,~Powietrze tylą klątwami ciężarne,~Tam myśl nie śmiała
2583 12| Słyszałem, że już podpadł pod klątwy biskupie;~Wszystko to jest..."
2584 2 | wyczha!" i z psami znikli w kłębach pyłu.~ ~Kiedy tak za szarakiem
2585 4 | Gniazdami os, szerszeniów, kłębami wężowisk.~ ~Gdybyś i te
2586 5 | kury szurpate~Toczą się kłębkiem, stamtąd kogutki czubate,~
2587 11| jako z pożaru buchały,~Aż z kłębów dymu, niby biała gołębica,~
2588 10| oczy myśliwemu,~Wydyma się kłębuszkiem, mruczy, krwawe ślepie~Wyiskrza,
2589 7 | zawołał pan komisarz z Klecka,~Człowiek młody, przystojny,
2590 7 | podatki, a nie tak jest w Klecku,~Choć tam Waść, Panie Buchman,
2591 12| uczniowie przy cymbałach klęczą,~Stroją na nowo struny i
2592 11| w zbożu bławat i kąkole.~Klęczący różnobarwny tłum okrywa
2593 11| Zrywa wianki i rzuca na klęczących skronie,~I rozlewa jak z
2594 12| się fechtował, Rębajło już klęczał,~Objął go za kolana i ze
2595 8 | Sędzia i Robak na ziemi~Klęczeli objąwszy się i łzami rzewnemi~
2596 7 | krzykniono -~Wiwat Scyzoryk, klejnot Rębajłów zaścianku!~Wiwat
2597 6 | Kędyś u brzegów kałuży~Klekce bocian; na kopach siedzą
2598 8 | wykręcając wkoło,~Ledwo kleknął i szczęki zębowate ruszył,~
2599 3 | nim się zanurzyć ośmieli,~Klęknęła i powoli chyliła się bokiem;~
2600 7 | zdjął, dziwią się, że o klęsce owej~Już wiemy; krzyczą
2601 10| twoim jednym strzałem,~Ileż klęsk spadło na nas i na twą rodzinę,~
2602 5 | ołowiane rury.~Wielką by klęskę zadał, uderzając z góry.~
2603 6 | Owszem, chciał się go pozbyć, klijentów swych fukał~I najczęściej
2604 9 | jednego szeregu~Robi trójkąt, klin ostry wystawując z przodu,~
2605 2 | miejscu bawił.~Śmiejąc się i klnąc razem tej nagłej przeszkodzie;~
2606 10| Dalszą rozmowę, i rzekł: "Klnę się Scyzorykiem,~Że Płut
2607 4 | byli gniewliwsi niż wczora,~Kłócąc się o zalety, ten swej Sanguszkówki,~
2608 4 | własności, która świat nasz kłóci,~Nie znają pojedynków ni
2609 4 | trudno dociec; strasznie się kłócili~I przysięgli strzelać się
2610 1 | jedli.~Stojąc i pijąc obie kłóciły się strony,~A najstraszniej
2611 4 | głębi na wielki wał pniów, kłod, korzeni,~Obronny trzęsawicą,
2612 9 | dachem.~ ~Zaczem rozbito kłodę, rozcięto powrozy,~Szlachta
2613 9 | medalów.~ ~Tymczasem koło kłodek lewe szlachty skrzydło~Już
2614 3 | wpełźnie na zielony liść klonu.~ ~Niestety!~Wszystkie tego
2615 11| intercyza cały zakończyła kłopot:~Tak z Borzdobohatymi pogodził
2616 1 | wiejskiego pożycia nudach i kłopotach,~I jak bawić się trzeba,
2617 3 | to zrobiło z najmniejszym kłopotem.~Trzeba ich z sobą poznać.
2618 8 | natrę uszu!~Dziś dość miałem kłopotów! Aż mi głowa boli!~Ten mi
2619 3 | płaszczach i siodłach śpią próżni kłopotu,~A wodze wśród cichego dumają
2620 12| Pszenicy szafranowej buja kłos złocisty,~Żyto ubrane w
2621 10| ziemi~I znowu w górę trzęsąc kłosami złotemi,~Wrzały jak fale,
2622 2 | poranka~Draźni, jak dziewczę kłosem budzące kochanka.~Już wróble
2623 9 | polska, chociaż niezmiernie kłotliwa~I porywcza do bitew, przecież
2624 4 | stawał~Zagajając rozmowę, kłótliwych zagadzał,~Lecz nie służył
2625 4 | Klucznikiem horeszkowskim i kłotliwym Woźnym;~Przed Jankielem
2626 5 | nic nie mówili~O rannych kłótniach swoich, przecież się zgodzili;~
2627 2 | był jeden wielki paliwoda,~Kłótnik, Jacek Soplica, zwany <<
2628 2 | tryumfu nie szukał,~Ani groził kłótnikom więcej, ani fukał;~Tylko
2629 4 | i bardzo rozmowny;~Chcąc kłótników zabawić i do zgody dowieść,~
2630 8 | klamek,~Ostróżnie dziurką klucza zagląda przez zamek.~Widzi
2631 9 | Widzi to Ksiądz, zabiega Klucznikowi drogę.~Sam pada i podbija
2632 2 | I dotąd nosił wielki pęk kluczów za pasem,~Uwiązany na taśmie
2633 3 | spozierał w kieszenie,~Czy ów kluczyk nie uciekł; ręką nawet chwytał~
2634 2 | zwrócony z drogi,~Prosto kłusował polem aż pod zamku progi.~
2635 2 | roli~Asesor i pan Rejent kłusują powoli;~Tadeusz, będąc bliższy,
2636 8 | rękami,~Jako dziecko od Żydów kłute igiełkami.~ ~Tymczasem Telimena
2637 8 | gais, boris et graniciebus,~Kmetonibus, scultetis et omnibus rebus~
2638 11| Obowiązuje równie i mieszczan, i kmieci.~Ten wyrok marszałkowski
2639 12| zamiast kolców ziarenkami kminu.~ ~Goście pijący wino zaczęli
2640 12| się podstarzał,~Patrz, i Kniaziewiczowi już się włos poszarzał,~
2641 4 | nad wszystkie krzewiny".~"Kniaziu! - rzekł Żagiel - świeć
2642 4 | prawo: sadzi, a tu rzadko w kniei...~Jak też wziąłem na oko;
2643 9 | Uciera bagnet z rury jako knot ze świécy;~Tam machnąwszy
2644 7 | miny poznano, że coś złego knuje,~Więc do kordów, i hajże!
2645 9 | słowo: stryczek, Sybir, knuty;~Księga ustaw wojennych,
2646 12| Na to hasło stojący obok kobeźnicy,~Jak gdyby w skrzydła bijąc,
2647 12| już się skrzypak zżyma,~A kobeźnik kłania się i żebrze oczyma;~
2648 1 | tej komnacie mieszkanie kobiéce?~Któż by tu mieszkał? Stary
2649 9 | wierzono w Wilnie ubogiej kobiécie,~Która, stojąc na świętej
2650 3 | wysłany murawą;~Po jej kobiercach, na wskroś białych pniów
2651 2 | rozłożystym,~Okryły grzędy jakby kobiercem fałdzistym.~Pośrodku szła
2652 8 | bizun - jutro staniesz na kobiercu!~I gada mnie o czuciach!
2653 12| Rejenta".~ ~Hrabia rzekł: "O, kobieto, dla mnie niepojęta!~Dawniej
2654 4 | pojedynków,~Ów, co korki kobietom wystrzelał z patynków,~Ów
2655 8 | Krzycząc: "Stój! głupstwo! kochaj czy nie! żeń się sobie~Czy
2656 2 | której ubóstwiałbym wdzięki;~Kochając i nie mogąc otrzymać jej
2657 5 | żywość i urodę~(Bo prawdziwie kochała swą wychowanicę).~Ale znowu
2658 10| byłem ukarany srogo!~Nie kochałem jej. Biedna matka Tadeusza,~
2659 10| dość nadobną~I do mojej kochanej Marty dość podobną!"~ ~To
2660 10| żyli,~Może i on przy swojem kochanem dziecięciu,~Przy swojej
2661 1 | Święty i czysty jak pierwsze kochanie,~Nie zaburzony błędów przypomnieniem,~
2662 8 | skłonność była prawdziwem kochaniem,~Że to nie był żart tylko,
2663 8 | romans z dziesięciu razem kochankami?~Mów prawdę: chcesz mnie
2664 10| charakterem;~Nie mogę być kochankiem, będę bohaterem;~W miłości
2665 8 | się pod zasłonę ciemną~Jak kochankowie, wszczęli rozmowę tajemną,~
2666 10| którego Radziwiłł nazywał: kochanku!~Mnie, com kiedy wyjeżdżał
2667 11| Podług niej później Karol Kochanku-Radziwiłł,~Gdy przyjmował w Nieświżu
2668 8 | Kochania się: uciekać od kochanych osób!~Dobrze, żeś szczery;
2669 4 | i błyskać na słońcu.~ ~W kociołkach bigos grzano; w słowach
2670 4 | grotach zawieszono brzuchate kociołki;~Z wozów niosą jarzyny,
2671 7 | wszystkich ojciec i dobrodziéj:~Kogoż on komisarzem słał do swych
2672 3 | ogrodek.~ ~Jakoż zaledwie kogut, co odprawia warty,~Stanie
2673 11| blachą złocistą i piórem koguta;~Przy nim dziewczę, w zielonej
2674 1 | droga do afektów i stąd się kojarzy~Wspaniały domów sojusz -
2675 10| jeszcze oko zwróć do tej kokardy.~Wspomnij, czyja ten kolor
2676 8 | mężczyzna!~Nie znając kokieterii, nie chciałam cię dręczyć,~
2677 6 | ciotką,~Z tą panią Telimeną, kokietką i trzpiotką!~Kiedy Zosia
2678 11| Telimenę rzucił~I aby tę kokietkę tym mocniej zasmucił,~Ku
2679 5 | szepnął: "kobiety", Asesor: "kokiety",~Utkwiwszy w Telimenie
2680 3 | sławna gospodyni.~Zwała się Kokosznicka, z domu Jendykowi-~czówna;
2681 5 | snu: tak młynarze,~Uśpieni kół tarkotem, ledwie staną osie,~
2682 8 | szpadki,~Kabany i prosięta koląc pod łopatki.~Już rzeź zagraża
2683 10| upuszczony przy ziemi zatrzymał~Kolanami i głownię prawą ręką imał,~
2684 9 | wznosząc nogi, prawemi kolany~Przyklękają, w przód i w
2685 4 | rżące rumaki, skrzypiące kolasy,~Ni odgłos trąb dających
2686 4 | tak paszczęki roztworzyć.~Kolbami przewrócono na wznak zwierza
2687 11| Jaszczurem wykładane, z kolcami ze złota,~I utkaną z jedwabiu
2688 12| wawrzynu,~Odziane zamiast kolców ziarenkami kminu.~ ~Goście
2689 6 | karmią swe pisklęta.~W stajni kolczuga wielka nad żłobem rozpięta~
2690 3 | dziecię krzykliwe złożone w kolebce,~Gdy matka nad nim zwiąże
2691 12| siędziesz,~Przynajmniej z kolegami wesoło pić będziesz~Zdrowie
2692 9 | długim,~Krzyknął: "Ognia koleją!" - grzmią jeden po drugim;~
2693 11| ognisk obozowych,~Słychać kolejne hasła stanowisk wojskowych.~ ~
2694 7 | Milczała, patrząc na się kolejno, gromada.~"Radziłbym - rzecze
2695 2 | Jaszczurem wykładane, z kółkami ze złota,~I smycz tkany,
2696 1 | zamknięto~Zaszczepkami i kołkiem zaszczepki przetknięto.~
2697 8 | się puchem,~Unoszony jak kółmi gęsich skrzydeł ruchem,~
2698 8 | dostrzega.~Wnet porywa za kołnierz, na dziedziniec wlecze~I
2699 2 | raptem porwał obu z tyłu za kołnierze~I dwakroć uderzywszy głowy
2700 9 | ty się chowasz za jegrów kołnierzem?~Nie tchórzę ja przed tobą,
2701 1 | jarmułek, ani czerwonych kołnierzy,~Wtenczas, kim był, wyznawał:
2702 11| był jej zalotnikiem);~Na kołnierzyku wiszą dwa sznurki bursztynu,~
2703 Ob| 248:Kołomyjek z Halicza...~Kołomyjki - piosenki ruskie w rodzaju
2704 Ob| biorąc w zamian za nie towary kolonialne.~ ~ ~Ks. II w. 822:~Książę
2705 5 | śpieszno z lasu~I poprawić kolory swe nie miała czasu;~Około
2706 1 | Żeby wieśniaczki, kręcąc kołowrotki,~Gdy odśpiewają ulubione
2707 11| słonecznik w błyszczącym kołpaku~Strojnym blachą złocistą
2708 1 | lubił porównywać, a my do kołtuna.~Jeśli kto i czuł wtenczas,
2709 4 | Pochyliwszy konary mchem kołtunowate~I pnie garbiąc brzydkiemi
2710 4 | podstaw i bez kapitelów.~Nad kolumnami biegą wpółokrągłe łuki,~
2711 4 | licznych kolumn rzędzie;~Kolumny, co jak wielkie architektów
2712 10| się, kręcą, świszczącemi koły~Krążą po stawach, mącą do
2713 2 | fali zielonej jeszcze się kołysał.~ ~Po chwili wszędzie było
2714 10| spokojny! może wnuki swoje~Kołysałby! Teraz co? nas zgubił oboje,~
2715 1 | Tylko co wyszła; jeszcze kołyszą się drzwiczki~Świeżo trącone;
2716 12| Pani na łaskawym chlebie~I kołysząc Horeszków pokolenie trzecie,~
2717 8 | muszek i półton fałszywy komarów.~ ~W polu koncert wieczorny
2718 4 | was zabawić,~Chciałem wam komedyję niby to wyprawić,~Wznowić
2719 9 | formuj się do szyku),~Ale komendy jego nie słychać śród krzyku.~ ~
2720 Ob| Eneidzie, ale zapewne w komentarzach scholiastów.~ ~ ~Nb. Niektóre
2721 3 | Ciągnące się za głową jak komet ogony.~Każdy w innej postawie:
2722 8 | Uwaga Podkomorzego nad kometami - Tajemnicza scena w pokoju
2723 8 | Owoż astronomowie planetę, kometę,~Uważają tak jako mieszczanie
2724 1 | Świecił się jako gwiazda w komety warkoczu -~Słowem, ubiór
2725 5 | stanął w kącie, wsparł się na kominku,~Nic nie mówiąc - szerokie,
2726 7 | Proszę o głos!" - zawołał pan komisarz z Klecka,~Człowiek młody,
2727 7 | wszystkie landraty, hofraty,~Komisarze i wszystkie podobne psubraty~
2728 7 | ojciec i dobrodziéj:~Kogoż on komisarzem słał do swych dóbr pińskich?~
2729 1 | źrenice~Po ścianach: w tej komnacie mieszkanie kobiéce?~Któż
2730 2 | gospody".~ ~Przeszli już kilka komnat; Gerwazy w milczeniu~Tu
2731 5 | nie wchadzali,~Musieli po komnatach odmieniać swą odzież,~Nie
2732 5 | Niech ten łup twą strzelecką komnatę ozdabia,~Niechaj pamiątką
2733 Ob| czasem marszałka i mianuje komorników, czyli mierniczych powiatowych.~ ~ ~
2734 12| szwadronu -~Mam w drugiej kompaniji wąsate straszydło,~Wachmistrza
2735 1 | Tak dowcipne żarciki umiał komponować,~Iżby je w kalendarzu można
2736 11| wdowy~Na wydaniu: to zawsze kompromis gotowy.~Najdłuższy proces
2737 7 | zechce>>. Łotr! łże, już ją komuś swata.~Słyszałem; już ja
2738 12| ołtarza wynosi,~A chłopiec w komży dzwoni i na ustąp prosi;~
2739 4 | coraz to częściej jęk psiego konania.~ ~Strzelcy stali i każdy
2740 12| serca, pałające na dwóch końcach ziemi,~Rozmawiają jak gwiazdy
2741 3 | krobeczki,~Koszyki, uwiązane końcami chusteczki,~Pełne grzybów;
2742 12| Gerwazego - Koncert nad koncertami - Polonez - Kochajmy się!~ ~ ~
2743 8 | cała tajemnica~Wiadoma; kończ, com zaczął, pomnij, żeś
2744 8 | na widnokręgu czerniały kończynach,~Wznosząc swe kształty lekkie,
2745 3 | Czy aloes z długiemi jak konduktor pałki?~Czy cytryna, karlica
2746 4 | wytknęli flint rury~Jako dwa konduktory w łono ciemnej chmury;~Aż
2747 Ob| zawiązano po województwach konfederacje i obrano posłów na sejm.~ ~ ~
2748 7 | akta, po co psuć atrament?~Konfederacji trzeba? O to cała sprzeczka?~
2749 11| województwa władzę,~Moją konfederacką ogłaszam wam laską:~Że Jacek
2750 7 | zaścianku, w Dobrzynie;~Aktów konfederackich nie piszą w kominie~Kredą,
2751 7 | Chcecie wojny, więc zróbmy konfederacyją,~Obmyślmy, gdzie zawiązać
2752 6 | Niskiego wzrostu, dawny konfederat barski.~Pamiętają i swoi,
2753 6 | imię R ó z e c z k i.~Z konfederata stał się stronnikiem królewskim~
2754 12| Pięknie! Jenerale,~Czyś był konfederatem? Pięknie, doskonale!~To
2755 9 | pierwej pozdzierać z głów konfederatki,~Z pleców płaszcze, kontusze,
2756 2 | już szlachtę zbierał,~Aby konfederatom ciągnąć ku pomocy,~Gdy nagle
2757 11| Pamiętam, dzielne były z nich konfederaty!~Gdyby nieboszczyk pan mój
2758 12| środku czerniał ogromny bór konfiturowy:~Stronami domy, niby wioski
2759 4 | kotem;~Bez smyczy szły przy koniach; gdy kota postrzegły,~Wprzód
2760 12| u nóg konika wiernego,~A konik nogą grzebie mogiłę dla
2761 12| czasem,~Na koniec pada u nóg konika wiernego,~A konik nogą grzebie
2762 1 | dla zabawki smycze~I na konikach małe goniły panicze~Przed
2763 10| panie Soplica!~Daremnie konkurujesz; dygnitarskie progi~Za wysokie
2764 12| Wspomina swe dawniejsze do Zosi konkury:~Jak lubił dla niej nosić
2765 10| sprzęty~I dwa uzbroił nowe konne regimenty.~Jedź, jedź, a
2766 5 | uszach -~Widzi tłum szlachty konnej, błyszczą karabele:~Zajazd!
2767 6 | i bryczkach, i piesi, i konni,~Stawią wozy, podjezdki
2768 11| wzgórkach, spadają na błonie:~Konnica! dziwne stroje, niewidziane
2769 8 | rzece zahuczał tętentem konnicy~I "Hajże na Soplicę!" tysiąc
2770 6 | świcie zjawił się w Dobrzynie~Konny posłaniec; biega od chaty
2771 6 | Ażeby stanowisko zająć konopiane,~Które z przodu ciągnie
2772 6 | się do okna, wpadł w ogród konopny.~ ~Wprawdzie już wtenczas
2773 3 | złoży na siodle lub pod końską szyję,~Niby to bronę włóczy,
2774 3 | Hrabia bokiem, między wielkie końskie szczawie,~Między liście
2775 12| Policyjantów różnych, żandarmów, konstabów;~Ale jeśli miecz tylko bezpieczeństwa
2776 4 | Aleksander, ze swoim braciszkiem~Konstantym i z niemieckim cesarzem
2777 Ob| gotów do jazdy.~Wóz Dawida, konstelacja zwana u astronomów: Ursa
2778 1 | reformować,~Cywilizować będzie i konstytuować;~Ogłosił nam, że jacyś Francuzi
2779 7 | chrześcijańsku! Są tu w tym konszachty~Hrabiego. - Żeby Sędzia
2780 7 | woli Bożéj.~Owoż, rząd na kontrakcie oparłszy społecznym,~Podział
2781 7 | mińskim, ni za żadnym Buchmana kontraktem,~Aniby go wskrzesili z mocy
2782 7 | koniecznym..."~ ~"Otóż są i kontrakty! kijowskie czy mińskie? -~
2783 3 | malownicza!~Głowy charakterowe! Z kontrastem oblicza".~ ~Podchodził,
2784 11| województwa: żupan złotem szyty,~Kontusz gredyturowy z frędzlą i
2785 1 | żupanie białym,~W granatowym kontuszu stał przed trybunałem;~Jedna
2786 12| naszych czasów~Te półmiski kontuzów, arkasów, blemasów,~Z ingredyjencyjami
2787 7 | szerokiem,~Że zeń, jak z konwi tuzin kulek lał potokiem;~
2788 7 | wasze kopami pomieszczał w konwikcie~Pijarskim, na swym koszcie,
2789 6 | kałuży~Klekce bocian; na kopach siedzą wrony zmokłe,~Rozdziawiwszy
2790 Ob| znajdywane zabytki kości kopalnych, które lud uważa za kości
2791 7 | chleb łaskawy,~Dzieci wasze kopami pomieszczał w konwikcie~
2792 6 | chrupią,~Te, jamki w roli kopiąc, parami się kupią~I na wolnem
2793 1 | zboże,~I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów~
2794 10| ucieka.~Buhaj racicą ziemię kopie, orze rogiem~I całą trzodę
2795 10| wiedzie na działa ogniste,~Na kopije błyszczące i deszcze siarczyste,~
2796 3 | grzyb złamie albo nogą kopnie;~Tak szpecąc trawę, czyni
2797 9 | się białych serów mnogie kopy;~Wkoło zaś wahały się suszące
2798 6 | słychać raz po raz tętent kopyt głuchy~I, co dziwniejsza
2799 4 | Niedźwiedź w pole wali,~Rwąc z kopyta jak zając, coraz daléj,
2800 4 | Krzyżem, Poraje z Gryfem i z Korabią;~Zapomnieli wszystkiego,
2801 4 | a mam krzyże nad herbem Korabiów".~"Poraj - krzyknął Mickiewicz -
2802 5 | bursztynowe, tam czubki z korali~Wznoszą się z gęstwi pierza
2803 5 | kogutki czubate,~Wstrząsając koralowe na głowach szyszaki~I wiosłując
2804 3 | posrebrzaną w paski,~I szczyrem koralowym, i zielonym ślazem,~Których
2805 5 | płatnę!~Fora za drzwi! do korda! Tomasz, karabelę!"~ ~Wtem
2806 5 | karabele:~Zajazd! zajazd Korelicz, i Rymsza na czele!~I ogląda
2807 2 | Kiedyśmy zajeżdżali z Rymszą Korelicze,~Upiekł się tam jak piskorz;
2808 Ob| zrazu w rozmowie tylko i w korespondencji, a następnie nawet w aktach
2809 4 | tylu pojedynków,~Ów, co korki kobietom wystrzelał z patynków,~
2810 1 | Asesor, razem, jakoby dwa kórki~Jednym palcem spuszczone
2811 5 | wieczerzy;~Tylko pukanie korków i brzęki talerzy~Odbijała
2812 4 | dotąd i Księżną Litewską!~Koronęć jeszcze dotąd piastuje królewską,~
2813 1 | kołnierzyk z brabanckich koronek~Poprawiała, to lekkim dotknieniem
2814 1 | Gors wycięty, kołnierzyk z korónek, rękawki~Krótkie, w ręku
2815 6 | Zawsze zwykł za patrona brać Koronijasza:~Świętego Bartłomieja albo
2816 11| Widzą! że znowu do nas ci Koronijasze~Zawitali! Służyłem ja z
2817 4 | Których cień spadał niegdyś na koronne głowy~Groźnego Witenesa,
2818 Ob| rządu; ci ostatni zowią się koronni. Sędziowie apelacyjni zowią
2819 12| rzekł : ~ ~"Jaśnie Wielmożny Koronny Hetmanie~Czy Jenerale, mniejsza
2820 7 | akta, ma Polska pisarzy~Koronnych i litewskich, tak robili
2821 Ob| Litewskiego, przypasał miecz i koronował się kołpakiem. Lubił bardzo
2822 Ob| Wiadomo, że pod Hohenlinden korpus polski pod dowództwem jenerała
2823 9 | w tej drugiej armiji, w korpusie dziewiątym,~W drugiej pieszej
2824 1 | młodzian piękny i posępny,~Obok Korsak, towarzysz jego nieodstępny,~
2825 10| Prejsiż-Iłów,~Tamten za Korsakowa sławną rejteradę~Spod Zurich;
2826 1 | Raz wraz skrzypi i napój w koryta rozlewa.~ ~Sędzia, choć
2827 12| wybuchnie.~ ~Lecz tam, na korytarzu, Państwo uważacie~Tego starego
2828 4 | wielki wał pniów, kłod, korzeni,~Obronny trzęsawicą, tysiącem
2829 4 | z tych mów wiele mogliby korzystać,~Lecz nie słuchali pilnie;
2830 4 | kilkakroć kichnął;~Bernardyn korzystając z przerwy mówił dalej:~ ~"
2831 1 | Jeślim tyle na jego nie korzystał dworze~Jak drudzy i wróciwszy
2832 10| sierżantem - wysiekł mój pluton kosami.~I cóż stąd? To ja znowu
2833 9 | wrogowi pod nogi.~Skruszył kość; już Proporszczyk szponton
2834 11| uroczystości,~Co jest świętem kościelnem i świętem rodziny;~Jutro
2835 4 | teraz w mieście,~Że chce kościoł rozwalać i skarbiec zabierze,~
2836 12| Przechodniów odzierają, kościoły rabują!~Cesarz idzie do
2837 4 | przecież widziałem za młodu~Kościuszkę, Naczelnika naszego narodu:~
2838 12| srebrne? gdy trębacze~Pobudkę Kościuszkowską trąbią ci nad uchem?~Maćku,
2839 12| jesteś ów sławny rębacz Kościuszkowski,~Ów Maciej, zwany Rózga!
2840 1 | Młodzieńca, który nosił Kościuszkowskie miano~Na pamiątkę, że w
2841 6 | zbożu, ozwała się łąka,~Rząd kosiarzy otawę siekących wciąż brząka,~
2842 4 | tu przez rzekę leży most kosmaty,~Pas ze skóry niedźwiedziej
2843 3 | Na włosach listki ziela i kosmyki trawy,~Które Hrabia oberwał
2844 2 | rękę,~A drugą podchyliła do kostek sukienkę.~Tadeusz milczkiem
2845 7 | konwikcie~Pijarskim, na swym koszcie, odzieży i wikcie;~Dorosłych
2846 1 | rządzie;~Wreszcie po wielu kosztach i ukazach licznych~Sprawa
2847 2 | Niesiołowskiemu borsuk kosztował wsi kilka!~I wy, Panowie,
2848 11| Której każde pióreczko kosztuje dukata).~Tak ubrany, na
2849 11| ramion świecą białe rękawy koszuli,~Jako skrzydła motyle do
2850 11| wstążką opięte;~Szyja także koszulką obciśniona wąską,~Kołnierzyk
2851 2 | lecz szukała pary;~Wzięła koszyczek z kołka: "Panowie, jak widzę,~
2852 12| niej nosić kwiaty, pleść koszyczki,~Wybierać gniazda ptasie,
2853 3 | gromada niosąca krobeczki,~Koszyki, uwiązane końcami chusteczki,~
2854 2 | ona co chwila~Z rękami i koszykiem po owoc się schyla,~Który
2855 4 | łatwo można napotkać się z kotem;~Bez smyczy szły przy koniach;
2856 4 | idzie w usta;~Zamknięta w kotle, łonem wilgotnem okrywa~
2857 4 | czarownic kupa~Grzejąca się nad kotłem, w którym warzą trupa.~ ~
2858 11| i z winem sagany,~Leją w kotły, skowrody, w rądle, dym
2859 8 | zamiast Manlijusza~Wpada w kotuch Konewka, jedne ptaki zdusza,~
2860 8 | W tej burzy uczuć, jakby kotwica spoczynku,~Zabłysnęła mu
2861 9 | Birbasze, Wilbikowie, Biergele, Kotwicze,~Widząc szlachtę Dobrzyńskich
2862 7 | z Bonapartem~Moskwa drze koty, to on wojuje nie żartem:~
2863 9 | Jak rozżarzona w węglach kowalskich podkowa.~Wiatr wzmagał się
2864 3 | się obiad, dzień zszedł na kowaniu koni,~Karmieniu psów, zbieraniu
2865 7 | paradzie;~U nas była komenda w kowieńskiej brygadzie~Krótka a węzłowata:
2866 4 | Prawdziwa bernardynka, pewnie z Kowna rodem,~Miasta sławnego w
2867 9 | Dobrzyński! ej, przyjdzie do woza~Koza - a co? Dobrzyński, widzisz!
2868 11| Kulbaczka wąska, modą z turecka kozacką,~Kula na przodzie, w kuli
2869 9 | jenerał,~Wchodząc z pułkiem Kozaków, już bramę otwierał~I jak
2870 11| grzbiet oszańcowany,~Obok Kozietulskiego był ranny dwa razy!~Następnie,
2871 1 | kupie,~Pstręk na prawo, koziołka, z nim w prawo psy głupie,~
2872 4 | płomieniem oszczepy złożono w koziołki,~Na grotach zawieszono brzuchate
2873 1 | siedziały dwa pieski,~A na kozłach niemczysko chude na kształt
2874 2 | każdą z nich ubrać w osobny kożuszek.~ ~Panie starsze już wcześniej
2875 10| i zgrzyta,~I snopy zboża kradnie, i na zapas chwyta.~ ~Ptastwo
2876 3 | balon szybko z wiatrem leci,~Krągła, ciemnobłękitna, w środku
2877 2 | pełnia pomiędzy gwiazdami,~Krągły słonecznik licem wielkiem,
2878 3 | stołowych sterczą: tu z krągłymi brzegi~S u r o j a d k i
2879 1 | przyszłości~Jedna już tylko jest kraina taka,~W której jest trochę
2880 4 | puszcz litewskich przepastne krainy~Aż do samego środka, do
2881 1 | Tadeusz Telimenie, Asesor Krajczance,~A pan Rejent na końcu Wojskiej
2882 1 | Była to historyja żyjąca krajowa,~A między szlachtą dzieje
2883 7 | rzeczy, Mopanku, robią się w Krakowie~Lub w Warszawie, nie u nas,
2884 8 | Składając panegiryk na tryumf krakowski,~Pod godłem Orientis Fulmen,
2885 1 | prawodawstwa w drukarskich kramarniach~Lub wymowy uczyć się w paryskich
2886 7 | dwór Soplicowa~Nie budka kramna, co się rozbierze, w wóz
2887 3 | I zrywała się lecieć jak kraska spłoszona,~I już lekkie
2888 11| dojrzałego żyta;~Gdzieniegdzie kraśna główka dziewicza wykwita,~
2889 1 | oczęta,~Białą twarz, usta kraśne jak wiśnie bliźnięta;~U
2890 4 | jarzębin rozsunione grona~Kraśniejsze od jarzębin zajaśniały lica:~
2891 3 | było w bród: chłopcy biorą krasnolice,~Tyle w pieśniach litewskich
2892 3 | tak poważne i tak pełne krasy! -~Czeremchy oplatane dzikich
2893 10| porwać? wszak mógłbym, zza krat i zza klamek~Wydarłbym ją,
2894 3 | mieszały się razem~Niby krata ze srebra i złota pleciona,~
2895 2 | słońca,~Pod nim błyszczała w kratach reszta szyb wybitych,~Łamiąc
2896 4 | czeluściach saganów~Wre para jak w kraterze zagasłych wulkanów.~ ~Kiedy
2897 9 | stara sernica, budowana w kratki~Z belek na krzyż wiązanych,
2898 2 | Horeszków tyka swych kopców krawędzią,~Szanowany w powiecie, ma
2899 12| śronu cukrowwemi pianki;~Na krawędziach naczynia, stoją dla ozdoby~
2900 4 | szczytu wytryskają krużganku krawędzie,~Oparte na drewnianym licznych
2901 2 | ukazach cesarskich;~Podkomorzy krążące o wojnie pogłoski~Oceniał
2902 3 | wie, że drogą trzeba wkoło krążyć,~Przez ogród, zdaje mi się,
2903 1 | do kraju.~ ~Mowy starca krążyły we wsi po kryjomu;~Chłopiec,
2904 3 | Mam wpływy: to najlepszy kreacyi sposób.~Za mą pomocą znajdzie
2905 8 | lub paproci:~Tak strumień kręcący się chował się w olszynach,~
2906 6 | Ruch jednostajny rożnów kręcących pieczenie.~ ~Sędzia od rana
2907 10| dole,~Biły czołem, długiemi kręciły ramiony,~Rozpuszczając na
2908 8 | gorącej wodzie, czy też kręcisz jak lis szczwany,~Co indziej
2909 7 | konfederackich nie piszą w kominie~Kredą, nie na wicinie, lecz na
2910 5 | znowu do zamku szturmował~I kredens doń (jak mówi) zaintromitował.~ ~
2911 7 | Dobrzyńskich!~Marszałkostwa, kredensu nie zwierzał nikomu,~Tylko
2912 11| Borzdobohatymi pogodził się Łopot,~Krepsztulowie z Kupściami, Putrament z
2913 2 | uśmierzył:~Człowiek stary, lecz krępy i bardzo pleczysty.~Właśnie
2914 2 | dowództwie~I trzystu ich kreskami rządził wedle woli,~Choć
2915 2 | Wyjął papier, ołówek i kreślił figury.~Wtem, spójrzawszy
2916 1 | nie mogą.~Słońce ostatnich kresów nieba dochodziło,~Mniej
2917 4 | bawoli, długi, cętkowany, kręty~Jak wąż boa, oburącz do
2918 2 | czapkę z głowy schwycił~I krewnego swych panów ukłonem zaszczycił,~
2919 4 | zbieraczka, dziewica;~W krobeczce z prostej kory podaje zebrane~
2920 3 | Wychodziła gromada niosąca krobeczki,~Koszyki, uwiązane końcami
2921 7 | was, do milijonów~Kroćset kroci tysięcy fur beczek furgonów~
2922 9 | wtem Ksiądz dostał z rękawa krócicę:~"Pal, Tadeuszku! - krzyknął -
2923 9 | siebie burzę - Wystrzał z krócicy, hasło boju - Czyny Kropiciela,
2924 3 | Mszę miał w kaplicy lesnej; króciochna oferta~Za myśliwych, msza
2925 12| sekret kucharski: ryba nie krojona,~U głowy przysmażona, we
2926 6 | Którzy szli do folwarku krokami prędkiémi.~Byli to z plebaniji
2927 6 | Różnych roślin: pokrzywa i krokos czerwony,~Żółta dziewanna,
2928 8 | Libiji i śpisie,~O swych królach murzyńskich i o swym tygrysie.~
2929 7 | car z cesarzem, królowie z królami~Pójdą za łby, jak zwykle
2930 8 | niej jechał? po co? co z królem rozmawiał?~Czy król posła
2931 4 | piękna, żyzna okolica:~Główna królestwa zwierząt i roślin stolica.~
2932 11| pytają w obawie,~Skąd w królestwie skrzydlatem tyle zamieszania,~
2933 1 | mógłby spójrzeć bez wstydu królewic,~Wszystkie zacnie zrodzone,
2934 7 | Prusach nie bywałem; rozum królewiecki~Dobry dla Prus, a u mnie
2935 4 | Koronęć jeszcze dotąd piastuje królewską,~Lecz na Litewskiem Księstwie
2936 10| Wszakże Tęczyński niegdyś z królewskiego domu~Żądał córy, a król
2937 6 | ramiona;~On, sam biały jak królik, lubi ich gromadzić~Wkoło
2938 6 | dwór na kształt klatki albo królikarni.~ ~A dawniej był obronny!
2939 6 | świsnął:~Na ten świst rój królików spod ziemi wytrysnął.~Jako
2940 7 | myślisz, Macieju, nasz ojcze Króliku?"~ ~Skończył. Czekają wszyscy
2941 8 | Goszcząc, polował niegdyś z królmi murzyńskiemi~I tam tygrysa
2942 12| skoro Chrystus Pan, choć z krolów pochodził,~Między Żydami
2943 10| się pokrzywdzić nie dał i królowi,~Co we wściekłość najmniejsza
2944 7 | Więc wojna, car z cesarzem, królowie z królami~Pójdą za łby,
2945 1 | samotnej łące;~Śród nich jedna króluje postać, jak w pogodę~Lilia
2946 1 | pan Podkomorzy,~Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży,~
2947 7 | Belzebuba - ten mi zuch, kto kropi.~Panie Buchman, Waścina
2948 7 | Szlachta odpowiedziała: "Wiwant Kropiciele!"~ ~Ale w kątach szmer powstał,
2949 7 | Maciej drugi,~Ochrzczony Kropicielem od wielkiej maczugi,~Którą
2950 2 | jeszcze słyszał, jak ksiądz kropielnicą,~Tam uciszając machał swą
2951 4 | konia ustawicznie bodł i kropił biczem.~Ten widok bardzo
2952 10| pluszczy,~Jak z sita, w gęstych kroplach; wtem rykły pioruny,~Krople
2953 7 | Chrzciciel - oj, i ja go kropnę~Za swoje. Mój syn - było
2954 7 | cewka,~Od jednej strony krosien przerzucana w drugą -~"Tylko
2955 6 | Dziewica, siedząc w dole, krośny ujedwabia~I tło ręką wygładza,
2956 9 | uzbrojonych,~W czarnych, krótkich kaszkietach, w mundurach
2957 2 | wszystko to się stało w jednej krótkiej chwili.~ ~Ale w izbie na
2958 12| Przekonałam się zimą po krótkim pobycie~W Wilnie, że ja
2959 10| straszy ryczeniem złowrogiem;~Krowa coraz ku niebu wznosi wielkie
2960 4 | masła faska,~Baran lub krówka; wspomnij, Księże, na te
2961 4 | różne są zwierzęta: konie, krowy, woły,~Kozy brodate; w górze
2962 1 | krótki, jasnozłoty,~A u tej krucze, długie zwijały się sploty.~
2963 9 | Mospanie Sędzio, dobry kruczek i na ciebie.~Wszak Jankiel,
2964 10| żywy, może on wam zagiąć kruczka~Takiego, że zginiecie, bo
2965 4 | krew w żyłach krzepnie,~Kruk, gdy już posiwieje, sokoł,
2966 5 | białą gęsty grad perłowy~Krup jęczmiennych: to ziarno,
2967 8 | piękne, karmione perłowemi krupy.~Niebaczny Saku, jakiż zapał
2968 12| poglądali,~Którego równie drogi kruszec jak robota.~Jest podanie,
2969 2 | puste ramy,~Okna bez szyb, z krużgankiem wprost naprzeciw bramy.~
2970 11| szafirowe razem,~Razem krwawi się w rubin i żółknie topazem,~
2971 7 | Jeden biały jak srebro, krwawnikowy drugi,~Trzeci żółty; troistą
2972 3 | szmaragdzie bujnych traw, na krwawnikowym szalu,~W sukni długiej,
2973 Ob| urządzenie sądów cywilnych i kryminalnych. Obierani więc są po dawnemu
2974 5 | głowy łysy,~Gerwazy po nim kryślił palcem różne rysy;~Widać,
2975 11| topazem,~Aż rozlśniło się jako kryształ przezroczyste,~Potem jak
2976 4 | z nich największy kufel kryształowy~(Dostał go Sędzia w darze
2977 3 | Tadeusz z drugiej strony krzak ziela rozchylał,~Widząc,
2978 5 | zdało się, że raz spoza krzaka~Błysła zakapturzona, chuda
2979 9 | Długo szukano Płuta; on, w krzaku pokrzywy~Zarywszy się głęboko,
2980 8 | czynnie z powstaniem się krzątał!~Pono źle zrozumieli! Klucznik
2981 2 | wracali goście z polowania~I krzątała się służba około śniadania.~ ~
2982 3 | Kiedy śród roli padnie na krzemienia skibę~Lub śród zielonej
2983 1 | Soplicowie~Są, jak wiadomo, krzepcy, otyli i silni,~Do żołnierki
2984 12| zakasał rękawek,~Ścisnął gryf krzepko, oparł brodę o podstawek~
2985 5 | wierzchu duszy, która do dna krzepła...~Takie robiąc sam sobie
2986 4 | gdy mu już krew w żyłach krzepnie,~Kruk, gdy już posiwieje,
2987 1 | zostawionem.~Trudno było; bo krzeseł dla gości nie stało:~Na
2988 2 | otoczeni,~Często siadali w krzesłach w poobiedniej porze.~Pan
2989 11| całą zimę w mojem sercu się krzewiła,~Że jako mówię Panu - ustawniem
2990 6 | zielonej, pachnącej i gęstej krzewinie,~Koło domu, jest pewny przytułek
2991 2 | wypukłe pagórki,~Bez drzew, krzewów i kwiatów: ogród na ogórki..~
2992 3 | tuląca do malin.~Drzewa i krzewy liśćmi wzięły się za ręce~
2993 3 | Dzwon ten, w każde południe krzyczący z poddasza,~Gości i czeladź
2994 1 | siebie czuł choroby zaród.~Krzyczano na modnisiów, a brano z
2995 3 | dosłyszany szepce,~Jako dziecię krzykliwe złożone w kolebce,~Gdy matka
2996 2 | Widział sposób rozjęcia krzykliwego sporu,~A więc krzyknął: "
2997 5 | Sarkając na trzpiotalstwo swej krzykliwej żony;~Owdzie pawie jak tratwy
2998 11| sztandar wiosny;~A za nim, krzykliwemi nadciągnąwszy pułki,~Gromadziły
2999 1 | Francuzem gada,~Pije wódkę; jak krzykną: ura! - kanonada.~Ruskie
3000 2 | zaraz, ale musiał kilka razy~Krzyknąć, nim głos Hrabiego usłyszał
3001 4 | kądzieli.~<<Jezus Maria!>> krzyknąłem; i Pańscy anieli~Zesłali
3002 5 | Już na poddaszu trzykroć krzyknęły puszczyki~Jak guślarze;
3003 3 | jastrzębia śród chmury,~Krzyknie - zaraz w ten ogród chowają
|