109-boryk | borzd-czelu | czem--dziec | dzied-grota | grote-kaszy | katan-krzyk | krzyw-mater | matko-napas | napel-obraz | obreb-osnut | osobi-pobud | pobyc-pospo | posre-przes | przet-rosol | rosom-sedzi | sejma-sposo | spost-szkod | szkol-uciek | ucier-wertu | wesel-wszcz | wszed-zaboj | zabok-zawst | zawsz-zolni | zolta-zzyma
bold = Main text
Ksiega grey = Comment text
11558 10| ozłocona~Ziemia świeci ponuro, żółtawo-czerwona;~Już chmura, roztaczając
11559 4 | mignie między drzewa źwierz żółtawym pasem,~Jak promień, kiedy
11560 3 | o j a d k i srebrzyste, żółte i czerwone,~Niby czareczki
11561 3 | ciemnobłękitna, w środku żółto świeci,~Szum wielki słychać
11562 3 | przykład jesienna~Pełźnie jak żółw leniwa, ulewą brzemienna~
11563 1 | mieszkał? Stary stryj nie był żonaty,~A ciotka w Petersburgu
11564 8 | kiedy tyle młodzi,~Tylu żonatych od żon, od dzieci uchodzi~
11565 12| szeptał swojej przyszłej żonie.~ ~"Zofijo! muszę ciebie
11566 12| prosto, nieruchawo,~Jak żóraw; nie śmie spójrzeć ni w
11567 10| Że nam z wiosną swobody zorza zajaśnieje~I Litwa, co was
11568 11| czekamy, kto kogo pokona;~Wtem Zosieńka, nad ptastwem litością wzruszona,~
11569 10| klęczkach drogą powitam Zosienkę~I jeśli będzie wolna, poproszę
11570 5 | całkiem Petersburka.~No, Zosio, toaletę rób, dostań tam
11571 3 | nie szkodzi;~Czas by już Zośkę wreszcie wydobyć z zamknięcia,~
11572 1 | krajów tych obywatele~Jedni zostali wierni przyjaciele,~Jedni
11573 3 | licznych dworach we zwyczaju~I zostało się w domu Sędziego. ~Więc
11574 4 | moskiewska siekiera!~Nie zostawia przytułku ni leśnym śpiewakom,~
11575 1 | mające kłów, rogów, pazurów~Zostawiano dla płatnych sług i dworskich
11576 10| wywieziona, tam umarła młodo;~Zostawiła tę w kraju córkę, małą Zosię,~
11577 10| czuciem miłości wyścignie!~Zostawim oba drogie serc naszych
11578 1 | usieść na miejscu sobie zostawionem.~Trudno było; bo krzeseł
11579 1 | że w biegu~Chybkim był zostawiony nóżkami drobnemi~Od kogoś,
11580 10| postanę progu,~Z nami kwita - zostawmy resztę Panu Bogu".~ ~Jacek
11581 8 | do ogrodu skakał;~Sędzia, zostawszy jeden, siadł w krześle i
11582 5 | krótkie, uwito w dwa sploty,~Zostawując na czole i skroniach włos
11583 5 | panienka~Nagle ni stąd, ni zowąd przed światem zabłyśnie,~
11584 3 | często schrania~Telimena, zowiąc je Ś w i ą t y n i ą d u
11585 1 | długich,~Plwają na siebie i żrą jedni drugich!~ ~Chciałem
11586 9 | Dwóch drugich szlachty zranił, do trzeciego strzela,~Uciekają;
11587 10| Trzy razy Moskwa kijmi zraniła me plecy,~Raz już wiedli
11588 6 | ostatnich sejmików~Wyzwałem i zraniłem dwoch braci Buzwików,~Którzy...
11589 9 | przecież dwóch Maciejów~Już zraniono i poległ jeden z Bartłomiejów.~
11590 10| nieboszczyk pan mój upadał zraniony,~A ja, klęcząc nad jego
11591 9 | śniadanie,~Najlepszą jest po zrazach zakąską gadanie~Z paniami
11592 9 | mną siadać;~Majorze, gdyby zrazów? Panie Poruczniku,~Co myślisz?
11593 6 | W którą chłopiec zarzuca źrebcom dzięcielinę.~W kuchni kilka
11594 4 | ziemi na kształt ogromnego zrębu;~Na nim oparte, jak ścian
11595 4 | robienia ciężkim oszczepem zręczniejszy,~Chciał wyręczyć Hrabiego:
11596 9 | naciera.~ ~Ocenił przeciwnika zręczność Maciek stary~I lewą ręką
11597 5 | równe zasługi,~Wszyscy równi zręcznością, biegłością i męstwem.~Przecież
11598 9 | zasłania, ledwie zdołał Ryków~Zrejterować się i wpaść we środek swych
11599 10| już raz otwarcie był mnie zrekuzował,~Bo znał nasze uczucia;
11600 2 | Obiegał zgromadzenie ognistą źrenicą~I gdzie szmer jeszcze słyszał,
11601 3 | się świecie;~Dobrze Brat zrobi, gdy go do stolicy wyśle;~
11602 2 | Teraz drugą dla siebie zrobiły potrawę:~Z gorącego, śmietaną
11603 7 | uważałem,~Podział już jest zrobiony, idę tym podziałem.~Naprzód:
11604 6 | przerżnąć, w brzeszczocie nie zrobiwszy szczerby.~Nade drzwiami
11605 7 | porządku!~Chcecie wojny, więc zróbmy konfederacyją,~Obmyślmy,
11606 12| Jaśnie Wielmożny Panie, zróbże mi tę łaskę,~Zaraz dokończę
11607 12| posiadanie ziemi,~Na której się zrodzili, którą krwawą pracą~Zdobyli,
11608 1 | królewic,~Wszystkie zacnie zrodzone, każda młoda, ładna;~Tadeusz
11609 3 | buławę.~Wojski powstał, zrozumiał towarzyszów wolę~I uderzywszy
11610 8 | powstaniem się krzątał!~Pono źle zrozumieli! Klucznik wszystko splątał!~
11611 8 | ziarnka żyta,~Kiedy je z nieba zrucał dla Adama ojca,~Wygnanego
11612 7 | gadaj Waść, jakby cara zrucić".~ ~"Tu sęk! - krzyknął
11613 9 | jak tyki,~Schyla głowy, zrusza się i przyśpiesza kroku;~
11614 7 | lisi,~Lewą ręką jarmułkę zruszoną poprawił,~Potem lewicę za
11615 12| gałązki,~Pnie i korzenie zrywać i gryźć dla zakąski.~Wojski
11616 10| dobrowolnie ślubny swój zrywając wieniec~I biegąc serca swego
11617 3 | odwróciła i wzniosła ramiona,~I zrywała się lecieć jak kraska spłoszona,~
11618 8 | nad brzegiem.~ ~Dziwnym zrządzeniem losów, po tym samym brzegu~
11619 5 | trefunku:~Gdzieniegdzie zrzedniał, na wskroś grubszą płeć
11620 2 | zaspał poranek, więc na sługi zrzędził;~Widząc myśliwców w polu,
11621 2 | farb żywych, różnych mak zrzenicę mami.~W środku kwiatów,
11622 6 | tymczasem tkacz z góry~Zrzuca jej nitki srebra, złota
11623 2 | niech się Pan nie wzbrania,~Zsiadaj Pan!" - i przytrzymał strzemię
11624 2 | przytrzymał strzemię do zsiadania.~ ~Weszli w zamek; Gerwazy
11625 7 | wygrana!>>~Ja, z konia zsiadłszy, zaraz padłem na kolana,~
11626 2 | Sopliców? Niech Pan tylko raczy~Zsiąść z konia, pódźmy w zamek,
11627 6 | Że słońce wstało, tędy ma zstąpić na ziemię,~Lecz idzie niewesoło
11628 4 | człowiek, trafił jak ksiądz do Zubkowa".~"I do nas" - rzekł Skołuba. - "
11629 4 | Niehrymowie!"~"I do nas - rzekł Zubkowski - wstąp, jeżeli łaska;~Znajdzie
11630 6 | Dziś rodzina~Zmniejszona, zubożała; dawniej w pańskich dworach~
11631 12| ziem Państwo tak bardzo zuboży;~Nie da Bóg, abym rączki
11632 4 | Ryknął; potem beczenie żubra wiatr rozdarło.~ ~Tu przerwał,
11633 4 | siedzi~Jak wilk pośrodku żubrów, dzików i niedźwiedzi.~Z
11634 5 | wieczerzy,~Nie milczeć i żuć: czy my ojce kapucyni?~Kto
11635 12| myśliłem, że ty większym jesteś zuchem;~Jeśli szabli nie weźmiesz
11636 10| ptaków, lotem nieścigłym zuchwała~Jaskółka, czarny obłok przeszywa
11637 5 | okupu od krewnych żądali zuchwale;~My, zebrawszy naprędce
11638 5 | waścinej pomocy ukarać potrafię~Zuchwałego szlachetkę; a Waść, Mości
11639 11| schyliwszy głowy,~Ryczało albo żuło swój pokarm zimowy.~ ~I
11640 11| Miał mundur województwa: żupan złotem szyty,~Kontusz gredyturowy
11641 6 | woźnieńską odzież.~Przecież żupana ani kontusza nie kładzie,~
11642 1 | ogląda sam siebie, jak w żupanie białym,~W granatowym kontuszu
11643 9 | nawet taratatki.~Nawet żupany. I tak szlachta, skuta w
11644 Ob| oddaje dowódcy wojskowemu zupełną władzę nad majątkami i życiem
11645 11| zrobił tajemniczo,~Że oszukał zupełnie całe Soplicowo.~Kuchcik
11646 2 | wyciągniętą szyją, jak dziobaty~Żuraw, z dala od stada gdy odprawia
11647 4 | dowiedział;~Ale czyli pasieki zwabiła cię wonność,~Czy uczułeś
11648 11| Zofiją - przerwał Klucznik - zwać ją trzeba,~Bo już dorosła,
11649 5 | Klucznik jej probował~Nieraz w zwadach karczemnych. Wojski w niej
11650 2 | miał ochoty zaczynać z nim zwadę.~Zaś kwestarz Robak, skoro
11651 10| kto z ruskim carem raz się zwadził,~Ten już z nim na tej ziemi
11652 12| oszczepy i tarcze rozpękną,~Zwalcz dziś Marsa Hymenem; srogiej
11653 9 | Ryków, Podkomorzego zwalczony powagą,~Skłonił się i oddał
11654 10| Spuściłem głowę, kwestarz, zwałem się Robakiem,~Że jako robak
11655 7 | tak całe szelmostwo się zwali~I tak zakwitnie szczęście
11656 10| otwarcie, szturmem zamek zwalić w gruzy,~Wstyd, boby powiedziano,
11657 10| was nieobecnych całą winę zwalim~I na Płuta; tak resztę rodzeństwa
11658 12| milczy upornie;~On krok zwalnia, oczyma jej spójrzenie śledzi~
11659 Ob| Wóz Dawida, konstelacja zwana u astronomów: Ursa maior.~ ~ ~
11660 8 | Polluksem jaśnieli na czele,~Zwani niegdyś u Sławian: Lele
11661 10| ziarniste.~ ~Nagle wichry zwarły się, porwały się wpoły,~
11662 11| dziewczyny~Pogodzić dwie od dawna zwaśnione rodziny.~A widzę, że się
11663 12| Zasmuceni, strwożeni, słuchacze zwątpili:~Czy instrument niestrojny?
11664 3 | los, postanowienie;~Ale zważaj no Aśćka moje utrapienie!~
11665 10| szabli dostać;~Ale Ewa, zważając mój wzrok i mą postać,~Zgadywała,
11666 8 | Dziś mało go słuchano, nie zważano wcale~Na Sito ni na Smoka,
11667 10| miłości troskach - sławy zwę pocieszycielki;~Gdy jestem
11668 6 | niechaj będą usta, które~To zwiastują! - rzekł Sędzia wznosząc
11669 8 | Rozbrojonych zabrałem i związać kazałem:~Szli za końmi i
11670 6 | uszami, sznurkiem u wierzchu związana,~Wznosi się na pogodę, spuszcza
11671 3 | kolebce,~Gdy matka nad nim zwiąże firanki majowe~I liścia
11672 10| Żeby ja mógł się starać o związek takowy.~A byłem mu potrzebnym,
11673 5 | niełacno zerwie pierwsze związki,~Przy tem dla Telimeny ma
11674 10| zaręczeni; Bóg nie błogosławił~Związkowi temu i mnie sierotą zostawił,~
11675 12| jeśli nie łańcuchy,~Które związują tylko ręce, a nie duchy?~
11676 5 | ale wszystkie ławy~Miały zwichnione nogi, stół także kulawy,~
11677 8 | sejm do Warszawy.~Po drodze zwiedzał szlachtę, już to dla zabawy,~
11678 6 | kościołem.~Widać rzadko zwiedzany, mieszka w nim hołota,~Bo
11679 7 | podróżach swych dalekich wiele zwiedził świata;~Gazet pilny czytelnik,
11680 Ob| pańszczyzny muszą opłacać podatek zwiększony. ~Wiadomo, że w roku 1818
11681 5 | była bez zwierciadeł, izbą zwierciadlaną,~Stał Hrabia na krużganku
11682 11| gotowalnię;~Siedziała przed źwierciadłem, radząc się bóstw wdzięku;~
11683 7 | Marszałkostwa, kredensu nie zwierzał nikomu,~Tylko Dobrzyńskim:
11684 2 | zaciągnąć, czy spotkać się z źwierzém,~Kto z Białopiotrowiczem
11685 4 | nazwiskiem stodoły;~Tam różne są zwierzęta: konie, krowy, woły,~Kozy
11686 4 | że tam w stolicy, między zwierzętami~Dobre są obyczaje, bo rządzą
11687 5 | rękoma,~Lecz myślą goni źwierzów dwóch; szuka sposobu,~Jak
11688 5 | z obławy, że oba panicze~Zwierzowi jak należy kroku nie dostali,~
11689 6 | domu, jest pewny przytułek zwierzynie~I ludziom. Nieraz zając
11690 7 | Stanął za nią, na gałce zwiesił ręce obie,~Na ręku oparł
11691 10| Chmura coraz gęstniała, zwieszała się niżej,~Aż jedną stroną
11692 7 | Przeciw niemu stał Chrzciciel, zwieszony rękoma~Na maczudze, a głową
11693 9 | tak czynnie zaczęli się zwijać,~Tak łakomie połykać i gęsto
11694 11| pięćdziesiąt nożów w stoły tętni,~Zwijają się kuchciki czarne jak
11695 1 | A u tej krucze, długie zwijały się sploty.~Kolor musiał
11696 1 | skrzydła wreszcie na spoczynek zwiną -~Wtenczas, dębowem liściem
11697 8 | bezeceństwa;~Twe sztuki już nie zwiodą innych, jak mnie zwiodły!~
11698 8 | zwiodą innych, jak mnie zwiodły!~Precz! gardzę tobą! jesteś
11699 10| Wygięty naprzód, stanął, zwisł na jednej nodze,~Jak głaz
11700 3 | Podniosła jedno dziecię źwisłe na ramieniu,~Drugie wzięła
11701 4 | drobne, jako śnieg białe, zwity papiloty~Niby srebrzyste
11702 4 | przewrócono na wznak zwierza zwłoki~I znów trzykrotny wiwat
11703 6 | tylko prawda? Czy ty nie zwodzisz sam siebie?"~"Prawda - zawołał
11704 6 | tylko prawda?~Ileż razy zwodzono! Pamiętasz? gadali:~Napoleon
11705 3 | z szpaleru przez majowe zwoje~Przeświecało coś na wskróś,
11706 12| olbrzymi, w tysiąc łamiący się zwojów;~Mieni się cętkowata, różna
11707 10| sejm walny w Warszawie zwołany,~I skonfederowane Mazowieckie
11708 6 | głupstwa, z porady Waszeci,~Zwołując podkomorskie sądy po raz
11709 11| słyszeliście rządowe uchwały~I zwołujące walny sejm uniwersały.~Ja
11710 10| I wtenczas jeszcze oko zwróć do tej kokardy.~Wspomnij,
11711 1 | takiej katuszy,~Że kiedy zwróci wzrok ku jego męce,~Nawet
11712 5 | zalotom Hrabiego dość rada,~Zwróciła się do swego drugiego sąsiada.~ ~
11713 3 | nowiny.~Ku niemu oczy całe zwróciło zebranie;~On, odetchnąwszy
11714 12| Która na szyk Bellony gdy zwrócisz twarz piękną,~Złamią się
11715 1 | Twarzy nie było widać. Zwrócona na pole~Szukała kogoś okiem,
11716 4 | ochrony wzroku;~Palce drobne, zwrócone na światło różowe,~Czerwieniły
11717 5 | Stał Hrabia na krużganku zwróconym ku bramie;~Chłodził się
11718 3 | i zielska, po tysiącach zwrotów~Rad był przecież, że wyszedł
11719 9 | domu pod kobiet opiekę.~ ~Zwycięska szlachta biega z okrzykiem
11720 10| znowu porwała. - Ten Stolnik zwycięski!~I tak-że mu na świecie
11721 10| jak tułaczy,~Wkrótce jako zwycięskich swych zbawców zobaczy.~Sędzia
11722 10| Skrwawiony szyszak i hełm twój zwycięstwem hardy,~I wtenczas jeszcze
11723 12| rzekł Sędzia - po owem zwycięstwie~Prawie wszyscy Dobrzyńscy
11724 6 | Moskwie harmat, znaków,~Zwycięzcy szli powitać wybawców rodaków?~
11725 6 | Maciej zbyt wojnę lubił; zwyciężony~W jednej stronie, znów bitwy
11726 8 | ćwierci.~Tak zwyciężców zwyciężył w końcu sen, brat śmierci.~ ~
11727 6 | zaczęły żniwiarki swą piosnkę zwyczajną,~Jak dzień słotny ponurą,
11728 2 | tyle,~Że wyczerpnęli sporu zwyczajne trzy części:~Przycinki,
11729 5 | samotnym budynku~Wszystko do zwyczajnego wracało spoczynku.~Mrok
11730 6 | szła do góry,~Jak się dziać zwykło, kiedy zbierają się chmury,~
11731 6 | przy późnem śniadaniu;~One zwykły do gajów wracać o świtaniu,~
11732 12| bracia twoi? Niezmiernie bym życzył~Widzieć te Scyzoryki i te
11733 4 | tabakiery; częstował, kichali,~Życzyli sobie zdrowia, on rzecz
11734 4 | krzywa,~Podobna jest do Żyda, gdy się modląc kiwa:~Dach
11735 12| krolów pochodził,~Między Żydami w chłopskiej stajni się
11736 7 | A pan Sędzia to nie jest żydek na arendzie,~Nie uciecze,
11737 7 | Bielicy~I widziałem tam żydków od samej granicy;~Słychać,
11738 1 | mody,~Odsyłać konie gości Żydom do gospody.~Słudzy nie wyszli
11739 4 | babska rzecz narzekać,~A żydowska rzecz ręce założywszy czekać,~
11740 4 | zadarty,~Pogięty jako kołpak żydowski podarty.~Ze szczytu wytryskają
11741 4 | karczmy jest podział jak w żydowskiej szkole:~Jedna część, pełna
11742 7 | Klucznik wołał: "Precz stąd, Żydzie!~Nie tkaj palców między
11743 7 | Panowie Dobrzyńscy, ja sobie żydzisko;~Mnie Sędzia ni brat, ni
11744 Ob| nosił kołpak Witoldowy.~Zygmunt August był podniesiony starożytnym
11745 6 | Pewnie tu probowano hartu zygmuntówek,~Któremi można śmiało ćwieki
11746 12| niebo obwieściło cudem.~Żyj i wojuj, o, ty nasz!..."~
11747 2 | lat różnicę;~Że potem ona, żyjąc w stolicy czas długi,~Wyrządziła
11748 1 | rozmowa~Była to historyja żyjąca krajowa,~A między szlachtą
11749 4 | znajdę jeszcze? czy dotąd żyjecie?~Wy, koło których niegdyś
11750 9 | Ach! ach! Majorze, dzisiaj żyjem, jutro gnijem,~To tylko
11751 10| Wiesz, w jakim rządzie żyjesz, jesteś dość bogaty,~Wykupisz
11752 12| jeśli w wielkim mieście żyłam,~To dawno; zapomniałam,
11753 8 | ziemskiej nie szukając chwały,~Żyłem dotąd i chciałem umrzeć
11754 10| Jacku~Soplico? pod kapturem? żyłeś po żebracku!~Ty, którego
11755 10| Kto wie, może dotąd byśmy żyli,~Może i on przy swojem kochanem
11756 4 | Pamiętam, za mych czasów żyło dwóch sąsiadów,~Oba ludzie
11757 4 | wojennej sztuki.~Jak ojce żyły w raju, tak dziś żyją wnuki,~
11758 Ob| Zamkowej w Nowogródku, tudzież Żyrowickiej i Boruńskiej.~ ~ ~Ks. I
11759 6 | chęć osobistej chwały, ni zysk podły,~I że nigdy z moskiewską
11760 11| chciałem mą własną zasługą~Zyskać twe względy, choćby przyszło
11761 7 | szlachcie przystało,~I z zyskiem, i aplauzem powszechnym,
11762 4 | Jankiel zrobił majątek; syt zysków i chwały,~Zawiesił dźwięcznostronne
11763 12| kochaną,~Czyliż wieśniacy zyszczą z tą szczęśliwą zmianą~Tyle
11764 1 | pszenicą, posrebrzanych żytem;~Gdzie bursztynowy świerzop,
11765 12| szafranowej buja kłos złocisty,~Żyto ubrane w srebra malarskiego
11766 10| Przecie bodły mi duszę do żywca te żarty;~Byłem młody, odważny,
11767 8 | jedne ptaki zdusza,~A drugie żywcem wiąże do pasa kontusza.~
11768 12| Zdobyli, z której wszystkich żywią i bogacą.~Lecz muszę ciebie
11769 7 | Dziedzic Stolnika, tego, który żywił krocie,~Dziś nie ma przyjaciela
11770 10| plac boju, gdzie wkrótce żywioły~Stoczą walkę.~ ~ ~Na zachód
11771 4 | wszystkie z niej wyciśnie~Soki żywne, aż z brzegów naczynia war
11772 10| Lecz Tadeusz podbiega i z żywością mówi:~"Czymże zdołam odwdzięczyć
11773 12| zostaniesz przez resztę żywota~Bardzo samotny, stary, wdowiec
11774 7 | jakim duchu? to pierwsze żywotne pytanie;~Drugie rewolucyjnej
11775 1 | był Robak świadomszy~Niźli żywotów świętych, a jeżdżąc po kweście,~
11776 9 | I przychodziło coraz do żywszego sporu,~Gdy nowy gość zajechał
11777 3 | młodzieńców,~Nabrała mocnych, żywszych niż zwykle rumieńców.~ ~"
11778 4 | Ciągnie się bardzo piękna, żyzna okolica:~Główna królestwa
11779 3 | sąsiedzi,~Że mieszkając na żyznej litewskiej równinie,~Malujesz
11780 3 | nie przestawał dąsać się i zżymać,~Na koniec nie mógł dłużej
11781 6 | widok Moskala pienił się i zżymał.~By nie spotkać Moskala,
|