| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] humorysta 1 hymnów 1 hymny 1 i 905 i-go 1 ich 20 ida 2 | Frequency [« »] ----- ----- ----- 905 i 489 sie 472 w 390 nie | Cyprian Norwid Proza IntraText - Concordances i |
Part
1 Pamie | było: ś.p. Władzio Wężyk i ja - mieliśmy z sobą kilkadziesiąt 2 Pamie | historii dotyczących kronik i pamiętników. Szlachcic jeden, 3 Pamie | bardzo szanowny obywatel i dobry sąsiad, i dobry patriota, 4 Pamie | obywatel i dobry sąsiad, i dobry patriota, zobaczywszy 5 Pamie | biblioteczkę naszą, ruszył głową i mruknął : "To chleba nie 6 Pamie | guzikiem na szczycie głowy i z fajką na długim przedziurawionym 7 Pamie | Oto (powiada półgębkiem i przez ramię) dajcie mi też 8 Pamie | przeto z brzega książkę i podawałem ostrożnie obywatelowi, 9 Pamie | dotknięcia osoby unikając.~I widziałem tylko tył osoby 10 Pamie | Wszelako, po wielu i wielu latach spotkałem na 11 Pamie | spostrzeżenia swoje... "Lubię i muzykę! (powiadał mi) Lubię 12 Pamie | muzykę! (powiadał mi) Lubię i muzykę, i jak sobie wrócę 13 Pamie | powiadał mi) Lubię i muzykę, i jak sobie wrócę z pola, 14 Pamie | ja sobie lubię tak dumać i nogi moczyć, i słuchać, 15 Pamie | tak dumać i nogi moczyć, i słuchać, jak mi żona moja 16 Cywil | I ~Znajomy mój młody uwagi 17 Cywil | mówić w tym przedmiocie i słuchałem go, oparłszy się 18 Cywil | na wielki zegar miejski i zmiarkowałem, iż za niewiele 19 Cywil | miejsca, gdzie przystał był, i osobę moją z sobą poniesie, 20 Cywil | nuciłem, oglądając klamry i zamknięcia podróżnego mego 21 Cywil | człowiecze,~W górę rękaw! - i do pomp.~ ~Pożegnałem, co 22 Cywil | człowiecze,~Rękaw w górę - i do pomp!~- Oto i widzisz - 23 Cywil | górę - i do pomp!~- Oto i widzisz - mówiłem mojemu 24 Cywil | wyżej, do korytarzy kabin, i wyżej, na pokład okrętowy, 25 Cywil | którego każda deska biała jest i miękka od umywań, a wszystkie 26 Cywil | skrzypiec pięknie wygięte; i podniósłszy oczy tam, gdzie 27 Cywil | przekreślają na niebiosach, albo i gdzie powietrze rozbija 28 Cywil | szerokimi żaglami - albo i gdzie trzy masztów krzyże 29 Cywil | światłocienia a wilgoci ciepłej i słonawej, mętach niekiedy 30 Cywil | widzisz, jest mi znane.~To - i nadto huk żagli pękających, 31 Cywil | mającego miasta podobny - i upadanie majtków niebezpieczne 32 Cywil | zatrzęsionego burzą masztu - i przekleństwa ich, językiem 33 Cywil | korzeniu swoim pierwiastki - i niecierpliwienie się czterech 34 Cywil | Jakoż od tego, co podpiera i uspokaja, aż do tego, co 35 Cywil | jako liściem suchym pomiata i czyni ciebie znikomością 36 Cywil | niepodobne: bo uczucie tępego i głuchego spokoju materii 37 Cywil | znużenia - uczucie głębokie i nikczemne! - podobne do 38 Cywil | przedtem byłeś, nim, na mokrym i mętnym zwoju poplątanych 39 Cywil | nikogo: "Oto jest stateczność i spoczynek."~O! tak - powiadam 40 Cywil | O! tak - powiadam tobie, i widzisz, że poezja tych 41 Cywil | Lecz zmęczony już jestem i dlatego wybrałem dogodny 42 Cywil | drogiego użyć spocznienia i zarazem chwili jednej nie 43 Cywil | usłyszeliśmy niecierpliwy poświst i usłyszeliśmy gwałtowny szum 44 Cywil | wybuchań kotła parowego. I żeglarzy dwóch w kapeluszach, 45 Cywil | rękę młodego mego znajomego i poskoczyłem za unoszącymi 46 Cywil | miastach na wybrzeżach martwo i cicho leżą - żebyście wy 47 Cywil | II ~I nie wygłaszając słowem mówionym, 48 Cywil | powietrza podpierające - i oto pomiędzy onymi policjantami 49 Cywil | świecących guzikach policjantów i w mosiężnych parostatku 50 Cywil | gwoździach - czystość albowiem i porządek nigdzie może więcej 51 Cywil | mógł nieledwie ze wszystkim i nieledwie ze wszystkimi. 52 Cywil | niebezpiecznego pola prac swych i przestawał najwięcej z przyjacielem 53 Cywil | dlatego tylko że słynnym był i sumiennym, na prywatne usunął 54 Cywil | którzy właśnie że weszli, i krzątanie się służby okrętowej, 55 Cywil | którzy z tłumaczem swym i służbą obchodzili dokoła 56 Cywil | poręcze wschodów mahoniowe i ozdoby mosiężne bardzo świecące - 57 Cywil | jest tak równo, pięknie i gładko.~ ~ 58 Cywil | III~I płynęliśmy dzień jeden i 59 Cywil | I płynęliśmy dzień jeden i dzień wtóry - a dnia trzeciego, 60 Cywil | uderzają o ściany wapienne i pionowe wysp niewielkich, 61 Cywil | wzmogły się wiatry znaczne i była burza. Co jak tylko 62 Cywil | mówili oni - burzę widzieć".~I widziałem, jako wstępował 63 Cywil | był to energiczny człowiek i mający gesty niespokojne, 64 Cywil | właściwych krzątają się, i jakkolwiek bądź sprężyście 65 Cywil | gwiżdżąc obok oficera kawalerii i podtrzymał zachwianą postać 66 Cywil | rzewliwe miał spojrzenia i ruchy więcej niż wykwintne. 67 Cywil | ale że jest czymś z daleka i od razu do widzenia możebna, 68 Cywil | ona zdała się wejrzeniem i poczuciem iść za wszelką 69 Cywil | przechylany w otchłań pokład, i nie było bynajmniej winą 70 Cywil | myślą mą było zbliżyć się i ostrzec tę osobę, jak dalece 71 Cywil | wykradziona jest, wstrzymałem się i zwierzyłem to zacnemu doktorowi, 72 Cywil | pięknej osoby towarzysza, ale i ja sam dopiero jutro uwagę 73 Cywil | swoim. Przy tym słodkie i tkliwe ma on chwile - sam 74 Cywil | przyjaciel, spostrzegliśmy, że i oficer kawalerii, mojego 75 Cywil | rozdzieliło nagle ową grupę i wepchnęło ją w otwór, którędy 76 Cywil | którędy schody do salonów i do wewnętrznych kabin prowadziły.~ 77 Cywil | Poważny mój przyjaciel i ja wcisnęliśmy się w głąb 78 Cywil | rzecz najmniejszą oburkiwać, i którego przeto na okręcie 79 Cywil | obywatel, ale hipokondryk i boleściom romatyzmów podległy, 80 Cywil | ambasadorów dzikiego książątka, i żuł cicho amerykański tytuń, 81 Cywil | rozświeciło się powietrze i wielka jakoby błogość napełniła 82 Cywil | przestrzeni fal ruchomych i pianami białymi grzbiety 83 Cywil | widać było każdą z fal, i widać było wszystkie fale 84 Cywil | ich kabin - albo które, i owszem, wtedy jedynie na 85 Cywil | mających służby swoje, miłość i pokorę. Ci jednak podróżnicy, 86 Cywil | ażeby suknią kapucyńską i szatami wyłącznych krojów 87 Cywil | masztów wynioślejsze bywają i zwiastują pośredni, że nazwałbym: 88 Cywil | niejaki - zacny człowiek - i podróżnik jeden uczony, 89 Cywil | szanownym jest człowiekiem i zaiste, że o nitu powiedzieć 90 Cywil | Cierpiał on długo w Europie i oto poza jej krańce teraz 91 Cywil | akademii korespondentem.~I chciał jeszcze dalej coś 92 Cywil | ta rosła bezprzykładnie i już mogła była wkoło siebie 93 Cywil | IV~I płynęliśmy jeszcze dni trzy - 94 Cywil | płynęliśmy jeszcze dni trzy - i jeszcze pół dnia - co uczyniło 95 Cywil | smutku, którego treść i powód były mi zupełnie nieznajome. 96 Cywil | albowiem boleści wnętrzne i udręczenia ducha, które 97 Cywil | które się bezpośrednio i doraźnie z pochodzenia swojego 98 Cywil | iż sama wrażeń ekonomia i następstw ich porządek nie 99 Cywil | chcąc płakać, ale nie mogąc i jednej łzy uronić, aby spadła 100 Cywil | dymu kolumnę na niebiosach i nikły ślad na falach Oceanu 101 Cywil | ogłaskując rękoma poręcze i wręby okrętowe - a widziałem 102 Cywil | wszystko równo, pięknie i gładko.~Wszelako siedząc, 103 Cywil | wszelakie palne materiały i zanieca się iskrę; ale ażeby 104 Cywil | iż nagle całość płonie. I nie inaczej rzecz się ma 105 Cywil | rzecz się ma z myśleniem.~I oto więc rzekłem sobie naraz: " 106 Cywil | wiedzieć: co człowiek czuły, i co oburkliwy obywatel, i 107 Cywil | i co oburkliwy obywatel, i co energiczny oficer, i 108 Cywil | i co energiczny oficer, i co Archeolog, co Emigrant, 109 Cywil | Archeolog, co Emigrant, i co Redaktor-jednego z bardzo 110 Cywil | byłażby tak mechaniczną pracą i tak źródłowej żadnej wnętrzności 111 Cywil | ostatecznością wynikłą ze starcia się i wzajemnego odpychania jednostronnych 112 Cywil | miejscem na coś przypadkowego, i tą jakoby idealnie pojętą 113 Cywil | tylko samej redakcji myśli i zdań? I że ona przeto jest 114 Cywil | samej redakcji myśli i zdań? I że ona przeto jest jako 115 Cywil | pędzącego wokoło siodła i konia podskakując, przebijają 116 Cywil | upaść źrebca, przy oklasku i przy śmiechach rzeszy patrzącej ?~ 117 Cywil | Oto jest ta rzecz jedna i nic więcej." Szczególniejszej 118 Cywil | Szczególniejszej natury powiew i poświst zerwał płaski kapelusz 119 Cywil | wokoło była wstęga czarna i był złocony na niej napis 120 Cywil | nagły, ale nie dorywczy i przechodni - owszem, utwierdzający 121 Cywil | atmosferę miał odmienić i odmienić miał siłę.~Ci, 122 Cywil | odepchnięcia owego cios i poszturg -~Majtków dwóch 123 Cywil | maszt główny - rozruch jakiś i poszept wywołał samego Kapitana, 124 Cywil | tyle głowy zarzuconą ukosem i poobiednie piórko w zębach.~ 125 Cywil | północnego bieguna oderwane i płynące obszarem Oceanu - 126 Cywil | wszelako dookoła już było zimno i grudniowo, a mało kto zostawał 127 Cywil | zostawał na pokładzie - i zmrok upadł wcześniejszy 128 Cywil | wcześniejszy niż za dni przeszłych.~I stało się coś pomiędzy podróżnymi 129 Cywil | klucze od podróżnych torb i tłomoków.~Zaś około północy, 130 Cywil | wydawał przechadzający tam i owdzie po strażniczej desce 131 Cywil | wielu godzin nie zstępował. I uważałem go, o ile dostrzec 132 Cywil | Ale wołania niezwyczajne i po całym rozlegające się 133 Cywil | pędem statek mimo przemknie, i szło jedynie o to, aby na 134 Cywil | o ramię moje w korytarzu i zdawało mi się, że ten, 135 Cywil | usłyszałem dwa strzały i dwóch ludzi pijanych, odepchniętych 136 Cywil | usłyszałem śmiechy, przekleństwa i gadania ochrypłym gardłem 137 Cywil | ochrypłym gardłem niestateczne - i coś podobnego do naglonych 138 Cywil | Archeolog zbierał próżne i nadziewał je rękopismanni 139 Cywil | się z łoskotem strasznym, i cały się okręt wstrząsł 140 Cywil | niebezpieczeństwa ważność mógł ocenić. I widziałem, że z krzyżem 141 Cywil | roznosił pomiędzy publicznością i majtkami - parę głosów powstało 142 Cywil | owszem, żądając księdza. I zawołał Kapucyn : "Na morzach 143 Cywil | ale Kapitan ręką skinął i odsunięto mnicha, a Redaktor 144 Cywil | władzę prawą szanować trzeba, i mówił jeszcze coś więcej 145 Cywil | skinął ręką, ażeby się dzieci i kobiety w okolicy głównego 146 Cywil | pierwszych brzasku jasności - i chciał jeszcze raz wnijść 147 Cywil | połowie schodów się zatrzymał i zawołał głosem wielkiem 148 Cywil | że uwiązania swe opuścił, i wszystko, co było na okręcie, 149 Cywil | parostatek targał się tam i owdzie na podobieństwo uwikłanego 150 Cywil | porwanym jak ciężar martwy - i uczułem się zatoczonym po 151 Cywil | zatoczonym po pokładzie, i rzuconym głową na przedmiot 152 Cywil | Ale umysł mój był osłabły, i zdawało się, że niewiele 153 Cywil | zakonnica była osłonięta, i podniosłem palec, ażeby 154 AdLeon | zwierzęcia, które jednało wdzięk i siłę w czytelnie naznaczonych 155 AdLeon | dobierającego poczuciach i umyśle znamienuje. Jużci 156 AdLeon | idący z paszczą otwartą i w niej rozesłanym na białych 157 AdLeon | oglądał się raz na pana swego i w tymże samym oka mgnieniu, 158 AdLeon | przeskakiwał całą ciżbę i szedł dalej powoli, gdy 159 AdLeon | się stało?... Podobnież i w kawiarni kilka stołów 160 AdLeon | a w też same naturalne i powolne wracając ruchy, 161 AdLeon | znaczy: u pewnej grupy i u dwóch chórów (greckich) - 162 AdLeon | dopowiadającego swoje słowa i u gestykulującego. Grupa 163 AdLeon | z utalentowanego malarza i z młodzieńca-turysty, wysłanego 164 AdLeon | siebie wzajem zapytując, i dopiero się w Caffé-Greco 165 AdLeon | wieczorem.~Wiedzieć to wszystko i szczegóły bardziej osobiste 166 AdLeon | moralnego powietrza społecznego i skutkiem postaciowania się 167 AdLeon | rzeczy północnym miastom i ludziom mało znanych), zdarzało 168 AdLeon | kto? w jakiej gałęzi prac i zachodów bierze udział, 169 AdLeon | bierze udział, ale nawet i czym w obecności zaprząta 170 AdLeon | spojrzenie, chętne wyrażanie i udzielanie się łatwym i 171 AdLeon | i udzielanie się łatwym i grzecznym gestem, mniej 172 AdLeon | kardynalskiego podobny - i nareszcie skoro już zaczął 173 AdLeon | obracanych przez ukryty mechanizm i do złudzenia naśladujących 174 AdLeon | gipsowych obstawionych kwiatami i zielonością; i jeżeli wspomniał, 175 AdLeon | kwiatami i zielonością; i jeżeli wspomniał, jak liść 176 AdLeon | kropli wody ani jej chłodu i życia - tedy ma on zupełne 177 AdLeon | wyobrażenie o Redaktora stylu i jego elokwencji. Czym zaś 178 AdLeon | stosunkiem jakimś wyjątkowym, bo i staranniej niż zazwyczaj 179 AdLeon | staranniej niż zazwyczaj ubrany, i o nieregularnych godzinach 180 AdLeon | pod zbyt układnym wąsem, i ze zwitkiem nut w ręku, 181 AdLeon | wymawianiu, seplunił nieco i parskał śliną, ilekroć w 182 AdLeon | o wiele przystępniejszym i jaśniejszym, gdyby nie przymiotnik " 183 AdLeon | dwa pierwsze słowa tytułu i rękopismu: Rzut-oka... - 184 AdLeon | Rzut-oka... - a jeszcze i wczora tamże, i w podobnejże 185 AdLeon | jeszcze i wczora tamże, i w podobnejże okoliczności, 186 AdLeon | życzonego, gestem nogi, pięty i wzrokiem dopomagał, aby 187 AdLeon | wenecki portret, siaduje i udziału nie bierze w bilardowych 188 AdLeon | w bilardowych zachodach i zapasach, wie się, iż ten 189 AdLeon | ciągu wielkiej pracy swojej i z wielkim podjętej zapałem, 190 AdLeon | skrzydła rozwierające się i podrywające na Monte Pincio, 191 AdLeon | bajeczny ptak chciał wzlecić i oczekuje tylko, aż się na 192 AdLeon | ludzie ugrupują...~Plac ten i te schody stanowiąc forum 193 AdLeon | skulpturalnych, malarskich i dowcipnych, ażeby o każdego 194 AdLeon | leones!"...~Przyjmował to i skulptor w sposób właściwy, 195 AdLeon | swojego szerokiego kapelusza i ramieniem prawym dodatkując 196 AdLeon | zmrużanie lewego oka odpowiadał.~I jednakowoż, mimo pozornej 197 AdLeon | znane stronom), ile się i jak się uprzedzająco przyczynia 198 AdLeon | publiczności do uzupełnienia i wprowadzenia w życie dzieła 199 AdLeon | trzeźwo wysłuchiwać, zrozumieć i przyjąć umiał tyle gościnne 200 AdLeon | Kawiarni Greckiej adresem i tam odbierać listy swoje, 201 AdLeon | byłem, widząc już rzeźbiarza i Redaktora. Minąć ich nawet 202 AdLeon | mię, ażebym do pana jej i przyjaciela jego zbliżył 203 AdLeon | zaproszenie, abym na dzień i godzinę naznaczoną znalazł 204 AdLeon | artysta ogół myśli uwidomił i ustatecznił - lubo nie bez 205 AdLeon | kompozycji odmienienia, i że taka właśnie, i dlatego, 206 AdLeon | odmienienia, i że taka właśnie, i dlatego, ruch, obrót i życie 207 AdLeon | i dlatego, ruch, obrót i życie miewa...~Redaktor 208 AdLeon | szybkością treść tę popierać i rozwijać zaczął, a lubo 209 AdLeon | dwóch głów", znaczy zarazem i tego, co się im dla ich 210 AdLeon | się im dla ich zupełności i ruchu należy, lubo cały 211 AdLeon | ruchu należy, lubo cały i główny interes' kompozycji 212 AdLeon | świecznik umieszcza się. Tej i tamtej oczy zwrócone są 213 AdLeon | leżąca pierwej, podniosła się i poczęła wejrzeń swego pana 214 AdLeon | Schodach-Hiszpańskich guwernera i oświecony zostałem, że zaproszenie 215 AdLeon | spotkało - że wszyscy znajomi i znani tak samo oczekiwanymi 216 AdLeon | nieodmienne moralnego sensu grupy i atrybutów figurom właściwych. 217 AdLeon | wiadomej, chcąc ją zakupić i do Ameryki przesłać, jeżeli 218 AdLeon | odpowiedzą życzeniom kupującego i jego wyobraźni.~ ~Dzień 219 AdLeon | znalazłem się wśród znanych osób i wśród zajmującego widoku.~ 220 AdLeon | wielkiej sali wprawdzie nieład i nieporuszany kurz dawały 221 AdLeon | gipsy upadły podnosi tylko i bardziej uczytelnia harmonię 222 AdLeon | pośrodku światła miejscowego i pracowni stała i ciążyła 223 AdLeon | miejscowego i pracowni stała i ciążyła wielka masa wilgotnej 224 AdLeon | chłopca z serwetą na ramieniu i z koszem wina, co wraz użytym 225 AdLeon | mylisz - rzeźbiarz na to, i kopnięciem nogi odbił nos 226 AdLeon | powąchała odłamy gipsu rozbitego i powróciła ułożyć się w też 227 AdLeon | same monumentalne formy i spokojność.~Śpiewak piękny, 228 AdLeon | Ku czemu młody turysta i malarz wtórowali jeszcze: ~- 229 AdLeon | przetrącone, który rzekł:~- I mnie w tych czasach zdarzyło 230 AdLeon | do swojej pełni doszło, i gdy wszyscy się spokojnie 231 AdLeon | pierworzędnie, lecz zarazem i do gości, przemówił:~- Tu 232 AdLeon | genialnego naszego przyjaciela i mistrza przyszłość zapewnioną 233 AdLeon | że końcem końców wydatki i nakłady są nie tylko niemałe, 234 AdLeon | roztropnie, może nawet byłoby i estetycznie; odjąć krzyże 235 AdLeon | uczucie w całości rzeczy i tak jest rozlanym? a dla 236 AdLeon | przed domem grupy postawić, i od kupna się cofnie... ~ 237 AdLeon | najtrudniejszym choreograficznym i plastycznym zadaniem - PALEC 238 AdLeon | nie może być ani zręczne i wykwintne, ani niezgrabne - 239 AdLeon | trudniejszego nie znam! I artysta, który to zrobi, 240 AdLeon | albowiem naraz Redaktor i malarz zawołali: "To więc 241 AdLeon | a przy niej utwierdzone, i dwoma zacięciami bukszpanowego 242 AdLeon | obyczaj jeszcze chaldejski i egipski, który zalecał dawanie 243 AdLeon | zwiastującym (czego zasię ślady są i w Ewangeliach: klucze św. 244 AdLeon | Ewangeliach: klucze św. Piotra, i w Apokalipsie.~Rzeźbiarz, 245 AdLeon | narzędziem na krzyż drugi i kilkoma biegłymi ruchy naznaczył 246 AdLeon | przez ogólny nakłon pojęć i uczuć, a zupełny brak rozumowanej 247 AdLeon | Ależ to tym sposobem i z tychże względów cała scena 248 AdLeon | guwernera, z uśmiechem i niecierpliwością rzecze:~- 249 AdLeon | są portrety męczennika X i męczennicy X?... jużci że 250 AdLeon | poszukiwał, co uprawia, i na co publiczność oczekuje.~ 251 AdLeon | atoli śpiewak, młody turysta i malarz, zwyczaj mając unikania 252 AdLeon | cofnęli się z pracowni cicho i grzecznie.~Charcica, która 253 AdLeon | wychodzących ze zwykłym jej i miejscu odprowadzała ceremoniałem, 254 AdLeon | rzucił znak Redaktorowi i nam, że odczytuje z głosu 255 AdLeon | wtem otworzyły się drzwi i wszedł jegomość miernego 256 AdLeon | niskim kapeluszu szarym i w szarym ubiorze bardzo 257 AdLeon | białej arcystarannej chustce i kamizelce, spod której gruby 258 AdLeon | rzucał na brzuch kluczyki i pieczątki z drogich kamieni. 259 AdLeon | zamienił z rzeźbiarzem ukłony i, komplementu gest względem 260 AdLeon | Chwilkę patrzył szarym i głębokim okiem, odgarniając 261 AdLeon | tył głowy kapelusz z czoła i obejmując, i gładząc rudawą 262 AdLeon | kapelusz z czoła i obejmując, i gładząc rudawą brodę, która 263 AdLeon | figur - rzekł do Redaktora i rzeźbiarza, który naraz 264 AdLeon | udział w niej zaleca...~- I ona - Amerykanin przerwie - 265 AdLeon | ręku, gdy niżej widzę - i tu wskazał bryłę gliny na 266 AdLeon | zapowiada być bardzo piękną i stosowną! - Mnie się wydaje, 267 AdLeon | widzieć narzędzia rolnicze i rękodzielne... Tak, jak 268 AdLeon | naznaczył kształt sierpa i dwa boki kufra, gdy Amerykanin, 269 AdLeon | zawoła:~- Jaśniej okazanej i piękniejszej myśli dawno 270 AdLeon | wyobraża KAPITALIZSCJĘ w sposób i wyrozumowany, i przystępny... 271 AdLeon | w sposób i wyrozumowany, i przystępny... Na dzień obecny, 272 AdLeon | się skrzętnie do pisania, i dalej mówił:~- - co następuje:~ 273 AdLeon | marmuru białego, bez plamy i skazy, wykonaną - i nie 274 AdLeon | plamy i skazy, wykonaną - i nie o wiele przechodzić 275 AdLeon | białego, o ile można bez plamy i skazy - nie przechodzącą 276 AdLeon | ceną swoją 73000 lirów, i na rozkaz;, dostojnego Izaaka 277 AdLeon | tu dodał uścisk ręki - i takiej pięknej suki!... 278 AdLeon | to gdy mówił, skłonił się i począł mieć się ku drzwiom.~ 279 AdLeon | śpieszył za Redaktorem i guwernerem, komplimentującymi 280 AdLeon | Serce mialem obrzmiałe i ciężkie, ducha czułem poniżonego... 281 AdLeon | dolarów!... (30 SREBRNIKÓW!)"~I jakkolwiek obiecywałem sobie 282 AdLeon | jednak daleko od wyznawców, i dla wyznania, lwom rzuconych 283 AdLeon | ostrzem kreślić na bruku i, nie podnosząc oczu, odrzekł:~- 284 AdLeon | z każdą nieledwie myślą i z każdym uczuciem... REDAKCJA 285 Menego | zielonymi poprzerywanym kanałami i białymi mostami pospajanym, 286 Menego | Paweł, albo inny apostoł, i czyni wrażenie, że zszedł 287 Menego | wrażenie, że zszedł z rivy i odchodzi po falach... Tam, 288 Menego | Turcy, Grecy, Ormianie i Słowianie różni, w strojach 289 Menego | światłość księżycową... i tak tam gondole przepływają.~ 290 Menego | ze mną, o Pałacu Dożów i o sztuki w nim złożonych 291 Menego | uniesiony był utworem Fidiasza, i zrażał słuszność... Potem, 292 Menego | podpierają Pałac Dożów, i jęliśmy wszystkie po kolei 293 Menego | znanym, owdzie o Adamie i Ewie, a owdzie o patronie 294 Menego | owdzie o patronie swoim i żony swojej, lub o wielkim 295 Menego | okręcie pełnym drzewa wonnego i drzewa farbiarskiego, i 296 Menego | i drzewa farbiarskiego, i drogich kamieni na pieczęcie 297 Menego | senatu Rzeczypospolitej, i zielonych papug dla panienek...~- 298 Menego | uśmiechnął się smutnie. I mówiłem dalej:~- Gdyby kiedyś 299 Menego | stu nowych Witruwiuszów i sto razy śmielszych w przypuszczaniu, 300 Menego | końca, aż do posad budowy i pierwszego planu rozłożenia, 301 Menego | medale stare w wazach leżą i pargamin żółty z opisaniem 302 Menego | na plac, a był zmierzch, i dokoła pod obiegającym czworobok 303 Menego | korytarzem zaczynało być gwarno i porozświecały się kawiarnie, 304 Menego | porozświecały się kawiarnie, i czekano muzyki przez wojskową 305 Menego | Grek w kaftanie czerwonym i Żyd, zda się, wschodni, 306 Menego | zaraz, nazywa się Dominik - i tu zawołał B.: "Menego!" ( 307 Menego | Domenico).~Przynesiono nam kawy i złych cygar weneckich.~B. 308 Menego | do tego, co mógł zrobić i co mu okoliczności pozwalały. 309 Menego | starożytnych germańskich wieszczek, i rysunków wiele różnej treści. 310 Menego | wszędzie z trudem wielkim, i po dziesiątku lat, i w walce 311 Menego | wielkim, i po dziesiątku lat, i w walce z przeciwnościami 312 Menego | jednakże wielkie to są rzeczy! i niejeden Cornelius, ba! 313 Menego | niejeden Cornelius, ba! i zarozumiały sam Kaulbach, 314 Menego | przy Corneliusie malowałem, i właśnie się grupę tę robiło, 315 Menego | podówczas bawił w mieście onym i oglądał czasem dzieła sztuki. 316 Menego | prosto z życia wzory brali, i co to się zwykle o tym czyta 317 Menego | o życie zaczepione...~- I nad czymże pracujesz pod 318 Menego | czasem na skrzypcach... i przyjdź kiedy, zagram ci 319 Menego | zrobić z dziećmi swymi, i chcę, żeby był wieczór, 320 Menego | chcę, żeby był wieczór, i żeby było widać, iż pracował 321 Menego | iż pracował dzień cały, i chcę, aby rybak w ręku trzymał 322 Menego | rzecz jedną... muszlę pustą! I chcę, aby z tą muszlą, wyciągając 323 Menego | sobie. Taki obraz robię, i już bliski, bliski swego 324 Menego | się B. z krzesła podniósł i zawołał: "Menego!" - ale 325 Menego | Świętego Marka nie pływały i suchutko w kawiarni."~- 326 Menego | odrzekł B. - Buffone! - i wyszliśmy z kawiarni...~ 327 Menego | tak z okna Twego widać, i o której to mówisz, że tam 328 Menego | przy nim sługa z policji i dwie damy Angielki z albumami. 329 Czarne | zaraz wstręt cofa pióro i przychodzi na myśl zapytanie: " 330 Czarne | współczesnych o czytelnictwie i o twórczości piśmiennej 331 Czarne | z siebie samej zupełnej i zajmującej, kiedy zaś, przeciwnie, 332 Czarne | czytelnik dziś potrafi, i dlatego niebezpiecznie jest 333 Czarne | drogę na cal jeden postąpić, i dlatego najbezpieczniej 334 Czarne | najbezpieczniej jest w kółko jedne i też same motywa i formy 335 Czarne | jedne i też same motywa i formy proporcjonować tylko, 336 Czarne | wszelako w księdze żywota i wiedzy ustępy takie, dla 337 Czarne | których formuł stylu nie ma, i to właśnie sztuka jest niemała 338 Czarne | sztuka jest niemała oddać je i zbliżyć takimi, jakimi są. 339 Czarne | należny mu wpływ wywrze i należną zachowa powagę. 340 Czarne | bardzo długa, o każdym znaku i o każdej linii w tych rysunkach 341 Czarne | podziemne miasto z napisami i rysunkami swymi okazało 342 Czarne | wylana bez uszanowania jej i omodlenia braterskiego współwyznawców. 343 Czarne | jako ampułki rozbite (albo i całe) w katakombowych sarkofagach, 344 Czarne | biblioteki podobnych, tu i owdzie leżą, błogie robią 345 Czarne | rozpryśniętą po ścianach katowni i schodach gmachów publicznych 346 Czarne | Tak ją szafowano szeroko i wspaniale, jako owczarni 347 Czarne | pochylonego jako starca i kijem pomagającego chodowi 348 Czarne | wiecznej pełna twarz jego i włosy, jak z hebanu mistrzowsko 349 Czarne | niezwykłą zawsze jasność i zarazem kroplę łzy mającym 350 Czarne | którą (że zwyczaj miał mnie i Gabrielowi Rożnieckiemu [ 351 Czarne | podobało, przynosić cygara i fraszki jakie) uprzejmie 352 Czarne | jakie) uprzejmie przyjąłem i podniosłem. Gabriel właśnie 353 Czarne | wstać, a ten mu rękę podał i zaczęli wkoło pokoju powoli 354 Czarne | błogi, ale widzialny obłęd - i zaczął tu i owdzie wskazywać 355 Czarne | widzialny obłęd - i zaczął tu i owdzie wskazywać ręką i 356 Czarne | i owdzie wskazywać ręką i zatrzymywać się:~- ...A 357 Czarne | tego pełno jest w Polsce... i te kwiaty... i tamte także 358 Czarne | Polsce... i te kwiaty... i tamte także kwiaty... to 359 Czarne | panującą podbwezas ospą i już nic nie mógł mówić. 360 Czarne | jenerał Klicki, całe dnie i noce otaczany nieledwie 361 Czarne | zbiorem wszystkich Polek i Polaków podówczas tam bawiących, 362 Czarne | zostawia równo szacowne i rzadkie.~Ile razy przypominam 363 Czarne | czasem zdaje się określać, i dlatego właśnie w daguerotyp 364 Czarne | mieszkania ma z oknami na ogrody i Panteonu kupolę, i cały 365 Czarne | ogrody i Panteonu kupolę, i cały Paryż... jedyny punkt, 366 Czarne | Rzymie napotykasz. Takie też i Chopin miał mieszkanie z 367 Czarne | zstępował, jak mógł, po schodach i do Bulońskiego Lasku jeździł, 368 Czarne | mógł.~Tak jadałem z nim i wyjeżdżałem po wielekroć, 369 Czarne | wyjeżdżałem po wielekroć, i raz do Bohdana Zaleskiego, 370 Czarne | tylko zawsze, jak się ma i że siostra jego z Polski 371 Czarne | Nareszcie zaszedłem razu jednego i odwiedzić go chciałem - 372 Czarne | kroku, karteczkę zostawiłem i wyszedłem.~Ledwo parę zstąpiłem 373 Czarne | iż widzieć mię chciał, i zastałem go ubranego, ale 374 Czarne | nogami, co, że w pończochy i trzewiki ubrane były, od 375 Czarne | firankami, na poduszkach oparty i okręcony szalem, piękny 376 Czarne | unaturalnić, uprawdopodobnić i rzeczywiście uklasycznić... 377 Czarne | miał Chopin, jakkolwiek i kiedykolwiek go zastałem...~ 378 Czarne | przerywanym głosem, dla kaszlu i dawienia, wyrzucać mi począł, 379 Czarne | widziałem - potem żartował coś i prześladować mię chciał 380 Czarne | odrzucił sobie włosy z czoła i rzekł: "...Wynoszę się!..."- 381 Czarne | rzekł: "...Wynoszę się!..."- i począł kasłać, co ja, jako 382 Czarne | użyłem onego sztucznego tonu i całując go w ramię rzekłem, 383 Czarne | się mówi do osoby silnej i męstwo mającej: "...Wynosisz 384 Czarne | przeniósł się na plac Vendôme i tam umarł, ale już go więcej 385 Czarne | mieszkańca wróble zlatywały tam i szczebiotały. Obok drugi 386 Czarne | kończył obiad swój, z zupy i pieczonej kury składający 387 Czarne | długie podszarzane paletot i w amarantową spłowiałą konfederatkę, 388 Czarne | wygody na głowę zarzuconą. I mówiliśmy tak o Rzymie, 389 Czarne | o niektórych znajomych i przyjaciołach - o bracie 390 Czarne | zrobił), ale ten nie mówił i milczał milczeniem mało 391 Czarne | milczeniem mało naturalnym, i siedział. Nad kominkiem 392 Czarne | ale kolorowanym słowem, i niespodziewanymi obrotami 393 Czarne | niespodziewanymi obrotami mowy, i niekiedy akcentem zrezygnowanego 394 Czarne | czarnymi, ognia pełnymi oczyma, i z orientalną skronią, i 395 Czarne | i z orientalną skronią, i z otworami energicznymi 396 Czarne | czuję, że niezadługo i odejść z tego świata przyjdzie 397 Czarne | cybuchem fajki swojej, tam i owdzie powoli poruszanym 398 Czarne | powracał, a było już ciemno - i ten powiedział mi: "Jutro 399 Czarne | bardzo wątpi o zdrowiu swym i zawzywał już dzisiaj pomocy 400 Czarne | zawzywał już dzisiaj pomocy i opieki ś. Michała Archanioła, 401 Czarne | to o rannej godzinie było i było to tak, że wszedłszy 402 Czarne | odczytawszy), zasnął śmiercią i w niewidzialny świat odszedł. 403 Czarne | było (jak zawsze świetnych i niepospolitych) Polek podówczas 404 Czarne | pamiątkę tę na dwie części i jedną do albumu osoby z 405 Czarne | co o krytyce, krytykach i stylu książkowym trzymam 406 Czarne | stylu książkowym trzymam i tuszę w treści, jako niniejsza, 407 Czarne | dla zupełnego braku wiatru i, kiedy się dalej popłynie, 408 Czarne | wszyscy cieszyli się pogodą i niedzielą, a to szczenię 409 Czarne | biedne ani wiedziało, gdzie i na jak długo zaniepodziało 410 Czarne | podobno Irlandka), to przecież i tak, kiedy przesunęła się, 411 Czarne | wzrokiem mimowolnie, choćby i nie patrzył się wprost na 412 Czarne | zaszło, wiatru nie było - i księżyc wzeszedł, i podniosłem 413 Czarne | było - i księżyc wzeszedł, i podniosłem się, i zasnąłem 414 Czarne | wzeszedł, i podniosłem się, i zasnąłem w kajucie ciasnej, 415 Czarne | kajucie ciasnej, dusznej... i straż tylko po pomoście 416 Czarne | służący główny okrętowy, tu i tam przewinął się po schodach, 417 Czarne | niezwykły na okręcie - wstałem i wyszedłem na pokład. Ta 418 Czarne | na pokład. Ta osoba młoda i piękna, którą obiecałem 419 Czarne | obiecałem był innym razem uważać i widzieć, nagle umarła w 420 Czarne | piórem z niepamięci wywodzić i określać... Romans jaki, 421 Czarne | haczysz, przyjemniejsze i pożądańsze wrażenie zrobi!!...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ~ 422 Czarne | Biblioteki Arsenału, gdzie i bibliotekarzem był. Miejsce 423 Czarne | francuski), ofiarował świętej i wiekopomnej pamięci Adamowi 424 Czarne | Francuskiego Adam Mickiewicz i małoliczni inni odmówili 425 Czarne | formy przystającą do urzędu i miejsca powierzonego mu.~ 426 Czarne | ciemnego, z korytarzami i kamiennymi wschodami - było 427 Czarne | pamiętam, że ze mszy szedłem i książkę z sobą miałem. A 428 Czarne | mię wspominał w Europie, i dlatego też przyjemnie szedłem 429 Czarne | Wesoło spojrzał na mnie i uścisnął, i rozmawiałem 430 Czarne | spojrzał na mnie i uścisnął, i rozmawiałem z nim do zachodu 431 Czarne | dostać, tej barwy, kroju i podżyłości?... pytanie ciekawe - 432 Czarne | Ostrobramska Matka Najświętsza i Dominikina oryginalny rysunek, 433 Czarne | Mickiewicza, po której to śmierci i pogrzebie na jakie dwa tygodnie 434 Czarne | godzinie może dziesiątej rano i zastałem go w progu drzwi, 435 Czarne | tylko daje przerażenie zgonu i rzeczy śmierci dotyczących... 436 Czarne | iść, ścisnął mię za rękę i mocnym głosem rzekł mi: " 437 Czarne | nieledwie na drugi koniec miasta i, na schody do siebie wstępując, 438 Czarne | nie tylko, co mawiał, ale i: jak mawiał, zatrzymywało 439 Czarne | wszedłszy, rozkład schodów i fragmenta z gliny polewanej 440 Czarne | Rabbim, Mesjaszem, królem i prorokiem, i uzdrawiającym 441 Czarne | Mesjaszem, królem i prorokiem, i uzdrawiającym pewnym lekarzem, 442 Czarne | jest wzięty przez straże i prowadzony od urzędu do 443 Czarne | uspokaja księcia apostoła i sam zań, przezeń czuwając, 444 Czarne | Sakramentu - za nią ustęp znowu - i grupa świętych niewiast 445 Czarne | słowach ściśle wiernych.~I skończyłem na tym - że sądzę, 446 Czarne | następstwa swoje mieć powinien i że sam jeden oderwanie wzięty 447 Czarne | wyborny pod wszelkim względem, i - znów do małego obrazka 448 Czarne | wzięte okażą całość..." - i parę kroków ku drzwiom ze 449 Czarne | nakreślonego podpisują się; kiedyś i... w literaturze, którą 450 Czarne | czytelników. - Są bowiem powieści i romanse, i dramy, i tragedie 451 Czarne | bowiem powieści i romanse, i dramy, i tragedie w świecie 452 Czarne | powieści i romanse, i dramy, i tragedie w świecie niepisanym 453 Czarne | tragedie w świecie niepisanym i nieliterackim, o których 454 Biale | wszystkie osoby słuchają i pytają razem, i od-powiadają 455 Biale | słuchają i pytają razem, i od-powiadają razem... milcząc...~ 456 Biale | pod obecne czasy, u nas i na świecie, w kwestii, dlaczego ( 457 Biale | zapisując, aby Francuz z czasem i inny obcy literat przełożył 458 Biale | jeszcze, żoną nie miała i nie mogła. Aldona jest to 459 Biale | najniejaśniej mistyczne i realne, to jest społeczne, 460 Biale | wyjątkowego zjawiska tego źródło, i zupełną naturę jego, tak 461 Biale | sławny na wszelaki możebny i niemożebny sposób przedmiot 462 Biale | sposób przedmiot ten traktuje i uprawia!!!... czemu ? - 463 Biale | nieobecności dramatu u cudzoziemców i przyczynie jej głównej uwaga. 464 Biale | pojęcie dramatyczne ciszy i pojęcia jej natur - czyli, 465 Biale | Nadanie stanowczego kierunku i stopnia ciszy w dramatyzowaniu 466 Biale | obrocie planety niedotkliwa i niewidzialna planety oś.~ 467 Biale | gdzie Calderon zamyka swój i wychodzi już sam na scenę 468 Biale | Albo - zapytanie rubaszne i beztreściwe, nic nie opiewające 469 Biale | potem do usłyszenia dramy i głębokości wyrazów bezmyślnych, 470 Biale | białych (że tak je nazwę), i to zda się być wątkiem wszelkiego 471 Biale | mianownikowania filologicznego, i że to jedynie tą drogą kres 472 Biale | znachodzić może, czego zasłużony i genialny Kamiński nie wiedział 473 Biale | że-ć głąb wszelka jest to i kłąb, i gołąb, ale dalej... 474 Biale | wszelka jest to i kłąb, i gołąb, ale dalej... uciszam 475 Biale | się, zamiast objaśnienia - i ten to kres mianownikiem 476 Biale | mówię : cisze różne, to i wyrazy one białe, bezmyślne, 477 Biale | nic, a których kilka tu i owdzie słyszałem, albo których 478 Biale | potężną, jedyną nutą myśli i uczuć, jak każdemu... te 479 Biale | dobie około południowej i bardzo powszednią barwę 480 Biale | bynajmniej z drzew sędziwych i sadu wcale szczupłego - 481 Biale | głosem bynajmniej pięknym i nie dokończonym tokiem urwanej 482 Biale | jest chmurki nieświadome i jezioro nieświadome zmarszczki, 483 Biale | wiśniowe nieporuszonymi i szerokimi liśćmi swymi cień, 484 Biale | południu ku Grotta Ferrata i powracałem wieczór tąż samą 485 Biale | wieśniak włoski na ośle swoim i obadwa zdjęliśmy kapelusze, 486 Biale | abym był obcym człowiekum, i mówić poczęliśmy, jadąc 487 Biale | poczęliśmy, jadąc społem, o tym i o owym - nawet o niedoperzach, 488 Biale | bajkę grecką o Prometeuszu i Epimeteuszu, przetłumaczoną 489 Biale | wolno w strzemionach naszych i opuściwszy cugle niepotrzebne, 490 Biale | przejeżdżałem tędy cwałem za dnia i pamiętam na pewno, iż tego 491 Biale | skał... bywało..."~*~Teatr i drama współczesna, aby sądzić 492 Biale | krytyki nie wytrzymują i umarłymi są, to trzeba i 493 Biale | i umarłymi są, to trzeba i innej natury ciszę jaką, 494 Biale | deskami zbliżoną, uczuć i dotknąć jej.~Kiedy - o południu, 495 Biale | o południu, wśród tłoku i gwaru, na wschodach do izby 496 Biale | nadszedł po niewielu godzinach i on harmonijny wieczór włoski, 497 Biale | harmonijny wieczór włoski, i księżyc za nim o chwili 498 Biale | najzupełniej na próżno) może i potrafiły.~Pamiętam - że 499 Biale | przez ciche, bez pieśni i mandoxlinów, i rozmów zazwyczaj 500 Biale | bez pieśni i mandoxlinów, i rozmów zazwyczaj rożnych,