109-boryk | borzd-czelu | czem--dziec | dzied-grota | grote-kaszy | katan-krzyk | krzyw-mater | matko-napas | napel-obraz | obreb-osnut | osobi-pobud | pobyc-pospo | posre-przes | przet-rosol | rosom-sedzi | sejma-sposo | spost-szkod | szkol-uciek | ucier-wertu | wesel-wszcz | wszed-zaboj | zabok-zawst | zawsz-zolni | zolta-zzyma
bold = Main text
Ksiega grey = Comment text
5008 7 | głupi! A niech no kto podda~Osobiste urazy, głupi, u was zgoda!~
5009 6 | nigdy nie uwiodły~Ani chęć osobistej chwały, ni zysk podły,~I
5010 1 | suwała się raczéj,~Jako osóbki, które na trzykrólskie święta~
5011 8 | niebios stropie,~Tak dla osobliwości, jako dla pamiątki,~Anieli
5012 11| kształt nowiu. Cały ten sprzęt osobliwy,~Zdobyty (jak wieść niesie)
5013 1 | godna jest Waszmościów uwagi osobnej~Grzeczność, którą powinna
5014 1 | z panem Sędzią rozmawiał osobno;~Po tych rozmowach zawsze
5015 Ob| Czerniecki sam był kuchmistrzem Ossolińskiego.~ ~ ~Ks. XI w. 218:~Zgodnie
5016 5 | cioci!~Sypnęła razem ptastwu ostatek łakoci,~A sama, kręcąc sito
5017 4 | zdziwienia,~Jakim w owym ostatnim, szóstym dniu stworzenia~
5018 5 | zwierza nawrócił~Znowu w ostęp. Asesor z Rejentem się kłócił,~
5019 4 | przełaj zwierza, między ostępem i puszczą;~A niedźwiedź,
5020 4 | Upolowałem dumań, gdy w dzikim ostępie~Zapomniawszy o łowach usiadłem
5021 2 | Która ma wsławiać nasze ostępy i knieje,~Która, niestety,
5022 Ob| czele sztabu wjeżdżał przez Ostrą Bramę. Ulice były puste,
5023 5 | tylko krzyk wielki,~Ale z ostrego końca latały butelki~Koło
5024 5 | rozmowy,~Powstała zagniewana i ostremi słowy~Poczęła nań przymówki
5025 8 | Pierwszy raz połajany tak ostro!... ocenił~Słuszność wyrzutów,
5026 Ob| słyną cudami obrazy N.P. Ostrobramskiej w Wilnie, Zamkowej w Nowogródku,
5027 1 | bajeczne żurawie nad dzikim ostrowem,~Nad zaklętym pałacem przelatując
5028 5 | krzaki,~Szeroko wyciągają ostrożaste pięty;~Za nimi z wolna indyk
5029 1 | Stanął i oczy wkoło obracał ostróżne.~Gdy nie widział we dworze
5030 3 | nawiedził.~Tak Hrabia był ostróżny, choć go nikt nie śledził;~
5031 4 | pełno wszędzie głazów i ostrych kamieni.~ ~Mądrze rzecz
5032 1 | podawał starcowi.~ ~Wojski na ostrym końcu śród myśliwych siedział,~
5033 6 | końcem każdej zwrotki~Stają, ostrzą żelezca i w takt kują w
5034 12| bogacą.~Lecz muszę ciebie ostrzec, że tych ziem nadanie~Zmniejszy
5035 4 | spotkać zwierza; choć Wojski ostrzegał,~Choć Wojski stanowiska
5036 8 | polach gromadząc się w kupy,~Ostrzyły dzioby, jakby czekając na
5037 9 | Zaczęli z dawnych gniewów ostygać powoli.~Bo szlachta polska,
5038 3 | ziemia po słońca zachodzie,~Ostygała powoli, barwy brała ciemne;~
5039 3 | Przez ten czas Telimena ostygła z zapału:~"Ja nic nie rekuzuję,
5040 8 | wieszania.~ ~Hrabia miał czas ostygnąć z zapału i gniewu,~Przemyślał,
5041 8 | widząc bezbronnego w zapale ostygnął.~"Soplico! - rzekł - odwieczny
5042 2 | zagnieździł~I już miał się oświadczać, lecz pomiarkowano~I czarną
5043 12| a nie duchy?~Wierzaj, są oświadczenia, nawet bez wyznania,~Są
5044 11| zaręczyny,~Zaś jenerał Dąbrowski oświadczył z wieczora,~Że chce mieć
5045 8 | z boru i niebo i ziemię oświecił.~One teraz, z pomroku odkryte
5046 8 | Smagława i już męskim puchem osypana.~Prawy złocistym piaskiem
5047 8 | napastnika szczypią.~On bieży; osypany iskrzącym się puchem,~Unoszony
5048 8 | zginął; beze mnie szlachta oszaleje!~Bądź zdrów, najmilszy bracie,
5049 11| Zdobyły Samosiery grzbiet oszańcowany,~Obok Kozietulskiego był
5050 12| Ja przywykłem do życia oszczędnego z młodu;~Lecz ty, Zofijo,
5051 4 | Hrabia mówił, że pierwszy do oszczepu godził~I że spotkaniu z
5052 11| krzywy, świeżem żęciem traw oszlifowany,~Jasny jak nów miesięczny
5053 5 | Cóż o tem będą gadać w Oszmianie i Lidzie,~Które od wieków
5054 1 | dziecię,~Kiedy do ojca mego w oszmiańskim powiecie~Przyjechał pan
5055 4 | się ostróżnie, lecz bez oszukaństwa,~Ochoty nie zabraniał, nie
5056 11| tłum żołnierzy;~Lud ich otacza, patrzy, ledwie oczom wierzy,~
5057 4 | rozprawiał,~Tłum szlachty go otaczał i uszy nadstawiał,~I nosy
5058 1 | pomnim wszystko, co nas otaczało:~Od lipy, która koroną wspaniałą~
5059 6 | się łąka,~Rząd kosiarzy otawę siekących wciąż brząka,~
5060 4 | przeszło, jak ogary wpadły w otchłań lasu.~ ~Cicho - próżno myśliwi
5061 2 | dawni panowie, dworem otoczeni,~Często siadali w krzesłach
5062 9 | będzie zwlekać,~Robak każe otoczyć resztę i wysiekać.~ ~Kapitan
5063 11| godne szczwaczów charty;~Otoż skończony spór wasz długi
5064 10| górze~I ogromną swą trąbą otrębuje burzę.~Aż z całym tym chaosem
5065 5 | Telimena musiała uciekać, otrząsać,~Na koniec na murawie siąść
5066 2 | jarzynę~Wskoczy chart; niech otrząśnie dziesięć kłosów żyta,~To
5067 6 | Buńczukiem, łupem z Wiednia, otrzepywa żarna:~Słowem, wygnała Marsa
5068 2 | wdzięki;~Kochając i nie mogąc otrzymać jej ręki,~Nowa by się w
5069 Ob| jakiś w Polszcze, gdzie otrzymał indygenat. Pojedynek księcia
5070 2 | gonił;~I tuszę, że tę łaskę otrzymam od Pana".~To wyrzekłszy,
5071 12| braty~Rzucają czapki, usta otwarli - wiwaty!~A tam po drugiej
5072 6 | zawołał Bernardyn wzruszony,~Z otwartemi skoczywszy na Sędzię ramiony. -~"
5073 10| odważny, świat był mnie otwarty~W kraju, gdzie, jako wiecie,
5074 12| człowiek,~Z którego ust otwartych, z podniesionych powiek,~
5075 10| ryją,~Rwą skiby, robią otwor wichrowi trzeciemu,~Który
5076 2 | złote, migające pręgi~Z otworu czarnej strzechy, jak z
5077 4 | dwoje jasnych oczu,~Szeroko otworzonych, jak zwykle wejrzenie,~Kiedy
5078 10| to razy chciałem serce me otworzyć~I już się nawet przed nim
5079 4 | Rejent, Asesor patrzą, otworzyli usta,~Dech wstrzymali; wtem
5080 2 | kukuruza;~Gdzieniegdzie otyłego widać brzuch harbuza,~Który
5081 1 | Są, jak wiadomo, krzepcy, otyli i silni,~Do żołnierki jedyni,
5082 4 | Bo to, Panowie, nie jest ow szarak ladaco,~To niedźwiedź,
5083 4 | choć po parze, są też i owady.~Część tylnia, na kształt
5084 1 | Trybunału - Rzut oka na ówczesny stan polityczny Litwy i
5085 10| zły i pjany, milczał jak owieczka!~Jak gdybym Sanctissimum
5086 9 | szlachtę z dziedzińca i dworem owładać.~ ~"Formuj się do ataku! -
5087 2 | denkiem wywrócony,~Pogubiwszy owoce, na liściach zawisał~I wśród
5088 2 | płocie.~Był sad. ~Drzewa owocne, zasadzone w rzędy,~Ocieniały
5089 1 | zdradza!~Taka była przesądów owoczesnych władza!~ ~Podczaszyc zapowiedział,
5090 12| przyciśniony wiekiem.~Lecz owóż on!..."~ ~Tu Wojski palcem
5091 4 | wonność,~Czy uczułeś do owsa dojrzałego skłonność,~Wyszedłeś
5092 Ob| która się robi z rozczynu owsianego; płócze się wodą, aż póki
5093 5 | łup twą strzelecką komnatę ozdabia,~Niechaj pamiątką będzie
5094 1 | strączki białe,~Dziwnie ozdabiał głowę, bo od słońca blasku~
5095 1 | kamieniem,~Ściany bez żadnych ozdób, ale mur chędogi;~Sterczały
5096 12| własnych planów po polsku ozdobić.~Serwis, potem zabrany czasu
5097 5 | Jeżeliby do skutku przyszło ożenienie,~Telimena w ich domu miałaby
5098 Ob| młodzieży przebrało się przed ożenieniem na żądanie narzeczonych.~ ~ ~
5099 Ob| jest to zieleniejąca się ozimina.~ ~ ~Ks. XI w. 43:~Wszyscy
5100 10| walkę.~ ~ ~Na zachód jeszcze ozłocona~Ziemia świeci ponuro, żółtawo-czerwona;~
5101 11| Z dawna byłeś niebieskim oznajmiony cudem~I poprzedzony głuchą
5102 2 | tłuste, kumpia, skrzydliki ozoru,~Wszystkie wyborne, wszystkie
5103 1 | na to stary Rejtan, gdyby ożył?~Wróciłby do Lachowicz i
5104 3 | lesna: głóg w objęciu kalin,~Ożyna czarne usta tuląca do malin.~
5105 4 | rozwinął;~Napełnił wnet, ożywił knieje i dąbrowy,~Jakby
5106 3 | niezagasłe gniewy;~Twarz ożywiona wiatru świeżemi powiewy,~
5107 11| praca;~Godzien jest pałac Paca, godzien Pac pałaca,~Godni
5108 10| i wilka!"~"Requiescat in pace" - dodał Podkomorzy.~"Jużci -
5109 1 | gdzie w wiecznej wiośnie~Pachnące kwitną lasy; z legiją Dunaju~
5110 6 | konopi.~ ~W tej zielonej, pachnącej i gęstej krzewinie,~Koło
5111 1 | rozpięta.~A na oknach donice z pachnącymi ziołki,~Geranium, lewkonija,
5112 10| złożył ręce obie~Jak do pacierza; Klucznik cofnął się zdumiony,~
5113 4 | brusznice jakby w koralów paciorki.~Wokoło była ciemność; gałęzie
5114 11| Patrzą w sad, gdzie wśród pączków barwistego maku~Stał ułan
5115 2 | czarny kaszkiet w trawę padał~I już się rzadko który zza
5116 10| Zdziwiłem się; Moskale padali wkoło mnie,~Bydlęta, źle
5117 7 | z konia zsiadłszy, zaraz padłem na kolana,~Dziękując Panu
5118 12| poddani,~Skoczyli do panicza, padli do nóg pani,~"Zdrowie Państwu
5119 4 | wyciągnąć z posłania;~Ubrany padłszy w łóżko, spał jak bobak
5120 9 | używszy broni, pod pięściami padną.~Gniewny, że sam nie może
5121 3 | Obca-li więzi ciebie na padole władza?~Ach, domyślam się -
5122 1 | duszę utęsknioną~Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,~
5123 9 | wpadli na szlachtę, jak pająki ścienne~Nazwane k o s a
5124 2 | dni będzie bzykać,~Bo z pająkiem sam na sam może się borykać.~
5125 2 | silne, że tkankę przebiją pajęczą~Lub jeśli która wpadnie,
5126 12| gdy z siatki wyrwą się pajęczéj.~Lecz strón coraz przybywa,
5127 3 | poczwórne skrzydełka,~Lekkie jak pajęczyna, przejrzyste jak szkiełka,~
5128 6 | potrzebie;~Te groty przywiózł w pakach gotowych z Królewca~Pod
5129 9 | Za bydłem cztery ciężko pakowane wozy.~ ~Wszyscy odgadli,
5130 11| była praca;~Godzien jest pałac Paca, godzien Pac pałaca,~
5131 11| pałac Paca, godzien Pac pałaca,~Godni są szczwacze chartów,
5132 2 | mieszkać na daczy,~To jest w pałacach wiejskich (dacza wioskę
5133 1 | dzikim ostrowem,~Nad zaklętym pałacem przelatując wiosną~I słysząc
5134 2 | wioskę znaczy).~Mieszkałam w pałacyku, tuż nad Newą rzeką,~Niezbyt
5135 12| obowiązania!~Dwa serca, pałające na dwóch końcach ziemi,~
5136 5 | oblicze spłonęło, tak oko pałało.~ ~Zerwał się mówić, pierwsze
5137 6 | dziwniejsza jeszcze, szczękanie pałaszy:~Bardzo to ekonoma i cieszy,
5138 2 | na dziedzińcu biła się w palcaty~Lub ujeżdżała pańskie tureckie
5139 8 | zatrząsł mchem obrosłe czoło~I palczastą swą pięścią wykręcając wkoło,~
5140 5 | objęcia.~Gdym przybył do Palermo, wiedziano z gazety,~Palcami
5141 3 | za trybunałem~Jadąc jako palestrant, to własne swe sprawy~Forytując,
5142 6 | którzy po łacinie~Umieli i w palestrze ćwiczyli się z młodu;~Było
5143 10| Czekając, rychło zacznie palić się i walić;~Czasem myśl
5144 3 | pełznął ku owej pasterce,~Paliło mu się w głowie, skakało
5145 2 | szlachtą był jeden wielki paliwoda,~Kłótnik, Jacek Soplica,
5146 4 | nigdy bronią sieczną ani palną,~Lecz starzy umierają śmiercią
5147 2 | im ze strzelb dziesięciu palnęli: <<a zasie!>>~Nic tam nie
5148 2 | mdłości, spazmów, serca palpitacji.~ ~Może by gorzej jeszcze
5149 2 | Aż gdy skończono powieść, pamfila położył,~I rzekł śmiejąc
5150 11| ozdobie,~Niech służy ku pamiątce, wieszam go na grobie.~Trzy
5151 1 | nim często się mówiło,~Ile pamiątek, jaka żałość długa~Tam,
5152 10| Medalów i trzy krzyże - to pamiętać prosim:~Ten medal za Oczaków,
5153 5 | wychowany, krewny Wojewody,~Pamiętaj być mu grzeczną..."~ ~Słychać
5154 6 | dawny konfederat barski.~Pamiętają i swoi, i nieprzyjaciele~
5155 5 | słyszał i odbił wiwatów,~Nie pamiętano takiej posępnej wieczerzy;~
5156 3 | przecież obracała głowę~Na pamiętne szelestem krzaki agrestowe,~
5157 Ob| pierwszej wielkości i mocy.~Pamiętny kometa roku 1811.~ ~ ~Ks.
5158 10| urodzony~Jest zarówno z panami kandydat korony!~Wszakże
5159 8 | naszym nieboszczyka~Sapiehę, pancernego znaku porucznika,~Co potem
5160 6 | rozpięta~I pierścieniasty pancerz służą za drabinę,~W którą
5161 1 | dwókonną bryką wjechał młody panek~I obiegłszy dziedziniec
5162 9 | sztenflem naboju, podsypał panewkę~I spojrzał na plac boju;
5163 9 | zrazach zakąską gadanie~Z paniami tak pięknemi jak wy, piękne
5164 2 | Stolnikównie i szlachty, i paniąt niemało.~Między szlachtą
5165 4 | kto prostym chłopem, czy paniczem,~Jeżeli z miejsca zejdzie,
5166 Ob| polewka, podana u stołu paniczowi starającemu się o rękę panny,
5167 4 | prosto biegli ku mnie oba paniczowie,~A niedźwiedź z tyłu już -
5168 1 | francuszczyzny!~Gdy raptem paniczyki młode z cudzych krajów~Wtargnęli
5169 5 | długo trzeba się sposobić~Panience, by wyszedłszy na świat,
5170 1 | gryka jak śnieg biała,~Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,~
5171 3 | i s i c e,~Co są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada,~
5172 11| proszki, i muszki;~Wesoł, na pannę młodą patrzył tryumfalnie.~
5173 1 | Kilku młodych od stołu i pannom służyło.~Sędzia, z boku
5174 7 | zawołał Klucznik - ma panować?~I dawnych panów, lepszych
5175 1 | pełnienie!~Lecz wtenczas panowało takie oślepienie,~Że nie
5176 4 | Jezus Maria!>> krzyknąłem; i Pańscy anieli~Zesłali mi na pomoc
5177 6 | chaty do chaty,~Budzi jak na pańszczyznę; wstają szlachta braty,~
5178 2 | w butach stryflastych, w pantalonach białych;~Sługi, które pan
5179 12| szlachta od Sema,~A więc panujem jako starsi nad obiema.~
5180 5 | Lżyć w domu Panów moich? I Panże to zniesie?"~ ~Wtem Protazy
5181 11| kieszeni portefeuille z plikami papierów,~Rozłożył je, ołówek przyciął,
5182 8 | Trzeci siadał,~Gdy nuncjusz papieski żegnał go na drogę,~A poseł
5183 4 | najprzykładniejszy;~Wszak go papież namaścił, żyją z sobą w
5184 4 | I ŁOWY~Treść:~Zjawisko w papilotach budzi Tadeusza - Za późne
5185 8 | zniknie z oczu we mchu lub paproci:~Tak strumień kręcący się
5186 1 | nam się zdawał małpą lub papugą,~W wielkiej peruce, którą
5187 12| wodzi!"~ ~I szły pary po parach hucznie i wesoło,~Rozkręcało
5188 2 | na odsiecz przyszedł nam Parafianowicz,~Przywiodłszy Mickiewiczów
5189 Ob| rozkazywał zatykać w każdej parafii drąg wysoki z uwiązaną na
5190 5 | chodzisz i ruszasz się jak parafijanka.~Już ja temu wszystkiemu
5191 9 | wznasza~I przez Woźnego pardon powszechny ogłasza,~Każe
5192 9 | nie splamisz czci twojej pardonem,~Dałeś proby, rycerzu nieszczęsny,
5193 9 | Kapitan Ryków wcale nie prosił pardonu;~Zebrawszy koło siebie z
5194 3 | wyrówna z imienia ani z parenteli~Podkomorzemu; jego starsza
5195 3 | opiekun zazdrośnik~W tym cię parku zamkowym jak zaklętą strzeże!~
5196 9 | Major wstaje i od gniewu parska:~"Czy ty oszalał, Ryków?
5197 1 | miechu.~Starzy na on ekwipaż parskali ze śmiechu,~A chłopi żegnali
5198 4 | angielsku zdobił)".~ ~"Jak to - parsknął Asesor - do kroćset niedźwiedzi!~
5199 6 | stąd to, że przechodził partyi tak wiele,~Nazywany był
5200 1 | kramarniach~Lub wymowy uczyć się w paryskich kawiarniach.~Bo teraz Napoleon,
5201 1 | EPILOG~ ~O tem że dumać na paryskim bruku,~Przynosząc z miasta
5202 1 | się kiedyś demokratą.~Bo Paryż częstą mody odmianą się
5203 2 | ciągnęła kufy z piwnicy na pasach,~Sproszona na sejm albo
5204 5 | Lubiłam z nudy ptastwo paść i dzieci niańczyć;~Ale poczekaj,
5205 2 | barkami~Rubasznie wywijając pasek z ogórkami.~ ~Już na dziedzińcu
5206 4 | nie dowiedział;~Ale czyli pasieki zwabiła cię wonność,~Czy
5207 3 | angielską trawicą posrebrzaną w paski,~I szczyrem koralowym, i
5208 2 | Robak wszedł z węzlastym paskiem,~"Surge, puer!" wołając
5209 Ob| była fabryka złotogłowu i pasów litych na całą Polskę; udoskonalona
5210 10| prostej scenie!~Kiedy dusza pasterki z wojownika duszą,~Jak łódź
5211 3 | wieńcem,~Jarzębiny ze świeżym pasterskim rumieńcem,~Leszczyna jak
5212 10| Teraz zbiega się tłumnie, pasterzy nie czeka~I opuszczając
5213 3 | szczygły zwabia,~I razem w pastkę wróbla. Tadeusz i Hrabia,~
5214 5 | to znaczy~Żyć z gęśmi, z pastuchami! Tak nogi rozszerzasz,~Jak
5215 8 | brzegów,~Tu i ówdzie ogniska pastuszych noclegów.~Nareszcie księżyc
5216 1 | żniwa i z boru,~I z łąk, i z pastwisk razem wracało do dworu.~
5217 5 | czasem,~Spojrzy, klapnie paszczęką, i białych kłów zgrzytem~
5218 9 | Konew ruszył cyngla i z paszczy garłacza~Tuzin kul rozsiekanych
5219 6 | Na ziemi; bydło poźno na paszę ruszyło~I zdybało zające
5220 Ob| tego wygniłego olbrzyma Paszkiewicz założył gabinet starożytności
5221 Ob| rosieńskim, w majętności Paszkiewicza Pisarza ziemskiego, rósł
5222 4 | się dębiny,~Kto jej dał patent rosnąć nad wszystkie krzewiny".~"
5223 4 | kniaziów! pytać u mnie o patenta,~Kiedym został szlachcicem?
5224 Ob| w Wilnie. Mąż dla cnot i patriotyzmu bardzo szanowany w Litwie.~ ~ ~
5225 11| tylko, jak cienie, błądzące patrole~I gdzieniegdzie błyskania
5226 11| znał imiona i czcił jak patronów,~Których wszystkie tułactwa,
5227 4 | Te pary zwierząt głowne i patryjarchalne,~Ukryte w jądrze puszczy,
5228 7 | wielkiego pana.~Był dobry patryjota i pełen nauki,~Z ksiąg obcych
5229 11| znowu się w rzęd prawych patryjotów mieści;~Więc kto będzie
5230 5 | gości - gości mamy siła,~Patrzajżeż, ażebyś mnie wstydu nie
5231 4 | korki kobietom wystrzelał z patynków,~Ów łotr nad łotry, sławny
5232 4 | Pochodzi z Jasnej Góry; księża paulinowie~Tabakę taką robią w mieście
5233 3 | spadające wody~I straszne Pauzylipu skaliste wydroże!~To, Hrabio,
5234 3 | dłuższemi;~Tuż za dziećmi paw siedział i piór swych obręcze~
5235 3 | Obrysowane wkoło kręgiem pawich oczu~Jak wiankiem gwiazd,
5236 12| Bóg na niebie,~Że z temi paznokciami przyskoczę do ciebie~I..."~ ~"
5237 1 | ramion wytknął palce i długie paznokcie,~Przedstawiając dwa smycze
5238 12| wielkie palce,~Zmrużył oczy, paznokciem do paznokcia mierzy,~Widać,
5239 5 | niedźwiedziego najbliżsi pazura:~Tadeusz i pan Hrabia; im
5240 1 | nie mające kłów, rogów, pazurów~Zostawiano dla płatnych
5241 4 | za nimi wspiął się, już pazury~Zahaczał, chybił, podbiegł,
5242 9 | Sami, u końców wisząc, pchają z całej siły,~Jako flisy
5243 4 | Skoczył z łóżka i obu rękami~Pchnął okienicę, że aż trzasła
5244 9 | karabin, a tak się wysilił~Pchnięciem i wagą broni, że się aż
5245 11| Pijąc miód, alić patrzym: pęc, pada z poddasza~Dwóch wroblów
5246 3 | zdziwiony nieźmiernie biegł pędem do gaju.~ ~Grzybów było
5247 1 | znacznie chartom pomaga do pędu,~A Pan kusość uważasz za
5248 9 | wicinę~Długimi drągi z brzegu pędzą na głębinę.~ ~Trzasnął słup:
5249 11| ruszył do naszego kraju,~Pędzony niepojętą, instynktową mocą.~ ~
5250 3 | włoskiego! Stąd też w kunszcie peizażów~Włochy były, są, będą, ojczyzną
5251 3 | całej północy~Gdzież był peizażysta który pierwszej mocy?~Niebios,
5252 3 | lecz nie Van der Helle,~Ale peizażysty (bo są dwaj Brejgele),~I
5253 Ob| śmiercią malować zaczął pejzaże. Umarł niedawno w Petersburgu.~ ~ ~
5254 3 | postanowienia Tadeusza - Hrabia pejzażysta - Tadeusza uwagi malarskie
5255 10| zaciemia.~Czasem widnokrąg pęka od końca do końca,~I anioł
5256 5 | Zdawał się obojętny, a pękał ze złości.~ ~W najweselszem
5257 3 | liściem lakierowanym, krótka i pękata~Jako kobieta mała, brzydka,
5258 11| kręci się, wre, świszcze,~Pękł z hukiem jakby piorun; żubr
5259 9 | skrzypnęły powrozy,~Ale nie pękły! Klucznik ze wstydu i zgrozy~
5260 3 | podobną do piór strusich pęku;~Nią zdała się oganiać główki
5261 1 | Nauka dawną była, szło o jej pełnienie!~Lecz wtenczas panowało
5262 4 | Wy, koło których niegdyś pełzałem jak dziecię...~Czy żyje
5263 7 | uciekających; niemczyska jak mrowie~Pełzną, ciągną pojazdy, które lud
5264 3 | trawy,~Które Hrabia oberwał pełznąc przez zagony,~Zieleniły
5265 3 | spodziewał!~Bo gdy zagonem pełznął ku owej pasterce,~Paliło
5266 11| Jagiełło.~Stąd na koniec pendebat długo przed aktami~Sławny
5267 3 | i że jej wyznaczył~Małą pensyjkę roczną, więcej przyrzec
5268 Ob| dalekie podróże i wydał opis peregrynacji swojej do Ziemi Świętej.~ ~ ~
5269 10| jako dwie wielkie jagody~Pereł, dwie łzy na wielkich błękitnych
5270 12| dziwnemi sekrety~Wrzucił kilka perełek i sztukę monety~(Taki rosoł
5271 5 | petersburskie składy,~Dobywa flaszki perfum, słoiki pomady,~Pokrapia
5272 5 | Pokrapia Zosię wkoło wyborną perfumą~(Woń napełniła izbę), włos
5273 7 | nie na wicinie, lecz na pergaminie:~Nie nam to pisać akta,
5274 6 | chodzą w drylichach albo perkaliczkach,~Bydło pasą nie w łapciach
5275 11| uździenicy~Połyskają guziki perłowej macicy,~U napierśnika wisi
5276 8 | Ptastwo piękne, karmione perłowemi krupy.~Niebaczny Saku, jakiż
5277 12| Mościwych Panów pozwoleniem:~Te persony, których tu widzicie bez
5278 1 | małpą lub papugą,~W wielkiej peruce, którą do złotego runa~On
5279 1 | srebrnymi klamrami trzewiki,~Peruka z harbajtelem zawiązanym
5280 11| Zauszniczki wyrznięte sztucznie z pestek wiszni,~Których się wyrobieniem
5281 9 | leżą jak barany~Dżokeje w pętach, Hrabia siedzi nie związany,~
5282 3 | Brat, co myślę,~Żeby do Peterburka? Ja pewnie tej zimy~Pojadę
5283 12| Więcej bawiły niżli owe Peterburki;~Jeśli czasem tęskniłam
5284 3 | Orłowski, który życie strawił w Peterburku,~Sławny malarz (mam jego
5285 Ob| Ale że apelacja idzie do Petersburga, do mnogich różnego stopnia
5286 5 | zapomniałaś jeszcze całkiem Petersburka.~No, Zosio, toaletę rób,
5287 2 | Nikt z Panów nie był w Petersburku?~Chcecie może plan widzieć?
5288 2 | Pani Telimeny anegdota petersburska - Nowy wybuch sporów o Kusego
5289 2 | w biórku.~ ~Latem świat petersburski zwykł mieszkać na daczy,~
5290 5 | szyję.~Telimena otwiera petersburskie składy,~Dobywa flaszki perfum,
5291 10| przechłostać,~Ale ty, Hrabio, pewien jesteś cały zostać;~Wiesz,
5292 5 | siebie żegnać~I ażeby tym pewniej straszne sny rozegnać,~Odmawiał
5293 8 | Nie są bardzo pochopni, pewno nie z lenistwa,~Lecz z gustów
5294 7 | nowina;~Tymczasem posłać pewnych szpiegów nad granicę~I po
5295 8 | namiętnym;~W obu stawach piały żab niezliczone hordy,~Oba
5296 12| Roztopiła się lodu cukrowego piana~I dno odkryła, dotąd zatajone
5297 2 | niespokojny, że o kurów pianiu~Jeszcze oczu nie zmrużył,
5298 12| nalany ode dna po brzegi~Piankami i cukrami białemi jak śniegi:~
5299 12| zamiast śronu cukrowwemi pianki;~Na krawędziach naczynia,
5300 10| Łbem grunt wierci, z nóg piasek sypie gwiazdom w oczy,~Co
5301 12| lata~Po lądach, morzach, piaskach gorących i mrozie,~Pośrodku
5302 8 | osypana.~Prawy złocistym piaskiem połyskał się wkoło~Jak gdyby
5303 12| Francuza, ani też Włocha, ale Piasta,~Jana albo Józefa, lub Maćka -
5304 4 | Litewską!~Koronęć jeszcze dotąd piastuje królewską,~Lecz na Litewskiem
5305 3 | Telimena kończyła: "Byłam jej piastunką,~Jestem krewną, jedyną Zosi
5306 8 | co toń jasną i brzeg miał piaszczysty,~Modrą piersią jęk wydał
5307 5 | KSIĘGA PIĄTA~KŁÓTNIA~Treść:~Plany myśliwskie
5308 9 | mu wsadzisz kulę, tam pod piątym żebrem,~To dostaniesz ode
5309 11| robią umiejętni.~Wre robota, pięćdziesiąt nożów w stoły tętni,~Zwijają
5310 9 | pieszej dywizji, w pułku pięćdziesiątym~Jegierskim major Płut jest
5311 8 | po długich śledztwach za piecem dostrzega.~Wnet porywa za
5312 6 | ubrany, wziął pałkę i ruszył piechotą.~Bo woźni przed procesem,
5313 2 | sypały z dołu moskiewskie piechury,~My z rzadka, ale celniej
5314 6 | tysiąc ludzi,~Gdyby choć pięćset z tyłu na Moskwę natarło,~
5315 11| wybucha;~Dwóch kuchcików przy piecu siedzi, w mieszki dmucha.~
5316 9 | I to przysłowie: Sobie piecz na carskim rożnie;~I to
5317 12| głowy przysmażona, we środku pieczona,~A mająca potrawkę z sosem
5318 4 | wozów niosą jarzyny, mąki i pieczyste,~I chleb. ~Sędzia otworzył
5319 7 | długości, szeroki~Na całą piędź, a sieczny na obadwa boki.~
5320 5 | szczególniej widne były piegi.~Nuż oczy Tadeusza, jako
5321 5 | już późno, drugi kur już pieje;~Ja tu będę pilnować zamku,
5322 8 | ognisk, warzą, skwarzą, pieką,~Gną się stoły pod mięsem,
5323 10| nie umie~Uczuć, ile jest piekła w obrażonej dumie.~ ~Szatan
5324 4 | Pewnie po same wąsy hultaj w piekle siedzi.~Chwała Księdzu!
5325 9 | zakąską gadanie~Z paniami tak pięknemi jak wy, piękne Panie!~ ~
5326 6 | Męstwem swoich szlachciców, pięknością szlachcianek.~Niegdyś możny
5327 12| Niewdzięczna! chociaż tyle pięknych darów strwonił,~Choć przed
5328 2 | Pan z ganku.~Wszystko szło pięknym ładem, choć w tak wielkiej
5329 9 | ciasno, jako niemowlę w pieluchy;~Zląkł się jeszcze okropniej,
5330 3 | zawsze miał z sobą, i na pień wygięty~Rozpiąwszy kartkę,
5331 6 | ja mam sprawy niż godzić pieniaczy,~Ale jeszcze raz zgodzę". ~"
5332 10| trzeba, zgotuje na drogę~I ja pieniędzmi, ile zdołam, dopomogę".~ ~
5333 1 | Wespazyjanus nie wąchał pieniędzy~I nie chciał wiedzieć, skąd
5334 6 | trzymał;~Na sam widok Moskala pienił się i zżymał.~By nie spotkać
5335 3 | napełniona~P u r c h a w k a, jak pieprzniczka - zaś innych imiona~Znane
5336 6 | wielka nad żłobem rozpięta~I pierścieniasty pancerz służą za drabinę,~
5337 4 | opryskany, kulami przeszyty,~Piersiami w gęszczę trawy wplątany
5338 9 | Który w rocie uchodził za pierwszego strzelca.~"Gonto - rzekł
5339 5 | walczą z tutejszym powiatem~O pierwszeństwo w strzelectwie; myślili
5340 5 | korali~Wznoszą się z gęstwi pierza jak ryby spod fali.~Wysuwają
5341 5 | Ledwie pogrozi, psiarnia pierzcha ze skowytem:~Tak i Gerwazy
5342 9 | skoczył pod parkan ogrodu,~Tam pierzchającą rotę zatrzymuje w biegu,~
5343 9 | jęczy ranami okrytych,~Wielu pierzchło, skryło się w sad, w chmiele,
5344 9 | kosa o gifes się łamie,~Pięść spotyka się z pięścią i
5345 3 | lekkiemi bławaty,~Chce je pieścić, zbliża się, dmuchnie, i
5346 5 | już czeladź zakasawszy pięście,~Rzucała się nań zewsząd
5347 12| wychodził; od rana do mroku~Pieściłem go, on w nocy sypiał przy
5348 10| ona biedna! tak ją rodzice pieścili,~Słaba, lękliwa! był to
5349 6 | kałamaszkach i bryczkach, i piesi, i konni,~Stawią wozy, podjezdki
5350 2 | anegdota,~Że w sądy o mym piesku Wielki Łowczy wdał się;~
5351 3 | biorą krasnolice,~Tyle w pieśniach litewskich sławione l i
5352 4 | dworach i graniem zdumiewał,~I pieśniami, bo biegle i uczenie śpiewał.~
5353 3 | Drugie głaskała ręką i mową pieszczoną;~Aż się uspokoiły, objąwszy
5354 9 | korpusie dziewiątym,~W drugiej pieszej dywizji, w pułku pięćdziesiątym~
5355 5 | konfederatka;~Leci, jezdnych i pieszych po drodze obala~I na koniec
5356 2 | ustanku~Strzelali z dolnych pięter, a ja i Pan z ganku.~Wszystko
5357 2 | tęczach rozmaitych;~Niższe piętra oblała tumanu powłoka,~Rozpadliny
5358 5 | szampana.~ ~Ale na drugiem piętrze, w izbie, którą zwano,~Choć
5359 5 | Szeroko wyciągają ostrożaste pięty;~Za nimi z wolna indyk sunie
5360 12| ziarenkami kminu.~ ~Goście pijący wino zaczęli gałązki,~Pnie
5361 2 | kuchcików, wszyscy trzej pijani,~Proboszcz, lokaj, hajducy
5362 4 | zabraniał, nie cierpiał pijaństwa,~Zabaw wielki miłośnik:
5363 9 | się na nogach, jakby był pijany;~Gifrejter bieży prędzej
5364 7 | pomieszczał w konwikcie~Pijarskim, na swym koszcie, odzieży
5365 5 | honor plami,~Że Pan jadasz i pijasz z temi Soplicami?~Trzebaż
5366 5 | wdając się z Waćpaństwem~W pijatyki, które się kończą grubijaństwem.~
5367 Ob| małych i silnych, zwanych "pijawkami", służy do łowów na wielkiego
5368 11| z Kupściami, Putrament z Pikturną,~Z Odyńcami Mackiewicz,
5369 5 | rzekł - odłoż nieco twą pilną robotę!"~I kończył plan
5370 12| który stał na stronie~I coś pilnego szeptał swojej przyszłej
5371 1 | jedyni, w naukach mniej pilni.~ ~Tadeusz się od przodków
5372 5 | kur już pieje;~Ja tu będę pilnować zamku, aż rozdnieje,~A ze
5373 12| jako dziedziczce należy;~Pilnowałem go w zamku jako oka w głowie~
5374 5 | pierwszy kochać się zaczyna!~Pilnowany, niełacno zerwie pierwsze
5375 9 | stojąc mocno w kroku~I pilnując się z bliska Gerwazego boku,~
5376 7 | wiele zwiedził świata;~Gazet pilny czytelnik, polityki świadom,~
5377 5 | się bokiem~I sama siebie pilnym obejrzała okiem,~I znowu
5378 2 | starsze już wcześniej wstawszy piły kawę,~Teraz drugą dla siebie
5379 12| Cybetów, piżm, dragantów, pinelów, brunelów;~Owe ryby! łososie
5380 7 | komisarzem słał do swych dóbr pińskich?~Dobrzyńskiego! Rachmistrzów
5381 6 | Na dziedzińcu spomiędzy piołunu i chwastu~Wznoszą się stare
5382 11| tak bogata,~Której każde pióreczko kosztuje dukata).~Tak ubrany,
5383 11| na niej pęk gruby~Drogich piórek; były to białych czapel
5384 2 | śmiesz>> - krzyknął Kiryło piorunowym głosem -~Szczuć wiosną łanię
5385 12| konfederatkę z czaplinymi pióry~To na czole zawiesza, to
5386 11| zimy długiéj,~Nie śpiewają piosenek, pracują leniwo,~Jakby nie
5387 3 | skromniejszy~I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy,~
5388 1 | wtenczas pomogli rozmowie,~I do piosnki rzucali mnie słowo za słowem -~
5389 3 | świata objechałem:~Byłem w Piotrkowie, w Dubnie, to za trybunałem~
5390 1 | Gorecki, Pac i Obuchowicz,~Piotrowski, Obolewski, Rożycki, Janowicz,~
5391 1 | Obuchowicz z kahałem, Juracha z Piotrowskim,~Maleski z Mickiewiczem,
5392 10| Wznosi się, jak ruchoma piramida toczy,~Łbem grunt wierci,
5393 1 | Ciskając grom po gromie: w Piramidy, w Tabor,~W Marengo, w Ulm,
5394 1 | Choć o tem dawno w Pańskim pisano zakonie~I każdy ksiądz toż
5395 Ob| majętności Paszkiewicza Pisarza ziemskiego, rósł dąb znany
5396 1 | ekonomom, wójtom i gumiennym,~Pisarzom, ochmistrzyni, strzelcom
5397 Ob| wszyscy zaś mianowani z ręki pisarzów sądowych.~ ~ ~Ks. I w. 790:~
5398 7 | to pisać akta, ma Polska pisarzy~Koronnych i litewskich,
5399 2 | Korelicze,~Upiekł się tam jak piskorz; a tych nie policzę,~Którym
5400 10| wspomnienia,~Wszystko na piśmie". ~ ~"Ale, ale, Kapitanie -~
5401 6 | Soplicy!>>~Ach, któż by potem pisnąć śmiał o Targowicy?~Bracie,
5402 12| Teraz ostrzegam: jeśli piśniesz jedno słowo,~Ażeby ślub
5403 2 | Soplicą układy,~Choćby do pistoletów przyszło lub do szpady!~
5404 5 | że popsuty,~Zająkał się i piszczał, im daléj, tem gorzéj.~Goście
5405 1 | to nie zawadzi;~Bliskość piwnic wygodna służącej czeladzi.~
5406 5 | rzekł Klucznik - ogromne piwnice,~Ale puste! Bo wino wypili
5407 8 | Szturm i rzeź - Gerwazy piwnicznym - Uczta zajazdowa.~ ~ ~
5408 4 | stawione krzywo~Jako w wieży pizańskiej, nie podług modelów~Greckich,
5409 12| pomuchl, figatelów,~Cybetów, piżm, dragantów, pinelów, brunelów;~
5410 7 | chrzciny,~Którzy mię po pjanemu chcieli w Preglu topić".~"
5411 5 | przyjacielem.~Tylko stary pjanica, gdy już spali trzewa,~Brzydzi
5412 7 | widziałem, do stołu z nim siada;~Płacił za włość podatki, a nie
5413 6 | więc folwarku i nie przyjął płacy;~Sam wróciwszy do domu,
5414 5 | Strwożone kobiety~W prośby, w płacz; Telimena, krzyknąwszy: "
5415 1 | Niż tu syn ojca; po psie płaczą szczerze~I dłużej niż tu
5416 1 | powróciłaś cudem~(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę~Ofiarowany,
5417 11| modnego stroju, aż wymogła płaczem,~Że ją tak zostawiono, w
5418 10| topole,~Co pierwej, jako płaczki przy grobowym dole,~Biły
5419 1 | ściskała,~Zanosząc się od płaczu! On za stołem siadał~I dziwniejsze
5420 8 | dworze;~Szlachta głodna plądruje, zabiera, co może.~Kropiciel,
5421 12| ich odprawię, biedni będą płakać;~Lud przy innej muzyce nie
5422 5 | zawisnąwszy oburącz na łonie,~Płakała i śmiała się na przemian
5423 8 | objąwszy się i łzami rzewnemi~Płakali, Robak ręce Sędziego całował,~
5424 5 | się jeszcze Pański honor plami,~Że Pan jadasz i pijasz
5425 6 | owadów czarnych; w każdej plamie~Siedzi we środku kula jak
5426 4 | Woda tych studni sklni się, plamista rdzą krwawą.~A z wnętrza
5427 8 | świeckim.~ ~Owoż astronomowie planetę, kometę,~Uważają tak jako
5428 8 | Ważył z kolei wszystkie planety i ziemie,~Nim w przepaściach
5429 12| zrobić~I wedle własnych planów po polsku ozdobić.~Serwis,
5430 3 | krągłe, białe, szerokie i płaskie,~Jakby mlekiem nalane filiżanki
5431 7 | stroju;~Na sukni orzechowy płaszcz włoskiego kroju,~Szeroki,
5432 2 | siedział biedny zając,~Płaszcząc się pod kamieniem, uszy
5433 3 | czyszczą i jedzą~Lub na płaszczach i siodłach śpią próżni kłopotu,~
5434 9 | chyli,~Wierni go towarzysze płaszczami okryli;~Mierzy nie w żebro,
5435 9 | głów konfederatki,~Z pleców płaszcze, kontusze, nawet taratatki.~
5436 9 | strwożeni, Klucznik goni, płata;~Oni biegną dziedzińcem,
5437 5 | zaraz po tych zauszniczkach płatnę!~Fora za drzwi! do korda!
5438 1 | pazurów~Zostawiano dla płatnych sług i dworskich ciurów;~
5439 4 | górze zaś ptastwa gromady~I płazów choć po parze, są też i
5440 1 | którą powinna młodź dla płci nadobnej;~Zwłaszcza gdy
5441 3 | krata ze srebra i złota pleciona,~A powiewna od wiatru jak
5442 5 | zebrane bławatki~Uwiązawszy w plecionkę daje Telimenie;~Ta ją do
5443 9 | pozdzierać z głów konfederatki,~Z pleców płaszcze, kontusze, nawet
5444 10| Moskwa kijmi zraniła me plecy,~Raz już wiedli na Sybir;
5445 2 | stary, lecz krępy i bardzo pleczysty.~Właśnie kiedy Asesor podbiegł
5446 12| wkradał,~Żeby patrzeć, jak ona pleła swe ogródki,~Rwała ogórki
5447 5 | synowca - wołał Hrabia - całe plemię~Wyzywaj!" - "Zamek - wołał
5448 4 | rozrastają na świat ich plemiona;~W niej, jak w arce Noego,
5449 11| kieszeni portefeuille z plikami papierów,~Rozłożył je, ołówek
5450 8 | żart tylko, nie rozpusta płocha,~Lecz miłość; niech wiem,
5451 3 | Służące do przechadzki opończe płócienne,~Którymi osłaniają po wierzchu
5452 Ob| robi z rozczynu owsianego; płócze się wodą, aż póki nie oddzielą
5453 4 | przynajmniej para chowa się dla płodu.~W samym środku (jak słychać)
5454 10| ołtarzów Hymena zapalić płomienie,~Ale mi dał zbyt piękny
5455 4 | na kształt baldakimu.~Nad płomieniem oszczepy złożono w koziołki,~
5456 10| pożegnaniu,~Jako ostatni płomyk życia przy skonaniu!~Raz
5457 11| dwa serduszka z grotem i płomykiem,~Dane dla Zosi, gdy Sak
5458 4 | same całe jak róże się płonią.~ ~Tadeusz spał pod oknem;
5459 5 | gołębie białe, które w biegu płoszy,~Leciały jak przed wozem
5460 6 | sterczy bez wrot, ogrody bez płota,~Nie zasiane, na grzędach
5461 1 | drobny, w cyfrę powiązany płotek~Połyskał się wstążkami jaskrawych
5462 4 | Znajdzie się tam półsztuczek płótna, masła faska,~Baran lub
5463 9 | nieraz dobrze stuknie,~I po płótnie tak utnie, jak i po kapturze,~
5464 11| Wycz-ha!"~Zając smyk zza płotu~Na łąkę, charty za nim,
5465 4 | w głąb pół brzucha~I do płuc wysłał z niego cały zapas
5466 9 | niedźwiedź, bo miał silne płuca.~Ryczał: "Zdrada!" Wnet
5467 5 | co u nas dotąd gościło, plugastwem;~Przypomnij tylko sobie,
5468 4 | ciągle dymi, zionąc woń plugawą,~Od której drzewa wkoło
5469 11| wieśniacy ciągnący na jarzynę pługi~Nie cieszą się, jak zwykle,
5470 1 | gwiazdy, widać z liczby pługów~Orzących wcześnie łany ogromne
5471 10| rękojeść ściskałem,~Chcąc plunąć na tę przyjaźń i wnet szabli
5472 5 | oścień skróś piersi przekole,~Pluska się i nurtuje, myśląc, że
5473 7 | wyrzynać". - "Kropidłem~Pluskać" - dodał Kropiciel. - "I
5474 10| niedźwiedzie. ~ ~A już deszcz wciąż pluszczy,~Jak z sita, w gęstych kroplach;
5475 12| szwadronu, Dwernicki,~I dowódca plutonu, porucznik Różycki,~Potrafili
5476 9 | jak słychać) po polsku Płutowicz,~Lecz przechrzcił się; łotr
5477 1 | rozum w mękach długich,~Plwają na siebie i żrą jedni drugich!~ ~
5478 5 | szkło dźwięknąwszy pękło, płyn w oczy mu prysnął.~Rzekłbyś,
5479 6 | póki Ponarom stać, Niemnowi płynąć,~Póty w Litwie Sopliców
5480 1 | się w Niemnie~I nurkiem płynął na brzeg Księstwa Warszawskiego,~
5481 4 | Gdy więc na jednym promie płynęli Wilejką,~Pyta sąsiada: kto
5482 1 | porządkiem;~Bo choć zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem,~Wiedział,
5483 2 | moki i gęstość miodowego płynu.~Wiadomo, czem dla kawy
5484 9 | Odwrócił się i spuścił ostrze płytkiej stali~Między głowę Chrzciciela
5485 2 | twaróg gruzłami posiekany pływa.~ ~Zaś dla mężczyzn więdliny
5486 2 | zdała się nie stąpać,~Ale pływać po liściach, w ich barwie
5487 3 | jak krwawnik,~I podobna pływaczce, która do kąpieli~Zimnej
5488 4 | koniec w niewidzialny otwór pnia przepada,~Jak wracająca
5489 2 | zbyt wcześnie, jeszcze na pniu stoi zboże~I mnóstwo sznurów
5490 5 | poczekaj, Ciociu, niech no się pobawię~Trochę z ludźmi, obaczysz,
5491 4 | Wszyscy pomimo zakazu~W las pobiegli. Trzy strzelby huknęły od
5492 1 | podmurowany;~Świeciły się z daleka pobielane ściany,~Tym bielsze, że
5493 8 | markietankę?" "To my się pobierzem" -~Rzekła mu Telimena. "
5494 7 | Tylko zgodźcie się, dalbóg, pobijem na druzgi~Moskala; Brzytew
5495 4 | Napoleon, sam wszystkich pobiwszy, nareszcie~Powie: <<Obejdę
5496 2 | przyciągnąć za uszy;~Staje pobladły, drżący i prawie bez duszy.~<<
5497 4 | już się na łby spuszcza;~Pobledli, w tył skoczyli, i gdzie
5498 4 | się szynkiem,~Przy tem w pobliskiem mieście był też podrabinkiem,~
5499 11| doścignąć Moskala.~ ~W mieście pobliskim stanął główny sztab książęcy,~
5500 8 | Rozprawim się; a jeśli Bóg pobłogosławi,~Ukarzę go, a potem za Łososny
5501 5 | Żegnając po łacinie, stół pobłogosławił;~Mężczyznom dano wódkę;
5502 5 | skończył i z pustego zszedł pobojowiska,~Kędy zostały trupy, ranni
5503 11| ten pochodził w części z pobożności ludu,~A w części z ciekawości:
5504 2 | Tak zginął pan potężny, pobożny i prawy,~Który miał w domu
5505 3 | wielkim zatrudniać się sporem:~Pobrawszy się pod ręce Rejent z Asesorem~
5506 4 | dźwięczący, rześki - to pobudka;~Potem jęki po jękach skomlą -
5507 12| złote, srebrne? gdy trębacze~Pobudkę Kościuszkowską trąbią ci
5508 4 | zdarzył tak dziwny przypadek,~Pobudowawszy karczmę nazwali N i e d
|