Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
wzory 1
wzrok 3
wzrostu 3
z 232
z-dluzyc 1
z-istniewa 1
z-obowiazan 1
Frequency    [«  »]
290 nie
270 w
266 sie
232 z
207 to
179 ze
168 jest
Cyprian Norwid
Pierscien Wielkiej-Damy Czyli Ex-Machina-Durejko

IntraText - Concordances

z

    Akt,  Scena
1 Wstep | chwilę nie mających co począć z wieczorem jednym gości, 2 Wstep | niźli głębokie. Wyrażam to z przyczyny, że gdybym określić 3 Wstep | obejrzenia-się-społeczności całej, i z jej najsłuszniejszej wyżyny, 4 Wstep | Arcytrudna to jest robota z tej przyczyny, samo nagie, 5 Wstep | komedią swój utwór, czyli z przyczyny nie groźnego, 6 Wstep | społecznego, jest nieumiejętnym. Z wyjątkiem przyzwoitością 7 Wstep | wiązanego poprawniejszym. A to z tej przyczyny, można 8 Wstep | naśladowaniem!~A uszczerbek z tego wielki bywa... Bowiem, 9 Wstep | początkowania wymagając, a z żadnego statecznej korzyści 10 Wstep | Calderon, Shakespeare, Byron... z wyjątkiem (dla przyzwoitości 11 Wstep | Zosia - dopiero panną z pensji, a prześliczna Maria 12 Osoby | NOWY-SŁUGA - SŁUŻĄCA~PANIENKI Z PENSJI - GOŚCIE~ ~Rzecz 13 1, 1| czytanie~Oto pierwszy promień, z tych, co rażą...~Posuwa 14 1, 1| czytania~Ptaszek taki odlata z kruszyną chleba~I nie pozostawia 15 1, 2| Starannie i czule~Wiem, że pan z nim teraz ma rachunek~Nieco 16 1, 2| Co jest teraz w Japonii, z okrętem,~Skąd i sam list 17 1, 2| indziej ?~Oświecić winna by z licznych względów...~Dobitnie~ 18 1, 2| Cherubin, zbyt szybko~Lecący z pociechą do cierpliwych,~ 19 1, 2| pióro, które spada~Wyrzucone z anielskiego skrzydła...~ 20 1, 2| cały porządek,~Dla kogoś z przyjezdnych oddać wszystko .~ 21 1, 2| wszystko .~Dla pana jakiegoś, z którym chodzi...~Mając się 22 1, 3| SCENA TRZECIA~MAK-YKS~z szczerym westchnieniem za 23 1, 3| Gotyckiego kościoła - - perłowa,~Z ametystowymi szat fałdami~ 24 1, 3| Marii cień dostrzegalny z dala.~Ku wnętrzu~Ciszę umarłych 25 1, 3| całe należy tu do mnie! -~Z politowaniem~Mało-czynnym! 26 1, 3| zaiste, ten bywał,~Kto z załamanymi nie stał dłońmi,~ 27 1, 4| CZWARTA~SĘDZIA~wchodząc z SZELIGĄ ~Jakem Klemens Durejko! 28 1, 4| albo próżniak,~Nie lada kto z ulicy - włóczęga...)~MAK-YKS - 29 1, 4| Rozróżnienie zaś sensu z literą~Należy do prostej 30 1, 4| Dorpackiej - ten uczył,~Bywało, z an-zacem szczególniejszym!~ 31 1, 4| widziałem.~SĘDZIA~prowadząc spór z Mak-Yksem, stanowczo daje 32 1, 4| ważne i żadne...~Dotrzymane z obu stron, lub wcale.~SZELIGA~ 33 1, 4| punktach globowych~Próbowane z pilnością szczególną.~- 34 1, 4| w lesie na wakacjach...~Z zapałem~Natchnienie u Litwina 35 1, 4| zgubionym przypadkiem z pierścienia?~SĘDZIA~bez-rozmyślnie 36 1, 4| niedogodność znaczną,~Że z nich domu stawić niepodobna...~ 37 1, 4| Najprzyjemniej byłoby mnie tezę~Z dorpackiej alumnem akademii~ 38 1, 5| poprowadzę sprawkę? -~Czuły mąż z dobrą czeka nowinką.~SĘDZINA~ 39 1, 5| Harrys~Przysłała na pensję z zapytaniem~O listę-panien...~ 40 1, 5| O listę-panien...~SĘDZIA~z politowaniem~No, to niewiele...~ 41 1, 5| Ona! łącząc słodycz z surowością,~Trzyma cugle 42 1, 5| Klemensulko zna syntezę??~Z pogardą wychodzi.~SĘDZIA~ 43 1, 5| wszystkich, wszelkiej treści!.~Z uśmiechem~Wówczas Klementynka 44 1, 5| uczy...~Zażywając~Dzwoniąc z lekka palcem w tabakierę - -~ 45 1, 5| drzwi okazując~Wyłgiełłówna z rodu... zna swój język.~ 46 1, 5| ani wiedzieć,~Co szumi z nich słowy niemieckimi!~ 47 1, 5| czoło zalewa...~SZELIGA~z lunetą w ręku wchodząc~Dość 48 1, 5| ktokolwiek, lepiej znamy rzeczy.~Z westchnieniem~Ludzie cisi 49 1, 5| Coraz dalej, coraz skorzej, z ziemi...~ nareszcie mówią: " 50 1, 5| Głęboko~Nie każdy-bo, co z sobą rozmawia,~Jest wariatem...~ 51 1, 5| słyszałem był ongi,~Lecz, z dalekiej wracając podróży,~ 52 1, 5| Przenajświętszej Panny~Było obchodzonym z takim blaskiem~Woskowych 53 1, 5| hrabiego przeproszę...)~Z zapałem~Gdzieżby tyle kwiatów! 54 1, 5| kwiatów! robionych róż!~Lilij z liściami srebrnymi -~Drogich 55 1, 5| obłoczek...~Jeśli nic dać z siebie nie może człek,~Wszystko 56 1, 5| wszakże mówię może zbytnio,~Z przeproszeniem pańskim stara 57 1, 6| siebie,~Jakby sprawę toczył z każdym schodem.~MAK-YKS~ 58 1, 6| ja wracam DO SIEBIE. -~Z dwuznacznością~Lecz zostaje 59 1, 6| Durejki!... kończą się...~Z krzywym uśmiechem~Wielkie 60 1, 6| raz!~O synu Salome mówić z NIĄ będę -~Nic - o sobie...~- 61 1, 6| pogrzebem swego serca~Ktoś idący z własną piersią próżną...~*~ 62 1, 6| piersią próżną...~*~Więc!... z pogodną twarzą!...~SZELIGA~ 63 1, 6| wy-ojczyźnia się na stałe...~- A z takowych to zmartwychpowstańców,~ 64 1, 6| nazwisko twe~Pochodzi z Irlandii albo Szkocji?...~ 65 1, 6| nazwiska,~Zwłaszcza dawne - z zatartych kart dziejów,~ 66 1, 6| Zaś pochodzę ja, zaprawdę, z owych,~O których mówiliśmy 67 1, 6| Zeznania posuwam do szczegółów~Z powodu, mnie pan o nie 68 1, 6| podróżach przerzucać się~Z miejsca w miejsce i z tej 69 1, 6| się~Z miejsca w miejsce i z tej treści w ową,~Skracając 70 1, 6| Mak-Yksa stanowczo~Proszę z wszelką otwartością mówić,~ 71 1, 6| SZELIGA~zimno~To jest z przyczyny,~Że pojąć nie 72 1, 6| Nawyknąłem chleb mój z nimi łamać;~Przeto - niźli 73 1, 6| Godzina~Odwiedzin i wizyt (nie z tej sfery~Gości, co zaiste 74 1, 6| Nie tylko JEJ wyglądają z okien...~Po chwili~I-nie 75 2 | AKT II~ ~Jeden z bocznych salonów Willi Harrys.~ ~ 76 2, 1| Jakiż związek ma pierścień z akacją,~Którą wczora burza 77 2, 1| zapomniała...~MAGDALENA~Cóż ty z tego kuzynka chcesz zrobić?~ 78 2, 1| Ja nic - - on zaś sam co z siebie zrobi ?~Czasu nigdy 79 2, 1| życie!~- Raz, widząc go z brodą nie strzyżoną:~"Cóż 80 2, 1| termometry...~Lub tych, co z kart dla dzieci się robi:~ 81 2, 1| społem wywracają,~Skoro jeden z nich i jak się potknie!...~ 82 2, 1| pytanie,~O którym pierw z Ojcem Prowincjałem~Radziłabym 83 2, 1| MAGDALENA~krotochwilnie~Zrobiłam z niej, patrzaj: kapucyna!~ 84 2, 1| powiewem...~Czyta dalej z kartki~"Numer drugi: parę 85 2, 1| czyta~"Zaprosiłam panny~Z całej pensji, kilku małych 86 2, 1| Durejko, ochmistrzynię,~Z mężem swoim."~HRABINA~Wszystko 87 2, 1| wyszlij i te -~MAGDALENA~z uśmiechem~Przejrzę tylko, 88 2, 1| Papieru, bankowy-bilet, z tego~Wyprowadzasz bezzasadne 89 2, 1| kuzynko!~Słowom, które się z ust wydzierają,~Będąc silniejszymi 90 2, 1| tło odmienia, wraz i rzecz z nim.~HRABINA~silnie~Mak-Yks! 91 2, 1| Magdalena w monologu~O! ty... z zeszłorocznym kalendarzem~ 92 2, 1| zeszłorocznym kalendarzem~W ręku - i z rozdartą twoją suknia,~Lecz 93 2, 1| rozdartą twoją suknia,~Lecz z oczyma niebem błękitnymi!~ 94 2, 3| ściśle nie powtarza.~SZELIGA~Z czego może więcej na tym 95 2, 3| kto istotnie przyjął~Jedne z owych postanowień, które~ 96 2, 3| się obroty? - -~SZELIGA~z dziwnym akcentem~Wdzięczny 97 2, 3| SZELIGA~obłędnie~Letnie burze, z gromem i błyskawicą,~Nawet 98 2, 3| gromem i błyskawicą,~Nawet z ulewnym deszczem, miłe...~ 99 2, 3| Kwiatek jeden, ktoś urwał był z okna~(I to błahy!... geranium-pąsowe),~ 100 2, 3| MAGDALENA~I - od razu jest się z nimi blisko...~(Jeżeli spojrzałam 101 2, 3| od razu blisko jest się z nimi.~SZELIGA~W Europie 102 2, 3| doprawdy~Matka moja jest z tej szlachty polskiej,~Co 103 2, 3| szlachty polskiej,~Co przybyła z Armenii...~SZELIGA~dopatrując~ 104 2, 3| nie inaczej~Tworzą, tylko z głównie bacznością,~Aby 105 2, 3| i co chronić!~MAGDALENA~z odrazą~Zepsucie zgadywać 106 2, 3| zdradzonym bywa!~Kiedy tak z uściśnionymi dłońmi zostają, 107 2, 4| rumieniąc~Ja to powiedziałam z tej przyczyny,~I dla tego 108 2, 4| Lecz właściwe, gdy kto z Wschodu wraca,~A którym 109 2, 4| przezroczystym szronem...~HRABINA~z lekką ironią~To znów drugi 110 2, 4| nie nosi?~SZELIGA~gorzko~Z łez jeden - gdy mnie wpadł 111 2, 4| wszystkiego...~Gdy usuwa się nam z rąk fatalnie,~I to może 112 2, 4| Najzupełniej twego jestem zdania:~Z rzeczy ziemskich cokolwiek 113 2, 4| o którym ja mówię, był z łez.~Silniej~Z człowieka 114 2, 4| mówię, był z łez.~Silniej~Z człowieka łez... nie całej 115 2, 4| prawie anielskim,~Bo panienki z pensji przyjdą tańczyć...~ 116 2, 4| SCENA PIĄTA~MAGDALENA~z miejsca do Szeligi, który 117 2, 4| miejsca do Szeligi, który z kapeluszem zatrzymuje się~ 118 2, 4| Ten różaniec... nie jest z Jerozalem.~MAGDALENA~A, 119 2, 4| osobne różańce~Mahometan z Konstantynopola!~MAGDALENA~ 120 2, 4| nie mam,~Skoro ta gdzie z wiadomością kwitnie,~Owszem!... 121 2, 4| radość i rozweselenia~Nie sąż z nabożeństwem zbliżonymi?~ 122 2, 4| A świąt tych tak czekał z upragnieniem!~SZELIGA~Gdy 123 2, 4| Po chwili~Ale i to... nie z przyczyny godzin!~SZELIGA~ 124 2, 4| SZELIGA~mocno~Jeżeli to nie z przyczyny godzin,~Która 125 2, 4| swoją treść głęboką.~, z którymi gdy się znajdujemy,~ 126 2, 4| że cierpień,~Dlatego jej z gruntu kreślę słabość -~ 127 2, 5| tumiej szczególniejszy!~z uśmiechem~Polecenia Marii 128 2, 5| włosów i jednym tchem mówi z płynnością~Miałem zaszczyt 129 2, 5| fajerwerków - które~Zapalane były z pewną sławą~(Że tak pochlebiam 130 2, 5| Tak że mnie na rękach (z przeproszeniem~Wielmożnej 131 2, 5| zostałem po abrys.~MAGDALENA~z ukrytą ironią~Czy nie można 132 2, 5| doskonała - -~SZTUKMISTRZ~z zapałem wielkim~Zrozumiany 133 2, 5| można przeszyć strzałą.~Z kompetencją~Bardzo można... 134 2, 5| popierając grzmotem,~Błyskawicą z lekka budząc efekt,~To uchodzi...~- 135 2, 5| sam artysta.~SZTUKMISTRZ~z zapałem gorącym~Nareszcie 136 2, 5| wchodzi, Magdalena ku niej z wyrzutem~O mało że wszystko 137 2, 5| towarzystwie:~Ty nadbiegasz... i z przekąsem ziemskim,~Widząc 138 2, 5| przeto nadzieję tryumfu!~Z wyrzutem~Doprawdy, że pełnić 139 2, 5| Magdaleno!~- Wyszło mnie z ust może i dzieciństwo,~ 140 2, 5| dziećmi - -~MAGDALENA~z udanym zadziwieniem~- - 141 3 | III~ ~Główny salon Willi - z szerokimi drzwiami na werandę 142 3, 1| hrabia Szeliga!~JEDEN Z GOŚCI~Ta willa~Zewsząd smakiem 143 3, 1| tchnie Pani Hrabiny -~DRUGI Z GOŚCI~I ozdobą jest prowincji 144 3, 1| Hrabiny jest wesoło.~PIERWSZY Z GOŚCI~Bez różnicy wieku 145 3, 1| uczucie też same.~DRUGI Z GOŚCI~Werandy odpatrzeć 146 3, 1| Gdzie Najświętsza-Panna z wysokości~Uśmiech swój rzuciła 147 3, 1| Jak Durejko.~SZELIGA~ns. i z niesmakiem~Tak! coś podobnego...~ 148 3, 1| tak zdawać...~MAGDALENA~z umyślną niezgrabnością~Ty 149 3, 1| niezgrabnością~Ty sama zapytaj, z twym dowcipem,~Czemu on 150 3, 1| wyjścia wchodząc~PIERWSZY Z GOŚCI~Weranda jest, bez 151 3, 1| przeświecał...~PIERWSZY Z GOŚCI~Ach! Pani Hrabino 152 3, 1| odetchnąć...~SZELIGA~U Egipcjan z trumną poufałość~Dochodziła 153 3, 1| ukrywać...~PIERWSZY I DRUGI Z GOŚCI~A, to ślicznie! pani 154 3, 1| SĘDZIA~gwałtownie~Homer z biedy umarł, mój paniczu!~- 155 3, 1| pomysł - to Egipcjan,~Co byli z mumiami ożenieni,~Jedli 156 3, 1| mumiami ożenieni,~Jedli z nimi, pili i tańcowali -~ 157 3, 1| To jest pomysł SMUTNY... z tej przyczyny,~Że miewają 158 3, 1| miewają go ludzie wyzuci~Z pewnego uczucia żywotnego...~* * * * * * * *~ 159 3, 1| stanowiąc;~Kto odrzuci z żywota harfy,~Naddać potrzebuje, 160 3, 1| widoków cmentarnych - -~Z przyczyny tej jest to arcysmętne.~ 161 3, 1| jest to arcysmętne.~Nie z przyczyny nagrobków kamiennych!~ 162 3, 1| Mak-Yks! - żeby nie wyszło z pamięci:~Jutro u mnie być 163 3, 1| panny w salonach niech sobie~Z poważnymi przestają osoby...~ 164 3, 1| ocienionych,~Ramię w ramię, każda z przyjaciółką...~Zwiedzić 165 3, 1| powiedzieć mogłabym~(Lecz, z rozlicznych czerpiąc pedagogi,~ 166 3, 1| puriste!...~PIERWSZY I WTÓRY Z GOŚCI~razem~Arcysłusznie!~ 167 3, 1| MAGDALENA~opiekując się jedną z panienek~Każdej wieńce z 168 3, 1| z panienek~Każdej wieńce z lauru zamieniamy~Na kolory 169 3, 1| panienką~Jak jej pięknie jest z amarantowym~-A Anielka?~ 170 3, 1| i obrączkę.~PIERWSZY Z GOŚCI~Wielki Mogoł mógłby 171 3, 1| MAK-YKS~Wszelki brylant jest z czapki Mogoła,~Albowiem 172 3, 1| była zrobioną.~PIERWSZY Z GOŚCI~Klejnot taki cenę 173 3, 1| SZELIGA~który na ustroniu z Magdaleną siedział, porywając 174 3, 1| MAGDALENA~do Hrabiny z przyciskiem~Dobrze -~SZELIGA~ 175 3, 1| przesilenia,~Które często z przyczyn tajemnych -~ 176 3, 1| wpływom.~Jest to czasem i z moralnych przyczyn:~Rozczarowanie 177 3, 1| tak istotnie,~Że można być z ducha zaziębionym!~(Wyrażenie, 178 3, 1| bocznego salonu.~MAGDALENA~z udaną obojętnością~Jakże 179 3, 2| sobie skończyć...~Do siebie z uśmiechem~Słusznie Byron 180 3, 2| Którzy, na tragedię patrząc z dala,~Nie zbliżając się 181 3, 2| Dobitnie~Tu panny z całej tej prowincji,~Jako 182 3, 2| to mu radzi~Durejkowa, z Chrześcijanki sercem!~MAK-YKS~ 183 3, 3| Mak-Yks, pośpiesz rozerwać się z dziećmi!...~Kiedy Mak-Yks 184 3, 3| śliczny fajerwerk!~PIERWSZY Z GOŚCI~Ha-a! istotnie, że 185 3, 3| myśl arcydzielna.~WTÓRY Z GOŚCI~Każda myśl Hrabiny 186 3, 3| feniksem -~SĘDZIA~Który wstawa z ognia jak fajerwerk!~PIERWSZY 187 3, 3| imainację...~SĘDZIA~doskakując z głębi sceny~Wyobraźnię wschodniego 188 3, 3| niekiedy podwieczorek,~Złożony z łakoci, byłby słodkim!...~ 189 3, 3| odmładnia!~PARĘ OSÓB RAZEM~z zadziwieniem~Coś... stało 190 3, 3| dzieci.~MAK-YKS~wchodząc z salonu~Wstążka pękła!... 191 3, 3| proszę mój założyć...~HRABINA~z dziwnym przyciskiem~Daruj!... 192 3, 3| krzewu...~MAGDALENA~grożąc z uśmiechem~Zacznę bronić 193 3, 3| Dzień w dzień ręką ocierając z kurzu,~Człek i we śnie zgadłby 194 3, 4| SĘDZINA~To naśladowanie z Lamartine'a!~PIERWSZY I 195 3, 4| nagrobka~Dla wiernego pudla z Durej-Woli!~MAGDALENA~Może 196 3, 4| RAZEM~Wytwornie!!~PARĘ OSÓB~z zadziwieniem~Coś zaszło 197 3, 4| zagaił.~MAK-YKS~wchodząc z salonu-gry~Pan Durejko sprowadził 198 3, 4| sprowadził policję!~PIERWSZY Z GOŚCI~Skoro poszukiwanie 199 3, 4| należy ganić.~Niezwłoczność z takowym sprawy stanem~W 200 3, 4| tak wrażliwa...~PIERWSZY Z GOŚCI~Zróbmy salon na stronie - -~ 201 3, 4| salon na stronie - -~DRUGI z GOŚCI~Hrabinę~Uprośmy, by 202 3, 4| Hrabinę~Uprośmy, by pozostała z nami~Deklamacji posłuchać - 203 3, 4| wypadek był w Hamburgu~(Gdzie z Margrabią jeździłem) - tam, 204 3, 4| Dwuznacznie~A jeśli przypadkiem z panów który,~Chustkę z krzesła 205 3, 4| przypadkiem z panów który,~Chustkę z krzesła podejmując, w kieszeń~ 206 3, 4| DZIEWECZKA~wbiegając z salonu~Nic zabawniejszego 207 3, 4| zabawniejszego jak panowie~Z powywracanymi kieszeniami!~ 208 3, 5| straż i Sędzia wchodzą z salonu.~URZĘDNIK~Jeszcze 209 3, 5| HRABINA~wyciągając rękę z siedzenia~Mak-Yks jest mój 210 3, 5| uwagę zwrócić,~Że tu dzieci z całej okolicy~ przytomne - 211 3, 5| wytwornie znać musimy~Wprost z przyczyny naszych powinności).~ 212 3, 5| cierpi...~Gadki - gadki!... z których potem naraz~Osławienia 213 3, 5| pewno umie cenić~Klementyna z Wyłgiełłów Durejko...~W 214 3, 5| wszystkich~Skrócę wam treść...~Z wysileniem~- resztę sil 215 3, 5| nikogo nie zastałem w domu~Z powinnych mych, lub dla 216 3, 5| miałem myśl,~Najgminniejszą z myśli tego świata:~To jest - 217 3, 5| pistolet.~Oto broń jest - -~Z innej kieszeni~- to zaś... 218 3, 5| Złamki chlebów wziętych z tego stoła...~Donośnie~Dwie 219 3, 5| zdarzenie szczególne...~SĘDZIA~z natchnieniem~Drabinkę przystawić - 220 3, 5| SĘDZIA~wybiegając~Drabinkę z werandy ogrodową!...~URZĘDNIK~ 221 3, 6| HRABINA~nie podnosząc się z siedzenia~Zaraz - obok -~ 222 3, 6| HRABINA~poruszając się z siedzenia~Mak-Yks! ze mną 223 3, 6| wszędzie pojedziesz,~Do każdego z Domów w okolicy,~I gdzie 224 3, 6| Mak-Yks! odpowiedz...~MAK-YKS~z ukłonem~Pani! BRYLANT twój 225 3, 6| pani - - czyliżby niesła z sobą~Najdroższą rzecz, to 226 3, 6| przypadkiem się nie otrzymuje,~Z niebieskiego ona idąc źródła,~ 227 3, 6| Która w odwet omylą go z czasem?...~*~Mężczyzna, 228 3, 6| go - spełnię.~MAGDALENA~z zapałem~Mario! jesteś wielka!~ 229 3, 6| lub nie ma dziś,~Lub nie z tego świata...~HRABINA~ 230 3, 6| OSÓB~ku werandzie~Całe jak z gwiazd!!~DUREJKOWA~patrząc 231 3, 6| lecz udania...)~PIERWSZY Z GOŚCI~Udanie-ogniste!... 232 3, 6| Udanie-ogniste!... ani słowa.~WTÓRY Z GOŚCI~Ani słowa!... że nie


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL