Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Cyprian Norwid
Proza

IntraText CT - Text

Previous - Next

Click here to hide the links to concordance

III

Gdyby literatury ludów nie były żadnymi ogółami myślnymi, intuitywnie zadatkowanymi, lecz żeby się one przez stopniowany dorobek zyskiwało w miarę wzrostu i wydojrzewania człowieczeństwa, tedy dzieła pierwsze musiałyby być pokarmem dziecinnym, i dopiero o wiele późniejsze męskim. Tedy głębokie hymny, tedy moralne poważne zdania w rym ujmowane nie byłyby na zaczątku literatur, ani sama nawet potężna epopei istota tak wcześnie rodziłaby się.

Tymczasem nawet najrozsądniejszy z mędrców starożytnych Kung-fu-tseu (Confucius) właśnie że swoją, a prawie już ministerialną prozę czerpie z hymnów i pieśni początkowych, i właśnie że z epoki onej, w której winien by był człowiek zajmować się bawidłami dziecinnymi.

Rubaszniej wyrażając się (bo spółcześni chcą tej jasności stylu, która jest rubasznością), można by rzec, powinny by być na początku literatur książki dla dzieci, gdy tymczasem jest przeciwnie: utwory albowiem nacechowane solennością i uczuciem wielkości otwierającymi rzecz umysłową.

Mają one, lub miewają, coś naiwnego, lecz nie początkującego dziecinrie, tylko jakoby coś dziedziczącego z charakterem synostwa-boskiego.

Nieobecność-prozy jest pierwszym wielkim pojawem na zaczątku wszystkich literatur. Człowiek od pierwszego na świat kroku wchodzi jak, zupełna postać umysłowa: jest poetą! I innego my umysłowego człowieka gnie znamy udowodnie na początku dziejów, jedno poetę!

Trzymając się przekonania, że wielkie charakterystyczne zarysy i linie, skoro ze znajomością rzeczy i sumiennością kreślone, daleko i trudniejszymi, i więcej kosztującymi pracy i czasu, i korzystniejszymi dla czytelnika niż drobiazgowa jaka egzegeza bardzo wątpliwych, nigdy niewystarczających, a ciągle zbytecznych fragmentów - zamiast co zaprzątalibyśmy się, czy rzeczywiśćie Orfeja dziełami ułamki, które może Linus, Muzajos, Eumolpus albo Amfion był utworzył?... właściwiej godzi się nam światło rzucić na niejasną sprawę chronologii względem żywiołów. My np. mówimy: Hezjod i Homer, ale żywioł, który przedstawuje i urabia Hezjod, jest: o bardzo i bardzo wiele od żywiołu, którym tchnie Homer, starszym, tak obok siebie dwóch tych poetów stawiąc, jednego po drugim trza pojmować. Jakkolwiek bądź, psalmistowski Hezjoda żywioł poetycki może jeszcze nie tylko bardzo późnego (porównawczo) Pindara dać, ale nawet wielką obrzędową pieśń Horacego!

Żywioł że parę epok przetrwać podoła, usunąwszy się z pierworządności i stosowne sobie temperamenta ras jakich objąwszy, pogodzić jest trudno następstw[a] żywiołów z chronologicznymi warunkami i względami. Nie półmityczny Orfej, Amfion etc. ... nie sam teologijny Hezjod, ale Tales-Gortyński (nie filozof Tales z Miletu) powinien by oną poetycką epok pierwszą umysłowej człowieka działalności w Europie przedstawować. Tales z Gortynu albowiem był jeszcze zarówno: muzykiem, prawodawcą i lirycznym poetą!... I Amfion, i Orfej w tychże pojednaniu atrybutów czerpali natchnienie, lecz drugiemu męczeńska śmierć przerwała była wcześnie rozwój zadania. Orfej jest rozszarpanym dlatego, światu północnemu przyniósł ewangelię indywidualnej miłości kobiety, czyli promień myśli i życia bardzo późno przez ludzi zapoznawany, jeżeli nawet u daleko czytelniejszych Semitów dopiero Pieśń nad pieśniami (Salomonową zwana) ewangelię podejma. Pierwej żeni się bardzo stosownie przez zaufanego posłańca lub wiernego sługę, albowiem idzie nie o więcej, jedno aby osoba miała gładkość, którą powoduje zdrowie, tudzież aby z zacnego była rodu, z cnotą dziewiczą i z wyglądaną bardzo płodnością macierzyńską. Rzeczy te doświadczony a serdecznie życzliwy służący gdy mógł sam ocenić, nic nie pozostawało do życzenia.

Takowego wszakże pojęcia o małżeństwie ostatecznością krańcową musiało być i bywało przynajmniej razdoroczne pomięszanie wszystkich małżeńskich atrybucji w czasie nocnego obrzędu rozpustnego. Indywidualna albowiem kobiety miłość nieznaną i nie uznawaną będąc, pozostawała tylko przyrodzona płciowa ogólność. Ten to prąd pojęcia i energii rozszarpał Orfeja...

Powracamy do wzwyż powiedzianego określenia, pierwotny umysłowy człowiek jest poetą. Żal nam wielki, że ciemne i mało rozwikłane wiadomości o trwaniu żywiołów, ich sukcesjach i procesjach, i o warunkach chronologii względem tak różnostałych zjawisk. Życzylibyśmy sobie albowiem to samo, co okazaliśmy ż wyłożyliśmy w części gramatycznej, przeprowadzić jednym i równym krokiem w niniejszą część historycznie-literacką, okazując dowodnie, że tak samo, jak we składniowym budowaniu się zdań: pierwsze zdanie osądza się przeznilczeniu, które następnego logicznie zdania stawa się wygłosem, a przynosi ze sobą drugie przemilczenie dla nastręczenia wygłosu trzeciemu zdaniu i tak dalej... Tak samo (mówię) i we wielkich umysłowych wyrobach wieków i epok to, co było przemilczeniem całego umysłowego ogółu jednej Epoki, stawa się wygłosem literatury Epoki drugiej następnego wieku, a co ta przemilcza, wygłosi jeszcze następny, swoje znowu dla trzeciego przemilczenie ze sobą wnosząc.

Prawo przeto maleńkie, które odkryliśmy i podawamy, jest zasługującym na uwagę, albowiem okazuje się być całym i na rozmaitych polach zarówno żywym. Onego pierwo-umysłowego-człowieka-poety dziełami pierwszymi dumania, inwokacje - ten wyraz "Muzo!" jest tylko ostatnią kartką wielkiego-psałterza, a która się dochowała przez swoje ze wstępem do dzieł drugiej Epoki zjednoczenie. Inwokacje takowe, Boskiego wyglądające sprawowania, brały udział we wszelkiej działalności i psałterz one niemały stanowiły... Niczego albowiem bezpośrednio działalność człowieka nie poczynała była --

Zeus zawsze i zewsząd najpierwszym jest,
I ostatnim, i środkującym - on z płomiennym
Piorunem powstał i zeń jest wszystko:
Podstawą on ziemi, on nieba jasnego osią,
On Monarchą zupełnym, bo Niszczycielem i Stwórcą!
(Według tradycji orfeickich)

W powyższej Inwokacji - i o ile ona całą jedną epokę dumań wyraża -zapytujemy przeto (według naszego prawa), co stanowi przemilczenie? co, tam nie wypowiedzianym będąc, ma przez to samo dać epoce następnej wygłos i postawę?...

Jużci widoczna jest, że w Inwokacji powyższej - i o ile ona wyraża całą jedną epokę-przemilczanym jest człowiek, albowiem Zeus ze wszech miar i względów wyręczył wszystko. Człowiek, praca jego, walki, cierpienia i doświadczenie, i rozwinięta w nim siła zaradczości, to wszystko, będąc przemilczanym, daje dla następnej epoki wyrobu umysłowego zgotowane miejsce na Epopeję...

Dlatego też ostatnia Inwokacja z epoki inwokacyjnych-psalmów, lecz pierwsza z epoki następnej, brzmieć będzie:

"Człowieka (teraz), o! Muzo, wypowiedz, którego zmysł musiał się ubogacić, gdy po zburzeniu świętego miasta Troi błądząc, poznawał on ludzi, obyczaje i narody - Człowieka, który cierpiał w serca swoim... i narażał się na morzu, i nie dla siebie tylko, lecz ażeby i towarzystwo ocalić. A pociechy nawet i tej ze zbawienia bliskich nie miał, gdyż dla głupoty własnej poginęli!... "

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

 

Po legendowej, po cudownej pierwszej inwokacyjnej epoce, widzimy zatem, jak się jawi i wygłasza Epopeja przez same przemilczenie - lecz ten znowu śliczny całokształt epopei cóż on dalej (zawsze według naszego małego prawa) przemilcza? - i co zatem przemilczenie owe, w łonie epopei niesione, dać ma jako zasadniczy wygłos trzeciej Epoce? Słowem jednym: co ta trzecia Epoka będzie?

Jużci że bohaterowie Epopei swoimi olimpijskimi kroki przekraczają właściwą prozę historyczną, interesa państw i narodów, tudzież warunki polityczne i finansowe etc.... a która to istotnie proza historyczna jest tym przemilczeniem, na jakim się piękna i bujna postać Epopei właśnie że dlatego wznosi, do onej poziomej treści historycznej nie zniża się. Epopeja zatem koniecznie przemilcza istotną historyczną prozę, a zatem (stosownie do naszego prawa) po epoce Epopei, czyli skoro ta już się zbierze w całość i utwierdzi pismem, i nieco książką zacznie być, następuje przemilczane w Epopei-łonie dzieło Historii.

LEGENDA (cudowna), EPOPEJA, HISTORIA - - oto, co już widzimy z rozwoju myśli człowieczej i z następstwa przepowiedzianego epok,

 

Historia wszelako, mimo zestępującego na szeroki poziom żywiołu swojego, czyliż i ona miałaby się jeszcze na przemilczeniu uzasadniać i takowe na wygłos dla następnej epoki przynosić? jużci że tak, i to nawet dosadniej niźli gdzie indziej, bo bywały nawet umyślne zatajemnienia intryg, które we sto lat dopiero później uczytelniały się!... Historia przemilcza to, na co wystarczającego wyrazu jednego znaleźć trudno, .ale co ze stosownymi komentarzami nazwać godzi się... Anegdotą.

Tam tajemnice psychologii dziejów, biografii, niezmiernie ważne częstotliwie, lecz za małe i za mnogie dla historii, i ona je przemilcza, ale one na dnie anegdoty czekają fatalnej godziny swojej, albowiem po epoce tej, którą Anegdotą zowiemy, jest Rewolucja!... I oto, jeżeli nasza prawda-milczenia nie jest błędem, tedy umysłowego tok rozwoju dawa następujące periody:

Legendę - Epopeję - Historię - Anegdotę... Rewolucję. Tego ostatniego wyrazu nie należy tu brać z żadną wyłącznością. Tym bardziej ogromne różnice pomiarów wielkości spraw zachodzić muszą z biegiem czasów.

Anegdota dziś wydaje romans i powieść, i cały ten rodzaj pobieżnej literatury, której żywiołu właściwa historia nie obejma. Za Augustów cesarskich anegdotą były cztery-Ewangelie, czyli najpierwsza, jedyna i arcydzielna książka popularna!

(Niechaj się nikt nie gorszy, spominamy tu Ewangelie jako książkę, bo godzi się uważać, gdyby Ewangelię należało brać jak Koran, tedy byłaby jak Koran jedną i właśnie przez to błędną, że jedną... Zaś jest Ewangelij najmniej cztery, z powodu, że każdy Ewangelista życzył sobie calej i lepiej to, co mu znanym było, wypowiedzieć, a przeto świadectwo i kontrola miały tam miejsce jak względem książki wszelakiej.)

Nieumiejętnie także przeciwstawiono założeniom naszym o milczeniu całą jedną literaturę w jednej książce, to jest Biblię. Należy pamiętać, period Mojżesza nie jest wcale początkiem dziejów hebrajskiego narodu, lecz owszem, że Mojżesz jest już od-rodzeniem - reformą - rewolucją. Cały z anegdoty i biografii wyrósł i jest wielkim, boskim powstańcem. Przed-Mojżeszowy i do-Mojżeszowy zatem period obejma wszystkie te cudowne, heroiczne i historyczne żywioły, które w postępowym rozwoju zaznaczyliśmy. Gdy, od Mojżesza znów spojrzawszy, widzimy wcale nie inaczej rozwijające się myśli, uczucia i sprawy. Oto najprzód cudowna-legenda misji Mojżeszowej i świętych dumań jego - dalej ludowa Epopeja za Sędziów - Historia z Królami, a z Eklezjastą Anegdota, i nasza wielka chrześcijańska Rewolucja, która, dla wyjątkowego czasu owego i dopełnżeń się, jest Rewelacją!

Z administracyjną jakkolwiek wyraźnością nie można ze wszech miar linii kreślić na mocy naszego punktu-wyjścia, jednakowoż oko jasne tymi samymi pozna być periodami pojawiska w literaturach wszystkich spotykane. Rzymian powszechnie krzywdzą, narzucając im pięć wieków literackiego niemowlęctwa, a nawet i kiedy prawo dwunastu-tablic jako najstarszą rzecz cytują. Tak się wcale nie godzi, tylko my niezupełnie jasno wiemy, jakie było umysłowe życie pod bliższym wpływem tych sybilińskich ksiąg, które zbyt łatwo opuszczamy ze względu. Co więcej, że i prawo dwunastu-tablic nie jest bez pośrednictwa decemwirów upowszechnione. Virgilius jest niezmiernie oględny i sumienny w tym wszystkim, co sakramentalnego z obyczajów starych podnosi, otóż te uwyraźnienie, jakie on dla wierszy sybilińskich dodaje, że umyślnie były rzeczy nie pisane, lecz przez oralne staranie wybranych mężów w życiu utrzymywane, aby tym wierniej przechowywały się i udzielały, daje zaiste do myślenia, cała ta epoka, za literacko głuchą i jałową uważana, niekoniecznie takową mogła być.

Spółcześni literaci ze zbyt wielką łatwością uważają nieobecność atramentu za nieobecność wszelkiego umysłowego rozwinięcia... Epika uprzednia względem tryumfalnej epoki literatury rzymskiej, a uważanej za po prostu przejętą od Greków, nie była wcale taka jałowa, pusta i głucha. Myślę, owszem, dlatego tak szybko doszło się do stopnia arcydzielnego we większości kart Eneidy, to wszystko pierw było w kronikarskich rapsodach, a dlatego wszystkość Georgik jest tak niezrównanym arcydziełem, uprzedziły je niemałe o rolnictwie zapiski i dzieła!

Podobnież jest z każdym innym żywiołem, albowiem okres jakkolwiek nierozgłośny, ale który może mieć sybilińskie-rzeczy i kolegium do onych przechowania, tudzież dwanaście-tablic i kolegium je strzegące, a nade wszystko zupełnie nowy i twórczo sobie udziałany typ w tak zwanych "Soturach" (późniejszych Satyrach), okres, mówię, taki nie tyle zapewne jest bezliterackim, ile my bywamy bezrozważni, skoro lekko o nim mówimy. Nadto Sotury, czyli Satyry, wchodzą według zarysu naszego w epokę Anegdoty, czyli w zaranie rewolucyjnego obrotu całej umysłowej karty.

Gdyby perturbacje w tej naszej smętnej historii nie były tak częste i szerokie, tudzież gdyby żywioły etnologiczne nie przeżywały nieraz epok i przeto nie nadwerężały porządku chronologicznego (a o czym się już wyżej nadmieniało), tedy z naszym zarysem żywotnych praw milczenia (w mowie ludzkiej i w dziejach) można by wszystkie wieki, jeden po drugim, obejrzeć, jak one myśli swoje podawały sobie w przemilczaniu głębokim.

I nie tylko wieki!... bo biegły ascetycznie umysł może tygodnie i dnie życia umiałby zobaczyć, jak zasuwają się w siebie, i z siebie podawają na tymże samym prawie-przemilczenia...

Na cóż zaś uchylam nieco tej zasłony?... Oto na to, w nasze umysłowe-sprawy jeszcze z samymże drukiem weszło wiele spółdziałań i przyśpieszeń mechanicznych, chemicznych, elektrycznych.. . musi przeto sztuka-czytania, jeżeli nie prześcignąć, to wyrównać szybkościom i promiennościom gromu, i na samym zwierciadlanym lubowaniu się drukiem nie poprzestać! Literatury także podobno będą musiały nie tylko się zajmać ślicznością i obfitością jakiego bujnego swego kwiatu, lecz i uważaniem całych siebie, jako żywotną funkcję pełniących i obowiązanych: to dlatego uchyla się nieco zasłony tej...

 

 

 




Previous - Next

Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL