109-boryk | borzd-czelu | czem--dziec | dzied-grota | grote-kaszy | katan-krzyk | krzyw-mater | matko-napas | napel-obraz | obreb-osnut | osobi-pobud | pobyc-pospo | posre-przes | przet-rosol | rosom-sedzi | sejma-sposo | spost-szkod | szkol-uciek | ucier-wertu | wesel-wszcz | wszed-zaboj | zabok-zawst | zawsz-zolni | zolta-zzyma
bold = Main text
Ksiega grey = Comment text
3504 1 | nawet ptakom grzmotów.~ ~O Matko Polsko! Ty tak świeżo w
3505 3 | milczeniu: tu sędziwe buki,~Tam matrony topole i mchami brodaty~
3506 9 | jak i po mundurze.~Śmierć matula, powiada Baka, jak cebula~
3507 6 | weszły do zwyczaju.~ ~Więc Matyjasz Dobrzyński, który stał na
3508 6 | Świętego Bartłomieja albo Matyjasza.~Tak syn Macieja zawzdy
3509 1 | ustępować z pola".~Tak zwykł mawiać pan Sędzia, a Sędziego wola~
3510 12| Puławscy, moi przyjaciele,~Mawiali, poglądając na Dymuryjera,~
3511 10| zwołany,~I skonfederowane Mazowieckie Stany~Wyrzeką uroczyście
3512 9 | jemu co do tego? Ja tańczę mazura,~On krzyczy z tyłu: <<Złodziej!>> -
3513 1 | stary Dąbrowskiego usłyszeć mazurek.~ ~Biegał po całym domu
3514 7 | nowego mazurka; mam nowe mazurki,~A wyuczyłem śpiewać fein
3515 6 | Litwie osiedli,~Zachowali mazurską mowę i zwyczaje.~Jeźli który
3516 3 | buki,~Tam matrony topole i mchami brodaty~Dąb, włożywszy pięć
3517 4 | niebacznie między bagna, mchy i jary,~Wnętrznej ich okropności
3518 10| obrączkę~Z rąk Wojewody, mdlała, że wpadła w gorączkę,~Że
3519 12| Biedna! oto na ręku pokojowej mdleje.~Biedna! Jaśnie Wielmożnej
3520 2 | wielkiej alteracji~Dostałam mdłości, spazmów, serca palpitacji.~ ~
3521 4 | koło mnie srebrzył się tu mech siwobrody,~Zlany granatem
3522 4 | szerpentynek i stają na mecie.~Oba szanowni ludzie; co
3523 5 | w jakiej strasznej jest męczarni;~Chwyta się za pierś, szyję,
3524 2 | kilkoro chartów; co to za męczarnie,~Gdy blisko mieszka mały
3525 10| to pamiętać prosim:~Ten medal za Oczaków, ten za Izmaiłów,~
3526 1 | rozum od obywateli.~I tak mędrsi fircykom oprzeć się nie
3527 8 | Telimena okiem~I twarzą, jak Meduzy głową; musiał zostać~Mimowolnie;
3528 Ob| z jenerałem Mejenem...~Mejen odznaczył się w wojnie narodowej
3529 Ob| pokazują pod Wilnem okopy Mejenowskie.~ ~ ~Ks. III w. 264-265:~
3530 2 | mu wspomnienie samo było męką~I że je chciał odpędzić;
3531 1 | ohydzą,~Że utraciwszy rozum w mękach długich,~Plwają na siebie
3532 12| bolesną radość i rozkoszne męki!~Która na szyk Bellony gdy
3533 11| ażebym się łudził,~Żem jednem mem spójrzeniem miłość w tobie
3534 4 | niedźwiedzią; ja rękami memi~Jako sekundant skórę rozciągnę
3535 12| Tadeuszu, będziesz sercu memu droższy.~O moim rodzie mało
3536 3 | rumieńcem,~Leszczyna jak menada z zielonemi berły,~Ubranemi,
3537 Ob| Francji. Na nim zgasła linia męska książąt na Ołyce i Nieświeżu,
3538 11| ozdoby warkoczy,~Śród głów męskich, jak w zbożu bławat i kąkole.~
3539 8 | młodziana~Smagława i już męskim puchem osypana.~Prawy złocistym
3540 10| Zurich; a miał także i za męstwo szpadę,~Także od Feldmarszałka
3541 12| Czekała... długo, jak my Żydzi Mesyjasza.~Ciebie prorokowali dawno
3542 8 | błotnistem i gardzielem mętnym,~Odpowiedział mu krzykiem
3543 1 | Lecz młodzież o piękności metrykę nie pyta,~Bo młodzieńcowi
3544 9 | rycerzu nieszczęsny, lecz mężny,~Twojej odwagi; porzuć opór
3545 2 | wypadku.~Czuję, że we mnie mężnych krew Horeszków płynie!~Wiem,
3546 10| cierpieniem,~A wrogów naszych mężnym ścigajmy ramieniem".~Rzekł
3547 2 | niedźwiedziem w zapasy.~Takich mężów widziały niegdyś nasze lasy!~
3548 1 | wierzch boru i już pomrok mglisty,~Napełniając wierzchołki
3549 4 | okiem,~Bo tam już wszystko mglistym zakryte obłokiem,~Co się
3550 5 | ożenienie,~Telimena w ich domu miałaby schronienie~Na przyszłość;
3551 3 | obwiewał i coraz spozierał:~"Miałożby to cudowne, śliczne widowisko~
3552 6 | Dąbrowskim, o Napoleonie.~Miałyżby wojnę wróżyć ci jezdzcy?
3553 11| półkownikiem dziś właśnie mianował:~Więc Sędzia witał Hrabię
3554 Ob| piszą wyroki, wszyscy zaś mianowani z ręki pisarzów sądowych.~ ~ ~
3555 4 | źwierza nie jest lada jaką miarą.~Wszak wiecie Waćpanowie,
3556 3 | ludzie rozsądni, umieją miarkować~Mowy i ruchy swoje, aby
3557 4 | szalało.~ ~Na dole jak ruiny miast: tu wywrot dębu~Wysterka
3558 9 | Ten major, Polak rodem, z miasteczka Dzierowicz,~Nazywał się (
3559 8 | wielkim kanclerzem litewskim,~Miawszy lat sto i dziesięć. Ten,
3560 Ob| siekierą tak, ażeby korę i miazgę rozerznąwszy, drzewo z lekka
3561 7 | czterej Stupułkowscy, i trzej Mickiewicze~Krzyknęli: "Wiwat równość!" -
3562 2 | Parafianowicz,~Przywiodłszy Mickiewiczów dwiestu z Horbatowicz,~Którzy
3563 10| spodem,~Jeden za drugim lecą, miecąc krople dżdżyste,~Wielkie,
3564 12| częstym ramion ruchem~Dmą w miechy i oblicza wypełniają duchem;~
3565 11| zwan Robak, śród grotów i mieczy~Przeniosł od Kniaziewicza
3566 Ob| instancji, przy sądach więc miejscowych ledwie pozostał cień dawnej
3567 4 | porządek,~Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.~Aby
3568 8 | stolicę,~Czyli z rogatek miejskich rusza za granicę;~Lecz kto
3569 10| A jako chirurg naprzód miękką rękę składa~Na ciele chorującem,
3570 3 | cykoryi kwiaty,~Wabiące dłoń miękkiemi, lekkiemi bławaty,~Chce
3571 Ob| mianuje komorników, czyli mierniczych powiatowych.~ ~ ~Ks. I w.
3572 12| Zmniejszy nasz dochod; w miernym musimy żyć stanie.~Ja przywykłem
3573 9 | mocnym trunkiem pjani,~Źle mierzą i chybiają, rzadko który
3574 9 | każe się rozstąpić,~Lepiej mierzyć, postrzałów nadaremnych
3575 11| swego Soplicowo.~Zresztą zaś mięs wszelkich był wielki dostatek,~
3576 8 | pieką,~Gną się stoły pod mięsem, trunek płynie rzeką;~Chce
3577 5 | czoło zadumane;~Światłość miesięczna padła na wierzch głowy łysy,~
3578 8 | drgającej powłoce~Wzdłuż miesięczne światełko drgające migoce.~
3579 8 | warście~Połyskają się blasku miesięcznego garście,~Światło w rowie
3580 4 | Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa;~I praży się, aż ogień wszystkie
3581 3 | z dala ryknie,~Wszystko miesza się, zrywa, mąci się i niknie!"~
3582 9 | Jegrów więcej przybywa, mieszają się, tłuką;~Szlachta w zgiełku
3583 3 | wonnych, i skał szczytach,~Mieszając tu i ówdzie, podróżnych
3584 9 | jeszcze ważniejsza, bez mieszań się rządu.~ ~Więc do majora
3585 6 | rozeznać się wpośród takiej mieszaniny,~Brali różne przydomki,
3586 8 | kometę,~Uważają tak jako mieszczanie karetę;~Wiedzą, czyli zajeżdża
3587 Ob| pewnością nazwiska onego mieszczanina.~ ~ ~Ks. IX w. 762:~Taki
3588 4 | podwładni szlachetni wasale,~Mieszkają Dziki, Wilki i Łosie rogale.~
3589 3 | Pana żartować sąsiedzi,~Że mieszkając na żyznej litewskiej równinie,~
3590 2 | wiejskich (dacza wioskę znaczy).~Mieszkałam w pałacyku, tuż nad Newą
3591 4 | szlachta z prapradziadów,~Mieszkali po dwóch stronach nad rzeką
3592 1 | od wiatrów jesieni.~Dóm mieszkalny niewielki, lecz zewsząd
3593 Ob| Bramę. Ulice były puste, mieszkańcy zamknęli się w domach. Jeden
3594 6 | chcąc nie chcąc zostać. W mieszkaniu plebana~Trwa rada długa,
3595 5 | stolicy~Urosłaś. Choć dwa lata mieszkasz w okolicy,~Nie zapomniałaś
3596 11| kuchcików przy piecu siedzi, w mieszki dmucha.~Wojski, ażeby ogień
3597 Ob| wysoki z uwiązaną na wierzchu mietłą, czyli wicią. I to się nazywało:
3598 3 | snopek uwiązanej trawami mietlicy,~Którą brał za pęk strusich
3599 1 | bukietów trawy angielskiej i mięty.~Drewniany, drobny, w cyfrę
3600 10| podróżne,~Wiesz dobrze, jako miewa tentacyje różne;~A wszakże
3601 9 | podobnych trwogach,~Nieraz miewał powrozy na ręku i nogach,~
3602 11| Co mówię! wszak Polacy miewali zamieszki~Z Litwą gorsze
3603 4 | tanecznica~Z drzew na drzewa, miga się jako błyskawica;~Na
3604 6 | Ni poznać we mgle. Jezdni migają jak duchy,~Tylko słychać
3605 3 | Pomarańcze, cyprysy, oliwki, migdały,~Kaktusy, aloesy, mahonie,
3606 4 | wodotryski, dwa rogi jelenie~I mignie między drzewa źwierz żółtawym
3607 8 | miesięczne światełko drgające migoce.~Jako piękny wąż żmudzki,
3608 10| brylantową szpinką ku słońcu migotał,~I wąs pokręcał dumnie i
3609 2 | prosto ku nim skoczył,~Mijając bramę, ogród, płoty, gdy
3610 5 | Milczące, zaniedbane od milczącej młodzi.~Gościnnego Sędziego
3611 3 | owi, tak mało ruchomi,~Owi milczący ludzie - są nasi znajomi?~
3612 10| zagniewać ją, zatrwożyć - milczałem.~I ja, zawadyjaka sławny
3613 4 | całe huczne zgromadzenie~Milczało chwilę; potem na pół ciche
3614 5 | rozlewa.~Strzelcy dawniej milczeli, druga stołu strona~Umilkła,
3615 12| nierad z przybycia naszego?~Milczysz kwaśny? I jakże, serce ci
3616 7 | bo jakem Maciek, was, do milijonów~Kroćset kroci tysięcy fur
3617 11| słów Statutu~Karzących tak militem, jak i skartabela,~Co by
3618 7 | za zgoda! aż przypomnieć miło!~Nikt tam podobną fraszką
3619 8 | szczęki zębowate ruszył,~Zaraz miłośną stawów rozmowę zagłuszył~
3620 8 | rzekł stryj - pewnie jakieś miłośne zatargi!~Uważałem, że Waszeć
3621 11| młode ich lata,~I dawne ich miłostki; więc ze łzami prawie~Skupili
3622 4 | też podrabinkiem,~A zawsze miłym wszędzie gościem i domowym~
3623 2 | kusząc Asesora,~Rzekł Rejent mimojazdem: "Ja mówiłem wczora,~Że
3624 9 | poznano, bo gdy więźniów minął,~Zwrócił się ku nim twarzą,
3625 4 | Groźnego Witenesa, wielkiego Mindowy~I Giedymina, kiedy na Ponarskiej
3626 12| taki żwawy!~Ileż to lat minęło! Patrz, jam się podstarzał,~
3627 8 | kilka~Przebawiłem tu, dni te minęły jak chwilka;~Nie miałem
3628 4 | się w Litwie, może nim rok minie;~Powiedz Litwinom, niech
3629 4 | żarłoczny Rosomak, jak czujne ministry;~Dalej zaś, jak podwładni
3630 8 | Widziałem, że i ona miała kwaśną minkę.~Znam ja te wszystkie głupstwa;
3631 7 | kontrakty! kijowskie czy mińskie? -~Rzekł stary Maciej -
3632 7 | ni kijowskim traktem,~Ni mińskim, ni za żadnym Buchmana kontraktem,~
3633 Ob| licznych burdach pochwycony w Mińsku i za dekretem trybunału
3634 11| mówiąc: "Zakąście wasz miodek.~A ja wam też opowiem historią
3635 4 | sławnego w świecie tabaką i miodem.~Byłem tam lat już..." Robak
3636 2 | bursztynu,~Zapach moki i gęstość miodowego płynu.~Wiadomo, czem dla
3637 1 | Obolewski, Rożycki, Janowicz,~Mirzejewscy, Brochocki i Bernatowicze,~
3638 8 | siedział, tam pada:~Ten z misą, ten nad kuflem, ten przy
3639 5 | Siedzieli z pochylonem ku misie obliczem.~Asesor nowe jeszcze
3640 6 | wyzłaca, rumieni.~Jak para mistrzów w Słucku lity pas wyrabia:~
3641 4 | komu,~Tu znajdziesz pono mitry i w niejednym domu".~"Waść
3642 7 | sędziowską handlujesz~Parą wicin mizernych, to już zań gardłujesz?~
3643 1 | Trafia się, że spod konia mknie się biedak zając;~Puszczano
3644 2 | Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie~I sama lekko świeży nabiału
3645 10| schodziła i przez niebo mleczne,~Różowe, biegą pierwsze
3646 8 | Boga gdy wyzwał w zapasy,~Mlecznym gościńcem pędząc w cwał
3647 11| ptasiego tylko niedostaje mleka.~Dwie rzeczy, których hojny
3648 5 | pierwsze słowo niewyraźnie~Mleł w ustach, aż przez zęby
3649 7 | A głupi wy! Na kim się mleło, na was skrupi.~To póki
3650 9 | majstrowie~Wymyślili i która młockarnią się zowie,~A jest razem
3651 10| wszedłszy niespodzianie,~Uważał młodej pary czułe pożegnanie,~Wzruszył
3652 10| Sybir wywieziona, tam umarła młodo;~Zostawiła tę w kraju córkę,
3653 1 | Przypominał mu jego lata młodociane,~Kiedy miał strzelców licznych
3654 12| rzędem na ławach siedzą, młodsi stają~I ciekawi przez głowy
3655 1 | w szklankę panny Róży,~A młodszej przysunąwszy z talerzem
3656 1 | i sam słuchać raczył,~I młodszym rzeczy trudniejsze tłumaczył,~
3657 12| poszarzał,~A ty jeszcze z młodszymi mógłbyś pójść w zapasy,~
3658 3 | jeszcze za wcześnie, zbyt młodzi-~Rozpatrzmy się, czekajmy,
3659 4 | Bernardyna zmieszał,~Więc za młodzieńcem kroki szybkiemi pośpieszał~
3660 1 | piękności metrykę nie pyta,~Bo młodzieńcowi młodą jest każda kobiéta,~
3661 2 | Z tyłu damy w pojazdach, młodzieńcy stronami,~Czwałując tuż
3662 1 | na boku;~Panny szły przed młodzieżą o jakie pół kroku~(Tak każe
3663 1 | jedli.~ ~Pan Tadeusz, choć młodzik, ale prawem gościa~Wysoko
3664 3 | jest heroiną~Romansów, jest młodziuchną, prześliczną dziewczyną.~
3665 6 | Zły przykład i pomiędzy młokosami zwady,~Które mogą pomieszać
3666 8 | Zbałamucił i teraz uciekasz? młokosie,~To się Waci nie uda; lubisz
3667 1 | było widzieć wyżółkłych młokosów,~Gadających przez nosy,
3668 6 | żelezca i w takt kują w młotki.~Ludzi we mgle nie widać,
3669 5 | Milczenie go budziło ze snu: tak młynarze,~Uśpieni kół tarkotem, ledwie
3670 4 | łapami~Przewróciwszy się młyńcem, cielska krwawe brzemię~
3671 9 | podnosi go w górę,~Robi młynka, dwóch zaraz szeregowych
3672 10| pokora... wszedłem między mnichy,~ ~Ja, niegdyś dumny z rodu,
3673 7 | wielkiego~Będzie dusić, my duśmy mniejszych, każdy swego.~Z góry i z
3674 2 | rozstrzygnijcie spór wasz choć mniejszym zakładem.~Słowo wiatr, w
3675 Ob| z głodu umierać musi. To mniemanie gminne przyjęli niektórzy
3676 10| i Galicyjanie~Ten kaptur mnisi - znają i Wielkopolanie!~
3677 1 | Miała nad umysłami wielką moc ta tłuszcza;~Bo Pan Bóg,
3678 1 | wypędzi z Polski trzech mocarzów~Albo sam na nim padnie.
3679 10| i te, przewidując nazbyt mocną burzę,~Już w las ciągną,
3680 2 | dwakroć uderzywszy głowy obie mocne~Jedną o drugą jako jaja
3681 9 | powiecie~Nie znajdziesz równie mocnej głowy przy bankiecie,~Konewka,
3682 3 | przybyciem młodzieńców,~Nabrała mocnych, żywszych niż zwykle rumieńców.~ ~"
3683 1 | Podkomorzego uwagi polityczne nad modami - Początek sporu o Kusego
3684 5 | powtarza;~A kiedy wejdzie w modę raz młoda osoba,~Każdy ją
3685 3 | zrazu,~Rozeznając w niej model swojego obrazu.~Miejsca
3686 4 | wieży pizańskiej, nie podług modelów~Greckich, bo są bez podstaw
3687 11| Anioła Stróża,~Który nocną modlitwą ludzi przytrzymany~Spóźnił
3688 10| słuchając, cicho odmówił modlitwy,~Przycisnąwszy do piersi
3689 1 | kogo;~Bo taka grzeczność modna zda mi się kupiecka,~Ale
3690 12| szatańskie~Fałszywe wino modne, moskiewskie, szampańskie;~
3691 11| za upor łajana,~Nie chcąc modnego stroju, aż wymogła płaczem,~
3692 5 | przy obiedzie;~Nie tak jak modni wieku twojego panicze,~Żyjący
3693 1 | choroby zaród.~Krzyczano na modnisiów, a brano z nich wzory:~Zmieniano
3694 7 | polskie obyczaje~Chowa, modom moskiewskim przystępu nie
3695 1 | rękami wieśniaczki osnuty~Z modrych bławatków i zielonej ruty. ~ ~
3696 1 | Paryża,~A natenczas tam w modzie był tytuł markiża.~Jakoż,
3697 12| wiernego,~A konik nogą grzebie mogiłę dla niego.~ ~Piosenka stara,
3698 4 | Teraz pusto i głucho jak na mogilniku:~Wszyscy ruszyli w pole;
3699 5 | jadać,~Ale aby nawzajem mogli się wygadać,~Co każdy miał
3700 4 | Myśliwi z tych mów wiele mogliby korzystać,~Lecz nie słuchali
3701 4 | dających hasło polowania~Nie mogły Tadeusza wyciągnąć z posłania;~
3702 8 | splami;~Soplicowie, jesteście mojemi więźniami.~Tak zrobiłem
3703 10| Zawiązałeś ty węzeł i mojemu panu!~Nieszczęśniku! i tyżeś?
3704 2 | przejrzystość bursztynu,~Zapach moki i gęstość miodowego płynu.~
3705 9 | znam was! Niech łajdaki mokną!~(I zaśmiał się na całe
3706 10| dzielnych szlachciców:~Jeden był Mokronowski, szedł z kosą przed frontem~
3707 6 | Dziś, okryte tumanem, te mokrzycę chrupią,~Te, jamki w roli
3708 4 | szczęśliwy~I ostatni na Litwie monarcha myśliwy.~Drzewa moje ojczyste!
3709 7 | za łby, jak zwykle między monarchami;~A nam czy siedzieć cicho?
3710 12| zda się,~Gdy będziesz dla monarchów zagranicznych grona~Dawał
3711 12| Wrzucił kilka perełek i sztukę monety~(Taki rosoł krew czyści
3712 10| skarżyć nie mam prawa, ja jego morderca,~Ja skarżyć nie mam prawa,
3713 10| obrazy~Dotykać rękę, takiem morderstwem skrwawioną~Z prywatnej zemsty,
3714 2 | dwór grafów był teatrem mordów!~W każdej dawnej, szlachetnej,
3715 8 | tabor zbójców; zbrojnych mordowałem,~Rozbrojonych zabrałem i
3716 9 | Kropiciel i Brzytwa pospołu,~Mordując nieprzyjaciół, ten z góry,
3717 5 | karabelę! Ja tu~Nauczę ciebie mores, błaźnie! Daj go katu!~Względy,
3718 2 | albo po życie pochodzą;~Na morgach chłopskich bronię robić
3719 1 | nam, zbiegi, żeśmy w czas morowy~Lękliwe nieśli za granicę
3720 3 | rozmowę o niebios błękitach,~Morskich szumach i wiatrach wonnych,
3721 8 | mi pozwolenie~In articulo mortis zrobić objawienie.~Kto wie,
3722 8 | przez smętarz szła dziewica moru,~Która wznosi się czołem
3723 4 | ledwie u brzegów nawiedza dno morza;~Myśliwiec krąży koło puszcz
3724 Ob| bajeczne, szczęśliwe, za morzami leżące.~ ~ ~Ks. XI w. 117:~
3725 4 | nurtują po puszczy jak pod morzem nurki,~A strzelcy obróciwszy
3726 2 | myśliwiec, jak okręt na morzu,~Gdzie chcesz, jaką chcesz
3727 1 | Wojewody,~Ojca Podkomorzego, Mościwego Pana~(Mówiąc, Podkomorzemu
3728 4 | Wszystkim Waszmościom, moi Mościwi Panowie!~Co się tabaki tyczy,
3729 12| jedzeniem):~"Za mych Wielce Mościwych Panów pozwoleniem:~Te persony,
3730 1 | Stado cielic tyrolskich z mosiężnymi dzwonki;~Tam konie rżące
3731 9 | szczycie,~Widziała, jako Dejów, moskiewski jenerał,~Wchodząc z pułkiem
3732 4 | Wy tylko grosz dajecie do moskiewskiej skrzyni".~"Kat by dał! -
3733 10| okrywszy,~Zalała drogi, mosty zerwała na rzece,~Z folwarku
3734 2 | błękity,~Trzepie skrzydłem jak motyl na szpilce przybity,~Aż
3735 5 | Karmin, lżejszy od pyłków motylego skrzydła.~Telimena wracała
3736 10| lękliwa! był to robaczek motyli,~Wiosenna gąsieniczka! I
3737 12| byka,~Powiedziałbyś, że mówcę pochwyci na rogi;~Ci biorą
3738 4 | tabakiery,~W kolej częstował mówców; gwar zaraz ucichnął,~Każdy
3739 12| eksplikuje, i na dłoni znaczy.~Ci mowcy zalecają swoich kandydatów~
3740 11| na klęczkach Anioł Pański mowi,~Upraszając o wieczny pokój
3741 3 | milczenia zmusza.~Telimena, mówiąca wciąż do Tadeusza,~Musiała
3742 11| wolnych i polskim językiem mówiących.~ ~Wyszła msza. Nie obejmie
3743 11| Wilnie za zapustach;~Panny mówiły, że ja jestem zakochana:~
3744 2 | nocy:~Ledwie był czas z możdzerza na trwogę wypalić,~Podwoje
3745 4 | niej i kichała szlachta jak możdzerze.~ ~"Reverendissime - rzekł
3746 7 | Sędziemu, to bardzo źle; możecie się pobić,~Zabić... - A
3747 1 | dobroci?~Zresztą zdać się możemy na sąd Pańskiej cioci.~Choć
3748 9 | białe jako śniegi,~Krwią i mozgiem splamione. Trójkąt w sztuki
3749 4 | płowy.~Zdarłby mu czaszkę z mozgów jak kapelusz z głowy,~Gdy
3750 4 | na dwoje~I w tylcu głowy, mózgu rozkroiwszy słoje,~Znalazł
3751 Ob| swemi rozkazami, a obywatele możni trzymali nadworne półki,
3752 10| potrzeba było i naprawić,~Ile możności to...~ ~*~ ~"Córka Stolnika,
3753 10| Bo nawalnica, boju plac mrokiem okrywszy,~Zalała drogi,
3754 5 | ułatwiona za pośrednictwem mrówek - U stołu wytacza się rzecz
3755 7 | uciekających; niemczyska jak mrowie~Pełzną, ciągną pojazdy,
3756 8 | ochoczo~Szlachta, gęsta jak mrówie, porywają, toczą~Do zamku;
3757 4 | zielsk zarosłych, i kopcami mrowisk,~Gniazdami os, szerszeniów,
3758 11| się niezliczone piechoty mrowiska.~ ~Wszyscy na północ! Rzekłbyś,
3759 5 | bliskiej brzeziny~Było wielkie mrowisko. Owad gospodarny~Snuł się
3760 5 | Telimena siedziała śród drożki;~Mrówki znęcone blaskiem bieluchnej
3761 12| morzach, piaskach gorących i mrozie,~Pośrodku obcych ludów,
3762 10| Wydyma się kłębuszkiem, mruczy, krwawe ślepie~Wyiskrza,
3763 8 | ich tysiąc, już milijon mruga.~Kastor z bratem Polluksem
3764 10| ręką kiwał wyciągnioną~I mrugając powtarzał: Pro publico bono!~ ~
3765 1 | Tak mówiąc, na Sędziego mrugał; widać z miny,~Że miał i
3766 8 | To stojąc w kątkach jakby mruki, nie gadają~Do siebie, czasem
3767 2 | Siedzieli przeciw sobie mrukliwi i gniewni;~Oba dobrze poszczuli,
3768 4 | człek, wygląda, aż się oczy mrużą,~A Moskal jak nas trzymał,
3769 6 | wciska w ramiona, oczy znowu mruży~I czeka słońca. Kędyś u
3770 9 | bitew, przecież nie jest mściwa.~Biegą więc do Macieja starego
3771 11| skronie,~I rozlewa jak z mszalnej kadzielnicy wonie.~ ~A gdy
3772 1 | dostał pewnie przy czytaniu mszału.~Ale nie tylko groźne wejrzenie
3773 9 | Maćkowi; śmierci Gifrejtera~Mszcząc się, Proporszczyk z długim
3774 3 | Sędzia - żeby jutro z rana~Mszę miał w kaplicy lesnej; króciochna
3775 2 | lud rodził,~Że one tym są muchom, czem dla roju matki,~Że
3776 9 | krótkich kaszkietach, w mundurach zielonych;~Jeden z nich,
3777 11| wierzy,~Oglądając rodaków mundury noszących,~Zbrojnych, wolnych
3778 9 | łupinę!~Oj, weźcież ich na munsztuk, bo też szlachta bryka!~
3779 11| pozłacane;~Na rzemieniach munsztuka i na uździenicy~Połyskają
3780 1 | Ściany bez żadnych ozdób, ale mur chędogi;~Sterczały wkoło
3781 2 | zagrabię,~Ciebie osadzę w murach jak mego burgrabię;~Twoja
3782 1 | szeregów,~Które broniły Litwę murami żelaza~Przed wieścią dla
3783 12| zostanie,~Obrócić grosz na murów wyreperowanie;~Nowemu gospodarstwu
3784 5 | drugie; już ławę jak taran murowy~W tył dźwignął dla zamachu,
3785 1 | klasztornym zestarzał się murze.~Miał on nad prawym uchem,
3786 8 | śpisie,~O swych królach murzyńskich i o swym tygrysie.~Markotno
3787 8 | polował niegdyś z królmi murzyńskiemi~I tam tygrysa śpisą w ręcznym
3788 1 | z legiją Dunaju~Tam wódz Murzyny gromi, a wzdycha do kraju.~ ~
3789 5 | dzień szukał rozmów, w nocy musiano mu gwarzyć~Pacierze różańcowe
3790 1 | półgłosem: "Przepraszam, musieliśmy siadać,~Niepodobna wieczerzy
3791 10| jakby szalony, darmom siebie musił~Zająć się gospodarstwem
3792 1 | żebyśmy nasz ciężar poznali,~Musim kogoś posadzić na przeciwnej
3793 12| Zmniejszy nasz dochod; w miernym musimy żyć stanie.~Ja przywykłem
3794 6 | wiatr rozwinął dłonie~I mgłę muskał, wygładzał, rozściełał na
3795 1 | lekkim dotknieniem się ręki~Muskała włosów pukle i wstąg jasnych
3796 8 | wśród tysiąca gwarów~Akord muszek i półton fałszywy komarów.~ ~
3797 11| flaszeczki, i proszki, i muszki;~Wesoł, na pannę młodą patrzył
3798 5 | uważa znawczyni oczyma,~Musztruje siostrzenicę, gniewa się
3799 9 | jeszcze twardszy niż sen muszy:~Żaden nie bzyka, leżą wszyscy
3800 8 | biją.~ ~Na finał szmerów muszych i ptaszęcej wrzawy~Odezwały
3801 2 | wnioski~I trzymali inaczej o muszym rodzaju;~Lecz Wojski nie
3802 3 | nas, żal się Boże!~Dziecko muz, w Soplicowie oddane na
3803 9 | Daremnie śpiewać, nikt by muzie nie uwierzył,~Jak nie wierzono
3804 8 | ledwie jest zaczęty;~Właśnie muzycy kończą stroić instrumenty.~
3805 4 | Muzykę znał, sam słynął muzycznym talentem;~Z cymbałami, narodu
3806 12| skrzypak i kozice;~Poczciwi muzykanci - już się skrzypak zżyma,~
3807 5 | w piasku, trzepioce się, myje~Z pomocą sługi ręce, oblicze
3808 2 | zaraz ognia, a nigdy nie mylił;~Za każdym razem czarny
3809 7 | sami~Bili się na zajeździe myskim z Moskalami,~Których przywiódł
3810 1 | drobnych śladach zatrzymywał,~Myślał o nich i, czyje były, odgadywał.~
3811 8 | garściami spada blask miesiąca.~Myślałbyś, że u stawu siedzi Świtezianka,~
3812 8 | się w pokrzywy;~Wszyscy myśleli, że był ranny lub nieżywy.~ ~"
3813 4 | słowem kwapioném~Nie rozerwał myślenia; potem w czoło stukał,~Niby
3814 3 | wielkiej o psów zwadzie~Myśliły o jutrzejszej walce i zakładzie;~
3815 1 | Jutro i Hrabia z całym myślistwem tu zjedzie,~I Waszeć z nami
3816 5 | rozśmieszyć,~Zwrócił się ku myśliwcom, chcąc i tych pocieszyć.~
3817 10| drzewa ma skoczyć w oczy myśliwemu,~Wydyma się kłębuszkiem,
3818 4 | czyli dzikie źwierze.~Sen myśliwski nam odkrył tajnie przyszłych
3819 Ob| kołpakiem. Lubił bardzo myśliwstwo.~ ~ ~Ks. IV w. 27:~Czy żyje
3820 4 | ostatni na Litwie monarcha myśliwy.~Drzewa moje ojczyste! jeśli
3821 1 | pan Wojski dosyć napytał, nabadał,~Na samym końcu dzieje tego
3822 2 | mleczarnie~I sama lekko świeży nabiału kwiat garnie~Do każdej filiżanki
3823 3 | Rzucone w ciemny błękit, nabierały blasku,~Obrysowane wkoło
3824 9 | drugim;~Ten strzela, ten nabija, ten chwyta do ręki,~Słychać
3825 9 | szturmaka,~Drugi, równie nabiwszy, ustąpił dla Saka.~ ~Jegrów
3826 5 | drogi; aż niemało czasu~Nabłąkawszy się, w końcu wszedł w głębinę
3827 5 | Ani gani: bo zmykać, mając naboj w rurze~Znaczyło po staremu:
3828 5 | czyni~Jako myśliwiec, który nabój rdzawi w strzelbie;~Dlatego
3829 9 | Konewkę,~Zmacał sztenflem naboju, podsypał panewkę~I spojrzał
3830 11| bo dziś w Soplicowie~Na nabożeństwie mają być jenerałowie,~Sławni
3831 11| wiosenne - Wkroczenie wojsk - Nabożeństwo - Rehabilitacja urzędowa
3832 3 | przybyciem młodzieńców,~Nabrała mocnych, żywszych niż zwykle
3833 5 | fajkami! To mi kawalery!~Nabrałabyś się od nich pięknej manijery.~
3834 6 | rozpaczy! Czyliż Soplicowie~Nie nabroili jeszcze w tym zamku dość
3835 4 | Chwiał się. Wojski z obliczem nabrzmiałem, promiennem,~Z oczyma wzniesionemi,
3836 1 | My od dzisiaj do zamku nabyliśmy prawa,~I mimo całą strony
3837 7 | oczekiwanie powszechne omylił,~Nachmurzył brwi i znowu głowę na pierś
3838 8 | czasu z twoim domem się nacieszyć~I z tobą, a odjeżdżać muszę,
3839 6 | niedługo by swoim pozwem się nacieszył.~W Soplicowie zmieniano
3840 2 | wielką, świecącą z daleka~I naciętą od licznych kordów jak nasieka;~
3841 Ob| wypatruje się młody dąb i nacina się od dołu do góry siekierą
3842 12| potem kaszkiet na uszy nacisnął~I szedł w obóz, gdzie stała
3843 Ob| czyli kapitan sprawnik, naczelnik policji ziemskiej. - Strapczy,
3844 4 | widziałem za młodu~Kościuszkę, Naczelnika naszego narodu:~Wielki człowiek!
3845 12| Dobrzyńscy". ~ ~"Ale, ale, o ich naczelniku -~Rzekł Jenerał - chcę wiedzieć,
3846 3 | obrusie łąk jako szeregi~Naczyń stołowych sterczą: tu z
3847 12| Drugim niech swą Leliwę nada Pan Soplica.~Natenczas i
3848 Ob| zwyczajem, iż osobom poważnym nadaje się przez grzeczność jakikolwiek
3849 12| ciebie ostrzec, że tych ziem nadanie~Zmniejszy nasz dochod; w
3850 9 | Lepiej mierzyć, postrzałów nadaremnych skąpić,~Kryć się za płoty,
3851 5 | pierwsi wnieśli jego zdrowie,~Nadawali mu wielkich prezentów bez
3852 9 | Za wiatrem znowu obłok nadbiega wilgotny:~I tak dzień na
3853 8 | sprzymierzeńcy".~ ~Wtem Asesor nadbiegał krzycząc: "Areszt kładę~
3854 12| a syn będzie, bo wojny nadchodzą,~A w czasie wojny zawżdy
3855 8 | było bronić się, nowy wróg nadchodził:~Postrzeżono w olszynie
3856 11| wiosny;~A za nim, krzykliwemi nadciągnąwszy pułki,~Gromadziły się ponad
3857 Ob| Jabłonowski, dowodzący Legią Naddunajską, umarł w Saint Domingo i
3858 6 | nie zrobiwszy szczerby.~Nade drzwiami Dobrzyńskich widne
3859 11| Właśnie o jego śmierci nadeszła wiadomość~Do Warszawy w
3860 9 | drągi wparli w wierzch słupa nadgniły,~Sami, u końców wisząc,
3861 2 | zdrowiem było;~Szczęściem, nadjechał właśnie z wizytą Kiryło~
3862 6 | Wiadomość nadzwyczajnych i nadludzkich rzeczy.~To pewna, że powietrza
3863 4 | Gdybyś i te zapory zmógł nadludzkiem męstwem,~Dalej spotkać się
3864 5 | widząc swoje córy,~Posażne i nadobne panny, w wieku kwiecie,~
3865 8 | Tadeusz końca czeka, a ucha nadstawia.~ ~Słyszy wewnątrz szlochanie;
3866 2 | się pod kamieniem, uszy nadstawiając,~Okiem czerwonym spotkał
3867 4 | szlachty go otaczał i uszy nadstawiał,~I nosy ku księdzowskiej
3868 4 | ruszyli w pole; Tadeusz nadstawił~Uszu i ręce do nich jak
3869 11| Cmokają z cicha; charty nadstawiły uszy,~Wytknęły pyski na
3870 4 | rączkę, niby wachlarz z boku~Nadstawioną ku słońcu dla ochrony wzroku;~
3871 11| żelazkami w ręku~Odświeżają nadstygłe warkoczów pierścionki,~Drugie
3872 Ob| mając często sposobność nadużywania władzy, w wielkim są obrzydzeniu
3873 9 | Aby zrucił budowę wiekiem nadwątloną;~Ale Sędzia powiadał, że
3874 8 | porucznika,~Co potem był nadwornym marszałkiem królewskim,~
3875 7 | Tam się człowiek napije, nadysze Ojczyzny!~Dalbóg, Dobrzyńscy!
3876 6 | działy się jakieś rzeczy nadzwyczajne.~ ~Na gościńcu i drogach
3877 1 | do stodoły;~Cieszą się z nadzwyczajnej ich lekkości woły.~ ~Właśnie
3878 1 | Rumienił się, serce mu biło nadzwyczajnie;~Więc rozwiązane widział
3879 10| ku stronom obcym, dziełom nadzwyczajnym.~Wyznaję, że dziś chciałem
3880 1 | drogą~I jeszcze się do woli nagadać nie mogą.~Słońce ostatnich
3881 5 | Co każdy miał na sercu; nagany, pochwały~Strzelców i obławników,
3882 4 | młodzieniec idzie, leszczynę nagina,~Chwyta w lot migające orzechy
3883 10| Poważnie palec wielki ku ziemi naginał,~A potem machnął ręką, jak
3884 6 | dziś przyjął ofiarę~Dla naglącej potrzeby. ~Woźny patrzy,
3885 3 | podwiązany kapelusz od ruchu~Nagłego chwiał się z wiatrem jako
3886 2 | Śmiejąc się i klnąc razem tej nagłej przeszkodzie;~Okiem powrócił
3887 1 | mój Tadeuszu, żeś się dziś nagodził~Do domu, właśnie kiedy mamy
3888 9 | Sędzia Majorowi musi trud nagrodzić,~My powiemy, że my tu przyszli
3889 6 | się od pozwów szablą lub nahajem~I ledwie woźny czasem usłyszał
3890 2 | Otóż, na me nieszczęście, najął dom w sąsiedztwie~Jakiś
3891 5 | O inkursyją, to jest o najazd granicy,~Gwałt zamku, w
3892 5 | przysiadł się, jak mógł najbliżej, do Zosi,~Nalewa jej do
3893 5 | Dwaj byli niedźwiedziego najbliżsi pazura:~Tadeusz i pan Hrabia;
3894 1 | Trzy osoby na wybor; wziął najbliższą sobie;~Podkomorzanki na
3895 9 | wołają żołnierzy,~Już trzech najbliższych domu na pomoc im bieży;~
3896 10| takim dniu pożądany był czas najburzliwszy;~Bo nawalnica, boju plac
3897 4 | natężają ucha;~Próżno, jak najciekawszej mowy, każdy słucha~Milczenia,
3898 6 | klijentów swych fukał~I najczęściej wypychał milczkiem za drzwi
3899 10| Tymczasem, kto miał udział najczynniejszy w bitwie,~Ten nie może bezpieczny
3900 8 | dzisiaj, Stryjaszku, a jutro najdaléj:~Wszak pamiętacie, żeśmy
3901 4 | Dziś miejsce Gerwazego, najdalsze od progu,~Między dwiema
3902 1 | Że nie wierzono rzeczom najdawniejszym w świecie,~Jeśli ich nie
3903 11| zawsze kompromis gotowy.~Najdłuższy proces zwykle bywa z duchowieństwem~
3904 12| Twoich składam,~To jest, co najdroższego na świecie posiadam.~Nie
3905 8 | Będzie mnie z tobą miły! Z najdzikszej pustyni~Miłość, wierzaj
3906 5 | zaniechać,~Mówiłem Panu zawsze: najechać, zajechać!~Tak było po dawnemu:
3907 4 | się już do woli napili, najedli,~Zwierza na wóz włożyli,
3908 10| Grożąc białemi zęby, a wąsy najeżał;~Rapier z rąk upuszczony
3909 8 | włosem jasnym; a lewego czoło~Najeżone łozami, wierzbami czubate;~
3910 11| sędziwy,~Zadrżał we mchu, najeżył długie włosy grzywy,~Wstaje
3911 10| nieruchome~I poglądają w niebo najeżywszy słomę.~I zielone przy drogach
3912 12| wiecznie patrzą na się i najkrótszą drogą~Biegą do siebie -
3913 3 | zaklęciem;~Przybiegła z najkrzykliwszym bawić się dziecięciem,~Siadła
3914 2 | Pierwsi znawcy myślistwa i najlepsi strzelcy,~Siedzieli przeciw
3915 9 | gdy człek zjadł śniadanie,~Najlepszą jest po zrazach zakąską
3916 4 | okrywa~Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa;~I praży się, aż
3917 7 | powiatu? Kto zdradziecko zabił~Najlepszego z Polaków, kto go okradł,
3918 3 | wiele osób,~Mam wpływy: to najlepszy kreacyi sposób.~Za mą pomocą
3919 10| Którem tulił, hodował, jak najmilsze dziecię,~Tyś zabił w oczach
3920 8 | szlachta oszaleje!~Bądź zdrów, najmilszy bracie, bądź zdrów, śpieszyć
3921 10| królowi,~Co we wściekłość najmniejsza wprawiała mię sprzeczka,~
3922 3 | tem,~Żeby się to zrobiło z najmniejszym kłopotem.~Trzeba ich z sobą
3923 Ob| czasach, póki szanowano prawa, najmożniejsi panowie nie śmieli się opierać
3924 2 | wybierze. Jeśli znajdzie dama,~Najpiękniejszego chłopca weźmie sobie sama".~
3925 2 | stołu przybędzie,~Ten obok najpiękniejszej panienki usiędzie;~Sam ją
3926 2 | po grzyby do boru!~Kto z najpiękniejszym rydzem do stołu przybędzie,~
3927 2 | Więc polubownych sędziów najpierwej obierzcie,~A co wyrzekną,
3928 8 | wczorajszej wyprawy,~Co trafił się najpierwszym strzelcom za mych czasów,~
3929 10| Najprzywiązańsza do mnie, najpoczciwsza dusza -~Ale ja dawną miłość
3930 2 | jeszcze senny leży,~Bo też najpóźniej zasnął; z wczorajszej wieczerzy~
3931 4 | Napoleon, katolik jest najprzykładniejszy;~Wszak go papież namaścił,
3932 10| Biedna matka Tadeusza,~Najprzywiązańsza do mnie, najpoczciwsza dusza -~
3933 10| poślij do plebana,~Aby tu jak najrychlej przybył z wijatykiem.~Oddal
3934 12| Pokazało się, iż był w ręku najsilniejszy.~Ująwszy rapier, lekko jakby
3935 7 | kropić kropić!"~"Ależ, najsłodszy Jezu! trzeba pierwej wiedzieć,~
3936 12| jenerał Kniaziewicz, wzrostem najsłuszniejszy,~Pokazało się, iż był w
3937 3 | sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy,~Czy świeży, czy solony,
3938 1 | obie kłóciły się strony,~A najstraszniej pan Rejent był zacietrzewiony:~
3939 8 | złym duchem.~ ~Ale rzeź najstraszniejsza, chociaż najmniej krzyku,~
3940 12| ubior od stóp do głów co najświeższej mody.~Jaką miała sukienkę,
3941 10| Ach, dobry Stryju! Byłbym najszczęśliwszy z ludzi,~Gdyby mi Zosia
3942 6 | Strój także szlachcianek~Najuboższych różni się od chłopskich
3943 5 | a pękał ze złości.~ ~W najweselszem zebraniu niech się kilku
3944 9 | brzuch i piersi ścisnął co najwężej;~Aż jednym razem kurczy,
3945 1 | lica;~W wieku może by była największa różnica:~Ogrodniczka dziewczynką
3946 10| Litwie całéj,~Co przede mną największe pany nieraz drżały,~Com
3947 4 | sterczą głowy;~Wybiera z nich największy kufel kryształowy~(Dostał
3948 Ob| książąt na Ołyce i Nieświeżu, największych panów w Polszcze i zapewne
3949 1 | nudzi rzecz długa, choć najwymowniejsza.~Ale wszyscy słuchali w
3950 4 | radości, niestety! ujrzał najwyraźniej,~Przypomniał, poznał włos
3951 5 | dotykając ziemi,~Zdawała się najwyżej bujać między niemi;~Przodem
3952 11| oberwać na dębie,~Czyli z najwyższej sosny złupić wronie gniazdo,~
3953 1 | Wojewody względów,~Doszli potem najwyższych krajowych urzędów,~Przynajmniej
3954 10| wzruszenia;~Spieszyłem znowu jak najzimniej dyskurować~O sprawach, o
3955 10| przyjaciela skroni,~Częstokroć najzimniejsze oko łzę uroni!~ ~*~ ~"Biedna,
3956 8 | główna Hrabiego kwatera.~ ~Nakładają sto ognisk, warzą, skwarzą,
3957 11| tabenki są gęsto złotem nakrapiane~I szerokie strzemiona srebrne
3958 5 | Właśnie teraz przypadła nakręcania pora.~Gdy Podkomorzy sprawą
3959 5 | machinę naprawić,~Ale bez nakręcenia nie chciał jej zostawić,~
3960 5 | ślad panów uciekli,~Nawet nakrycia z częścią sprzętów się wyrzekli.~ ~
3961 9 | Tak Kropiciel ruchomym nakrył szlachtę dachem.~ ~Zaczem
3962 11| litością wzruszona,~Podbiegła i nakryła rączką te rycerze;~Jeszcze
3963 12| na ucztę sproszono.~Czeka nakryty stolik; nikt gości nie sadza,~
3964 11| stopionego masła na drwa nalać~(Zbytek ten dozwolony jest
3965 5 | winem ognia w duszę się nalało,~Tak oblicze spłonęło, tak
3966 3 | i płaskie,~Jakby mlekiem nalane filiżanki saskie,~I kulista,
3967 12| karetnego koła.~ ~Serwis ten był nalany ode dna po brzegi~Piankami
3968 5 | dlaczego smutny? pyta się, nalega,~Napomyka o Zosi, zaczyna
3969 10| mnie jak dawniej, a nawet nalegał,~Abym częściej przyjeżdżał;
3970 7 | niech no ja mu z Konewki naleję".~ ~"Filut - zawołał Chrzciciel -
3971 2 | był szalonym.~Nieraz się nalękałam. Serce mi wróżyło~Z tych
3972 12| Idzie do stołu gościom nalewać kielichy.~ ~Słońce już gasło,
3973 5 | właśnie swój kieliszek nalewał,~Gdy zuchwalstwem Hrabiego
3974 12| Jestem kobietą, rządy nie należą do mnie.~Wszakże Pan będziesz
3975 Ob| Ks. Litewskiego, czynnie należał do powstania Litwy pod Jasińskim.
3976 1 | Jakże tam wszystko do nas należało!~Jak pomnim wszystko, co
3977 1 | ugoru,~Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,~Uprawne dobrze
3978 2 | strony obie:~Przez szacunek należny duchownej osobie~Nie śmiano
3979 5 | mnie się zdajcie, ja go należycie skarcę;~A Waszeć, panie
3980 10| bezład w domu, bieda, mój nałóg haniebny~Podały mnie na
3981 4 | najprzykładniejszy;~Wszak go papież namaścił, żyją z sobą w zgodzie~I
3982 5 | Woń napełniła izbę), włos namaszcza gumą.~Zosia kładnie pończoszki
3983 3 | niech Brat Tadeusza~Nie namawia, kochać się w Zosi nie przymusza,~
3984 5 | blondyn! blondyni nie są zbyt namiętni!~A Tadeusz? prostaczek!
3985 8 | Odpowiedział mu krzykiem żałośnie namiętnym;~W obu stawach piały żab
3986 3 | białych pniów brzozowych,~Pod namiotem obwisłych gałęzi majowych,~
3987 3 | wodze wśród cichego dumają namiotu.~ ~Przerwał się obiad, dzień
3988 Ob| obyczajów Rzeczypospolitej namnożyło zajazdów, które ciągle mieszały
3989 11| słuchaj, ni stryja groźb, ni namów cioci;~Jeśli nie czujesz
3990 7 | Bracia nie odpędzą;~Już co wy namydlicie, to ja wszystko zgolę".~"
3991 3 | Choć ani się radzili, ani namyślali.~Spólną myśl widać było
3992 1 | jak znawcy, ci znowu jak naoczne świadki.~ ~Sędzia na drugim
3993 5 | o strzale powiem wam jak naoczny świadek,~Bo to był dzisiejszemu
3994 8 | Jeżeli na was raptus podobny napada,~Bądźcie tylko cierpliwi,
3995 8 | Pan, że kto zbrojnie śmie napadać w nocy,~Zastrzeżono tysiącznym
3996 12| tylko że mnie ciekawość napadła~Obejrzeć z bliska naszą
3997 4 | nie na ślad daleki ogary napadły,~Na oko gonią - nagle ustał
3998 6 | wielkich i że częstych doznawał napadów.~Pod bramą dotąd w trawie,
3999 9 | mu przybiegli słysząc o napadzie,~Zwłaszcza że z Dobrzyńskimi
4000 3 | agrestowe,~Nie wiedząc, że napastnik już z przeciwnej strony~
4001 8 | chrypią,~Próżno gęsiory sycząc napastnika szczypią.~On bieży; osypany
4002 5 | się postawą,~Wstrzymując napastników oczyma i ławą,~Aż razem
4003 12| widziałem: kobiety w wioskach napastują,~Przechodniów odzierają,
|