| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] uzywana 1 uzywania 1 vivat 1 w 270 wadzi 1 wage 1 wagi 1 | Frequency [« »] ----- 380 i 290 nie 270 w 266 sie 232 z 207 to | Cyprian Norwid Pierscien Wielkiej-Damy Czyli Ex-Machina-Durejko IntraText - Concordances w |
Akt, Scena
1 Wstep | zdarzenia następującej osnowy: ~W miasteczku niejakim jeden 2 Wstep | jest tak podejrzliwą, iż w Lafontainea bajkach o lwie, 3 Wstep | oddaloną.~Życzyłem sobie ja w tej pracy spróbować uzupełnienia 4 Wstep | należy nie być osobistym w przyjmowaniu wrażeń scenicznych.~ 5 Wstep | arcypopulamych sławności używać w mówieniu bez narażenia się 6 Wstep | kompetencji oprócz tej, co w lożach i krzesłach teatru 7 Wstep | społeczności: bo tu, nie jak w komediach buffo (które po 8 Wstep | się drugiej, postrzega ona w jej śmiesznościach, lecz 9 Wstep | obrobionym nie jest, jak to się w codziennym obcowaniu wydawać 10 Wstep | dramatycznego cieniowania w ciągu sprawy wymaga. Jakoż 11 Wstep | interpunkcji, lubo używam w tekście podkreślania wzmacnianych 12 Wstep | poprawniejszego czytania, dlatego że i w pisaniu musi być od wiązanego 13 Wstep | całą swą długość, nie zaś w końcowym jednym zebrzmieniu 14 Wstep | zupełnie o tym przepomniano, iż w dnie stanowczej próby wszyscy 15 Wstep | nie chodziło się arcydługo w szatach pierwej dla kogo 16 Wstep | sprawuje we społecznościach, w których, do ważenia i używania 17 Wstep | Drugie, będąc obowiązującym i w ład-postępu wchodzącym, 18 Wstep | naśladowanego i naśladującego w konieczny wprowadza obłęd. 19 Wstep | starożytnych) przedstawują w niewiastach Dante, Calderon, 20 Wstep | zastrzeżonym) nie istnieją wcale w pięknej literaturze polskiej.~ 21 Wstep | Malczewskiego rozwinąć się w zupełną postać nie miała 22 Wstep | poduszkami zaduszoną, czyli w trzęsawisku pogrążoną.~Smętnych 23 Osoby | GOŚCIE~ ~Rzecz dzieje się w dziewiętnastym wieku~w Willi-Harrys 24 Osoby | się w dziewiętnastym wieku~w Willi-Harrys i jej pobliżu.~ ~ 25 1, 1| co rażą...~Posuwa zasłonę w oknie.~Jakby jedne były 26 1, 1| Drugie obce - i te szły w szyby,~Jak ktoś obcy, lub 27 1, 1| cierpienia -~Roku niewiary w społeczeństwo!~- Przybył 28 1, 1| społeczeństwo!~- Przybył i odszedł w lazur oka~Niebieskiego - - 29 1, 2| się lękając o nas samych,~W jakimkolwiek wszystko jest 30 1, 2| daruje tę wątpliwość,~Iż w rozumie gminnym moim nie 31 1, 2| mieszka?... nie owdzie,~W pawilonie, obok krewnej 32 1, 2| zwłaszcza go nie widząc!...),~W każdym młodym człowieku 33 1, 2| jedynaka -~(Co jest teraz w Japonii, z okrętem,~Skąd 34 1, 2| Aniołem... a jednak~Podejrzewa w ludziach złe języki~I, młodą 35 1, 2| młodą będąc wdową, chce w domu~Nie mieszkać nikogo 36 1, 2| powinowatym... Wreszcie:~W interesie własnym mam ją 37 1, 2| starej-matki.~Lat niemało służę w tym tu domu~(A panu służyłabym 38 1, 3| Głęboko~Coś jest szczególnego~W tym powszednim-chlebie - 39 1, 3| tym powszednim-chlebie - w rozłamaniu~Złamka ostatniego... 40 1, 3| wnętrzu~Ciszę umarłych serc w księgach moich,~Co nie samym 41 1, 3| naraz,~Jako grupy mumii w piramidzie,~Szerokimi wargi 42 1, 3| powiada,~A mury zejmują to w powietrze,~Które całe należy 43 1, 3| jaśniejszy ku temu -)~Solennie~W Babilonie, za Ezechiela 44 1, 4| Niemieckiego mieliśmy Doktora~W Akademii Dorpackiej - ten 45 1, 4| owe...~Poglądając uważnie w okno~Co to jest ów roz-stęp 46 1, 4| owdzie~Do pałacu, na lewo, w tym parku.~Okno jego boczne 47 1, 4| panien!~SZELIGA~do siebie, w oknie~Któryż kiedy Astronom 48 1, 4| potrzeba, ale czynów...~W całym domu odmienia się 49 1, 4| SZELIGA~dwuznacznie, lubo w monologu, i patrząc w okno~ 50 1, 4| lubo w monologu, i patrząc w okno~Promiennie tu musi 51 1, 4| ukrywam)~O widok właśnie że w tę stronę...~Doktrynalnie~ 52 1, 4| albowiem: ustąpiłbym!~SĘDZIA~w ucho Mak-Yksa, groźnie~Pod 53 1, 4| ktoś... bliski czegoś... w głowie!~- Na przypadek zaś 54 1, 4| być sługą, czułym mężem!~W monologu~Durejko zna cenę 55 1, 4| Lubi on i książkę... w chwilach wolnych:~Dziewiętnaście 56 1, 4| bywało -~Nie czytałem w lesie na wakacjach...~Z 57 1, 4| powolnie~Tak - - lecz ileż w kopalniach trzeba~Piasku 58 1, 4| Mości dobrodzieju, jak w kopalniach.~SZELIGA~dwuznacznie~ 59 1, 4| pierwszą jest moralność.)~W monologu~"Wiedza"?... idzie 60 1, 4| przez to popularnym;~Że w przysłowiach od razu gotowych~ 61 1, 4| gotowych~Więcej odkrył niż w głębokich studiach,~Dając 62 1, 5| spytać trzeba o fakt ważny.~W ucho żony~Astronoma mam 63 1, 5| ucho żony~Astronoma mam w domu - pojmujesz?~Apartamenta 64 1, 5| SĘDZIA~odwracając się tyłem~W Dorpacie czytają...~SĘDZINA~ 65 1, 5| Ale jądro-myśli kapitalne.~W przysłowiach jest więcej 66 1, 5| więcej zdrowych treści~Niż w paryskiej dziś literaturze -~ 67 1, 5| ich gada językami -~SĘDZIA~w monologu~Durejko zna wagę 68 1, 5| Najprzyzwoitszych panien w świecie!~Przyszłych matek, 69 1, 5| surowością,~Trzyma cugle rządu w swoim domu,~I nikt pewno 70 1, 5| chwili~Zagajał Durejko nieraz w życiu~Różnej treści polubowne 71 1, 5| kompetentnym został!...~W Komitetach wszystkich, wszelkiej 72 1, 5| Dzwoniąc z lekka palcem w tabakierę - -~Jednym tylko 73 1, 5| Po czym naraz: Jegomość w tę stronę,~W ową Imość... 74 1, 5| naraz: Jegomość w tę stronę,~W ową Imość... Dopiero na 75 1, 5| Otóż-prawie że wszystko w porządku,~Jakby lokator 76 1, 5| zalewa...~SZELIGA~z lunetą w ręku wchodząc~Dość jest - 77 1, 5| Niepokoić wszystko!~SALOME~W domu u nas~Dla rzeczy najmniejszej 78 1, 5| dobroć,~Że tylko dwie równe w okolicy:~Ksiądz Prowincjał 79 1, 5| SALOME~uprzątając jeszcze w izbie~Należałoby to i jej 80 1, 5| Prowincjał naucza,~Aż nieraz łzy w okulary kapią -~(Co jednak 81 1, 5| okulary kapią -~(Co jednak w kościele brzmi wyraźniej...)~ 82 1, 5| się,~Gdzieżby było tyle, w Boże-Ciało,~Strusich piór 83 1, 5| Utajonego-sakramentem...~- Gdyby równych w świecie zbrakło hrabin!~ 84 1, 6| tu, schylona staruszka,~W prochy ziemi nawykła poglądać,~ 85 1, 6| Podróżuję wciąż i wciąż... jak w Syrii!~Słychać kroki na 86 1, 6| każdym schodem.~MAK-YKS~W głębokim monologu~Zaiste 87 1, 6| szczęście, że glob jest w przestworzu,~Którego nie 88 1, 6| odpycha!~Nie poglądając w stronę Szeligi~Obmierziono 89 1, 6| wolę-czynu,~Zamieniając ją w szał... lub atonię -~*~Szczęście - 90 1, 6| przedmiot główny...)~SZELIGA~W AMERYCE nie izdebka taka,~ 91 1, 6| izdebka taka,~Ale Salon w każdym bywa domu,~Dla zamieszkujących 92 1, 6| równie-spólny!~- Swoich gości każdy w nim przyjmuje,~I nie wadzi 93 1, 6| Szkocji?...~MAK-YKS~zimno~W kraju każdym są różne nazwiska,~ 94 1, 6| pyta.~SZELIGA~Przywykłem w podróżach przerzucać się~ 95 1, 6| przerzucać się~Z miejsca w miejsce i z tej treści w 96 1, 6| w miejsce i z tej treści w ową,~Skracając czas przez 97 1, 6| Gdyby jego stałą myślą było~W za-oceanowy odpłynąć świat.~ 98 1, 6| podawać się chwili -~Iż są... w których nie samą Europę,~ 99 1, 6| przyjmuję najzupełniej~W danym-razie tę bratnią łaskawość.~ 100 1, 6| MAK-YKS~wpatrując się w Szeligę~Niechże więc pan - - -~- 101 1, 6| MAK-YKS~- - gniazdka w tych drzewach sobie wiją.~ 102 1, 6| ptaszki - wszystkie znam!~W okna te zlatują na dzień 103 1, 6| się-Szeliga za nim pogląda w okno.~SZELIGA~(On! nie ptaszków 104 1, 6| ten człowiek? -~Byważ w Świecie? miałżeby on znać 105 2, 1| pierścienia to zależy,~Lecz w przeczuciu istnieje - toć 106 2, 1| Którą wczora burza starła w piasek,~Jakby śniegiem zasypując 107 2, 1| punkcie,~Zapisanym (jak widzę) w instrukcji...~- Cóż nauczyć 108 2, 1| MAGDALENA~Skrócenia konieczne są w telegramie,~"Do Ziemi" - 109 2, 1| zapewne~Przemieniłaby się w coś innego -~Bo muszą też 110 2, 1| najgrzeczniej~Lecz nie uroń w rozmowie ani słówka~Zbliżonego 111 2, 1| to był za śliczny kapucyn~W Ermitażu, pod zielonym drzewem?!"~ 112 2, 1| zapewne że szczęśliwszym byłby~W cichej celi, hodując sobie 113 2, 1| robi:~Tamte kaptur zdejmują w pogodę,~Lubo się nią wcale 114 2, 1| temperamentów! i skłonności!...~Jak w gałęziach dwóch jabłoni 115 2, 1| się...~- czemu ? jeszcze w górze~Ponadprzyrodzonych 116 2, 1| dalej?...~HRABINA~Czytaj w nocie...~MAGDALENA~krotochwilnie~ 117 2, 1| uśmiechem~Przejrzę tylko, czyli w nie przypadkiem~Nie wtrąciłaś 118 2, 1| położenia - które~Byłyby w stanie tak dużo rzeczy~Różnorodnych 119 2, 1| zgodzić i prowadzić.~To - że w mojej Biblii; na rycinie,~ 120 2, 1| zegarek~I spisane rzędem w wilię wieczór.~Teraz!... 121 2, 1| suknię.~MAGDALENA~Gdzie... w sukni rozdartej niepodobna~ 122 2, 1| Niechże wnijdzie, jeśli jest w potrzebie...~MAGDALENA~Ten 123 2, 1| Wina jego - a może jest w potrzebie?~MAGDALENA~Mogłażbyś 124 2, 1| o! pani, nie to mówić -~W innej treści i mało odwłocznej...~*~ 125 2, 1| Lecz ot!... pękło coś w toku myślenia,~I nie jestem 126 2, 1| myślenia,~I nie jestem już w stanie dodać nic.~MAGDALENA~ 127 2, 1| porządek-dzienny~I nie zanotowanym w książeczce -~Świat albowiem 128 2, 1| nakłonić~Do zamknięcia się w ich korporacji!~-Utyskują!... 129 2, 1| Do nabożeństwa - biorąc w zamian~Zeszłoroczny miejski 130 2, 1| Hrabina wychodzi.~Magdalena w monologu~O! ty... z zeszłorocznym 131 2, 1| zeszłorocznym kalendarzem~W ręku - i z rozdartą twoją 132 2, 1| podziwiać -~Głęboko~Kto inny w ironię obróciłby~Usterki 133 2, 1| Przez szczeliny jasne patrzy w okno,~Czy wolniejsi są ludzie 134 2, 2| tańczyć miano;~Podobnie i w dwóch salonach bocznych.~ 135 2, 3| zastępstwo nie-godne~Zastaje pan w Magdalenie Tomir,~Która 136 2, 3| Pani! było to lat temu parę~W nieszczególnie poetycznym 137 2, 3| MAGDALENA~Po raz drugi w życiu - i podobny.~SZELIGA~ 138 2, 3| SZELIGA~smętnie~Wydarzenia są, w których lakonizm~Najmiłosierniejszą 139 2, 3| kwiatów - u siebie,~Zaplątane w rozmaitość liścia,~Tak że 140 2, 3| listków padają ze drżeniem~I w girlandy wiążą się prześliczne.~- 141 2, 3| nie... to nie...~Lecz że w oknie kwiatek jeden brakł 142 2, 3| jest się z nimi.~SZELIGA~W Europie stan to wyjątkowy -~ 143 2, 3| MAGDALENA~Braterstwa nie znamy w Europie -~SZELIGA~krotochwilnie~ 144 2, 3| To dowód,~Ile je pojmują w Europie -~MAGDALENA~Ja też 145 2, 3| szkodliwe!~Ze znudzeniem~Dziś, w świecie, kobiety są ZA INNYCH~ 146 2, 3| bacznością,~Aby pasje złych w interes objąć,~I ażeby nie 147 2, 3| arcypraktyczna - do chwili,~W której nagle się można samemu~ 148 2, 3| się można samemu~Włożyć w smoka paszczę i nareszcie~ 149 2, 4| Nawet i jednej kropelki w jeziorze,~W którym odbijał 150 2, 4| jednej kropelki w jeziorze,~W którym odbijał się ten obłok,~ 151 2, 4| tłumacza czy miałeś pan~W Palestynie?...~- a propos: 152 2, 4| łez jeden - gdy mnie wpadł w Martwe-Morze,~Zapewne przypadkiem!... ( 153 2, 4| odległych) - przemienił się cały~W opałowe ziarna... krystaliczne...~ 154 2, 4| cokolwiek traci się,~Daje w zamian więcej rezygnacji...~ 155 2, 4| się o to muszę...~Notuje w książeczce podręcznej.~SZELIGA~ 156 2, 4| wulkany,~Nawałnoście i gromy w powietrzu...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 157 2, 4| Na parasol...~...na szybę w karecie! - -~HRABINA~sobie 158 2, 4| Przybywają w czas do komitetów~I, cokolwiek 159 2, 4| Tańczyć?!... MOŻE... lecz w różne niewinne~Gry bawić 160 2, 4| ściśle określone,~Skoro nawet w komput komitetów~Można nie 161 2, 4| MAGDALENA~Gdy jeden był kościół w Jerozalem~I cały naród doń 162 2, 4| się i, całując rękę ubraną w rękawiczkę~Przepraszam -~ 163 2, 4| MAGDALENA~Jest to jednak pora,~W której, chciałam, żeby pan 164 2, 4| powrócił...~Pozierając mu w źrenice~Dlatego, że pan 165 2, 4| Goryczy mniej~Dostrzegam w rozmowy prowadzeniu.~SZELIGA~ 166 2, 5| niejaki abrys...~MAGDALENA~Ona w głowie~Zapala mnie fajerwerk - - 167 2, 5| to była~Jak gdyby porażka w małej bitwie,~Gdy na przedzie 168 2, 5| proponowałem~Całą postać Kupida w płomieniu~Różowego koloru...~ 169 2, 5| machina,~Której się nie stawi w parę godzin!).~- Dalej zeszedłem 170 2, 5| ZERO?~SZTUKMISTRZ~My w sztuce nic "zerem" nie zowiemy,~ 171 2, 5| Zrozumiany zostałem! - nareszcie~W życiu raz! (za pozwoleniem 172 2, 5| równo,~Raz naiwność dziecka w niej - drugi raz~Coś posągu 173 2, 5| wzajem,~Jakie są tam gesta w towarzystwie:~Ty nadbiegasz... 174 2, 5| Jak zębatym-kołem gdzieś w fabryce...~Tak niezręcznie 175 2, 5| będziesz lub czynić?... w tej mierze~Zastosujesz do 176 2, 5| twoje puste miejsce wzięło~W sferze serca... dla pana 177 2, 5| Żadnej nie ma... na przykład w twych latach,~Żadnej twego 178 2, 5| obłędnie~Brodę nosi, był i w Jerozalem -~MAGDALENA~Tylko 179 2, 5| MAGDALENA~Tylko że różańce gubi w Morzu~Martwym...~HRABINA~ 180 3, 1| Spostrzegając Szeligę w zbliżeniu ze swym krewnym~ 181 3, 1| SĘDZIA~Przyznam się, że i ja w Durej-Woli~Położyłem psu 182 3, 1| mój paniczu!~-Ale jest w przysłowiach wierszowanych~ 183 3, 1| Ale - nie chcę panią w te głębokie~I mało zabawne 184 3, 1| powoli~Zgon brzmi nieustannie w ładzie życia,~I nieledwie 185 3, 1| ładzie życia,~I nieledwie w każdym dopełnieniu,~Jedną 186 3, 1| Na ścieżce ostatniej jak w salonie.~Pomiędzy gałęziami 187 3, 1| werandzie~Grać wybornie w pantofel i w kotka!~Starsze 188 3, 1| Grać wybornie w pantofel i w kotka!~Starsze panny w salonach 189 3, 1| i w kotka!~Starsze panny w salonach niech sobie~Z poważnymi 190 3, 1| Panieneczki przeciwnie - w salonach~Niech pod okiem 191 3, 1| zostawają,~Gdy my pójdziem, w ścieżkach ocienionych,~Ramię 192 3, 1| ścieżkach ocienionych,~Ramię w ramię, każda z przyjaciółką...~ 193 3, 1| stosowne -~Jak jej pięknie w niebieskim?~Do panienki~- 194 3, 1| MŁODSZE~od drzwi werandy~W pierścień! w pierścień! 195 3, 1| drzwi werandy~W pierścień! w pierścień! w pierścień! 196 3, 1| pierścień! w pierścień! w pierścień! niech Anielka~ 197 3, 1| Anielka~Pozwolenie grania w pierścień zyska,~Wielkim 198 3, 1| pan będziesz fanty miał w koszyku,~I dopiero sąd!... 199 3, 1| dopiero kary!~WSZYSTKIE DZIECI~W pierścień, w pierścień, 200 3, 1| WSZYSTKIE DZIECI~W pierścień, w pierścień, jednym wielkim 201 3, 1| werandzie,~Młodsze mogą w pierścień grać w salonie.~ 202 3, 1| Młodsze mogą w pierścień grać w salonie.~HRABINA~Miejsca 203 3, 1| niż potrzeba!~WSZYSTKIE~W pierścień, w pierścień, 204 3, 1| WSZYSTKIE~W pierścień, w pierścień, w pierścień! 205 3, 1| pierścień, w pierścień, w pierścień! całym kołem.~ 206 3, 1| Klejnot taki cenę ma sam w sobie~I nie tylko dzieciom 207 3, 1| pierścionek...~SZELIGA~-O! pani,~W takim razie ja nie gram - 208 3, 1| dlatego,~Że musiałbym w drugim być salonie,~Gdzie 209 3, 1| utraciłbym~Uczestnictwo w blasku właścicielki!~MAGDALENA~ 210 3, 1| febry...~MAGDALENA~patrząc w oczy Szeligi~To - nerwowe 211 3, 1| otwierasz piersi ku zamieci,~Coś w niej uskrzydlającego czując.~ 212 3, 1| pięknym? - och!!~SZELIGA~Homer w Odysei próg opiewa,~Gdzie 213 3, 1| wdzięku -~Kiedy te osoby w bocznego salonu odrzwiach 214 3, 2| SCENA DRUGA~MAK-YKS~w monologu~Pokazuje się, że 215 3, 2| wiele mówić jeszcze będą~W domach wszystkich, jak stu-gębna-sława~( 216 3, 3| werandzie,~Drugie krąży w salonie - - i dosyć.~Do 217 3, 3| byliście tu tylko~Pomocnymi w dopełnieniu dzieła.~Tajemniczo~ 218 3, 3| dopełnieniu dzieła.~Tajemniczo~W zamian, jako moim spółdziałaczom,~ 219 3, 3| do tego uzdolnionym,~Bym w ogólnej rozmowie brał udział.~- 220 3, 3| zadziwieniem~Coś... stało się w salonie!...~MAGDALENA~Co 221 3, 3| MAGDALENA~Pan uwidział w Marii doskonałość -~I zapewne, 222 3, 3| Wszystkim ręczę, że go nie ma w sali -~W sali, w której 223 3, 3| ręczę, że go nie ma w sali -~W sali, w której lat trzydzieście 224 3, 3| nie ma w sali -~W sali, w której lat trzydzieście 225 3, 3| Gdzież to było jednak? czy w salonie?~Tam każdego sprzętu 226 3, 3| sprzętu kącik każdy~Dzień w dzień ręką ocierając z kurzu,~ 227 3, 4| z takowym sprawy stanem~W parze idzie, dla przyczyn 228 3, 4| tytuł,~Wiek i położenie w społeczeństwie:~Co roztrząśnie 229 3, 4| werandzie~Panienki mam zwyczaj w takim razie~Do ogrodu posyłać 230 3, 4| Dlatego że służba dawna w domu~Mnie, nowego, ciągle 231 3, 4| was.~Podobny wypadek był w Hamburgu~(Gdzie z Margrabią 232 3, 4| Chustkę z krzesła podejmując, w kieszeń~Wsunął pierścień?? 233 3, 4| siadając, osłupiona~Nigdy w domu moim nie myśliłam~Podobnego 234 3, 4| nieszczęście!~SZELIGA~Nie ma nic w tym - Durejki pośpieszność~ 235 3, 4| kieszeniami!~Każdy składa w kapelusz drobnostki,~Które 236 3, 4| Które miał przy sobie - jak w grze fanty.~SĘDZINA~Bawić 237 3, 4| słońca-zachód~I fiołków poszukają w trawie...~ ~ 238 3, 5| obojętne:~Nabita broń - w czasie poszukiwań -~A wpierw 239 3, 5| czego dotyka się urząd.~W Imię Prawa, pojmany pan 240 3, 5| okolicy~Są przytomne - że w dzieci naturze~Leży mówić 241 3, 5| Powieść jest już!... już osoby w mieście,~Które przyszły 242 3, 5| z Wyłgiełłów Durejko...~W moralności również niepomiernie~ 243 3, 5| Domowi.~Tak powyżej brzmi w urzędu ustach.~Trzeba wszakże, 244 3, 5| korzyść gwałcącego...~URZĘDNIK~W razie takim, zeznanie to 245 3, 5| bowiem obłąkania...~SĘDZIA~W takim razie cofnąć konieczna 246 3, 5| usunięto:~A nikogo nie zastałem w domu~Z powinnych mych, lub 247 3, 5| jak gwiazda!~STARY SŁUGA~W tańcu, skoro~Pękła nić, 248 3, 6| Hrabiną, która nie wgląda w to.~MAK-YKS~do Szeligi~To 249 3, 6| pojedziesz,~Do każdego z Domów w okolicy,~I gdzie zwyczaj 250 3, 6| wieczystej zapisanym księgi~W naszym Towarzystwie-Miłosiemym.~ 251 3, 6| chwili~Nie - o! pani - ja w błąd bym cię wewiódł,~Może 252 3, 6| oszukujący wolę własną,~Która w odwet omylą go z czasem?...~*~ 253 3, 6| się tylko zręcznym... Ja,~W Epoce tej... w dziewiętnastym-wieku,~ 254 3, 6| zręcznym... Ja,~W Epoce tej... w dziewiętnastym-wieku,~Nie 255 3, 6| dziewiętnastym-wieku,~Nie raczyłem się w zręcznościach ćwiczyć.~Owszem - 256 3, 6| niech ZROZUMIE... kto jest w STANIE!~HRABINA~groźnie~ 257 3, 6| doraźne wzniosłe chwile~W potoczysty i równy ciąg 258 3, 6| złamałem.~HRABINA~patrząc w oczy Szelidze~Prawda! - 259 3, 6| że to trud niezwykły,~Co w tej chwili zrobiłeś i robisz:~( 260 3, 6| równie~Pod stopami naszymi w Oceanii,~Lub gdy Konstelację-Krzyża 261 3, 6| czyli~Tenże sam co tu, i co w tej porze,~Nie połączy nas 262 3, 6| dłonie~Zbyt są mocno zajęte w tej chwili.~ANIELKA I DZIEWECZKI~ 263 3, 6| ANIELKA I DZIEWECZKI~wbiegając~W pierścień, w pierścień! 264 3, 6| DZIEWECZKI~wbiegając~W pierścień, w pierścień! albo fanty sądzić!~ 265 3, 6| błyskają.~Ale - patrzcie... w niebie dwa pierścienie,~ 266 3, 6| Kiedy wielość, odwrócona w stronę głównego wnijścia 267 3, 6| podziwia ognie. Sędzia w głębokim monologu na przedzie 268 3, 6| sam~Wszystko to coś jak w komedii - która~Moralny 269 3, 6| Kurtyna zapada właśnie w chwili, w której Durejko 270 3, 6| zapada właśnie w chwili, w której Durejko sam sobie