109-boryk | borzd-czelu | czem--dziec | dzied-grota | grote-kaszy | katan-krzyk | krzyw-mater | matko-napas | napel-obraz | obreb-osnut | osobi-pobud | pobyc-pospo | posre-przes | przet-rosol | rosom-sedzi | sejma-sposo | spost-szkod | szkol-uciek | ucier-wertu | wesel-wszcz | wszed-zaboj | zabok-zawst | zawsz-zolni | zolta-zzyma
bold = Main text
Ksiega grey = Comment text
7539 2 | karkach;~Ścigałem ich na sejmach, zajazdach, jarmarkach;~
7540 6 | zuchwały,~Co rozpędzał sejmiki, gwałcił trybunały,~Przyjąwszy
7541 7 | krzycząc: "Czekać! zwlekać!~Sejmikować! Hem, trem, brem, a potem
7542 7 | się wielkie skutki wymowy sejmowej - Protestacja starego Maćka -
7543 7 | jakby cara zrucić".~ ~"Tu sęk! - krzyknął Kropiciel -
7544 6 | gospodarstwa.~Wiedział także sekreta strzelców i lekarstwa,~Przyznawano
7545 12| którego pan Wojski z dziwnemi sekrety~Wrzucił kilka perełek i
7546 4 | niedźwiedzią; ja rękami memi~Jako sekundant skórę rozciągnę na ziemi~
7547 4 | za owego czasu.~Ja byłem sekundantem; jak się wszystko działo,~
7548 4 | Oba tęgo strzelali. - <<Sekunduj, Hreczecha!>>~<<Zgoda -
7549 1 | Dobra, całe zniszczone sekwestrami rządu,~Bezładnością opieki,
7550 12| od Jafeta, my szlachta od Sema,~A więc panujem jako starsi
7551 5 | urodzeniem równa,~Z domu senatorskiego, jest dygnitarzówna.~Jeżeliby
7552 11| dotąd widzę, piękna maro senna!~Urodzony w niewoli, okuty
7553 11| słońca weszło. Jeszcze nieco senne~Przymruża się, drżąc wstrząsa
7554 4 | Słupem ognistym, prosto sennemu na czoło;~On jeszcze chciał
7555 4 | gdzie kazano;~O towarzyszu sennym całkiem zapomniano.~ ~On
7556 3 | Panie Bracie,~Jest w tym sens jaki? Czy wy Boga w sercu
7557 6 | Wznosi się nad tumany jako sęp nad chmury.~ ~Woźny już
7558 5 | I tym omykiem ćwiczy po sercach jak biczem.~Siedzieli z
7559 11| wsławić:~Biesiadę godną miłych sercom polskim gości~I odpowiednią
7560 11| Dobrzyński pyszni~(Były tam dwa serduszka z grotem i płomykiem,~Dane
7561 9 | trójkąt Rykowa.~ ~Ku tej sernicy Wojski z Woźnym milczkiem
7562 9 | otarłszy śniadanie z ust końcem serwety,~Obrócił śmiejące się oczy
7563 12| u was w Litwie są takie serwisy~I wszyscy takim starym ucztują
7564 9 | szeregi,~Leżą drwa, trupy, sery białe jako śniegi,~Krwią
7565 4 | znowu: jakby w rogu były setne rogi,~Słychać zmieszane
7566 3 | zawołał Sędzia - hej! konno, setnika!~Jutro na brzask obława,
7567 7 | piją, ci Hrabiemu życzą~Lat setnych, wszyscy: "Hajże na Soplice!"
7568 5 | Drugi rękaw i poły u szyi sfałdował~I pierś surdutem, jakby
7569 12| rąbkowych firanek,~Przejrzysty, sfałdowany, po wierzchu perłowy,~Po
7570 8 | się, grając jako harmoniki sfera;~Ucho Zosi rozróżnia wśród
7571 1 | śmiała zwrócić lotów,~W sferę okropną nawet ptakom grzmotów.~ ~
7572 3 | Sztukmistrz musi ulecieć w sfery ideału!~Nie wszystko, co
7573 2 | dworem otoczeni,~Często siadali w krzesłach w poobiedniej
7574 9 | to czas podobno śniadać?~Siadam za stół i proszę wszystkich
7575 2 | nocną;~Udrapowany płaszczem siadłbym na ruinach,~A ty byś mi
7576 11| jak i skartabela,~Co by siał infamiją na obywatela;~A
7577 6 | zeszedł z drogi i wzdłuż sianożęci~Krąży około domu: pałkę
7578 10| kopije błyszczące i deszcze siarczyste,~A kiedy się rozsławisz
7579 5 | otrząsać,~Na koniec na murawie siąść i owad łowić.~ ~Nie mógł
7580 12| jęczy,~Jak kilka much, gdy z siatki wyrwą się pajęczéj.~Lecz
7581 6 | kuropatwy, które łowił w sidła,~I polując na zwierza. ~ ~
7582 3 | rzucić:~Tak ptasznik patrzy w sidło, kędy szczygły zwabia,~I
7583 7 | dalbóg! ja kropię, a ty siecz,~I tak szach mach, plusk
7584 9 | grzmi, już Brzytwa błyska,~Siecze Rózga, od dworu wpada szlachty
7585 9 | się zowie,~A jest razem sieczkarnią, ma cepy i noże,~Razem i
7586 5 | Sopliców tych porzniem na sieczkę".~ ~"Brawo! - rzekł Hrabia. -
7587 6 | sztyki rzezał na kształt sieczki~I której żartem skromne
7588 4 | wczasu;~Nie giną nigdy bronią sieczną ani palną,~Lecz starzy umierają
7589 7 | szeroki~Na całą piędź, a sieczny na obadwa boki.~Widocznie
7590 6 | sprawę ojcu Maciejowi.~ ~Siedemdziesiąt dwa lat liczył Maciej, starzec
7591 6 | k o ś c i e l e.~Potem z siedemset dziewięćdziesiąt czwartym
7592 2 | żartuje, co? Zamek, Horeszków siedlisko,~Ma pójść w ręce Sopliców?
7593 11| wstrząsa swe rzęsy promienne,~Siedmią barw błyszczy razem: szafirowe
7594 8 | Waszeci~Zaraz w ślepiach jak w siedmiu kościołach zaświeci".~ ~"
7595 Ob| szesnastym i na początku siedmnastego wieku w epoce kwitnienia
7596 5 | się zabawim. Dwa lata tu siedzę,~Jakąż bitwę widziałem?
7597 5 | nagle Telimena zrywa się z siedzenia,~Rzuca się w prawo, w lewo,
7598 11| Poduszeczka z rubrontu wyścieła siedzenie,~A kiedy na łęk wskoczysz,
7599 1 | ławach cztery ich rzędy siedziało,~Trzeba było rzęd ruszyć
7600 12| nie weźmiesz i na koń nie siędziesz,~Przynajmniej z kolegami
7601 11| miękkim puszku~Między kulami siedzisz wygodnie jak w łóżku;~A
7602 4 | puszczy, która, jako oko sięga,~Czerniła się na całym brzegu
7603 4 | znów do góry~I czarną łapą sięgał Hrabiego włos płowy.~Zdarłby
7604 6 | Nie dziw tedy, że czy to siejbę rozpoczynać,~Czy wiciny
7605 6 | łąka,~Rząd kosiarzy otawę siekących wciąż brząka,~Pogwizdując
7606 4 | sztucznie składa.~Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta,~Która,
7607 12| tryumfalnym,~Potem gęściej siekł stróny jak deszczem nawalnym;~
7608 8 | Inni już śpią. Tadeusz po sieniach się zwija,~Chodząc jako
7609 11| leży bez ducha,~A charty mu sierć białą targają spod brzucha.~ ~
7610 4 | składają pióra, czworonogi sierci.~Niedźwiedź, gdy zjadłszy
7611 6 | zaciężne chłopstwo! Tylko że siermięgi~Nie noszą, lecz kapoty białe
7612 12| wynagrodzić~I czem twoje sieroctwo i wdowstwo osłodzić?"~ ~"
7613 8 | uwiódł i teraz porzucasz sierotę,~To nic! Jesteś mężczyzną,
7614 2 | znać innych prócz kosy i sierpa rynsztunków~I innych gazet
7615 9 | dwóch rur raz po raz dwóch sierżantów sprząta,~Mierzy to po galonach,
7616 11| nowe stada, jakby gilów, siewek~I szpaków, stada jasnych
7617 3 | podjeżdża na dropie,~Albo na siewki idąc, przy koniu się kryje,~
7618 10| gorączka.~Wierzaj mi, wielką siłę ma ślubna obrączka.~ ~Ja
7619 12| Podkomorzy zostać przy niej sili;~Zazdrośnicy już z pierwszej
7620 10| jak nasze szlachcianki,~Silna i zdrowa! gdyby ucieczki,
7621 5 | Podniosłszy w górę ławę ramiony silnemi,~Okręcił się jak wiatrak,
7622 1 | wiadomo, krzepcy, otyli i silni,~Do żołnierki jedyni, w
7623 5 | Klucznik na psotę~Jeszcze silniej pociągnął drugiego ciężaru;~
7624 4 | Tadeusz utrzymywał, że będąc silniejszy~I do robienia ciężkim oszczepem
7625 9 | sposobie~Rwania więzów, był silny bardzo, ufał sobie.~Przemyślał
7626 9 | duszy,~Chociaż byli chwytani silnymi rękoma~I przewracani jako
7627 11| urzędzie,~Już włożył mundur siny z polskiemi wyłogi~I ciągnął
7628 3 | jedzą~Lub na płaszczach i siodłach śpią próżni kłopotu,~A wodze
7629 3 | kryje,~Strzelbę złoży na siodle lub pod końską szyję,~Niby
7630 7 | KSIĘGA SIÓDMA~RADA~Treść:~Zbawienne rady
7631 Ob| od właściwych wsi, czyli sioł, osad wiejskich.~ ~ ~Ks.
7632 6 | Dobrzyńskimi, dom jego nad siołem~Panował, stojąc między karczmą
7633 7 | Szlachty, proszę ze mną.~Moja Siora powiła małego Jankielka,~
7634 4 | Domejki ożenił,~Domejko pojął siostrę szwagra, Dowejkównę,~Podzielili
7635 8 | Niżej zaś - niedoperzów siostrzyczki, ćmy, rojem~Wiją się, przywabione
7636 10| osina drżąca wstrząsa liście siwe.~ ~Bydło, zwykle do domu
7637 4 | mnie srebrzył się tu mech siwobrody,~Zlany granatem czarnej
7638 2 | dworzanów;~Starzec wysoki, siwy, twarz miał czerstwą, zdrową,~
7639 2 | powinny dla mych włosów siwych;~Bo znałem większych dawniej
7640 5 | sam siebie, jak na koniu siwym,~Z podniesionym nad głowę
7641 6 | jaskółcze, u progu króliki~Białe skaczą i ryją w niedeptanej darni.~
7642 7 | takt kiwał głową:~ ~"Cicho! skądże ta cała nowina pochodzi?~
7643 8 | należy.~Ale jechać dziś, skądżeś Waszeć tak się zaciął?~Przed
7644 3 | Paliło mu się w głowie, skakało w nim serce;~Tyle wdzięków
7645 3 | wody~I straszne Pauzylipu skaliste wydroże!~To, Hrabio, kraj
7646 3 | równinie,~Malujesz tylko jakieś skały i pustynie".~ ~"Przyjacielu! -
7647 2 | na cel, zbójca stał jak skamieniały!~Dwa razy dałem ognia, i
7648 3 | dębów, przodków swoich, skamieniałych trupach.~ ~Pan Tadeusz kręcił
7649 3 | lecz sztukę znającej osoby;~Skąpa w pochwały, lecz nie szczędziła
7650 12| cierpi zbytków,~Je jak Żyd, skąpi gościom potraw i napitków,~
7651 9 | postrzałów nadaremnych skąpić,~Kryć się za płoty, studnię,
7652 1 | na wychowanie niczego nie skąpił.~On wolał z flinty strzelać
7653 2 | Mopanku, że Pan grosza skąpisz~Na proces i ten zamek Soplicom
7654 8 | Tadeusz lubić,~Chciała go skarać, ale nie myśliła zgubić;~
7655 9 | Skarzę go, jakom zbójców skarał pod opoką,~Którą Sycylijanie
7656 4 | Polski; sam Pan Bóg tak każe.~Skarbcem Ojczyzny zawsze są Jego
7657 12| rzędy, cudne karabele,~Skarbczyk Stolnika, w ziemi skryty
7658 4 | chce kościoł rozwalać i skarbiec zabierze,~Bo to wszystko
7659 4 | sejmików~Przyjaciele Dowejki skarbili stronników,~Szepnął ktoś
7660 11| do lotu wydęte,~U dłoni skarbowane i wstążką opięte;~Szyja
7661 5 | zdajcie, ja go należycie skarcę;~A Waszeć, panie śmiałku,
7662 8 | sumnienie;~Lecz czuł, że po tych skargach tem mocniej ją zbrzydził;~
7663 4 | tracą liść i korę;~Łyse, skarłowaciałe, robaczliwe, chore,~Pochyliwszy
7664 11| Karzących tak militem, jak i skartabela,~Co by siał infamiją na
7665 8 | Telimenie,~Że go słusznie skarżyła, mówiło sumnienie;~Lecz
7666 11| żołnierze mimo utrudzenia~Skarżyli się, że król im marszu nie
7667 Ob| uwolnieni są zaraz zapisywani w skazki dóbr stołowych cesarskich
7668 3 | roli padnie na krzemienia skibę~Lub śród zielonej łąki w
7669 10| tarzają się, ryją,~Rwą skiby, robią otwor wichrowi trzeciemu,~
7670 10| Westchnęli; na znak zgody głowami skinęli.~ ~Polak, chociaż stąd między
7671 8 | potem i ksiądz Bartochowski,~Składając panegiryk na tryumf krakowski,~
7672 11| w jakim dziś w kaplicy~Składała snop wiosenny dla Boga Rodzicy.~
7673 12| mój Scyzoryk u nóg Twoich składam,~To jest, co najdroższego
7674 11| stryj i ciotka do tego cię skłania;~Ale małżeństwo, Zosiu,
7675 12| potrawy".~ ~Na to Wojski, skłaniając aż do ziemi laskę:~"Jaśnie
7676 5 | duszach.~ ~Znowu wzrok mu skleił się, zadzwoniło w uszach -~
7677 4 | chmury;~Wicher kędyś nad sklepem szalał nieruchomym,~Jękiem,
7678 3 | Wysuwają nóg rzędy i po niebios sklepie~Przelatują jak tabun rumaków
7679 1 | jeszcze dobrze zachowana,~Sklepienie całe - wprawdzie pękła jedna
7680 1 | jak refektarz, z wypukłym sklepieniem~Na filarach, podłoga wysłana
7681 7 | kontuszów pasy,~Na nich ze sklepu karczmy beczki wydobywa~
7682 4 | siedzą).~Woda tych studni sklni się, plamista rdzą krwawą.~
7683 8 | Bóg wie o co do zębów się skłócą;~To stojąc w kątkach jakby
7684 11| tem słowo,~Chcąc Asesora skłócić z Rejentem na nowo;~Ale
7685 5 | się Hrabia z Podkomorzym skłócił~I Sędziemu pogroził, Wojski
7686 4 | na Adama, nim się z nim skłóciły.~Szczęściem, człowiek nie
7687 3 | dłoniach oparła,~Z głową w dół skłonioną; na dole, u głowy,~Błysnął
7688 10| wołał Ryków - cała rota skłuta!~Moja rota! A wszystko z
7689 4 | zręcznie ciesielskim wyrzezane sklutem,~Krzywe jak szabasowych
7690 5 | Wtem do Podkomorzego skoczą przyjaciele;~Sędzia porwał
7691 12| Polonez Trzeciego Maja! - Skoczne dźwięki~Radością oddychają,
7692 5 | szczęście~Zosia, widząc szturm, skoczy i litością zdjęta~Zasłania
7693 5 | wstydu nie zrobiła".~ ~Zosia skoczyła z miejsca i klasnęła w dłonie,~
7694 8 | Waci Zosię! He! cóż, nie skoczysz z radości?"~ ~Tadeusz rzekł
7695 3 | pięć dni pańszczyzny".~ ~"W skok - krzyknął Podkomorzy -
7696 9 | Litwini! Górą, górą Litwa!"~Skołubowie zaś, widząc, jak waleczny
7697 7 | się przybyłego szlachcica Skołuby:~ ~"Cóż to, Państwo Dobrzyńscy!
7698 4 | pobudka;~Potem jęki po jękach skomlą - to psów granie;~A gdzieniegdzie
7699 12| ogromny w półtrzecia arkusza.~Skomponował go rymem podoficer młody,~
7700 10| ostatni płomyk życia przy skonaniu!~Raz ostatni dotknąwszy
7701 6 | cesarskiej rady,~Że się na niczem skończą wszystkie te układy,~Że
7702 10| Waćpana,~Abyś został; wnet skończę, ledwie mam dość mocy~Zakończyć...
7703 1 | się na sądy graniczne~Dla skończenia dawnego z panem Hrabią sporu;~
7704 2 | Bernardyna trwożył,~Aż gdy skończono powieść, pamfila położył,~
7705 11| szczwaczów charty;~Otoż skończony spór wasz długi i zażarty;~
7706 11| rzecze:~"Iż proces nasz skończy się dziwnie, ja nie przeczę;~
7707 11| Jadwiga,~To się bez sądów owa skończyła intryga.~ ~Dobrze, gdy strony
7708 6 | Z układów kwita, już je skończyłem, zerwałem".~"A to co? -
7709 10| walny w Warszawie zwołany,~I skonfederowane Mazowieckie Stany~Wyrzeką
7710 12| Przeciwko zgodzie tonów skonfederowany;~Aż Klucznik pojął mistrza,
7711 2 | zajętą miał głowę;~Nosił skórzaną plackę: czasem w miejscu
7712 4 | myśliwskiem, na niedźwiedziej skórze~Leżał, słuchając pieśni
7713 1 | Tam konie rżące lecą ze skoszonej łąki;~Wszystko bieży ku
7714 11| winem sagany,~Leją w kotły, skowrody, w rądle, dym wybucha;~Dwóch
7715 2 | głęboko w niebie schowany skowronek;~Ówdzie orzeł szerokim skrzydłem
7716 4 | rażone widokiem,~Uciekają skowycząc, z obłąkanym wzrokiem;~I
7717 2 | chartów, wypadłszy, wesoło skowycze;~Widząc rumaki szczwaczów,
7718 4 | Doszli zwierza; wrzask znowu, skowyt; zwierz się broni~I zapewne
7719 5 | pogrozi, psiarnia pierzcha ze skowytem:~Tak i Gerwazy z groźną
7720 3 | kędy przyszedł, ale drogę skracał,~Stąpając po jarzynach,
7721 6 | jak człowiek roztropny,~Aż skradłszy się do okna, wpadł w ogród
7722 12| wesoło,~Rozkręcało się, znowu skręcało się koło,~Jak wąż olbrzymi,
7723 5 | zioło zatrute wypija,~Potem skręci się w kłębek i na drodze
7724 1 | nieraz tak się zręcznie skręcił jednym razem,~Jakby "prawo
7725 9 | po czasie!~Bo już był skrępowany we swym własnym pasie;~Przecież
7726 12| wypowie,~Chyba pędzel by skreślił te tiule, ptyfenie,~Blondyny,
7727 12| zewsząd obwijają tanecznemi skręty;~Więc gniewa się, prawicę
7728 8 | miałam dni me własną ręką skrócić!~Gdy mnie kochasz, mój drogi,
7729 5 | i żegna z weselem,~Jak skromną ucztę, którą dzielim z przyjacielem.~
7730 6 | sieczki~I której żartem skromne dał imię R ó z e c z k i.~
7731 12| ziemianka!"~A na to Zosia rzekła skromnie:~"Jestem kobietą, rządy
7732 3 | r y d z a; ten wzrostem skromniejszy~I mniej sławny w piosenkach,
7733 1 | jutrzenką napotka się ranną;~Skromny młodzieniec oczy zmrużył
7734 11| z pokrowca~I zawiesił na skromnym krzyżyku grobowca~Uwiązaną
7735 11| środkiem czoła bladnie,~Prawą skronią złożone na wezgłowiu cieni,~
7736 5 | się zniżył,~Usta trafem ku skroniom Telimeny zbliżył -~W tak
7737 7 | Na kim się mleło, na was skrupi.~To póki o wskrzeszeniu
7738 9 | ciska wrogowi pod nogi.~Skruszył kość; już Proporszczyk szponton
7739 6 | zdybany w kapuście~Skacze skryć się w konopiach bezpieczniej
7740 12| duszo zmiennicza!~I nie skryjesz ze wstydu pod ziemię oblicza?~
7741 4 | herbie - wołał Podhajski - to skryta~Aluzyja, że w rodzie bywał
7742 6 | a strzelców zna fortele skryte,~Bieży, staje, przysiada
7743 8 | jeżeliby badał serca swego skrytość,~Może by się w tej chwili
7744 12| Skarbczyk Stolnika, w ziemi skryty od grabieży;~Pani Zofiji
7745 8 | ziemi przybliżać,~Aż oboje, skrywszy się pod zasłonę ciemną~Jak
7746 8 | ciemno Waści,~To Scyzorykiem skrzesam ognia, że Waszeci~Zaraz
7747 8 | Unoszony jak kółmi gęsich skrzydeł ruchem,~Zdaje się być chochlikiem,
7748 3 | babkami, których poczwórne skrzydełka,~Lekkie jak pajęczyna, przejrzyste
7749 2 | usiadły motyle,~Trzepiecąc skrzydełkami, na których się mieni~Z
7750 3 | Które na wyobraźni unosi się skrzydłach,~Poleruje się gustem, wspiera
7751 11| obawie,~Skąd w królestwie skrzydlatem tyle zamieszania,~Jaka burza
7752 8 | Zdaje się być chochlikiem, skrzydlatym złym duchem.~ ~Ale rzeź
7753 2 | Półgęski tłuste, kumpia, skrzydliki ozoru,~Wszystkie wyborne,
7754 4 | dajecie do moskiewskiej skrzyni".~"Kat by dał! - krzyknął
7755 4 | istna Noego czworogranna skrzynia,~Znany dziś pod prostackiem
7756 12| W zamku wiem ja pewną skrzynię,~W której jest Horeszkowskie
7757 1 | tak grać lubiła,~Że przy skrzypeczkach gąski pogubiła,~O tej sierocie,
7758 12| konia w zawód puścił po skrzypicy.~Na to hasło stojący obok
7759 7 | przynieść kozicę, basetlę, dwie skrzypiec,~A pan Maciej Dobrodziej
7760 9 | Rozciągnęły się, nawet skrzypnęły powrozy,~Ale nie pękły!
7761 6 | Hrabiemu głośno odczytywa:~O skrzywdzenie honoru, zelżywe wyrazy,~
7762 6 | całym~Z Hrabią, daj pokój; skrzywdził mnie, już zapozwałem,~Czyż
7763 9 | Szlachta za nim: <<Ura!>>~Skrzywdzili mnie - a co? wpadł w me
7764 3 | śmiejący rąk podnieść ani głowy skrzywić,~Aby się etykiecie niczem
7765 11| cąbry dzicze i jelenie;~Ci skubią stosy ptastwa; lecą puchów
7766 5 | tryumfującym rzuca się hałasem~I skubie go po kudłach, zwierz zwraca
7767 7 | lasach rozpierzchniony,~Skupia się, zbiera, łączy dla wspólnej
7768 3 | rysunków zbiorku,~Które zewsząd skupiałam: mam ich dosyć w biorku".~ ~
7769 12| ją żołnierze, wiara się skupiła~Wkoło mistrza; słuchają,
7770 11| miłostki; więc ze łzami prawie~Skupili się do stołu, patrzyli ciekawie.~
7771 2 | We dwóch izbach dwa różne skupiły się grona:~Starszyzna, przy
7772 9 | zebrał się sam w sobie,~Skurczył się, a karabin porwał w
7773 9 | żupany. I tak szlachta, skuta w kłodzie,~Siedziała rzędem,
7774 8 | Nakładają sto ognisk, warzą, skwarzą, pieką,~Gną się stoły pod
7775 3 | nie widziano wroga,~Tylko skwarzyła słońca letniego pożoga,~
7776 4 | niewidzialne,~Dzieci swe ślą dla osad za granicę lasu,~
7777 10| tak ją rodzice pieścili,~Słaba, lękliwa! był to robaczek
7778 8 | opowiadał;~Chociaż wieczorem słaby miał wzrok Wojski stary~
7779 5 | im drogę~I na tym szańcu słabym utwierdziwszy nogę:~"Wara! -
7780 6 | że Jacek chciał do wojska słać syna,~Potem w Litwie zostawił:
7781 1 | gonił~I znowu je na drobnych śladach zatrzymywał,~Myślał o nich
7782 9 | wzniosłszy, szlachta rusza jego śladem,~Jegry, przypuściwszy ich,
7783 6 | obronny! Pełno wszędzie śladów,~Że wielkich i że częstych
7784 12| zazdroszczą, biegą w jego ślady,~On by rad ze swą damą wymknąć
7785 7 | dobrodziéj:~Kogoż on komisarzem słał do swych dóbr pińskich?~
7786 8 | na czele,~Zwani niegdyś u Sławian: Lele i Polele;~Teraz ich
7787 3 | udziału;~Aż gdy zaczęto sławić cudzoziemskie gaje~I wyliczać
7788 4 | pewnie z Kowna rodem,~Miasta sławnego w świecie tabaką i miodem.~
7789 12| pamiątka tylko owych biesiad sławnych,~Które dawano w domach panów
7790 2 | moim słyszał Scyzoryku,~Sławnym na każdym sejmie, targu
7791 3 | szczyrem koralowym, i zielonym ślazem,~Których kształty i barwy
7792 8 | no sama, wszak nas widzą, śledzą,~Czyż można tak otwarcie?
7793 9 | Cofa się, Gifrejtera ruch śledząc oczyma,~Sam słania się na
7794 6 | Intryguje i pono Tadeuszka wabi;~Śledzę ją; albo może bierze się
7795 10| ciekawa z głębiny alkowy~Śledziła przez szczelinę tajemne
7796 3 | Przepraszać, że jej kroków śledziłem ukradkiem,~I dziękować,
7797 8 | biega,~Aż go po długich śledztwach za piecem dostrzega.~Wnet
7798 9 | okradzenie kasy~Byłem pod śledztwem, miałem wielkie ambarasy,~
7799 2 | mały czynownik siedzący na śledztwie;~Trzymał kilkoro chartów;
7800 9 | Daremnie w tył Kropiciel ciska ślepe razy,~Chwieje się - a wtem
7801 8 | ognia, że Waszeci~Zaraz w ślepiach jak w siedmiu kościołach
7802 10| kłębuszkiem, mruczy, krwawe ślepie~Wyiskrza, wąsy rusza i ogonem
7803 10| wodził,~Na koniec, jakby ślepym chciał uderzyć ciosem,~Zasłonił
7804 3 | spozierał:~"Miałożby to cudowne, śliczne widowisko~Zginąć albo zmienić
7805 2 | Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,~Na nich kurzące
7806 10| trochę ludzkiej duszy,~Jak ślimak rogów!~ ~Ach! kto choć na
7807 10| wrzała, że ja obracałem~Ślinę w gębie, a dłonią rękojeść
7808 11| Oczu tylko Wojskiego sen słodki nie bierze ;~Bo Wojski ma
7809 8 | Ale one mnie przeszły tak słodko, tak mile,~Że będą długo,
7810 5 | wdzięczność za pierwsze miłości słodycze!~Ono rozkosz i wita, i żegna
7811 4 | głowy, mózgu rozkroiwszy słoje,~Znalazł kulę, wydobył,
7812 3 | wierzchu kontusze,~A na głowy słomiane wdziali kapelusze,~Stąd
7813 3 | w pasie końcem uwiązana;~Słomiany, podwiązany kapelusz od
7814 2 | w ich barwie się kąpać.~Słomianym kapeluszem osłoniła głowę,~
7815 11| zaroślach szept ciągnącej słomki,~I stada dzikich gęsi szumią
7816 4 | rozłączyć:~Dwóch nas, jak dwóch słońc, pono zanadto na świecie!>>~
7817 5 | zamku, aż rozdnieje,~A ze słoneczkiem stanę w Dobrzyńskim zaścianku".~ ~
7818 10| biegą pierwsze promyki słoneczne;~Wpadły przez szyby jako
7819 3 | świeciło ogórki:~Jako promień słoneczny, wykradłszy się z chmurki,~
7820 11| część Litwy od Grodna po Słonim,~Gdy król rozkazał wojsku
7821 6 | lis bywalec, gdy go woń słoniny wabi,~Bieży ku niej, a strzelców
7822 3 | wsparłszy się oburącz na gałkę słoniową~Trzciny ogromnej, z taką
7823 12| wziął miejsce zaszczytne:~Ze słoniowym poręczem krzesło aksamitne;~
7824 6 | rozściełał na błonie;~Tymczasem słonko z góry tysiącem promieni~
7825 6 | gospodarzom jako wróżby słoty.~Gospodarze już dawno wyszli
7826 11| Z takiemi odezwał się słowami do panny:~ ~"Zofijo, musisz
7827 9 | rubelków, Sędzio, to ostatnie słówko".~ ~Sędzia chciał targować
7828 12| wolności nie dali~Pustej i słownej tylko, jako za Moskali,~
7829 2 | Słowo wiatr, w sporach słównych nigdy nie masz końca,~Szkoda
7830 12| piśniesz jedno słowo,~Ażeby ślub mój zerwać, to jak Bóg na
7831 10| opiekunów zgadza.~Jeśli dziś ślubem pary nie możem uwieńczyć,~
7832 10| Wierzaj mi, wielką siłę ma ślubna obrączka.~ ~Ja sam przed
7833 6 | grzech żałując, musiał był ślubować~Pod absolucją dobra te restytuować.~
7834 8 | żalu za grzechy w spowiedzi ślubował;~Że Bogu i Ojczyźnie poświęcony
7835 12| uszy;~Patrzcie, jako ten słuchacz od gniewu się puszy,~Wzniosł
7836 4 | niewesoło,~Potem zaczęli oba słuchaczom wywodzić:~Jak ich charty
7837 2 | Niewielki oddzielał ich od słuchaczów przedział,~Więc szeptali;
7838 8 | tak podle umiesz kłamać!~Słuchałam pode drzwiami stryja! więc
7839 8 | się wolę.~I ja astronomiji słuchałem dwa lata~W Wilnie, gdzie
7840 7 | zaszkodzą.~Proszę milczeć! Słuchamy! Sprawa na tem zyska,~Pan
7841 8 | taką ciekawą, tak pilnie słuchaną!~Bo do Sędziego nagle któś
7842 8 | ich jazdy.~ ~Dziś mało go słuchano, nie zważano wcale~Na Sito
7843 7 | oklep; Prusak równie,~Nie słuchany, choć jeszcze rozprawiał
7844 9 | drągi wparli w wierzch słupa nadgniły,~Sami, u końców
7845 3 | jak na grobów połamanych słupach,~Na dębów, przodków swoich,
7846 4 | serca, wpadło do ciemnicy~Słupem ognistym, prosto sennemu
7847 9 | u dołu na jednym wielkim słupie wsparta,~Niby gniazdo bocianie.
7848 6 | sztenfle, kurki~I narzędzia ślusarskie, któremi rynsztunki~Poprawiano;
7849 4 | Sławny tam mieszkał ślusarz Polak, który robił~Polskie
7850 8 | Zmarnował przyszłość! Uczuł słuszną zbrodni karę.~ ~W tej burzy
7851 3 | istocie był to piękny pan: słusznej urody,~Twarz miał pociągłą,
7852 8 | połajany tak ostro!... ocenił~Słuszność wyrzutów, sam się przed
7853 8 | Chociaż ku niemu takim słusznym gniewem pała,~Przelękła
7854 5 | polowania".~ ~Wezwano pokojowę i służącą dziewkę;~W naczynie srebrne
7855 3 | tudzież ubiory odmienne:~Służące do przechadzki opończe płócienne,~
7856 1 | Bliskość piwnic wygodna służącej czeladzi.~Tak mówiąc, na
7857 9 | Polakiem, który w carskiej służbie zmoskwicieje.~Płut stał
7858 2 | Policmajster powinność służby swej rozumiał,~Bardzo się
7859 11| sama~I choć jej pomagają służebne kobiety,~Nie mogła w żaden
7860 12| i tej starej ręki,~Która służyła długo, wiernie, Bogu dzięki,~
7861 11| ci Koronijasze~Zawitali! Służyłem ja z nimi przed laty,~Pamiętam,
7862 1 | młodych od stołu i pannom służyło.~Sędzia, z boku rzuciwszy
7863 6 | Litwie Sopliców imieniowi słynąć;~Wnuków, prawnuków będzie
7864 10| chociaż stąd między narodami słynny,~Że bardziej niźli życie
7865 4 | jeszcze słuchali - nareszcie~Słyszą: jeden pies wrzasnął, potem
7866 10| szczelinę tajemne rozmowy;~Słyszała, jak Tadeusz po prostu i
7867 12| muchy,~Wydając ciche, ledwie słyszalne brzęczenia.~Mistrz zawsze
7868 5 | utuliła dłonie,~Choć nie słyszysz szlochania, znać, że we
7869 1 | na wieczerzę.~Rykow jadł smaczno, mało wdawał się w rozmowę,~
7870 8 | nieco, jako twarz młodziana~Smagława i już męskim puchem osypana.~
7871 11| wezgłowiu cieni,~Jeszcze smagławe, lewą coraz się rumieni;~
7872 3 | szkodliwości albo niedobrego smaku,~Lecz nie są bez użytku:
7873 1 | Bijąca z Polski jako dzwon smętarza,~Gdy im prędkiego zgonu
7874 1 | tobie!~ ~Ach! czyjeż usta śmią pochlebiać sobie,~Że dzisiaj
7875 2 | krzyknął Kiryło - to śmiałbyś, hultaju,~Znać się lepiej
7876 8 | trafny strzał dowodzi tylko śmiałe oko,~Biała broń śmiałą rękę;
7877 10| Jacka podczaszyca nogi>>.~Ja śmiałem się, udając, że drwiłem
7878 5 | skarcę;~A Waszeć, panie śmiałku, co wyzywasz starce,~Obaczym,
7879 3 | rzekł Hrabia - racz mej śmiałości darować,~Przychodzę i przepraszać,
7880 5 | młodzież, powstał szmer i śmiechy,~Powtarzano z kolei przestrogę
7881 4 | potrzeba dom oczyścić z śmieci;~Oczyścić dom, powtarzam,
7882 7 | Napoleona, trzeba wymieść śmiecie?~Słyszeliście to wszyscy,
7883 7 | czy rozumiecie?~Któż jest śmieciem powiatu? Kto zdradziecko
7884 4 | przybiegłszy, ze wstydu nie śmieją wznieść oczu,~I zamiast
7885 9 | końcem serwety,~Obrócił śmiejące się oczy na kobiety~I rzekł: "
7886 3 | we dworskiej żałobie,~Nie śmiejący rąk podnieść ani głowy skrzywić,~
7887 12| ciągną ze ściany,~Dziad śmieje się, choć miecza dawno nie
7888 1 | rozweselić.~ ~Tadeusz odpowiadał śmielej, szła rzecz daléj,~W pół
7889 10| skrzywdzić; te oto dukaty~Śmieliśmy złożyć, wiedząc, żeś człek
7890 5 | puszczyk, a na swoich wiorach~Śmielszy jest aniżeli puszczyk w
7891 8 | człowiek podły!"~ ~Na obelgę śmiertelną dla uszu szlachcica,~I której
7892 2 | Idąc na rozstrzygnienie śmiertelnego sporu;~Nikt ze słów zawziętości
7893 12| Jestem żołnierz, jesteśmy śmiertelni oboje,~Jestem człowiek,
7894 Ob| podobnych tytułów i pragnąłby je śmiesznością okryć, a wprowadzić na ich
7895 1 | nie wiedział, czy go miało śmieszyć~To dziwaczne spotkanie,
7896 8 | klęczkach błagamy!~Hrabio, śmieszże odmówić? proszą ciebie damy;~
7897 2 | każdej garnuszeczek mały do śmietanki.~Takiej kawy jak w Polszcze
7898 2 | Psy jak szalone cwałem śmigają po dworze,~Potem biegą i
7899 8 | krzyknęła - ha, języku smoczy!~Serce jaszczurcze! To nic,
7900 8 | zważano wcale~Na Sito ni na Smoka, ani też na Szale;~Dziś
7901 8 | się, to znowu trapią się i smucą;~To znowu Bóg wie o co do
7902 3 | do ziemi spuszcza długie smugi~Jak rozwite warkocze, to
7903 1 | kopic, co wzdłuż i wszerz smugów~Świecą gęsto jak gwiazdy,
7904 2 | Przywołując pamiątkę tu smutną, tam miłą;~Czasem, jakby
7905 9 | Odsiecz niespodziana - Smutne położenie szlachty - Odwiedziny
7906 10| jedną z przyczyn naszej smutnej zwady,~Która mię przymusiła
7907 10| Wasze, żegnamy".~ ~Telimena, smutnemi rzuciwszy oczyma:~"Niestety -
7908 6 | wstali z siebie nieradzi i smutni.~Próżno Wojszczanka damy
7909 6 | tęskną, jednostajną,~Tem smutniejszą, że dźwięk jej w mgłę bez
7910 3 | została romansów heroiną smutnych!~Odkryj mi, Piękna, tajnie
7911 4 | wywodzić:~Jak ich charty bez smycza nie nawykły chodzić,~Jak
7912 4 | zejdzie, dostanie w grzbiet smyczem,~Nie było rady! Wszyscy
7913 4 | Wyczha!" Tuż spod koni~Smyknął szarak; już Kusy, już go
7914 9 | A chrapali tak twardym snem, że ich nie budzi~Blask
7915 9 | wszakże to czas podobno śniadać?~Siadam za stół i proszę
7916 2 | staropolskim domie moda nowa;~Przy śniadaniach pan Sędzia, choć nierad,
7917 Ob| księżyca. Ob. Żywot przez Jana Śniadeckiego.~ ~ ~Ks. VIII w. 233:~W
7918 8 | przykładnie. Znam się też z Śniadeckim,~Który jest mądrym bardzo
7919 3 | trzewik, po bokach błyszcząca~Śnieżną pończoszką, chustką, białością
7920 11| dziś w kaplicy~Składała snop wiosenny dla Boga Rodzicy.~
7921 6 | to ma znaczyć? Powstał ze snopa ekonom,~Chciał przypatrzyć
7922 6 | niewidzialnych głosy.~ ~W środku na snopie zboża ekonom usiadłszy,~
7923 11| pierwszy dar wiosny, świeże snopki ziela;~Wszystko wkoło ubrane
7924 10| Zmieszane z kędziorami snopów; wiatry wyją,~Upadają na
7925 10| Tyś wątek spisku, tyle lat snowany, splątał!~Cel wielki, który
7926 5 | Milczenie go budziło ze snu: tak młynarze,~Uśpieni kół
7927 3 | obwisłych gałęzi majowych,~Snuło się mnóstwo kształtów, których
7928 10| Patrzyłem; różne myśli snuły się po głowie,~Zrazu z uśmiechem
7929 5 | kupię choćby dziesiątkiem soboli.~Skórą tą rozporządzimy
7930 Ob| Imioniska są to właściwie sobrykety.~ ~ ~Ks. VI w. 525:~Bronić
7931 5 | Telimena, tak myśląc, z sofy się podniosła~I stanęła
7932 1 | kojarzy~Wspaniały domów sojusz - tak myślili starzy.~A
7933 4 | wszystkie z niej wyciśnie~Soki żywne, aż z brzegów naczynia
7934 11| skończył spór między Kusym i Sokołem.~ ~Była wieść, że zająca
7935 1 | ta chwała należy chartu Sokołowi.~Pytano zdania innych; więc
7936 4 | Łosie rogale.~Nad głowami Sokoły i Orłowie dzicy,~Żyjący
7937 10| posępny,~Zimny jako słup soli, grzeczny, obojętny,~Wszczął
7938 3 | najsmaczniejszy,~Czy świeży, czy solony, czy jesiennej pory,~Czy
7939 8 | a kapele~Ogiński i pan Sołtan, co mieszka w Zdzięciele.~
7940 1 | posiedzenie nasze na jutro solwuję,~I dalszych replik stronom
7941 12| pieczona,~A mająca potrawkę z sosem u ogona.~ ~Goście ani pytali
7942 4 | Bucha ogień, wyrasta szara sosna dymu~I rozszerza się w górze
7943 12| laski cynamonu~Lub udające sosnę gałązki wawrzynu,~Odziane
7944 2 | ujrzy wróble na wysokiej sośnie;~Często bez psa, bez strzelby
7945 11| Rehabilitacja urzędowa śp. Jacka Soplicy - Z rozmów
7946 12| prawa na ciebie powinna by spadać.~A chłopi nie są moi, lecz
7947 2 | nań z góry jako gwiazda spadająca.~ ~Kiedyż nam Pan Bóg wrócić
7948 3 | ogrody!~Wy, klasyczne Tyburu spadające wody~I straszne Pauzylipu
7949 9 | trupem leży.~Padł koń Hrabi, spadł Hrabia; Klucznik krzycząc
7950 11| obrotu~Sokół i Kusy razem spadli na szaraka~Ze dwóch stron
7951 10| jednym strzałem,~Ileż klęsk spadło na nas i na twą rodzinę,~
7952 1 | wyrokami sądu,~W cząstce spadły dalekim krewnym po kądzieli,~
7953 1 | orły nasze lotem błyskawicy~Spadną u dawnej Chrobrego granicy,~
7954 4 | spadał z kulbaki;~Co półk spadnie, to Cesarz zażyje tabaki;~
7955 9 | Sędzio! poddaj się, bo dwór spalić każę!"~"Pal - woła Sędzia -
7956 9 | zalany krwią proch już nie spalił;~Sierżant u nóg Chrzciciela
7957 1 | spoczynku.~Starsi i damy spały we dworskim budynku,~Młodzież
7958 12| przyjaciół, których kto żywych spamięta~I których zmarłych pamięć
7959 2 | alteracji~Dostałam mdłości, spazmów, serca palpitacji.~ ~Może
7960 11| spisane dokładnie wszystkie specyjały~Stołów polskich; podług
7961 9 | kule gęsto świszczą,~Rażą, spędzają, wkrótce dziedziniec oczyszczą.~
7962 9 | myśli ostatni cios zadać,~Spędzić szlachtę z dziedzińca i
7963 8 | Czy kochał; krótkie z sobą spędziliśmy chwile,~Ale one mnie przeszły
7964 10| Zamknij drzwi".~Sędzia spełnił Robaka rozkazy~I usiada
7965 9 | milczkiem; oczy zmrużył,~Niby śpi, z wolna ręce i nogi przedłużył,~
7966 12| trzody owiec na murawie śpiące,~Ówdzie nieco drobniejsze,
7967 2 | tam miłość!"~ ~Tak szepcąc spiął ostrogi; koń leciał do dworu,~
7968 3 | od sadu,~Jak złodziej od śpichlerza, aby nie dać śladu,~Że go
7969 4 | Dach z dranic i ze słomy, śpiczasty, zadarty,~Pogięty jako kołpak
7970 12| omyłkę; bardzo zmięszał się, spiekł raka~I ręce obie schował
7971 10| przechować;~Powiedz, gdzie? Spieszmy, czeka zaprzężona bryka.~
7972 10| radzie.~Szlachta żegna się śpiesznie i już w drogę rusza.~ ~Ale
7973 5 | Telimena wracała nazbyt śpieszno z lasu~I poprawić kolory
7974 10| było mojego wzruszenia;~Spieszyłem znowu jak najzimniej dyskurować~
7975 7 | rękawów, jak wielka opona,~Spięty klamrą u szyi, spadał przez
7976 12| Cieszył ich i rozrzewniał ten śpiew narodowy.~Tak rozmyślając,
7977 11| końca zimy długiéj,~Nie śpiewają piosenek, pracują leniwo,~
7978 12| prorokowali dawno między ludem~Śpiewaki, ciebie niebo obwieściło
7979 4 | zostawia przytułku ni leśnym śpiewakom,~Ni wieszczom, którym cień
7980 4 | pieśniami, bo biegle i uczenie śpiewał.~Chociaż Żyd, dosyć czystą
7981 4 | nawet Bernardyna,~Tylko śpiewali krzycząc: "Wódki, miodu,
7982 10| Prawda! o tobie niegdyś śpiewały szlachcianki:~<<Oto Jacek
7983 4 | trąby legijonów.~Talent spiewania bardzo na Litwie popłaca,~
7984 4 | siedział, pewnie wódz orszaku;~Spinał konia, jak gdyby chciał
7985 8 | Warte dziki tygrysów, a spis karabele>> - ~I zaczynali
7986 2 | Wołają policmajstra, każą spisać śledztwo:~<<Ja - rzecze
7987 1 | ludziom wokanda zda się imion spisem,~Woźnemu jest obrazów wspaniałych
7988 8 | gadać o swojej Libiji i śpisie,~O swych królach murzyńskich
7989 Ob| podługowata książeczka, na której spisywano nazwiska stron procesujących
7990 8 | trzymacie pod strażą;~Wnet akt spiszę, niech mi kto latarkę przyniesie,~
7991 3 | się serc czułych! - gdy śpiż z dala ryknie,~Wszystko
7992 12| Scyzoryku~I żaden go nie splamił zbojecki uczynek,~Tylko
7993 9 | śniegi,~Krwią i mozgiem splamione. Trójkąt w sztuki pryska,~
7994 9 | poważnym tonem:~"Kapitanie! nie splamisz czci twojej pardonem,~Dałeś
7995 8 | okazyi czekał~I dobrą sztukę spłatać Niemcowi przyrzekał;~Tej
7996 10| Całą tę powieść, chociaż splątaną bezładnie,~Porządkował w
7997 Ob| prowadzą handel z Prusami, spławiając zboża i biorąc w zamian
7998 7 | Mopanku, że ojciec Waszécin~Spławiał do Prus dwadzieście Horeszkowskich
7999 Ob| nieprzebranego Pana jako i splendor domu, i apparament stołu...
8000 1 | Twarz podróżnego barwą spłonęła rumianą~Jak obłok, gdy z
8001 5 | się nalało,~Tak oblicze spłonęło, tak oko pałało.~ ~Zerwał
8002 3 | jako róży pączek cała się spłoniła.~ ~W istocie był to piękny
8003 3 | zrywała się lecieć jak kraska spłoszona,~I już lekkie jej stopy
8004 5 | krzywo, nie mówiąc ani słowa splunął,~Krzesło nogą odepchnął
8005 1 | ciał podjedzą i krwią całe spłyną,~I skrzydła wreszcie na
8006 2 | czynie,~Po którym zemsta spływa na dziedziców w spadku:~
8007 6 | na starość w szpitalach spoczywa kaleki,~Skoro usłyszy trąbę
8008 5 | wiek przegwarzywszy, chciał spoczywać w gwarze;~Milczenie go budziło
8009 8 | gryzłeś wargi~Poglądając spode łba na pewną dziewczynkę,~
8010 11| podał im nareszcie filiżanki spodek~Pełen biszkoktów, mówiąc: "
8011 11| w ubraniu prostaczem.~ ~Spodniczkę miała długą, białą; suknię
8012 6 | wszystko Sędziemu powiedzieć,~Spodziewając się i sam czegoś się dowiedzieć.~ ~
8013 8 | mu na szyję:~"Tegom się spodziewała, kochasz mnie, więc żyję!~
8014 5 | nie podoba.~Znaleźć się, spodziewam się, że umiesz; w stolicy~
8015 8 | Słowem, dawano huczne nad spodziw zabawy~W domu, a w lasach
8016 4 | ramiony.~Wydzierali go sobie; spojrzą, aż tu z pyska~Wielkiego,
8017 8 | się na niebie wyrabia>>~Spójrzą, alić nad głowy suwał się
8018 4 | stało, dobiec ni nadziei;~Aż spojrzę w prawo: sadzi, a tu rzadko
8019 10| mówiąc, smutnie po sobie spójrzeli,~Westchnęli; na znak zgody
8020 4 | Wojskiego sposoby,~Topili w nim spojrzenia nadziei i trwogi.~"Jest!
8021 5 | Dostrzegła Telimena, iż pierwsze spojrzenie~Zosi tak wielkie na nim
8022 11| się łudził,~Żem jednem mem spójrzeniem miłość w tobie wzbudził.~
8023 5 | zwierz zwraca się czasem,~Spojrzy, klapnie paszczęką, i białych
8024 3 | niedostępne,~Błąkają się spokojne, ciche, lecz posępne.~ ~
8025 2 | młodzież rzecz o łowach,~W spokojniejszych i ciszszych niż zwykle rozmowach:~
8026 Ob| zajazdów, które ciągle mieszały spokojność Litwy.~ ~ ~Ks. I w. 5-6:~
8027 7 | rząd na kontrakcie oparłszy społecznym,~Podział władzy już tylko
8028 1 | wierzchołki drzewa powiązane społem,~Gdy je wicher rozerwie;
8029 5 | gospodarza krewny;~Więc spolija opima weźmiesz, Mości Hrabia.~
8030 11| innych nie widział oprócz spółleśników -~Teraz widzi: na niebie
8031 3 | radzili, ani namyślali.~Spólną myśl widać było z uciętych
8032 11| się, śpieszy wracać między spółniebiany.~ ~Już ostatnie perły gwiazd
8033 12| Tadeusz krzyknął: "Zdrowie Spółobywateli,~Wolnych, równych, Polaków!"~ ~"
8034 7 | Nazwany był Prusakiem od swych spółrodaków~Przez żart, bo nienawidził
8035 6 | znak pogardy albo szacunku spółziomków;~Czasem jedenże szlachcic
8036 6 | głaz oparte.~Na dziedzińcu spomiędzy piołunu i chwastu~Wznoszą
8037 4 | się i musieli zgodzić.~ ~Spor ich potem w dozgonną przyjaźń
8038 2 | małym zgromadzona,~Mówiła o sposobach nowych gospodarskich,~O
8039 9 | się uwalniał; wiedział o sposobie~Rwania więzów, był silny
8040 1 | radą do usług publicznych sposobił,~Z opieki nie wypuścił,
8041 9 | przestawiać.~Odkładał budowanie do sposobnej pory,~Tymczasem pod słup
8042 9 | Hrabia z jazdą ma czekać sposobniejszej pory.~ ~Plany Robaka pojął
8043 Ob| Urzędnicy ci, mając często sposobność nadużywania władzy, w wielkim
|