Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
hrabino 2
hrabiny 18
hrabio 1
i 380
i-nie 1
ich 14
ida 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
380 i
290 nie
270 w
266 sie
Cyprian Norwid
Pierscien Wielkiej-Damy Czyli Ex-Machina-Durejko

IntraText - Concordances

i

    Akt,  Scena
1 Wstep | zarozumiałość, a małpa??... ~- i tu pozostawał próżny papier...~ 2 Wstep | się obywateli miasteczka, i żony ich, i oblubienice 3 Wstep | miasteczka, i żony ich, i oblubienice ich, i synów 4 Wstep | ich, i oblubienice ich, i synów ich.~Jakkolwiek przeto 5 Wstep | nie dochodząc do zgonów i do wylania krwie, dawała, 6 Wstep | Tragedię-Białą.~Mniemam, podobnież i co do wzmianek Chowanny 7 Wstep | Ojczyźniaka Trentowskiego, i niemniej co do poezji Mickiewicza, 8 Wstep | samo do krainy przysłów i stają się formami mówienia.~ 9 Wstep | bezpieczeństwa.~Dołączyć nareszcie i to powinienem, co, pod spółczesny 10 Wstep | mniejszy dla osobnego czytania i dla gry scenicznej przedstawiały 11 Wstep | wieczorem jednym gości, ani też i tak nazwane fantastyczno-filozoficzne 12 Wstep | oprócz tej, co w lożach i krzesłach teatru skupia 13 Wstep | obejrzenia-się-społeczności całej, i z jej najsłuszniejszej wyżyny, 14 Wstep | możność krwią ubroczyć wyraźną i czerwoną. Za takowym nastrojeniem 15 Wstep | takowym nastrojeniem idzie, że i wszystkie cieniowania niesłychanie 16 Wstep | artyście dramatycznemu wyrazów i zwrotów mowy. Tu następnie 17 Wstep | następnie idzie wzmiankowanie i tego, że wygłaszanie mowy, 18 Wstep | Wystarczy dać parę głównych i stanowczych zaleceń, jako 19 Wstep | poprawniejszego czytania, dlatego że i w pisaniu musi być od wiązanego 20 Wstep | ostatecznych zlepszeń - i że częstotliwie coś o mało 21 Wstep | nadmienionym jeden utwór i jedne nie poradzi pióro, 22 Wstep | poradzi pióro, ale utwór jeden i pióro pojedyncze otworzyć, 23 Wstep | pióro pojedyncze otworzyć, i wskazać, i uprzykładnić 24 Wstep | pojedyncze otworzyć, i wskazać, i uprzykładnić kierunek nie 25 Wstep | mogą, lecz powinny. Aliści i to jeszcze łatwiej się sprawuje 26 Wstep | społecznościach, w których, do ważenia i używania prawdy nawyknąwszy, 27 Wstep | Drugie, będąc obowiązującym i w ład-postępu wchodzącym, 28 Wstep | początkującemu pożądanym i pomocnym, gdy pierwsze, 29 Wstep | przeciąża zarazem naśladowanego i naśladującego w konieczny 30 Wstep | pomiędzy zbudowaniem się i naśladowaniem!~A uszczerbek 31 Wstep | żądać indywidualności - ~i od onej jeszcze wszystkiego 32 Wstep | onej jeszcze wszystkiego i wszelakiego początkowania 33 Wstep | odnosząc - nareszcie i same one źródło niweczą.~ 34 Wstep | kobiet!... Profile owe duże, i jakoby stadia idealne, które ( 35 Wstep | mówię, kobiet istotnych i całych: ~Wanda, co "nie 36 Osoby | ogni-sztucznych~KOMISARZ-POLICJI I STRAŻ~STARY-SŁUGA~NOWY-SŁUGA - 37 Osoby | dziewiętnastym wieku~w Willi-Harrys i jej pobliżu.~ ~ 38 1 | AKT I~ ~Pod-dasze - wnętrze założone 39 1, 1| nam znajome,~Drugie obce - i te szły w szyby,~Jak ktoś 40 1, 1| chleba starczy kruszyna,~I jeszcze za nią szczebiotliwi...~ 41 1, 1| szczebiotliwi...~Wracający, i nadlatujący...~- Nie wzięli 42 1, 1| odlata z kruszyną chleba~I nie pozostawia chwili bólu -~ 43 1, 1| społeczeństwo!~- Przybył i odszedł w lazur oka~Niebieskiego - - 44 1, 2| jest porządku.~~Starannie i czule~Wiem, że pan z nim 45 1, 2| wybaczy~Starej kobiecie i starej matce,~Która, o synu 46 1, 2| chwili~Myśliłam też pana i ja prosić~O protekcję do 47 1, 2| Japonii, z okrętem,~Skąd i sam list idzie dwa miesiące!) -~ 48 1, 2| Hrabina, że zna admirałów~I niemało ministrów...~Spostrzegając 49 1, 2| Mówię panu jedno jako matka~I więcej nic, tylko jako matka...~ 50 1, 2| Tak bym rad być usłużnym i wdzięcznym.~Ale pierwsza... 51 1, 2| Podejrzewa w ludziach złe języki~I, młodą będąc wdową, chce 52 1, 2| własnym mam widzieć -~I, cokolwiek sama byś pragnęła,~ 53 1, 2| miłosiernych,~Obejma tak wiele i tak szybko,~Że się jej wydarza 54 1, 2| dobra!~Po chwili~Podobno że i Cherubin, zbyt szybko~Lecący 55 1, 2| domu~(A panu służyłabym i życie!),~Lecz właściciel 56 1, 3| odlatujący teraz ptaszek~Zna - i co innym ptaszkom zwiastuje...~*~ 57 1, 3| ostatni chleba pył!~Obłędnie~I - gdyby wiedziała to... 58 1, 3| ametystowymi szat fałdami~I ze złotą limbą wkoło skroni...~- 59 1, 3| z-istniewa;~Dotycząc moralnie i tej swojej~Miłości-własnej, 60 1, 3| swojej~Miłości-własnej, i wszech-Człowieczej!~Po chwili~ 61 1, 3| jest~Uczoność...~- czemu i prostota~Mniej wstydzi się 62 1, 3| tu pism,~Rozesłanych tam i sam, przypadkiem~Ożywiona 63 1, 3| dłońmi,~Patrząc smętnie, i kiwając głową,~Inie robiąc 64 1, 4| jest... a Durejko bywał~I jest... (choć na teraz polubownym).~ 65 1, 4| przełyskuje~Przez gałęzie klonów i akacyj -~Do hrabiny Harrys 66 1, 4| tu rozszerza swoje włości~I opiekę swą nad sierotami~ 67 1, 4| do siebie~(Powóz Jej... i nawet kraniec szaty!...)~ 68 1, 4| głośniej~Co do umów, ważne i żadne...~Dotrzymane z obu 69 1, 4| dwuznacznie, lubo w monologu, i patrząc w okno~Promiennie 70 1, 4| Szeligi-patetycznie~Wenus i Mars, i Saturn - i inne~ 71 1, 4| Szeligi-patetycznie~Wenus i Mars, i Saturn - i inne~Ciała tu 72 1, 4| Wenus i Mars, i Saturn - i inne~Ciała tu niebieskie, 73 1, 4| Mości Dobrodzieju!... noce! i dnie!~Czynią swoje mądre 74 1, 4| znał litewski nasz Poczobut~I opisał lepiej niż Kopernik!)~ 75 1, 4| apartament sobie wziąłem~I zatrzymam - te zaś wyższe 76 1, 4| się wyniesie pod strych - i dość.~SZELIGA~dostrzegając 77 1, 4| Mak-Yksa, groźnie~Pod strych... i dość...~MAK-YKS~ustępując, 78 1, 4| pistolet - uważa go - chowa i mówi~Ojca mego pamiątka... 79 1, 4| Doktrynalnie~ złe książki i dobre - , tak rzekę:~" 80 1, 4| tak rzekę:~"Zdrowe-treści" i "próżne-frazesy".~Tamte 81 1, 4| konceptom błahym.~- Lubi on i książkę... w chwilach wolnych:~ 82 1, 4| zgniótł "wszystkich mędrców i proroków")?~- "U nas jak 83 1, 4| ciemne - -~- A u której można i cygaro~Zatlić... to rozwesela 84 1, 4| domu stawić niepodobna...~I zaledwo próżne zdobią place.~ 85 1, 4| wszech okolicy~Najbogatszych i uznania godnych.~Tam można 86 1, 4| FILOZOF-NARODOWY~Skreślił - i jest przez to popularnym;~ 87 1, 4| porządny,~Czysty patryjota i nie "Turan"!~SZELIGA~grzecznie~ 88 1, 4| powróćmy do układów...~*~Dolny i ten biorę apartament -~Gdyby 89 1, 4| nieprawdaż?...~Salome wchodzi i zatrzymuje się u drzwi.~- 90 1, 4| Podrzędnymi czyniąc miejsce i czas.~*~Nieco przed oknem 91 1, 4| Nieco przed oknem próżni i chwilę~Samotności, od doby 92 1, 4| Groźnie~Należy być uważną i pełnić -~SZELIGA~Na dół 93 1, 4| SZELIGA~Na dół teraz cofam się i żegnam.~Skoro Graf wychodzi. 94 1, 4| zacierając ręce, przechadza się i odzywa~ ~ 95 1, 5| Egzekucji przyszedł czas i rygor -~Do Salome~Dodzwonić 96 1, 5| O pana troszcząc się - i tu idzie...~SĘDZIA~Egzekucji 97 1, 5| Egzekucji przyszedł czas i rygor -~Poglądając na rzeczy~ 98 1, 5| schronić.~Zatrzymując się i podsłuchując~Durejkowej 99 1, 5| Wiedzieć rada chce o Astronomie~I o apartamentach do wzięcia - -~- 100 1, 5| wzięte...~SĘDZINA~obojętnie i zimno~Cóż to jest~Przy nowinie, 101 1, 5| nowina~Durejki jest fakt, i niewątpliwy!~SĘDZINA~obojętnie~ 102 1, 5| Klemensulku!~SĘDZIA~przez ramię~I "Ojczyźniaka"! panienko!~ 103 1, 5| Durejko zna wagę interesów~I klasyfikować je potrafi.~- 104 1, 5| Czuły jest Durejko - lecz i groźny,~Ani lada czemu folgujący.~ 105 1, 5| Przyszłych matek, żon, i bohaterek,~Które ci zgon 106 1, 5| Które ci zgon podzielą i tryumf!...~- Ona! łącząc 107 1, 5| cugle rządu w swoim domu,~I nikt pewno jej nie będzie 108 1, 5| stanowczo~Był Durejko sędzią i sędzią jest~Rozumienie spraw 109 1, 5| zagłuszyć~Frazesom bez gruntu i bez stylu:~Treść ceni, lecz 110 1, 5| stylu:~Treść ceni, lecz chce i formy wdzięku -~A czy Klemensulko 111 1, 5| żoną~Anty-tezę!... bogdaj i pro-tezę!...~Po chwili~Zagajał 112 1, 5| treści polubowne spory,~I już mu niewiele zyskać trzeba~ 113 1, 5| niewiele zyskać trzeba~Tam i owdzie przyświadczeń sąsiedzkich,~ 114 1, 5| Jednym tylko palcem, raz, i wtóry,~Prezes puknie... 115 1, 5| nowo~Rozesłani słudzy tam i owdzie:~Szukać pana i za 116 1, 5| tam i owdzie:~Szukać pana i za panią biegać -~By się 117 1, 5| Składa resztę książek i obziera się.~Otóż-prawie 118 1, 5| coraz dalej,~Obejmani , i ciągle pchani,~ ostatni 119 1, 5| waszego:~Dla okien tych i dla kilku godzin~Ani warto - 120 1, 5| godzin~Ani warto - ani się i godzi -~Niepokoić wszystko!~ 121 1, 5| cisi zakałą świata!...~I odpycha on ich ustawicznie,~ 122 1, 5| wariat!"~- Panną będąc, i szyjąc u księżnej~(Która 123 1, 5| rozmawia,~Jest wariatem...~i nie każdy nawet,~Co tak 124 1, 5| lada kto! -~SZELIGA~Macie i tu blisko pałac świetny~ 125 1, 5| okolicy:~Ksiądz Prowincjał i pani Hrabina!~SZELIGA~A 126 1, 5| jeszcze w izbie~Należałoby to i jej począć -~Alić, co my 127 1, 5| jednakie.~SALOME~Tak to i Ksiądz Prowincjał naucza,~ 128 1, 5| Hrabina przecież nabożna jest~I musi znać Ojca Prowincjała?...~ 129 1, 5| czyli ja~Znam te schody i te ich poręcze? -~*~Gdzieżby 130 1, 5| srebrnymi -~Drogich kadzeń i ornatów, które,~Jako blachy 131 1, 5| Głęboko~Alić coś należy DAĆ... i niebu -~Choćby dymu wonnego 132 1, 6| podróżnik umie~Podróżować i we własnych stronach -~Monumenta 133 1, 6| który~Podróżuje najdalej, i często,~NAJORYGINALNIEJ 134 1, 6| słuch -~Podróżuję wciąż i wciąż... jak w Syrii!~Słychać 135 1, 6| gdzie posiadłości~I samego Durejki!... kończą 136 1, 6| Wielkie - tak, jak otchłań!... i jedyne.~SZELIGA~półgłosem 137 1, 6| Szeligi~Obmierziono mnie nawet i okno - -~Tak że odwracam 138 1, 6| Po-tylekroć TAM byłem... i OWDZIE,..~Lecz na próżno!~*~- 139 1, 6| uczucia,~Czyniąc ludzi tępych i leniwych...~*~Tamte i te, 140 1, 6| tępych i leniwych...~*~Tamte i te, zarówno psuć mogąc,~ 141 1, 6| Wstaje~Przyjdzie wreszcie i kierunku nie mieć.~*~Przyjdzie - 142 1, 6| Robi ruch ręką około siebie i mówi ns.~(Pono że uniosłem... 143 1, 6| gości każdy w nim przyjmuje,~I nie wadzi to nikomu - wcale -~ 144 1, 6| zmartwychpowstańców,~Co pomiędzy siebie i spomnienia~Szeroki Ocean 145 1, 6| się~Z miejsca w miejsce i z tej treści w ową,~Skracając 146 1, 6| obowiązki: ludziom~Jej udzielić i siebie winienem.~MAK-YKS~ 147 1, 6| opuściłby człowiek!~Podając rękę i przyjmując~Wszelako - przyjmuję 148 1, 6| postawione,~Że: zarazem zarabiać i kształcić się~Do niedalekiego 149 1, 6| ze szczególnym uśmiechem i różno-znacznie~Dotąd!... 150 1, 6| Pojmuję żart:~Świat należy i o dniowym świetle~Badać - 151 1, 6| dniowym świetle~Badać - i promieniom tym słonecznym~ 152 1, 6| SZELIGA~żywo~Rzeczywiście??... i jaką?~MAK-YKS~Rzecz drobną -~ 153 1, 6| SZELIGA~na stronie~(Miałżeby i on~Takimże samym być astronomem!)~ 154 1, 6| Niewiele rzuca się im, tam i owdzie.~SZELIGA~wstając 155 1, 6| MAK-YKS~Godzina~Odwiedzin i wizyt (nie z tej sfery~Gości, 156 1, 6| mili,~Nie wymagający!... i pamiętni!...)~SZELIGA~Społeczny 157 1, 6| obroty:~Przesilenia swoje i eklipsy...~Ku oknu~Oto!... 158 1, 6| ptaszków czeka...~Na strome i gwałtownie~Powóz Marii!... 159 1, 6| MAK-YKS~odbiegając od okna i wychodząc, do Szeligi~Żegnam.~ 160 1, 6| nigdy absolutnie-nowe!~I - że ja, który właśnie myśliłem~ 161 1, 6| czynię...~Przechadza się i zatrzymuje.~Tak!...~- lecz 162 1, 6| podejrzliwość~Gra tu moją myślą?... i samym mną?~Po chwili~Nie 163 1, 6| ziemi jest!~Przechadza się i nagle~Nareszcie, ten młodzieniec...~- 164 1, 6| Formy towarzyskie?... i znajomość~Natury naszego 165 2, 1| SCENA PIERWSZA~Hrabina i Magdalena~HRABINA~...Wiesz 166 2, 1| Lubo, nadto, zostawiam i notę~Numerami uporządkowaną,~ 167 2, 1| jest moja pozorna niepamięć~I moja pozorna zabobonność.~- 168 2, 1| pozorna zabobonność.~- Tamtą i pozornymi zowie~(Lub 169 2, 1| kiedyś, gdzieś - widziałam~I odtąd słyszałam tylko ciągle,~ 170 2, 1| cię - żeś dlań nieczuła:~I że odtąd zwiedza Morze-Martwe~ 171 2, 1| ziemię...~Słowem, wraca - i zechce cię odwiedzić.~Należałoby 172 2, 1| innego -~Bo muszą też być i inne czucia~Dla rozmaitości 173 2, 1| rozmaitości we wszech-świecie,~I nie tylko sama, jak zowiesz,~" 174 2, 1| zimno~Na boku zostawmy to... i wróćmy~Do dziennego prac 175 2, 1| Odkąd się oddałam obowiązkom~I znalazłam wielkie dobro: 176 2, 1| Dobre to chłopczysko... i lubiący~Nieledwie że pustelnicze 177 2, 1| wywracają,~Skoro jeden z nich i jak się potknie!...~HRABINA~ 178 2, 1| HRABINA~Mogłabym go wreszcie i ożenić -~Przecież małżeństwo... 179 2, 1| panny~Tegoż wieku, wzrostu, i tak samo~Do cichego ułożonej 180 2, 1| wieku! wzrostu! mienia!~I temperamentów! i skłonności!...~ 181 2, 1| mienia!~I temperamentów! i skłonności!...~Jak w gałęziach 182 2, 1| MAGDALENA~O Szelidze naprzód - i że jemu...~HRABINA~- Nie 183 2, 1| jest arcyważne -~MAGDALENA~I że przyjąć go mam jak najgrzeczniej...~ 184 2, 1| kilku małych chłopców,~I panią Durejko, ochmistrzynię,~ 185 2, 1| Reszta leży owdzie - wyszlij i te -~MAGDALENA~z uśmiechem~ 186 2, 1| nieuwagi -~A jednak może i jest niewiele~Kobiet mojego 187 2, 1| rzeczy~Różnorodnych zgodzić i prowadzić.~To - że w mojej 188 2, 1| rozrachowane jak zegarek~I spisane rzędem w wilię wieczór.~ 189 2, 1| Porywa się - zawadza, i rozdziera suknię.~MAGDALENA~ 190 2, 1| HRABINA~To przypadek jest... i bez znaczenia -~Dzwoni - 191 2, 1| Ochłaniając~Daruj, przebacz, pani i kuzynko!~Słowom, które się 192 2, 1| ludźmi nie ,~Pewnego dnia i godziny pewnej~Właśnie że 193 2, 1| Gdy się tło odmienia, wraz i rzecz z nim.~HRABINA~silnie~ 194 2, 1| to mówić -~W innej treści i mało odwłocznej...~*~Lecz 195 2, 1| pękło coś w toku myślenia,~I nie jestem już w stanie 196 2, 1| Wyrzucając niewstrzymalne słowa,~I jeżeli to słabość, że muszę,~ 197 2, 1| ma własna,~Osobista - - i nie należąca~Do "ogólnej 198 2, 1| HRABINA~Podaj mi kamforę i zegarek...~MAGDALENA~Zaskoczona 199 2, 1| Wychodzącym za porządek-dzienny~I nie zanotowanym w książeczce -~ 200 2, 1| wychodzi - zatrzymuje u drzwi i powraca, mówiąc~Jeszcze 201 2, 1| zeszłorocznym kalendarzem~W ręku - i z rozdartą twoją suknia,~ 202 2, 2| Starego-Slugi~Cofnąć trzeba stół i krzeseł szereg,~Czyniąc 203 2, 2| tańczyć miano;~Podobnie i w dwóch salonach bocznych.~ 204 2, 2| ubiór - zajmuje miejsce - i do Sługi~- teraz, proszę.~ ~ 205 2, 3| Europy -~Którą opuszczając, i do której~Gdy powracam, 206 2, 3| MAGDALENA~Po raz drugi w życiu - i podobny.~SZELIGA~Tak że 207 2, 3| mistyczne!... mistyczne...~I dlatego już jakby dopełnione,~ 208 2, 3| cóż mam więcej mówić?~I czy mówić coś więcej miło 209 2, 3| zaiste, jest klejnotem:~Lecz i ona oszukiwać może.~Bo na 210 2, 3| dobrze...~SZELIGA~wstając i patrząc ku oknu~Mieliśmy 211 2, 3| obłędnie~Letnie burze, z gromem i błyskawicą,~Nawet z ulewnym 212 2, 3| listków padają ze drżeniem~I w girlandy wiążą się prześliczne.~- 213 2, 3| ktoś urwał był z okna~(I to błahy!... geranium-pąsowe),~ 214 2, 3| naprzód ukróconym...~MAGDALENA~I - od razu jest się z nimi 215 2, 3| Dzwoni - wchodzi Stary-Sluga i przyjmuje listy na pocztę. 216 2, 3| warunki - istotnie.~MAGDALENA~I od razu blisko jest się 217 2, 3| kobiety ZA INNYCH~ZŁE...~...i to zowie się wychowaniem!~*~ 218 2, 3| pasje złych w interes objąć,~I ażeby nie drasnąć przypadkiem~ 219 2, 3| samemu~Włożyć w smoka paszczę i nareszcie~Nie mieć co oszczędzać... 220 2, 3| Nie mieć co oszczędzać... i co chronić!~MAGDALENA~z 221 2, 3| Zepsucie zgadywać nieustannie~I cudzym się uniewolnić fałszem,~ 222 2, 3| Wstaje - podaje rękę - i toż samo czyni Szeliga.~ 223 2, 3| widziałeś, da rękę~Ot, tak...~...i ufa - i, że wierzy,~Rzadziej 224 2, 3| rękę~Ot, tak...~...i ufa - i, że wierzy,~Rzadziej niż 225 2, 3| zostają, wchodzi nagle Hrabina i zatrzymuje się u progu.~ ~ 226 2, 4| wchodzę...~Spostrzegając się i rumieniąc~Ja to powiedziałam 227 2, 4| powiedziałam z tej przyczyny,~I dla tego powiedziałam to...~ 228 2, 4| Rzuca różaniec, książkę i rękawiczki.~Spóźniłam się 229 2, 4| JA, nie widziałem~Nawet i jednej kropelki w jeziorze,~ 230 2, 4| różańca~Nie przywozi?... i, widzę, nie nosi?~SZELIGA~ 231 2, 4| jasne!... jak lód.~- I - odtąd różańców zaniechałem!~ 232 2, 4| się nam z rąk fatalnie,~I to może nasze wielkie szczęście!!~ 233 2, 4| globu,~Na którym burze, i wulkany,~Nawałnoście i gromy 234 2, 4| i wulkany,~Nawałnoście i gromy w powietrzu...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 235 2, 4| karecie! - -~HRABINA~sobie i innym~Aniołowie lepiej wszystko 236 2, 4| Przybywają w czas do komitetów~I, cokolwiek pełnią, pełnią 237 2, 4| tańczyć...~Śliczne wszystkie i pełne dobroci -~HRABINA~ 238 2, 4| postanowione - -~Surowo i ogólnie~We wszystkim lepiej 239 2, 4| Daje końce palców Szelidze i, uchodząc~Do widzenia wieczorem...~ 240 2, 4| ubierają - drugie~Perfumują... i trzecie nareszcie~ poręką 241 2, 4| kwitnie,~Owszem!... radość i rozweselenia~Nie sąż z nabożeństwem 242 2, 4| był kościół w Jerozalem~I cały naród doń biegł na 243 2, 4| SZELIGA~dwuznacznie i krotochwilnie~Tak MAŁĄ... 244 2, 4| MAŁĄ... rzecz... gdybym też i spsował?~MAGDALENA~zanosząc 245 2, 4| już myśliłeś, że to Marii,~I zaraz się coś panu zdawało...~ 246 2, 4| zdawało...~SZELIGA~podnosi się i, całując rękę ubraną w rękawiczkę~ 247 2, 4| pójdzie...~Po chwili~Ale i to... nie z przyczyny godzin!~ 248 2, 4| znajdujemy,~Jesteśmy subtelni i naiwni...~- I , dla których 249 2, 4| Jesteśmy subtelni i naiwni...~- I , dla których nawet Rafael~ 250 2, 4| malarzem-szyldów -~Rysując wyraźnie i potwornie~Każdy szczegół... 251 2, 4| Stajemy się sobie przeciwnymi~I wyższym uczuciom... i stylowi.~- 252 2, 4| przeciwnymi~I wyższym uczuciom... i stylowi.~- Sprzeciwieni 253 2, 4| Słusznie zalecając tok i gładkość,~Jeszcze zewnątrz 254 2, 4| zewnątrz wszystko to hamuje~I dodawa jedną więcej trudność!~ 255 2, 4| słabość?...~SZELIGA~wstając i pełniąc pożegnanie~Zna się 256 2, 5| MAGDALENA~zbliża się do stołu i, podnosząc swą rękawiczkę~ 257 2, 5| STARY-SŁUGA~wchodzi i wygłasza~Nadzorca~Tych, 258 2, 5| poprawia ustroju włosów i jednym tchem mówi z płynnością~ 259 2, 5| serce~Pękało za sceną... i to była~Jak gdyby porażka 260 2, 5| MAGDALENA~na stronie~(Jeszcze i ten mnie hołdy swe niesie...)~ 261 2, 5| tło ognistą-miotłą,~Tam i owdzie popierając grzmotem,~ 262 2, 5| niekiedy zabawna,~Krytykuję i kocham równo,~Raz naiwność 263 2, 5| towarzystwie:~Ty nadbiegasz... i z przekąsem ziemskim,~Widząc 264 2, 5| Wyszło mnie z ust może i dzieciństwo,~Lecz umiałam 265 2, 5| smętnie~Bo - może - też i ja kiedyś!... miałam~Kruszyneczkę 266 2, 5| MAGDALENA~Trzeba cofnąć i to, mój aniele!~Bo popsowasz 267 2, 5| się go potrafiło użyć -~I że miewam oka rzut sokoli,~ 268 2, 5| Sposobem tym... może by i przyszło~Do wygluzowania 269 2, 5| obłędnie~Brodę nosi, był i w Jerozalem -~MAGDALENA~ 270 3 | szerokimi drzwiami na werandę i pobocznymi do salonów innych.~ ~ 271 3, 1| dzieci, co dużo biegają~I apetyt mają za-ostrzony...~ 272 3, 1| Hrabiny -~DRUGI Z GOŚCI~I ozdobą jest prowincji naszej -~ 273 3, 1| GOŚCI~Bez różnicy wieku i płci - wszyscy~Podzielają 274 3, 1| panią domu -~Dzieweczki te i prawie dziewice,~Napatrzeć 275 3, 1| natchnionych mistrzów pęzle,~Dłuta i litanie wyśpiewały?!~SĘDZINA~ 276 3, 1| Jak Durejko.~SZELIGA~ns. i z niesmakiem~Tak! coś podobnego...~ 277 3, 1| cudo!~Akuratnie że cudo... i koniec...~SĘDZIA~Jest to 278 3, 1| Które-to drzewa romantyczne)~I innych dość krzewów pochylonych~ 279 3, 1| SĘDZIA~Przyznam się, że i ja w Durej-Woli~Położyłem 280 3, 1| wydeklamuj, proszę...~MAGDALENA I HRABINA~A, to ślicznie! 281 3, 1| nam ukrywać...~PIERWSZY I DRUGI Z GOŚCI~A, to ślicznie! 282 3, 1| wierszowanych~Sporo sensu i zdrowego umu:~Zwłaszcza, 283 3, 1| ożenieni,~Jedli z nimi, pili i tańcowali -~MAGDALENA~Co 284 3, 1| chcę panią w te głębokie~I mało zabawne wieść tajniki...~ 285 3, 1| proszę!...~SZELIGA~serio i powoli~Zgon brzmi nieustannie 286 3, 1| nieustannie w ładzie życia,~I nieledwie w każdym dopełnieniu,~ 287 3, 1| namyśliłam~O tej rzeczy - i, jak pocznę, nie wiem.~Chcę, 288 3, 1| nie wiem.~Chcę, by to był i grób, i altanka -~Spostrzegając 289 3, 1| Chcę, by to był i grób, i altanka -~Spostrzegając 290 3, 1| dwoma lub trzema.~PANIENKI I DZIEWICE~wbiegając~Na werandzie! 291 3, 1| razem.~Tyle miejsca owdzie i tak równo~Na ścieżce ostatniej 292 3, 1| drzew~Szklarnie globy tam i owdzie wiszą,~Jakby niedojrzałe 293 3, 1| Grać wybornie w pantofel i w kotka!~Starsze panny w 294 3, 1| uwieńczone,~Mogą bawić się i na werandzie.~HRABINA~Gry 295 3, 1| Jakkolwiek wszystkie umiejętne~I kształcone według systematu~ 296 3, 1| est puriste!...~PIERWSZY I WTÓRY Z GOŚCI~razem~Arcysłusznie!~ 297 3, 1| gust niedrobną jest rzeczą,~I lubo podrzędną, jednak słuszną.~ 298 3, 1| się na ubraniu~Według pory i potrzeb społecznych -~HRABINA~ 299 3, 1| Dziewczynka wybiega.~STARSZE I MŁODSZE~od drzwi werandy~ 300 3, 1| zyska,~Wielkim kołem równo i wesoło -~Do Mak-Yksa~A pan 301 3, 1| będziesz fanty miał w koszyku,~I dopiero sąd!... dopiero 302 3, 1| HRABINA~Sama wstążkę dam... i obrączkę.~PIERWSZY Z 303 3, 1| taki cenę ma sam w sobie~I nie tylko dzieciom się podoba -~ 304 3, 1| dzieciom się podoba -~DRUGI I INNI~chórem~Pierścień pani 305 3, 1| wpływom.~Jest to czasem i z moralnych przyczyn:~Rozczarowanie 306 3, 1| jakby dreszcz~Przejmuje - i to tak istotnie,~Że można 307 3, 1| Słońce ma ckliwy blask i mosiężny...~Zieloność jest 308 3, 1| bilardzie~Sukno czyste, równe i porządne.~MAGDALENA~Dlaczegoż 309 3, 1| odchodząc... widzisz... schody~I próg dziwnie nadobnych kształtów;~ 310 3, 1| pęzlem.~A jeżeli wtedy wiatr i burza,~To otwierasz piersi 311 3, 1| uskrzydlającego czując.~Wstają i mają się ku drzwiom bocznego 312 3, 1| udaną obojętnością~Jakże i próg może być pięknym? - 313 3, 1| próg?...~SZELIGA~Nie jest i on bez pewnego wdzięku -~ 314 3, 1| wchodzi samotnie Mak-Yks i usiada u stołu, gdzie 315 3, 2| zbliżając się do Fatum nigdy~I nie dotykając palcem bożków,~ 316 3, 2| wchodząc~Weź pan koszyk i idź fanty zbierać!~Jak można 317 3, 2| Tam bawią się; a pan je i pije,~Najszczęśliwszą tracąc 318 3, 2| Co podzielą kiedyś zgon i tryumf...~Reputację niech 319 3, 2| zrobi~Jak młodzieniec miły i do rzeczy,~A lat wiele mówić 320 3, 2| ożenić..."~Weź pan koszyk i fanty idź zbierać!~Jakby 321 3, 2| chłodzi go cel drogi~I ze samych znużeń on szczęśliwym -~- 322 3, 2| Którego najlżejszy liść i pączek~Przez całe dnie ostry 323 3, 2| Miotające nań tłoczonym pyłem~I zawracające je do ziemi~ 324 3, 3| Drugie krąży w salonie - - i dosyć.~Do gości~Niespokojna 325 3, 3| Niespokojna byłam o ich radość,~I czy ten świat potrafię ugościć?~ 326 3, 3| mnie zajmowali goście -~I że dotąd byliście tu tylko~ 327 3, 3| spomnieniem uroczego blasku -~I dlatego od strony cyprysów~( 328 3, 3| jak fajerwerk!~PIERWSZY I DRUGI GOŚĆ~Wiwat! panie 329 3, 3| Trzecia nawet - to jest i altanka,~Gdzie mały niekiedy 330 3, 3| krotochwilnie~Popytajmyż Rózie i Anielki...~Ile podzielają 331 3, 3| salonu~Wstążka pękła!... i pierścień stoczył się...~ 332 3, 3| już nie grają...~MAGDALENA~I tak prędko!~HRABINA~machinalnie~ 333 3, 3| uwidział w Marii doskonałość -~I zapewne, że się mało myli...~ 334 3, 3| sprzątam.~Chyba skrzydła miał i wzleciał wzgórę...~MAGDALENA~ 335 3, 3| ocierając z kurzu,~Człek i we śnie zgadłby ruchem palca,~ 336 3, 3| Egzekucji przyszedł czas i rygor...~ ~ 337 3, 4| z Lamartine'a!~PIERWSZY I DRUGI GOŚĆ RAZEM~Tym niesłuszniej 338 3, 4| PIERWSZY GOŚĆ~do Szeligi i Magdaleny~Niech pan swoje 339 3, 4| zapalą fajerwerk.~PIERWSZY I DRUGI GOŚĆ RAZEM~Wytwornie!!~ 340 3, 4| SZELIGA~Naczelnik policji i straż...~MAGDALENA~Co to?...~ 341 3, 4| wyjątkowym jest przez tytuł,~Wiek i położenie w społeczeństwie:~ 342 3, 4| nami~Deklamacji posłuchać - i kwita!~SĘDZINA~mając się 343 3, 4| perski,~Tak samo panowie, jak i słudzy,~Ci, co znajdowali 344 3, 4| GŁOSY ZZA PROGU~Jest ci to i prawda - czemuż tylko~Służący 345 3, 4| podnosząc się~Bynajmniej - i owszem - wszyscy, wszyscy...~ 346 3, 4| tym - Durejki pośpieszność~I konieczna forma...~HRABINA~ 347 3, 4| werandzie bliski słońca-zachód~I fiołków poszukają w trawie...~ ~ 348 3, 5| Urzędnik policji, straż i Sędzia wchodzą z salonu.~ 349 3, 5| Jeszcze tylko pan Mak-Yks i koniec...~MAK-YKS~Ja się 350 3, 5| powieść...~URZĘDNIK~obojętnie i zabierając się do pisania~ 351 3, 5| fajerwerk~(Zgotowany jawnie i będący~Dla dzieci jedynie 352 3, 5| willi,~Uważały straż miejską i urząd -~I zapewne domysły 353 3, 5| straż miejską i urząd -~I zapewne domysły zwiększone~ 354 3, 5| jest osobie~Popełnionym - i że względność taka~Może 355 3, 5| zgubić chce, ma zawsze drogę!~I to według mnie obłędem zwie 356 3, 5| Durejki~Zaś to, co pan robisz, i co potem~Łagodzisz niezgrabnie, 357 3, 5| mogą ludzie~Wzbronić - i dla tego to powodu~Rewidować 358 3, 5| ANIELKA, STARY SŁUGA I INNI~wbiegając, u drzwi~ 359 3, 5| brązowej,~Przy złamanej i zgasłej tam świecy,~Zawisnął 360 3, 5| GOŚCIE~Świecę strącił~I zastąpił jej blask - dyjamentem!~ 361 3, 5| blask - dyjamentem!~STARY I NOWY SŁUGA~Chodźcież państwo! 362 3, 6| zawsze - a może być,~Że i sam Prowincjał...~Przez 363 3, 6| Prowincjał...~Przez ramię swoje i siedząc~Co ty cierpisz??~ 364 3, 6| wnosi pierścień na tacy i stawia na małym stoliku 365 3, 6| słowa do pana...~Szybko i poufnie~Twą porękę przyjmuję - - 366 3, 6| niewstrzymalna,~Skoro tak i sam twierdzi urzędnik,~Dostatecznie 367 3, 6| Zresztą: strute mam serce... i wesołość...~Poniekąd z-użyty 368 3, 6| Poniekąd z-użyty czas i zdrowie -~Pozostało imię... 369 3, 6| każdego z Domów w okolicy,~I gdzie zwyczaj bywać na przechadzce,~ 370 3, 6| podnosi się - bierze pierścień i idzie do krewnego swego~ 371 3, 6| bym cię wewiódł,~Może bym i zdradził - jak ów, który~ 372 3, 6| idąc źródła,~Samo-tchnienną i wolną jest zewsząd.~*~Spaniałym?... 373 3, 6| wzniosłe chwile~W potoczysty i równy ciąg życia.~Lecz jeśli 374 3, 6| Co w tej chwili zrobiłeś i robisz:~(Dla kogokolwiek 375 3, 6| Przystępuje do Mak-Yksa i bierze go za ramię.~Mak-Yks! 376 3, 6| tak wielką odległość... i coraz,~Coraz to niemiłosiemiej 377 3, 6| czyli~Tenże sam co tu, i co w tej porze,~Nie połączy 378 3, 6| zajęte w tej chwili.~ANIELKA I DZIEWECZKI~wbiegając~W pierścień, 379 3, 6| znowu~Gdzieś zapodział, i nie warto szukać...~Ognie 380 3, 6| oddać.~Koniec aktu III-o i ostatniego~


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL