| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] dnia 6 dnie 4 dniowym 1 do 163 dobieglszy 1 dobitnie 3 dobitniej 1 | Frequency [« »] 207 to 179 ze 168 jest 163 do 147 na 119 magdalena 111 szeliga | Cyprian Norwid Pierscien Wielkiej-Damy Czyli Ex-Machina-Durejko IntraText - Concordances do |
Akt, Scena
1 Wstep | wywieszając ryciny Grandville'a do bajek Lafontaine'a, uwyraźnił 2 Wstep | tragiczność, nie dochodząc do zgonów i do wylania krwie, 3 Wstep | nie dochodząc do zgonów i do wylania krwie, dawała, że 4 Wstep | Mniemam, iż podobnież i co do wzmianek Chowanny albo Ojczyźniaka 5 Wstep | Trentowskiego, i niemniej co do poezji Mickiewicza, należy 6 Wstep | popularności, należą przez to samo do krainy przysłów i stają 7 Wstep | krzesłach teatru skupia się.~Co do moralnego zadania, mniemam, 8 Wstep | haute-comédie", głównie otwiera pole do budującego działania wobec 9 Wstep | jednym zebrzmieniu wyrazów! ~Do szeregu tych to trudności 10 Wstep | społecznościach, w których, do ważenia i używania prawdy 11 Wstep | trudności nieco we wstępie do mojej Białej-Tragedii skreślić 12 1, 1| niż ile dałem!~Wracając do czytania~Ptaszek taki odlata 13 1, 2| i ja prosić~O protekcję do hrabiny Harrys~Dla onego 14 1, 2| szybko~Lecący z pociechą do cierpliwych,~Traci nieraz 15 1, 3| powietrze,~Które całe należy tu do mnie! -~Z politowaniem~Mało-czynnym! 16 1, 4| dyskrecja...~Głośno~Co komu do tego, czy lokator -~Dwu-stronnie~( 17 1, 4| zaś sensu z literą~Należy do prostej prawa wiedzy,~Którego 18 1, 4| choć na teraz polubownym).~Do Szeligi~Astronomię pan zna - 19 1, 4| ulica to, lecz zajazd owdzie~Do pałacu, na lewo, w tym parku.~ 20 1, 4| gałęzie klonów i akacyj -~Do hrabiny Harrys on należy,~ 21 1, 4| Durejkowej-pensja pełna panien!~SZELIGA~do siebie, w oknie~Któryż kiedy 22 1, 4| wszelako pozostają -~SZELIGA~do siebie~(Powóz Jej... i nawet 23 1, 4| kraniec szaty!...)~SĘDZIA~do Mak-Yksa, głośniej~Co do 24 1, 4| do Mak-Yksa, głośniej~Co do umów, są ważne i żadne...~ 25 1, 4| musi jaśnieć Wenus!~SĘDZIA~do Mak-Yksa~Właśnie że decyzja 26 1, 4| poodmienia!~Obracając się do Szeligi-patetycznie~Wenus 27 1, 4| obserwacje.~SĘDZIA~gwałtownie do Mak-Yksa~Acan się wyniesie 28 1, 4| Mak-Yks wychodzi:~SĘDZIA~do Szeligi~Lokator ten musiałby 29 1, 4| powodów, których wyjaśnienie~Do osobnego należy paragrafu -~ 30 1, 4| Te są (za pozwoleniem) do czegóż?...~Na cóż, rad bym 31 1, 4| Litwina jest jak nic!...~Do Szeligi~Wszakże zna pan 32 1, 4| Obojej płci wiedzę stosując~Do tego, co panna znać powinna -~( 33 1, 4| akademii~Podjąć - lecz powróćmy do układów...~*~Dolny i ten 34 1, 4| chwilę~Samotności, od doby do doby -~Oto wszystko czego 35 1, 4| czego potrzebuję - -~SĘDZIA~do Salome~Czy słyszałaś dobrze, 36 1, 5| przyszedł czas i rygor -~Do Salome~Dodzwonić się nie 37 1, 5| niepodobna.