Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
siadaja 1
siadajac 1
siadz 1
sie 266
sie-szeliga 1
siebie 15
siedzac 2
Frequency    [«  »]
380 i
290 nie
270 w
266 sie
232 z
207 to
179 ze
Cyprian Norwid
Pierscien Wielkiej-Damy Czyli Ex-Machina-Durejko

IntraText - Concordances

sie

    Akt,  Scena
1 Wstep | żabie mówiących domniemywa się obywateli miasteczka, i 2 Wstep | Jakkolwiek przeto wydawałoby się niewczesnym objaśniać typy, 3 Wstep | Utwory, które lub stawiają się na ostatecznych wyżynach 4 Wstep | krainy przysłów i stają się formami mówienia.~Przymiotnikiem 5 Wstep | w mówieniu bez narażenia się na ostraszenie tych ciosów, 6 Wstep | Wypowiadam przeto, zda mi się, ~że idzie dziś o dzieła 7 Wstep | krzesłach teatru skupia się.~Co do moralnego zadania, 8 Wstep | Tak przynajmniej zdaje się, że być winno, skoro ma 9 Wstep | społeczna, przyglądając się drugiej, postrzega ona w 10 Wstep | sumienia zwrotem, pogląda na się.~Arcytrudna to jest robota 11 Wstep | obrobionym nie jest, jak to się w codziennym obcowaniu wydawać 12 Wstep | u pracy takiej natrafia się na niewystarczalność interpunkcji, 13 Wstep | szczególnie zalecających się artyście dramatycznemu wyrazów 14 Wstep | bez-rymowy wiersz rytmuje się na całą swą długość, nie 15 Wstep | technicznych policzyć godzi się, że jakoby zupełnie o tym 16 Wstep | przytomnymi bywając onemu, że tak się wyrażę, przymierzeniu nowo 17 Wstep | gdzie, że tak znowu wyrażę się, ~nie chodziło się arcydługo 18 Wstep | wyrażę się, ~nie chodziło się arcydługo w szatach pierwej 19 Wstep | Aliści i to jeszcze łatwiej się sprawuje we społecznościach, 20 Wstep | obłęd. Zaś dostrzegać daje się, że ~im mniej jakie społeczeństwo 21 Wstep | różnicy pomiędzy zbudowaniem się i naśladowaniem!~A uszczerbek 22 Wstep | Bowiem, skoro nie umieją się budować, tedy muszą co niejaki 23 Wstep | co zarazem przedstawuje się jako głębokie dla psychologii 24 Wstep | Maria Malczewskiego rozwinąć się w zupełną postać nie miała 25 Wstep | poszczególe uwagami, które się spotyka, gdy się robi.~Sługa 26 Wstep | które się spotyka, gdy się robi.~Sługa rzetelny~C. 27 Osoby | GOŚCIE~ ~Rzecz dzieje się w dziewiętnastym wieku~w 28 1, 1| zwiastujący...~Zatrzymując się u okna, porzuca nieco chleba.~ 29 1, 2| jesteśmy już na nogach,~Nieco się lękając o nas samych,~W 30 1, 2| ministrów...~Spostrzegając się~- lecz ja to~Mówię panu 31 1, 2| tak wiele i tak szybko,~Że się jej wydarza zapominać...~ 32 1, 2| Nie! bynajmniej... lecz że się to zdarza~Osobom pełniącym 33 1, 2| z którym chodzi...~Mając się ku oknu~Oto - właśnie oni - - 34 1, 2| niech pan wyjrzy:~Obrócili się ku schodom - idą...~Wyminąć 35 1, 3| ostatniego... istnieje coś,~Jakby się jakiegoś tam: OGÓŁU~Dotykało 36 1, 3| i prostota~Mniej wstydzi się opowiadać boleść,~Niźli 37 1, 4| lokator -~Dwu-stronnie~(Mówi się tu: lokator godziwy,~Przyzwoity 38 1, 4| prostej prawa wiedzy,~Którego się pierwej sędzia uczy,~Niż 39 1, 4| zatrudnieniem,~Szło mnie tylko, bym się wytłumaczył,~Dlaczego okna 40 1, 4| Mak-Yksem, stanowczo daje się niekiedy słyszeć~Nie słów 41 1, 4| W całym domu odmienia się wszystko!~MAK-YKS~Umowy 42 1, 4| wszystko poodmienia!~Obracając się do Szeligi-patetycznie~Wenus 43 1, 4| gwałtownie do Mak-Yksa~Acan się wyniesie pod strych - i 44 1, 4| przyjściem moim,~Ani że te stało się istotną~Dla kogokolwiek 45 1, 4| paragrafu -~SZELIGA~Usuwam się przeto od dyskusji - -~SĘDZIA~ 46 1, 4| Wstać rano - zimną wodą umyć się,~Rachunki swe akuratnie 47 1, 4| ta znowu~Na odwrót stawa się "Jaźnio-wiedzą",~Jak to 48 1, 4| Salome wchodzi i zatrzymuje się u drzwi.~- te rzeczy~Najmniejszej 49 1, 4| SZELIGA~Na dół teraz cofam się i żegnam.~Skoro Graf wychodzi. 50 1, 4| zacierając ręce, przechadza się i odzywa~ ~ 51 1, 5| rygor -~Do Salome~Dodzwonić się nie mogłem - gdzież uszy?~ 52 1, 5| wszystkich,~O pana troszcząc się - i tu idzie...~SĘDZIA~Egzekucji 53 1, 5| strych schronić.~Zatrzymując się i podsłuchując~Durejkowej 54 1, 5| Durejko,~Ty, któremu dziś się zwierzyć życzę~(Nie żebym 55 1, 5| zwierzyć życzę~(Nie żebym się nie zwierzała zawsze,~Ale 56 1, 5| ciekawa przyczyny,~Wypytałam się posłańca - słuchaj -~O! 57 1, 5| inny --~SĘDZIA~odwracając się tyłem~W Dorpacie czytają...~ 58 1, 5| Ojczyźniaka"! panienko!~Obracając się~Akt do faktu jest "jak pięść 59 1, 5| odejście udając, chroni się za drzwi~"Les gouts sont 60 1, 5| gniewnie~Durejkowa nie da się zagłuszyć~Frazesom bez gruntu 61 1, 5| Durejko?!...~SĘDZINA~pokazując się jeszcze we drzwiach~Monologów 62 1, 5| drzwiach~Monologów wcale się nie wzbrania -~SĘDZIA~za 63 1, 5| za żoną.~SALOME~opierając się na szczotce~Tak to co dnia! 64 1, 5| dnia! gdziekolwiek zdybią się,~Zaraz pokazują sobie język -~ 65 1, 5| pana i za panią biegać -~By się jeszcze hałaśniej gdzie 66 1, 5| tym sposobem żony,~Ukoją się, choć na chwilę, spory -~ 67 1, 5| resztę książek i obziera się.~Otóż-prawie że wszystko 68 1, 5| kilku godzin~Ani warto - ani się i godzi -~Niepokoić wszystko!~ 69 1, 5| rzeczy najmniejszej robi się tak -~SZELIGA~do Salome~ 70 1, 5| jakkolwiek cierpi obłęd,~Zda się jednakowoż być spokojnym -~ 71 1, 5| Orsi (co była aktorką),~Tam się napatrzyłam świata-dziwów!...~ 72 1, 5| blachy złota, tak łamią się,~Gdzieżby było tyle, w Boże-Ciało,~ 73 1, 5| Strusich piór kłoniących się jak dusze~Przed Utajonego-sakramentem...~- 74 1, 5| pożyczone mając!~Spostrzegając się~Ja to wszakże mówię może 75 1, 6| doprawdy!... Człowiek,~Nieraz się ubrawszy od stóp do głów,~ 76 1, 6| samego Durejki!... kończą się...~Z krzywym uśmiechem~Wielkie 77 1, 6| okno - -~Tak że odwracam się odeń -- nie chcąc~Ani dnia 78 1, 6| Ściera osobistość - chcieć się nie chce!~Przysiada u stosu 79 1, 6| dlań względności!)~Dając się słyszeć przybyłemu - do 80 1, 6| przygotowanym,~ zrobi się tu próżnia... lada dzień...~ 81 1, 6| społeczności!~MAK-YKS~EUROPA się wystrzega próżni,~Jak chemiczny-proces...~ 82 1, 6| Stąd też wiele~Istot, które się nie-rozłożyły,~Lub nie odebrały 83 1, 6| cywilną,~Czyli: wy-ojczyźnia się na stałe...~- A z takowych 84 1, 6| Ocean rozesłali,~Utworzyła się nowa-społeczność.~*~Irlandczyków! 85 1, 6| kraju!...~Spostrzegając się~Lecz pana przepraszam - 86 1, 6| Przywykłem w podróżach przerzucać się~Z miejsca w miejsce i z 87 1, 6| powiem,~Dalej posuwając się:~Wyciągając rękę~Służby 88 1, 6| Ale jest źle podawać się chwili -~ ... w których 89 1, 6| zarazem zarabiać i kształcić się~Do niedalekiego można stopnia!~ 90 1, 6| różno-znacznie~Dotąd!... dziwiłem się, że pan za dnia~Spostrzeżenia 91 1, 6| proszę - -~MAK-YKS~wpatrując się w Szeligę~Niechże więc pan - - -~- 92 1, 6| Skromnie~Niewiele rzuca się im, tam i owdzie.~SZELIGA~ 93 1, 6| zastąpić pana,~Lecz - zbliża się godzina...~MAK-YKS~Godzina~ 94 1, 6| ów rozstęp widać,~Zdałoby się, że właśnie zbudzone!~Albo 95 1, 6| Astronom...~Obłędnie~Pokazuje się wciąż, odkrycia~Nie 96 1, 6| obserwacje czynię...~Przechadza się i zatrzymuje.~Tak!...~- 97 1, 6| na ziemi jest!~Przechadza się i nagle~Nareszcie, ten młodzieniec...~- 98 1, 6| miałżeby on znać ?~Zdaje się to być niepodobieństwem!~ 99 1, 6| swój z-dłużyć poza oko,~Gdy się tegoż na wewnątrz nie umie -~ 100 2, 1| czynił,~Ze zapomnień mych się uśmiechając -~Gdy porządku 101 2, 1| nadmienię,~Że - sprawdzającemu się przeczuciu~Nie dać wiary - 102 2, 1| zapewne~Przemieniłaby się w coś innego -~Bo muszą 103 2, 1| mnie co bądź wiązało,~Odkąd się oddałam obowiązkom~I znalazłam 104 2, 1| tych, co z kart dla dzieci się robi:~Tamte kaptur zdejmują 105 2, 1| zdejmują w pogodę,~Lubo się nią wcale nie obchodzą;~ 106 2, 1| nią wcale nie obchodzą;~Te się wszystkie społem wywracają,~ 107 2, 1| Skoro jeden z nich i jak się potknie!...~HRABINA~Mogłabym 108 2, 1| jabłoni jednej -~Spytać chce się...~- czemu ? jeszcze w górze~ 109 2, 1| patrzaj: kapucyna!~Który się wywraca za powiewem...~Czyta 110 2, 1| Zbór-Miłosierny...~Porywa się - zawadza, i rozdziera suknię.~ 111 2, 1| Sługą wchodzi sam.~Mak-Yks się powtórnie anonsuje -~SŁUŻĄCA~ 112 2, 1| dopełniasz ubrania, cofnął się.~HRABINA~Wina jego - a może 113 2, 1| MAGDALENA~Mogłażbyś ubierać się przy ludziach?...~HRABINA~ 114 2, 1| który niezupełnie cofnął się był~"To nie ludzie"!- 115 2, 1| i kuzynko!~Słowom, które się z ust wydzierają,~Będąc 116 2, 1| zależąc, nie przedmiotu.~Gdy się tło odmienia, wraz i rzecz 117 2, 1| chcą nakłonić~Do zamknięcia się w ich korporacji!~-Utyskują!... 118 2, 1| zostawiłam całą -~Porywa się - wychodzi - zatrzymuje 119 2, 3| zabobon:~To na nowo winien bym się jeszcze~Nie uważać jak przybyły 120 2, 3| Lub na nowo~Prezentować się mnie, jak nieznanej -~Silniej~ 121 2, 3| nieznanej -~Silniej~Lecz nic się tak ściśle nie powtarza.~ 122 2, 3| żywo~A - podobno - - jeśli się nie mylę,~Była bliską... 123 2, 3| komet,~Których odmieniły się obroty? - -~SZELIGA~z dziwnym 124 2, 3| drżeniem~I w girlandy wiążą się prześliczne.~- A znam je 125 2, 3| między którymi czas~Zdaje się być naprzód ukróconym...~ 126 2, 3| MAGDALENA~I - od razu jest się z nimi blisko...~(Jeżeli 127 2, 3| MAGDALENA~I od razu blisko jest się z nimi.~SZELIGA~W Europie 128 2, 3| INNYCH~ZŁE...~...i to zowie się wychowaniem!~*~Ręki podać 129 2, 3| Nie można uśmiechnąć się, bo źli ,~Którzy uśmiech 130 2, 3| celu ulepszenie,~Podobno że się już nie inaczej~Tworzą, 131 2, 3| do chwili,~W której nagle się można samemu~Włożyć w smoka 132 2, 3| zgadywać nieustannie~I cudzym się uniewolnić fałszem,~Nie 133 2, 3| uniewolnić fałszem,~Nie móc się poruszyć, bo błędni,~ 134 2, 3| nagle Hrabina i zatrzymuje się u progu.~ ~ 135 2, 4| wchodzę...~Spostrzegając się i rumieniąc~Ja to powiedziałam 136 2, 4| zastępuje;~Więc powinna byłam się anonsować,~Nie będąc na 137 2, 4| i rękawiczki.~Spóźniłam się na Zbór-Miłosierny!~Podając 138 2, 4| MAGDALENA~przerywając ciszę~Czy się państwo dawno nie widzieli?~ 139 2, 4| jeziorze,~W którym odbijał się ten obłok,~Na jakim spoczęło 140 2, 4| wraca,~A którym przerażać się nie masz co!...~- Od-pomni 141 2, 4| odległych) - przemienił się cały~W opałowe ziarna... 142 2, 4| podejmując treść~Zniechęcić się można do wszystkiego...~ 143 2, 4| wszystkiego...~Gdy usuwa się nam z rąk fatalnie,~I to 144 2, 4| ziemskich cokolwiek traci się,~Daje w zamian więcej rezygnacji...~ 145 2, 4| rzeczą?~Lub nie?... popytać się o to muszę...~Notuje w książeczce 146 2, 4| Mieszczanie,~Którzy, nie zajmując się rolnictwem,~Cenią nawałnice 147 2, 4| oni nigdy~Nie spóźniają się dla miłosierdzia - -~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 148 2, 4| różne niewinne~Gry bawić się - to postanowione - -~Surowo 149 2, 4| z kapeluszem zatrzymuje się~Czy koniecznie zaraz chce 150 2, 4| upragnieniem!~SZELIGA~Gdy się rozlegały wszędzie śpiewy,~ 151 2, 4| spsował?~MAGDALENA~zanosząc się od śmiechu~Ha - ha - ha... 152 2, 4| myśliłeś, że to Marii,~I zaraz się coś panu zdawało...~SZELIGA~ 153 2, 4| zdawało...~SZELIGA~podnosi się i, całując rękę ubraną w 154 2, 4| głęboką.~, z którymi gdy się znajdujemy,~Jesteśmy subtelni 155 2, 4| których nawet Rafael~Musi stać się malarzem-szyldów -~Rysując 156 2, 4| dla których przeto~Stajemy się sobie przeciwnymi~I wyższym 157 2, 4| SZELIGA~Ponieważ się podobało pani~Być lekarzem 158 2, 4| MAGDALENA~solennie~Skoro się zna, że słabość?...~SZELIGA~ 159 2, 4| i pełniąc pożegnanie~Zna się ból!~Wychodzi.~ ~ 160 2, 5| SZÓSTA~MAGDALENA~zbliża się do stołu i, podnosząc swą 161 2, 5| wówczas dodałem (przyznam się)~Dwie fontanny-serc, a każde 162 2, 5| cały to machina,~Której się nie stawi w parę godzin!).~- 163 2, 5| Bardzo można... owszem - to się rabią:~Dodając po bokach 164 2, 5| sztukmistrz~Na śliczną patrzy się postać...~Skoro Hrabina 165 2, 5| ręce połączone,~Usuwasz się...~- jakże? można było~Dać 166 2, 5| płótna-Penelopy!~Silniej~Musiałam się potem upracować,~Tokiem 167 2, 5| Tak niezręcznie zdradziłaś się, pani!~HRABINA~surowo~Zdradzić 168 2, 5| HRABINA~surowo~Zdradzić się nie mogłam.~Magdaleno!~- 169 2, 5| dzieciństwo,~Lecz umiałam się cofnąć natychmiast.~MAGDALENA~ 170 2, 5| Gdzież ja zdołam tylko tym się zająć!~*~Lecz ty jesteś 171 2, 5| HRABINA~Nieprawdaż ?~Zdało się mnie, odszedł, jak przyszedł.~ 172 2, 5| pomysł dobry jest,~Gdyby się go potrafiło użyć -~I że 173 3, 1| PIERWSZA~HRABINA~krzątając się~Dzięki, że przyszedłeś -~ 174 3, 1| to arcyłatwym,~Bo czuję się cierpiącym cały dzień -~ 175 3, 1| GOŚCI~Werandy odpatrzeć się nie można -~MAGDALENA~do 176 3, 1| prawie dziewice,~Napatrzeć się dość nie było można.~SZELIGA~ 177 3, 1| jednakże tak wysoko,~Ażebym się przytomnym tam znalazł,~ 178 3, 1| ogólnej~DZIECI tylu... może się tak zdawać...~MAGDALENA~ 179 3, 1| przyjmie.~SZELIGA~zbliżając się do stołu~Powiadają, że smutni 180 3, 1| MAK-YKS~jedząc~Na morzu się także często jada? -~Odpływając 181 3, 1| spół-wieczerzania - -~SĘDZIA~Przyznam się, że i ja w Durej-Woli~Położyłem 182 3, 1| Szeligi~Jak ten pomysł grobu się podoba?~SZELIGA~To nie swój 183 3, 1| kto...~HRABINA~zbliżając się do mówiących~Co tu państwo 184 3, 1| grobie-ogrodowym -~HRABINA~Niemało się sama namyśliłam~O tej rzeczy - 185 3, 1| altanka -~Spostrzegając się obok krewnego swego~Mak-Yks! - 186 3, 1| tak, na werandzie!~Bawić się życzemy wszystkie razem.~ 187 3, 1| tak! na werandzie~Życzemy się bawić wszystkie razem -~ 188 3, 1| uwieńczone,~Mogą bawić się i na werandzie.~HRABINA~ 189 3, 1| drzwi werandy~Essencja zowie się "wszech-wyskokiem"!~Według 190 3, 1| terminologii!~MAGDALENA~opiekując się jedną z panienek~Każdej 191 3, 1| słuszną.~Same musiem znać się na ubraniu~Według pory i 192 3, 1| społecznych -~HRABINA~obchodząc się inną panienką~Jak jej pięknie 193 3, 1| wartość...~HRABINA~Zdaje mnie się, że dziś najwłaściwiej~Błyskotka 194 3, 1| sobie~I nie tylko dzieciom się podoba -~DRUGI I INNI~chórem~ 195 3, 1| chórem~Pierścień pani podoba się wszystkim.~- Wszystkim się 196 3, 1| się wszystkim.~- Wszystkim się podoba pierścień pani.~SZELIGA~ 197 3, 1| Magdaleną siedział, porywając się~Pani swój daje pierścień? - 198 3, 1| SZELIGA~ns.~( mnie zimno się zrobiło!)~HRABINA~do Magdaleny 199 3, 1| SZELIGA~Aklimatyzować się nawykłem,~Jednakże poczuwam 200 3, 1| okrągłą,~Niesłychanie płaszczy się a płaszczy...~Słońce ma 201 3, 1| uskrzydlającego czując.~Wstają i mają się ku drzwiom bocznego salonu.~ 202 3, 2| MAK-YKS~w monologu~Pokazuje się, że jedna chwila~Zwątpienia - - 203 3, 2| sobie~Pistolet ten trąca się o meble,~Jak zbyteczny!~ 204 3, 2| patrząc z dala,~Nie zbliżając się do Fatum nigdy~I nie dotykając 205 3, 2| tyle materialnym?~Tam bawią się; a pan je i pije,~Najszczęśliwszą 206 3, 2| stu-gębna-sława~(Że wyrażę się attykiem znanym),~Będą mówić: " 207 3, 2| rzeczy,~Przyzwoicie mógłby się ożenić..."~Weź pan koszyk 208 3, 3| Mak-Yks, pośpiesz rozerwać się z dziećmi!...~Kiedy Mak-Yks 209 3, 3| wychodzi, od werandy zbliżają się goście.~Otóż główna rzecz 210 3, 3| twarzach!~Państwu przeto się nie uniewinniam,~Że tamci 211 3, 3| dwuznacznie~Coraz mniej już~Czuję się do tego uzdolnionym,~Bym 212 3, 3| rzeczy wzięte razem~Mogłyby się śród cyprysów zmieścić;~ 213 3, 3| zadziwieniem~Coś... stało się w salonie!...~MAGDALENA~ 214 3, 3| jest? -~SZELIGA~Wywrócił się któryś cherubinek!~SĘDZINA~ 215 3, 3| i pierścień stoczył się...~Wcale już nie grają...~ 216 3, 3| poszukamy zaraz...~MAGDALENA~Nim się znajdzie, proszę mój założyć...~ 217 3, 3| nie chcę, lepiej niech się znajdzie.~Raz... ginął już...~ 218 3, 3| doskonałość -~I zapewne, że się mało myli...~SZELIGA~zimno~ 219 3, 3| lodów Grenlandii~Chować się nie mogą ananasy~Dla zbyt 220 3, 3| wszystkie inne,~Niż dopuścić, że się ów zatracił!~SĘDZIA~szukając 221 3, 3| szukając kapelusza~Znajdzie się on, skoro energiczne~Temu 222 3, 3| energiczne~Temu gwoli uczynią się kroki!...~Wkładając rękawiczki~ 223 3, 3| Wkładając rękawiczki~On się znajdzie! zaraz państwu 224 3, 4| próśb... niech pani wstawi się...~O wydeklamowanie nagrobka~ 225 3, 4| u niektórych osób~Nazywa się energią... rygorem...~SĘDZINA~ 226 3, 4| nieźle!~MAGDALENA~Niepokoję się o nerwy Marii...~SZELIGA~ 227 3, 4| i kwita!~SĘDZINA~mając się ku werandzie~Panienki mam 228 3, 4| słudzy,~Ci, co znajdowali się podówczas,~Obszukani byli 229 3, 4| Hrabina zechce chwilkę~Wydalić się na ustęp...~Do żony przez 230 3, 4| prawami?...~SZELIGA~podnosząc się~Bynajmniej - i owszem - 231 3, 4| doznawać afrontu.~Tak bardzo się czuję poniżoną - -~- Ani 232 3, 4| grze fanty.~SĘDZINA~Bawić się nie trzeba tym widokiem,~ 233 3, 5| Mak-Yks i koniec...~MAK-YKS~Ja się rewidować nie pozwalam!~ 234 3, 5| ręką ubiór Mak-Yksa~(Zdaje się, że pistolet - - ostrożnie!)~ 235 3, 5| rewizji -~Oto, czego dotyka się urząd.~W Imię Prawa, pojmany 236 3, 5| jam nie pozwoliła -~Mnie się podobało zgubić pierścień...~ 237 3, 5| URZĘDNIK~obojętnie i zabierając się do pisania~Powieść jest 238 3, 5| zwiększone~O niejasnym zdarzeniu się szerzą.~- Niewstrzymalne 239 3, 5| powstają realne...~Pochylając się do Hrabiny~Szczerym sercem 240 3, 5| konieczna jest.~Do ogółu~(Kto się zgubić chce, ma zawsze drogę!~ 241 3, 5| według mnie obłędem zwie się...)~MAK-YKS~do Durejki~Zaś 242 3, 5| według mnie~Dobitniejszą się mianuje nazwą!~*~Zapomniało 243 3, 5| mianuje nazwą!~*~Zapomniało się już bowiem - widzę:~Że 244 3, 5| mające.~Te zaś pełniąc jest się przyzwoitym!~Do wszystkich~ 245 3, 5| przyjaznych.~HRABINA~porywając się coś mówić~Mak-Yks...~MAK-YKS~- 246 3, 5| tego to powodu~Rewidować się nie pozwoliłem - -~Obszukiwany 247 3, 5| cóż? do tego prawu,~Że się słaby człowiek gdzieś zastrzelą!~* * * * * * * * *~ 248 3, 6| Pozwól, abym Człowiekiem się zajął:~Czy nie chcesz doktora?...~ 249 3, 6| HRABINA~nie podnosząc się z siedzenia~Zaraz - obok -~ 250 3, 6| czułem zbyt... lecz... stało się wszystko.~Do Szeligi~Tylko 251 3, 6| osławią...~HRABINA~poruszając się z siedzenia~Mak-Yks! ze 252 3, 6| HRABINA~milcząc podnosi się - bierze pierścień i idzie 253 3, 6| jakie milczenie stało się -~MAGDALENA~prawie klękając~ 254 3, 6| darowałaś",~(DOPUSZCZAJĄC, ŻE SIĘ PRZY MNIE ZNAJDZIE...)~* * * * * * * * * *~ 255 3, 6| ręka~Gdziebykolwiek skłonić się raczyła,~O! pani - - czyliżby 256 3, 6| jak ów, który~Podałby się za strzelców-książęcia~Dlatego 257 3, 6| szlachetna kuzynko,~Wysoko się mylisz, lecz mylisz się:~ 258 3, 6| się mylisz, lecz mylisz się:~Szczytność dlatego właśnie 259 3, 6| szczytna,~ przypadkiem się nie otrzymuje,~Z niebieskiego 260 3, 6| nadmiar serca,~Okazałby się tylko zręcznym... Ja,~W 261 3, 6| dziewiętnastym-wieku,~Nie raczyłem się w zręcznościach ćwiczyć.~ 262 3, 6| nigdy ?~MAK-YKS~kłoniąc się do jej stóp~Na tak wielką 263 3, 6| nie mój...~MAGDALENA~A mój się mnie znowu~Gdzieś zapodział, 264 3, 6| która~Moralny ma sens, gdy się zbada:~Któż albowiem 265 3, 6| proszę -~Pierwszym stał się powodem... kto tu jest~Sprężyną? - 266 3, 6| Durejko sam sobie stara się ukłon oddać.~Koniec aktu


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL