109-boryk | borzd-czelu | czem--dziec | dzied-grota | grote-kaszy | katan-krzyk | krzyw-mater | matko-napas | napel-obraz | obreb-osnut | osobi-pobud | pobyc-pospo | posre-przes | przet-rosol | rosom-sedzi | sejma-sposo | spost-szkod | szkol-uciek | ucier-wertu | wesel-wszcz | wszed-zaboj | zabok-zawst | zawsz-zolni | zolta-zzyma
bold = Main text
Ksiega grey = Comment text
3004 8 | Czuł, że wyrządził wielką krzywdę Telimenie,~Że go słusznie
3005 11| Rejentem na nowo;~Ale próżno krzywdzące chartów wieści szerzył:~
3006 5 | Sędzio! nie wolno nikomu~Krzywdzić sługę mojego w moim własnym
3007 4 | ciesielskim wyrzezane sklutem,~Krzywe jak szabasowych ramiona
3008 11| zwyczajem żniwiarki~Sierp krzywy, świeżem żęciem traw oszlifowany,~
3009 3 | rosną, nowe dziwy!~Dostają krzywych karków, rozpuszczają grzywy,~
3010 11| się tycze Legiji Honorowej krzyża,~Że późno przyszedł, nic
3011 11| ciągnęło~Długo z księżmi Krzyżaki, aż wygrał Jagiełło.~Stąd
3012 6 | Wznoszą się stare szczęty krzyżów kilkunastu~Na ziemi nieświęconej;
3013 9 | w zgiełku nie może ciąć krzyżową sztuką,~Jegry nie mogą strzelać,
3014 11| ogniów wylata,~Tysiąc rac krzyżuje się po okręgu świata,~A
3015 9 | Moskalów,~Kawaler trzech krzyżyków i czterech medalów.~ ~Tymczasem
3016 11| pokrowca~I zawiesił na skromnym krzyżyku grobowca~Uwiązaną w kokardę
3017 7 | patryjota i pełen nauki,~Z ksiąg obcych wyuczył się gospodarstwa
3018 Ob| Wokanda - wąska, podługowata książeczka, na której spisywano nazwiska
3019 1 | Siadł przy świecy i dobył książeczkę z kieszeni,~Która mu jak
3020 Ob| półki, niektórzy nawet, jak książęta Radziwiłłowie, kilkunastotysięczne
3021 1 | wnuki~Mają od starych więcej książkowej nauki;~Ale co dzień postrzegam,
3022 Ob| Litwa cała podlegała żółtej księdze, której egzekutorem był
3023 4 | uszy nadstawiał,~I nosy ku księdzowskiej chylił tabakierze;~Brano
3024 8 | przygotowałem, jadę zaraz w Księstwo".~ ~Sędzia wąs kręcąc, z
3025 11| Koronie,~A teraz Litewskiemu Księstwu, Polszcze całéj~Przywraca;
3026 4 | Pochodzi z Jasnej Góry; księża paulinowie~Tabakę taką robią
3027 11| litewskich ciągnęło~Długo z księżmi Krzyżaki, aż wygrał Jagiełło.~
3028 8 | ramiona~Ziemi pierś, co księżycem świeci posrebrzona.~ ~Już
3029 5 | pomagać mu, radzić,~Serce mu kształcić, mieć w nim przyjaciela,
3030 4 | swary~O różnych taratatki kształtach i czamary.~ ~Przemyślny
3031 6 | się być stolicą wioski,~Iż kształtniejszy od innych chat, bardziej
3032 3 | majowych,~Snuło się mnóstwo kształtów, których dziwne ruchy,~Niby
3033 1 | wątpienia,~Kusy piękny chart z kształtu, jeśli równie chwytny..."~"
3034 7 | z Moskwą? gdzie i o co?~Którędy mają ciągnąć? z jaką idą
3035 11| wasz długi i zażarty;~Ja, któregoście sędzią zakładu obrali,~Wydaję
3036 3 | pięknej włoskiej ziemi;~Któreż równać się może z drzewami
3037 3 | przechadzki opończe płócienne,~Którymi osłaniają po wierzchu kontusze,~
3038 1 | Że przed ganek zajechał któryś z nowych gości.~Już konie
3039 3 | order, cóż to za znaczenie?~Któryż to z dawnych panów, ba,
3040 8 | słuchaną!~Bo do Sędziego nagle któś przysłał człowieka,~Donosząc,
3041 3 | ź l a k, jak przewrocone kubka dno wypukłe,~L e j k i,
3042 7 | tęczą,~A spadając w sto kubków, we sto szklanek brzęczą.~
3043 9 | Na trzecim wozie Prusak w kubraku wytartym,~A pan Zan z Mickiewiczem
3044 1 | drzeć pazurami, a Suwarów w kuca.~Obaczcież, co się stało
3045 6 | W kuchni kilka rapierów kucharka bezbożna~Odhartowała, kładąc
3046 12| szlachetne!~W końcu sekret kucharski: ryba nie krojona,~U głowy
3047 6 | ochmistrzyni krzyków,~Groźb i razów kucharza, hałasu kuchcików;~Aż go
3048 9 | wesołość taka.~Sędzia wnet kucharzowi powtórzył rozkazy;~Wniesiono
3049 11| co prędzej z sąsiedztwa kucharzy;~Pięciu ich było; służą,
3050 11| Wojski zaprzeczył i nikt kuchcie nie uwierzył.~ ~Już goście,
3051 6 | pomiędzy czeladkę.~Woli w kuchennej słuchać ochmistrzyni krzyków,~
3052 11| gołębica,~Mignęła świecąca się kuchmistrza szlafmyca.~Wojski przez
3053 Ob| Nb. Czerniecki sam był kuchmistrzem Ossolińskiego.~ ~ ~Ks. XI
3054 5 | się hałasem~I skubie go po kudłach, zwierz zwraca się czasem,~
3055 9 | więc, gdzie stała spirytusu kufa,~Ręką jak łyżką strumień
3056 4 | Wybiera z nich największy kufel kryształowy~(Dostał go Sędzia
3057 8 | pada:~Ten z misą, ten nad kuflem, ten przy wołu ćwierci.~
3058 2 | czasach;~Szlachta ciągnęła kufy z piwnicy na pasach,~Sproszona
3059 Ob| Pinety, sławny na całą Polskę kuglarz. Kiedy u nas gościł, nie
3060 6 | ostrzą żelezca i w takt kują w młotki.~Ludzi we mgle
3061 3 | jak w przezroczu,~Pomiędzy kukuruzy złocistymi laski~I angielską
3062 8 | chyba do grobu!~ ~Więc kułak przycisnąwszy na schylonem
3063 5 | zwichnione nogi, stół także kulawy,~Obnażony z obrusa, poległ
3064 11| trwały, a piękny jak cacko:~Kulbaczka wąska, modą z turecka kozacką,~
3065 6 | składają radę, młódź konie kulbaczy,~Kobiety zatrzymują, chłopcy
3066 4 | półkiem cwałował i spadał z kulbaki;~Co półk spadnie, to Cesarz
3067 7 | Że zeń, jak z konwi tuzin kulek lał potokiem;~Oba krzyczeli: "
3068 11| kozacką,~Kula na przodzie, w kuli są drogie kamienie,~Poduszeczka
3069 3 | nalane filiżanki saskie,~I kulista, czarniawym pyłkiem napełniona~
3070 1 | młodzież, że przeszkadza~Kulturze, że tamuje progresy, że
3071 2 | wyboru:~Półgęski tłuste, kumpia, skrzydliki ozoru,~Wszystkie
3072 3 | Nieba włoskiego! Stąd też w kunszcie peizażów~Włochy były, są,
3073 4 | wokoło wody jak czarownic kupa~Grzejąca się nad kotłem,
3074 12| naradza.~Patrzcie, iż w każdej kupce stoi w środku człowiek,~
3075 7 | się szlachta do Hrabiego kupi;~Idą w karczmę, Gerwazy
3076 3 | raczył,~Toć jej jeszcze nie kupił. Zresztą Państwo wiecie,~
3077 2 | Polowaliśmy wtenczas na kupiskiem błoniu;~Książę Radziwiłł
3078 2 | Mianuję cię odtąd księżną na Kupisku>>.~Tak Napoleon daje wodzom
3079 12| sadza,~Stoją kupkami, każda kupka się naradza.~Patrzcie, iż
3080 1 | Brochocki i Bernatowicze,~Kupść, Gedymin i inni, których
3081 11| się Łopot,~Krepsztulowie z Kupściami, Putrament z Pikturną,~Z
3082 8 | najmniej krzyku,~Między kurami. Młody Sak wpadł do kurniku~
3083 5 | Trzepiocąc skrzydłem, zaczął ciąć kurantów nuty.~Ptak sztucznie wyrobiony,
3084 5 | sieni, wsparte o filary,~Dwa kurantowe, w szafach zamknięte zegary;~
3085 1 | Nawet stary stojący zegar kurantowy~W drewnianej szafie poznał
3086 5 | Po srebrzystych na żółtej kurcie Półkozicach.~Stąpał jako
3087 5 | puklerzach,~Między licznemi kurcząt i jendyków ciały,~W których
3088 5 | Po chłodniku szły raki, kurczęta, szparagi,~W towarzystwie
3089 9 | najwężej;~Aż jednym razem kurczy, wydyma się, pręży,~Jak
3090 11| Dobrzyński Sak krwawy~Zrobił na kurnik, kędy Zosi gospodarstwo~
3091 8 | kurami. Młody Sak wpadł do kurniku~I z drabinek, stryczkami
3092 6 | dla bydła,~Szląc na targ kuropatwy, które łowił w sidła,~I
3093 2 | Wrócił tak niespokojny, że o kurów pianiu~Jeszcze oczu nie
3094 6 | lewej drogi posłaniec jak kuryjer goni,~Z prawej przebiegło
3095 4 | wszystko w Litewskim stoi Kuryjerze?"~"Nieprawda - rzekł Bernardyn -
3096 2 | martwy jak opoka.~Tymczasem kurz na roli rośnie coraz bliżéj,~
3097 2 | ślicznie malowane,~Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane~
3098 10| całym tym chaosem wody i kurzawy,~Słomy, liścia, gałęzi,
3099 11| kulki, że aż zaryli się w kurzu;~My patrzym, a tymczasem
3100 1 | chartom pomaga do pędu,~A Pan kusość uważasz za dowód dobroci?~
3101 2 | Ale w izbie na prawo, kusząc Asesora,~Rzekł Rejent mimojazdem: "
3102 4 | Białowieży, Świtezi, Ponar, Kuszelewa!~Których cień spadał niegdyś
3103 1 | Przy którym świecą gęste kutasy jak kity,~Z jednej strony
3104 11| stopione śniegi,~Płyną drogami kute żelazem szeregi;~Z lasów
3105 4 | sobie milczeć, by słowem kwapioném~Nie rozerwał myślenia; potem
3106 8 | Widziałem, że i ona miała kwaśną minkę.~Znam ja te wszystkie
3107 4 | Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta,~Która, wedle przysłowia,
3108 8 | założona główna Hrabiego kwatera.~ ~Nakładają sto ognisk,
3109 10| ziemianie,~U których na kwaterach stałeś od lat wielu;~Za
3110 11| każdy, gdzie może,~Zabierają kwatery w zamczysku, we dworze;~
3111 1 | stał w bliskiej wiosce na kwaterze,~Pan Sędzia go przez grzeczność
3112 6 | chwalił,~Dziś zaraz w twym kwestarskim wozie pójdą oba;~Dziś proś
3113 4 | zawołał Skołuba. - Mój Księże Kwestarzu!~Kiedyż to będzie! Wszak
3114 7 | rzecz tropić,~Bernardyńska kwestować, a moja rzecz: kropić,~Kropić,
3115 3 | Stąpając po jarzynach, kwiatach i agreście,~Aż przeskoczywszy
3116 5 | rycersko-feudalny!~Lud z kwiatami spotykał nas - córka książęcia,~
3117 11| Z Odyńcami Mackiewicz, z Kwileckimi Turno.~Co mówię! wszak Polacy
3118 11| Jacku! - lecz cóż będziemy kwilili?~Skoro dziś znowu Litwa
3119 12| policyi żadnej;~Dopóki wiara kwitła, szanowano prawa,~Była wolność
3120 1 | wiecznej wiośnie~Pachnące kwitną lasy; z legiją Dunaju~Tam
3121 11| kto cię widział, jak byłaś kwitnąca~Zbożami i trawami, a ludźmi
3122 12| sztucznie z czokolady,~I kwitnące gruszkami i jabłkami sady.~ ~
3123 Ob| siedmnastego wieku w epoce kwitnienia sztuk, uczty nawet były
3124 Ob| Umieszczamy koniec jej kwoli ciekawemu czytelnikowi.~
3125 3 | jak stada dzikich gęsi lub łabędzi,~A z tyłu wiatr jak sokoł
3126 1 | kryje,~Odsłaniając ramiona i łabędzią szyję.~W takim Litwinka
3127 5 | jego złożyła swe piersi łabędzie.~Hrabia, choć zagniewany,
3128 10| dla Moskala,~Polska dla Lacha; ale cóż? Car nie pozwala!"~ ~
3129 1 | gdyby ożył?~Wróciłby do Lachowicz i w grób się położył!~Co
3130 6 | i postacią.~Czysta krew lacka, wszyscy mieli czarne włosy,~
3131 10| Nawet gmin, który swoim tak łacnie uwłacza,~Tym, którzy Moskwie
3132 9 | teraz woła, aby do niego się łączyć,~Uderzyć na Rykowa, zwycięstwo
3133 7 | wołał Skołuba - do was się łączymy!"~"Gdzie wy - krzyknęła
3134 12| długie swej wędrówki lata~Po lądach, morzach, piaskach gorących
3135 4 | Panowie, nie jest ow szarak ladaco,~To niedźwiedź, tu już nie
3136 11| Jaśnie Wielmożny~Hrabio? I w ładownicy masz twój sprzęt podróżny~
3137 6 | proch, papier: robiono ładunki.~Czy Hrabia z całym dworem
3138 3 | świeże jagody,~Oczy modre, łagodne, włos długi, białawy;~Na
3139 10| to taki piękny gołąbek, łagodny,~I wzrok miała uprzejmy
3140 5 | Wysuwają się szyje i w ruchach łagodnych~Chwieją się ciągle na kształt
3141 2 | duchownej osobie~Nie śmiano łajać mnicha; a po takiej probie~
3142 11| Była od Telimeny za upor łajana,~Nie chcąc modnego stroju,
3143 6 | ledwie woźny czasem usłyszał łajanie,~Ale Protazy o tej obyczajów
3144 6 | sierpy w zbożu, ozwała się łąka,~Rząd kosiarzy otawę siekących
3145 11| Zając smyk zza płotu~Na łąkę, charty za nim, i wnet bez
3146 3 | złocistemi gałki,~Z liściem lakierowanym, krótka i pękata~Jako kobieta
3147 5 | Sypnęła razem ptastwu ostatek łakoci,~A sama, kręcąc sito jako
3148 8 | schylonem czole,~Biegł ku łąkom, gdzie stawy błyszczały
3149 9 | zaczęli się zwijać,~Tak łakomie połykać i gęsto zapijać,~
3150 8 | błotnistym; w zielonawe tonie~Łakomy wzrok utopił i błotniste
3151 1 | krwi tej, co się świeżo lała,~O łzach, któremi płynie
3152 Ob| obserwacjami swemi pomógł Lalandowi do obrachowania biegów księżyca.
3153 2 | kratach reszta szyb wybitych,~Łamiąc promienie wschodu w tęczach
3154 12| Jak wąż olbrzymi, w tysiąc łamiący się zwojów;~Mieni się cętkowata,
3155 9 | szablę, kosa o gifes się łamie,~Pięść spotyka się z pięścią
3156 2 | strzelbą na ganek~I skoro spod lamusa Moskal łeb wychylił,~On
3157 11| płowy,~Pozłacał się jako łan dojrzałego żyta;~Gdzieniegdzie
3158 6 | iż u siebie~Ma groty do lanc, że je mogę wziąć w potrzebie;~
3159 6 | Ciągniemy! Napoleon widząc nasze lance~Pyta: <<Co to za wojsko?>>
3160 1 | nas objęto w ciasny krąg łańcucha~I każą oddać co najprędzej
3161 12| wasze małżeństwa, jeśli nie łańcuchy,~Które związują tylko ręce,
3162 3 | Pociągnął złocistego z zanadrza łańcuszka,~Na którym wisiał gruby
3163 11| Biegając i podając sygnety, łańcuszki,~Słoiki i flaszeczki, i
3164 1 | w brodzie ślad niedawny lancy lub postrzału;~Ran tych
3165 7 | pomieszać Niemcom rejteradę!~Nuż landratom tłuc w karki, z hofratów
3166 7 | Aż tu widzimy: wszystkie landraty, hofraty,~Komisarze i wszystkie
3167 2 | wydaję świadectwo,~Że to łani; on plecie, że to pies domowy.~
3168 6 | perkaliczkach,~Bydło pasą nie w łapciach z kory, lecz w trzewiczkach,~
3169 6 | jak niedźwiedź, gdy ssie łapę w borze.~ ~Ostatni raz wojował,
3170 4 | szeroko przednie krzyżem łapy,~Dyszał jeszcze, wylewał
3171 1 | posłyszał, znikał nagle z domu,~Lasami i bagnami skradał się tajemnie,~
3172 11| Rejencie, proszę uniżenie,~Bądź łaskaw przyjąć w zamian za twój
3173 11| czekać długo.~Teraz jesteś łaskawa twe słowo powtórzyć;~Czymże
3174 2 | Wąsal tak wzbił się w dumę łaskawem przyjęciem,~Że mu się uroiło
3175 12| że byli dotąd rządzeni łaskawie,~Lecz po mej śmierci Bóg
3176 7 | wyrabiał u króla dla was chleb łaskawy,~Dzieci wasze kopami pomieszczał
3177 5 | Wbiegły, gęsto zaczęły łaskotać i kąsać,~Telimena musiała
3178 3 | ptaki w zbożowym ukryły się lasku;~Tamte leżą w murawie, te
3179 Ob| upędzają się. Stąd przysłowie: Latać jak za rarogiem.~ ~ ~Ks.
3180 2 | brzuch większy od gminnych,~Latając bardzo huczą i nieznośnie
3181 1 | srebrnych,~Od puszcz libijskich latał do Alpów podniebnych,~Ciskając
3182 5 | wielki,~Ale z ostrego końca latały butelki~Koło Hrabiego głowy.
3183 1 | młodzi:~Tak to nauka sama z latami przychodzi".~ ~Tadeusz,
3184 9 | że ich nie budzi~Blask latarek i wniście kilkudziesiąt
3185 8 | akt spiszę, niech mi kto latarkę przyniesie,~A tymczasem
3186 12| świeżej niepomna przysięgi?~O łatwowierny! Po cóż nosiłem te wstęgi!~
3187 6 | Zwykli byli Dobrzyńscy żyć o łatwym chlebie.~Teraz zmuszeni
3188 9 | tłumny, dziwny. Przodem, niby laufer, bieży~Ogromny, czarny baran,
3189 1 | polu,~I którym droższy niż laur Kapitolu~Wianek rękami wieśniaczki
3190 4 | od progu,~Między dwiema ławami, w samym karczmy rogu,~Zwane
3191 6 | w szkodzie;~Tak zręcznie lawirując stanął przy ogrodzie;~Schylił
3192 6 | krzyknął Robak - do tych ruin łaził?~Wiesz, jak zamku nie cierpię;
3193 7 | Litwie sprawić Moskwie taką łaźnię?~He? co myślisz, Macieju?
3194 8 | gryzłeś wargi~Poglądając spode łba na pewną dziewczynkę,~Widziałem,
3195 4 | Które Żydzi modląc się na łbach zawieszają~I które po swojemu "
3196 10| ruchoma piramida toczy,~Łbem grunt wierci, z nóg piasek
3197 10| na jednej nodze,~Jak głaz lecący z góry, zatrzymany w drodze.~
3198 6 | proga,~Tnie biczem konie, łechce lejcami po bokach;~Furknęła
3199 10| siebie,~Od południa na zachód leciała po niebie.~ ~I była chwila
3200 11| Jeszcze się w ręku bili, aż leciało pierze,~Taka była zawziętość
3201 5 | białe, które w biegu płoszy,~Leciały jak przed wozem bogini rozkoszy.~ ~
3202 Ob| wielekroć i malowano ową legacją rzymską. Obacz: Kucharz
3203 Ob| doskonały, przemowa: ~"Ta legacya, wszystkiemu zachodniemu
3204 12| przeinaczył,~A naprzód komisyją legalną wyznaczył,~Która by... Krótkość
3205 1 | Pachnące kwitną lasy; z legiją Dunaju~Tam wódz Murzyny
3206 1 | kim był, wyznawał: był legijonistą,~Przynosił kości stare na
3207 Ob| znaczne sumy przesłał do kasy Legionów.~ ~ ~Ks. VIII w. 77:~Nieco
3208 9 | ich, sypnęli kul gradem.~Legł Isajewicz, Wilbik, Brzytewka
3209 5 | się w kłębek i na drodze legnie,~Grożąc stopie, co na nią
3210 11| mlekiem i z winem sagany,~Leją w kotły, skowrody, w rądle,
3211 6 | Tnie biczem konie, łechce lejcami po bokach;~Furknęła kałamaszka,
3212 11| wyścieła siedzenie,~A kiedy na łęk wskoczysz, na tym miękkim
3213 4 | uchem pyta;~Jako w twarzy lekarza wzrok przyjacioł czyta~Wyrok
3214 1 | Że wszyscy o nim wiedzą, lekce go nie ważą;~Więc szlachcic
3215 1 | śniegu,~Ślad wyraźny, lecz lekki; odgadniesz, że w biegu~
3216 3 | bieluchna sukienka~I coś lekkiego znowu upadło z wysoka,~I
3217 1 | się z nadzwyczajnej ich lekkości woły.~ ~Właśnie z lasu wracało
3218 4 | się rzeźwym jak ptaszek, z lekkością oddychał,~Czuł się szczęśliwym,
3219 10| rodzice pieścili,~Słaba, lękliwa! był to robaczek motyli,~
3220 1 | zbiegi, żeśmy w czas morowy~Lękliwe nieśli za granicę głowy!~
3221 1 | młodzieniec:~Bo z pierwszej lękliwości całkiem już ochłonął~I patrzył
3222 10| dawni przyjaciele;~Kto był lękliwy, z dala witał się i stronił;~
3223 8 | Zwani niegdyś u Sławian: Lele i Polele;~Teraz ich w zodyjaku
3224 7 | marymonckiej mąki!~Nie pił, leliśmy w gardło; krzyczał: <<Gwałt
3225 12| Półkozica,~Drugim niech swą Leliwę nada Pan Soplica.~Natenczas
3226 11| napierśnika wisi księżyc w kształt Leliwy,~To jest w kształt nowiu.
3227 Ob| moskiewskim i pobił Turków na Lemanie, potem sam na głowę pobity
3228 3 | włosy na nich krótkie, jak len białe;~Szyje nagie do ramion;
3229 8 | bardzo pochopni, pewno nie z lenistwa,~Lecz z gustów cudzoziemskich;
3230 3 | jesienna~Pełźnie jak żółw leniwa, ulewą brzemienna~I z nieba
3231 10| zwykle do domu powracać leniwe,~Teraz zbiega się tłumnie,
3232 11| śpiewają piosenek, pracują leniwo,~Jakby nie pamiętali na
3233 Ob| uczcie danej w Rzymie dla Leona X znajdował się serwis przedstawiający
3234 10| raczy,~Może mnie wkrótce lepszym, godniejszym obaczy,~Może
3235 4 | Zniknęli nagle z oczu jako leśne bogi.~ ~W Soplicowie ruch
3236 4 | przerzedził,~I tam zaraz leśniczy bytność twą wyśledził,~I
3237 10| najlepiej w puszczę, do chaty leśnika?"~ ~Robak, kiwając głową,
3238 1 | utęsknioną~Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,~
3239 4 | Nie zostawia przytułku ni leśnym śpiewakom,~Ni wieszczom,
3240 3 | świeżym pasterskim rumieńcem,~Leszczyna jak menada z zielonemi berły,~
3241 4 | Obok młodzieniec idzie, leszczynę nagina,~Chwyta w lot migające
3242 3 | Tylko skwarzyła słońca letniego pożoga,~Od niej ptaki w
3243 12| zazielenił,~Bo lekka, ciepłem letnim powoli rozgrzana,~Roztopiła
3244 9 | Tymczasem koło kłodek lewe szlachty skrzydło~Już jest
3245 8 | Jest nie wężem, lecz rybą. Lewiatan się zowie.~Przed czasy mieszkał
3246 7 | zruszoną poprawił,~Potem lewicę za pas zatknął i tak prawił,~
3247 1 | pachnącymi ziołki,~Geranium, lewkonija, astry i fijołki.~ ~Podróżny
3248 8 | nad najwyższe drzewa,~A w lewym ręku chustką skrwawioną
3249 9 | grożąc sobie okiem;~Wtem lewymi rękami odkrywają głowy~I
3250 6 | dziecięca głowa~Wielka, leżała kula żelazna działowa~Od
3251 6 | Widać, że się uzbrajał; leżały dwórurki~I sztucce na podłodze,
3252 7 | Mówiłem: <<Po co tobie leźć do Soplicowa?~Jeżeli cię
3253 8 | czuciach! o niezmiennym sercu!~Łgarz jesteś! pfe! ja z Waści,
3254 9 | Rózgą wzniesioną do góry,~Lgnąc do ściany, czatował jako
3255 2 | Zawsze nosił Horeszków liberyją dawną,~Kurtę z połami żółtą,
3256 8 | szeroko~Znowu gadać o swojej Libiji i śpisie,~O swych królach
3257 1 | obok srebrnych,~Od puszcz libijskich latał do Alpów podniebnych,~
3258 8 | O którym powiadano, że w libijskiej ziemi~Goszcząc, polował
3259 4 | królowa Dydo~Przypłynęła do Libów i tam z wielką biédą~Wytargowała
3260 2 | gwiazdami,~Krągły słonecznik licem wielkiem, gorejącem,~Od
3261 6 | Waść wreszcie z tą zgodą do licha! -~Przerwał Sędzia, tupnąwszy
3262 11| zawziętość w tem maleńkiem lichu.~Baby, patrząc na Zosię,
3263 10| nagle w oczach ludzkich lichy!~Jacek Soplica! - Kto zna,
3264 3 | nieskładną!~A owa pulchność liców i rumieńca żywość,~Malująca
3265 1 | szkaplerza;~Tam stała wypisana i liczba żołnierza,~I nazwisko każdego
3266 3 | widzieć obrazki jaskrawe~I w liczmanach błyszczących znajduje zabawę,~
3267 5 | krwawych puklerzach,~Między licznemi kurcząt i jendyków ciały,~
3268 10| wyjeżdżał z mojego zaścianku,~To liczniejszy dwór miałem niżeli książęcy!~
3269 12| stoi, wazon w ręku trzyma,~Liczy gałki, szlachta je pożera
3270 12| pióra, jak on głowy.~Długo liczyć! A nosów i uszu bez liku!~
3271 5 | będą gadać w Oszmianie i Lidzie,~Które od wieków walczą
3272 4 | nasze!"~I lał srebrzysty likwor w kolej, aż na końcu~Zaczęło
3273 1 | króluje postać, jak w pogodę~Lilia jeziór skroń białą wznosząca
3274 3 | Utonął w niej jak pszczoła w liliji kielichu;~Uczuł na ustach
3275 Ob| we Francji. Na nim zgasła linia męska książąt na Ołyce i
3276 3 | niby senny kroczy~Jak po linie, ni w prawo, ni w lewo nie
3277 2 | nieraz lisa, właśnie gdy linieje,~Albo cierpieć, iż kotną
3278 9 | się nogami, ciągną jako liny~Sprężyste, uwiązane do masztu
3279 9 | dotąd całe~Świecą się pod lipami twoje ściany białe~Jeśli
3280 4 | podbiegał~I rozkazał dolewać lipcowego miodu.~Słychać, że z Bernardynem
3281 9 | Konewka, co mógł wypić lipcu dwa antały,~Nim mu splątał
3282 7 | Maciej Dobrodziej lubi stary lipiec~I nowego mazurka; mam nowe
3283 2 | dziwakiem.~Nieraz pędząc za lisem albo za szarakiem,~Nagle
3284 7 | zdjął z wolna z głowy kołpak lisi,~Lewą ręką jarmułkę zruszoną
3285 12| podniosł w górę ręce,~Czapka lisia spadła mu z głowy na ramiona,~
3286 7 | i tak prawił,~Kołpakiem lisim w kolej kłaniając się nisko~ ~"
3287 3 | trąbkę zwiniony, był to listek mały;~Porwał, schował w
3288 11| nim pierś jako pączek pod listkiem się tuli.~Od ramion świecą
3289 5 | straszne sny rozegnać,~Odmawiał litaniją o czyscowych duszach.~ ~
3290 4 | piastuje królewską,~Lecz na Litewskiem Księstwie teraz syzma siedzi!"~"
3291 11| przywrócił Koronie,~A teraz Litewskiemu Księstwu, Polszcze całéj~
3292 8 | przejęły go szczery żal i litość,~I jeżeliby badał serca
3293 1 | Sokoła~Na partyję Kusego bez litości wsiedli:~Spór był wielki,
3294 1 | wodza rozkazem,~I słowa liturgiji takim wyrzekł tonem~Do ludu,
3295 6 | strzecha ze słomy~Nad ubogą Litwina chatką; w stronie wschodu~
3296 1 | łabędzią szyję.~W takim Litwinka tylko chodzić zwykła z rana,~
3297 4 | może nim rok minie;~Powiedz Litwinom, niech mnie czekają z tabaką~
3298 1 | polityczny Litwy i Europy.~ ~Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś
3299 Ob| fabryka złotogłowu i pasów litych na całą Polskę; udoskonalona
3300 10| Szpilbergu zakopali mnie w lochach do pracy,~W carcer durum -
3301 10| spotkawszy wejrzenia~Zimne jak lód, wstyd mi było mojego wzruszenia;~
3302 12| tymczasem skończyli jeść lody~I z zamku na dziedziniec
3303 3 | badacz zbyt ciekawy~Nagą łodygę szarozielonawej trawy.~ ~
3304 10| pasterki z wojownika duszą,~Jak łódź z okrętem w burzy, rozłączyć
3305 12| zaczęli wchodzić parami lokaje~Roznoszący potrawy: barszcz
3306 5 | zajazd robić z chłopstwem i z lokajstwem?~Mój Panie, na zajazdach
3307 5 | Indeksu, a żelazem zwrócony do łokcia,~Potem ręką w tył nieco
3308 11| Wdział szlafmycę, a ręce do łokciów zakasał;~W ręku ma plackę
3309 5 | Tadeusz nieruchomy, na łokciu oparty,~Nic nie gadając,
3310 10| przy nim; a Gerwazy~Stoi, łokieć przytwierdza na główni rapiera,~
3311 12| główne i szczuki podgłówne, łokietne,~Flądry i karpie ćwiki,
3312 1 | Jak on rodaków zbiera na Lombardzkiem polu;~Jak Kniaziewicz rozkazy
3313 11| błyskające nagle między łomem zgliszcze:~Był to zbłąkany
3314 4 | Sagalasówka,~Napis: <<Sagalas London á Bałabanówka>>.~(Sławny
3315 4 | usta;~Zamknięta w kotle, łonem wilgotnem okrywa~Wyszukanego
3316 5 | ciotce zawisnąwszy oburącz na łonie,~Płakała i śmiała się na
3317 10| kanonijerowi uciął rękę z lontem.~Oj! wy Lachy! Ojczyzna!
3318 6 | muchy. ~ ~Wojski, rzuciwszy łopatkę,~Znudzony ciszą, idzie pomiędzy
3319 8 | Kabany i prosięta koląc pod łopatki.~Już rzeź zagraża ptastwu.
3320 11| Borzdobohatymi pogodził się Łopot,~Krepsztulowie z Kupściami,
3321 3 | przez zagony;~Aż wyskoczył z łopucha. Spójrzała - stał blisko,~
3322 5 | spotkaniu,~O jakiemś po łopuchach i grzędach stąpaniu.~ ~Tadeusz,
3323 2 | i w Szkocyi każdy zamek lordów,~W Niemczech każdy dwór
3324 3 | Podchodził, wstrzymywał się, lornetkę przecierał,~Oczy chustką
3325 2 | Siedzi i zda się dumać o losach jarzyny;~Tam, plącząc strąki
3326 1 | Wtenczas zapłaczą nad ojców losami~I wtenczas łza ta ich lica
3327 10| lata,~Walcząc z ludźmi i z losem, póki mu śród burzy~Przyświeca
3328 11| dziwna łuna pała,~W puszczy łoskot, to kula od jakiegoś działa,~
3329 4 | Jękiem, szumami, wyciem, łoskotami, gromem:~Dziwny, odurzający
3330 2 | mucha, odurzona od tyla łoskotu,~Widząc dwóch ludzi w progu
3331 12| pinelów, brunelów;~Owe ryby! łososie suche, dunajeckie,~Wyzyny,
3332 7 | że Francuz stoi nad rzeką Łososną,~A wojna jeśli będzie, to
3333 8 | pobłogosławi,~Ukarzę go, a potem za Łososny brzegi~Przepłynę, gdzie
3334 11| wzruszony. -~Dziwneć to były losy tej naszej Korony~I naszej
3335 1 | myśl nie śmiała zwrócić lotów,~W sferę okropną nawet ptakom
3336 7 | fraszka - zawołał Klucznik - łotrów wieszać!"~ ~Szmer wzmagał
3337 4 | z patynków,~Ów łotr nad łotry, sławny w czasy wiekopomne,~
3338 4 | tylko pozostali z mnogich łowczych szyków~Wojski, Tadeusz,
3339 2 | krewnym Stolnika po matce Łowczynie,~Która się rodzi z drugiej
3340 10| łozach i trawach,~Pryskają łóz gałęzie, lecą traw przekosy~
3341 8 | a lewego czoło~Najeżone łozami, wierzbami czubate;~Oba
3342 4 | Pan zaspał". Skoczył z łóżka i obu rękami~Pchnął okienicę,
3343 12| kiedym się zestarzał, nad łóżkiem na ścianie~Wisiał, jako
3344 4 | posłania;~Ubrany padłszy w łóżko, spał jak bobak w norze.~
3345 11| postrzeżono!~Kot, wykradłszy się z łozy, prześmignął po łące~I wskoczył
3346 2 | kapeluszach jak grzybki, czarnych, lśniących, małych,~W kurtkach, w butach
3347 2 | do niéj,~Że uczuł twarzą lubą gorącość jej skroni;~Wstrzymując
3348 11| żołnierz rokiem wojny; dotąd lubią starzy~O tobie bajać, dotąd
3349 8 | było, że inną śmiał Tadeusz lubić,~Chciała go skarać, ale
3350 1 | dziewczynie, co tak grać lubiła,~Że przy skrzypeczkach gąski
3351 10| zachowanie~U szlachty i lubili mnie wszyscy ziemianie.~
3352 7 | moje bachurki".~ ~Wymowa lubionego powszechnie Jankiela~Trafiała
3353 Ob| później jeszcze zajazdy, lubo nie tak sławne, dosyć jednak
3354 8 | nim to przed czasy~Jechał Lucyper, Boga gdy wyzwał w zapasy,~
3355 8 | chciał zająć puste miejsce Lucypera,~Warkocz długi w tył rzucił
3356 6 | szlachcianek.~Niegdyś możny i ludny; bo gdy król Jan Trzeci~
3357 12| mrozie,~Pośrodku obcych ludów, gdzie często w obozie~Cieszył
3358 12| pierwszej uczcie sami służyli ludowi.~ ~Tymczasem goście, potraw
3359 12| zawołał - czy mnie oczy łudzą?~Ty? w obecności mojej?
3360 5 | przecież, pomimo tak zręczne łudzenie,~Że umizgał się tylko na
3361 3 | tak gminne!~"Po cóż się łudzić? - krzyknął - zgaduję po
3362 11| taki próżny, ażebym się łudził,~Żem jednem mem spójrzeniem
3363 10| pokaże mi przecież trochę ludzkiej duszy,~Jak ślimak rogów!~ ~
3364 7 | przebiegam~Dzieje całej ludzkości, i cóż w nich spostrzegam?~
3365 7 | przyjaciel jego, pan Wołk z Ługomowicz;~Pamiętacie, jak Wołka wzięliśmy
3366 4 | strzelbą gotową~Wygiął się jak łuk naprzód, z wciśnioną w las
3367 4 | kolumnami biegą wpółokrągłe łuki,~Także z drzewa, gotyckiej
3368 9 | przytula~I dziecko, co się lula, i zucha, co hula!~Ach!
3369 10| dosyć mnie na ponczyk i lulkę tabaki.~A was lubię, że
3370 6 | kątkach,~Mężczyźni palą lulki, kobiety przy prątkach;~
3371 11| widzi: na niebie dziwna łuna pała,~W puszczy łoskot,
3372 11| niebie górą tu i ówdzie łuny,~Ziemia drży, słychać, biją
3373 5 | Mości Hrabia.~Niech ten łup twą strzelecką komnatę ozdabia,~
3374 6 | zamiast rożna;~Buńczukiem, łupem z Wiednia, otrzepywa żarna:~
3375 9 | szlachtę, oj, drzeć z nich łupinę!~Oj, weźcież ich na munsztuk,
3376 12| pańskich, żołnierskich, jak łuska błyszcząca,~Wyzłocona promieńmi
3377 10| Księże Jacku, toć ja nie luter, nie syzmatyk!~Kto umierającego
3378 1 | przeminie.~ ~Kiedyś - gdy zemsty lwie przehuczą ryki,~Przebrzmi
3379 10| salach muzyka!~I ten zamek na łysą głowę mu nie runie...~Pomyśl
3380 4 | wkoło tracą liść i korę;~Łyse, skarłowaciałe, robaczliwe,
3381 12| A nad wszystkich głowami łysina błyszcząca~Ukazała się nagle
3382 2 | kapusta, sędziwe schylając łysiny,~Siedzi i zda się dumać
3383 5 | miesięczna padła na wierzch głowy łysy,~Gerwazy po nim kryślił
3384 11| bym był Sopliców rodzinę~W łyżce wody utopić; a tego chłopczynę,~
3385 9 | spirytusu kufa,~Ręką jak łyżką strumień do ust sobie chylił;~
3386 4 | trzykrotnym wiwatem,~Zbrojni łyżkami, biegą i bodą naczynie,~
3387 5 | omusknął z bielidła~Karmin, lżejszy od pyłków motylego skrzydła.~
3388 10| świszczącemi koły~Krążą po stawach, mącą do dna wody w stawach;~Wpadli
3389 7 | postępuj często, gęsto machaj:~Szach, mach!"~"To - pisnął
3390 2 | kropielnicą,~Tam uciszając machał swą placką ze skóry;~Wreszcie,
3391 5 | Gerwazy nie przybrał się machinę naprawić,~Ale bez nakręcenia
3392 9 | jako knot ze świécy;~Tam machnąwszy na odlew, ścina albo kole.~
3393 3 | Wszystko miesza się, zrywa, mąci się i niknie!"~Tu obróciwszy
3394 11| Połyskają guziki perłowej macicy,~U napierśnika wisi księżyc
3395 6 | Bartłomieja syn zwał się Maciejem;~Kobiety wszystkie chrzczono
3396 6 | Przełożyć całą sprawę ojcu Maciejowi.~ ~Siedemdziesiąt dwa lat
3397 10| cóż stąd? To ja znowu u Maciejowiców~Zabiłem własnym sztykiem
3398 9 | Szałwiji, benedykty kardy, macierzanki:~Cała zielna domowa apteka
3399 8 | zabił ze sztucca ogromną maciorę,~Z wielkim niebezpieczeństwem,
3400 7 | nasz marszałek, Maciek nad Maćkami!~Hej, do laski!" Dobrzyńscy
3401 9 | do góry,~Krzyknęli: "Górą Maćki, niech żyją Mazury!"~Dodawszy
3402 11| Putrament z Pikturną,~Z Odyńcami Mackiewicz, z Kwileckimi Turno.~Co
3403 9 | niebezpieczeństwo~Nowe grozi Maćkowi; śmierci Gifrejtera~Mszcząc
3404 11| takiego wyrzutu~Gravis notae maculae, wedle słów Statutu~Karzących
3405 10| piersią pochylony~I miecz maczając w ranę, zemstę zaprzysiągnął,~
3406 Ob| oddzielą się wszystkie cząstki mączne. Stąd przysłowie.~ ~ ~Ks.
3407 7 | Chrzciciel, zwieszony rękoma~Na maczudze, a głową na końcu maczugi~
3408 7 | Kropić, kropić i kwita!" - Tu maczugę głasnął,~Za nim cały tłum
3409 8 | Wilnie, gdzie Puzynina, mądra i bogata~Pani, oddała dochód
3410 10| Jacku! - zawołał Klucznik. - Mądre ty przyczyny~Wynajdujesz;
3411 7 | krzyknęli. - "Dobrze. Owoż mądrej głowie -~Ciągnął mowca spojrzawszy
3412 12| poróżnionych zgodzić~Przykładami mądremi, więc zaczął wywodzić~Historyję
3413 1 | Bo teraz Napoleon, człek mądry a prędki,~Nie daje czasu
3414 8 | z Śniadeckim,~Który jest mądrym bardzo człekiem, chociaż
3415 7 | ciągniecie jak bąki!>>~Ot, magnat! delikacik z marymonckiej
3416 10| się, udając, że drwiłem z magnatów~I z córek ich, i nie dbam
3417 11| się, Soplica!~Nie daj się magnatowi, to wstyd na szlachcica!>>~
3418 10| został Moskalem? Najpierwsze magnaty~Szukałyby mych względów;
3419 3 | migdały,~Kaktusy, aloesy, mahonie, sandały,~Cytryny, bluszcz,
3420 Ob| zwana u astronomów: Ursa maior.~ ~ ~Ks. VIII w. 97-98:~
3421 12| przysmażona, we środku pieczona,~A mająca potrawkę z sosem u ogona.~ ~
3422 1 | szlacheckim,~A zwierzę nie mające kłów, rogów, pazurów~Zostawiano
3423 Ob| wojskowemu zupełną władzę nad majątkami i życiem obywateli. Wiadomo,
3424 5 | zmienni w gustach są ludzie majętni!~Hrabia blondyn! blondyni
3425 6 | ćwiczyli się z młodu;~Było dość majętniejszych; a z całego rodu~Maciek,
3426 Ob| W powiecie rosieńskim, w majętności Paszkiewicza Pisarza ziemskiego,
3427 2 | dziewczyna, w bieliznę ubrana,~W majowej zieloności tonąc po kolana;~
3428 3 | namiotem obwisłych gałęzi majowych,~Snuło się mnóstwo kształtów,
3429 1 | o tem,~Że architekt był majstrem z Wilna, nie zaś Gotem.~
3430 9 | machina, którą niemieccy majstrowie~Wymyślili i która młockarnią
3431 2 | gąsienice i owad zabija.~Dalej maków białawe górują badyle;~Na
3432 3 | firanki majowe~I liścia makowego nasypie pod głowę.~Miejsce
3433 11| wśród pączków barwistego maku~Stał ułan jak słonecznik
3434 5 | towarzystwie kielichów węgrzyna, malagi;~Jedzą, piją, a milczą wszyscy.
3435 3 | pejzażysta - Tadeusza uwagi malarskie nad drzewami i obłokami -
3436 12| złocisty,~Żyto ubrane w srebra malarskiego listy~I gryka wyrabiana
3437 8 | Co mnie mówiono niegdyś, małemu dziecięciu,~Pamiętam, choć
3438 1 | niegdyś zarosłym pokrzywą,~Był maleńki ogródek, ścieżkami porznięty,~
3439 7 | A on beczy i beczy jak maleńkie chłopie:~<<Ojcze, choć zabij,
3440 11| Taka była zawziętość w tem maleńkiem lichu.~Baby, patrząc na
3441 1 | Juracha z Piotrowskim,~Maleski z Mickiewiczem, a na koniec
3442 7 | wielcy wielkich, małych mali,~Jak zaczniem ciąć, tak
3443 3 | Ożyna czarne usta tuląca do malin.~Drzewa i krzewy liśćmi
3444 Ob| podkopuje i roztacza. W Małorosji na przykład utrzymano aż
3445 Ob| kilka lat przed śmiercią malować zaczął pejzaże. Umarł niedawno
3446 3 | peizaże.~ ~Telimena sądziła malowania proby~Tonem grzecznej, lecz
3447 Ob| dziwił.~Opisywano wielekroć i malowano ową legacją rzymską. Obacz:
3448 1 | rozciągnionych;~Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,~Wyzłacanych
3449 1 | Dosyć, że nam się zdawał małpą lub papugą,~W wielkiej peruce,
3450 1 | Piękniejsze jest niż obcej mody małpowanie,~Milczał; boby krzyczała
3451 11| dorosła, nie jest dziewczyną maluczką,~Przy tym z krwi dygnitarskiej,
3452 3 | liców i rumieńca żywość,~Malująca zbyteczną, prostacką szczęśliwość!~
3453 3 | malarstwie się kocha,~Nie maluje drzew naszych, pośród których
3454 3 | żyznej litewskiej równinie,~Malujesz tylko jakieś skały i pustynie".~ ~"
3455 7 | wesele wkręcę,~Ja im łoże małżeńskie Kropidłem poświęcę".~ ~"
3456 11| sprawy skończyć nie można małżeństwem.~Stąd to Lachy z Rusami
3457 11| do tego cię skłania;~Ale małżeństwo, Zosiu, jest rzecz wielkiej
3458 8 | Drzemały obok siebie jako małżonkowie~Szczęśliwi: niebo w czyste
3459 3 | w Soplicowie oddane na mamki,~Umrze pewnie. Mój Hrabio,
3460 7 | rąk dziedzica?~Któż to? Mamże wam gadać?"~ ~"A jużci Soplica -~
3461 12| Przytem różne sygnety, kanaki, manele,~Kity bogate, rzędy, cudne
3462 9 | zdradą - Wojski stanowczym manewrem przechyla szalę boju - Czyny
3463 5 | Nabrałabyś się od nich pięknej manijery.~Teraz to pokazać się jest
3464 8 | Darmo gęga o pomoc; zamiast Manlijusza~Wpada w kotuch Konewka,
3465 3 | Ów różek Amaltei, była to marchewka!~Widział ją w ustach dziecka
3466 2 | jarzyny;~Tam, plącząc strąki w marchwi zielonej warkoczu,~Wysmukły
3467 10| wielki afekt miałem~Ku pannie Marcie, której serce pozyskałem;~
3468 8 | zaszło; spójrzał, widzi marę,~Całą w bieliźnie, długą,
3469 1 | w Piramidy, w Tabor,~W Marengo, w Ulm, w Austerlitz. Zwycięstwo
3470 8 | żołnierzem,~Włóczyć, czy markietankę?" "To my się pobierzem" -~
3471 1 | odmieniła z laty,~Tenże sam markiż przybrał tytuł demokraty;~
3472 8 | murzyńskich i o swym tygrysie.~Markotno to się stało panu Rejtanowi,~
3473 1 | Które rozczula rozpacz marmorową,~Które z serc wieko podejmie
3474 6 | muszą znowu ustąpić boginie:~Mars powraca. ~ ~O świcie zjawił
3475 6 | ogromne szyszaki,~Ozdoby czół marsowych: dziś Wenery ptaki,~Gołębie,
3476 7 | kogo miał? Dobrzyńskich!~Marszałkostwa, kredensu nie zwierzał nikomu,~
3477 2 | powagą do góry~Jak laskę marszałkowską, nakazał milczenie.~ ~"Uciszcie
3478 11| mieszczan, i kmieci.~Ten wyrok marszałkowski pan pisarz umieści~W aktach
3479 2 | twarz miał czerstwą, zdrową,~Marszczkami pooraną, posępną, surową.~
3480 8 | zapala potrzebę jedzenia.~Marszem i całodziennym znużeni sejmikiem,~"
3481 1 | Twoją opiekę~Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę~I zaraz
3482 2 | oka~I pod opoką siedział martwy jak opoka.~Tymczasem kurz
3483 10| nadobną~I do mojej kochanej Marty dość podobną!"~ ~To mówiąc,
3484 4 | wziąłem na oko; postójże, marucha!~Pomyśliłem, i basta: ot,
3485 2 | skończyć, lecz szlachcic maruda~Upiera się; przewidział,
3486 10| wzdycha głęboko;~A wieprz marudzi w tyle, dąsa się i zgrzyta,~
3487 5 | między Ojczenaszem i Zdrowaś Maryją~Dziwne stanęły mary, tłoczą
3488 7 | Ot, magnat! delikacik z marymonckiej mąki!~Nie pił, leliśmy w
3489 6 | wszystkie chrzczono Kachny lub Maryny.~ ~By rozeznać się wpośród
3490 1 | strony: "Uciszcie się!" woła.~Marząc i kończąc pacierz wieczorny,
3491 5 | podpala -~ ~Wtem ciężka marzeniami na pierś spadła głowa~I
3492 6 | powoli wprawił w przyjemne marzenie~Ruch jednostajny rożnów
3493 1 | prawa i ubiory.~Była to maszkarada, zapustna swawola,~Po której
3494 9 | liny~Sprężyste, uwiązane do masztu wiciny;~Daremnie w tył Kropiciel
3495 3 | nagle~Z ich karków rosną maszty, z grzyw szerokie żagle,~
3496 2 | Jesteś krewnym Stolnika po matce Łowczynie,~Która się rodzi
3497 4 | dyskusję na właściwą drogę - Matecznik - Niedźwiedź- Niebezpieczeństwo
3498 4 | Wojski z obławą, już od matecznika~Postawiwszy szeregi, odwrót
3499 4 | Głupi niedźwiedziu! gdybyś w mateczniku siedział,~Nigdy by się o
3500 12| wystrzały,~Jęk dzieci, płacze matek. - Tak mistrz doskonały~
3501 3 | przyrodzenie~Jest formą, tłem, materią, a duszą natchnienie,~Które
3502 Ob| tak dalece odstąpił od materii, że wzbudził śmiech powszechny
3503 1 | kształtną, pierś powabną,~Suknię materyjalną, różową, jedwabną,~Gors
|