~Więc złożyć tak, jak do przeniesienia,~Lub ażeby 38 1, 5| Astronomie~I o apartamentach do wzięcia - -~- Ciekawa, jak 39 1, 5| panienko!~Obracając się~Akt do faktu jest "jak pięść do 40 1, 5| do faktu jest "jak pięść do nosa".~Nieakademickie wyrażenie,~ 41 1, 5| najmniejszej robi się tak -~SZELIGA~do Salome~Lokator, jakkolwiek 42 1, 6| Nieraz się ubrawszy od stóp do głów,~Odprawia pielgrzymki 43 1, 6| nadchodzi ktoś, szemrząc do siebie,~Jakby sprawę toczył 44 1, 6| monologu~Zaiste że - ja wracam DO SIEBIE. -~Z dwuznacznością~ 45 1, 6| światłości, ani księżyca.~Do siebie~Po-tylekroć TAM byłem... 46 1, 6| się słyszeć przybyłemu - do Mak-Yksa~Po sąsiedzku, witam!~ 47 1, 6| Europy...~- Zeznania posuwam do szczegółów~Z powodu, iż 48 1, 6| zarabiać i kształcić się~Do niedalekiego można stopnia!~ 49 1, 6| Takimże samym być astronomem!)~Do Mak-Yksa stanowczo~Proszę 50 1, 6| odbiegając od okna i wychodząc, do Szeligi~Żegnam.~SZELIGA~ 51 2, 1| nazywać je sobie życzę) -~Co do drugiej jednakże nadmienię,~ 52 2, 1| rzecz zaprawdę zmysłowa~(Do której nie przywiązuję ceny),~ 53 2, 1| telegram... lecz wróćmy~Do uporządkowania zatrudnień,~ 54 2, 1| surowo~Mieć sobie będę zawsze do wyrzucenia,~Że popełniłam 55 2, 1| popełniłam coś podobnego do kłamstwa,~Ale ta Szeligi 56 2, 1| ziemska-miłość,~Niekiedy podobna do uporu,~Dała mnie myśl nasunąć 57 2, 1| napis telegramu~"Wracając do Ziemi, nawiedzę ją..."~MAGDALENA~ 58 2, 1| konieczne są w telegramie,~"Do Ziemi" - znaczyć ma: do 59 2, 1| Do Ziemi" - znaczyć ma: do dóbr swoich,~"Ją" - znaczy 60 2, 1| zostawmy to... i wróćmy~Do dziennego prac naszych porządku.~ 61 2, 1| słówka~Zbliżonego najmniej do nadziei -~Całej to zręczności 62 2, 1| przyjmę przed wyjazdem -~Do Magdaleny~Mak-Yks! - jakbym 63 2, 1| wieku, wzrostu, i tak samo~Do cichego ułożonej życia...~ 64 2, 1| mnie czasu już zostawa!~Do Magdaleny~O czymże mówiliśmy 65 2, 1| nieco powolniej...~HRABINA~do Sługi~Niechże wnijdzie, 66 2, 1| Osobista - - i nie należąca~Do "ogólnej atmosfery świata,~ 67 2, 1| albowiem nasz jest coś podobnym~Do tych miernych artystów... 68 2, 1| przyszłość sztuki chcą nakłonić~Do zamknięcia się w ich korporacji!~- 69 2, 1| Zapomniałam mej książki~Do nabożeństwa - biorąc w zamian~ 70 2, 1| MAGDALENA~Oto książka twoja - - do widzenia.~Hrabina wychodzi.~ 71 2, 2| zarządziła stosownie...~Do Starego-Slugi~Cofnąć trzeba 72 2, 2| ubiór - zajmuje miejsce - i do Sługi~- teraz, proszę.~ ~ 73 2, 3| odszedłszy,~Nie wracam aż teraz do Europy -~Którą opuszczając, 74 2, 3| Europy -~Którą opuszczając, i do której~Gdy powracam, znów 75 2, 3| przyjmuje listy na pocztę. Do Szeligi~Instrukcje jej są 76 2, 3| Droga arcypraktyczna - do chwili,~W której nagle się 77 2, 4| drugi telegramu wykład -~Do Szeligi, pokazując na Magdalenę~ 78 2, 4| treść~Zniechęcić się można do wszystkiego...~Gdy usuwa 79 2, 4| Przybywają w czas do komitetów~I, cokolwiek pełnią, 80 2, 4| cokolwiek pełnią, pełnią lepiej!~Do Szeligi pojedyńczo~Mamy 81 2, 4| palców Szelidze i, uchodząc~Do widzenia wieczorem...~SZELIGA~ 82 2, 4| PIĄTA~MAGDALENA~z miejsca do Szeligi, który z kapeluszem 83 2, 4| Różnobarwne zbliżając kamienie~Do blasku płci, lub do rękawiczki.~- 84 2, 4| kamienie~Do blasku płci, lub do rękawiczki.~- Podobną użyteczność, 85 2, 5| SZÓSTA~MAGDALENA~zbliża się do stołu i, podnosząc swą rękawiczkę~ 86 2, 5| fajerwerk - - doprawdy!~Do Sługi~Niechże wnijdzie - 87 2, 5| Dalej zeszedłem więc do rzeczy prostszych:~Do słońc, 88 2, 5| więc do rzeczy prostszych:~Do słońc, gwiazd, komet...~ 89 2, 5| w tej mierze~Zastosujesz do baczności mojej.~HRABINA~ 90 2, 5| tym... może by i przyszło~Do wygluzowania zupełnego,~ 91 3 | na werandę i pobocznymi do salonów innych.~ ~ 92 3, 1| wiele osób.~MAK-YKS~zbliżony do obnoszącego ciasta~A nie 93 3, 1| czyni tę uwagę -~SZELIGA~do Magdaleny~Kto jest Mak-Yks? 94 3, 1| się nie można -~MAGDALENA~do Szeligi~Pan (co wiele widziałeś 95 3, 1| Wyobraźnia zamarzła!~MAGDALENA~do Hrabiny~Wybornie!~Ciągle 96 3, 1| coś podobnego...~MAGDALENA~do Szeligi~Czemu pan znowu 97 3, 1| smutny?~HRABINA~idąc umyślnie do Szeligi~Jeśli pan smutny,~ 98 3, 1| przyjmie.~SZELIGA~zbliżając się do stołu~Powiadają, że smutni 99 3, 1| trumną poufałość~Dochodziła do spół-wieczerzania - -~SĘDZIA~ 100 3, 1| brzmi wiersz Durejkowej -~Do pani Durejko~Jak jest ten 101 3, 1| wiersze robi!...~SĘDZINA~do męża~Dajże pokój - śliczny 102 3, 1| śliczny przykład pannom!~Do obecnych~Klemensulko sobie 103 3, 1| zgłębić usiłował.~MAGDALENA~do Szeligi~Jak ten pomysł grobu 104 3, 1| HRABINA~zbliżając się do mówiących~Co tu państwo 105 3, 1| Lub dwie różne, stosownie do wieków.~SĘDZINA~Ja głosuję 106 3, 1| wszystko, co jest... aż do murów!~WSZYSTKIE RAZEM~Na 107 3, 1| essencji -)~SĘDZIA~doskakując do drzwi werandy~Essencja zowie 108 3, 1| lauru zamieniamy~Na kolory do włosów stosowne -~Jak jej 109 3, 1| jej pięknie w niebieskim?~Do panienki~- a Marta?~Dziewczynka 110 3, 1| Wielkim kołem równo i wesoło -~Do Mak-Yksa~A pan będziesz 111 3, 1| cofnę od grania...~MAGDALENA~do Hrabiny z przyciskiem~Dobrze -~ 112 3, 1| zimno się zrobiło!)~HRABINA~do Magdaleny donośnie~Ona swój 113 3, 1| wysłuchawszy Szeligi mówienie, do Hrabiny~Daj swój pierścień, 114 3, 2| zamierzało sobie skończyć...~Do siebie z uśmiechem~Słusznie 115 3, 2| dala,~Nie zbliżając się do Fatum nigdy~I nie dotykając 116 3, 2| zrobi~Jak młodzieniec miły i do rzeczy,~A lat wiele mówić 117 3, 2| Będą mówić: "Mak-Yks jest do rzeczy,~Przyzwoicie mógłby 118 3, 2| MAK-YKS~Służę pani - co zaś do jej uwag,~Myślę, że są dla 119 3, 2| jeżeli,~Kurzem biały od stopy do czoła,~Znosi spiekę... chłodzi 120 3, 2| tłoczonym pyłem~I zawracające je do ziemi~Przez każdego listka 121 3, 2| pan kawałków nie tłumaczy~Do deklamowania dla panienek?...~ 122 3, 3| krąży w salonie - - i dosyć.~Do gości~Niespokojna byłam 123 3, 3| ma słuszność...~MAGDALENA~do Szeligi~Cóż pan mniema~O 124 3, 3| Coraz mniej już~Czuję się do tego uzdolnionym,~Bym w 125 3, 3| ich myśli...~- Zbliżenie do dzieci styl odmładnia!~PARĘ 126 3, 3| Kiedy Hrabina wychodzi do salonu-gry - Magdalena półgłosem~ 127 3, 3| SŁUGA~ze szczotką wchodząc do salonu~Wszystkim ręczę, 128 3, 3| słowa są ważne...~Tajemniczo do Magdaleny~Co może być wart 129 3, 3| przywiązuje~Wiary rodzaj do tego klejnotu.~Wolałaby 130 3, 4| natchnienie...~PIERWSZY GOŚĆ~do Sędziny~Małżonek,~Jeśli 131 3, 4| latorośle...~PIERWSZY GOŚĆ~do Szeligi i Magdaleny~Niech 132 3, 4| pan swoje także doda słowo~Do naszych próśb... niech pani 133 3, 4| MAGDALENA~Może lepiej czekać aż do chwili,~Gdy zapalą fajerwerk.~ 134 3, 4| mam zwyczaj w takim razie~Do ogrodu posyłać po kwiatki,~ 135 3, 4| Wydalić się na ustęp...~Do żony przez ramię Hrabiny~ 136 3, 5| pozwalam!~SĘDZIA~(Po nitce do kłębka dochodzimy...)~MAK-YKS~ 137 3, 5| obojętnie i zabierając się do pisania~Powieść jest już!... 138 3, 5| realne...~Pochylając się do Hrabiny~Szczerym sercem 139 3, 5| jest...~- Skąd ten pozór?~Do Urzędnika~Proszę błahych 140 3, 5| takim, zeznanie to cofam.~Do Sędziego~Nie widzę tu bowiem 141 3, 5| razie cofnąć konieczna jest.~Do ogółu~(Kto się zgubić chce, 142 3, 5| obłędem zwie się...)~MAK-YKS~do Durejki~Zaś to, co pan robisz, 143 3, 5| pełniąc jest się przyzwoitym!~Do wszystkich~Skrócę wam treść...~ 144 3, 5| darowałam pierścień!~MAK-YKS~do Hrabiny~Niech Hrabina raczy 145 3, 5| Jestem... człowiek: cóż? do tego prawu,~Że się słaby 146 3, 5| werandy ogrodową!...~URZĘDNIK~Do Mak-Yksa~Panu! naprzód, 147 3, 5| zbytnie~Ze strony urzędnika...~Do straży~Ustąpcie!~Wychodzą.~ 148 3, 5| Ustąpcie!~Wychodzą.~HRABINA~do Urzędnika~Żegnam go.~URZĘDNIK~ 149 3, 6| nie wgląda w to.~MAK-YKS~do Szeligi~To jest nic... przysiędę 150 3, 6| lecz... stało się wszystko.~Do Szeligi~Tylko jeszcze - 151 3, 6| Tylko jeszcze - dwa słowa do pana...~Szybko i poufnie~ 152 3, 6| pierw wszędzie pojedziesz,~Do każdego z Domów w okolicy,~ 153 3, 6| został Członkiem-Komitetu~Do wieczystej zapisanym księgi~ 154 3, 6| bierze pierścień i idzie do krewnego swego~Mak-Yks! 155 3, 6| jesteś wielka!~SZELIGA~do Hrabiny~Pani! pozwól, bym 156 3, 6| Obiecałem mu albowiem podróż~Do Nowego-Świata, za Ocean.~- 157 3, 6| Obietnicę tę na teraz cofam!~Do Mak-Yksa~Słowo złamać - 158 3, 6| niezbędną...~Przystępuje do Mak-Yksa i bierze go za 159 3, 6| nigdy ?~MAK-YKS~kłoniąc się do jej stóp~Na tak wielką odległość... 160 3, 6| co mówi?... nie wie...~Do krewnego~Ty tak mówisz,~ 161 3, 6| dłonie uściskując.~HRABINA~do Magdaleny~Magdaleno! ręki 162 3, 6| wyśmienita!...~SĘDZIA~doskakując do żony~(Kto jest miłującym 163 3, 6| jednak NIGDY~NIE MA SOBIE NIC DO WYRZUCENIA!~Że - nareszcie